Dodaj do ulubionych

sniło mi się, że...

21.02.09, 13:15
...rozmawiałam ze swoim eksem, on mnie spytał, co mnie w nim denerwowało, a po
usłyszeniu odpowiedzi przyznał mi rację.

Co za kretyński sen. A najśmieszniejsza była ta ulga, którą we śnie poczułam
Obserwuj wątek
    • cytrynka_ltd Re: sniło mi się, że... 21.02.09, 13:29
      to nie był taki kretyński sen.
      popatrz, jakbyś sama wiedziała, co może najlepiej Ci pomóc.
      najbardziej męczą i nie dają spokoju niezakończone sprawy.
      jak np. nagłe i gwałtowne zerwanie związku pod wpływem emocji bez wyjaśnienia.
      a, może oczekujesz, aby on przyznał Ci rację?;)
      ludzie czasami chcą, aby ktoś za wszelką cenę przyznał im rację, nawet jak
      wiedzą, że jej nie mają.
      gorzej, jak wiedzą, że kochają się. duma jest najgorsza.
      • 2szarozielone Re: sniło mi się, że... 21.02.09, 13:48
        Nie, ja to skończyłam i wiem dlaczego. To było ponad rok temu. Nie czuję nic i
        nie czułam nawet odrobiny sentymentu przez cały ten czas. Poza tym, że mnie
        facet wkurza tym, że jest zupełnie ślepy na własne wady i uważa się za
        debeściaka - a ma wady trudne do zniesienia w związku i w życiu :) A niestety
        przez bardzo liczne powiązania na różnych polach, kontakt mamy i mieć będziemy.
        Aaaa, i chyba największego szału dostaję, jak pomyslę, jaka sama byłam kiedyś
        głupia i zaślepiona :(
        Racja, to jest mój problem i niczyj inny, to brzydkie emocje są.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka