Dodaj do ulubionych

Konflikty w klasie

13.04.18, 22:45
Dziewczynki, 10 lat klasa IV. Od kilku dni ofiarą jest moje dziecko i mocno to przeżywa. Nie byłam na taką sytuację przygotowana bo młoda nie miewała wcześniej konfliktów z rówieśnikami - zawsze towarzyska i umiejąca się dogadać. Zaczęło się od tego, iż rzekomo nie powiedziała jednego zdania ze swojej roli (dziewczyny przedstawiały jakąś scenkę przed innymi klasami). Została więc oskarżona o to, że przez nią przegrały (nie był to nawet konkurs, po prostu pani dyrektor pochwaliła inną klasę za ich scenkę). Od tego czasu wszystkie najlepsze koleżanki (4) się od niej odwróciły, spiskują przeciwko niej i nękają na przerwach. Moje dziecko nie należy do szczególnie wrażliwych ale widzę, że ją to dotyka. Radziłam włączyć ignora, ale podobno to nie takie proste.
W klasie są ze dwie "mącicielki". Wcześniej słyszałam od jednej mamy, że jej córka bywała rózwnież jej ofiarą. Wychowawczyni na wywiadówce też wspominała o konfliktach pomiędzy dziewczynami.
Jak młoda może sama uciszyć prowodyrkę? Pytam o wyrafinowane sposoby poradzenia sobie z tą sytuacją ; )
Obserwuj wątek
    • kennaa Re: Konflikty w klasie 14.04.18, 00:46
      Najlepiej olać - ale do tego trzeba dużej siły wewnętrznej.
    • jola-kotka Re: Konflikty w klasie 14.04.18, 02:54
      Nastawic kumpli z klasy przeciwko nim oni zalatwia problem.
    • kouda Re: Konflikty w klasie 14.04.18, 05:52
      Porozmawiać z wychowawca. Ogólnie problemu „konflikty miedzy dziećmi” nie da się rozwiązać. Doraźnie - można reagować. Dziewczynka sama może sobie nie poradzić, a nękanie może się pogłębiać. Jeśli jest mała twardzielka i ma inne koleżanki można ostentacyjnie olewać i zająć sie czymś innymi w innym gronie, jeśli nie - powinien interweniować wychowawca uwazam
      • saszanasza Re: Konflikty w klasie 14.04.18, 15:36
        kouda napisała:

        > Porozmawiać z wychowawca. Ogólnie problemu „konflikty miedzy dziećmi” nie da si
        > ę rozwiązać. Doraźnie - można reagować. Dziewczynka sama może sobie nie poradzi
        > ć, a nękanie może się pogłębiać. Jeśli jest mała twardzielka i ma inne koleżank
        > i można ostentacyjnie olewać i zająć sie czymś innymi w innym gronie, jeśli nie
        > - powinien interweniować wychowawca uwazam

        No właśnie dużo zależy i od charakteru dziecka i od pozycji w klasie. Moja córka jest na tyle "silna", by na przyklad stanąć w parze z najbardziej nielubianą/dyskryminowaną dziewczynką z którą oczywiście nikt stać nie chce i nie narazić się innym swoim koleżankom. Co prawda i ona za bardzo nie przepada za tamtą dziewczynką, ale nie przejawia względem niej złych zachowań a bywa, że (pewnie z litości) broni jej lub pomaga, ale o bliższe kontakty z nią nie zabiega.
    • agnes_topesto Re: Konflikty w klasie 14.04.18, 09:00
      uderzać do wychowawcy klasy. nie czekać, aż przestaną ją nękać, ponieważ to może sie nasilić.
      to dopiero 4 klasa i dzieciaki mają po 10-11 lat. co bedzie później?
      po co dziecko ma robic za kozła ofiarnego?
    • tsaria Re: Konflikty w klasie 14.04.18, 13:56
      Zależy jak twoja córka jest silna psychicznie i jakie ma poparcie w klasie.
      W klasie mojego syna podobna była sytuacja z jednym chłopcem, którego inny notorycznie zaczepiał, bił i kopał. Ten pierwszy nic mu nie robił, obrywał za to, że był po prostu grzeczny i spokojny, taka klasyczna ofiara.
      Inni chłopcy go lubili, ale w konflikt się nie angażowali, zaangażowali się kiedy uznali, że powiedzmy X już sobie nie radzi. Kiedy Y kolejny raz zaczął X bić wszyscy się na niego rzucili i zbili na kwaśne jabłko. Y do kibla musiał uciekać i przez całą przerwę bał się wyjść i popłakał się. Oczywiście potem wyszedł na poszkodowanego, bo cała grupa zlała go, ale od X odczepił się na dobre.

      Jeśli córka nie ma poparcia w klasie, zaangażuj wychowawce.
      • manala Re: Konflikty w klasie 14.04.18, 14:27
        Zawsze miała grupę koleżanek i była to grupa dominujących dziewczynek w klasie. Teraz młoda zaczęła trochę od nich odstawać bo dobrze się uczy, ma jakieś tam swoje małe sukcesy i mam wrażenie, że prowodyrka tego wszystkiego jest trochę zazdrosna. Zaczęła psuć relacje pomiędzy dziewczynami. Niestety jej się udaje.
        • tsaria Re: Konflikty w klasie 14.04.18, 14:38
          A inne dziewczyny? jeśli za bardzo zaczęła odstawać od koleżanek to może lepiej dla niej byłoby poszukać koleżanek o podobnych wartościach co ona, a tamte po prostu olewać. Jak nie dadzą jej spokoju jak się od nich odseparuje to iść do wychowawcy i pedagoga szkolnego, nie należy pozwalać na szykany dziecka, bo czując się bezkarnie coraz bardziej będą się nakręcać.
    • jeziorowa Re: Konflikty w klasie 14.04.18, 14:36
      Idź do wychowawcy, on od tego między innymi jest, jak sama nazwa wskazuje ma też wychowywać. To są małe dzieci, w trakcie procesu wychowawczego. Twoje dziecko nie musi umieć poradzić sobie z nękaniem w swoim środowisku, nawet część dorosłych tego nie potrafi. Wiesz, ty rozmawiasz z dzieckiem, tłumaczysz i spora część rodziców też tak postępuje, ale nie wszyscy. Są dzieci, których nikt nie wychowuje, niby mają wszystko do egzystencji zapewnione, ale nikt nie interesuje się ich psychiką. Niektóre małe dzieci robią coś złego, bo nikt dorosły im nie powiedział, że nie wolno i nie wytłumaczył dlaczego. Naprawdę, nie dotyczy to tylko dzieci tzw. patologicznych.
    • saszanasza Re: Konflikty w klasie 14.04.18, 15:30
      Najlepiej olać. W klasie mojej córki (rówieśniczki twojej) dziewczyny ciągle się o coś kłócą i na coś obrażają a następnie godzą równie szybko jak się kłóciły. Przestalam się tym przejmować. Ty jako rodzic w tej sytuacji nic nie możesz zrobić. Córka musi to przeczekać, Na twoim miejscu poradziłabym córce, żeby znalazła sobie inne koleżanki do kolegowania się.
    • frey.a86 Re: Konflikty w klasie 14.04.18, 16:39
      Iść do wychowawcy, a jak trzeba to i do dyrekcji. Dziecko jest nękane i trzeba mu pomóc, a nie nastawiać się na przeczekanie i nie reagować. Co to w ogóle za pomysł? Dopiero co był wątek o mobbingu w pracy, nie pierwszy z resztą. W każdym takim wątku radzi się uderzać do sądu pracy, iść do prawnika, ew. zgłosić przełożonemu. Ciekawe, że nikt nie radzi olać. A małe dziecko ma sobie samo radzić.
    • bergamotka77 Re: Konflikty w klasie 14.04.18, 16:47
      Typowe dziewczynskie intrygi. Współczuję córce.
    • scarlett74 Re: Konflikty w klasie 14.04.18, 18:40
      współczuję córce. Przerabiałam i dziewczyńskie i chłopackie konflikty , dziewczyńskie są o wiele wredniejsze. Dałabym jeszcze kilka dni, jeżeli dalej będzie źle, porozmawiałabym z wychowawczynią lub mamami prowodyrek ( chociaż te będą wielce oburzone, co moja córcia , w życiu by muchy nie skrzywdziła..)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka