Dodaj do ulubionych

Skok w bok

22.04.18, 20:42
Gdybyście miały ochote na... chwileczkę zapomnienia, to jak szybko znalazłybyście chętnego? Macie kogoś w odwodzie? Tak, spodziewam się odpowiedzi typu "Phi, wystarczy że kiwnę palcem...". Ale może się mylę?
Obserwuj wątek
    • milva24 Re: Skok w bok 22.04.18, 20:52
      Nie mam nikogo w odwodzie. Ale myślę, że kobiecie łatwiej poderwać kogoś na jednorazowy numerek niż mężczyźnie. Tylko po co to robić...
      • 21mada Re: Skok w bok 22.04.18, 20:58
        >Ale myślę, że kobiecie łatwiej poderwać kogoś na jednorazowy numerek niż mężczyźnie.
        A to nie jest odwrotnie? To mezczyznie raczej wypada podrywac/proponowac. Kobieta ewentualnie moze sie zgodzic albo nie. Ciekawi mnie jak to wyglada w praktyce.

        >Tylko po co to robić...
        To nie jest tematem tego watku. :-b
        • arwena_11 Re: Skok w bok 22.04.18, 21:02
          Moim zdaniem, kobiecie łatwiej - bo to ona puszcza sygnał, że jest zainteresowana.

          Ja nie mam nikogo w odwodzie. Nie jestem zainteresowana żadnym skokiem w bok. Inni faceci mnie nie interesują od ponad 18 lat.
          • niu13 Re: Skok w bok 22.04.18, 21:06
            A autorce nie chodzi może o awaryjnego starego kochasia, do którego na fali sentymentu można by zakołatać w ramach pilnej potrzeby?
            • milva24 Re: Skok w bok 22.04.18, 21:08
              Nie mam żadnych starych kochasiów. Jakby co musiałabym znaleźć zupełnie nowego.
            • anika772 Re: Skok w bok 22.04.18, 21:10
              Chyba nie; ja zrozumiałam, że po prostu chętnego, nie o "awaryjnych" starych sympatiach.
          • 21mada Re: Skok w bok 22.04.18, 21:50
            arwena_11 napisała:
            > Moim zdaniem, kobiecie łatwiej - bo to ona puszcza sygnał, że jest zainteresowana
            Czyli tak jak przewidywałam - wystarczy kiwnąć palcem...
            Czyli jeśli dobrze zrozumiałam, arweno, to gdybys miała ochotę, wystarczyłoby żebyś puściła sygnał do jakiegokolwiek mężczyzny i miałabyś chętnego, czy tak?
            • ichi51e Re: Skok w bok 26.04.18, 05:56
              Chyba nie do pierwszego z brzegu tylko takiego co by sie podobal?
          • black_halo Re: Skok w bok 22.04.18, 22:34
            arwena_11 napisała:

            > Moim zdaniem, kobiecie łatwiej - bo to ona puszcza sygnał, że jest zainteresowa
            > na.
            >
            > Ja nie mam nikogo w odwodzie. Nie jestem zainteresowana żadnym skokiem w bok. I
            > nni faceci mnie nie interesują od ponad 18 lat.

            Oczywiscie. Kobieta zawsze wybiera faceta, ktoremu pozwoli myslec, ze ja poderwal.
            • 21mada Re: Skok w bok 22.04.18, 22:36
              I każdy facet się zgodzi? Nawet jeśli jest żonaty? Nawet jeśli jest dwudziestoletnim przystojniakiem? Niektórym babom to chyba peron odjechał...
              • milva24 Re: Skok w bok 22.04.18, 22:41
                Nie każdy. Ale są osoby z którymi czujemy chemię i takie z którymi tej chemii nie ma.
              • ixiq111 Re: Skok w bok 22.04.18, 22:43
                No nie, to nie tak.
                Do tanga trzeba dwojga...
                • 21mada Re: Skok w bok 22.04.18, 22:49
                  No otóż to. Czyli nie jest tak ze tylko kobieta wybiera. To raczej mężczyzna wybiera, a kobieta się zgadza lub nie. Dlatego sadze ze mężczyźnie łatwiej jest poderwać kobietę niż kobiecie mężczyznę.
                  • tanebo2.0 Re: Skok w bok 22.04.18, 23:35
                    Tyle że zwykle kobieta ma kilku absztyfikantów...
                    • black_halo Re: Skok w bok 22.04.18, 23:39
                      Z czystej statystyki wynika, ze zarowno kobiet jak i mezczyzn jest prawie porowno. Jesli w danym korpo pracuje 100 kobiet i 100 facetow i jesli kazda obieta ma conajmniej 3 absztyfikantow, to znaczy, ze kazdy facet startuje jednoczesnie do conajmniej 3 kobiet.
                      • a1ma Re: Skok w bok 22.04.18, 23:43
                        Nie byłaś najlepsza z matmy, co? wink
                        To absolutnie tego nie oznacza.
                        • black_halo Re: Skok w bok 23.04.18, 09:17
                          Nie no, ten dyplom na wydziale mechanicznym to kobietom za umiejetnosci flirciarskie daja, prawda.

                          Wylowe jak krowie na rowie: jesli wg. slow tanebo kazda kobieta ma kilku adoratorow to znaczy, ze mezczyzn musialoby byc na swiecie kilkakrotnie wiecej. Ale wszyscy wiemy, ze jest po rowno. A z tego wynika, ze jesli nawet tylko czesc kobiet wiecej niz jednego adoratora a czesc kobiet nie ma zadnego, to czesc mezczyzn adoruje wiecej niz jedna kobiete. Przyklad wyzej to sytuacja idealna, w zyciu tak nie ma. Ale teza tanebo jest tez z dupy wzieta bo po kilku adoratorow to maja tylko niektore panie, raczej wyjatki.
                          • tanebo2.0 Re: Skok w bok 23.04.18, 09:20
                            W twoim rozumowaniu czai się luka wielka jak rów mariański - jeden mężczyzna może adorować dowolną ilość kobiet...
                            • black_halo Re: Skok w bok 23.04.18, 09:31
                              Otoz wlasnie. Ale napisales jakby to bylo jakies przestepstwo, ze kobiety maja po kilku adoratorow. Tymczasem to wynika wlasnie z tego, ze jeden facet czesto adoruje wiele kobiet.
                              • tanebo2.0 Re: Skok w bok 23.04.18, 09:35
                                Kumple dzielą się na takich którzy nie mają śmiałości do kobiet i na takich którzy polują na wszystko co biega i na drzewo nie ucieka. To nie jest przestępstwo że większość kobiet ma po kilku adoratorów. Zresztą większość mężczyzn też ma kilka chętnych. Więcej, mniej ale są.
              • a1ma Re: Skok w bok 22.04.18, 22:43
                Pewnie, ze nie każdy, ale chyba celują zazwyczaj jakoś mniej więcej w swoją ligę.
              • black_halo Re: Skok w bok 22.04.18, 22:49
                Nie kazdy facet sie zgodzi. Ale zazwyczaj wyglada to tak, ze jakis facet Ci sie podoba, wysylasz mu jakies dyskretne sygnaly, potem skracasz dystans i masz co chcesz. W druga strone to absolutnie nie dziala, nie ma tak, ze facet jest w stanie zaaplikowac te wszystkie subtelne techniki podrywu. Mam kolezanke, ktora pojechala 200 km, zeby "przypadkowo" wpasc na wybranego faceta. Oczywiscie po tym jak zrobila dokladne badania "rynku". Sa malzenstwem od ladnych paru lat.
                • 21mada Re: Skok w bok 22.04.18, 23:02
                  black_halo napisała:
                  > wyglada to tak, ze jakis facet Ci sie podoba, wysylasz mu jakies dyskretne sygnaly, potem skracasz dystans i masz co chcesz.
                  Wow, ale to łatwe! 😃
                  Ale co jeśli on nie jest zainteresowany? W sumie to właśnie o tym jest ten wątek - ilu macie facetów w otoczeniu, którzy są wami zainteresowani. Ja chyba nie mam nikogo takiego, a ematki z kolei pewnie maja takich na pęczki. Ech, life.
                  • black_halo Re: Skok w bok 22.04.18, 23:18
                    21mada napisał(a):

                    > black_halo napisała:
                    > > wyglada to tak, ze jakis facet Ci sie podoba, wysylasz mu jakies dyskretn
                    > e sygnaly, potem skracasz dystans i masz co chcesz.
                    > Wow, ale to łatwe! 😃
                    > Ale co jeśli on nie jest zainteresowany? W sumie to właśnie o tym jest ten wąte
                    > k - ilu macie facetów w otoczeniu, którzy są wami zainteresowani. Ja chyba nie
                    > mam nikogo takiego, a ematki z kolei pewnie maja takich na pęczki. Ech, life.

                    To je ematka przeca. Wiadomo, zetu czterdziestki sa pytane o dowod, po trojce dzieci maja rozmiar 34, trzy srednie krajowe i mega inteligentne dzieci wiec i adoratorow w odwodzie pewnie na peczki.

                    Osobiscie to mam jednego faceta, ktory mysle, ze przylecialby w podskokach gdybym tylko dala sygnal. Ale jest zonaty i dzieciaty.

                    Natomiast samo zainteresowanie jest plynne doysc. To, ze ktos jest zainteresowany dzisiaj to nie znaczy, ze bedzie jutro. A to, ze ktos jest niezainteresowany dzisiaj, to nie znaczy, ze nie moze sie zakochac jutro.
                    • 3-mamuska Re: Skok w bok 23.04.18, 00:13
                      Osobiscie to mam jednego faceta, ktory mysle, ze przylecialby w podskokach gdybym tylko dala sygnal. Ale jest zonaty i dzieciaty.

                      Ja tak samo jest jeden w porywach do dwóch choć drugi moze mniej pewnie.
                      Mówimy o skoku w bok a nie związku czy długoterminowym tomansie to tak chętni by sie łatwo znaleźli.
                      • black_halo Re: Skok w bok 23.04.18, 09:20
                        No wlasnie. Na skok w bok kandydata mozna znalezc latwo. Zwiazki sa znacznie trudniejsze.
                    • viewiorka Re: Skok w bok 23.04.18, 09:53
                      To je ematka przeca. Wiadomo, zetu czterdziestki sa pytane o dowod, po trojce dzieci maja rozmiar 34, trzy srednie krajowe i mega inteligentne dzieci wiec i adoratorow w odwodzie pewnie na peczki.

                      Tak OT
                      No w sobotę mnie pani w lidlu zapytała o dowód z tekstem że muszą do 30-stki sprawdzać. A mi bliżej do 40-stki. Ucieszyłam sie jak diabli i poczułam jak rasowa ematka big_grin ostatnio mnie o dowód pytano z 14 lat wcześniej
                      Rozmiar mam 36 raczej niż 34, ale do trzech średnich krajowych to mi hoho i jeszcze. Nawet do jednej średniej sie nie zbliżyłam sad
                      A co do tematu to adoratorów w odwodzie nie mam żadnych (albo o tym nie wiem) chociaż pracuję z samymi facetami. Jako nastolatka miałam powodzenie głównie u starych dziadów, teraz adoruje mnie tylko mąż.
                      • black_halo Re: Skok w bok 23.04.18, 10:15
                        No mnie ostatnio na silowni zagail jeden taki pan, w okolicach 50tki. Od czasu do czasu rozmawiamy, ostatnio wdalismy sie w arcyciekawa dyskusje na temat drugiej wojny swiatowej i wyszlo mi, ze lepiej sie bedzie rozmawialo przy jakiejs kawce. Pan niestety uznal, ze to podryw i powiedzial, ze mu to schlebia ale jestem mlodsza od jego corki a to dla niego granica podrywalnosci. Zapytalam ile corka ma lat i uslyszalam: 28. W tym roku stuknie mi 35 tongue_out
        • thank_you Re: Skok w bok 23.04.18, 00:04
          Jest dokładnie tak, jak wyżej. Kobieta - nawet jesli niezbyt atrakcyjna - nie ma żadnego problemu ze znalezieniem kochanka. Wystarczy, ze jest chętna.

          Proste jak konstrukcja cepa. wink
          • kk345 Re: Skok w bok 26.04.20, 15:56
            I w tym miejscu mada się zawiesza, bo ona przeciez jest chętna, a wybrany pan jak nie chciałk, tak nie chce...
        • greenbutterfly Re: Skok w bok 26.09.18, 21:29
          Masz na mysli instrukcje? suspicious
    • dziennik-niecodziennik Re: Skok w bok 22.04.18, 21:04
      Jednego bym miala, ale nie wiem czy bym z nim ostatecznie chciala.
      Nad kilkoma musialabym popracowac, bo propozycja by ich smiertelnie zdumiala i by mieli opory moralne, ale daloby sie.
      Tylko w sumie to tego nie potrzebuje.
    • cosmetic.wipes Re: Skok w bok 22.04.18, 21:06
      Nie mam pojęcia, gdyż albowiem dotychczas nie miałam potrzeby skoku w bok.
    • anika772 Re: Skok w bok 22.04.18, 21:07
      Raczej szybko. Ochotę miewam, jednak daję radę ją opanować.
    • 89mumin Re: Skok w bok 22.04.18, 21:13
      Nie skaczę w bok, jakbym chciała skakać, to najprędzej w tył, czyli do eksa. Ale czy on byłby chętny, to nie wiem - ostatnio nie pytałam wink Wzięłabym na litość, po tylu godzinach podróży musiałby mnie biedną przygarnąć...
      • megg76 Re: Skok w bok 26.09.18, 14:02
        kofam Ciem smile))))
    • ewawzywa07 Re: Skok w bok 22.04.18, 21:17
      Ochotę na... chwileczkę zapomnienia. Zapewniam, ze jak nadarzy sie okazja to skorzysta z niej bez najmniejszych problemów jakieś 90% "ochotowiczów" płci obojga. Przy czym czymś innym jest romans trwający wiele miesięcy czy nawet lat - niekoniecznie prowadzący do rozpadu małżeństwa a czyms innym skok w bok.
      Tak przyznaję się bez bicia - miałam w młodości i całkiem dojrzałym wieku kilka skoków w bok. Zaryzykuje twierdzenie, ze 100% moich koleżanek też miało. I wszyscy o tym wiedzieli.
      Tak, wiem, ze mój mąż - ten sam od bardzo wielu lat- też dał się ponieść i gdzieś tam coś tam.
      I on udawał, ze nie widzi i ja się specjalnie nie przygladałam - małzeństwo przetrwało, nie miało większych zawirowań ( tak!). I, choć pewnie zabrzmi to dziwnie, jestesmy dobrym małżeństwem.
      • 21mada Re: Skok w bok 22.04.18, 21:59
        Ale ematke zamieszkują takie dziwne stwory, w naturze nie spotykane, które prowadzą niezwykle bujne i ekscytujące życie seksualne z własnym mężem od 20 lat, natomiast inni mężczyźni są dla nich aseksualni. 😂 Czy ktoś widział na żywo takie cudo? Przeważnie albo ktoś ma wysokie libido i wszyscy go kręcą, także mąż. Albo ma niskie libido i może żyć bez seksu, nawet jeśli jest w związku. To jakaś hybryda podobna do tej dziewicy, niezainteresowanej tymi sprawami aż do ślubu,
        po którym magicznie przeistacza się w lwice.
        • cosmetic.wipes Re: Skok w bok 22.04.18, 22:03
          Uważasz ludzi, którzy się nie puszczają za dziwnych?
          K#$@a, świat oszalał big_grin
        • bergamotka77 Re: Skok w bok 22.04.18, 22:14
          Dla mnie nie są aseksualni ale mąż ma najwięcej zalet i kocha najbardziej, co udowodnił. Ja miałabym okazję do romansu, nie ukrywam, bo mam zawód który ułatwia nowe znajomości i wiem o tym, że znalezliby się chętni ale nie wykorzystuję tego. Kocham męża, on mnie a na innych facetów sobie tylko czasami patrzę wink
          • 3-mamuska Re: Skok w bok 23.04.18, 00:21
            bergamotka77 napisała:

            > Dla mnie nie są aseksualni ale mąż ma najwięcej zalet i kocha najbardziej, co
            > udowodnił. Ja miałabym okazję do romansu, nie ukrywam, bo mam zawód który ułatw
            > ia nowe znajomości i wiem o tym, że znalezliby się chętni ale nie wykorzystuję
            > tego. Kocham męża, on mnie a na innych facetów sobie tylko czasami patrzę wink
            >


            A dla mnie sa aseksualni nie podnieca mnie stojący obok faceci a seks uprawiać mogę codznnie i sa takie tego ie ze jest codziennie.
            Moze dlatego ze mi seks kojarzy sie z czułości i bliskością ,a nie z mechanicznym bzykaniem.
            Stad faceci mnie obcy nie kręcą.
            Nie musze się ogladac za facetami nie wiem w sumie po co.
            • 21mada Re: Skok w bok 23.04.18, 16:33
              Czy twój mąż jest twoim bratem albo chociaż kuzynem? Czy tez był kiedyś obcy zanim został twoim mężem ?
            • wkurzo-namama Re: Skok w bok 24.04.18, 06:55
              Mam podobnie. Przy czym nie ukrywam, że lubię popatrzeć na innych facetów. Ale nie umialabym zdradzić męża. Może jest mi łatwiej, bo się wyszalalam za młodu i w zasadzie adrenaliny i uniesień nie potrzebuje i nie chce. Maz nie jest statusialy, nie siada z piwem przed tv po powrocie z pracy, stale mi imponuje, nadal umie zaskoczyć. I niewielu facetów z otoczenia jest to i jego w stanie czymś przebić.
        • jem.gluten Re: Skok w bok 22.04.18, 22:18
          Mylisz dwie sprawy. Spotykam nieraz facetów, którzy mnie bardzo, bardzo kręcą. Ale to nie znaczy, że muszę decydować się na seks.
          • milva24 Re: Skok w bok 22.04.18, 22:24
            No dokładnie. Jeśli ktoś ma poukładane życie rodzinne oraz wie, że jakby co partner zdrady nie wybaczy zastanowi się trzy razy zanim ściągnie majtki. Nie mogłabym czegoś takiego zrobić ani swojemu mężowi ani swoim dzieciom. Ryzykowanie rozpadu związku dla chwilowych namiętności jest absolutnie nie dla mnie.
          • 21mada Re: Skok w bok 22.04.18, 22:40
            No ale właśnie to nie ja mylę dwie sprawy tylko inni. Jeśli ktoś mówi „inni mężczyźni są dla mnie aseksualni” to właśnie tak to rozumiem - ze inni mężczyźni są dla tej osoby aseksualni. A nie ze strasznie ja kręcą inni mężczyźni ale z nimi nie sypia bo jest w związku.
            • milva24 Re: Skok w bok 22.04.18, 22:45
              Mnie owszem okazjonalnie kręcą inni mężczyźni ale ponieważ jestem w związku panuję nad chucią. Myślę, że mąż ma tak samo. Przynajmniej nigdy do tej pory nie miałam powodu podejrzewać go o zdradę, ale że nigdy nie wpadła mu w oko żadna kobieta nie wierzę.
              • 21mada Re: Skok w bok 22.04.18, 22:47
                Ja tez nie wierze, podobnie jak nie wierze ematkom wypisującym ze nikt poza mężem ich nigdy nie kręcił.
                • 3-mamuska Re: Skok w bok 23.04.18, 00:26
                  21mada napisał(a):

                  > Ja tez nie wierze, podobnie jak nie wierze ematkom wypisującym ze nikt poza męż
                  > em ich nigdy nie kręcił.


                  To sobie nie wierz, ja jestem przytulas wszystkich w pracy wyściskam ,wytulam się z kolegami z pracy.
                  Ale jest to dla mnie aseksualne.
                  To jakby przespała sie z kuzynem czy bratem, a na obcych nie patrzę w ten sposób.

                  Ja nie rozumiem jak mozna patrzeć na obcego chłopa lub chłopa znajomego meza koleżanki czy znajomych i sie podniecać.
                  To zupełnie jak nigdy nie rozumiałam tego ze mozna się podkochiwać w idolu /wokaliście zespołu czy aktorze.
                  -----------------
                  Życie ma ty­le ko­lorów, ile pot­ra­fisz w nim dostrzec.
                  • dziennik-niecodziennik Re: Skok w bok 23.04.18, 00:29
                    To wspolczujemy Ci bardzo. Ale przynajmniej masz prostsze zycie i swietu spokoj
                    • 3-mamuska Re: Skok w bok 23.04.18, 09:36
                      dziennik-niecodziennik napisała:

                      > To wspolczujemy Ci bardzo. Ale przynajmniej masz prostsze zycie i swietu spokoj
                      >
                      >
                      A czego mi współczujesz? Konkretnie...
                      • dziennik-niecodziennik Re: Skok w bok 23.04.18, 09:39
                        małej wyobraźni.
                        • wkurzo-namama Re: Skok w bok 24.04.18, 06:58
                          Eee to moja wyobraźnia jest najwyraźniej większa od twojej. W ciągu minuty od "zachwytu" jakimś panem, umiem sobie zwizualizowac całość "romansu" łącznie z kacem moralnym na koniec i z automatu chwilowe zauroczenie pryska.
                • arwena_11 Re: Skok w bok 23.04.18, 12:54
                  Ale dlaczego nikt nigdy? Od ponad 18 lat kręci mnie tylko mój mąż ( a podoba mi się od ok 30 ).
                  • 18lipcowa3 Re: Skok w bok 24.04.18, 21:09
                    Arwena pisze ze kręci ja tylko mąż bo to takie myślenie życzeniowe że jej męża Kreci tylko ona od 18 czy tam 30 lat co oczywiście nie jest możliwe ale Arwena zaklina rzeczywistość. Ze skoro ona może to i jej mąż może. Albo musi
            • arwena_11 Re: Skok w bok 23.04.18, 12:50
              A mnie nie kręcą obcy faceci. To naprawdę takie dziwne?
              • leyre2 Re: Skok w bok 23.04.18, 14:09
                arwena_11 napisała:

                > A mnie nie kręcą obcy faceci. To naprawdę takie dziwne?

                dla mnie tak.
              • 18lipcowa3 Re: Skok w bok 24.04.18, 21:24
                Bardzo dziwne. Bardzo.
                Az nierealne ale powtarzam to takie twoje myślenie życzeniowe.
                • arwena_11 Re: Skok w bok 24.04.18, 21:37
                  Ale co jest myśleniem życzeniowym? Chyba dokładnie wiem czy mnie ktoś kręci czy nie.
                  • 18lipcowa3 Re: Skok w bok 24.04.18, 22:09
                    ''Arwena pisze ze kręci ja tylko mąż bo to takie myślenie życzeniowe że jej męża Kreci tylko ona od 18 czy tam 30 lat co oczywiście nie jest możliwe ale Arwena zaklina rzeczywistość. Ze skoro ona może to i jej mąż może. Albo musi ''
                    • arwena_11 Re: Skok w bok 24.04.18, 22:14
                      To, że twój mąż cię zdradza, a ty jego czy - nie oznacza, że u innych jest tak samo.
                      • 18lipcowa3 Re: Skok w bok 24.04.18, 23:04
                        arewna, zapamietaj jedna wazna ale to mega wazna rzecz
                        zadnego faceta zona nie kreci po 20 latach na tyle by byc wiernym
                        • arwena_11 Re: Skok w bok 24.04.18, 23:23
                          Współczuję doświadczenia.
      • jem.gluten Re: Skok w bok 22.04.18, 22:17
        To ja jestem w tych pozostałych 10 procentach. Swego czasu sporo jeździłam, okazji nie brakowało, nigdy nie korzystałam.
      • capa_negra Re: Skok w bok 23.04.18, 15:02
        ewawzywa07 napisał(a):

        > Ochotę na... chwileczkę zapomnienia. Zapewniam, ze jak nadarzy sie okazja to sk
        > orzysta z niej bez najmniejszych problemów jakieś 90% "ochotowiczów" płci obojg
        > a. Przy czym czymś innym jest romans trwający wiele miesięcy czy nawet lat - ni
        > ekoniecznie prowadzący do rozpadu małżeństwa a czyms innym skok w bok.
        > Tak przyznaję się bez bicia - miałam w młodości i całkiem dojrzałym wieku kilka
        > skoków w bok. Zaryzykuje twierdzenie, ze 100% moich koleżanek też miało. I wsz
        > yscy o tym wiedzieli.
        > Tak, wiem, ze mój mąż - ten sam od bardzo wielu lat- też dał się ponieść i gdzi
        > eś tam coś tam.
        > I on udawał, ze nie widzi i ja się specjalnie nie przygladałam - małzeństwo prz
        > etrwało, nie miało większych zawirowań ( tak!). I, choć pewnie zabrzmi to dziwn
        > ie, jestesmy dobrym małżeństwem.


        Myślę podobnie.
        Na początku małżeństwa ( drugiego) ustaliliśmy z mężem, że jeśli któreś będzie miało chwilę zgłupienia to nie będzie szastać tą informacją na prawo i lewo. Jesteśmy dobrym małżeństwem od lat, a to co ewentualnie mamy za uszami jest skrzętnie ukryte.

        --
        A weź ty takie rady zwiń w ciasny rulonik i rozważ znaczenie słowa czopek
    • chatgris01 Re: Skok w bok 22.04.18, 21:21
      Nie wiem, nigdy nie szukalam.
    • ewa_mama_jasia Re: Skok w bok 22.04.18, 21:22
      Trudno mi sobie wyobrazić ze miałabym taką ochotę. Dlatego nie mam nikogo w zapasie.
    • leanne_paul_piper Re: Skok w bok 22.04.18, 21:23
      W poprzedniej robocie wystarczyłoby, abym dała sygnał. Któremukolwiek.
      Ale już się nauczyłam, że „gdie żywiosz nie je#iosz”.

      Generalnie to ja słabo odczytuję męskie znaki, bo zwykle głowę mam zaprzątniętą własnymi sprawami, więc dopiero po czasie dochodzi do mnie - aha, a po co on właściwie do mnie zagadał (zwłaszcza, kiedy jesteśmy razem z partnerem).
      Więc sygnał musiałby wyjść ode mnie. Tak zresztą złapałam swojego obecnego. I eksa. I poprzedniego eksawink.
      • 21mada Re: Skok w bok 22.04.18, 22:01
        Ale jak wyglada taki sygnał w praktyce? Bo wszyscy piszą o puszczaniu sygnałów, ale co to właściwie oznacza?
        • leanne_paul_piper Re: Skok w bok 22.04.18, 22:22
          To zależy od sytuacji, ale generalnie dajesz subtelnie do zrozumienia, że jesteś zainteresowana.
          Nie nachalnie, bo faceci wbrew pozorom nie lubią agresywnych seksualnie kobiet, ale delikatnie, subtelnie. Faceci też nie są głupi i rozumieją w pół słowa, że mają szansę. I od razu tę szansę chwytają.
          • 21mada Re: Skok w bok 22.04.18, 22:29
            leanne_paul_piper napisała:
            > dajesz subtelnie do zrozumienia, że jestes zainteresowana.
            > ale delikatnie, subtelnie.
            To znaczy JAK? Co konkretnie?
            • leanne_paul_piper Re: Skok w bok 22.04.18, 22:34
              Ehh, chyba zgodzę się z A1mą, że z tej mąki chleba nie będziewink.
              No jak to jak? Grą słów, żarcikiem, dwuznacznością, prowokacją.
              • black_halo Re: Skok w bok 22.04.18, 22:43
                To zapodaj przyklad jakis.

                Ja uwazam, ze na kazdego dziala cos innego.
              • 21mada Re: Skok w bok 22.04.18, 22:53
                Właśnie - zapodaj przykład! 🙂
                Założyłabym osobny wątek pt. „Jak flirtować ze skutkiem” ale zaraz by go usunęli bo jest „na ten sam temat” czyli na temat damsko-męski, na który nie może w danej chwili więcej niż jeden wątek na ematce.
                • leanne_paul_piper Re: Skok w bok 22.04.18, 23:08
                  O obecnym związku nie będę pisać, bo to są zbyt intymne sprawy i wolę zachować je dla nas.
                  Ale np. kilka lat temu zagadnęłam branżowego kolegę na branżowej imprezie w stylu - myślałam o tobie poprzedniej nocy, że na pewno jesteś świetny w przytulaniu na łyżeczkę.
                  Cóż, całą noc tulił mnie na łyżeczkę i chyba jakaś minetka też była po drodzewink.
                  • a1ma Re: Skok w bok 22.04.18, 23:16
                    To już dość bezpośrednia zagrywka, ale w sumie skoro skuteczna, to czemu nie? wink
                    • black_halo Re: Skok w bok 22.04.18, 23:20
                      Wiesz co, no jestes na branzowym spotkaniu. Masz 1-2 noce w hotelu i nie ma czasu na dlugie uwodzenie. Wiec przechodzisz do konkretow.

                      Ja ostatnio niejako poderwalam kolege z pracy jedzac na jego oczach czekoladke z blogim usmiechem.
                  • quilte Re: Skok w bok 22.04.18, 23:18
                    Najpierw:

                    "Nie nachalnie, bo faceci wbrew pozorom nie lubią agresywnych seksualnie kobiet, ale delikatnie, subtelnie."

                    A potem:

                    "Ale np. kilka lat temu zagadnęłam branżowego kolegę na branżowej imprezie w stylu - myślałam o tobie poprzedniej nocy, że na pewno jesteś świetny w przytulaniu na łyżeczkę."

                    To jest nienachalnie, delikatnie i subtelnie? To JAK jest nachalnie, niedelikatnie i niesubtelnie? tongue_out
                    • leanne_paul_piper Re: Skok w bok 22.04.18, 23:21
                      "Chcę się rż.nąć z tobą o 9!"
                      wink
                  • jolie Re: Skok w bok 23.04.18, 18:08
                    Tekst o łyżeczce imo beznadziejny, prostactwo i desperacja. Nie ma się czym chwalić, bo to żenada.
                    • jem.gluten Re: Skok w bok 23.04.18, 19:01
                      ale skuteczny smile
                      • jolie Re: Skok w bok 23.04.18, 20:56
                        Może i skuteczny, tylko po co nazywać to grą słów i żarcikiem? To tekst bardzo wprost, bez niuansów.
                  • anika772 Re: Skok w bok 26.09.18, 15:20
                    "myślałam o tobie poprzedniej nocy, że na pewno jesteś świetny w przytulaniu na łyżeczkę. "

                    TO jest delikatne i subtelne!??
                    Daj no kochana jakiś przykład czegoś agresywnego i nachalnegobig_grin
                • dziennik-niecodziennik Re: Skok w bok 22.04.18, 23:26
                  O Jezu, przyklad, przyklad.
                  Jak masz konesera kobiecych wdziekow to wkladasz bluzeczke z glebokim dekoltem i niechcacy wpadasz na niego w socjalnym. Przykladajac dlon do piersi mówisz "alez mnie przestraszyles". Gest przyciąga jego uwage do dekoltu. Trzeba z wyczuciem zeby wyszlo naturalnie. Wielbiciel kobiecych wdziekow juz jest w tym momencie na haczyku. Uwazac, bo czesto tacy to erotomani-gawedziarze, mocni w gębie i nic wiecej.
                  I tak dalej i tak dalej. Tu znaczący usmiech, tu niby niewinny dotyk, tu sugestia, ale taka zeby sie musial ciut podomyslac, tu oferta wprost - tak, sa tacy ktorzy docenia jasny uklad.
                  Wiadomo ze do tego trzeba umiec "czytac" ludzi, znac mowe ciala i potrafic flirtowac. Jak ktos jak kolek w relacjach damsko-meskich to nic z tego nie bedzie.
                  • mae224 Re: Skok w bok 25.04.18, 00:06
                    Podpisuję się i dopisuję: patrzysz w oczy, trzy sekundy dłużej niż zwykle. Słuchasz tego, co mówi. Z uśmiechem i zrozumieniem. Uśmiech jest w ogóle kluczem, przytakujesz, dotykasz niby przypadkiem. Dwuznacznie żartujesz. To wszystko trzeba pięknie zagrać. wink
                • arwena_11 Re: Skok w bok 23.04.18, 12:57
                  Tego się człowiek nie uczy, to się ma w sobie. Gest, spojrzenie, odgarnięcie włosów, nachylenie się itd. Subtelności, których nie da się słowami opisać.
                  • chatgris01 Re: Skok w bok 23.04.18, 13:06
                    Kiedys sie panny takich rzeczy uczyly, sadzac po np. Scarlett O'Hara tongue_out
                    • arwena_11 Re: Skok w bok 23.04.18, 13:19
                      Scarlett to właśnie miała "to coś" w sobie.

                      Trzeba tylko uważać, żeby potem nie mieć kłopotów. Za studenckich czasów kolega się naciął na głęboki dekolt tongue_out. Bo nie słyszał nigdy o czymś takim jak push-up.
                  • black_halo Re: Skok w bok 23.04.18, 22:01
                    Kokietowania mozna sie nauczyc, wszystkiego mozna sie nauczyc. Dzieci nie maja tego same w sobie, mlode dziewczyny ucza sie zazwyczaj przez obserwacje kobiet w najblizszym otoczeniu. Od razu mowie, ze moja matka byla kobieta zjawiskowo piekna i adoratorow miala na peczki ale za to w zupelnie nie ma podejscia do ludzi. I sadze, ze wiekszosc fajnych facetow uciekalo z krzykiem po blizszym poznaniu. Dlatego ja sie pewnych sztuczek nauczylam dopiero jako dorosla osoba.
        • rysiowa85 Re: Skok w bok 22.04.18, 22:26
          Zajączkiem świetlnym

          https://2.bp.blogspot.com/-UmiIguQ5sQg/VHZCtN7kTcI/AAAAAAAABIk/FxNki50xBA4/s1600/zaj%C4%85czek%2Bz%2Brozbitego%2Blusterka.jpg
        • a1ma Re: Skok w bok 22.04.18, 22:29
          Jeśli musisz pytać, to daj sobie spokój wink
          • 21mada Re: Skok w bok 22.04.18, 22:31
            No właśnie, to takie ematkowe... „ Wiem ale nie powiem” „ty i tak nie zrozumiesz”
            • a1ma Re: Skok w bok 22.04.18, 22:32
              Serio - uważasz, ze da się nauczyć flirtu na forum?
              • 21mada Re: Skok w bok 22.04.18, 22:57
                Czyli to coś trzeba mieć. I oczywiście wszystkie ematki TO maja i bez problemu potrafią wyrwać każdego faceta który im się podoba. Tylko ja jedna niewtajemniczona. Poczytalabym sobie chociaż jakieś przykłady, może coś by mi zaświtało. Chyba ze wszystkie tylko tak teoretycznie się mądrzą, to i przykładów z praktyki nie maja.
            • thank_you Re: Skok w bok 23.04.18, 00:07
              To proste. Wybierasz dobry hotel i wieczorem idziesz na drinka do baru. Sama. W sukience. Zamawiasz whisky on the rock i za 10 minut masz pierwszego absztyfikanta.
              • taki-sobie-nick Re: Skok w bok 23.04.18, 00:20
                Do kitu z taką metodą i takim kochankiem.
                • thank_you Re: Skok w bok 23.04.18, 00:24
                  Tobie odpowiadać nie musi, chodzi o skuteczność i na takie pytanie odpowiadałam.
                  • thank_you Re: Skok w bok 23.04.18, 00:25
                    Tych metod jest wiecej, ale to trzeba czuć lub praktykować.
                    Po co mam opowiadać jak smakuje ostryga lub krewetka? Trzeba samemu spróbowaćz
                  • taki-sobie-nick Re: Skok w bok 23.04.18, 00:30
                    Można skutecznie trafić na zboka. Skuteczny podryw to podryw osobnika, którego znam przynajmniej trochę i potrafię w razie czego zidentyfikować.
                    • thank_you Re: Skok w bok 23.04.18, 00:35
                      A ilu tych zbokow trafiłaś? wink)) Bo ja ani jednego.

                      • taki-sobie-nick Re: Skok w bok 23.04.18, 21:21
                        A ilu tych zbokow trafiłaś? wink)) Bo ja ani jednego.

                        Nie wiem, nie przyszłoby mi do głowy stosować metody hotelowej. A ty jak często tak podrywasz?
                        • thank_you Re: Skok w bok 23.04.18, 21:28
                          Dla funu - bardzo często. wink))
                          • taki-sobie-nick Re: Skok w bok 23.04.18, 21:33
                            thank_you napisała:

                            > Dla funu - bardzo często. wink))

                            a, czyli jednak tylko dla funu? czyli ostatecznie nie dowiadujesz się, że delikwent jest zbokiem albo lubi okaleczać kobiety?
                            • thank_you Re: Skok w bok 23.04.18, 21:46
                              A to juz rożnie w zyciu bywało wink))

                              A tak odbiegając od tematu, to dzis aż sie wzruszyłam - byłam w Łazienkach i wychodząc z nich zobaczyłam siedzącego na ławce, elegancko ubranego starszego pana. Powiedziałam mu: do widzenia, a on zaskoczony wstał i powiedział: nawet pani nie wie jakie to miłe byc zauważonym.

                              Podszedł do mnie i powiedział mi, ze z bliska jestem jeszcze bardziej piękna, ale to nieważne, bo istotne jest to, ze dostrzegam ludzi. Ucięłam sobie z nim miła pogawędkę, odprowadziłam do klatki (mieszka vis a vis parku) i łza mi pociekła po policzku.
                              Pamięta sie takich panów a nie tych z lobby barów.
                              • thank_you Re: Skok w bok 23.04.18, 21:50
                                I aby byc precyzyjna - zapytałaś jak często podrywam, a nie jak często uprawiam z kimś seks.

                                Wiec - daje sie poderwać dla funu, często; a uprawiając seks nigdy w zyciu nie trafiłam na żadnego zboka.

                                Tyle.
              • riki_i Re: Skok w bok 23.04.18, 00:30
                thank_you napisała:

                > To proste. Wybierasz dobry hotel i wieczorem idziesz na drinka do baru. Sama. W
                > sukience. Zamawiasz whisky on the rock i za 10 minut masz pierwszego absztyfik
                > anta.

                Tak jest. Ale można też tak koło 10-11 rano , jak tłuste koty schodzą po śniadaniu na pierwszego drinola. W ten sposób pewna wyrachowana młoda żmijka wyhaczyła w Bristolu Wojciecha Fibaka.
                • riki_i Re: Skok w bok 23.04.18, 00:31
                  Ps. Mówię o tej co została jego żoną, a nie o którejś z członkiń jego słynnej "stajni".
                • thank_you Re: Skok w bok 23.04.18, 00:34
                  Oczywiście. smile)) Tylko trzeba odróżniać chęć wyhaczenia kogos do dłuższej relacji od ONS.

                  Jest wiele metod - wyrób sobie Priority Pass i przeleć sie gdziekolwiek, wczesniej korzystając z business lounge. Kobieta jest tam jak owca w stadzie wilków.

                  • thank_you Re: Skok w bok 23.04.18, 00:39
                    Jesli ktoś pisze, ze to mężczyzna ma łatwiej przy podrywaniu kobiety - czy to do związku czy szybkiego seksu, to znaczy, ze życia nie zna i ludzi w tym temacie z niego juz nie bedzie. wink
                    • 21mada Re: Skok w bok 23.04.18, 16:30
                      Oczywiście ze mężczyzna ma łatwiej bo może chociaż próbować kogoś poderwać. Kobiecie nie wypada i może tylko biernie czekać. Owszem, może jakaś super atrakcyjna łaska może przebierać w adoratorach i codziennie mieć nowe propozycje. Ale czy stara gruba i brzydka baba tez może mieć każdego kiedy zechce? Nie sądzę. Myśle ze to takie życzeniowe myślenie wielu kobiet - gdybym tylko chciała, to bym miała. A w rzeczywistości nie jest tak łatwo.
                      • black_halo Re: Skok w bok 23.04.18, 16:41
                        21mada napisał(a):

                        > Oczywiście ze mężczyzna ma łatwiej bo może chociaż próbować kogoś poderwać. Kob
                        > iecie nie wypada i może tylko biernie czekać. Owszem, może jakaś super atrakcyj
                        > na łaska może przebierać w adoratorach i codziennie mieć nowe propozycje. Ale c
                        > zy stara gruba i brzydka baba tez może mieć każdego kiedy zechce? Nie sądzę. My
                        > śle ze to takie życzeniowe myślenie wielu kobiet - gdybym tylko chciała, to bym
                        > miała. A w rzeczywistości nie jest tak łatwo.

                        Skad Ci to w ogole do glowy przyszlo, ze kobiecie nie wypada? Jak myslisz, te wszystkie techniki typu upuszczenie chusteczki przed wybranym chlopem? Wlasnie po to, zeby wlasciwy facet zlapal haczyk. Cos jak przyneta na rybke, musi byc odpowiednio dobrana.

                        Stara, gruba i brzydka baba ma wieksze szanse na znalezienie faceta chetnego na seks niz stary, gruby i brzydki chlop.

                        Zreszta ladne nie to co ladne ale co sie komu podoba.
                        • riki_i Re: Skok w bok 23.04.18, 16:46
                          Stara, gruba i brzydka baba adoratora na sam seks znajdzie w 5 minut. Najaranych facetów gotowych wybzykać cokolwiek są tysiące. W młodości jeden ze "znajomych z osiedla" bzyknął jakąś starą menelicę po dynksie padłą z przepicia na ogródkach działkowych.
                          • 21mada Re: Skok w bok 23.04.18, 17:09
                            No tak, ale nie mówmy o skrajnościach bo i nekrofile istnieją. W takiej zwyczajnej, codziennej rzeczywistości nie jest tak ze każda kobieta może mieć każdego faceta który jej wpadnie w oko. Bo chociaż by i była chemia i flirty to on może być np. żonaty z zasadami i wtedy nici. Ty byś poszedł z każda, która by cię poprosiła, nawet jeśli by ci się nie podobała?
                            • riki_i Re: Skok w bok 23.04.18, 17:57
                              Ku mojemu największemu zdumieniu wciąż miewam jeszcze takie -zazwyczaj niewerbalne- propozycje. Mowę ciała tudzież zaczepki z głupia frant łapię od razu. W 95% przypadków nie korzystam. Powody z grubsza takie (a) moje lenistwo i niechęć do zaawansowanej logistyki jakiej skok w bok wymaga (b) taka sobie atrakcyjność strony przeciwnej
                              • 21mada Re: Skok w bok 23.04.18, 19:05
                                No wiec zaprzeczasz swojej tezie ze kobiecie wystarczy 5 minut żeby kogoś wyrwać. Jak widać nie jest to takie proste. Można próbować u innych rikich, a i tak nic może z tego nie wyjść.
                                • riki_i Re: Skok w bok 25.04.18, 01:19
                                  Piszę o sobie - jestem bardzo leniwy, do tego życiowo przeżyty oraz skrajnie wyczulony w aspekcie tzw. problemów następczych. Mówiąc jak najprościej , nie chce mi się (już).

                                  Ale znam tabuny gości, którzy na każdy sygnał reagują jak ułan na trąbkę. I wszystkie okoliczności są nieważne, gdy tylko JAKAKOLWIEK kobieta chce. Oczywiście, muszę dodać, że ten kaliber kolesi to nie są Panowie typu gwiazdor hollywoodzki.

                                  Ogólnie w tej materii obowiązuje prosta zasada. Kto bierze co jest i nie jest wybredny, ten ma seks w 5 minut. Kto grymasi, ten ma ogólnie pod górkę.
                                  • asmarabis Re: Skok w bok 25.04.18, 09:11
                                    To jak wytlumaczysz opisany nizej przypadek.
                                    Black_halo zaprasza jakiegos dziadka na kawe.
                                    Co dziadkowi szkodzi wypic taka kawe, Black jak rozumiem funduje wiec pieniedzy nie straci, pogadac chwilke to chyba tez nie kara smierci????
                                    O co chodzi, ze facet broni sie rekami i nogami przed kawa, nawet z litosci by sie wypadalo zgodzic ????
                                    • riki_i Re: Skok w bok 25.04.18, 09:32
                                      Może podejrzewa Świadka Jehowy albo sprzedawczynie garnków? ;—) Ludzie są dziś z natury nieufni.
                                      • asmarabis Re: Skok w bok 25.04.18, 10:11
                                        Czyli jak nie podoba wam sie kobieta albo jest zbyt nachalna to uznajecie ja za obnosna sprzedawczynie?

                                        Ale gdy kobieta jest w porzadku to faceci w ogole nie mysla glowa?
                                        • riki_i Re: Skok w bok 26.04.18, 05:49
                                          No tak to idzie mniej więcej
                          • obrus_w_paski Re: Skok w bok 23.04.18, 19:53

                            W sensie zgwałcił?

                            riki_i napisał:

                            > Stara, gruba i brzydka baba adoratora na sam seks znajdzie w 5 minut. Najaranyc
                            > h facetów gotowych wybzykać cokolwiek są tysiące. W młodości jeden ze "znajomyc
                            > h z osiedla" bzyknął jakąś starą menelicę po dynksie padłą z przepicia na ogród
                            > kach działkowych.
                            • riki_i Re: Skok w bok 23.04.18, 20:16
                              Odbył stosunek, dalszych szczegółów nie znam.
                            • dziennik-niecodziennik Re: Skok w bok 23.04.18, 20:24
                              Na to wychodzi sad
                              Riki naprawde obraca sie w koszmarnym towarzystwie...
                              • riki_i Re: Skok w bok 23.04.18, 20:31
                                Walnij baranka o ścianę koleżanko, może pomoże.

                                To są zdarzenia sprzed ponad 30 lat i ludzie z tzw. podwórka. W tamtych czasach dzieci i młodzieży nie trzymało się pod kloszem. Każdy znał, przynajmniej pobieżnie, również kwiat miejscowej patologii.
                      • sumire Re: Skok w bok 23.04.18, 17:00
                        Kobiecie nie wypada? No błagam, mamy XXI wiek. Większość moich znajomych dziewczyn przynajmniej raz wyszła z tego rodzaju inicjatywą. Ja też kiedyś zaprosiłam jednego gościa na oglądanie znaczków - od gimnastyki pościelowej się zaczęło. I za miesiąc minie nam 10 lat, więc chwalę sobie tę decyzję smile
                      • thank_you Re: Skok w bok 23.04.18, 17:41
                        Zaprzeczasz rzeczywistości - nawet nieatrakcyjna znajdzie amatora.

                        Ty nie rozumiesz - nie łącz atrakcyjności z chęcią. Chętna kobieta znajdzie kochanka na pstryk pstryk. Nie czujesz klimatu i stad te twoje watpliwości.
                        • 21mada Re: Skok w bok 23.04.18, 18:59
                          thank_you napisała:
                          > Chętna kobieta znajdzie kochanka na pstryk pstryk.
                          W tym sęk ze nie każda. Jedna ma wielu adoratorów, a inna może miesiącami flirtować w kuchni i nic z tego nie będzie. Same chęci nie wystarcza. Jak widać trzeba jeszcze mieć „to coś”. Jeśli nie wygląd to sposób bycia.
                          • thank_you Re: Skok w bok 23.04.18, 21:29
                            Wystarcza.
                          • black_halo Re: Skok w bok 23.04.18, 21:45
                            Checi wystarcza ale jak grasz niedostepna to wiadomo, ze nic z tego nie bedzie. Czekasz az facet klepnie Cie w tylek i powie "zrobmy to w schowku na szczotki" ? Jesli flirtuje z Toba od miesiecy przy automacie do kawy to wiedz, ze jest zainteresowany powaznie bo gdyby chcial wyhaczyc kogos tylko na seks to by juz dawno zmienil obiekt zainteresowania.

                            Jesli natomiast Ty probujesz wyrwac faceta przy automacie do kawy i Ci nie wychodzi, to albo nie jest zainteresowany - wtedy zmieniasz obiakt zainteresowania. Albo robisz cos nie tak i wypada mu, ze wcale nie jestes zainteresowana.
        • black_halo Re: Skok w bok 22.04.18, 22:41
          Do wiekszosci facetow wystarczy sie usmiechnac. Powaznie. Wiele razy znalazlam sie sie w sytuacji, ze facet autentycznie myslal, ze jestem nim zainteresowana tylko i wylacznie dlatego, ze czesto sie usmiecham. A usmiecham sie bo mam raczej pogodny charakter.
          • bergamotka77 Re: Skok w bok 22.04.18, 22:43
            Potwierdzam. Mam tak samo 😊
          • 21mada Re: Skok w bok 22.04.18, 22:46
            Ja tez się uśmiecham do ludzi bo jestem uprzejma i życzliwe nastawiona, ale nie dostałam z tej okazji żadnych propozycji. 😭
            • black_halo Re: Skok w bok 22.04.18, 22:56
              Predzej nie zauwazylas, ze Ci sie takie propozycje sklada. Przeciez to nie jest tak, ze usmiechasz sie do faceta, on do Ciebie podchodzi i mowi "to co, idziemy do mnie czy do ciebie". Zazwyczaj powiedzmy lapie Twoj wzrok, patrzycie na siebie odrobinke za dlugo. Ktos musi zebrac sie na odwage i podejsc. Zaczynacie gadke o dupie maryni, pogodzie czy kawie. Oczywiscie miedzy totalnie obcymi osobami to jest trudne. Latwiej jest jak kogos znasz juz z pracy, klubu sportowego czy macie wspolnych znajomych. Wtedy latwiej jest rozpoczac rozmowe. Usmiechasz sie i jesli jest jakas "chemia" to flirtujecie.

              Zrreszta wiekszosc ludzi wysyla rozne sygnaly, kobiety jednak sa lepiej rozwiniete w tych kwestiach. Oczywiscie zdarzaja sie wyjatki myslace, ze jak sie usmiechnal czy powiedziam "dzien dobry" to z cala pewnoscia jest zakochany ale 99% kobiet doskonale wie, kiedy facet jest zainteresowany a kiedy nie.
              • 21mada Re: Skok w bok 22.04.18, 23:06
                black_halo napisała:
                > Przeciez to nie jest tak, ze usmiechasz sie do faceta, on do Ciebie podchodzi i mowi "to co, idziemy do mnie czy do ciebie
                A o ileż życie byłoby wtedy prostsze! 😂
                • black_halo Re: Skok w bok 22.04.18, 23:11
                  Byloby ale niestety malo kto jest na tym poziomie rozwoju. Poza tym wiekszosc ludzi jest przerazona taka bezposrednioscia. Nawet faceci uciekliby z krzykiem. Jak myslisz, skad wzial sie w tinder? W jakiejs glowie powstala mysl, ze lepiej jak sie dokona wstepnej selekcji - wtedy porazka czy odrzucenie az tak nie boli.
                  • 21mada Re: Skok w bok 22.04.18, 23:18
                    No dobra, to jesteśmy na etapie flirtu. Ale od flirtu do łóżka to chyba jeszcze daleka droga. Nawet ematki kiedyś wyznały ze lubią sobie poflirtować tak dla sportu, mężczyźni pewnie maja podobnie. Jak przejść od gadania do konkretów?
                    Przykładowa sytuacja:
                    Kuchnia w pracy. Obiekt mówi do mnie: Ładnie dziś wyglądasz.
                    Co dalej?
                    • taki-sobie-nick Re: Skok w bok 22.04.18, 23:24

                      > Kuchnia w pracy. Obiekt mówi do mnie: Ładnie dziś wyglądasz.
                      > Co dalej?

                      "Ty też bardzo atrakcyjnie".
                    • black_halo Re: Skok w bok 22.04.18, 23:28
                      No dobrze, kolega skomentowal, ze ladnie wygladasz czyli zrobil pierwszy kroczek. Miej swiadomosc, ze dla facetow nie jest to latwe. Mozesz sie ladnie odusmiechnac, powiedziec "dziekuje" i zapytac go o byle pie..., wazne, zeby krecila sie rozmowa i wazne zeby wrzucic jakis seksualny podtekst. Nie umiem tego wyjasnic ale po 5 latach na politechnice potrafie kazda rozmowe sprowdzic do seksu i musze sie niestety kontrolowac w druga strone. Bo po prostu facetom takie zarty natychmiast podsuwaja mysl, ze kobieta jest nimi zainteresowana.
                      • 21mada Re: Skok w bok 23.04.18, 16:39
                        No dobrze, ale tak flirtować i gadać o pupie Maryni to można sobie miesiącami. Jak już wspomniałam, niektórzy po prostu lubią sobie poflirtować dla sportu. Ale jak się przechodzi od gadania do czynu - to dla mnie jest zagadka. Z kilku poprzednich wpisów wynika ze trzeba po prostu sformułować swoje oczekiwania WPROST. A nie wiem czy bym się odważyła być aż taka bezpośrednia...
                        • black_halo Re: Skok w bok 23.04.18, 21:56
                          Ale wlasciwie co masz do stracenia? Podoba Ci sie facet, jesli sformuujesz swoje oczekiwania wprost do do wygrania masz seks, fajny seks zajebisty seks, czasem nawet zwiazek. Jesli zadne z Was nie sformuuje oczekiwan wprost to dwie dupy wolowe beda sie patrzyly glonym wzorkiem, zadna nie zrobi pierwszego kroku i umlrzecie w nieswiadomosci jak fajnie mogloby byc. A jesli akurat, ktorej stronie sie z nie spodoba to trudno, lajf. Lepiej zalowac, ze sie cos zrobilo niz, ze sie nie zrobilo.

                          Kiedys opisalam tu historie jaka przydazyla mi sie na studiach. Pierwszego dnia skrzyzowalam spojrzenie z boskim blondynem, ktory potem przez dobre 3 lata opowiadal o takiej jednej Asi z Torunia. Po obronie ni z gruszki niz pietruszki sie oswiadczyl. Oczywiscie zakochal sie tak samo jak ja i stosowal tak subtelne techniki podrywu jak opowiadanie o innych dziewczynach, ze po jakims czasie mi przeszlo albowiem uznalam, ze nie ma szans.
                    • dziennik-niecodziennik Re: Skok w bok 22.04.18, 23:31
                      "dziekuje. W pewnych okolicznosciach wygladam jeszcze ladniej"
                      Nie ma mocnych zeby nie zapytal w jakich - no i wtedy pogrywasz dalej.
                      • black_halo Re: Skok w bok 22.04.18, 23:41
                        Dobra, z ciekawsci, a jak bys zagadnela kolege przy automacie, gdyby on sam nie zagadnal pierwszy?
                        • dziennik-niecodziennik Re: Skok w bok 22.04.18, 23:43
                          Zalezy od kolegi smile inaczej sie rwie intelektualiste, inaczej prostego człowieka, inaczej niesmialego, inaczej flirciarza, inaczej zajetego, inaczej wolnego...
                          Podrzuc jakas charakterystyke kolegi smile
                          • taki-sobie-nick Re: Skok w bok 22.04.18, 23:45
                            dziennik-niecodziennik napisała:

                            > Zalezy od kolegi smile inaczej sie rwie intelektualiste, inaczej prostego człowie
                            > ka

                            Zajętego się nie rwie, bo jest zajęty. Prostaka się nie rwie, bo po co go rwać.
                            • dziennik-niecodziennik Re: Skok w bok 22.04.18, 23:49
                              Niektore lubia rwac zajetych.
                              Prostakow sie nie rwie, ale prosty czlowiek to nie to samo co prostak. Znam takiego starszego pana, niby prosty robotnik, bez intelektualnych ambicji, a jest grzeczny, kulturalny, dzentelmen w kazdym calu.
                              • taki-sobie-nick Re: Skok w bok 22.04.18, 23:54
                                dziennik-niecodziennik napisała:

                                > Niektore lubia rwac zajetych.

                                Rwanie zajętych jest nieetyczne.
                                • a1ma Re: Skok w bok 22.04.18, 23:58
                                  Zależy jaki tegoż rwania cel. Jak dla treningu, to niech sobie rwą. Niech i zajęty ma coś z życia.
                                • dziennik-niecodziennik Re: Skok w bok 23.04.18, 00:00
                                  Mnie tego mowic nie musisz...
                          • black_halo Re: Skok w bok 23.04.18, 00:18
                            dziennik-niecodziennik napisała:

                            > Zalezy od kolegi smile inaczej sie rwie intelektualiste, inaczej prostego człowie
                            > ka, inaczej niesmialego, inaczej flirciarza, inaczej zajetego, inaczej wolnego.
                            > ..
                            > Podrzuc jakas charakterystyke kolegi smile
                            >

                            Nieśmiały inżynier - 90% facetów z którymi obcuje na codzień. Typ niepodrywalny bo nie rozumie aluzji.

                            Podrzuć coś to jutro protestuje, akurat konferencja mi się trafiła.
                            • dziennik-niecodziennik Re: Skok w bok 23.04.18, 00:23
                              "heej, chcialbys dzis wieczorem zobaczyc coś ladnego?" - "a co?" - "Mnie"
                              Usmiech, figlarne spojrzenie, pusc oczko na koniec (jakby był MOCNO niezainteresowany to powiesz ze zartowalas), jak powie ze dziś nie moze to kuj zelazo poki gorace i zapytaj kiedy moze i oczywiscie Ty wtedy tez mozesz. I jestescie umowieni.
                              • black_halo Re: Skok w bok 23.04.18, 00:29
                                dziennik-niecodziennik napisała:

                                > "heej, chcialbys dzis wieczorem zobaczyc coś ladnego?" - "a co?" - "Mnie"
                                > Usmiech, figlarne spojrzenie, pusc oczko na koniec (jakby był MOCNO niezaintere
                                > sowany to powiesz ze zartowalas), jak powie ze dziś nie moze to kuj zelazo poki
                                > gorace i zapytaj kiedy moze i oczywiscie Ty wtedy tez mozesz. I jestescie umow
                                > ieni.
                                >

                                Dobre 😁 dam znać jutro jak poszło 😁
                                • bywalec.hoteli Re: Skok w bok 23.04.18, 09:44
                                  black_halo napisała:
                                  > Dobre 😁 dam znać jutro jak poszło 😁
                                  A Ty Black Halo to nie masz męża? smile
                                  • black_halo Re: Skok w bok 23.04.18, 09:49
                                    Miec to mam ale chyba musze wymienic wiec czas zaczac trenowac tongue_out

                                    Zartuje, flirt jest dla sportu. Po prostu pracuje z facetami niepodrywalnymi wink
                              • tanebo2.0 Re: Skok w bok 23.04.18, 00:29
                                Za ostro. Bałbym się że skończę jako abażur...
                                • dziennik-niecodziennik Re: Skok w bok 23.04.18, 00:32
                                  Nie nadążam za Twoja droga rozumowania. Jaki abażur?...
                                  • tanebo2.0 Re: Skok w bok 23.04.18, 00:44
                                    Bo chętna okaże się seryjną morderczynią która z mojej skóry zrobi sobie abażur. Jak w milczeniu owiec.
                                    • dziennik-niecodziennik Re: Skok w bok 23.04.18, 01:03
                                      Serio?...
                    • 3-mamuska Re: Skok w bok 23.04.18, 00:39
                      21mada napisał(a):

                      > No dobra, to jesteśmy na etapie flirtu. Ale od flirtu do łóżka to chyba jeszcze
                      > daleka droga. Nawet ematki kiedyś wyznały ze lubią sobie poflirtować tak dla s
                      > portu, mężczyźni pewnie maja podobnie. Jak przejść od gadania do konkretów?
                      > Przykładowa sytuacja:
                      > Kuchnia w pracy. Obiekt mówi do mnie: Ładnie dziś wyglądasz.
                      > Co dalej?

                      Dziekuje cieszę sie ze ci sie podoba możesz wygładzić spódnice przeciągając dłońmi po biodrach
                    • jem.gluten Re: Skok w bok 23.04.18, 10:15
                      W moim stylu byłaby odpowiedź: No wiesz? Tylko dziś?
                  • chatgris01 Re: Skok w bok 22.04.18, 23:23
                    black_halo napisała:

                    > Byloby ale niestety malo kto jest na tym poziomie rozwoju. Poza tym wiekszosc l
                    > udzi jest przerazona taka bezposrednioscia. Nawet faceci uciekliby z krzykiem.

                    Najlepiej to widac przy zderzeniu obyczajow z roznych krajow, przypomniala mi sie znajoma Szwedka (bardzo ladna dziewczyna, nawiasem mowiac) z rocznego kursu jezykowego we Francji (wielonarodowosciowego), ktora poskarzyla sie nam (tzn. kolezankom z kursu), ze jak otwarcie zaproponowala seks Francuzowi, z ktorym flirtowala i chlopak wyraznie byl zainteresowany, to na te propozycje sie sploszyl i zaraz sie zmyl. A ona absolutnie nie mogla pojac, dlaczego, i o co chodzi (i dlatego sie nas pytala).

                    • chicarica Re: Skok w bok 23.04.18, 21:41
                      To mi przypomina panią detektyw z tego szwedzkiego serialu o moście. "Ska vi ha sex?" w sumie nawet jak na Szwecję brzmiało dość szokująco wink
                      Ale znajome, dobrze poinformowane źródła donoszą mi, że dla Polaków Szwedki są pod tym względem trochę zbyt otwarte.
              • bywalec.hoteli Re: Skok w bok 22.04.18, 23:10
                ja w tych sprawach niekumaty smile
            • 3-mamuska Re: Skok w bok 23.04.18, 00:32
              21mada napisał(a):

              > Ja tez się uśmiecham do ludzi bo jestem uprzejma i życzliwe nastawiona, ale nie
              > dostałam z tej okazji żadnych propozycji. 😭


              Moze mimio ze sie uśmiechasz postawą twojego ciała odpychasz.
        • tanebo2.0 Re: Skok w bok 22.04.18, 23:42
          facet.onet.pl/seks/oznaki-kobiecego-zainteresowania/x33j79b
    • noemi29 Re: Skok w bok 22.04.18, 21:24
      Nie😁nigdy o tym nie myślałam. Nawet nikogo takiego nie mam w otoczeniu.
    • jem.gluten Re: Skok w bok 22.04.18, 22:15
      Jestem koszmarnie nieśmiała w sprawach damsko - męskich, więc nie umaiłabym wyartykułować takiej potrzeby. Nie umiem podrywać, a obecnie nie zauważyłam, żeby ktoś podrywał mnie.
    • mae224 Re: Skok w bok 22.04.18, 22:16
      Długo wydawało mi się, że to nie możliwe, ale ostatnio znajomy wyznał, że.. skorzystać? Ps. To będzie pierwszy raz wink
      • milva24 Re: Skok w bok 22.04.18, 22:27
        A masz małoletnie dzieci i męża dla którego zdrada to koniec związku? Jeśli tak to zastanów się czy warto ryzykować.
        • taki-sobie-nick Re: Skok w bok 22.04.18, 22:29
          milva24 napisała:

          > A masz małoletnie dzieci i męża dla którego zdrada to koniec związku?

          Rozumiem, że męża to też dotyczy.
          • milva24 Re: Skok w bok 22.04.18, 22:36
            No raczej.
          • milva24 Re: Skok w bok 22.04.18, 22:40
            Z resztą ja mojemu mężowi mówiłam, że jeśli kiedykolwiek by mnie zdradził niech się pilnuje, żebym się nie dowiedziała.
            • taki-sobie-nick Re: Skok w bok 22.04.18, 22:45
              milva24 napisała:

              > Z resztą ja mojemu mężowi mówiłam, że jeśli kiedykolwiek by mnie zdradził niec
              > h się pilnuje, żebym się nie dowiedziała.

              Bo co zrobisz?
              • milva24 Re: Skok w bok 22.04.18, 22:54
                Słynny ematkowy dżihad, wystawianie walizek i takie tam. Mąż mnie kocha więc sądzę, że tego by nie chciał.
    • chicarica Re: Skok w bok 22.04.18, 22:31
      Ze dwóch zdeklarowanych chętnych dosłownie na telefon, pewnie byliby w 20-30 minut jeśli zadzwoniłabym - jeden na sto procent.
      Sztuką nie jest nie mieć okazji, tylko umieć się opanować pomimo okazji.
    • aj.riszka Re: Skok w bok 22.04.18, 22:39
      smile bylam pewna, ze to watek o pozyczkach gotowkowych w Kasie Stefczyka...
      • bywalec.hoteli Re: Skok w bok 22.04.18, 22:56
        haha smile
        • 21mada Re: Skok w bok 22.04.18, 23:12
          Zamiast chichotać, wypowiedziałbys się merytorycznie z męskiej perspektywy
          • bywalec.hoteli Re: Skok w bok 23.04.18, 09:46
            21mada napisał(a):
            > Zamiast chichotać, wypowiedziałbys się merytorycznie z męskiej perspektywy
            Skoki w bok to zło - krzywdzą wszystkich. Teoretycznie : sam już dawno nie podrywałem, więc nie wiem czy jakaś pani byłaby w ogóle zainteresowana wink
            • black_halo Re: Skok w bok 23.04.18, 09:48
              Ja bym byla ;D
              • bywalec.hoteli Re: Skok w bok 23.04.18, 09:52
                A ładnaś ? smile
                • black_halo Re: Skok w bok 23.04.18, 10:10
                  bywalec.hoteli napisał:

                  > A ładnaś ? smile

                  Jak patrze w lusterko to jestem ze swojej urody zadowolona a czy Tobie bym sie spodobala to nie wiem ;D Czy Ty byc sie spodobal mnie to tez nie wiadomo ale masz u mnie plusy dodatnie za forumowe wypowiedzi wiec brak dlugich wlosow moge Ci wybaczyc ;D
                  • asmarabis Re: Skok w bok 23.04.18, 10:38
                    Black a jaki ty masz aktualnie rozmiar?

                    Bo co jak co ale nie spotkalam jescze nigdy faceta ktory by sie interesowal puszystymi kobietami, wiec to co wypisujesz w tym watku to troche sprzeczne jest z rzeczywistoscia ktora nas otacza......
                    • black_halo Re: Skok w bok 23.04.18, 10:48
                      asmarabis napisała:

                      > Black a jaki ty masz aktualnie rozmiar?
                      >
                      > Bo co jak co ale nie spotkalam jescze nigdy faceta ktory by sie interesowal pus
                      > zystymi kobietami, wiec to co wypisujesz w tym watku to troche sprzeczne jest z
                      > rzeczywistoscia ktora nas otacza......
                      >
                      Ustawienia Wyloguj
                      black_halo
                      Ulubione foraWątki1
                      Lobby Biuściastych...Oszczędzamy Jak na gorze, tak ...WychowaniePrzepisyHomeopatiaPomocne emamyLobbystki w rozmia...
                      AntykoncepcjaLobby Kosmetyczne
                      zwiń

                      Nosze taki rozmiar, ze sie facetom podobam i twoje personalne psztyczki nie robia na mnie wrazenia.

                      Istnieje natomiast spora sprzecznosc miedzy tym co ty tu wypisujesz a rzeczywistoscia, ktora otocza wszystkich innych. Niby cie inni faceci nie interesuja, niby sie wyszalals, wszystkim wypominasz, ze weszli w powazne zwiazki zbyt mlodo. Ale sama udzielasz sie duzo jak na osobe niezainteresowana nikim poza wlasnym mezem.

                      Czyzbys tak szalala za mlodu, ze pozniej wyszlas za jakis odpad atomowy i teraz zazdroscisz puszystej black_halo powodzenia? tongue_out
                    • chicarica Re: Skok w bok 23.04.18, 20:36
                      Jestem kobietą puszystą i właśnie w weekend odrzuciłam bardzo konkretną propozycję, a zatem jestem żywym dowodem na to, że twoje przekonania są nieprawdziwe.
                      Oraz, jak już napisałam, gdybym miała ochotę na skok w bok, to jest to kwestia telefonu - dwóch takich kandydatów mam, z czego jeden pewniak na 100% w każdej chwili.
                      • asmarabis Re: Skok w bok 23.04.18, 21:05
                        Ale skąd wiecie ze to pewniak ?
                        Tego nie kumam
                        • chicarica Re: Skok w bok 23.04.18, 21:36
                          Pewniak to pewniak. Po prostu się wie.
                          Ja z moim pewniakiem jestem w stałej komunikacji z innych przyczyn (w przyjaznym, sympatycznym kontakcie) i w związku z tym otrzymuję stały, bardzo wyraźny sygnał. W sumie jakbym chciała to pewnie i dziś jeszcze by przyjechał, musiałabym mu dać ze 20 min na przyjazd. Lubię gościa i wiem, że bardzo by się ucieszył gdybym zadzwoniła. Niestety (dla niego) taki telefon nie nastąpi.
                          • 21mada Re: Skok w bok 23.04.18, 21:46
                            Wiecie co, dochodzę do wniosku ze niektóre kobiety po prostu są podrywane - bo tak. I nie ma tu znaczenia jak wyglądają, ani jak się zachowują. Mogą nic nie robić a faceci na nie lecą. A inna może flirtować i odgarniać włosy do wypęku, a i tak nic nie wskóra. Niesprawiedliwe to, ale prawdziwe.
                            • black_halo Re: Skok w bok 23.04.18, 22:12
                              Oczywiscie, ze tak. Ale to wynika z pewnej otwartosci na ludzi. Ja naleze do tej czesci z nadwaga, najmlodsza juz tez nie jestem. A jestem podrywana znacznie czesciej niz 10 lat temy kiedy nosilam mniejszy rozmiar, bylam modsza i mialam piekne wlosy bez cienia siwizny. Ale jakos z wiekiem sie otworzylam, duzo sie usmiecham i ludzie sami do mnie przychodza.

                              Prawda jest taka, ze mina na emo jest atracyjna tylko dla pewnej grupy nastolatkow, cala reszta woli ludzi zadowolonych bo jest szansa, ze im tez troche tej radosci skapnie. Nikt nie ma ochoty w pewnym wieku bawic sie w ratowania swiata wiec jesli stwarzasz wrazenie, ze mozna sie z Toba dobrze bawic ( a z wiekiem coraz trudniej o takie rzeczy) to masz wieksze szanse na podryw. Poobserwuj te kobiety, ktore sa czesto podrywane.

                              Z wlasnych obserwacji to pamietam jedna taka pania, 48 lat, srednio atracyjna i do tego zawsze w koszulach w krate. Srodowisko mocno meskie. Drzwi do jej biura sie nie zamykaly, faceci przychodzili i wychodzili. Ja tez lubilam do niej wpasc na chwilke bo byla zawsze usmiechnieta, dla kazdego miala dobre slowo, zawsze byla uprzejma i widziala w ludziach to co najlepsze. Nie jest trudno zgadnac, ze w trzy miesiace po rozpoczeciu pracy znalazla sobie nowego meza.
                              • arwena_11 Re: Skok w bok 23.04.18, 22:18
                                Coś w tym jest. Moja mama w czasach licealnych miała koleżankę, która wyglądała jak czarownica. A była tak fajna, sympatyczna i miała "to coś" - że zawsze wokół niej był krąg chłopaków. Potem im się urwała znajomość i ponownie moja mama spotkała ją jak już ja byłam na świecie. Tamta szła z narzeczonym - podobno baardzo przystojny facet i zakochany w tej dziewczynie tak, że świata poza nią nie widziałsmile

                                Więc nie wygląd, a "to coś". Trudno powiedzieć co to - ale doskonale wiesz, czy ktoś to ma czy nie.
                              • obrus_w_paski Re: Skok w bok 23.04.18, 22:18
                                Ja akurat jestem coraz chudsza (48 kg przy prawie 170 niestety), coraz starsza i jestem bardziej podrywana niż 10 lat temu. I zgadzam się, ze uśmiech może wszystko- od kiedy ściągnęli mo aparat orto kilka lat temu cały czas szczerze zeby i zdecydowana większość mężczyzn myśli ze to do nich i ze o podryw. Wg mnie seksapil nie zależy od wieku ani wagi, a od podejścia do życia, odwagi, optymizmu itp
                                • black_halo Re: Skok w bok 23.04.18, 22:30
                                  Oczywiscie. Ciezko to wyjasnic ale sa osoby, ktore przyciagaja a sa takie co odpychaja. I nie jest to zwiazane z zadna atracyjnoscia fizyczna. Oczywiscie, ze to pomaga ale jesli pod fajnym opakowaniem nie ma czegos wiecej no to niestety ale adoratorzy i adoratorki szybko sie ulatniaja. Ot i co. Do zwiazku wybiera sie osobe taka, z ktora mozna fajnie spedzic czas, z wiekiem zreszta robi sie to coraz wazniejsze.
                            • chicarica Re: Skok w bok 23.04.18, 22:25
                              Podobno to jakoś tak promieniuje ze środka, że kobieta lubi seks i jest w nim dobra i prawdopodobnie do takich kobiet mężczyźni startują częściej. I nie chodzi tu że taka pani wygląda czy zachowuje się jak prostytutka. A już w ogóle innym tematem jest czy pani skorzysta z propozycji czy nie.
                    • jem.gluten Re: Skok w bok 23.04.18, 20:59
                      To niewielu spotkałaś, moja przyjaciółka np. ma nadwagę, a na brak adoratorów nie narzekała nigdy, za chwilę drugi raz wychodzi za mąż.
                      • asmarabis Re: Skok w bok 23.04.18, 21:12
                        Aha, czyli na łożu śmierci sie dowiaduje ze lepiej byc grubym bo faceci szaleją za takimi
                        • jem.gluten Re: Skok w bok 23.04.18, 21:19
                          Nie. Po prostu nadwaga nie jest żadną przeszkodą w posiadaniu adoratorów. Ale na łożu śmierci nie powinno cię to specjalnie obchodzić, pomyśl o wyborze trumny lepiej.
                        • chicarica Re: Skok w bok 24.04.18, 20:49
                          Lepiej być po prostu fajną babką, a czy grubą czy chudą czy średnią, schodzi często na dalszy plan.
                  • bywalec.hoteli Re: Skok w bok 23.04.18, 10:48
                    O to myślę, że byśmy się dogadali wink ale co robić, jakżeś w regionie brukselskim a ja w ojczyźnie? wink
                    P.S. Asma jak zwykle wchrzania się nieproszona i pisze bzdury, ignoruję i wygaszam ją.
                    • black_halo Re: Skok w bok 23.04.18, 10:52
                      bywalec.hoteli napisał:

                      > O to myślę, że byśmy się dogadali wink ale co robić, jakżeś w regionie brukselski
                      > m a ja w ojczyźnie? wink
                      > P.S. Asma jak zwykle wchrzania się nieproszona i pisze bzdury, ignoruję i wygas
                      > zam ją.

                      A Ty przypadkiem w UK nie mieszkasz na stale?

                      Tez wygalislam asme. Czy moderacja moglaby sie zajac tym forumowym troliszczem?
                      • bywalec.hoteli Re: Skok w bok 23.04.18, 10:57
                        Nie no, mieszkam w Poznaniu. Na emigrację się nie wybieram smile Ty bywasz jak już to w Warszawie lub na Podlasiu.
                        Asma ma ten plus, że pacyfikuje polityczne trollice
                        • black_halo Re: Skok w bok 23.04.18, 11:22
                          bywalec.hoteli napisał:

                          > Nie no, mieszkam w Poznaniu. Na emigrację się nie wybieram smile Ty bywasz jak już
                          > to w Warszawie lub na Podlasiu.
                          > Asma ma ten plus, że pacyfikuje polityczne trollice

                          Jak najdzie nas ochota na spotkanie, to z cala pewnoscia znajdziemy sposob i miejsce ;D

                          pacyfikacja tollingu przez trolling ... tylko na ematce tongue_out
                          • asmarabis Re: Skok w bok 23.04.18, 12:39
                            Tylko na ematce to watki dla frustratow, na ktorych pies ze zlamana noga nie spojrzy i ktorzy musza sie dowartosciowywac jakie to maja w swoich oczach powodzenie smile
                            No tak pan na silowni odmowil wspolnej kawy biedaczek, bo ma zasady ........hahahhahahahahaha
                          • bywalec.hoteli Re: Skok w bok 23.04.18, 22:47
                            A i jeżdżę na koncerty metalowe, także tego wink
                            • black_halo Re: Skok w bok 23.04.18, 23:20
                              bywalec.hoteli napisał:

                              > A i jeżdżę na koncerty metalowe, także tego wink

                              Jakie? Moze akurat bedziemy w tym samym miejscu big_grin
                              • bywalec.hoteli Re: Skok w bok 23.04.18, 23:27
                                Klasykę heavy i trash. Żadnych melodyjnych metali w stylu nightwish czy podobnych rzeczy. A Ty? Wybierasz się na coś? Na Metallikę w tym roku nie jadę, choć byłem 2 razy.
                              • black_halo Re: Skok w bok 24.04.18, 00:17
                                black_halo napisała:

                                > bywalec.hoteli napisał:
                                >
                                > > A i jeżdżę na koncerty metalowe, także tego wink
                                >
                                > Jakie? Moze akurat bedziemy w tym samym miejscu big_grin
                                >
                                >
                                Kocham Cię już 😘
                                • bywalec.hoteli Re: Skok w bok 24.04.18, 21:12
                                  Wzruszyłem się smile cmok
    • znowu.to.samo Re: Skok w bok 22.04.18, 23:24
      A po co to komu? Tylko problemy z tego są i zawracanie głowy. A propozycje "kawy" miałam nie raz, i to w czasie jak mój mąż pracował za granicą. Coś mi mówi że przyjemność z tego niewielka może być za to moralniak spory.
    • ania-z-lasu Re: Skok w bok 22.04.18, 23:27
      Żeby się pourwić bez zobowiązań, znalazłoby się momentalnie, choć teraz może nie aż tak szybko, bo z wyboru widuję strasznie mało ludzi. Ale żeby mi to miało sprawić przyjemność, to by to wymagało z mojej strony ogromnych wysiłków, bo ja strasznie wymagająca, dorga pani, jestem. Przez ponad 20 lat od poznania męża nikt mi nie wpadł tak na prawdę w oko. Dopiero ostatnio wink ale jest nieosiągalny.
    • black_halo Re: Skok w bok 22.04.18, 23:35
      Tak sobie pomyslalam, ze moglabys przeczytac " Sztuka uwodzenia" Roberta Green'a. Bardzo dobra ksiazka. Czytalam celem poprawienia swojej wlasnej komunikacji.
    • tanebo2.0 Re: Skok w bok 22.04.18, 23:55
      polki.pl/zwiazki-i-seks/zwiazek,po-czym-poznac-kobiece-i-meskie-oznaki-zainteresowania,10412505,artykul.html
    • thank_you Re: Skok w bok 23.04.18, 00:09
      Miałabym i to w sporej ilości. Jak widac - jestem w mniejszości. wink
    • sumire Re: Skok w bok 23.04.18, 09:55
      Mam od paru lat wytrwałego wielbiciela, który mi już parę razy składał propozycje kawy u niego w domu. Żonaty, oczywiście, przy czym żonę robił w trąbę z innymi paniami już na etapie narzeczeństwa. Myślę zatem, że byłoby to bardzo proste - problem w tym, że nie jestem zainteresowana.
      • asmarabis Re: Skok w bok 23.04.18, 10:03
        Jeesssu, przeczytalam watek pobieznie i az mi sie oczy wytrzeszczyly ze zdziwienia.....
        Serio - takie dyskusje prowadza panie w srednim wieku bedace w zwiazku????????????

        Masakra, takie rozmowy mialam w liceum jako singielka....

        Serio nie macie innych problemow/hobby/ spraw do omowienia??????????
        • alpepe Re: Skok w bok 23.04.18, 10:34
          Przejrzyj promocje w aldi, jak masz problem z tym wątkiem.
    • wkurzo-namama Re: Skok w bok 23.04.18, 09:56
      Jest takich dwóch, o których wiem, że byliby łatwi i w podskokach by przybiegli, gdybym im dała jasny przekaz, mimo że nie utrzymuję z nimi kontaktu.
      Jeden to ex, drugi jeden z tatusiów ze szkoły moich dzieci.
      Odrzuca mnie od takich "przygód", zwłaszcza z takimi osobnikami. Wg mnie w przypadku obu płci "łatwość" osobnika jest czynnikiem dyskwalifikującym i z automatu działa aseksualnie.
      Przygodnych znajomości w "barach" nigdy nie umiałam nawiązywać, więc nie sądzę, żebym mogła polegać na tej opcji smile
      Ogólnie nie umiem tak "na raz". Znaczy ię zdarzyło
      • wkurzo-namama Re: Skok w bok 23.04.18, 10:15
        Znaczy się zdarzyło się raz za młodu, ale to nie dla mnie.
      • znowu.to.samo Re: Skok w bok 23.04.18, 17:25
        A jeszcze od takiego swobodnego pana syfa można złapać albo co gorsza hiv-a, a nie wiadomo kogo pan w swoim życiu obracał. Nie przed wszystkimi chorobami chroni guma. Np kiłą można sie zarazić przez pocałunek.
        • thank_you Re: Skok w bok 23.04.18, 17:38
          A kto każe sie całować? wink))
          • znowu.to.samo Re: Skok w bok 23.04.18, 17:56
            No jakby mi kochanek z dziobem wyjechał to co miałabym zrobić??? Powiedzieć że bez całowania , bo boje sie zarazić kiłą 😂😂😂
            • thank_you Re: Skok w bok 23.04.18, 21:31
              Nie, to wtedy łapiesz go za głowę i sprowadzasz niżej... Mojborze, naprawdę trzeba takie rzeczy tłumaczyć?
        • 1matka-polka Re: Skok w bok 24.04.18, 07:29
          Na szczescie mamy antybiotyki. Poza tym, zeby sie tak zarazic to trzeba byc w ostatnim stadium braku odpornosci. Przez seks oralny to juz predzej.
          • black_halo Re: Skok w bok 24.04.18, 21:14
            HIV to sie bardzo latwo mozna zarazic przez stosunek bez gumki.
            • riki_i Re: Skok w bok 25.04.18, 01:09
              black_halo napisała:

              > HIV to sie bardzo latwo mozna zarazic przez stosunek bez gumki.

              W pupę - owszem.
              • black_halo Re: Skok w bok 25.04.18, 09:55
                riki_i napisał:

                > black_halo napisała:
                >
                > > HIV to sie bardzo latwo mozna zarazic przez stosunek bez gumki.
                >
                > W pupę - owszem.

                Ty chyba zartujesz. Kobieta moze sie zarazic przez pochwe, latwiej niz mezczyzna. Oczywiscie, jak preferujesz stosunki analne - to tak, jako mezczyzna tez mozesz.
    • redheadfreaq Re: Skok w bok 23.04.18, 10:43
      Szybko. Tzn. między 24h a tydzień tongue_out
    • asqe Re: Skok w bok 23.04.18, 11:10
      Tak, znalazlabym kogoś raczej szybko a poza tym mam w odwodzie trzech panów (wszyscy młodsi ode mnie i wolni). I z moich rozmów ze znajomymi facetami wynika, ze kobietom jest łatwiej, bo wg nich więcej mężczyzn jest zainteresowanych niezobowiązującym seksem, wiec kobiety maja w czym przebierać jeśli najdzie je ochota.
      Kiedy zostałam ‘chwilowo porzucona’ przez mojego partnera, w ciągu trzech tygodni spotkałam się z siedmioma facetami i wszyscy byli chętni.
    • stara-a-naiwna Re: Skok w bok 23.04.18, 11:43
      nie szukała bym chętnego
      taka jednorazowa zabawa (niekoniecznie satysfakcjonująca) mogła by zepsuć mój obecny zwiazek
      nie opłacało by mi się to zwyczajnie - dla chwili ryzykować (jesli nie utratę to pogorszenie jakości) obecnej relacji

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka