Dodaj do ulubionych

To skomplikowane

03.05.18, 17:17
Jest taka kwestia, która od dłuższego czasu mnie zastanawia.

Jak radzicie sobie z poziomem skomplikowania świata? Wiem, że są osoby, dla których więcej rzeczy jest skomplikowanych, jeśli nie większość (także tu, na tym forum) i takie, dla których większość jest do załatwienia od ręki (zwłaszcza tu, na tym forum big_grin). A jednak mam przekonanie graniczące z pewnością, że przy tempie w jakim pędzi świat można co rusz pewnej kwestii nie ogarniać, wypaść z obiegu i nie bardzo wiedzieć jak wrócić.

Ostatnio rozmawiałam z moją znajomą w wieku mojej matki i wyszło na to, że ona w ogóle nie jest podłączona do internetu. Wspomniała coś o tym, że "się zablokowała". Nie miałyśmy wtedy czasu, by przegadać tę kwestię, ale hasło "zablokować się" jest mi bliskie. Żeby nie było - pani pracowała, jest na emeryturze, ale dalej pracuje na część etatu. Więc to nie jest tak, że "pewnie siedziała latami na dupie i teraz ma za swoje".

A rzeczy skomplikowanych jest więcej. Właściwie gdzie się nie obrócisz. Nowe technologie. Nowe metody zatrudnienia. Nowe diety. Nowe formy wypoczynku. Nowe tamto. Nowe siamto.

Jakie ma ematka sposoby na niewypadnięcie z obiegu? Kto/co pomaga? Wierzę, że np. dzieci - ale moje dziecko ma na razie 8 lat i np. technologicznie jeszcze mnie zasadniczo nie upgrade'uje, choć parę funkcji na smartfonie pokazałosmile
Obserwuj wątek
    • quelquechose Re: To skomplikowane 03.05.18, 17:25
      No to chyba jeszcze za wcześnie, żeby wypaść z obiegu? 38 lat smile Może nie słucham nastoletnich gwiazd i w tym temacie nie zawsze zabłysnę, ale z większością komplikacji świata jeszcze sobie radzę smile Nie wiem, czy metody zatrudniania znam, bo od 13 lat w tej samej firmie pracuję i to za granicą, ale chyba tak bardzo się nie pozmieniało?
      • danaide Re: To skomplikowane 03.05.18, 17:39
        Kwestia muzyki to jakiś kosmos. Właściwie od wielu lat pozostaję w bocznym nurcie, słuchając w sumie podobnych rzeczy. Jedna z moich znajomych stwierdziła, że słucham muzyki jakiej nie słucha nikt w Wawie smile Oczywiście nie miałam pojęcia kim jest DJ Avicii; post factum stwierdziłam, że kojarzę okładkę płyty ze sklepu, a Hey Brother mnie urzekł - i to jest właściwie okropne, że ta piosenka przebiła się do mnie dopiero po śmierci człowieka, który ją współtworzył. Moja wina czy skomplikowania świata, gdzie rzeczy wartościowe przykrywa taka kupa chłamu, że nie mając sposobu by się przebić odpuszczasz całość?
        • zosia_1 Re: To skomplikowane 03.05.18, 22:33
          Mam wrażenie, że w W-wie wracają do disco polo - to ja dziękuję, postoję
          • volta2 Re: To skomplikowane 03.05.18, 23:30
            nie wraca tylko przyjeżdża ze słuchaczami
    • lady-z-gaga Re: To skomplikowane 03.05.18, 17:28
      Nie odrzucam nowych rzeczy z zasady, ale dlatego, że nie są mi potrzebne smile wiele funkcji w smartfonie, setki aplikacji - skoro żyję bez nich i nie odczuwam braku, to nie widzę powodu, aby zaśmiecąc sobie umysł w imię "niewypadnięcia z obiegu"
    • pade Re: To skomplikowane 03.05.18, 17:32
      Przyznaję się bez bicia, że powoli zaczyna mnie to wszystko przerastać. Poziom wiedzy do ogarnięcia (tej, którą chciałabym ogarnąć) przyrasta w tempie geometrycznym. Mam wrażenie, że nie nadążam i już nie nadążę.
      Może gdyby to był wąski wycinek wiedzy, to mogłabym sobie go uzupełniać na bieżąco. A ja bym chciała wiedzieć i umieć i to i tamto i siamto. Jak tylko podszkolę się w jednym to zaraz się okazuje, że co innego leży i kwiczy.
      • danaide Re: To skomplikowane 03.05.18, 17:46
        Chyba od czasów Leonarda da Vinci - a może wcześniej - cała dostępna wiedza nie jest już do ogarnięcia przez jedną osobęsmile A tu się okazuje, że nawet ta zaledwie pożądana nie...

        Podszkolenie. To jedna z metod. Coś bliżej?
        Może jest takie miejsce w sieci albo gazeta w stylu: wszystko co musicie wiedzieć o świecie, a boicie się zapytać?
        • pade Re: To skomplikowane 03.05.18, 18:33
          Ja się podszkalam tak: wpada mi coś do głowy podczas rutynowych czynności domowych, wpisuję hasło w googla, wyskakują linki, czytam artykuł, jeden za drugim, ktoś poleca książkę, szukam książki, zamawiam, znajduję pdf, czytam...Jak mnie coś albo ktoś nie oderwie od kompa to mogę tak ze trzy godziny siedzieć, albo i dłużej.
          Imponują mi bardzo ematki z wiedzą historyczną albo fizyczną. Czytam sobie takie wątki z zapartym tchem i myślą "też bym tak chciała". Tylko doba ma tyle godzin ile ma, więc na czytaniu moje doszkalanie się kończy. Gorzej z zapamiętywaniem.
          • joa66 Re: To skomplikowane 03.05.18, 18:44
            Imponują mi bardzo ematki z wiedzą historyczną albo fizyczną. Czytam sobie takie wątki z zapartym tchem i myślą "też bym tak chciała".

            Gdyby były pigułki z wiedzą fizyczną na pewno bym sobie kupiła. Ale fakt, że mam niewiele do powiedzenia na temat fizyki raczej nie wynika z tego, że jestem totalnym przymułem, tylko widocznie nie zainteresowalo mnie to dostatecznie. I w ten sposób zbliżamy się do pytania czy da się wszytskim interesować.
            • pade Re: To skomplikowane 03.05.18, 18:55
              No raczej się nie da.
            • danaide Re: To skomplikowane 04.05.18, 12:18
              O, ja na ten przykład jestem z fizyki noga kompletna, ale jeszcze w liceum sięgnęłam, właściwie trochę przypadkiem, trochę z braku laku (niedobory biblioteczne) po książkę "Uczeni wstrząsają światem" - i chcąc nie chcąc minimalnie i bezboleśnie podszkoliłam się z podstaw fizyki jądrowej.

              Rola przypadku w edukacjiwink
    • joa66 Re: To skomplikowane 03.05.18, 17:33
      Technologicznie - życie mnie goni i zmusza - wtedy kiedy rzeczy mnie interesujące zaczynają być dostępne tylko w formacie, którego dotychczas nie pojęłam. Nie robię tego sztuka dla sztuki, bo mnie to nudzi.

      Reszta w sumie podobnie - jak się życie ułoży - czasami jestem milę przed innymi czasami sto mil za nimi.
      • danaide Re: To skomplikowane 03.05.18, 17:40
        Dokładnie - jeśli jest mi z czymś po życiowej drodze to się jakoś ogarnę. Z większością jednak nie jest, a może przydałoby sięwink
    • jola-kotka Re: To skomplikowane 03.05.18, 17:37
      Wybieramy z tego wszystkiego to co nas interesuje jest potrzebne jakos nie kreci mnie wiedza o wszystkim tym co mi nie jest potrzebne. Co tzn. Wypasc z obiegu? Chlonac wszystko dla fanu u innych szkoda zycia na to.
    • jeziorowa Re: To skomplikowane 03.05.18, 17:47
      Przede wszystkim nie jestem zainteresowana „niewypadnięciem z obiegu”. Nigdy nie byłam. Mnóstwo, naprawdę mnóstwo spraw jest poza moim zainteresowaniem, bo nic albo niemal nic nie wniosłyby do mojego życia a ukradłyby mnóstwo czasu, czyli kawałek życia. Mam na myśli Facebooka, snapa, insta itp nastolatkowie głupotki, modę, plotki o celebrytach czy innych obcych ludziach. Nowe technologie i informacje ogarniam w stopniu wystarczającym mi do rozwoju i podnoszenia komfortu życia. Jeśli czegoś nie rozumiem lub nie wiem (a chcę wiedzieć) to załatwiam to tradycyjnie, czyli pytam. Nowe formy wypoczynku, nowe diety itd przechowuję w kategorii „ a dlaczego miałoby mnie to obchodzić?”
      • danaide Re: To skomplikowane 03.05.18, 17:53
        No cóż, ostatnio gadałam z jedną babką i okazało się, że nie wie co to jest airbnb. Dałam jej namiar, sama też niedawno (2-3 lata) nie wiedziałam. Inny znajomy podał mi nazwę strony gdzie znajduje tanie acz ekskluzywne hotele. Takie last minute, wyprzedawanie miejsc, które się nie wyprzedały.

        Dlaczego miałoby to kogoś obchodzić? Cóż, po prostu dzięki temu dla kogoś, dla kogo podróże były mniej dostępne (koszty) stały się bardziej dostępne.

        A od wykluczenia blisko do depresji. Kojarząc z nicku, to nie jest Twój problem, ale są tacy, dla których to jest problem.
        • joa66 Re: To skomplikowane 03.05.18, 18:06
          O airbnb też niedawno się dowiedziałam, dokłądnie w 2014 (nie korzystałam jeszcze). Fajnie wiedzieć, z drugiej strony może istnieje gdzieś jakieś airbnb+++++ a ja o nim nie wiem? Nie jestem głucha na otrzymywane informacje, ale nie mam siły za nimi gonić, zwłaszcza sztuka dla sztuki (np czytałam w kilku miejscach o super tanich połączeniach z Ameryką Południową, typu zarejestrrować się na stronie X czekac na promocję Y, połączyc z Z, itd). Nie dociekałam, bo mnie to mało interesowało iw pewnym sensie sama pozbawiłam się tej wiedzy. Jedyne co wiem, to, że gdybym zmieniła zdanie to jest "coś gdzieś" taniego.
          • joa66 Re: To skomplikowane 03.05.18, 18:09
            Poza tym jestem wielbicielką googla = w zasadzie zawsze możesz zadać pytanie darmowe lekcje pianina warszawa. Jeżeli istnieją, na pewno będzie o nich informacja na piewrszych 3 stronach wyników
        • lady-z-gaga Re: To skomplikowane 03.05.18, 18:15
          A co się takiego stanie, jeżeli ktoś pojedzie w tańszą podróż, albo zamieszka w tanim hotelu, chociąz mogł za tę sama cenę znaleźć ekskluzywny ? wink wszystko zależy od tego, jak sam oceni swoje decyzje. Może być zadowolony i szczęśliwie życ dalej, nie znając nazwy strony, o ktorej piszesz. Może oczywiście spotkac się z opinią, że jest nieobytym, wykluczonym gamoniem i wpaść z tego powody w depresję. To jest właśnie wybór, ktory mamy wink
          • danaide Re: To skomplikowane 03.05.18, 18:21
            To, że podałam dwie informacje w jednym akapicie nie oznacza, że je wartościuję. Dla mnie obie są cenne, bo mają ten sam mianownik - można taniejwink Mówię o sytuacji, gdy ktoś nie wie o żadnej z tych możliwości i przez to wyjazd wydaje mu się nieosiągalny, bo zwyczajnie nie mieści się w budżecie.
        • jeziorowa Re: To skomplikowane 03.05.18, 22:58
          Danaide, abstrahując od tych stron (tej wymienionej i tej prawie wymienionej 😜 przez ciebie), ponieważ są to ogólnodostępne informacje do wyszukania w kilkanaście sekund przez net, napisałam o nowych formach wypoczynku, które mnie nie interesują (np trupia turystyka) a nie o nowych portalach rezerwacyjnych.
          • danaide Re: To skomplikowane 04.05.18, 12:19
            Gwoli ścisłości dodam, że tej drugiej nie wymieniłam nie ze złośliwości, ale ze sklerozy...wink Za dużo danych!
        • majenkir Re: To skomplikowane 04.05.18, 14:32
          danaide napisała:
          > No cóż, ostatnio gadałam z jedną babką i okazało się, że nie wie co to jest airbnb.


          A to jest jakis mus to wiedziec? Bo ja wlasnie musialam wyguglac big_grin
          • jeziorowa Re: To skomplikowane 04.05.18, 15:13
            Oczywiście, że nie ma musu, ale jeśli ktoś jest podróżnikiem (nie mylić z turystą, klientem biur podróży) to nie ma możliwości, aby tak popularne terminy „nie obiły się o jego uszy” wielokrotnie. Nie oznacza to oczywiście, że trzeba z takiej możliwości korzystać. Akurat airbnb to opcja głównie dla studdntów.
            • jeziorowa Re: To skomplikowane 04.05.18, 15:13
              Errata: studentów
              • napolnoc Re: To skomplikowane 04.05.18, 22:01
                Korzystam z airbnb od lat, a studentka nie jestem od prawie 20stu. Podróżuje z rodzina i wolimy wynająć wyposażone mieszkanie, niż pokoj w hotelu. W marcu byliśmy na kilka dni w osnabrucku a obecnie, teraz w tym dokładnym momencie, przebywam w wynajętym przez airbnb mieszkaniu w kamienicy w centrum karlovych varow. I zauwazylam, ze wielu właścicieli chętniej wynajmie mieszkanie rodzinie, niż grupie studentów.
                • jeziorowa Re: To skomplikowane 04.05.18, 22:26
                  Też wolę mieszkanie niż hotel. Właśnie jestem w Poznaniu, w którym wynajmujemy mieszkanie niespełna 100 metrów od rynku. Jest to mieszkanie „na wynajem” a nie „domowe” i to mi bardzo odpowiada. Rezerwowałam jak zwykle przez Booking. Przewaga bookingu: rezerwuję tuż przed wyjazdem, mieszkanie jest bez cudzych klamotów (tylko potrzebne nam wyposażenie), robię przelew i właściciela widzę najwyżej 2 minuty przy przekazaniu kluczy (gdy wyjeżdżam to wrzucam je do skrzynki).
                  • danaide Re: To skomplikowane 04.05.18, 22:32
                    W moim wypadku wybór polega na: pokój u kogoś albo sala zbiorowa w hostelu - jeździmy z córką. Spróbowałam jednego i drugiego i jednak u kogoś jest czyściej i milej. W hostelach nie dość, że brak sal żeńskich to jeszcze atmosfera robi się duszna, większość siedzi w swoich smartfonach; dramat...
                  • napolnoc Re: To skomplikowane 04.05.18, 22:33
                    Wiele mieszkań przez airbnb jest pod wynajem, tzn właściciele nie mieszkają w nich. I tez korzystam z booking, zależnie gdzie lepsza oferte trafie i często to sa te same mieszkania, na obu portalach. Tylko raz trafiłam na mieszkanie z rzeczami właścicieli, w kopenhadze, ale zostawili duzo miejsc w szafach, napisali, ze śmiało możemy brac rzeczy z lodowki lub spiżarki, bez odkupowania, a klucze przekazał sąsiad, bo właściciele na dluzszy okres wyjechali do USA.
    • al_sahra Re: To skomplikowane 03.05.18, 17:56
      A ja odwrotnie: mam wrażenie, że obecnie młodzi (i nie tylko) ludzie mają coraz mniejszą wiedzę ogólną, bo uważają, że Google i Wikipedia to za nich załatwi. Wiedza zawodowa ulega coraz większej specjalizacji, więc specjaliści często też słabo orientują się w swojej szeroko rozumianej dziedzinie.

      O nowych technologiach (takich co naprawdę zmieniają świat) mogę poczytać w gazecie, nie muszę ich wszystkich stosować. Znajomości najnowszych zawirowań miłosnych Khloe Kardashian nie uważam za wiedzę.
    • danaide Re: To skomplikowane 03.05.18, 17:58
      No i już mam wątek z tezą: skomplikowanie -> wykluczenie -> depresja / zablokowanie.
      Kop w dojpę = żadne rozwiązanie.
      Wiedza = rozwiązanie.

      Skąd czerpać wiedzę?

      Taki prosty przykład. Jak zostałam sama z dzieckiem szukałam stron dla samotnych rodziców. Forum na gazecie znalazłam po paru latach. Dlaczego? Bo nie wpadłam na to, by w gugle klepnąć "samodzielna matka". Nie wiedziałam, że zmieniła się terminologia na... bardziej pozytywnąbig_grin

      A, można też pytać. Np. na ematcebig_grin
      • pade Re: To skomplikowane 03.05.18, 18:34
        big_grin
    • bergamotka77 Re: To skomplikowane 03.05.18, 18:58
      Mam zawód, który pozwala mi ogarnąć skomplikowanie świata i męża oraz synów, którzy pomagają mi ogarnąć skomplikowanie technologii. Nadążam bo jestem z opcji która lubi się uczyć, poznawać, rozwijać - uważam ze w życiu nigdy na nic nie jest za późno. Moich rodziców 60+ podłączyłam do FB i Messengera i mamy kontakt non stop w razie potrzeby nawet gdy mam ważne spotkanie to mogę wystukac im szybko wiadomość w razie potrzeby wink Nowe technologie sa dla ludzi ale i tak jestem zdania, ze swiat kiedyś zapragnie byc znów bardziej retro i analogowy.
      • kura17 Re: To skomplikowane 04.05.18, 07:57
        > Nowe technologie sa dla ludzi ale i tak jestem zdania, ze swiat kiedyś zapragnie byc znów
        > bardziej retro i analogowy.

        hehe, no wlasnie "swiatle wspolczesne umysly" raczej tak nie mysla - ponoc dazymy do totalnej digitalizacji i zatopieniu sie we wspolnej chmurze ... wink poczytaj na przyklad "homo deus" harariego. ciekawe, choc dla mnie jednak troche jak SF ...
        • oqoq74 Re: To skomplikowane 04.05.18, 08:16
          Tak totalna digitalizacja, która stanie się przekleństwem, gdy ktoś wyjmie wtyczkęsmile Przyznam, że jak patrzę na młodych ludzi zatopionych w smartfonach, fb, insta itd. to jest mi ich żal.
          • danaide Re: To skomplikowane 04.05.18, 12:21
            A retro to w designie. W środku ma być na tip top - w dwóch hamerykańskich filmach obejrzanych jednego dnia usłyszałam jak panie 50+ mówiły, że tylko część ich ciała jest w ich wieku...
    • no_easy_way_out Re: To skomplikowane 03.05.18, 20:40
      Na kiego Ci wiedziec wszystko o wszystkim?
      Dowiadujesz sie tyle co Ci potrzebne, co Cie interesuje.

      znam bardzo dobrze Excela a i tak wciaz zdarza sie, ze dowiem sie cos nowego.
      Jednoczesnie nie znam polowy funkcji w telewizorze i nie potrzebuje ich znac. I jest ok.
      • chatgris01 Re: To skomplikowane 03.05.18, 21:13
        Amen.
      • asia_i_p Re: To skomplikowane 03.05.18, 22:11
        OK, dopóki dziecko się nie dorwie do pilota albo na nim nie siądziesz. I nagle musisz się dowiedzieć, jaka to funkcja została włączona i jak z tego wyleźć.

        Podobnie kot przechodzący po klawiaturze w laptopie - regularnie włącza mi funkcje, o których zielonego pojęcia nie mam, że istnieją.
    • jem.gluten Re: To skomplikowane 03.05.18, 21:29
      Nie czuję potrzeby bycia w obiegu np. diet, bo mnie to zupełnie nie interesuje. Nowe formy wypoczynku? Nie potrzebuję, żeby mi ktoś mówił, jak mam odpoczywać. W tym, co mnie interesuje jestem na bieżąco, w reszcie rzeczy nie muszę. Nikt nie wie wszystkiego.
    • asia_i_p Re: To skomplikowane 03.05.18, 22:09
      Uczę w liceum, więc uczniowie dosyć skutecznie uaktualniają moją wiedzę na tematy codzienne.

      A czasem ja ich - kolejny już rocznika nauczyłam, co to jest marketing szeptany i po raz kolejny jestem pod wrażeniem faktu, że nie tylko nie znają nazwy, ale też i zjawiska - to znaczy wiedzą, że są boty, ale jeśli już jakiś człowiek podpisany z imienia i nazwiska im mówi, że X jest użyteczne i piękne, to oni wierzą, że on tak ze szczerego serca.
      • danaide Re: To skomplikowane 04.05.18, 12:27
        Też mam wrażenie, że jedyne czego naprawdę mogę i muszę moje dziecko nauczyć to krytycznego myślenia. Oraz umiejętności korzystania z książek.

        Tak a propos post-prawdy - na ostatnim big book festival było spotkanie z babką z Guardiana a propos post-prawdy. Mottem było hasło Murakamiego: Jeżeli czytasz to samo, co inni ludzie, potrafisz myśleć tylko tak jak oni.
    • berdebul Re: To skomplikowane 03.05.18, 22:21
      Moja świekra 90+ uczy się nowych technik malarskich z tutoriali na youtube. Myślę, że to (jak ze wszystkim) kwestia podejścia i chęci.
      • danaide Re: To skomplikowane 04.05.18, 12:27
        Już ją lubię.
    • redheadfreaq Re: To skomplikowane 03.05.18, 22:27
      Wydawało mi się, że jestem na czasie... po czym poszłam na nowe studia dzienne i siłą rzeczy zaczęłam obracać się w towarzystwie 20-21 latków, a więc ludzi 12-13 lat ode mnie młodszych. No i jednak okazało się, że już średnio nadążam wink Staję na uszach i próbuję, no, ale snapchata już na przykład nie rozumiem.
      • simply_z Re: To skomplikowane 03.05.18, 22:36
        Nie przesadzajmywink. Też dokształcam się obecnie z młodymi ludźmi i są naprawdę różni. Snapchat nie jest normą, a co więcej wielu z nich pochłania książki, co mnie cieszy, bo wydawało mi się, że w dzisiejszych czasach mało kto czyta.
    • ga-ti Re: To skomplikowane 03.05.18, 22:49
      Technologicznie jestem do tyłu. Ostatnio usłyszałam od koleżanki córki "o, taki sam telefon ma moja babcia" - o moim telefonie. Więcej w ty wątku nie muszę pisać big_grin
      Ale mam syna nastolatka i męża technicznego, więc jesli potrzebuję pomocy to mam do kogo się zwrócić.
      To moje odstawanie wzięło sie chyba stąd, że nie kręcą mnie gadżety, nigdy nie miałam parcia na najnowsze modele czegoś tam. Za to mój m lubi bardzo, kupuje, zachwyca się, później nie ma czasu zgłębić instrukcji, później instrukcja się gdzieś zapodziewa i połowa super funkcji nowego gadżetu nie jest używana wink
      W innych dziedzinach jest różnie, odświeżam wiedzę, poszerzam, uaktualniam albo tkwię w niewiedzy wink w zależności od potrzeb i chęci.
    • joa66 Re: To skomplikowane 03.05.18, 22:53
      Własnie sobie przypomniałam o wiedzy, ktorej nie posiadam, a którą chciałabym mieć. Jak najuczciwiej kupować muzykę (nie mam na myśli tylko piractwa, ale dziwne polityki np spotify). Najuczciwiej nie tylko w sensie, że w ogóle płacę, ale żeby największym (albo przynajmniej jednym z największych) beneficjentów byli twórcy danego utworu. Czytam, śledzę i ściana. Nawet muzycy pierwotnie zachwalający X czy Y, potem się wycofują.
      • danaide Re: To skomplikowane 04.05.18, 12:32
        Też tak mam. Nigdy nie ogarnęłam tematu. Niedawno w filmie "Zwierzogród" usłyszałam pytanie (cytuję plus minus): kto jeszcze słucha muzyki na CD?
        Cóż...wink
        • joa66 Re: To skomplikowane 04.05.18, 12:46
          I to jest problem. Ja słucham z CD bo wygodniej niż z vinylu (chociaż vinyle czesto też kupuję, tylko nie bardzo mam na czym je odtwarzac w tej chwili). Kupuję CD bo to jest wg mojej wiedzy jednak naczystsza dostępna forma relacji finansowej z twórcą. A jeżeli przestaną produkować CD bo " nie mają duszy" a "wszyscy" i tak słuchają z cyfrowych zbiorów/sklepów on line, to bedę miała zagwozdkę. Odkąd się dowiedziałam jak działa spotify to w....rw mnie bierze. A działa tak, że jak ja kupię piosenkę/płytę Jasia Kowalskiego za 10 zł (kwota zmyślona, od czapy, dla równego rachunku) to Jaś Kowalski dostanie 1 zł a Madonna 5 zł - bo część zysków idzie do najbardziej popularnych wykonawców, aby ich trzymać przy sobie.
          • joa66 Re: To skomplikowane 04.05.18, 12:48
            p.s. I ten brak wiedzy o nowym rynku wydawniczym-muzycznym bardzo mi przeszkadza. Wiadomo jak działał "stary", razem ze swoimi zaletami i wadami, nowy jest zagadką.
            • majenkir Re: To skomplikowane 04.05.18, 16:36
              joa66 napisała:
              > brak wiedzy o nowym rynku wydawniczym-muzycznym bardzo mi przeszkadz
              > a. Wiadomo jak działał "stary", razem ze swoimi zaletami i wadami, nowy jest za
              > gadką.


              I to jeden z powodow, zeby miec dzieci wink
              • joa66 Re: To skomplikowane 04.05.18, 21:56
                A co dzieci w tym pomogą??? Moje dziecko nie ma wiedzy na temat składowych płatności spotify, deezera i innych? Ode mnie się dowiedział o polityce spotify bo jemu wystarczy, że nie pirackie
          • kura17 Re: To skomplikowane 04.05.18, 13:21
            > I to jest problem. Ja słucham z CD bo wygodniej niż z vinylu (chociaż vinyle cz
            > esto też kupuję, tylko nie bardzo mam na czym je odtwarzac w tej chwili).

            Joa, nie wiem, czy zauwazylas, ale "kultura vinylowa" jest teraz bardzo modna i mozna po pierwsze kupic "prawie wszedzie" porzadny gramofon oraz mozna kupic czesci zamienne i wspomagacze (np do wzmacniacza), zeby uzywac stare adaptery sprzed lat. moj maz slucha teraz w domu prawie wylacznie vinyli na swoim adapterze sprzed ponad 30 lat, wymienil mu tylko igle oraz kupil wlasnie jakies gizmo do wzmacniacza, zeby bylo wejscie na adapter i juz smile
            • joa66 Re: To skomplikowane 04.05.18, 13:35
              smile Dzięki. Wiem, ale chodzi mi bardziej o miejsce na ten sprzęt -jak będzie to konieczne, na pewno coś wymyślę, jakas reorganizacja sprzętu. Ale niestety nie wszytsko wychodzi na vinylach, a więc trochę boję wycofania CD (którego kiedy był nówką nie znosiłam smile ). Poza tym niedawno natrafilam na sytuację kiedy coś było tylko w wersji czysto cyfrowej bez namacalnej "płyty" - autor podał sam źródła zakupu, więc je akceptował, ale wiem, że twórcy są praktycznie zmuszeni do wspólpracy nawet mało uczciwej, bo nie mają wyboru. I chciałabym mieć wiedzę, która opcja byłaby najbliższa mojemu wyobrażeniu, bo tak normalnie szlaczek mnie trafia, że daję moje pieniądze "Madonnie" (nazwę artysty wpisz dowolnie, chodzi o kogoś kogo nie cenisz, nie lubisz, itd), a "mój" twórca musi koncertowac milion razy dziennie, żeby przeżyć. I ta wiedza jest naprawdę trudna do zdobycia i podstawowego uporządkowania. I tutaj nie nadążam za skomplikowaniem "świata"
    • noemi29 Re: To skomplikowane 03.05.18, 23:03
      Mam prawie 37 lat. Nie ma szans, żebym wypadła z obiegu. Gwarantuje mi to moja praca i dziecko w wieku lat 9 smile
    • hopsi-daisy Re: To skomplikowane 04.05.18, 08:07
      Zmuszam się i tyle. A inspiruje mnie do tego Pani Sylwia. Otóż prawie 20 lat temu jak zaczynałam pierwszą pracę i Pani Sylwia miała mnie przyuczac. Dostałam zadanie - zaadresować 300 kopert, więc spytałam o adresy i dostałam pomazany i pokreślony skoroszyt i... maszynę do pisania. Powiedziałam, że przepiszę to, zrobię bazę danych, będziemy sobie uaktualniać bez mazania, robić korespondencję seryją i będzie łatwiej, tym bardziej że wysyłkę trzeba było robić 1-2 razy w miesiącu. Usłyszałam wtedy przemowę w stylu "nie wiem jakie wy teraz tam macie szatańską magię w tych komputerach, ale moja babka pisała na maszynie, matka pisała na maszynie, ja już 40 lat pisze na maszynie i dobrze jest, nie ma co psuć, siadaj i pisz". I za każdym razem jak przychodzi jakiś update windowsa, czy nowy system w pracy, nowy model telefonu, nowy TV w domu z nowym dekoderem do którego jest pierdylion pilotów, albo apka w telefonie i całe moje wnętrze się skręca w "bólu poznawania nowego" zapala mi się czerwona lampka a wewnętrzny alarm krzyczy "Pani Sylwia! Pani Sylwia!". Siadam wtedy i zmuszam się do nauki. Na pewno nie jestem na takim poziomie jak dziesiejsze "dzieciaki" ale jakoś bardzo chyba nie odstaję.
      No i do tego mam małe dzieci, które nastolatkami będą za jakieś 10 lat - i muszę umieć je jakoś kontrolować w wirtualnym świecie. Ale łatwe to nie jest (ani przyjemne prawdę mówiąc też nie)
      • danaide Re: To skomplikowane 04.05.18, 12:34
        Cudnewink Instaluję sobie panią Sylwię w moim prywatnym systemie operacyjnym. Bo też mnie skręca.
      • chatgris01 Re: To skomplikowane 04.05.18, 17:15
        No coz, na wkulsoniajace updaty windowsa (na coraz bardziej wkulsoniajaca nowa wersje) jest sposob-trzeba zmienic system wink
    • lodomeria Re: To skomplikowane 04.05.18, 08:16
      Ja się boję różnych socjotechnik i manipulacji.
      Widzę to po swojej rodzinie: pokolenie przedwojenne miało 'wbudowane' jakieś poczucie krytycznego podejścia do świata, ale już pokolenie obecnych zaczynających emerytury to w większości dzieci we mgle.

      Microtargetting, post-polityka, post-prawda, a tu z drugiej strony takie pragnienie, żeby wszystko było jasne i proste, a jak nie jest, to żeby można było uwierzyć w to, że ktoś, kto nam łaskawie tłumaczy, ma dobre intencje.
      • karen_ann Re: To skomplikowane 04.05.18, 08:27
        Pokolenie przedwojenne miało wbudowane?
        To skąd tyle oszukanych babć na wnuczka? Oni ufają ludziom i nie są odporni na manipulację. A kto kupuje te garnki za 4 tysie?
        • lodomeria Re: To skomplikowane 04.05.18, 08:40
          Ja myślę, że to oszukiwanie, to się dopiero zacznie...

          Oczywiście część przypadków to kwestia demencji, jakichś emocjonalnych problemów czy po prostu żerowania na słabo wykształconych. Ale na serio, pokolenie, które wychowywało się na bajkach Gierka a potem spadł na nie deszcz kolorowych obietnic lat 90, a jednocześnie nie miało jeszcze wbudowanych w edukację mechanizmów obronnych... No i musi podejmować coraz bardziej abstrakcyjne dla siebie decyzje.
          • oqoq74 Re: To skomplikowane 04.05.18, 08:59
            To nie jest kwestia wykształcenia, ani wieku. Wystarczy popatrzeć wokół. Ci, którzy stracili oszczędności w Amber Gold, w aferze galerii sztuki, w obligacjach pewnej firmy windykacyjnej, to nie tylko słabo wykształceni, starsi ludzie. Dopiero co był wątek o tym, ilu ludzi bierze udział w spotkaniach, kupuje książki różnych speców wmawiających im, że mogą wszystko i mogą być milionerami. A chodzi tylko o to by wyciągnąć od nich kasę.
            • lodomeria Re: To skomplikowane 04.05.18, 09:12
              No tak, ale nie nie doceniajmy roli umiejętności krytycznego myślenia. Wiele systemów edukacyjnych ma nauczanie krytycznego myślenia jako główny/jeden z głównych celów od jakiegoś czasu wpisane. Tego trzeba aktywnie uczyć, żeby ludzie na masową skalę, niezależnie od kapitału społecznego, umieli używać.

              I pozostanę przy swoim zdaniu: pokolenie które omal nam nie wybrało Tymińskiego na prezydenta, które jako dorośli często wisieli na rodzicach, a teraz wiszą na dzieciach rozjechanych po świecie i wciąż są w traumie posttransformacyjnej to są i będą kłopoty większę, niż te przypadki nabrane na gary czy wnuczki.
              • oqoq74 Re: To skomplikowane 04.05.18, 09:28
                Uważam, że największym problemem jest brak chęci do krytycznego myślenia, do sprawdzania informacji. Problemem nie jest tylko jedno pokolenie. Problemem jest to, że większość ludzi przyjmuje to co słyszy z tv, z radia, co przeczyta w necie całkowicie bezrefleksyjnie i jest na tyle leniwa, że nie sprawdzi i nie zweryfikuje tych informacji.
                Inna sprawa, że wszyscy jesteśmy manipulowani i nie da się całkowicie przed tym uciec. Polityka jest oparta o manipulacje i emocje.
                • lodomeria Re: To skomplikowane 04.05.18, 09:39
                  No widzisz, a moim zdaniem człowiek zawsze chce optymalizować swoje wybory i problemem nie jest tyle lenistwo, co wyuczenie w wierze w bajki. I nie twierdzę, że to jedno pokolenie, tylko że od tego pokolenia się zacznie. Może z małą przerwą na pokolenie Erasmusa, ale potem znów mamy pokolenia '5h religii tygodniowo i brak miesięcy na przerobienie historii współczesnej'.

                  I tak zaczepnie powiem, że nie jest to moje widzimisię, tylko sprawdzone naukowo teorie, tak że ten, nie bądź leniwa i krytycznie zweryfikuj swoje stanowisko wink.
                  • oqoq74 Re: To skomplikowane 04.05.18, 10:04
                    Wiele naukowych teorii po czasie okazuje się nieprawdziwymi, także to też nie jest jakiś 100 %, niepodważalny argument smile
                    Ja bym jeszcze pokusiła się o pytanie, czy faktycznie chodzi o to by nie wypaść z obiegu i wiedzę, czy o to by być na czasie z tym co jest modne, co budzi pożądanie, na co nas nakręca rynek dóbr konsumpcyjnych. Nie zapominajmy, że sami jesteśmy poddawani manipulacji i nakręcani, by mieć nowszy tv, telefon, auto itd. Poddajemy się temu, bo gdzieś tam trafiają do nas argumenty, że bez takiego czy innego udogodnienia, już się nie da żyć. Z jednej strony postęp technologiczny, z drugiej nadmierny konsumpcjonizm.

              • karen_ann Re: To skomplikowane 04.05.18, 10:20
                Wiesz czepiłaś się pokolenia Gierka ale uwazam ze to pokolenie zostało bardzi dobrze wyedukowane technicznie. Poziom matmy i fuzyki ilość inzynierów z tamtego pokolenia rozsianego po świecie nijak sie ma do tego co teraz produkuja wyzsze szkoły gotowania na gazie.To ci ludzie potobili kariery a młode pokolenie teraz jest nazywane prekariat. Jak przychodzą na tozmowy o prace to my starsi smiejemy sie ze nie są zadną konkurencją.
                Zresztą trudno uogolniać. Sprawdz rankingi UW i PWteraz i 20 lat temu na świecie jak się plasował i teraz kierunki ścisłe!
                Afert Amber Gold i inne jasne ale to złodziejstwo a nie problem pokolenia. Zresztą w tym złodziejstwie bierze udział panstwo jego urzędnicy i na to nie ma mocnych.
                Co do krytycznego myślenia to trzeba samemu się uczyć. Przeciez wiadomi ze lepiej mieć głupich obywateli i teraz będą takich produkowac.
                Moim zdaniem problemem jest i bedzie pokolenie ktorej od kilku lat jest na rynku, ktore nijak w Polsce nie dorobi się i nie bedzie ich stać na zalozenie rodziny ani kupno mieszkania. Mowi sie ze to pokolenie stracone. To nie kwestia manipulacji ale braku perespektyw. To pokolenie powojenne wisi na nas swoimi emeryturami dla osob 50 plus i my to musimy opłacac.
                Co do Tyminskiego to glosowali na niego ludzie w roznym wieku. To machina manipulacji nad która pracowały tegie głowy. Pojedynczy człowiek jest spalony wobec takiej potegi i propagandy jak w tvn i tvp i wobec kasy jaka jest wpompowana w politykę i propagandę.
                Masz jakąs idealną wizje swego pokolenia tzn z ktorych lat to idealne niezmanipulowane?
                • lodomeria Re: To skomplikowane 04.05.18, 12:13
                  Pokolenie, które rozpoczynało dorosłe życie w erze Gierka.
                  • karen_ann Re: To skomplikowane 04.05.18, 14:03
                    wink ciekawe pokolenie ktore pozwolilo na wyprzedaz majątku glosuje na komunistow i nigdy pracowalo w wolnym kraju i w kalitalizmie a do tego wisi na nas emeryturkami to takie ogarnięte? Dobre sobie.
      • danaide Re: To skomplikowane 04.05.18, 12:37
        W punkt, lodomeria.
    • kochamruskieileniwe Re: To skomplikowane 04.05.18, 08:28
      Może poruszę problem z innej beczki, czyli nie starzy kontra młodzi, ale też dotyczący poziomu skomplikowania.
      Dla mnie najgorsze jest to, jak spośród szumu informacyjnego wyłowić informacje istotne.

      Jako przykład podam swoją pracę (choć tu mam opanowaną, mniej wiecej (suspicious) metodę).
      Rzecz dotyczy pracy naukowej, a problem polega na tym:
      1 coraz węższe specjalizacje,
      2 istnienie dużej, wciąż rozrastającej się liczby punktowanych (lista filadelfijska) czasopism
      3 ogromny nacisk by publikowac dużo (duzo punktów za publikacje z listy filadelfijskiej przy ocenie naukowej).

      W związku z tym publikacje są porozstrzelane po różnych pismach . Bardzo wielu. Pisze się zwykle kilka arykułów o problemie , kazdy z innego punktu widzenia. Trudno, w dzisiejszych czasach znaleźć syntezy. Dopisywanie autorów do publikacji , też swoje robi.
      Dodatkowo, często potrzebna jest wiedza z innych działek typu klimatologia/oceanografia. Te działki się wiążą.
      Czyli szukasz jednej informacji - musisz się przekopać przez dziesiątki publikacji....
      Wyłowić jedną informację, pomijając cały szum. Trudne. Coraz trudniejsze w zalewie szumu.

      Druga sprawa - technologia "załatwiła" nas na amen. W przypadku publikacji z rysunkami zwłaszcza. Przed epoką komputerową istniał kreślarz. I to on wykonywał, na podstawie szkicu rysunki do publikacji, robił plansze i tablice itp itd.
      Obecnie autor sam to musi. Ja tam, wolałabym zamiast rysować w programie graficznym skupić się na własnych zdaniach...

      A z życia?
      Chyba jestem zacofana technologicznie. Np smartfon. Wykorzystywany jakichś 20 procentach możliwości (?). Wykorzystuję tylko to, co potrzebuje...
      Muzyka - nie jestm na bieżąco. Od jakichś 15 lat... Niby niby kojarzę młodych wykonawców, tzn nazwiska - ale bez konkretów.Tak samo rozpoznaję utwory, na zasadzie --o to już słyszałam. Rzadko kiedy łącze z nazwiskiem wykonawcy.
      Czekam gdy syn podrośnie - to wtedy się podszkolę.
      A kiedyś byłam biegła w tym temacie.

      O różnych opcjach np strony z rezerwacjami, co jest modne, ci jest hitem wśród dzieci - dowiaduję się głównie z ematki i forum zakupy big_grin. Głównie, choć nie jest to jedyne źródło.
      • kura17 Re: To skomplikowane 04.05.18, 09:22
        > Dla mnie najgorsze jest to, jak spośród szumu informacyjnego wyłowić informacje
        > istotne.

        tez mam czesto ten problem, zwlaszcza w przypadku rzeczy, na ktorych sie nie znam i ktore w sumie nie sa mi potrzebne, jednak gdzies tam zobaczylam/uslyszalam i sie przygladam dyskusji ... na forum czasem tak mam - dwie (na ogol dwie, rzadko kto sie wlacza w takie wymiany zdan) forumki o czyms dyskutuja (np jakies polskie prawo lub sprawy biznesowe, o ktorych prawie nic nie wiem) i kazda ma bardzo rozne zdanie od tej drugiej, kazda "cytuje" rozne "paragrafy", kazda twierdzi, ze ta druga gada bzdury ... przyznam, ze czesto gubie sie zupelnie ... a na ogol zainteresowanie tematem (u mnie) jest jednak na tyle male, ze sama nie zglebiam ... i tak zyje w nieswiadomosci, ktora ma racje ...
        • danaide Re: To skomplikowane 04.05.18, 12:40
          Mam to samo przy Twoich wpisach okołocernowychwink Pociesza mnie świadomość, że każdy ma swoje poletko.
          • kura17 Re: To skomplikowane 04.05.18, 13:23
            > Mam to samo przy Twoich wpisach okołocernowychwink

            no czekaj, ale czego nie rozumiesz? ja wytlumacze i linki podesle ... tongue_out

            > Pociesza mnie świadomość, że każdy ma swoje poletko.

            oczywiscie, ze tak!
            bycie omnibusem we wspolczesnym swiecie jest bardzo trudne. pamietam programy typu "milionerzy" - jak bylam nastolatka, to naprawde rzadko mi sie zdarzalo nie znac odpowiedzi na pytanie, a teraz, 35 lat pozniej, juz taka hop do przodu nie jestem wink
            • danaide Re: To skomplikowane 04.05.18, 19:51
              No cóż, kiedyś grając w trivial pursuit w gronie inżynierów nawet nie próbowałam odpowiadać na pytania związane z nauką, ale zabłysłam odpowiedzią z dziedziny kultury - najmniejsza postać, jaką zagrał woody allen..wink
      • al_sahra Re: To skomplikowane 04.05.18, 14:19
        kochamruskieileniwe napisała:
        >
        > Druga sprawa - technologia "załatwiła" nas na amen. W przypadku publikacji z ry
        > sunkami zwłaszcza. Przed epoką komputerową istniał kreślarz. I to on wykonywał,
        > na podstawie szkicu rysunki do publikacji, robił plansze i tablice itp itd.
        > Obecnie autor sam to musi. Ja tam, wolałabym zamiast rysować w programie grafic
        > znym skupić się na własnych zdaniach...


        Ale to jest kwestia podziału pracy w organizacji. Ja zaraz po studiach doktoranckich miałam staż w dobrze finansowanym think-tanku (publikacje z dziedziny ekonomii). Przy pierwszym artykule zapowiedziano mi stanowczo, że mój czas jest zbyt cenny na ślęczenie nad diagramami. Wszystko bardziej skomplikowane niż najprostszy bar graph w Excelu (a czasem to też) było odsyłane do działu graficznego. Nawet od formatowania tabelek i marginesów w Wordzie była przydzielona mi pani redaktor (bez doktoratu), ona też zajmowała się koordynacją całej publikacji, produkcją slajdów na prezentacje, pilnowała, żeby wszystko było zgodne z brand promotion itd. Ja miałam się skupić na analizie danych. Oczywiście moi akademiccy koledzy nie mogli uwierzyć w takie luksusy smile.
        • kochamruskieileniwe Re: To skomplikowane 04.05.18, 20:13
          Gdy przeczytałam " w dobrze finansowanym think-tanku" wszystko stało się dla mnie jasne big_grin
          Tam to działo, owszem.
          • al_sahra Re: To skomplikowane 05.05.18, 07:54
            kochamruskieileniwe napisała:

            > Gdy przeczytałam " w dobrze finansowanym think-tanku" wszystko stało się dla mn
            > ie jasne big_grin
            > Tam to działo, owszem.

            Ale przecież korporacje mają taki podział zadań właśnie żeby oszczędzić, a nie dlatego, że są bogate. W sumie to mniej zamożna instytucja tym bardziej powinna oszczędzać czas najlepiej wykształconych pracowników. Zatrudniane profesora do obsługi kserokopiarki jest głupie w każdej organizacji.
            • kochamruskieileniwe Re: To skomplikowane 05.05.18, 08:27
              Wiesz - dużo rzeczy powinno być.
              Ale ja opisuję nie korporacje, a państwowe instytucje naukowe. Tam łatwiej było zlikwidować etat kreślarza - to są wymierne, natychmiastowe korzyści finansowe. Bo przecież naukowi - sam mogą to sobie zrobić. Ewentualnie - można ich na kurs podstaw wysłać suspicious, ale i to w ostateczności....). Zatrudniać grafika komputerowego? Wolne żarty. Poza trym kwestia jego pensji... Zapewne byłaby wyższa niż niejednego pracownika naukowego.

              W ciągle niedofinansowanych instytucjach patrzy się jednak nie długofalowo. Patrzy się na konkretne oszczędności. Nie za bardzo jest jak inwestować, gdy się nie ma środków. I to jest paranoiczne błędne koło uncertain
              • al_sahra Re: To skomplikowane 05.05.18, 08:43
                Rozumiem doskonale, bo sama spotkałam takie sytuacje, właśnie na uniwersytecie.

                > Zatrudniać grafika kom
                > puterowego? Wolne żarty. Poza trym kwestia jego pensji... Zapewne byłaby wyższa
                > niż niejednego pracownika naukowego.

                No i tu jest pies pogrzebany, niezależnie od organizacji pracy.
    • oqoq74 Re: To skomplikowane 04.05.18, 08:34
      Mam świadomość, że wielu rzeczy nie wiem i wielu nie będę wiedziała. Mam w sobie sporo ciekawości, dociekliwości i cierpliwości, stąd radzę sobie ze wszelkimi nowinkami technicznymi, bez problemu ogarniam telefon, nowy tv czy dekoder. W pracy często pomagam młodszym koleżanką w problemach z programami czy komputerowymi. Jeszcze potrafię pomóc też synowi, 13 lat chociaż są rzeczy, w których już jest lepszy.
      Są tematy, które mnie interesują, wtedy szukam, czytam itd. Ale są też takie, które mnie całkowicie nie interesują i nie tracę na nie czasu.
      Cieszę się, że jestem z tego pokolenia, które zna czas sprzed komputerów, smartfonów i gdy nie ma prądu, wifi, nie wpada w panikę.
    • bei Re: To skomplikowane 04.05.18, 08:35
      Mam nadzieję, ze jakoś tam będę nadążać😊, u nas w rodzinie staruszkowie są skomputeryzowani, twitują, whatsappują, kupują w internecie, nie stoją w kolejce by zapłacić rachunek.
      • danaide Re: To skomplikowane 04.05.18, 12:44
        Kilka lat temu stałam na poczcie za pewną panią. Pani zapłaciła za faks do syna kilkaset złotych. Nie wytrzymałam i spytałam czy naprawdę nie ma nikogo, kto by jej pomógł, jakiś młodzian z klatki za dychę na piwo wysłał maila.
        Twierdziła, że wysyła faks do syna, który nie chce mieć z nią do czynienia. Złe stosunki w rodzinie to chyba też powód braku przepływu ważnych informacji między pokoleniami.
    • misoune Re: To skomplikowane 04.05.18, 09:01
      Moja 44 letnia koleżanka, pielęgniarka, nie umie za bardzo obsługiwać komputera, nie ma poczty internetowej, nic nie umie kupić przez Internet, nie zapłaci rachunków.
    • madami Re: To skomplikowane 04.05.18, 09:20
      Skomplikowanie łączysz z nowościami technologicznymi?
      Ja osobiście lubie to co nowe, czasem się wkurzam że ciągle trzeba się czegoś nauczyć ( tj. obsługi) ale koniec końców uczę się i jestem w tym dobra. Mnie bardziej wkurza to, że ciagle i ciągle trzeba na to wydawać pieniądz a to stary system nagle przestaje działac bo jest niekompatybilny z czymś tam a to po aktualizacji smartphona działa gorzej a to trzeba to wszystko wiecznie aktualizować.
      Choć ja jestem zadowolona z postępu technologicznego, jak komórki weszły na nasz rynek od razu jedna była moja, mam jeden z najstarszych nr komórkowych w Polsce wink tak samo z komputerem czy podłączeniem do netu. Używam nowych aplikacji i sobie to chwalę bo ułatwiają zycie
      • madami Re: To skomplikowane 04.05.18, 09:35
        Ale znam sporo osób w moim wieku, które maja totalną blokadę na technikę. Koleżanki nie potrafiące obsługiwać komputera, nie potrafiące wykorzystywać nawych sposóbów komunikacji. Jedna się chwali z wyższością, że ona to nic przez net nie kupiła bo to niebezpieczne
        • danaide Re: To skomplikowane 04.05.18, 12:50
          Po prostu nie każdy ma umysł techniczny.
          A taka byłam z siebie kiedyś dumna, że potrafię posłużyć się wiertarką i takie tam...wink

          Choć miałam jeden śmieszny przykład. Złapałam jakiegoś dziwnego wirusa na maca. Syn znajomej, gimbaza, od razu powiedział mi co mam zrobić - zgodnie z tym co mu wpadło - mi zresztą też - na pierwszym wyniku z googla. Zrobiłam i dopiero wtedy zainstalowałam sobie prawdziwego wirusa. Na szczęście to coś okazało się być czymś klasy scareware. Poczytałam wpisy na forach, powyrzucałam cholerstwo na piechotę do kosza i odinstalowałam (choć nie dam dziś głowy za to co zrobiłam pierwsze) i było ok.

          Myślę, że to co jest dla mnie najbardziej przerażające to rodzaj bezsilności, że nie wiem/nie mam kogo spytać. I znów wracamy do nadmiaru informacji, niemożności przebicia się przez szum informacyjny itp.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka