Dodaj do ulubionych

Kot ze schroniska

08.04.18, 14:58
Chcemy wziąć dorosłego kota ze schroniska. W domu mam jeden egzemplarz - 7letniego brytyjczyka, spokojnego, nieśmiałego, nieco lękliwego. Miał kilka krótkich spotkań z innymi kotami i był nastawiony przyjaźnie, zaciekawiony, nieagresywny. Jak się do tego zabrać? Jak długo ma trwać kwarantanna? Jakie badania zrobić u weterynarza? Czy koty w schronisku są przebadane w kierunku chorób zakaźnych?
Obserwuj wątek
    • ardzuna Re: Kot ze schroniska 08.04.18, 16:19
      Po pierwsze, kot powinien być również spokojny i dobrze żyjący z innymi kotami. Minimum 2-letni, ale jeśli tak młody, to naprawdę bardzo spokojny. Maksimum nie ma, może być dowolnym staruszkiem. W ogóle nie stosujemy kwarantanny, tylko stopniowe wprowadzanie kotów do siebie przy zachowaniu zasady izolacji (poczytaj w internecie o socjalizacji z izolacją).

      Po drugie, twój kot powinien mieć aktualne szczepienie na choroby zakaźne (przy wprowadzeniu dowolnego drugiego kota niezależnie od źródła pochodzenia). Powinien być także wykastrowany, ale zakładam że jest.

      Po trzecie wszystko zależy od schroniska. Są takie gdzie robi się badania na FIV i FeLV (teraz to już chyba dość dużo robi), są takie gdzie ich nie ma. Zanim poprosisz o badanie kota który nie ma tych badań w kierunku FIV i FeLV, upewnij się ze w razie wyniku dodatniego kot nie zostanie uśpiony (to już się chyba rzadko zdarza ale kiedyś bywało normą). Jeśli twój kot nie jest z prawdziwej hodowli albo był kotem wychodzącym, również może mieć FIV i FeLV, dlatego zanim zbadasz nowego, trzeba zbadać twojego.

      Są schroniska z dobrym wolontariatem i bez wolontariatu. Jeśli jest sensowny wolontariat w tym schronisku, skontaktuj się z wolontariuszkami, opowiedz o swoich oczekiwaniach co do kota i poproś o rekomendacje oraz przypilotowanie adopcji.

      U weterynarza po adopcji można zrobić przegląd kotka - morfologię i biochemię, pakiet tarczycowy jeśli kot jest starszy, mocz.

      Nie warto robić badań na koronawirusa ani prosić o nie w schronisku. One nie są nic warte. Jak masz więcej pytań, odezwij się do mnie na priva na maila gazetowego. Są miasta, gdzie mogę cię bardziej pokierować przez znajomych. Z jakiego rejonu Polski jesteś?
      • black-cat Re: Kot ze schroniska 08.04.18, 20:48
        Dzięki. Jestem z W-wy. Mój kot ma 7 lat, niewychodzący, wykastrowany, z prawdziwej hodowli, regularnie szczepiony i odrobaczany. Nie chciałabym, żeby złapał coś od przybysza. Zależy mi na dorosłym, spokojnym, najlepiej wykastrowanym kocurze. Mój to leniwiec i mały, temperamentny kociak byłby dla niego zdecydowanie źródłem stresu.
        • mamtrzykoty Re: Kot ze schroniska 08.04.18, 20:56
          Wejdź na strone schroniska na paluchu i obejrzyj sobie koty do adopcji, każdy jest opisany.
          Można też zadzwonic do wolontariuszki opiekujacej się kotem i porozmawiać.
        • ardzuna Re: Kot ze schroniska 08.04.18, 22:28
          black-cat napisała:

          Zależy mi na dorosłym, spokojnym, najlepiej wykastrowanym kocu
          > rze. Mój to leniwiec i mały, temperamentny kociak byłby dla niego zdecydowanie
          > źródłem stresu.

          Jeśli to Warszawa, to odezwij się do mnie na priva, pomogę. Są dwie opcje, jedna to adopcja kota bezpośrednio ze schroniska, druga z domu tymczasowego grupy wolontariuszek schroniskowych, zabranego wcześniej ze schroniska i wyleczonego. Są tam właśnie takie koty, jak byś chciała. Adoptowanie takiego kota zwalnia miejsce następnemu choremu i potrzebującemu. Twoje oczekiwania co do kota są bardzo rozsądne.
          • black-cat Re: Kot ze schroniska 08.04.18, 23:56
            Wysłałam. Przeczytałam jeszcze o karmach i trochę się wystraszyłam. Mój chorował na zapalenie jelit, od kilku lat jest na suchej Gastro Intestinal RC, jest to jedyna karma po której nie ma nawrotów biegunki. Czy da się pogodzić dwa koty i dwa rodzaje karm? smile
            • dziennik-niecodziennik Re: Kot ze schroniska 09.04.18, 00:08
              Da sie. Kumpela ma dwa koty, jeden zdrowy,drugi z cukrzyca, kazdy je inna karme w innych porach i jakos daja rade
              • ardzuna Re: Kot ze schroniska 09.04.18, 01:00
                Trzeba po prostu je karmić oddzielnie i potem zabierać karmę (zresztą wystawianie karmy na stałe nie jest rekomendowane przez behawiorystów). Są też gadżety - dozowniki pokarmu zaprogramowane na chip konkretnego kota.
                • karme-lowa Re: Kot ze schroniska 09.04.18, 08:11
                  Ardzuna, czyli sucha karma nie ma być przez cały czas dostępna dla kota?
                  • mamtrzykoty Re: Kot ze schroniska 09.04.18, 08:53
                    Odpowiem Ci pytaniem, choć ja nie Ardzuna.

                    Czy np to:

                    image.ceneostatic.pl/data/products/15172291/i-nestle-platki-550g-nesquik-kul-zboz-czekol-pacific.jpg

                    powinno być cały czas dostepnę do jedzenia dla twoich dzieci?

                    Podawanie kotu suchej karmy, to taki sam pomysł, jak karmienie dzieci płatkami śniadaniowymi, zamiast normalnego, zdrowego jedzenia. Długo sie na tym być zdrowym nie da, choć według producenta zawierają wszelkie potrzebne do życia składniki.
                    • karme-lowa Re: Kot ze schroniska 09.04.18, 10:05
                      Pytam dlatego, że w schronisku mówili, że koty mają mieć stały dostęp do suchej karmy.
                      • dziennik-niecodziennik Re: Kot ze schroniska 09.04.18, 10:48
                        Z jednej strony tak sie mowi, ale z drugiej - sa koty ktore ile im dasz, tyle zjedza, przewaznie wiecej niz potrzebuja. A jest jakas norma jednak, ktora warto trzymac zeby kot sie nie utuczyl i zachowal forme. Wszedzie, na kazdym kocim zarciu, przysmakach itd piszą zeby uwzglednic podana porcje w bilansie dziennym i skorygowac ilosc. Zarcie suche dostepne non stop to uniemozliwia.
                        • ardzuna Re: Kot ze schroniska 09.04.18, 17:38
                          Mało kto w schronisku mówi z sensem o żywieniu kota, zwłaszcza weterynarze wink Jeśli już to najczęściej wolontariusze ale też nie wszyscy.
    • dziennik-niecodziennik Re: Kot ze schroniska 08.04.18, 17:15
      Dogadaj sie z weterynarzem na taki uklad: odbierasz rano kota ze schroniska, jedziesz do weta, robisz przeglad kota, leczenia, szczepienia, jak trzeba to kwarantanna i dopiero takiego odbierasz. To oczywiscie kosztuje, ale bedziesz wiedziała ze oba koty sa i beda zdrowe.
      Chyba ze schronisko zalatwia szczepienia itd - powinno byc w dokumentach - to do domu.
      • ardzuna Re: Kot ze schroniska 08.04.18, 18:10
        Nie ma żadnego sensu w robieniu kotu pseudokwarantanny u zewnętrznego weterynarza.
        • dziennik-niecodziennik Re: Kot ze schroniska 08.04.18, 18:38
          Zalezy od schroniska. To jest wyjsciowe. Jak schronisko zadbalo to git i nie trzeba. Jak nie - to dla bezpieczenstwa wlasnego kota warto. U nas w schronisku jest zaglebie kociego kataru, nie chcialabym tego przywlec swojemu domowemu kotu...
          • ardzuna Re: Kot ze schroniska 08.04.18, 19:24
            Tak jak wspomniałam, taka pseudokwarantanna u weterynarza nie ma żadnego sensu.

            Każdy kot może być nosicielem kociego kataru, również w hodowlach koty chorują. Nosicielstwo kociego kataru jest bez żadnego związku z aktualnym stanem zdrowia kota (występowaniem objawowego kociego kataru) i może trwać całe życie. Nie oznacza to jednak że nasz domowy kot przebywający w dobrych warunkach, odżywiony i szczepiony w ogóle zachoruje nawet jeśli weźmiemy chorego objawowo kota. Trzeba by mieć sporego pecha żeby tak się stało. Za to w każdym chyba schronisku zestresowane koty chorują na kk, niektóre już przyjeżdżają z kk inne zaczynają chorować na miejscu.

            Wirus kociego kataru można przynieść naszemu kotu na butach. Słyszałam także o jednostkowych ale jednak przypadkach zarażenia kota przez właściciela, niemniej jednak mimo korelacji czasowej oczywiście być może była to nieprawda jeśli chodzi o ciąg przyczynowo-skutkowy. Dlatego szczepimy także koty niewychodzące.

            Tak czy siak organizowanie kotu kwarantanny w miejscu do którego wciąż przychodzą nowe chore koty jest nonsensem. Taka kwarantanna ze względu na kk nie jest w ogóle potrzebna.
            • karme-lowa Re: Kot ze schroniska 08.04.18, 20:58
              Przepraszam autorkę za to, że się wetnę, ale mam pytanie do Ardzuny.
              Ardzuna - moj schroniskowy kot chyba walczy o jedzenie. Nie dopuszcza brata do miski (mają dwie osobne), wyjada mu jedzenie (brat mu ustępuje), jest ciągle w kuchni, zjada wszystko co spotka na drodze. Po kastracji zauważyłam, że mniej je. Ale nadal "walczy" o miskę. Zabrany z dobrego schroniska, jedzenie dobre, w normalnych ilościach, bez walki o jedzenie.
              Niemalnie jakby mógł, to by mieszkał i spał obok miski.
              Minie mu to? To jest normalne zachowanie?
              • ardzuna Re: Kot ze schroniska 08.04.18, 22:24
                Ojej, to jest cały ogromny temat wymagający ustalenia wielu spraw, jak np. czym karmisz kota, w jakich ilościach, od jak dawna tak się zachowuje, jak dawno go adoptowałaś i czy tyje przy takim zachowaniu. I czy po adopcji ze schroniska dałaś mu czas, żeby się przekonał ze ma stałą dostępność pokarmu (standardowo przez jakiś czas po adopcji powinnaś karmić kota do woli, żeby odpuściło mu dążenie do najedzenia się na zapas).
              • mamtrzykoty Re: Kot ze schroniska 08.04.18, 22:32
                A długo go już masz?
                Moja kocica przestała sie tak zachowywać po ok. trzech miesiącach.
                Przez te trzy miesiące musiałam stać nad jedzącymi kociakami i pilnować, bo kocurek jadł bardzo powoli, a ona chap, chap i już nic w misce nie miała i wtedy pchała sie do jego miski. Więc jak tylko zjadła, to ją brałam na ręce i puszczałam, dopiero wtedy, gdy on od miski odszedł, wtedy pędem leciała, aby dojeść, to co on zostawił. Teraz są u mnie już 7 miesięcy i problemu z jedzeniem nie ma, nakładam do misek i koty sobie powolutku podjadają czasem i przez parę godzin po troszkę, zanim wszystko zjedzą i wymieniają się miskami.
                • karme-lowa Re: Kot ze schroniska 08.04.18, 22:43
                  Mamy go od listopada. Jedzenie miał zawsze nie ograniczone. Kiedyś jadał gotowanego kurczaka/surowiznę/ puszkę. Teraz tylko 2 rodzaje puszek. I suchą karmę. Nie chce żadnej Josery, RC. Nic z górnej półki. Apetyt jest mniejszy, ale nadal się rzuca na jedzenie😞
                  • karme-lowa Re: Kot ze schroniska 08.04.18, 22:45
                    Zachowuje się tak od zawsze. Miał ok 3 miesiące jak go wzięliśmy. Niestety, drugi kotek ma wynoszone jedzenie do drugiego pokoju i zamykane drzwi bo inaczej się nie da.
                    • ardzuna Re: Kot ze schroniska 08.04.18, 23:05
                      Josera i RC to nie jest górna półka. Mimo wszystko starałabym się przestawić go na wartościową karmę bezzbożową. Tu masz przewodnik po karmach forum.miau.pl/viewtopic.php?f=1&t=183659 zacznij od tych ze średniej półki i nie kupuj więcej niż jedną puszkę naraz, kotecek może nie być zainteresowany na początku najlepszymi karmami.

                      Jeśli chodzi o suchą karmę, to podła sucha karma sprzyja powstawaniu cukrzycy u kotów. Jak ją już podajesz to lepiej bardzo dobrą. Wg mojego doświadczenia Purizon jest dość chętnie jedzony i niezbyt drogi.

                      Obżarstwa kota nie wiązałabym z adopcją. Niektóre koty są szczególnie żarte i mają tendencję do tycia. Być może trafił ci się taki egzemplarz. Jednak to się okaże jak zaczniesz mu podawać pełnowartościową karmę i zobaczysz, czy ona nie nasyci mu jednak głodu. W słabych karmach mięsa jest niewielki procent i są to często odpady z rzeźni, np. zmielone dzioby i pazury.
                      • ardzuna Re: Kot ze schroniska 08.04.18, 23:06
                        - jedną puszkę jednego smaku naraz.
                  • mamtrzykoty Re: Kot ze schroniska 08.04.18, 23:12
                    Jak się tak rzuca na jedzenie, to nie dawaj mu suchej karmy, bo raz dwa będziesz miała kota z chorymi nerkami.
                    Karmę mokrą mu dawaj, bezzbożową, tylko mięso z małym dodatkiem warzyw i nie kupuj puszek, w których składzie jest kocimiętka, bo kot może jeść w nadmiarze, nie dlatego, że jest głodny, ale dlatego, że go kocimiętka wabi.
                    Koty w ogóle nie powinny jeść suchej karmy, albo tylko w minimalnych ilościach, do pochrupania czasem dla zabawy i jeśli jedza, to tylko karmę bezbożowa, z dużą zawartościa mięsa, bez kukurydzy, mleka, soi, fasoli, grochu, bo to nie są dobre rzeczy do jedzenia dla kota.



                    RC to nie jest karma z górnej półki, to badziew z bardzo dobrym marketingiem, a wysoka półka dotyczy tylko ceny, a nie jakości.
                    A ten drugi kot je, to czego ten nie chce?
                    Może to jest metoda na oduczenie go rzucania się na jedzenie?
                    • karme-lowa Re: Kot ze schroniska 08.04.18, 23:16
                      Dziewczyny dziękuję. Zmienię karmę. Dam znać za jakiś czas, czy pomogło.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka