Dodaj do ulubionych

Ślimaki mi wyżerają

25.05.18, 11:51
Wyżarły mi ogórki, zabierają się za młode listki fasolki szparagowej. Najpierw myślałam, że to te ze skorupkami przypełzają nocą i wyżerają, nawet sporo ich znalazłam i wywaliłam, ale okazało się, że one są raczej niewinne, to te obrzydliwe gluty bezskorupkowe wyżerają! Posypałam trucizną i rano pełno padniętych bezskorupkowych w okolicach warzywnika. One chyba mają norki w ziemi i wyłażą, inwazja normalnie, już do truskawek się dobierają. Ironia losu, wszystko im smakuje co nie powinno, chwastów jakoś nie zjadają big_grin
Obserwuj wątek
    • andaba Re: Ślimaki mi wyżerają 25.05.18, 11:59
      Jak coś (np fasolka) wychodzi z ziemi to sie robię szczeliny. I one, france, w tych szczelinach siedzą. Jak słońce zajdzie to wychodzą na papu, blisko mają.
      Ja dzień w dzień zbierałam po wiaderku (takim po kilowym twarożku) tego świństwa, w końcu zaryzykowałam i kupiłam to niebieskie trujące, powsypywałam we wszystkie zarośla i szczeliny oraz nory i jest lepiej. Fasolka wreszcie rośnie.
      • barbibarbi Re: Ślimaki mi wyżerają 25.05.18, 12:43
        Ja się za późno zdecydowałam na te niebieskie granulki, wyżarły mi wszystkie ogórki i 1/3 fasolki, same kikutki z ziemi wystają, szkoda. No ale trudno, dosieję fasolki, będzie później ale będzie, bo z takich kikutków bezlistnych to już chyba nic nie urośnie. Nie ma innego sposobu, najlepiej działa jednak trucizna.
    • tonik777 Re: Ślimaki mi wyżerają 25.05.18, 12:01
      Pozbierać, umyć, ugotować i przysmak francuski gotowy.
      • morgen_stern Re: Ślimaki mi wyżerają 25.05.18, 17:14
        To nie te ślimaki.
    • 1matka-polka Re: Ślimaki mi wyżerają 25.05.18, 12:22
      Codziennie rano, ciach, ciach szpadelkiem. Resztki pozbierac, bo to kanibale. Zwabic do ogrodu zwierzeta jedzace slimaki - jeze, zaby, jassczurki, ptaki, nietoperze...
      • berdebul Re: Ślimaki mi wyżerają 25.05.18, 12:59
        Tego gooowna bez skorupek nic nie chce jeść, poza tym większość przenosi nicienie płucne. Bardzo niebezpieczne dla zwierząt. Zimowałam jeża i z nicieni leczyliśmy go 3 miesiące.

        Polecam pułapki piwne, zakopuje się miseczki/słoiczki i wlewa piwo. Dziady ciągną do piwa i topią się.
        • 1matka-polka Re: Ślimaki mi wyżerają 25.05.18, 13:50
          W tym roku u nas bardzo malo tych slimakow. W tamtym bylo wiecej ale tez bez przesady.
    • annajustyna Re: Ślimaki mi wyżerają 25.05.18, 12:23
      Taki granulat niebieski kupic i rozsypac wokol...
      • barbibarbi Re: Ślimaki mi wyżerają 25.05.18, 12:37
        no właśnie kupiłam taki niebieski, popadały aż miło smile
        • rulsanka Re: Ślimaki mi wyżerają 25.05.18, 14:01
          A wraz z nimi padną wszystkie zwierzęta, które się nimi zechcą pożywić. W męczarniach. I wtedy będziesz miała jeszcze więcej ślimaków, rozsypiesz jeszcze więcej trucizny i będziesz miała "zdrowy i wesoły" ogródek.
          • 1matka-polka Re: Ślimaki mi wyżerają 25.05.18, 14:05
            No wlasnie sie nad tym zastanawialam, czy ta trucizna truje rowniez te zwierzeta, ktore pozeraja slimaki.
            • andaba Re: Ślimaki mi wyżerają 25.05.18, 14:10
              Trucizna truje jak coś zje truciznę.

              Natomiast strutych (ani niestrutych ) ślimaków nic nie je. Jeż jak ma wybór tez nie je, a w większości ogrodów nie ma żadnego zwierzęcia, które by ślimaki jadło, dlatego jest taka plaga - brak naturalnych wrogów.

              Ta trucizna działa w ten sposób, że one od razu zdychają i wysychają, nie to, że ptaszek sobie zdrowo wygladającego ślimaczka zeżre nic nie podejrzewając.
              Poza tym ślimaki żreją w nocy, do świtu to już trupki leżą.
            • annajustyna Re: Ślimaki mi wyżerają 25.05.18, 14:35
              Moja nie truje.
              • rulsanka Re: Ślimaki mi wyżerają 25.05.18, 14:50
                A skąd ta pewność?
                • annajustyna Re: Ślimaki mi wyżerają 26.05.18, 07:01
                  Lata obserwacji.
          • andaba Re: Ślimaki mi wyżerają 25.05.18, 14:06
            A ty jak walczysz ze ślimakami?
            Masz jakiś patent?
            • rulsanka Re: Ślimaki mi wyżerają 25.05.18, 14:50
              Tak, różnorodność biologiczną w ogrodzie. Sporo dzikich zakątków, sterty gałęzi, kompostownik. Naprawdę ślimaki mam pojedyncze, nawet gdy jest bardzo mokro.
              Gdybym miała dużo, to ponoć skuteczna jest pułapka piwna (zakopany w ziemi słoik z piwem), obsypywanie grządek dookoła wapnem lub popiołem.
              • berdebul Re: Ślimaki mi wyżerają 25.05.18, 14:53
                Piwne pułapki działają.

                Grządki można obsypywać piaskiem, drobnym żwirem, fusami kawowymi, tłuczonymi skorupkami jajek, lub obsadzać na około nielubianymi przez ślimaki roślinami.
                W zeszłym roku były ich dziesiątki, w tym roku mam niewiele.
                • taki-sobie-nick Na piwko lecą? 25.05.18, 22:05
                  Słodkie!
                • lellapolella Re: Ślimaki mi wyżerają 25.05.18, 22:11
                  Myślę, że to zależy, gdzie się mieszka. U mnie ślimaki występują sporadycznie ale to, co widziałam kilka lat temu na Dolnym Śląsku to był horror, niemal każde źdźbło trawy było zasiedlone brązowym golasem. Nie używam chemii w ogrodzie, jestem eko ale nikt mnie nie przekona, że takie hordy da się spacyfikować piwem, skorupkami czy popiołem. Szczerze wątpię, czy chemia byłaby skuteczna w 100%.
              • memphis90 Re: Ślimaki mi wyżerają 25.05.18, 14:56
                Ok, dokupię ziemi, wyburzę budynek naprzeciwko i zorganizuję sobie "różnorodność biologiczną", dzikie zakątki, sterty gałęzi, ropuchę, dwa jeże itd. Do ekologii nie trzeba mnie przekonywać, ale w malutkim ogródku "niedasię", a tymczasem rozmnożone na potęgę pomory żrą wszystko jak leci. Tzn żarly mi rok temu i musiałam wysypac granulki, w tym roku na razie spokój. Niemniej jednak wówczas ani żywych, ani tym bardziej martwych nic jeść nie chciało...
                • berdebul Re: Ślimaki mi wyżerają 25.05.18, 15:00
                  Postaw im piwko. Tanio, miło, one umrą szczęśliwe. wink
                • rulsanka Re: Ślimaki mi wyżerają 25.05.18, 15:20
                  W małym ogródku jest mało ślimaków, nawet jeśli jest ich dużo. Można je pozbierać ręcznie i zrobić z nich zupę...
                  Nie chciałabym mieć trutki w ogrodzie, pomijając już że trujesz inne zwierzęta, to przecież roznosi się to po ogrodzie, dzieci chodzą, zwierzęta domowe przynoszą na łapkach.
                  • memphis90 Re: Ślimaki mi wyżerają 25.05.18, 17:10
                    Nie przekonasz mnie. Nie wezmę tego do ręki, a zabawę we własnoręczne szatkowanie ślimaków lopatą mogą uprawiać psychopaci. Nie sypałam gdzie popadnie, ale punktowo w miejscach o największym zagęszczeniu ślimaków, na rabatach dekoracyjnych, po których nie chodzimy.
                    • rulsanka Re: Ślimaki mi wyżerają 25.05.18, 18:58
                      "a zabawę we własnoręczne szatkowanie ślimaków lopatą mogą uprawiać psychopaci. "

                      A trutka to myślisz, że inaczej działa niż zabijając? Czego oczy nie widzą, tego sercu nie żal?
                      • memphis90 Re: Ślimaki mi wyżerają 26.05.18, 09:50
                        Dokładnie tak. Gdybym miała osobiście urżnąć kurze łeb, to już byłabym wegetarianką. Nawet moje koty mają powiedziane, że ew. zwierzynę łowną mogą spożywac poza domem, bo wszelkie zniesione od mnie myszy, nornice, jaszczurki i swierszcze będą im odebrane i odniesione na łąkę.
                        • 1matka-polka Re: Ślimaki mi wyżerają 26.05.18, 13:04
                          "Gdybym miała osobiście urżnąć kurze łeb, to już byłabym wegetarianką."
                          Masz szczescie, ze istnieją psychopaci, ktorzy zabijaja twoje miesko za ciebie.😃
                          • rulsanka Re: Ślimaki mi wyżerają 26.05.18, 14:48
                            A ja właśnie stoję przed koniecznością dekapitacji moich kogutków (rękami męża lub sąsiada). I z jednej strony żal okropny, ale z drugiej strony mam pewność, że miały szczęśliwe życie. A nie jak kurczak fermowy.
                            To jest podobnie jak ze ślimakami, albo trucizna i śmierć zwierzęcia w cierpieniach, albo własnoręczne, ale bardziej humanitarne pozbawienie życia.
                            • memphis90 Re: Ślimaki mi wyżerają 28.05.18, 09:44
                              Bo ja wiem, czy siekanie na kawałki jest bardziej "humanitarne" niż porażenie trutką?
                              • rulsanka Re: Ślimaki mi wyżerają 28.05.18, 11:03
                                W przypadku np. szczura ucięcie głowy (w praktyce pułapka zabijająca) jest zdecydowanie bardziej humanitarne niż użycie trutki. Co do ślimaka, to organizm na tyle prymitywny, że pewnie jest to bez znaczenia. Problemem jest wprowadzanie trucizny do swojego otoczenia, potencjalne ryzyko zatrucia innych zwierząt. Chemia ogrodnicza nie przechodzi tak skomplikowanych badań jak leki (a i w przypadku leków były spektakularne pomyłki, jak w przypadku Talidomidu). To są substancje stosunkowo nowe, nie ma badań długofalowych skutków i też nie bardzo ktoś chce je robić i finansować. Bo przecież nie jest to w interesie firm produkujących te preparaty.
                                To tak jak z roundupem. Długo panowało przekonanie, że jest to substancja bardzo bezpieczna, szybko się rozkładająca. A obecnie są dowody na wykrywanie herbicydu z dala od miejsc, w których był użyty i w dodatku w stanie nierozłożonym. Bezpieczeństwo też jest kwestionowane.
                                Ja wychodzę z założenia, że należy przynajmniej we własnym otoczeniu minimalizować ekspozycję na środki ochrony roślin. Używać ich tylko wtedy, gdy nie ma innego wyjścia. A w innych przypadkach środki mechaniczne (w tym przypadku zbieranie) są dużo bezpieczniejsze.
                                • memphis90 Re: Ślimaki mi wyżerają 28.05.18, 15:18
                                  W 100% zgadzam się z Tobą. Unikam ile mogę. Segreguję śmieci. Sadzę rośliny. Niestety nie mam szans na jeże i ropuchy, bo sąsiedzi mają w ogrodach beton lub przystrzyzony trawnik, a mój ogródek jest za mały, żeby stworzyć siedlisko. Ale u mnie punktem odcięcia jest nawalnica pomrowów. Stanowczo odmawiam siekania, sypania solą i innych aktów przemocy bezpośredniej. Z tym, że dotychczas trutki użyłam jeden jedyny raz, rok temu, jak był ślimaczy dramat.
                    • 1matka-polka Re: Ślimaki mi wyżerają 25.05.18, 19:09
                      Nie jesz miesa?😂
                    • berdebul Re: Ślimaki mi wyżerają 25.05.18, 19:11
                      Memphis kup pałeczki, albo pęsetę i już. W rękę nie bierzesz, a mozna zebrać i utopić w piwie.
                      • rulsanka Re: Ślimaki mi wyżerają 25.05.18, 19:36
                        Mogą być rękawiczki gumowe.
                      • thea19 Re: Ślimaki mi wyżerają 26.05.18, 11:54
                        po co topic zlapanego slimaka w piwie?
                        • berdebul Re: Ślimaki mi wyżerają 26.05.18, 16:51
                          Żeby go zabić bez cierpienia. Ślimak chłonie alkohol przez skórę, więc odchodzi pijany w kilka sekund. Tak samo preparuje się dżdżownice do sekcji.
                          • thea19 Re: Ślimaki mi wyżerają 26.05.18, 19:43
                            odcinasz leb i po zabawie. marnotrawic piwo na zawleczonego szkodnika, ktory niszczy rodzima faune i flore. slimak nie bedzie pijany tak jak stworzenie o rozwinietym ukladzie nerwowym. rownie dobrze mozna go posypac sola.
                            mszyce tez zbierasz wacikiem i usypiasz spirytem?
                            • rulsanka Re: Ślimaki mi wyżerają 26.05.18, 20:18
                              Są takie rodzaje piwa, że tylko dla ślimaka się nadają smile
                            • berdebul Re: Ślimaki mi wyżerają 28.05.18, 22:46
                              Nie odcinam głowy żadnemu zwierzątku. Nie używam soli w ogrodzie.
                              Używam piasku, popiołu, skorupek jaj, mielonej kawy i piwa. Wszystki rośnie.
                  • thea19 Re: Ślimaki mi wyżerają 25.05.18, 18:40
                    trutki wysypuje sie do specjalnych pulapek na slimaki. mozna tez zrobic samodzielnie z plastikowej butelki czy doniczki. trutki przy domowych zwierzetach nie powinno rozsypywac sie luzem. pulapki piwne dzialaja super - zwabiaja wszystkie slimaki z okolicy, ktore po drodze sieja spustoszenia.
                    • rulsanka Re: Ślimaki mi wyżerają 25.05.18, 18:56
                      "trutki przy domowych zwierzetach nie powinno rozsypywac sie luzem. "

                      Czyli są trujące. I to na tyle.
                      Jeżeli trutka jest w zamkniętym pojemniku i ślimaki tam bezpowrotnie wpadają, to ok.
                    • memphis90 Re: Ślimaki mi wyżerają 26.05.18, 09:53
                      Tak czytałam w zeszłym roku, tj, że może przyciągać. W tym roku czytałam o "ekologicznym" wysypaniu grządek solą kuchenną (!!!), co każe mi wątpić w zdrowy rozsądek autora tej rady.
                      • thea19 Re: Ślimaki mi wyżerają 26.05.18, 11:52
                        jak posypiesz sola kuchenna w takiej ilosci by poskutkowalo, to slimaki nie przyjda, bo nie beda mialy do czego. na plantacjach stosuje sie nawozy, ktore wysuszaja slimaki - superfosfat, kainit. trzeba jednak wiedziec czy mozna i ile.
                        slimaka mozna posypac sola - jest to ciekawe i szybkie doswiadczenie.
          • barbibarbi Re: Ślimaki mi wyżerają 25.05.18, 14:14
            Bez przesady, zaschnięte glutki się zbiera, zresztą zwierzęta nie są taki głupie żeby się tym żywić, nawet muchy nie bardzo są zainteresowane. Sąsiad ma koty, trutką sypie co roku, koty tego nie ruszają, może pies by zjadł, ale psów nie mamy a teren ogrodzony.
            • rulsanka Re: Ślimaki mi wyżerają 25.05.18, 14:47
              Kot nigdy, przenigdy nie zje ślimaka. Pies też, więc temat trutki ich nie dotyczy. Ślimaki są jedzone przez zwierzęta typu ropucha, padalec, jeż, drozd śpiewak. Nie jest łatwo zauważyć te zwierzęta, może poza drozdem. Tak więc nie będziesz wiedziała, czy wyzdychają.
              • barbibarbi Re: Ślimaki mi wyżerają 25.05.18, 14:55
                Może jedzą żywe ślimaki, ale padnięte zamieniają się w zaschnięty ślad, który czasami trudno jest zeskrobać z podłoża, ja zbieram, nie zostawiam. Bardzo wątpię aby skusił się na zaschniętego glutka jakiś jeż, o ile by zdążył przed moim sprzątaniem, nie widziałam żadnych śladów na ziemi oprócz śladów ślimaków. Nie demonizujmy, wobec wszechobecnych pestycydów na polach, ja mam poświęcać swoje uprawy dla ślimaków? Idąc tym tropem każda czynność szkodzi jakimś żyjątkom, nawet wbicie szpadla w ziemię może uszkodzić mikrokosmos wielu organizmów, a nie daj boziu przeciąć pędraka w pół!
                • rulsanka Re: Ślimaki mi wyżerają 25.05.18, 15:18
                  Przeciąć pędraka możesz. Możesz go również zjeść. U teściów w ogrodzie kroiłam śliniki luzytańskie nożem. Z punktu widzenia przyrody to dobre rozwiązanie. Ja nie jestem za ochroną szkodników, tylko za selektywnością, zabijaniem tylko tego, co chcemy zabić.
                  Właśnie w obliczu wszechobecnych środków ochrony roślin w rolnictwie powinniśmy w naszych małych ogródkach dbać o własne zdrowie i przyrodę. Bo po to te ogródki mamy, by było zdrowiej.
                  Jak napisały wyżej dziewczyny, pułapki piwne i metody mechaniczne działają.
              • memphis90 Re: Ślimaki mi wyżerają 25.05.18, 17:30
                Jestem na 100% pewna, że nie ma u mnie jeża, ropuchy, padalca ani drozda.
                • andaba Re: Ślimaki mi wyżerają 25.05.18, 18:46
                  A u mnie jeże kiedyś były. Niestety, na pogłowie ślimaków nie miało to wpływu.
                  Mam kompostownik o wymiarach 4x3, cztery pryzmy kompostowe o powierzchni minimum metra, dzikie\ zakątki i miliony ślimaków. Przez lata walczyłam z nimi ekologicznie, zbierając co wieczór z latarką godzinę do wiaderka, posypując solą i wrzucając do sracza oraz zakładając piwne pułapki. Nie muszę mówić, że ślimaki miały się świetnie. W tym roku pierwszy raz odważyłam się na granulki i wreszcie jest jakaś różnica, fasolkę mogłam posiać w polu, a nie przesadzając ze szklarni trzydziestocentymetrowe pędy, których była nadzieja że już nie zeżreją.
                  • berdebul Re: Ślimaki mi wyżerają 25.05.18, 19:13
                    Mam pomidory, fasolkę, bób, sałatę w kilku odmianach, szpinak, ogórki, rzodkiewki i groszek. Nic nie jest zażarte, mam pułapki piwne i pęsetę do łapania obrzydliwców.
    • mamolka1 Re: Ślimaki mi wyżerają 25.05.18, 17:15
      Chmielewska opisywała swoją walkę z tymi glutami... Oprócz soli, piwa, skorupek itp. był podobno skuteczny acz obrzydliwy sposób.
      Należy glutów nazbierać mnogo a mnogo, wrzucić do gara i ugotować. Zostawić do wystudzenia, przecedzić i tą uroczą zupą podlewać roślinki.
      Spróbuj, podobno działa 😂😂😂
      • barbibarbi Re: Ślimaki mi wyżerają 25.05.18, 17:30
        OMG! Czytałam, ale nie pamiętam żeby w garze gotowała, to się chyba nazywa wyparcie - zbyt obrzydliwe bym mogła zatrzymać w pamięci wink
    • lati7 Re: Ślimaki mi wyżerają 25.05.18, 19:07
      Tępię bez litości, także tępiłam granulatem - niebieskim, ale zauważyłam, że w jednej z doniczek w ogrodzie, gdzie mam turki , tytoń pachnący i złoty deszcz na niebieskiej kulce przysiadł trzmiel .. i niestety trup sad
      Teraz stosuję super środek ! Wypróbujcie ( to nie reklama!) Co do ślimaków w skorupce , to nie są niewiniątka ( te w paski i winniczki), kiedyś też tak myślałam smile żrą co popadnie ! U mnie młody wawrzyn, słoneczniki , canny , owoce truskawek , cukinie - liscie , kwiaty , kaban itp
      allegro.pl/zel-przeciw-slimakom-na-slimaki-800ml-target-i6047950194.html
      • bei Re: Ślimaki mi wyżerają 26.05.18, 14:07
        Lati, czy ten żel jest wydajny?
    • bei Re: Ślimaki mi wyżerają 25.05.18, 22:22
      U mnie ślimaki zeżarły liście orlików, spałaszowałyby nawet szorstkie liście azalii.
      Mam jeże, ropuchy, zakamarki i ślimaki na rabatach kwietnych. Warzywnik ma podwyższone rabaty, przestrzeń pomiędzy nimi jest wysypana żwirem i ślimaki nie przełażą. Można wysypać piaskiem lub trocinami i takie podłoże tez chroni przed ślimakami.
    • inguszetia_2006 Re: Ślimaki mi wyżerają 26.05.18, 14:24
      Witam
      Właśnie wyzbierałam jakieś 200 sztuk. Zabiłam. Szkoda mi tych żarłocznych istot, owszem, ale musiałam, bo zjedzą wszystko do gołego patyka. Odczekam chwilę i znowu idę. Winniczki tylko wypuściłam, bo mają takie duże oczywink
      Pzdr.
      Ing
    • vivyan Re: Ślimaki mi wyżerają 28.05.18, 11:15
      W zeszłym roku walczyłam z tym gołym tałatajstwem całe lato, zżerały wszystko. Żele, granulaty, popiół i skorupki jajek działały średnio, więc zastawiałam pułapki piwne. Nakupiłam jednorazowych keksówek aluminiowych, napełniałam piwem i rozstawiałam wokół grządek. Łapały się masowo. Trzeba to było codziennie wywalać, co było OBRZYDLIWE. No ale działało. W tym roku ślimaków u nas nie ma.
    • kanga_roo Re: Ślimaki mi wyżerają 28.05.18, 12:00
      ja biorę wiaderko, rękawice gumowe, latarkę, i wieczorem zbieram. pomrowy głównie, winniczki mogę bez rękawic.
      po ubiegłorocznym zbieraniu, ale regularnym, przez tydzień, praktycznie pozbyłam się pomrowów z ogrodu.
      aha, nie zabijałam ich. wyniosłam na łąkę.
      • jatojagodnik Re: Ślimaki mi wyżerają 28.05.18, 12:39
        Zatrudniałam do tego dzieciaki. Płaciłam 10-20 groszy za ślimaka. Liczyliśmy i wynosiliśmy daleko do lasu. Minęło juz kilka lat od akcji "przeprowadzka" i jest względny spokój. W ogrodzie są pojedyncze sztuki. Pomrowów nie ma w ogóle. Tymi w muszelkach bawi się szczeniak...
        • kanga_roo Re: Ślimaki mi wyżerają 28.05.18, 13:02
          też tak chciałam, ale jednak ostatecznie zabrałam się za zbieranie sama. i w sumie to była fajna zabawa, aż byłam rozczarowana, kiedy się okazało, że koniec. coś jak grzybobranie, w sumie big_grin
          • jatojagodnik Re: Ślimaki mi wyżerają 28.05.18, 14:04
            Ech, nie. Grzybobranie polega na tym, że idziesz, wypatrujesz oczy i raptem JEST! Siedzi piękny w mchu! A ślimaków było zatrzęsienie. Trzeba było poruszać się na kolanach, szybko pracować rączkami i jeszcze pilnować tych w pojemniku bo zaczynały rozpełzać się na boki. Wg mnie zupełnie inaczej jest na grzybobraniu
            • kanga_roo Re: Ślimaki mi wyżerają 28.05.18, 14:49
              no może pierwszego dnia było łatwo, ale już trzeciego-czwartego trzeba się było nachodzić, żeby wiaderko zebrać big_grin
              • jatojagodnik Re: Ślimaki mi wyżerają 28.05.18, 15:02
                a no chyba że tak big_grin
    • padme.a Re: Ślimaki mi wyżerają 28.05.18, 13:52
      Zainstaluj w ogródku ropuchę. Serio! tongue_out

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka