Dodaj do ulubionych

palący sąsiad - problem

24.04.18, 21:56
Co robi e-matka w takiej sytuacji?

Pod nami mieszka sąsiad, pali papierochy na balkonie. Wielokrotnie zwracałam uwagę, że nam to przeszkadza, że małe dzieci, smród, itp. On na to, że nie jest to zakazane. Co mam zrobić? Lato za pasem, a ja przecież nie będę mieć wiecznie zamkniętych okien. Powiedziałam mu dzisiaj, już bardzo wkurzona, że w takim razie będę wylewać wodę na jego schnące ubrania, bo to przecież też nie jest zakazane. Tyle, że to nie rozwiązanie. Co radzicie?
Obserwuj wątek
    • nickbezznaczenia Re: palący sąsiad - problem 24.04.18, 22:05
      Wylewanie wody na cudzy balkon jak najbardziej jest zabronione.
      • arwena_11 Re: palący sąsiad - problem 24.04.18, 22:54
        podlewanie kwiatków nie jest zakazane. Proponuję zakupić takie co mają bardzo farbujące płatki. Doczyścić po nich balkon to koszmar. A mają zwyczaj spadania na balkon niższy smile
        • nickbezznaczenia Re: palący sąsiad - problem 25.04.18, 05:52
          Podlewanie niewłaściwe jak najbardziej.
          • chicarica Re: palący sąsiad - problem 28.04.18, 11:20
            Bratki i pelargonie potrzebują bardzo dużo wody, obfite podlewanie jest jak najbardziej właściwe.
            • nickbezznaczenia Re: palący sąsiad - problem 28.04.18, 13:37
              Na brak kultury chcesz odpowiadać tym samym. No cóż i tak można.
    • koralik37 Re: palący sąsiad - problem 24.04.18, 22:06
      Kupić dom i nie mieć sąsiadówwink dużo/często pali? Moi sąsiedzi też palą, czuję dwa-trzy razy w ciągu wieczoru, ale nikt nie jest doskonały. Mogliby byc pijacy, awanturujacy, jakoś wybitnie niesocjalni. Jeśli to, co mówisz nie trafia, to chyba niewiele można. Możesz spróbować pogadać "po ludzku", a nie z poziomu wymagań i pouczeń.
      • sacea Re: palący sąsiad - problem 03.05.18, 23:55
        Koleżanka kupiła dom, tak żeby nie mieć sąsiadów tylko pola i łąki, własciciel łąki/ tej za płotem/ co sobote przez całe wakacje podlewa ją gnojówką, zakazane nie nie jest, a smród taki, że okien nie otworzy i grilla nie zrobi...
    • 89mumin Re: palący sąsiad - problem 24.04.18, 22:06
      Coś mi się obiło o uszy, że niektóre spółdzielnie / wspólnoty mają wpisany w regulaminie zakaz palenia na balkonach, może warto sprawdzić? Jeśli tak jest, to można taką włączyć do walki, choć to i tak może być walka z wiatrakami... Można jeszcze podrzucić do skrzynki ulotkę różnych niesmrodliwych form palenia - elektroniczne, podgrzewane itp., ale pewnie mała szansa, że zwolennik marlborasów w miękkiej paczce przerzuci się na pachnące nowinki.
      • jola-kotka Re: palący sąsiad - problem 24.04.18, 23:57
        W tv bylo kiedys ze te wspolnoty musialy zrezygnowac z tego wpisu bo bylo to wbrew prawu.
    • tmk123 Re: palący sąsiad - problem 24.04.18, 22:10
      Obawiam się, że nic. Palenie papierosów jest legalne. Natomiast wylewanie wody na jego ubrania jest nielegalne.
      Istnieje opcja,że jako np wspólnota mieszkaniowa uchwalicie regulamin, że nie wolno palic na balkonach. I wtedy mozesz mu powiedzieć, że to nielegalne. Ale praktycznie nadal nic nie mozesz zrobić.
      • aankaa Re: palący sąsiad - problem 24.04.18, 22:16
        byłoby sprzeczne z regulaminem (wspólnoty), nie nielegalne
    • fomica Re: palący sąsiad - problem 24.04.18, 22:16
      Ja bym poszła i powiedziała otwarcie - oboje możecie sobie uprzykrzyć życie, ty mieszkasz na górze, więc może ci się zdarzyc przesuwanie krzeseł, zrzucenie oczywiście niechcący czegoś na balkon poniżej, upuszczenie, bieganie, skakanie - w końcu masz dzieci... Więc proponujesz, zamiast wojny dogadać się - np. on będzie palił w określonych momentach, ty na ten czas zamykasz okna, przez reszte dnia otwierasz. Albo będzie palił w mieszkaniu, bez smrodzenia na zewnątrz, albo przy oknie z innej strony budynku, albo przejdzie na elektroniczne itd.
      • vinca Re: palący sąsiad - problem 24.04.18, 22:25
        Marnie to widzę jeśli to nalogowy palacz. Wątpię by dał się przekonać na palenie o określonych porachsmile też miałam takiego sąsiada, nam również leciał dym do mieszkania. Zamykalam wtedy okna, i na szczęście już tam nie mieszkam.
    • rejczel02 Re: palący sąsiad - problem 24.04.18, 22:24
      Zaakceptować to, że mieszkając w bloku takie niedogodności występują. Sąsiad ma prawo palić na balkonie, jeśli w regulaminie nie jest wpisane inaczej. Mnie też by to wkurzało, ale na ten czas po prostu zamykałabym okna. Nie robiłabym na złość, bo takie wojny nie kończą się dobrze.
      • rb_111222333 Re: palący sąsiad - problem 24.04.18, 23:30
        Ale nie wiadomo przecież, kiedy będzie "ten czas", gdy sąsiad będzie palił. Gdy autorka wątku wyczuje, że właśnie nadszedł "ten czas" to ma już zasmrodzone mieszkanie
    • berdebul Re: palący sąsiad - problem 24.04.18, 22:35
      Trzeba było nie mowić, tylko posadzić pelargonie i podlewać intensywnie w czasie palenia. tongue_out
      Chodzenie w szpilkach, używanie wiertarki itd też nie jest zakazane.
    • chicarica Re: palący sąsiad - problem 24.04.18, 22:39
      W takich momentach cieszę się, że mieszkam w normalnym kraju, w którym zakaz palenia na balkonie w bloku jest czymś normalnym.
      • gryfna-frelka Re: palący sąsiad - problem 24.04.18, 22:44
        Co to za kraj?
        • asia-loi Re: palący sąsiad - problem 25.04.18, 08:20
          gryfna-frelka napisała:

          > Co to za kraj?

          Szwecja. Ja też zazdroszczę mieszkania w kraju gdzie jest normalne prawo. Gdzie nie wolno niszczyć, palić na balkonie, hałasować w swoim mieszkaniu przeszkadzając sąsiadom, pies nie może wyć i szczekać godzinami, brudzić, itd. Ot normalność. Zazdroszczę mieszkania w Szwecji i innych takich krajach (bo jest ich więcej).
          • chicarica Re: palący sąsiad - problem 25.04.18, 18:27
            Dokładnie tak. I bardzo sobie to cenię: tu nikt nie powie, że jak mi przeszkadza, to mam się wynieść do lasu.
      • malwa51 Re: palący sąsiad - problem 27.04.18, 16:42
        Zalezy od wspolnoty mieszkaniowej. Nie w kazdej palenie na balkonie jest zakazane. Predzej grillowanie. Wentylacja nieraz zaciaga z mieszkan,u kumpla czuc za kazdym razem jak sasiad pali papierosa, przez wentylacje wlasnie.
        W Szwecji maja dosc czesto ustrojstwa do grillowania na podworkach - jak sobie mieszkancy zrobia taki "zug" grillowy od 9.00 do 22.00 a wieje z niedobrej strony, to ci mieszkajacy najblizej maja dym w okna dzien caly.
        • chicarica Re: palący sąsiad - problem 28.04.18, 11:24
          Nie w każdej, ale przynajmniej nikt nie twierdzi, że nienormalny jest ten, co nie chce wąchać dymu.
          Co do wentylacji - czuć wtedy, kiedy ktoś włączy okap i pod nim pali. Dlatego właśnie te okapy mają minutniki, nie wolno mieć cały czas włączonego.
          Przyznam szczerze, że problemu grilowiczów nie dostrzegłam, faktycznie gdzieś tam ktoś kiedyś na trawniku coś odpalał, ale jest to w takiej odległości od budynków że nie stanowi problemu. Pod budynkiem, dosłownie pod balkonem, rozpalano mi grilla w Polsce i to ja byłam ta zła, bo się czepiałam.
      • al_sahra Re: palący sąsiad - problem 28.04.18, 01:18
        chicarica napisała:

        > W takich momentach cieszę się, że mieszkam w normalnym kraju, w którym zakaz pa
        > lenia na balkonie w bloku jest czymś normalnym.

        W takich momentach cieszę się, że mieszkam w miejscu, w którym takie zakazy (skądinąd istniejæce) są praktycznie niepotrzebne.
    • pani_libusza Re: palący sąsiad - problem 24.04.18, 22:40
      Sprawiłabym dzieciom po parze drewniaków lub zestaw perkusyjny, tak serio to jako sąsiadka po pierwsze z góry a po drugie z małymi dziecmi z łatwością możesz stać się sąsiadka z piekła rodem, czas to panu uświadomić ale jeśli to idiota lub kłótliwy idiota to niestety pomimo asów w rekawie i tak możesz stać na przegranej pozycji.
    • kkalipso Re: palący sąsiad - problem 24.04.18, 23:09
      Poważnie tak czuć smród człowieka palącego na balkonie wyżej?!
      • miss_fahrenheit Re: palący sąsiad - problem 24.04.18, 23:13
        Palący sąsiad jest niżej. Jeśli pali często i najgorszej jakości papierosy to może być czuć.
      • iwoniaw Re: palący sąsiad - problem 24.04.18, 23:20
        Niestety, tak. Szczerze współczuję autorce wątku, bo palacze są niestety w przeważającej większości niereformowalnymi chamami, którzy smrodzą wokół nie zważając na prośby, groźby i zwykłą przyzwoitość. Cokolwiek autorka by nie robiła, będzie miała problem. Ja też miałam taką sąsiadkę - na szczęście po kilku latach umarła i problem zniknął. Wcześniej nie pomagały ani uprzejme prośby, ani nieuprzejme żądania (ze strony różnych sąsiadów różnie), ani zapis w regulaminie wspólnoty (ten ostatni i widmo straży miejskiej spowodowało, że się chowała, jak słyszała, że ktoś otwiera drzwi - paliła na korytarzu - co oczywiście nijak się miało do zniknięcia smrodu).
        • miss_fahrenheit Re: palący sąsiad - problem 24.04.18, 23:48
          iwoniaw napisała:

          > na szczęście po kilku latach umarła i problem zniknął.

          Musiała być odrażającym, złym człowiekiem.
        • jola-kotka Re: palący sąsiad - problem 25.04.18, 00:02
          Ojp na szczescie umarla. Matko
          • iwoniaw Re: palący sąsiad - problem 25.04.18, 09:49
            Nie tańczyłam na jej grobie, jeśli to ci się kojarzy, natomiast tak, wreszcie - dosłownie - można odetchnąć. Ale nie chodzi "tylko" o to, że zdrowe osoby nie są narażone na to, że je zbiera na wymioty, ledwo z domu nos wystawią. Także sąsiad - sercowiec i astmatyk, może wyjść z mieszkania bez obawy, że zanim minie półpiętro, trzeba będzie go ratować natychmiastową inhalacją leku i wezwaniem karetki. Więc owszem, cieszę się (i nie tylko ja), że kobieta już tu nie mieszka.
      • pani_libusza Re: palący sąsiad - problem 25.04.18, 06:48
        Tak, czuć. Wystarczyło uchylone okno gdy sąsiad pall a już w mieszkaniu czuć było smrodek papierosów. W przypadku mojego „smroda” pomógł kontakt z właścicielem mieszkania w efekcie najemca palacz się wyprowadził.
      • kropkacom Re: palący sąsiad - problem 25.04.18, 06:59
        Tak, mieszkam nad palaczami i czuć dym przy otwartych oknach czy jak siedzisz na balkonie. Moi palą w dodatku jakiś dziwny towar, a wiem jak pachnie dym papierosowy, bo mój ojciec palił.

        Do autorki: nic nie zrobisz. Trzeba się z tym pogodzić. Ja tak zrobiłam.
      • asia-loi Re: palący sąsiad - problem 25.04.18, 08:25
        kkalipso napisała:

        > Poważnie tak czuć smród człowieka palącego na balkonie wyżej?!
        >


        Tak. Tylko sąsiad autorki wątku pali piętro niżej, a nie wyżej. Dym leci do góry, nie na dół.
        Sama mieszkam na trzecim piętrze, sąsiad pali na pierwszym, ale w zasadzie nie czuć u mnie (czuć bardzo rzadko), bo to jednak dwa piętra niżej. Na szczęście moi sąsiedzi na drugim nie palą, ale kiedyś robili remont i fachowcy palili na balkonie. Smród straszy szedł do mnie, musiałam uciekać z balkonu i zamykać okna w mieszkaniu, co jest trudne latem jak jest gorąco. Ja mieszkam na ostatnim piętrze (trzecim) i mam latem piekarnik, a jak jeszcze muszę zamknąć okna to jest masakra.
    • mamtrzykoty Re: palący sąsiad - problem 24.04.18, 23:21
      Idź do spółdzielni, administracji, wspólnoty, czy co tam macie i sprawdź co mają w regulaminie.
      Jesli nie ma zakazu palenia, to zbierz podpisy lokatorów i wprowadźcie zakaz.
    • rb_111222333 Re: palący sąsiad - problem 24.04.18, 23:22
      Współczuję sąsiada. Sama kiedyś interesowałam się tematem. Zastanawiałam się np. nad kupnem czujników dymu i zamontowaniem ich przy oknie. Idea była taka, że miały zacząć piszczec zanim smród wleci do mieszkania, więc miałabym szansę zamknąć okna. Niestety sprzedawcy takich urządzeń twierdzą, że w takim przypadku stężenie dymu będzie zbyt małe i że czujka się nie włączy. Pocieszające jest to, że są oczyszczacze powietrza, które wyłapują dym papierosowy i go niwelują, sama taki kupiłam. Gdybym chciała być złośliwa wobec sąsiada, to jakbym widziała, że pali na balkonie wychodziłabym na ten balkon z jakimś odświeżaczem powietrza w sprayu i psikałabym dużą ilość w jego kierunku, skoro możemy smrodzic, to wszyscy. I, chociaż prawo nie zakazuje palenia na balkonie, to można takiego sąsiada pozwać. Sąsiad nie może korzystać ze swojej własności w sposób, który jest uciążliwy dla Ciebie, zwłaszcza, że to co robi wpływa negatywnie na zdrowie Twojej rodziny. Poszukaj info immisjach.
      • jola-kotka Re: palący sąsiad - problem 25.04.18, 00:01
        Udowodnij ze sasiad palacy na balkonie na swiezym powietrzu szkodzi zdrowiu jej rodziny.
        • thea19 Re: palący sąsiad - problem 25.04.18, 02:44
          jestes glupia czy udajesz?
          • jola-kotka Re: palący sąsiad - problem 25.04.18, 02:46
            Nie nie jestem glupia w zadnym sadzie to nie przejdzie.
          • kalina_lin Re: palący sąsiad - problem 04.05.18, 08:16
            Oczywiście, że nie ma szansy udowodnienia czegoś takiego. Inaczej już widziałabym te pozwy o to że sąsiad przypalił bigos (też się kopci), albo przejechał samochodem przed naszymi oknami (dużo więcej spalin wydostaje się z rury wydechowej niż z jednego wypalonego na zewnątrz papierosa). O masowym pozywaniu osób robiących grilla nie wspomnę.
    • jola-kotka Re: palący sąsiad - problem 24.04.18, 23:59
      zamiesxkac w srodku lasu
    • agrypina6 Re: palący sąsiad - problem 25.04.18, 06:02
      Tak jak nie pale i przeszkadza mi smród papierosów, tak uważam, że przesadzasz. W takiej sytuacji to tylko zakup domu w środku lasu i brak ludzi dookola.
      • asia-loi Re: palący sąsiad - problem 25.04.18, 08:35
        agrypina6 napisała:

        > Tak jak nie pale i przeszkadza mi smród papierosów, tak uważam, że przesadzasz.


        Autorka wątku nie przesadza. Dym lecący z balkonu piętra niżej, naprawdę bardzo czuć piętro wyżej. Dym leci do góry. Miałam okazję ileś razy to poczuć, na szczęście tylko chwilowo i wiem jak to jest i bardzo współczuję autorce wątku. Moi sąsiedzi na szczęście dla mnie, nie palą. Jak ktoś nie pali, to taki dym bardzo przeszkadza. Takie są niestety uroki mieszkania w bloku w Polsce. W niektórych krajach jest zakaz palenia papierosów na balkonie, tak samo śmierdzi też grilowanie na balkonie. A w Polsce niestety jest przyzwolenie na: muzyka na full w mieszkaniu, wyjący i szczekający przez wiele godzin pies, niesprzątanie po swoim psie, chodzenie w trepach czy szpilkach po mieszkaniu, wiercenie po 22.00, trzepanie dywanów na trzepaku po 22.00, wrzucanie do pojemników na szkło słoików i innych szklanych rzeczy po 22-23 lub 5-6 rano, które robią dużo hałasu na osiedlu, bo jakiś idiota wymyślił dzwony, a jak się wrzuca to szkło to się trzaska, bo leci z wysokości, wszelkie możliwe hałasy, brudzenie, dewastowanie. itd.
        • miss_fahrenheit Re: palący sąsiad - problem 25.04.18, 08:51
          Nie, w Polsce nie ma takiego przyzwolenia. Chyba, że się mieszka wśród chamów - wtedy z kolei narodowość nie ma znaczenia.
          • asia-loi Re: palący sąsiad - problem 25.04.18, 08:59
            miss_fahrenheit napisała:

            > Nie, w Polsce nie ma takiego przyzwolenia. Chyba, że się mieszka wśród chamów -
            > wtedy z kolei narodowość nie ma znaczenia.


            Jak to nie ma. Mało było na te tematy wątków na tym forum.
            I każdy z nas ma też swoje doświadczenia z tym o czym napisałam.
            Ot, choćby ten wątek. Autorka wątku ma problem z sąsiadem palaczem i nic nie można zrobić, a jak pójdzie na wojnę z sąsiadem to po pierwsze niewiele to da, będzie tylko złość i nienawiść, efekt żaden. A powinno być tak: grzecznie sąsiadowi zwraca uwagę i problem nie istnieje, albo zgłasza do administracji czy odpowiednim służbom i nie ma tematu, sąsiad nie pali na balkonie, i nawet nie wiem kto zgłosił.
            • miss_fahrenheit Re: palący sąsiad - problem 25.04.18, 09:27
              Owszem, są takie sytuacje, tyle, że są powiązane z brakiem/posiadaniem kultury, a nie narodowością. Na przykład - kiedy jechałam autobusem komunikacji miejskiej, zwróciłam uwagę dziecku, by nie kopało w moje krzesło. Towarzysząca mu mama natychmiast zareagowała powstrzymując dziecko i przepraszając mnie. Rzecz miała miejsce w Polsce - czy to znaczy, że w Polsce nie ma przyzwolenia na brak wychowania u dzieci? Widziałam też podobną sytuację, przy czym matka zaczęła krzyczeć i kłócić się ze zwracającym uwagę jej dziecku. Rzecz również miała miejsce w Polsce - czy to znaczy, że w Polsce jest przyzwolenie na brak wychowania dzieci?
              • asia-loi Re: palący sąsiad - problem 25.04.18, 09:43
                miss_fahrenheit napisała:

                > Owszem, są takie sytuacje, tyle, że są powiązane z brakiem/posiadaniem kultury,
                > a nie narodowością.


                Brak kultury to jedno i zgadzam się, że narodowość nie ma tu nic do rzeczy, ma natomiast mentalność, wychowanie i egzekwowanie prawa. Nie miałaby wielkiego znaczenia kultura, gdyby odpowiednie służby reagowały na zgłoszenia/skargi. Cóż z tego, że prawo oficjalnie nie pozwala, jak policja, straż miejska nie reagują lub kary są śmieszne, a spółdzielnie/administracje rozkładają ręce lub ograniczają się do wywieszenia kartki że tego i tego robić nie wolno, i na tym się kończy.
                Tak jak pisze chicarica mieszkająca w Szwecji, tam palić na balkonie nie wolno. W Polsce wolno i często palącego sąsiada, sąsiad z góry po prostu widzi. Palący sąsiad nie będzie palił na progu mieszkania, bo mu dym wleci do mieszkania. A ile jest różnych nieporozumień sąsiedzkich, bo sąsiad np. puszcza w bloku muzę na full i niewiele mu można zrobić, nocnych imprez w bloku, wyjących psów, zasranych trawników i chodników.
          • chicarica Re: palący sąsiad - problem 28.04.18, 11:27
            Jest. Wystarczy poczytać wątki o szczekających psach czy ogólnie uciążliwych sąsiadach. Pojawia się powszechne przyzwolenie na przeszkadzanie innym oraz jak ktoś się odezwie, to zaraz słyszy że ma się do lasu wyprowadzić.
        • lady-z-gaga Re: palący sąsiad - problem 25.04.18, 09:19
          Większość rzeczy, ktore wymieniłaś, jest zabroniona przez prawo albo regulaminy spółdzielni, wspólnot itp.
          Natomiast palenie papierosów we własnym mieszkaniu nie jest zakazane. Trudno nawet udowodnić czy ktos pali na balkonie, czy pali siedząc na progu, czy ma otwarty balkon i dym leci z pokoju. Niestety, w tym wypadku można polegać jedynie na kulturze osobistej sąsiadów - jak widać, nie zawsze.
    • konsta-is-me Re: palący sąsiad - problem 25.04.18, 08:18
      Mysle ze jestes jedna z tych sasiadek z piekla rodem.
      Awanturujacych sie o wszystko i zlosliwych.
      Mieszkasz w bloku-tak juz jest ze czuc zapachy z mieszkan.
      Mi przeszkadzaja zapachy gotowania, ale przez mysl mi nie przyszlo, zeby sie awanturowac z tego powodu.
      A szkodza mi-mdlosci to upierdliwa dolegliwość.
      • frey.a86 Re: palący sąsiad - problem 25.04.18, 08:47
        Z piekła rodem to jest sąsiad-palacz smrodzący innym mieszkania. I nie porównuj zapachu gotowania do papierosów. W każdym porządnym mieszkaniu na wynajem czy apartamencie wakacyjnym masz zakaz palenia, a jakoś nie ma zakazu gotowania kapusty. Nie zastanawia cię dlaczego?
        Smród papierosów ciezko usunąć i jest szkodliwy dla zdrowia.
        • konsta-is-me Re: palący sąsiad - problem 25.04.18, 09:15
          Dlatego, ze z palaczy zrobiono pomiot szatana, od ktorego należy opedzac sie swiecona woda.
          Nie, niekoniecznie slusznie.
          Nawet używanie elektronikow, ktore przeciez nie wydzielaja dymu jest zakazywane.
          Nie zastanawia cie dlaczego?

          Rozumiem, ze zapach papierosów moze byc uciazliwy, ale nie bardziej niz inne.
          Ja chodze z odswiezaczem powietrza, bo nienawidze zapachu rosolu/zup na miesie.
          Komu mam sie skarzyc?
          • berdebul Re: palący sąsiad - problem 25.04.18, 09:20
            Skarżyć możesz się na wykonanie wentylacji, widac ktoś coś mocno schrzanił, jeżeli czuć zapachy jedzenia.

            I bardzo dobrze, papierosy trują wszystkich, a nie tylko używającego.
          • thea19 Re: palący sąsiad - problem 25.04.18, 09:23
            porownujesz zapach jedzenia do papierosow? od wachania rosolu jeszcze nikt raka nie dostal. obstawiam, ze sama palisz. ps elektroniczne tez sa szkodliwe, juz to udowodniono.
          • iwoniaw Re: palący sąsiad - problem 25.04.18, 09:55
            Rozumiem, ze zapach papierosów moze byc uciazliwy, ale nie bardziej niz inne.

            Owszem, bardziej. Nie mówiąc już o tym, że palacz nie pali raz na miesiąc, tydzień czy nawet dzień, tylko ten smród - w odróżnieniu od okazjonalnego gotowania bardziej aromatycznych potraw - niesie się sąsiadom codziennie, non stop. Nie ma tak, że okno sobie zamkniesz np. w porze obiadowej na godzinę i spokój. Potrafi taki palić od świtu do zmierzchu, a potem po nocy też.
            • frey.a86 Re: palący sąsiad - problem 25.04.18, 10:06
              Dokładnie. U mnie na szczęście większego problemu nie ma, ale do dziś pamiętam wściekłość i niemoc, jak do sąsiada piętro niżej zjechała się jakaś paląca rodzina i cały weekend palili na balkonie, a ja miałam świeżo wyremontowane mieszkanie. Smród był taki, jakby to u nas w domu ktoś odpalił papierosa. Nie dało się tego wywietrzyć, bo oni palili co pół godziny. Szlag może człowieka trafić, wydajesz kupę kasy na remont, starasz się, żeby było ładne i czysto, a taki śmierdziel wszystko psuje. Uważam, że powinien być całkowity zakaz palenia w blokach, jak ktoś chce smrodzić, to niech sam się wyprowadzi do domku. Pomijam, że naprawdę nie rozumiem, jak można w dzisiejszych czasach palić. Papierochy kosztują dobre 15zł za paczkę, że ludziom nie szkoda wywalać w błoto 400zł miesięcznie. Ale ok, nie moje pieniądze. Natomiast smrodzenie powinno być zakazane. E-papierosami też, bo to nadal są rakotwórcze substancje.
              • agrypina6 Re: palący sąsiad - problem 25.04.18, 17:19
                Gdzie wy mieszkacie, w jakiejś chacie w Afryce czy innych slumsach? Ja od sąsiadów żadnych smrodow ani hałasów nie mam. I nie wyobrażam sobie, że w normalnym domu może tak być.
                • asia-loi Re: palący sąsiad - problem 25.04.18, 17:40
                  agrypina6 napisała:

                  > Gdzie wy mieszkacie, w jakiejś chacie w Afryce czy innych slumsach? Ja od sąsiadów żadnych smrodow ani hałasów nie mam.


                  To się ciesz. Zmieni Ci się optyka, jak trafi Ci się uciążliwy sąsiad.
                • chicarica Re: palący sąsiad - problem 28.04.18, 11:29
                  W każdym zwyczajnym bloku pojawia się ten problem.
          • babcia.stefa Re: palący sąsiad - problem 04.05.18, 09:21
            E-papierosy także śmierdzą i generują taki nieprzyjemny obłoczek wilgotnej pary.

            Zapach papierosów jest bardziej uciążliwy - to jest "czepliwy" zapach, który zostaje na wszystkim: ciuchach, włosach, nie da się go wywietrzyć, trzeba prać/myć.

            Rosół, o ile mi wiadomo, nie powoduje raka płuc.
    • hamerykanka Re: palący sąsiad - problem 25.04.18, 17:45
      A moze czas zalozyc klime dookienna zamiast otwierac okna? To juz nie jest super nowosc i ceny mocno spadly. Moi sasiedzi uzywaja ich, jak tylko zaczyna sie robic goraco.
      Naza klima juz jest wbudowana w dom, ich dom nie mial, kiedy byl montowany i kazdy wiekszy pokoj ma sobna jednostke. Wtedy w domu bedzie przymejny chlod. A zamontowac mozna od innej strony, nie nad palacym sasiadem.
      No chyba, ze spoldzielnia nie pozwala...
      • hamerykanka Re: palący sąsiad - problem 25.04.18, 17:45
        przyjemny, kurde no! przepraszam.
      • asia-loi Re: palący sąsiad - problem 25.04.18, 17:56
        hamerykanka napisała:

        > A moze czas zalozyc klime dookienna zamiast otwierac okna?

        >
        Ja jestem wrogiem klimatyzacji, ponieważ mam przez nią duże problemy laryngologiczne. Mam klimę w pracy i nigdy nie założę w domu nawet jakby za darmo zakładali.
      • thea19 Re: palący sąsiad - problem 25.04.18, 19:59
        znaczy zasysac dym z papierosow i mechanicznie wpuszczac go do mieszkania? czyzby te klimy mialy filtry CADR?
        • hamerykanka Re: palący sąsiad - problem 27.04.18, 15:39
          Znaczy zamontowac z innej strony niz balkon? Jak napisalam w innym poacie?
          • thea19 Re: palący sąsiad - problem 27.04.18, 18:25
            nie wiem czy wiesz ale na scianach blokow najczesciej nie mozna nic montowac
    • mamablue Re: palący sąsiad - problem 25.04.18, 20:15
      Mam palaczy wśród sąsiadów i jakoś daje radę choć ogólnie śmierdzi. Ale raz na wakacjach gościu palił na balkonie tuż przy naszym oknie na okrągło, w dzień i w nocy też i to była masakra. Współczuję chama. Pomysł z podlewaniem kwiatów super!
      • berdebul Re: palący sąsiad - problem 27.04.18, 19:32
        To niestety bywa jedyna droga. On zaczyna palić, człowiek leci podlać pelargonie. wink
        • mama.nygusa Re: palący sąsiad - problem 28.04.18, 11:48
          Mysle ze jestes jedna z tych sasiadek z piekla rodem.

          I ja tak mysle

          Dobra mieszkam w domu, ale sama nie pale, ale ludzie dajcie zyc innym, ile to razy wyjdzie na balkon z papierosem? Moim zdaniem to chyba najmniej uciazliwy "problem" sasiedzki.
          • eliszka25 Re: palący sąsiad - problem 28.04.18, 23:37
            No, to wszystko zależy od tego, ile taki sąsiad pali. Mój szef w mojej pierwszej pracy wypalał średnio 60 papierosów dziennie, to jest smród praktycznie non stop. Jestem ciekawa, co byś mówiła, gdybyś niemal przez cały dzień miała smród dymu papierosowego w mieszkaniu, bo sąsiad co pół godzinki wychodzi puścić dymka na balkonie.
    • iza232 Re: palący sąsiad - problem 03.05.18, 18:24
      Rady z podlewaniem kwiatów - bez sensu. Taki człowiek jest niestety niereformowalny i nie zajarzy związku pomiędzy swoim paleniem a twoim laniem wody na jego balkon. Wręcz przeciwnie - będzie uważał, że robisz to złośliwie a i tak z palenia nie zrezygnuje. Niestety nic nie możesz zrobić i niestety nikt ci nie pomoże: ani policja ani sm ani spółdzielnia. Nawet jak statut spółdzielni/wspólnoty zakazuje palić na balkonach, to jak zamierzasz wyegzekwować go u sąsiada? Możesz walczyć sądownie, może coś wskórasz. Generalnie współczuję, bo mam tylko dwóch sąsiadów i obu w typie twojego czyli "brawo JA!", Aha - na pocieszenie: mieszkam w domu.
    • woman_in_love wiadro wody na płytki balonowe, aż ścieknie mu 03.05.18, 18:32
      w dół na łeb.
    • issa-a Re: palący sąsiad - problem 04.05.18, 02:41
      mieszka pod tobą? alez to proste, chodze po mieszkaniu boso, bez kapci. I niezbyt delikatnie.
      Albo chodaki kupuje, też dobre.
      Cały dzień tupania nad głową umarłego moze wkurzyć. A chodzenie boso/w chodakach nie jest zabronione.
      Niestety, ale z chamem da się wyłącznie po chamsku porozumiec.
    • same-old_mona Re: palący sąsiad - problem 04.05.18, 11:08
      Ja mam inny problem z Sąsiadom, ale obawiam się, że nic z tym nie mogę zrobić :p otóż mój sąsiad z którym dzielimy płot... charczy, pierdzi i głośno smarka :p no nie idzie się zrelaksować albo np. zjeść w ogrodzie bo co chwila dochodzą jakieś obleśne dźwięki zza płotu. . Co robi ematka? 😂

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka