Dodaj do ulubionych

Do eMatek w UK

03.06.18, 15:25
Z tego sie zorientowalem, troche Was tu jest. Wiecej niz na palcach jednej reki.
Gdzie rezydujecie (ale nie ze adres wink tylko tak mneij wiecej,tj. miasto, hrabstwo) i jak to sie stalo ze tam, czemu akurat tam?
Jakie plusy waszej okolicy, regionu i minusy?
Obserwuj wątek
    • leyre2 Re: Do eMatek w UK 03.06.18, 15:42
      Hahaha, nie bede podawac szczegolow, Anglia, city, obrzeza, blisko na wies I do lasu, z psem na spacer a przy okazji jaja i truskawki od farmera kupic ale do supermarketu tez blisko.
      Blizej i dalej w piekne okolice, mnostwo pieknej natury i sporo zabytkow w tym niektore miejsca z listy UNESCO
    • przystanek_tramwajowy Re: Do eMatek w UK 03.06.18, 16:05
      Po pierwsze grzecznie byłoby zacząć od siebie. Po drugie, ematki emigrantki nie mieszkają w wielkich metropoliach, ale w niewielkich miejscowościach (w polsce zwanych pipidówami), więc nie podadzą nazw, bo a nuż okaże się, że jeszcze jakaś ematka tam mieszka i zostaną zidentyfikowane. A, że poglądy często mają bardzo wyraziste, niekoniecznie chcą być znane z imienia i nazwiska. smile Zaś znalazły się tam, gdzie mieszkają, bo ktoś załatwił im lub ich chłopu robotę.
      • leyre2 Re: Do eMatek w UK 03.06.18, 16:14
        Zaś znalazły się tam, gdzie mieszkają, bo ktoś załatwił im lub ich chłopu robotę.

        Tiaaa, krolowa zalatwila 🤣
        • agnes_topesto Re: Do eMatek w UK 03.06.18, 16:27
          No ale co? Nie jest prawda, że ludzie jadą za granicę do pracy właśnie dlatego, bo ktoś im ja tam załatwił? Na takich zasadach wyjechali moi znajomi w tym kilkoro członków mojej rodziny. I oni się tym wcale nie kryją.
          • anberte1 Re: Do eMatek w UK 03.06.18, 16:50
            Moze i ktos im zalatwil prace. A inni sobie sami zalatwiaja np.przez agencje pracy i tez sie z tym nie kryja.
            • agnes_topesto Re: Do eMatek w UK 03.06.18, 18:43
              o tym tez wiem. tylko co w tym wstydliwego, że np maz A, zostal sciagniety do UK przez kolege Kazika, ktory zalatwil mu tam robote?
              • rosapulchra-0 Re: Do eMatek w UK 03.06.18, 19:49
                Nic. Jednak na tym forum przedstawiane jest to jako rzecz zła i niegodna, vide tfurczość przystanka. Generalnie na tym forum emigracja przedstawiana jest jako coś brudnego i haniebnego, i według niektórych ematek tylko nieudacznicy wyjechali za granicę, a zostali sami "bohaterzy"!
                • ira_08 Re: Do eMatek w UK 03.06.18, 21:15
                  No, w drugą stronę to działa czasem podobnie - że wyjechali ci lepsi. Tak mają ci (i z kraju, i z emigracji), którzy muszą jakoś racjonalizować sobie wybór, którego dokonali i nie są z niego zadowoleni.
          • leyre2 Re: Do eMatek w UK 03.06.18, 17:07
            agnes_topesto napisała:

            Nie jest prawda, że ludzie jadą za granicę do pracy właśnie dlatego, bo ktoś im ja tam załatwił?

            Pewnie niektorym ktos zalatwil a wielu zalatwilo sobie samodzielnie, aplikujac. Naprawde nie wszyscy wyjezdzala bo juz ktos im prace zalatwil.
          • kasiap0585 Re: Do eMatek w UK 03.06.18, 21:15
            Znajoma, która pracowała w agencji pracy "załatwiła" robotę dla mnie i dla mojego męża wink
          • banksia Re: Do eMatek w UK 04.06.18, 10:49
            "No ale co? Nie jest prawda, że ludzie jadą za granicę do pracy właśnie dlatego, bo ktoś im ja tam załatwił?"
            😂

            Mieszkam za granicą od ok 13 lat, nigdy nie miałam pracy, ktorej nie znalazłam sama.

            Agencji i stron pośrednictwa pracy jest mnóstwo, może tylko przerażone żuczki zupełnie bez języka liczą na pomoc szwagra.

            I jeszcze drobna różnica, ja nie "jechałam za granicę do pracy", tylko wyprowadziłam się do innego kraju ☺️
      • no_easy_way_out Re: Do eMatek w UK 03.06.18, 19:06
        No ale ja do szalenie grzecznych nie naleze. Wiec wiesz.. suspicious
        No spoko, jak taka fiksacja na punkcie anonimowosci panuje, ze hrabstwa nawet podac ktos nie chce- trudno. Pytanie woluntaryjne przeciez. Chodzi mi bardziej o opis rejonu w promieniu kilkunastu a nawet kilkudziesieciu mil od zamieszkania. Jak ktos mieszka dlugo w takim rejonie, ma zwykle niezle pojecie o ciekawostkach dotyczacych okolic.
        Nie wyskoczyl bym z tym pytaniem, gdyby fora dotyczace Anglii na ktorych kiedys bywalem nadal zyly. Ale te sa martwe. Np. "Praca w Wielkiej Brytanii i Irlandii" - kiedys duze forum o sporym ruchu i niezlej spolecznosci - zamarlo jakos na przelomie tamtej i tej dekady. Tu natomiast duzo sie dzieje, ruch jak na dworcu, czesto widze nawiazania do UK.
        No ale mniejsza o to.

        Zdaje sie, ze duzo mniejszego hopla mam na punkcie anonimowosci, wiec moge napisac wprost - mieszkam na poludniu Hampshire.
        Ciekawe miejsca w blizszej i dalszej okolicy ode mnie:

        Portsmouth - portowe miasto. Spinnaker tower, ladny widok stamtadze. Albo np. HMS Victory -18-wieczny statek, ktory mozna zwiedzic i zobaczyc w jakich warunkach "mieszkali" tj. zeglowali i jak to dzialalo. Z zdecydowanie wspolczesnych - zawinal tam najwiekszy aircraft carrier HMS Queen Elizabeth - bydle ma 300 metrow dlugosci.
        Odplywaja tez stamtad promy na pobliska Isle of Wight - miejsce slynnych czerwcowych corocznych festiwali.

        New Forest - park narodowy, wbrew nazwie jego niemala czesc to malozalesione wrzosowiska, ale lasy tez tam sa. Przemierzaja przez nie tysiace koni, kucykow, oslow, czasami po prostu krow, ktore tak se lataja luzem -choc maja wlasciciela. Caly ruch jest dostosowany do nich i jest calkiem czeste, ze ustawia sie na asfaltowej drodze sznureczek aut, czekajac na to, az jakis kon przebudzi sie z drzemki, ktora postanowil sobie uciac na srodku jezdzni.
        Mnostwo szlakow pieszych, sa tez rowerowe. Polacy i inni wschodnioeuropejczycy lubia sie tam wybierac na grzyby, co jest tu sredniolegalne.
        Miejsce przepiekne.

        Z innych miejsc - jest np. Winchester - jedna z najwiekszych katedr w UK -to byla stolica Anglii sprzed kilkuset lat.

        Southampton - miasto portowe, z ktorego wyplynal w ostatnia podroz Tytanic.
        I w ogole nieraz w weekend mozna tam poogladac np. 3 naraz najwieksze cruise ships, ktore tam co chwila zawijaja.

        Salisbury - niecala godzine stamtad. Charakterystyczna 13-wieczna katedra, najwyzsza w UK.
        To tam bylo glosne otrucie rosyjskiego bylego agenta i jego corki okolo 2-3 miesiace temu.

        Nieopodal Salisbury - Stonehenge. Jedne z najstarszych monumentow w UK. Wiele osob uwaza, ze jest troche przereklamowane - nie robi kilka duuzych kamieni az takiego wrazenia jak np. Piramidy. Ale klimat jest ciekawy, zwlaszcza podczas letniego przesilenia, kiedy tysiace ludzi przybywaja na zachod slonca i czekaja na wschod. Wszyscy poubierani w jakies kwiatki, niektorzy wianki na glowach - taka hipsterkavsprzed 30-45 lat. Wielu przyjezdza VW Cameprami. Muzyka, bebny, jakies przechadzajace sie Harri-Kriszna. Czuc, ze wielu pali rozne rzeczy (wiek nie gra roli - sa 20-latkowie, 30-latkowie , 50-latkowie i ludzi na emeryturze tez nie brakuje). Fajne.
        No i swiadomosc, ze to miejsce jest wyjatkowo stare. Gdy Juliusz Cezar nadal podbijal rozne ziemie, to miejsce juz wtedy mialo 3 tysiace lat.

        I wiele roznych innych, zalezy co kto lubi. Na mnie np. dzial orgazmogennie Beaulieu - tamtejze muzeum motoryzacji. Sa tam oryginalne egzemplarze aut nie tylko sprzed II Wojny Sw, nie tylko sprzed I Wojny, ale tez z koncowki 19 wieku. Takie z miejscem na parasolke, ktore troche bardziej przypominaja dylizans niz wspolczesne auta. Woz strazacki sprzed 1 wojny napedzany weglem. Widzialem auta oryginaly z Jamesa Bonda, i to co zostalo z niektorych odcinkow Top Gear. Widzialem oryginalne pojady, ktore bily rekordy swiata w predkosci (zwykle na Florydzie). Replika warsztatu samochodowego sprzed kilkudziesieciu lat. I takie tam co nie wszyscy musza lubic wink

        Tylko po co to wlasciwie pisze, skoro nikt wlasciwie nie pytal? smile
        • izabella1991 Re: Do eMatek w UK 03.06.18, 19:16
          No to ja teraz...
          Jak to juz wczesniej ktos dogryzl- pipdowka w srodkowej Szkocji, ni to miasteczko, ni to osada- totalnie posrodku niczego.
          Jako ze ja uwielbiam wygwizowa totalne i jestem odludek- to jest mi tu b.dobrze.
          Krowy rycza, ptaki spiewaja, do roboty 15 min piechota, chlop ma dalej....
          Z najblizszych miast to Stirling- calkiem fajne no i Edynburgh- ale na sierpniowym festiwalu tlok niemozebny...,
          • no_easy_way_out Re: Do eMatek w UK 03.06.18, 19:32
            Bylem w Striling kiedys. Na jakims zamku. Dawno i nieprawda - ale pamietam, ze bylem wink

            A pipidowy tez maja swoj urok przeciez.
            Ja cenie sobie Swiety Spokoj i cisze (jest wrazie czego niedaleko) ale tez czasami lubie jak sie duzo dzieje (Londyn) wszystko co metropolie oferuja. Londyn mam 1h 20min pociagiem, albo 2h z hakiem autobusem w jedna - wiec logistycznie zupelnie wystarczajaco na jednodniowe wypady. I to takie, gdzie nie trzeba sie zrywac o 5 rano.
            Ale zeby tak codziennie, taki moloch to nie dla mnie.
            Mieszkac tak na zapupiu dzien w dzien - to tez nie ja. Choc przyznam, ze z wiekiem wzrasta popyt na spokoj i cisze, a maleje na tlumy.
            Na codzien chyba wole cos posredniego.
            • izabella1991 Re: Do eMatek w UK 03.06.18, 19:59
              Otoz to kochanienka...wzrasta popyt na cisze i swiety spokoj.
              Ja juz sie w Londynie namieszkalam i po zamieszkach w bodajze 2011 roku znienawidzilam Londyn i inne wielkie miasta.Raz na jakis czas: sklepy, teatry itp. owszem...ale na codzien to ja spokoj preferuje.
              Jeszcze nie bylam w Stonehenge ani w Beaulieu...no moze kiedys..zycia czlowiekowi nie starczy.
              Niestety jestem zdania, ze Szkocj( jak i cale UK) zalatwili sie Brexitem na cacy.Jakby mi ktos powiedzial, ze ceny nieruchomosci w Szkocji tak skocza..tobym sie zdziwila.
              No i ta odczuwalna niestety niechec do cudzoziemcow , szczegolnie wsrod takiej malomiasteczkowej spolecznosci jak tutaj...mocno to niefajne.
        • ewa_mama_jasia Re: Do eMatek w UK 03.06.18, 20:36
          Lubię czytać takie opowieści. Jak się żyje gdzieś tam, co jest ciekawego, innego, wartego usłyszenia. Mi w ogóle brakuje takich opowieści naszych emigrantek. Nie poznam tak dokładnie życia za granicą, pozostaje czytanie o nich. Np. podobały mi się opisy Iziuli o Norwegii.
          • rosapulchra-0 Re: Do eMatek w UK 03.06.18, 20:56
            Pewnie wiele by więcej napisało, ale atmosfera na tym forum nie sprzyja takim opowieściom. Niektóre forumki tylko czekają na najmniejszy powód, żeby dos..ć emigrantkom i w ten sposób podważyć czyjeś zdanie i własne doświadczenia pt. "a u was i tak Murzynów biją!" itp.
            Ja sama napisałam całkiem sporo o okolicznych atrakcjach miejsca, w którym mieszkałam i mieszkam obecnie.. i skasowałam wszystko. Nie mam ani chęci, ani czasu na czytanie później chamskich i niesprawiedliwych bzdur na temat mój i mojego obecnego miejsca zamieszkania. Po prostu.
            • ira_08 Re: Do eMatek w UK 03.06.18, 21:11
              Eee tam. Ja mam wrażenie, że takie wpisy są raczej mile widziane, jeśli są tworzone na zasadzie: w mojej okolicy jest ładne to i tamto, ciekawe siamto, a lokalny zwyczaj, który mnie zaskoczył to... - a nie na zasadzie - tu jak w raju, wszyscy się kochają, a w polskim przedszkolu dzieci wyrywały sobie jedynego pluszaka, którego rzucała im pijana wychowawczyni i bały się ciemnoskórych ludzi wink Zgadzam się z Ewą - Iziula pisała świetnie.
            • ewa_mama_jasia Re: Do eMatek w UK 03.06.18, 21:37
              Wiesz, różne rzeczy ludzie piszą. Czasami słusznie, często nie. Jeśli ktoś pisze, jak to u niego w UK bezpiecznie i cudownie a w Polsce biją obcych - to takie posty doczekają się zdecydowanej riposty, bo to nieprawda. Bo mogą bić wszędzie. Albo jeśli forumka, która dopiero co wyjechała próbuje się na siłę przedstawić jak"tamtejsza" I deprecjonuje wszystko, w czym wyrosła, to jest po prostu śmieszne. Np. Iziula, która przyjechała do Polski po paru miesiącach z dziećmi i wszyscy po kilku dniach wyjechali chorzy. Ale jeśli jest fajny post, mądry, prawdziwy o tym, jak się żyje gdzieś indziej, to warto poczytać. Ja osobiście ostatnio lubię takie opowieści. Poczytałam sobie parę książek z tej tematyki, jak się żyje w Paryżu, w Szwecji, w Tochigi w Japonii, teraz o życiu w Izraelu. Kolejna będzie o Johanesburgu. To wszystko piszą Polacy, którzy tam wyjechali i znaleźli swoje miejsce do życia. A dokładniej Polki. Kapitalne opowieści. Może nie wszystkie są na wysokim poziomie, ale dają dość dobry obraz życia "gdzie indziej". Więc pisz a głupie komentarze zlekcewaz.
              • leyre2 Re: Do eMatek w UK 03.06.18, 21:42
                Opowiesci sa ok ale warto pamietac ze kazdy ma inne doswiadczenia, inaczej pewne rzeczy odbiera, inaczej rozumie otoczenie itd.
              • majenkir Re: Do eMatek w UK 03.06.18, 22:06
                ewa_mama_jasia napisała:
                > Wiesz, różne rzeczy ludzie piszą. Czasami słusznie, często nie. Jeśli ktoś pisz
                > e, jak to u niego w UK bezpiecznie i cudownie a w Polsce biją obcych - to takie
                > posty doczekają się zdecydowanej riposty, bo to nieprawda.


                Ale to dziala w obie strony. Ja np co jakis czas tu czytam jak to w Stanach ludzie umieraja na ulicach, bo karetka nie zabiera nie ubezpieczonych, albo ze polonusi do dentysty do do PL lataja tongue_out. Pisza Polki, ktore nigdy tu nie byly wink.
                • rosapulchra-0 Re: Do eMatek w UK 03.06.18, 23:16
                  Ja znowu wiele razy czytałam, że z UK Polacy latają do Polski do lekarzy wszelkiej maści, nie tylko do dentysty, bo w UK jest fatalna służba zdrowia (wystarczy porównać statystyki z obu krajów). I też wypowiadają się najczęściej osoby, które nigdy w UK nie były, ale słyszały od koleżanki szwagierki teścia sąsiadki smile I nawet dziś na tym forum ktoś niezdrowo podniecony podał linka do fejkowego artykułu (z jednego z najbardziej kłamliwych serwisów na temat życia w UK - poziom polskiego Faktu lub Superekspressu) na temat podpalenia Polaków.
                  • ewa_mama_jasia Re: Do eMatek w UK 04.06.18, 00:03
                    A nie bywa tak? Skądś te opowieści się biorą. Nie mam znajomych w UK, ale znajoma z Danii tak robi. Nie zawsze, ale czasami. Robi badania, leczy zęby, odwiedza specjalistów. To samo znajoma koleżanki w Norwegii. Skoro ja znam dwa takie przypadki, to inni pewnie też. A podawanie sensacji zdarza się w obie strony. Ja też się zrzymam na insynuacje, jak to w Polsce "murzynow biją" , bo podano jedną czy drugą notkę w gazecie. Pewnie prawdziwą. Ale utożsamianie jednostkowych przypadków z nazwanie społeczeństwa "rasistowskim" wydaje mi się daleko posunietym nadużyciem. Bo kilka czy kilkanaście przypadków w tak duzym kraju to jest margines.
                    • izabella1991 Re: Do eMatek w UK 04.06.18, 00:08
                      Ja w Polsce odwiedzam moja stomatolog- jestem pod jej opieka od lat, a ze mam nadwrazliwe dziasla, to do pierwszego- lepszego dentysty nie pojde.Chyba, ze sytuacja mnie zmusi...
                      Tak samo, jak przy okazji ide do fryzjera i kosmetyczki...zadnej sensacji w tym nie widze.
                  • landora Re: Do eMatek w UK 04.06.18, 11:04
                    Sporo matek z jednej facebookowej grupy tak robi.
                    Nie dlatego, że NHS jest straszne, tylko dlatego, że system jest inny, one go nie rozumieją, więc MYŚLĄ, że NHS jest straszne.
                    A fakty są takie, że każde państwo ma swoje plusy i minusy. Mnie w Polsce żyje się nieźle, tylko boję się, co będzie dalej, jeśli rodacy nadal będą wybierać PiS.
                    • rosapulchra-0 Re: Do eMatek w UK 04.06.18, 13:22
                      Ja jestem w stanie zrozumieć obawy przed innym systemem, ale najczęściej spotykam się nie z obawami, ale z miażdżącą krytyką systemu NHS w porównaniu z systemem NFZ. Mogę się, że to tylko poza, tylko po co?
            • no_easy_way_out Re: Do eMatek w UK 03.06.18, 22:44
              No wez.
              Zrekonstruuj i pisz.
              A krytykanctwo, zwlaszcza to bezsensowniejsze, niezbyt na temat, gdzie celem jest dosranie dla sportu - olej. Od kiedy siedzisz w Internecie? Przeciez zawsze jest ktos komu cos sie nie podoba, na tym forum jak najbardziej, ale w calym internecie tak jest.
              Skasowalas to co napisalas, czy wkleilas w jakis plik?
              • rosapulchra-0 Re: Do eMatek w UK 03.06.18, 23:17
                Skasowałam to co napisałam i linki do niektórych atrakcji w moim hrabstwie smile A już dziś nie chce mi się drugi raz pisać. Może jutro smile
          • cauliflowerpl Re: Do eMatek w UK 04.06.18, 14:27
            "Lubię czytać takie opowieści. Jak się żyje gdzieś tam, co jest ciekawego, innego, wartego usłyszenia. Mi w ogóle brakuje takich opowieści naszych emigrantek. "

            Trza bylo mowic!
            U mnie czasem kiepsko z czasem, nie lubie tez kopiowania zdjecia po zdjeciu z hostingu, ale lubie opowiadac... ktoras ematka zapytala mnie w moim watku, czy ja poza Hiszpanie nie jezdze. Rzadko jezdze, bo lubie poznawac okolice blizsze i dalsze.
            Jakby co to moge poopowiadac o nieznanej Hiszpanii tylk oniech sobie nazbieram swiezych materialow bo na starych ciagnac nie lubie smile
            • no_easy_way_out Re: Do eMatek w UK 04.06.18, 14:59
              Lekko podlacze sie.
              Moja siostra wydaje w ciagu najblizszych miesiecy przewodnik po La Palmie (mniej znana kanaryjska).
              (jedna ksiazke juz wydala 2 lata temu, wiec to nie takie gadu-gadu).
              Gdyby ktos byl zainteresowany.. Jak to zrobi, nie omieszkam dac cynk wink
              • cauliflowerpl Re: Do eMatek w UK 04.06.18, 15:12
                Dawaj dawaj.
                Moja kolezanka wydala przewodnik po La Manczy, chyba jedyny polskojezyczny.
                A ja sie wczoraj rozmarzylam... jest w TV nowy program: Atleta gourmet. Polaczenie biegania, tras i kulinariow w wykonaniu jednego z baskijskich kucharzy.
                I zobaczylam siebie na rowerze przemierzajaca Hiszpanie i pokazujaca...
                No ale ja ani slawna, ani wejsc nie mam, a hobbystycznie to czasu nie starczy wiec jutubera ze mnie nie bedzie.
        • princesswhitewolf Re: Do eMatek w UK 03.06.18, 21:42
          noeasyway out ....zapomnialas powiedziec o Paulton's Park ! Peeeepa Pig nanananana... to tez niedaleko Ciebie ale pewno nie masz dzieci malych skoro nie wspomnialas o tak waaaznym miejscu lol.

          No i Marvel Zoo i takie zoo jest tez w samym sercu New Forest i tam tez bylam z 2-3 razy. Hampshire jest fajne i w bylam we wszystkich wymienianych przez ciebie miejscach parokrotnie a dwa miesiace temu na Ilse of Wight. Jezdze tam tez na festiwal czosnku.

          Niemniej Stonehenge i Salisbury to nie Hampshire tylko Wiltshire...
          • no_easy_way_out Re: Do eMatek w UK 03.06.18, 22:36
            Peppa Pig park taaa wink ja nie, ale cora byla raz. Zanim nie stwierdzila, ze Peppga Pig jest dla malych dzieci (nie wiem ile miala wtedy - 5? 5,5? nie pamietam).
            Ale wiele rzeczy zostalo niewymienionych.
            Rzucilem przykladami tylko.
            Marwell Zoo tez calkiem spoko. Chociaz i dla mnie i corki Longleat zwycieza wink choc do Marwell mam 20 minut, a Longleat (Safari) to juz kawalek stad (i poza Hampshire) - ok 1,45h jazdy autem. Jak to na safari jezdziesz autem i przejezdzasz obk watach wilkow, lwow, wielbladow, zebr itd. Najwiekszym hitem tamtego miejsca sa malpki, ktore obskakuja auta i zaczynaja rozbiorke uszczelek, wycieraczek. Mam zdjecia gdzies; w pewnym momencie na naszym aucie bylo ich z 10, lacznie z dziecmi przyczepionymi do mam wink jak nie zapomne moge kiedys wrzucic.
            Dla mnie fascynujace byly Goryle i ich zachowanie; ale to juz poza Safari, w innym miejscu, ale tez Longleat. Jesli nie bylas, a bys sie wybierala, zarezerwuj sobie na to caly dzien wlasciwie, no minimum, naprawde minimum 4-5 godzin.

            No a z niewymienionych to sporo jest wiecej, to byly przyklady w poprzednim poscie.

            Jest Exbury Gardens (niedaleko wspomnianego wczesniej Beaulieu), i w ogole prawie kazde miejsce, kazda wlasciwie dziura w New Forest (np. Nomansland).
            Jest opactwo w Netley Abbey - takie niby nic takiego, ale naprawde fajne atmosferyczne ruiny opactwa (ale takie ze poza dachem naprawde duzo sie zachowalo) - no i bardzo blisko ode mnie.
            Jest miniaturka miasta (ok 40 budyneczkow) w skali 1:10 w Portsmouth Southsea.
            Sa 2 Go-Ape'y (po pl to sa parki linowe, ostatnio ktos mnie uswiadomil) - jeden przy Ringwood juz na granicy Hampshire i Dorset. Ten przy Ringwood lepszy, ale Itchen Valley na przedmiesciach Southampton tez niczego sobie.

            I wiele innych sympatycznych miejsc, choc czesto mniejszego kalibru smile

            A Stonehedge i Salisbury sa poza Hampshire oczywiscie; w moim poscie nie chodzilo mi o promocje Hampshire - tylko bardziej skupialem sie na tym co jest niedaleko mnie - czyli wszystko co mi przyjdzie na mysl w poblizu miejsce gdzie mieszkam na poludniu Hampshire smile

            P.S. jestem facetem smile
            • princesswhitewolf Re: Do eMatek w UK 04.06.18, 10:50
              bylismy w Longleat i Woburn tez ale wiesz te lwy takie znudzone... albo niedzwiedz spi i olewa wszystkich. Malpki wsumie najfajniesze bo wlaza na samochody. My co weekend od lat jezdzimy po calym pd UK, wszedzie tam gdzie da sie z 5 latkiem. Na Go-Apey jeszcze za mlody. Ten mini town to Gulliver's Travel?

              No w Peppa Pig jeszcze sa dinozaury... cala sekcja i tam mu sie podoba.

              Ja bardzo lubie Hampshire i po Surrey to nr 2 county moich preferencji w UKuncertain No dobra, Cornwall jest 2, a Hampshire 3

              >P.S. jestem facetem

              no i po co sie przyznajesz, a tak byloby troche tajemnicy i zastanawiania sie i nie byloby nudy na forum
          • banksia Re: Do eMatek w UK 04.06.18, 12:37
            Princess, Ty chyba dobrze znasz okolice, moze podpowiedzialabys mi jakas fajna miejscowe na weekendowy wypad dla pary z malym dzieckiem? ma byc:

            - nie wiecej niz 2-3h jazdy od Londynu
            - klimat biwakowo-dziki wink (tzn. moze nie pod namioty, ale zeby bylo wiecej ptakow i krzakow niz turystow i dyskoteki)
            - wzglednie tanio
            - fajnie jesli nad woda

            bede niezmiernie wdzieczna za rzucenie paru hasel, szczegoly juz sobie ogarniemysmile
            • princesswhitewolf Re: Do eMatek w UK 04.06.18, 13:45
              Parkdean jest tani jesli kupisz przez the Sun Holidays club950.co.uk

              my bylismy na Isle of Wight za...70 funtow za 3 n. Spanie w bardzo fajnym caravan w lesie. Ale jesli chodzi o atrakcje dla malego dziecka to wlasnie Paulton's Park. Peeeepa Pig titytytynananananana!

              Potem od 5 roku zycia to Legoland, Chessington Park of Adventures, Alton Towers itd W Alton Towers jest cala sekcja In The Night Garden( Opsy Daisy, Iggle Piggle niebieskie dziwadlo z czerwona sciera w lapie)itd

              Bylismy tez w Central Parks ( drogo ale lesnie), Forest Holidays, ale najbardziej lubie Butlins i tam bylismy juz 3 razy. Ten w Minehead (Somerset) fajny ale ten w Bognor Regis tez ( boze narodzenie tam spedzilismy) W Butlins jest morze + Plywalnia kryta z rzeka itd, Wesole miasteczko, patonims, itd itp. Raj dla dzieciakow

              Jezdzimy tez do Bockett Farm, Godstone farm , Hobbledown, Warwick Castle,
              b ardzo czesto jestesmy w Wisley bo jestem czlonkiem RHS,

              aaa na 1 dniowa wycieczke to polecam tez Coral Reef w Bracknell. Rewelka aquapark.

              Byliscie w Kidzania w zach Londynie? Miasto dzieci ?




              • no_easy_way_out Re: Do eMatek w UK 04.06.18, 14:10
                >aaa na 1 dniowa wycieczke to polecam tez Coral Reef w Bracknell. Rewelka aquapark.

                Obejrzalem troche zdjec na necie - wyglada faktycznie mocno obiecujaco - moja corka uwielbia wode i takie cosie.
                Niestety, ma tez jazde na to, zeby nie robic rzeczy "dla malych dzieci" - i tak patrze i jeszcze 2-3 lata temu to by bylo super teraz nie jestem pewny.
                Poiedz, widujesz tam 9-10 latkow tez?
                Chodzi mi przede wszystkim o aquapark
                • princesswhitewolf Re: Do eMatek w UK 04.06.18, 15:21
                  tak. Sa tam oddzielne jakby czesci tego basenu dla maluchow a takze dla duzych dzieci. Zreszta dorosli tez przychodza bez dzieci by poplywac. W sekcji dla naj najmlodszych jest tak ciepla woda jakiej nie widzialam/ czulam nigdy jeszcze nigdzie.

                  w Paulton's park otworzony cala czesc o tematyce dinozaurow z safari itd. Tez dla starszych dzieci bo szybkie sa i wysoko toto jezdzi ze sie dra ( rollocoasters). No i masz jeszcze Thorpe Park dla starszyc niz 9-10
        • notabelle Re: Do eMatek w UK 03.06.18, 23:19
          No to jesteśmy sąsiadami
          • notabelle Re: Do eMatek w UK 03.06.18, 23:27
            Zle mnie podpielo - jestesmy sasiadami no_easy_way_out
            • no_easy_way_out Re: Do eMatek w UK 03.06.18, 23:55
              Spoko smile moze nawet sie znamy. daleko masz do wody?
              • notabelle Re: Do eMatek w UK 04.06.18, 10:14
                Jakies 10 minut samochodem
                • no_easy_way_out Re: Do eMatek w UK 04.06.18, 14:18
                  Spoko. Ja mam 5-6 minut piechota smile
                  Bywasz moze w Victoria Country Park (Netley) ? albo Manor Park (Bursledon/Hedge End)?
                  Albo Weston Shore (na granicy Weston/Woolston w Southampton przy wodzie) ?

                  W jakim wieku masz dziecko/ dzieci?
                  • notabelle Re: Do eMatek w UK 04.06.18, 14:40
                    Nie bywam, bo mieszkam po przeciwnej stronie wody i moge Ci najwyzej pomachac smile

                    Dzieci 13 i 10
                    • notabelle Re: Do eMatek w UK 04.06.18, 14:52
                      10 minut samochodem ode mnie jest Lepe i Calshot, mozna poplazowac (plaza kamienista) i poogladac statki wplywajace lub wyplywajace z Soton; w Calshot jest activity centre z dosyc roznorodna oferta (trzeba tylko wczesniej zabukowac).
                      • no_easy_way_out Re: Do eMatek w UK 04.06.18, 15:02
                        Znam wink
                        ostatnio bylem z rok temu.
                        Teraz, w tej sekundzie, jestem mniej niz 2 mile max w linii prostej od komina w Fawley. Wyjde na dwor to go (wyraznie) widze.

                        Ogladam te same statki (czasami po prostu kontenerowce) ale z drugiej strony suspicious
        • notabelle Re: Do eMatek w UK 04.06.18, 10:19
          Polecam tez Lymington - na spacer po i maly shopping, a takze tamtejsze lido (odkryty basen z morska woda).
          • no_easy_way_out Re: Do eMatek w UK 04.06.18, 14:14
            Tak, tam ( i Lyndhurst) tez bywalem, bywam wiele razy. Lyndhurst wiecej. Po prostu mam blizej.
            W ogole jak zobaczysz w New Forest siedzacego samego faceta w jakichs ksiazkach i papierach w jakims Inn/restauracji, spora szansa, ze to ja, ktory kuje do egzaminow wink
            • notabelle Re: Do eMatek w UK 04.06.18, 14:47
              Lyndhurst lubie, ale rzadko bywam, glownie ze wzgledu na wieczne korki, sama mysl o nich mnie odstrasza (moze dobrze poza sezonem jest lepiej).

              Czesciej juz wpadam do Romsey, glownie na Farmers' Market i inne zakupy, ale fajnie jest po nim pospacerowac.
              • no_easy_way_out Re: Do eMatek w UK 04.06.18, 15:03
                Romsey tez zerkam czasami wink tak raz na pare miesiecy. Mam tam mieszkajacych znajomych.
                Chodza Twoi, albo jedno z Twoich do sobotniej polskiej szkoly w Redbridge przypadkiem ?
                • notabelle Re: Do eMatek w UK 04.06.18, 16:21
                  Nie.
        • cauliflowerpl Re: Do eMatek w UK 04.06.18, 14:33
          "Tylko po co to wlasciwie pisze, skoro nikt wlasciwie nie pytal?"

          Po to, zebym sie przekonala, ze nie tylko ja jestem freakiem ktoremu nie wystarcza obskoczenie najwazniejszych zabytkow, tylko lubi miejsce poznac lepiej smile
          I ze nie tylko ja jestem fanka kraju, ktory mnie przyjal.

          Doczytam sobie po poludniu a Ty pisz wiecej.

          A ja sobie przy najblizszej okazji zaloze wateczek o Hiszpanii. Taki moj, turystyczno gastronomiczny wink
    • 1maja1 Re: Do eMatek w UK 03.06.18, 20:30
      Ja po dlugiej przerwie wracam do Anglii, troche sie obawiam jak ja sie tam odnajde po ladnych kilku latach spedzonych w germanskich krajach, a juz pogody boje sie najbardziej😌 Bedziemy mieszkac na totalnej pipidowie (teraz mieszkam w stolycy😜), najblizsze city Nottingham, Jeszcze z takich mniej znanych Stamford. Okolice b ladne, jakies jeziora wokolo, piekne ang wsie. I will make the most of it😁 A czemu tamte rejony? Bo praca meza ma tam oddzial.
      • 1maja1 Re: Do eMatek w UK 03.06.18, 20:35
        Niech sie poprawie, firma ma tam oddzial😜
    • boo-boo Re: Do eMatek w UK 03.06.18, 20:52
      Londyn - Putney. W Londynie dostałam pracę, w pracy poznałam męża. Plusy, że wszędzie blisko- minusy - mam już dość miejskiego zatłoczonego życia- marzę o przeprowadzce gdzieś na spokojniejsze obrzeża albo w ogóle poza Londyn.
      • ira_08 Re: Do eMatek w UK 03.06.18, 21:28
        Bardzo podobało mi się w Putney, tak jakoś swojsko się tam czułam smile
      • princesswhitewolf Re: Do eMatek w UK 03.06.18, 21:31
        oo to niedaleko mnie, ja w Richmond Borough
        • izabella1991 Re: Do eMatek w UK 03.06.18, 21:57
          Ja kiedys mieszkalam w Londynie na Kilburn( dobry dojazd do centrum, ale dzielnica okropna), pracowalam na Knightsbridge.
          Kojarze Putney- calkiem tam sympatycznie, uwielbialam stac na moscie i patrzec, jak samoloty znizajac sie do ladowania na Heathrow ,, w kolejke sie ustawiaja" w powietrzu.Przefajny widok...
        • claudel6 Re: Do eMatek w UK 03.06.18, 23:29
          pracowałam na Richmond. w tym wypadku nazwa dzielnicy naprawdę odzwierciedla jej charakter, nie masz wrażenia? smile
          • princesswhitewolf Re: Do eMatek w UK 03.06.18, 23:57
            nie. Bo London Borough of Richmond to nie tylko Richmond a konkretnie Petersham najdrozsze ale rowniez Twickenham, Whitton,Ham, Kew, StMargarets, Teddington, Hamptons itd.
            • claudel6 Re: Do eMatek w UK 04.06.18, 11:46
              a to odnosiłąm się do Richmond konkretnie. w Twickenham też pracowałam (póżniej przenieśliśmy się do Richmond) i faktycznie było tam inaczej.
      • claudel6 Re: Do eMatek w UK 03.06.18, 23:28
        mieszkałam chwilę na Putney! potem na Earlsfield, ale Putney jest bardziej ąę smile
        • boo-boo Re: Do eMatek w UK 04.06.18, 14:10
          Nie mówię, że jest źle bo tu gdzie mieszkam jest duuużo zieleni - jeszcze się nie zdążyłam przyzwyczaić do robiących z rańca hałas kaczek, gęsi (przelatujących) i kruków- a dorastałam w domu na obrzeżach miasta 50 metrów od lasu ale aż tak głośnych ptaszysk tam nie było smile Ponad dekadę wstecz mieszkałam w Sutton, potem kilka lat w Wandsworth, a i zdarzyło mi się kilka miesięcy w Thornton Heath (to była masakra).
    • kasiap0585 Re: Do eMatek w UK 03.06.18, 21:20
      Szkocja. Wyjechaliśmy bo mieliśmy tam znajomych.
      Plusy: tanie życie. Minusy: kiepska pogoda.
    • princesswhitewolf Re: Do eMatek w UK 03.06.18, 21:34
      Mieszkam niedaleko zamku Hampton Court w London Borough of Richmond. Mieszkalam w roznych czesciach Londynu przez 23 lata. A tu mieszkam dod 2006r bo akurat tu dostalam kiedys prace, a potem kolejna i w 2008 kupilam tu dom.
      Plusy: pieknie, zielono bo tu masa parkow
      Minusy: w zasadzie nie ma poza tym, ze jesli chce jakies egzotyczne owoce i warzywa to musze jechac do Hounslow na tag hinduski bo tu takich nie ma. Jesli zapragne czegos z polskiego sklepu to tez najblizszy w Hanworth czyli troche dalej.
      • eukaliptusy Re: Do eMatek w UK 03.06.18, 23:17
        W Surbiton po drugiej stronie rzeki jest polski sklep. Samo Swoi wink
        • princesswhitewolf Re: Do eMatek w UK 03.06.18, 23:53
          Do Surbiton stad nie jest blizej niz Hanworth i trzeba stac w korkach przez most w Kingston
      • banksia Re: Do eMatek w UK 04.06.18, 12:25
        Hampton Court Palace jest sliczny ma boskie ogrody, bylam tam jako nastolatka i chyba musze sie znowu wybrac smile
        • princesswhitewolf Re: Do eMatek w UK 04.06.18, 13:33
          otworzyli teraz Magical Garden sekcje dla dzieci w ogrodzie.
    • kaka-llina Re: Do eMatek w UK 03.06.18, 21:45
      Kent, Medway, Rochester. Rochester to "historic city" ma katedrę, której budowa rozpoczęła się w 6 wieku, piękny zamek, mieszkał tu kiedyś Dickens, generalnie turystyczna atrakcja (jak ktos zainteresowany to sobie wygoogluje) . Rochester, Chatham i Gillingham to trzy miejscowości bez granic, łączą się w Medway. W Chatham są historic dockyards (olbrzymia dawka historii można poczytać) ale można również podejrzeć bo tam właśnie kręcą "Call the Midwife" (całkiem niedawno w ostatniej serii był budynek, w którym pracuje, pokazany jako dom wariatów big_grin, tak oprócz muzeum i miejsca dla turystów są tam tez biura).
      Do Londynu blisko (35 min do Kings Cross pociągiem), nad morze blisko... Dookoła pełno zieleni i farm(Kent-garden of England) lubie tu mieszkać.
      Wylądowałam akurat tutaj przez przypadek... Pracując w Hiszpanii szukałam kontaktów i akurat ten wybrałam ze wzgledu na to, ze człowiek wzbudził moje zaufanie, jechałam sama kompletnie nie wiedząc gdzie (oprócz tego, że Uk i lądowałam w Londynie) duze ryzyko ale chyba miałam szczęście. smile
      ps. prace znalazłam sobie sama...
      https://www.ourworldforyou.com/wp-content/uploads/2017/09/Rochester-Castle-from-the-river-Rochester-Kent-England-UK.jpg?x65767
      • leyre2 Re: Do eMatek w UK 03.06.18, 21:50
        prace znalazłam sobie sama

        No wiesz, jak moglas😉
        • kaka-llina Re: Do eMatek w UK 03.06.18, 22:13
          big_grin
        • no_easy_way_out Re: Do eMatek w UK 03.06.18, 22:40
          Tez znalazlem prace (pierwsza) sam.
          I potem druga, trzecia, czwarta i obecna.

          Jakies ordery, medale, dyplomy ktos rozdaje? Bo nie wiem o co cho?
          • izabella1991 Re: Do eMatek w UK 03.06.18, 22:53
            O to chodzi, ze zawsze znajdzie sie grupa zawistnych typow, ktorym nie spodoba sie Twoja zaradnosc, zawod, zarobki itd
            Tez sama znajdywalam sobie prace, szkolenia, bilety na samolot....sama przeprowadzalam siebie i klamoty z jednego kraju do drugiego....
            Zebym przejmowala sie plotkami, ktore o mnie krazyly i kraza w mojej polskiej miescinie...tobym juz osiwiala i zwariowala.
            Kiedy bylam mlodziutka dziewczyna, slyszalam np. ....ze jade pracowac jako ,, pani do towarzystwa".Ze bylam wtedy dziewica...a kto to wiedzial?
            Moja wlasna matka nie tylko , ze w durne, bezpodstawne ploty uwierzyla , to jeszcze oczerniala mnie przed dalsza rodzina! Strasznie fajne dla podowczas 21- letniej dziewczyny...
            Teraz w realu nie szczypie sie...i paru plociuchom zagrozilam sprawa sadowa o pomowienie.Podzialalo.
          • princesswhitewolf Re: Do eMatek w UK 03.06.18, 23:54
            przeciez najma zartuje.
      • no_easy_way_out Re: Do eMatek w UK 03.06.18, 22:49
        Nawet sie mi podoba mi sie smile
        Zwlaszcza ze to Rochester, i amerykanskie Rochester wyraznie sie roznia ;> Paradoks taki, ze w nowojorskim bylem (brzydkawe..), a w UK-owskim , ktore jest max 2h drogi ode mnie - wciaz nie!
        dolaczam do "to-do" listy ;> zwlaszcza, ze jak sie spreze, w jeden dzien obroce tam i z powrotem
        • izabella1991 Re: Do eMatek w UK 03.06.18, 22:55
          Kotek...bo to zawsze tak jest.
          Jak sie ma ,, roboty po psie uszy" , dom i jeszcze hobby...to zycia by nie starczylo...
          Ile to a miejsc w Szkocji nie widzialam!
          • leyre2 Re: Do eMatek w UK 03.06.18, 23:03
            No wlasnie, ja robie czesto jednodniowe wycieczki takie jak to autor watku napisal mozna dojechac wyruszajac rano ale nie o 5 i wciaz odkrywam mnostwo pieknych i interesujacych miejsc. Tyle ze niestety czas limitowany a czesto dzieci (zwlaszcza starsze) maja nieco inne plany i trzeba byc dostepnym.
        • kaka-llina Re: Do eMatek w UK 03.06.18, 23:00
          Przegapiłeś.. w ten weekend był Dickens festival.. wink
          • kaka-llina Re: Do eMatek w UK 03.06.18, 23:04
            https://www.enjoymedway.org/sites/default/files/styles/grid-12/public/drummer%20parade.jpg?itok=NXpuQdQz
    • claudel6 Re: Do eMatek w UK 03.06.18, 23:34
      te miasta w UKeju są takie piękne. ale wam zazdroszczę! ale zamierzam jeszcze wrócić jako turystka, w planach jest również solstice w Stonehenge (no_easy_way_out - to nie są podstarzali hipisi tam, tylko poganie - druidzi , wiccanie etc. smile
      • no_easy_way_out Re: Do eMatek w UK 04.06.18, 15:14
        >no_easy_way_out - to nie są podstarzali hipisi tam, tylko poganie - druidzi , wiccanie etc

        Oj no sa tam i tacy i tacy smile
        wszelkiej masci ciekawe postacie

        Bylem raz. Jak w tym czerwcu dobrze czasowo wypadnie mi to + pogoda posprzyja, pojawie sie znow wink
    • zurekgirl Re: Do eMatek w UK 04.06.18, 00:46
      Londyn, zaraz obok parku, w ktorym dzis gral Nick Cave smile
    • julek_i_ja Re: Do eMatek w UK 04.06.18, 15:21
      Polnocny Londyn.
    • yuka12 Re: Do eMatek w UK 04.06.18, 16:58
      Polnocna Walia, miasteczko. Plusy- spokojnie, bezpiecznie, zielono, piekne krajobrazy, szkoly blisko, dobre mieso u rzeznikow zwlaszcza baranina, rynek nieruchomosci wciaz dosc atrakcyjny w stosunku do innych czesci kraju. Minusy- infrastruktura srednio rozwinieta, z praca srednio, w bardziej walijskiej czesci widoczna niechec do imigrantow, drogie warzywa i owoce.
      Przyjechalismy na 2-3 lata, pracy nam nikt nie zalatwil- dostalismy numer kontaktowy i reszte, lacznie z wynajmem pierwszego mieszkania, zalatwilismy sami. Polacy, ktorzy nas zachecali do przyjazdu, po naszym przybyciu prawie sie z nami nie kontaktowali. Na szczescie znalismy jezyk i podstawowe realia.
      I tak jakos z tych 2 lat zrobilo sie 12 😀.
      Polnocna Walia jest warta zwiedzania ale juz dla starszych dzieci. Mozna pochodzic po gorach, przejechac sie gorska kolejka, zwiedzic muzeum kamieniarstwa (kamieniolomy to spora czesc tutejszej historii), przejechac sie do Llandudno, pochodzic po tutejszych zamkach ( troche ich jest). Polecam tutejsze mieso i wyroby mleczarskie, niezle jest tez piwo. Jest tu sporo dzikiej przyrody, ale historie wydobywania kamienia i pozyskiwania drewna dla przemyslu widac w wielu miejscach rowniez w dzisiejszej naturze. W zasadzie mozemy odnalezc slady w bardzo zaskakujacych i nieoczekiwanych miejscach, co samo w sobie juz moze byc atrakcja. Polecam na weekendowy wypad.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka