Dodaj do ulubionych

Taka sytuacja - rowerkowicz

23.04.18, 21:20
Jest sobie chłopczyk, tak ze 4 lata. Jeździ sobie na czterokołowym rowerku pod okiem dziadziusia.
Jeździ po parkingu, dziadziuś sobie siedzi u wrót garażu, mały nie oddala się bardziej niż na jakieś 50 metrów. Dziadziuś uważa, że tak jest OK, bo mały gdzieś musi nauczyć się jeździć, a kierowcy przecież jeżdżą wolno, bo to parking, i uważają.
Powiedzmy, że nie wszyscy się z dziadziusiem zgadzają. Po drugiej stronie bloku jest asfaltowy placyk, nawet ławka tam stoi, więc to nie jest tak, że nie ma gdzie pojeździć. Parking coraz ruchliwszy, bo ludzie zaczynają wracać z pracy. Nie ma znaku "strefa zamieszkania" na wjeździe.
A co sądzi ematka?
Obserwuj wątek
    • afro.ninja Re: Taka sytuacja - rowerkowicz 23.04.18, 21:26
      Ludzie pokroju dziadka są mocno popie... I niestety są w większości.
    • fomica Re: Taka sytuacja - rowerkowicz 23.04.18, 21:35
      Parking to nie plac zabaw, z oczywistych przyczyn. Raczej nie ma o czym dyskutować.
      • mama.nygusa Re: Taka sytuacja - rowerkowicz 23.04.18, 21:39
        A co na to rodzice dziubdziusia?
        parking to bardzo niebezpieczne miejsce na takie zabawy.
        • mika_p Re: Taka sytuacja - rowerkowicz 23.04.18, 22:05
          Nie wiem. Ja po parkingu jechałam samochodem, jak zwykle z zezem rozbieznym, jednym okiem szukając miejsca i patrząc, czy ktoś któregoś nie zwalnia, drugim okiem patrząc, czy ktoś mi nie wyjeżdża zza winkla. Dziecko mi się plątało kilka metrów przede mną na granicy toru ruchu. Od dziecka sie dowiedziałam, ze jest z dziadziusiem, a od dziadziusia, że przesadzam, bo gdzies się dziecko musi nauczyć jeździć, a chodnik niewygodny, no a na parkingu ludzie jeżdżą wolno i uważają.
          I to nie bylo tak, że on coś tam powiedział, byle się nie zgodzić, ale dotarlo, bo nie dotarło, jak za paręnascie minut wychodziłam ze śmieciami to mały dalej krążył po parkingu
          • fomica Re: Taka sytuacja - rowerkowicz 23.04.18, 22:14
            Jeśli dziadek nie twój, to raczej niewiele możesz zrobić, ewentualnie powiadomić rodziców dziecka czy wiedza co się tu wyprawia. Nie wiem jakby zareagowała policja - czy takie zachowanie podpada pod jakieś złamanie przepisow?
            Z drugiej strony każdy normalny kierowca na taki widok rzeczywiście jeszcze zwalnia i jedzie ostrożniej, więc w efekcie dziecku pewnie nic sie nie stanie. I wyjdzie na to, że dziadek ma rację wink
            • aerra Re: Taka sytuacja - rowerkowicz 23.04.18, 23:10
              Chyba, że dziecko wyjedzie prosto zza jakiegoś auta i kierowca go nie zauważy. Jak dla mnie to skrajna nieodpowiedzialność.
            • asientos Re: Taka sytuacja - rowerkowicz 24.04.18, 17:34
              w takiej sytuacji był mój teść - babunia krzyczała, że dziubdziuś może po parkingu jeździć, a on jest durny, wezwała policję i dostała mandat. Nie pamiętam, czy on ruszając dziecko potrącił, czy co.
            • premeda Re: Taka sytuacja - rowerkowicz 24.04.18, 21:29
              Tak w niedalekiej miejscowości zginęło dziecko, cofający kierowca nie zauważył dzieciaka, został uniewinniony.
          • iwoniaw Re: Taka sytuacja - rowerkowicz 23.04.18, 23:21
            Dziadziuś jest niestety z gatunku ludzi kompletnie pozbawionych wyobraźni i najprawdopodobniej nie dotrze do niego nic, dopóki nie wydarzy się prawdziwa trauma dla jego rodziny oraz Bogu ducha winnego kierowcy, któremu dziecię na rowerku wjedzie pod koła znienacka np. zza innego auta (człowiek poruszający się autem po parkingu z reguły, owszem, nie jedzie szybko i uważa, spodziewa się jednak ruchu innych aut lub ludzi - pieszych o wzroście pozwalającym ich dojrzeć powyżej maski, a nie rowerków trójkołowych). Dlatego jeśli komuś zwrócić uwagę, to może lepiej rodzicom chłopca, może mają więcej oleju w głowie...
            • mika_p Re: Taka sytuacja - rowerkowicz 24.04.18, 15:20
              Nie kojarzę ani dziadziusia, ani dziecka, więc opcja naskarżenia rodzicom odpada.
          • nowi-jka Re: Taka sytuacja - rowerkowicz 26.04.18, 13:11
            debil przeciez jak cofasz to zwyczajnie mozesz tego dzieciaka nie zobaczysz jak ci podjedzie - ludzie sa jednak bez wyobrazni
    • 18lipcowa3 Re: Taka sytuacja - rowerkowicz 23.04.18, 21:42
      dziadziusiowi łeb bym urwała
    • rb_111222333 Re: Taka sytuacja - rowerkowicz 23.04.18, 21:58
      Że dziadkowie jest walnięty. Jemu chyba powinno zależeć najbardziej, żeby dziecku nic się nie stało.
    • ga-ti Re: Taka sytuacja - rowerkowicz 23.04.18, 21:59
      Pewnie rowerek w garażu stoi, dziadziuś wystawi, maluch pojeździ, dziadziuś schowa, nigdzie chodzic nie trzeba, rowerka nosić nie trzeba jednoczesnie malucha za rekę trzymając, same plusy, według dziadka oczywiście.
      Gdyby dziadek byl mój to bym pogadała, wytłumaczyła, pokazała, gdzie można jeździć bezpieczniej, oczekiwała zdrowego rozsądku od dziadka.
      Obcemu dziadkowi nie wiem, pewnie uwagę też zwrócić można.
    • taki-sobie-nick Re: Taka sytuacja - rowerkowicz 23.04.18, 22:07
      Ja nie (e)matka, ale sądzę, że samochodzik ma dużą masę, strukturę nieco inną niż rowerkowicz i dziadzio jednak powinien w łeb się puknąć.
    • chicarica Re: Taka sytuacja - rowerkowicz 23.04.18, 22:19
      Sądzi że dziadziuś jest idiotą. Małe dziecko na parkingu jest o tyle problematyczne, że choćby się człowiek naokoło rozglądał, to przy cofaniu na przykład go nie widać.
    • mikams75 Re: Taka sytuacja - rowerkowicz 23.04.18, 22:22
      mam nadzieje, ze rodzice ukroca szybko dziadziusiowi.
      Ale coz... dziadziusie miewaja pomysly np. nasz wpadl na pomysl, ze trzyletnie dziecko sobie moze pojezdzic na bardzo stromej wyboistej betonowo-dziurawej drodze zakonczonaj stromymi schodami z komentarzem - no przeciez ma hamulce!
    • hamerykanka Re: Taka sytuacja - rowerkowicz 24.04.18, 03:39
      Dolaczam do opinii ze dziadzius to idiota.
      Kiedys moja corka miala zajecia z baletu, dowzilam ja tam, parking byl ciagle oblezony, caly czas ktos wyjezdzal i wjezdzal, krecily sie dzieci i rodzice podazajacy na z iz zajec. No i mi tak wylecialo pod maske dziecko, ktore scigalo sie z matka do samochodu.
      Nie jechalam szybko, ale i tak xservce mi stanelo. Stanmelam na ha,mulcu, dziecko przemknelo, a ja myslalam ze zmedleje, polozylam cziolo na kierownicy i musialam chwile poczekac. Moj samochod jest duzy i nie widze co jest tuz przed maska. Gdyby nie przemknela z boku i nie zobaczylabym katem oka, nawet nie zauwazylabym jej. Mamusia zabrala dziecko i razem udaly sie do samochodu. Ani przepraszam, ani dziekuje, ani pocaluj mnie gdzies...
    • szeera Re: Taka sytuacja - rowerkowicz 24.04.18, 10:01
      Jak dla mnie to najgorsze możliwe miejsce dla takiego dziecka na rowerku. Już zwykła droga z małym ruchem chyba jest bezpieczniejsza, bo kierowca jedzie do przodu i patrzy cały czas przed siebie, dziecko nie ma gdzie się schować i nagle wyjechać. Na parkingu dziecko 4-letnie nie zareaguje jeszcze w żaden rozsądny sposób na ruch samochodu, a może już dość szybko wyjechać na tym rowerku zza zaparkowanego samochodu.
    • janja11 Re: Taka sytuacja - rowerkowicz 24.04.18, 15:33
      O tak, fantazja opiekunów małych rowerkowiczów nie przestaje mnie zadziwiać.
      Już kiedyś o tym pisałam.
      Niedzielne popołudnie, trasa rowerowa naprawdę mocno uczęszczana, tłok wielki. Po ścieżce rowerowej zasuwa na biegówce młodzieniec lat 4-5 , a kilka dobrych metrów za nim opiekun. Chłopczyk na biegówce jedzie z fantazją dosłownie całą szerokością ścieżki, zajeżdżając drogę osobom jadącym w przeciwną stronę.
      Starszy pan ledwo hamuje przed chłopczykiem i zaczyna dyskusję z opiekunem, który za chwilę dojeżdża, aby ten uważał na dzieciaka.
      Opiekun bynajmniej nie ma ochoty na dyskusję i stwierdza, że to chłopczyk kieruje rowerkiem i niech z nim sobie pan dyskutuje...
      Taka fantazja.
      • f.lamer Re: Taka sytuacja - rowerkowicz 26.04.18, 13:03
        mi kiedyś matka podobnego bobasa który zajechał mi drogę udowadniała że ma on takie samo prawo do korzystania z drogi dla rowerów jak ja
        żałuję ze nie miałem czasu na wezwanie straży miejskiej w tej sprawie
    • klaramara33 Re: Taka sytuacja - rowerkowicz 24.04.18, 18:13
      Straszne. Ciekawe czy rodzice wiedzą jak to dziadek nieodpowiedzialnie wnukiem zajmuje się.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka