Dodaj do ulubionych

podejście dentysty do leczenia zębów

05.06.18, 19:08
Słuchajcie, jak to jest, że chodzę regularnie do swojego dentysty, a przypadkowo trafiam do innego młodszego i okazuje się, że 8 zebów do naprawy?
Z czego to wynika?
Nie mam od lat nowych ubytków. Wszystkie moje wizyty dotyczą wymiany plomb, bo sie coś wypłukało, rozszczelniło i tp. Z 2 tygodnie temu byłam o swojego dentysty, naprawił co trzeba i niby było ok. A przedwczoraj wyciagnęłam sobie cukierkiem plombę, mojego dentysty nie ma, wiec poszłam do innego, młodszego. No i poprosiłam o przegląd i 8 zebów do naprawy.
Spotkałyście się z czymś takim? To ten młody nowoczesny za bardzo chce rozwiercać czy ten starszy, tradycyjny ma rozsądniejsze podejście czy jak?
Obserwuj wątek
    • leyre2 Re: podejście dentysty do leczenia zębów 05.06.18, 19:16
      Nie, nie spotkalam sie z czyms takim, chodze do dentysty co 6 miesiecy na sprawdzenie i byloby to cos bardzo dzienego gdyby nagle okazalo sie ze 8 zebow do naprawy. Mysle ze wiedzialabym o czyms takim i bez dentysty.
    • butch_cassidy Re: podejście dentysty do leczenia zębów 05.06.18, 19:29
      Tak, zdarzyło się, że jak trafiłam do innego dentysty, to wypatrzył podejrzanie dużo spraw do zrobienia. Byłam w kropce, no ale pozwoliłam zrobić, nawet jeśli jakaś wymiana na wyrost... ostatecznie lepiej mieć zrobione coś, czego koniecznie nie trzeba, niż nie mieć robionego tego, co koniecznie trzeba.
      • leyre2 Re: podejście dentysty do leczenia zębów 05.06.18, 19:31
        Gorzej gdy robione jest to co niekonieczne a pomijane to co istotne.
        • butch_cassidy Re: podejście dentysty do leczenia zębów 05.06.18, 19:33
          Pewnie. Ale najgorzej, to że laik nie ma szans sprawdzić, które jest które uncertain
          • leyre2 Re: podejście dentysty do leczenia zębów 05.06.18, 19:41
            Te powazne rzeczy sie czuje albo wyczuwa a dentysci probuja naciagac i to jest problem.
            • kingusiausia Re: podejście dentysty do leczenia zębów 05.06.18, 20:02
              Ja własnie nie wyczuwam nic. Zęby do naprawy wskazane przez nowego dentystę, to te już naprawiane, przez mojego starego dentystę.
              • emateczka Re: podejście dentysty do leczenia zębów 11.03.23, 09:31
                Ja nic nie wyczuwam. Nigdy w życiu nie bolał mnie ząb. A plombowanych miałam kilkanaście, wszystkie chyba od piątek.
            • issa-a Re: podejście dentysty do leczenia zębów 05.06.18, 20:43
              >Te powazne rzeczy sie czuje albo wyczuwa a dentysci probuja naciagac i to jest problem.

              tak, tak...wyczuwa jak juz ząb jest do usuniecia...
              Nie zycze ci zebys przekonala sie osobiscie.
              Bardzo czesto jest tak, ze male zmiany mozna ogarnac, te duze wymagaja juz radykalnych posunięc, łącznie z zastapieniem zęba implantem = koszt kilka tys. zł, zamiast kikuset za wczesna ingerencje.
              Obecnie jest wiele mozliwości ochrony zębów, jak lakowanie, lakierowanie czy pokrycie mocno plombowanych zebow kompozytem (licówki kompozytowe).
              Podstawą jest jednak znalezienie dobrego dentysty, polecanego (nalezy sprawdzic opnie) czy renomowanego gabinetu, co niestety, wiaze sie z kosztami. Jednak mniejszymi niż implanty.
              • kingusiausia Re: podejście dentysty do leczenia zębów 05.06.18, 20:58
                Koszty na pewno będą i sie z nimi liczę, ale wolałabym miec pewność, że dobrze robię , żeby potem nie żałować, że kasa wydana, a zęby w gorszym stanie niż przed ingerencją.
              • leyre2 Re: podejście dentysty do leczenia zębów 05.06.18, 21:00
                issa-a napisała:

                >l
                > Nie zycze ci zebys przekonala sie osobiscie.

                Ah jak milo🤣
                Nie wyczuwa sie gdy zab jest do usuniecia a wczesniej, duzo wczesniej o czym sie przekonana.
                Poza tym jesli regularnie co 6 m-cy sie kontroluje i dba o higiene to sie duzych problemow nie ma.


                > Obecnie jest wiele mozliwości ochrony zębów, jak lakowanie, lakierowanie czy po
                > krycie mocno plombowanych zebow kompozytem (licówki kompozytowe).


                ????
              • alfa36 Re: podejście dentysty do leczenia zębów 30.12.20, 21:32
                Standardowo pokrywa się mocno plombowane zęby licówkami? Do licówek trzeba zęby spiłować?
          • kingusiausia Re: podejście dentysty do leczenia zębów 05.06.18, 19:56
            No właśnie. Widać, że te szóstki i piątki mają plomby, nie prezentują sie zbyt ładnie, ale nic mnie nie boli ani nie bolało. Stary dentysta, uzupełnia plombę jak sie obsunie, zacznie haczyć itp. No i ogląda mi wszystkie zęby, i najczęściej kwituje, że na razie nic nie mam do robienia, że moze dajmy na to któras tam szóstka ale to jeszcze nie trzeba teraz. Nie wiem sama czy ma takie zachowawcze podejście i jest ono dobre dla mojego uzębienia, czy może przestarzałe to podejście i stąd to wypadanie plomb itp.
            • leyre2 Re: podejście dentysty do leczenia zębów 05.06.18, 20:02
              Przeciez naprawia gdy cos sie zepsuje a jesli sie nie psuje to nie ma sensu naprawiac. A wypelnienia czasem wypadaja i nie ma tym nic dziwnego, to zalezy od stanu zeba, rodzaju materialu itp
              • kingusiausia Re: podejście dentysty do leczenia zębów 05.06.18, 20:06
                Skołowana jestem. Tak kombinuję, że może młodych dentystów inaczej uczą. Wystraszyłam się, że szczerbata będę.
                • jolinka102 Re: podejście dentysty do leczenia zębów 30.12.20, 19:52
                  Dla pewnosci zrobilabym przeglad u trzeciego lekarza.
                  Mialam podobna sytuacje z dzieckiem. Po przeprowadzce do innego miasta znalezlismy super klinike stomatologiczna dla dzieci i okazalo sie, ze moje dziecko ma nagle cztery ubytki. Intuicja kazala mi skonsultowac sie z nasza dawna pania stomatolog. Uzebienie dziecko mialo zdrowe i postanowilismy juz wiecej nie eksperymentowac. Dwa razy w roku jezdzimy te 40 km na kontrole i jestesmy zadowoleni.
              • koronka2012 Re: podejście dentysty do leczenia zębów 09.03.23, 16:23
                Przecież zęby psują się też pod plombą…wypełnienie musi wypaść
      • mebloscianka_dziadka_franka Re: podejście dentysty do leczenia zębów 10.03.23, 22:54
        W takim wypadku poszłabym do trzeciego.
    • aguar Re: podejście dentysty do leczenia zębów 05.06.18, 19:46
      Ja miałam trochę podobną sytuację z moim dzieckiem. Niby chodziłam z nim regularnie, niby wszystko było pod kontrolą, a nagle okazało się u innej dentystki, że ma wszystkie 4 stałe szóstki do leczenia (9-latek). A wcześniej miał je co najmniej 2 x lakowane czy jakoś inaczej zabezpieczane, i nie było to tanie...
      • leyre2 Re: podejście dentysty do leczenia zębów 05.06.18, 19:50
        a ty nie zauwazylas ze sa dziury?
        • kingusiausia Re: podejście dentysty do leczenia zębów 05.06.18, 20:00
          Chodzi o to , że nie mam dziur, wszystko leczone, wypełnione. Mam przebarwione miejscami i to może mnie niepokoi, ale mój dentysta nie traktuje tego jako zeba do rozwiercenia.
          • leyre2 Re: podejście dentysty do leczenia zębów 05.06.18, 20:09
            To moze popros znajomych o polecenie dentysty ktory nie bedzie nastawiony na zyski za wszelka cene i idz po opinie.
            Ogolnie zasada jest taka ze jesli zab takze ten juz z wypelnieniem nie daje symptomow to sie nie rozwierca.
            • kingusiausia Re: podejście dentysty do leczenia zębów 05.06.18, 20:19
              No to widzisz, mam tego starego nie nastawionego na zyski, bo upierałam się czasem na cos, a on twierdził, ze nie potrzebnie, więc dlatego wydawał misie szczery. Kuzynce odradzał wybielanie, a przecież mógłby jej strzelić i zarobić.
              Ten nowy też z polecenia tak jakby, plomby sie ponoć mocno trzymają i nie jest znany jako krwiopijca...
              I bądz tu mądry.
              Mam takie obiekcje do tego nowego, bo pamietam jak w młodości w liceum, zaczęlam chodzić prywatnie do dentysty i wtedy chyba właśnie rozwiercił nawet to co było zdrowe! Ale to dopiero po latach doszłam do takiego wniosku - u młodej dziewczyny tyle dziur wypatzrył i nawiercił a przez nastepne 20 lat nie pojawił sie żaden nowy ubytek. Ale to inne czasy tez były
          • koronka2012 Re: podejście dentysty do leczenia zębów 09.03.23, 16:24
            No wiesz takie zwlekanie może się skończyć tym że trzeba będzie leczyć kanałowo…
            Ja od lat miałam takie przebarwienie która niby nie wyglądało na próchnicę a okazało się próchnicą i to bardzo głęboką
            • tilijka123 Re: podejście dentysty do leczenia zębów 09.03.23, 16:34
              Miałam gorszy przypadek. Przez wiele tygodni bardzo bolało mnie ucho. Laryngolog stwierdził zapalenie przewodu słuchowego, zalecił naświetlania na które przez dwa tygodnie codziennie chodziłam. Ucho nadal bolało.
              W tym samym czasie zrobiłam pantomogram i okazało się, że mam chory ząb, który z wierzchu był zupełnie zdrowy. Próchnica była na tyle głęboko, że dentystka po dłuższym czasie wiercenia zaczęła się zastanawiać czy wierci prawidłowy ząb i jeszcze raz sprawdzała zdjęcie. Po wyleczeniu zęba ból ucha zniknął.
        • basiastel Re: podejście dentysty do leczenia zębów 05.06.18, 21:10
          w tym problem, nie zauważyła, bo były zalakowane, tymczasem lak pęka i pod spodem rozwija się próchnica
          • milva24 Re: podejście dentysty do leczenia zębów 05.06.18, 22:07
            Moja dentysta odradziła lakowanie u córki bo podobno ma bardzo głębokie te rowki i stwiedziła, że może to być ryzykowne.
    • leni6 Re: podejście dentysty do leczenia zębów 05.06.18, 19:47
      Poszlabym do kolejnego dentysty. Zdarzyło mi się spotkać z różnym zdaniem dentystów ale to była jedna ósemka i jeden twierdził że ósemki w takim stanie się nie robi, a drugi chciał robić.
    • czarnaryba78 Re: podejście dentysty do leczenia zębów 05.06.18, 19:54
      Spotkałam się. Od wielu lat regularnie leczę zęby u jednej dentystki, mam do niej duże zaufanie. Raz w czasie jej długiego urlopu coś mi się stało i musiałam szybko iść do innego dentysty. A ten zrobił swoje i potem zaczął przegląd - dotykał każdego zęba i komentował "do leczenia", "do leczenia", "do leczenia". Uznałam, że facet ma nierówno pod sufitem i olałam. To było wiele lat temu, a moje zęby mają się świetnie wink
      • nolus Re: podejście dentysty do leczenia zębów 05.06.18, 20:05
        No w końcu dentysta to dentysta i taki jego zawód, że będzie szukał "dziury w całym". Rozumiem, o co Ci chodzi i niestety jak człowiek ma do czynienia z czymś takim, to może zdębieć, bo nie wie czy wierzyć niby to specjaliście, czy ten specjalista może jednak próbuje go robić w balona. Niestety ta grupa zawodowa wg mnie ma skłonność do "naciągactwa" i dość trudno jest znaleźć uczciwego dentystę. Myślę, że wykorzystywanie braku wiedzy pacjenta ma miejsce często. Jeden taki dentysta - specjalista, którego generalnie - biorąc pod uwagę sposób wykonywania tego zawodu - uważam za mendę, sam szczerze przyznał, że jeśli chodzi o metody i różnice w praktyce stomatologicznej, to podobno w krajach skandynawskich bardziej zwraca się uwagę na profilaktykę, a w Polsce po prostu więcej się boruje. Nie wiem czy z tą Skandynawią to prawda, bo tam nie mieszkam, ale jednego jestem pewna - Polska to kraj dentystów, typowych "borowaczy - rozwiercaczy" i nie chodzi tylko o to, że być może genetycznie (jako naród) mamy po prostu słabsze zęby. Poznałam wielu dentystów i niestety - najczęściej możesz spotkać takich co od razu aż się garną "do rozwiercania".

        Co do tego o czym piszesz, że wiek lekarza to to i tamto, to różnie bywa. Faktycznie kiedyś można było zauważyć taka tendencję, że młodzi wszystko by chcieli rozwiercać, żeby chyba sobie poćwiczyć, a ci starsi często mówią żeby jednak "nie ruszać". Z jednej strony przesada, a z drugiej...Jak już jest próchnica to jest i ona się nie zatrzyma tylko będzie się rozwijać dalej, więc...sama sobie odpowiedz.

        Trudno Ci poradzić. Dla mnie na maxa dziwne jest to,że jeden dentysta w zasadzie nic u Ciebie nie widzi,a drugi "na dzień dobry" wyskakuje z 8 ubytkami. Każdy by się wkurzył i wystraszył. Z jednej strony sobie myślę, że Twój stały dentysta zna już dobrze Twoje zęby, z drugiej ...Wypełnienie,które Ci robił wypadło - jeśli nie było już mocno stare, to może faktycznie facet jest niedokładny i rutyna w robocie przekłada się na kiepskie efekty?

        Ja bym poszła do trzeciego jednak - wiem, że to żadna przyjemność, ale może akurat pomoże i trochę rozwieje Twoje wątpliwości? Opinia 2 lekarzy jest wg mnie niemiarodajna - u Ciebie to już w ogóle, skoro są takie rozbieżności w ocenie stanu uzębienia.A prawda jest pewnie gdzieś po środku - masz coś do zrobienia, czego Twój stary dentysta nie zauważył, ale prawdopodobnie nie aż tyle, co widzi ten nadgorliwy młodziak.
        • tyggrysio Re: podejście dentysty do leczenia zębów 07.06.18, 12:31
          To o Skandynawii moge potwierdzic. Dentysta (a raczej higienista) uczyl mnie szczotkowac zeby, powiedzial do ktorych przestrzeni miedzyzebowych i dlaczego moge uzywac nitki a do ktorych powinnam te takie proste male szczoteczki. Plus plukanie zebow.
          Wczesniej czyscilam na czuja uncertain co pomyslalam, to robilam.
          Efekt jest taki, ze nie dosc, ze mam mniej dziur (w sumie nie wiem, kiedy ostatnio cos plombowalam, wiec moze nie mam?), to jeszcze nie osadza mi sie kamien i przestaly mi krwawic dziasla (ale tu tez leczylam anemie, wiec moze to dlatego przestaly).

          Do tego maja tez psychologow dentystycznych a w szpitalu maja naprawde mocne znieczulenia (takie, ze lekarz potrzebuje specjalnych uprawnien, zeby je przepisac).
    • anagat1 Re: podejście dentysty do leczenia zębów 05.06.18, 20:07
      Nie wiem.. ja tak mialam, ale moim dentysta byla moje bliska rodzina (bardzo bliska).. Musialam isc na przeglad przed aparatem orto i poszlam w Irlandii- 5 zebow w tym jedno kanalowe (nigdy wczesniej nie mialam kanalowego- przeglady zawsze idealne- od lat nie potrzebowalam rzekomo plomb).. Do TEJ rodziny sie nie odzywam od tego momentu- juz kilka lat, dentyste zmienilam. Z rodzina najlepiej na zdjeciu..
      • volta2 Re: podejście dentysty do leczenia zębów 06.06.18, 16:08
        nic cię nie bolało i zgodziłaś się na kanały?

        • cisco1800 Re: podejście dentysty do leczenia zębów 10.03.23, 21:33
          Czasem tak jest. Ja teraz przed aparatem miałam pantomiogram i wyszło, że kiedyś przeleczony ząb ma nie do końca wypełniony kanał. I stan zapalny. Ząb z wierzchu zdrowy, nie bolący. Za leczenie Endo już wydałam ponad 2 tysiące
          • cisco1800 Re: podejście dentysty do leczenia zębów 10.03.23, 21:35
            *pantomogram. Plus tomografię wolumetryczną żuchwy, żeby upewnić się, że to nie pomyłka sad
    • mikams75 Re: podejście dentysty do leczenia zębów 05.06.18, 20:13
      zdarzaly sie roznice np. jeden dentysta chcial wyrywac, bo juz nic z zeba nie bedzie, inny leczyl i to skutecznie. Najbardziej wkurzylam sie na pewna dentystke (z polecenia!), ktora chciala mi koniecznie przeleczyc kanalowo kilka zebow i to juz natychmiast, nie ma co czekac, jak chce ratowac zeby. Jak sie okazalo u innego dentysty wystarczyly zwykle plomby albo ubytku nie bylo wcale.
      • kingusiausia Re: podejście dentysty do leczenia zębów 05.06.18, 20:27
        No ja poszłam z taka łupinka a nie zębem, bo wypełnienie, które wyjjęlam pewnym tofiiiii było ogromne. To jest mój jedyny ząb leczony kanaloowo 20 lat temu. No i muszę którys tam kanał doczyścić - mikroskopowo ( więc koszt duży), i potem pani mi proponuje albo wypełnienie, ale zaznacza, ze ząb jest taki że może pęknąć albo koronke i sie wtedy przed tym pęknieciem ustzregę i uratuje tego zęba. Sama nie wiem
        • issa-a Re: podejście dentysty do leczenia zębów 05.06.18, 20:55
          czyli tak...praktycznie nie masz korony bo ząb skladał się głównie z plomby, która wyciagnelaś cukierkiem...
          Dentystka proponuje korone na te resztki naturalnej korony, albo wypelnienie = dodatkowe czyszczenie więc zęba zostanie zdecydowanie mniej.
          powiem tak...dawn dawno temu taki wlaśnie ząb wypełnila mi dentystka, bardzo doswiadczona, "starej daty" stomatolog, wykladowca.
          Ząb pekł stosunkowo szybko, mniej niz rok po wypełnieniu ale wypełnienie, jakims cudem, utrzymało sie kolejne 15 lat, na resztce zęba. Własnie wypadlo, razem z korzeniem.
          Radzilabym ci koronke. Jesli bedziesz dbała o higienę (szczoteczka soniczna, czyszczenie zębów co najmniej raz w roku, czyli standard) to masz praktycznie dozywotnio.
          • kingusiausia Re: podejście dentysty do leczenia zębów 05.06.18, 21:02
            No nie mam innej koronki wiec nie wiem jaki ten ząb potem będzie, ale wolałabym go "odbudować" bo została mi taka wydmuszka. No to co powiedziała o tym zębie rozsądne się wydawało. Nie wiem czy ruszać pozostałe zęby.
            • leyre2 Re: podejście dentysty do leczenia zębów 05.06.18, 21:17
              A cos sie z nimi dzieje? Mialas zrobione zdjecie?
              ten z ktorego wypadlo wypelnienie to oczywiscie naprawic, dentysta powinien ocenic i doradzic, jesli kolejne wypelnienie nie utrzyma sie dlugo to lepsza korona, zaplacisz wiecej ale jesli bedziesz odpowiednio dbac o higiene powinna sie utrzymac na wiele lat.
              • alfa36 Re: podejście dentysty do leczenia zębów 30.12.20, 21:43
                Mi na takich wypełnianych mocno zębach, leczonych kanałowo zrobiono korony. Mam jeszcze taką łataną czwórkę i też lekarz radzi koronę. Chyba się zdecyduję. Zastanawiam się tylko, czy to standardowe postępowanie.
                • evolventa Re: podejście dentysty do leczenia zębów 31.12.20, 15:09
                  Z tego co wiem, to tak. Mi też dentysta w przypadkach kiedy z zęba praktycznie została "wydmuszka" proponował korony. I jeszcze po leczeniu kanałowym także. Robił mi kanałowo dwa zęby i za każdym razem wzmacniał je wkładami z włókna szklanego, a na to koronka. Zęby po leczeniu kanałowym są raczej słabe i lubią pękać.
                  • atanazja0 Re: podejście dentysty do leczenia zębów 11.03.23, 00:09
                    W nowszych gabinetach oferują jeszcze onlay lub inlay, to etap przed koroną, osłona na ząb, ale bez piłowania, gdyby coś się z nią stało, ( co podobno rzadkie, bo jest mocna) to dopiero robi się koronę. Też mamy doświadczenia w rodzinie, że zęby po kanałowym pękają, lepiej je osłonić
    • b.bujak Re: podejście dentysty do leczenia zębów 05.06.18, 20:26
      może wzrok już nie ten....
      • majenkirr Re: podejście dentysty do leczenia zębów 09.03.23, 16:13
        A moze mlody na dorobku wink.
    • issa-a Re: podejście dentysty do leczenia zębów 05.06.18, 20:33
      ja chodzilam do dentystki w miare regularnie. Robila co trzeba, mówila "wszystko ok", licówki zalozyla (na szczescie kompozytowe-taniej), zeby ładniej bylo...
      Tyle, ze jakos nie zauważyla tego, co dzieje sie w dziaslach, mimo pantomogramow.... To tak, jakby malowac sciane z grzybem. Wyglada ladnie ale grzyb siedzi...
      Dopiero sama zauważylam, że cos się dzieje jak mi zęby zaczęly w szczęce sie przesuwac. Obecne leczenie juz kosztowało mnie kilka tys. zl i to nie jest koniec. a wystarczylo odpowiednio wcześniej zareagować...
      Tak, ze...dentyści a dentysci...
      Po swoich doswiadczeniach to jednak stwierdzam, że dentyste należy wybierac niezwykle dokladnie. I nalepiej o specjalizacji periodentiologa, ktory zwróci uwge na stan dziasel, kości a nie tylko na to, co widac gołym okiem.
      Dobrze też, zeby gabinet miał dobre wyposażenie, zeby mozna było na miejscu zrobic zdjęcie, zeby był mikroskop itp.
      Czasy manufaktury i amalgatow juz minal.
      Nie wiem, na jakiej podstawie twój mlody dentysta wskazał 8 zebow do naprawy...decudujace jest chyba zdjęcie (pantomogram)? tam widac wszystko. Jesli sa aż takie potrzeby to chyba jednak poprosilabym o skierowanie na pantomogram wlasnie.
      • bywalec.hoteli Re: podejście dentysty do leczenia zębów 05.06.18, 21:49
        Tez podkreślę ze trzeba zrobić zdjęcie panoramiczne wszystkich zębów , tzw pantomogram i pójść z nim do trzeciego, niezależnego dentysty, niech powie ile i które żeby faktycznie są do leczenia.
    • trut_u Re: podejście dentysty do leczenia zębów 05.06.18, 20:34
      Owszem, miałam tak... Mam takie jakby przebarwione bruzdy i dla jednych to jest do leczenia, dla innych nie... Kiedyś jeden dentysta orzekł, że mam złe wędzidełko i należy je koniecznie podciąć. Zaczęłam dopytywać, po co miałabym to robić, dlaczego warto zrobić taki zabieg - "bo jest złe". Nic z tym nie zrobiłam i nie mam zamiaru. Także podejścia są bardzo różne...
      • mildred.pierce Re: podejście dentysty do leczenia zębów 05.06.18, 20:56
        Mnie dentysta namawiał na wycięcie czy podcięcie wędzidełka, bo to rzekomo miało sprawić, że nie będę miała diastemy, gdy wyrosną mi zęby stałe. Hahahaha. Miałam przerwę prawie tak wielką jak u Karolaka i musiałam nosić aparat, bo przez to pozostałe zęby mi się pokrzywiły.
    • budyniowatowe Re: podejście dentysty do leczenia zębów 05.06.18, 20:46
      Nowy dentysta chce na Tobie zarobic i wymieni Ci plomby nawet jak ich nie trzeba ruszac bo sa jeszcze dobre.

      Tez trafialam na takich magikow. Najlepszy to byl taki co to chcial robic koronki na mlecznych zebach mojej corki.
    • mum2004 Re: podejście dentysty do leczenia zębów 05.06.18, 20:59
      Trudno powiedzieć. Chyba bym poszła do trzeciego...
      Ja mam super dentystkę od lat. Sprawdziłam ją raz - do badania USG był w gratisie przegląd stomatologiczny. Zero ubytków. Dzieci miały przegląd w szkole - jako nieliczni w klasie zero ubytków. Także mam 100 procent zaufania.
      • zlota.ptaszyna Re: podejście dentysty do leczenia zębów 31.12.20, 15:07
        ale co mieli ci w takim gratis przegladzie wynalezc? po to jest gratis zeby bylo szybko i bez dlugiego marudzenia pacjenta
    • dziennik-niecodziennik Re: podejście dentysty do leczenia zębów 05.06.18, 22:01
      Zawsze tak jest. Ja juz nie mowie ze ten nowy chce Cie u siebie "przywiazac" i zarobic, bo moze niekoniecznie. Ale po prostu widzi coś tam co u Ciebie jest normalne (jakas szczelinka, jakies ukruszenie) i juz by naprawial, podczas gdy stary wie co i jak. Dlatego chodze do jednego dentysty i zadnego innego.
    • milva24 Re: podejście dentysty do leczenia zębów 05.06.18, 22:13
      Skonsultowałabym się z trzecim po zrobieniu zdjęcia. Ale ja nie mam takich dylematów na razie bo od 12 lat chodzę do jednej dentystki, wiele razy sprawdzona i wiem, że nie naciąga.
    • ewcia1980 Re: podejście dentysty do leczenia zębów 05.06.18, 23:38
      smile tak - spotkałam się z czymś takim.
      też od lat chodzę do jednej dentystki.
      w sumie mam do niej zaufanie ale co jakiś czas coś mi "odwali" i wybieram się do kogoś innego bo ta moja jest mega niedelikatna i wydawało mi się, że młodzi lekarze będą lepsi.

      No i wybrałam się do nowej.
      Po przeglądzie okazało się, że mam praktycznie każdy zab do naprawy.
      Mało nie padłam tam na miejscu bo pół roku wcześniej byłam na przeglądzie i było ok a nagle taki dramat.
      Jak trzeba będzie to będziemy leczyć - pomyślałam.
      Ale dla pewności wybrała się jeszcze do mojej "starej" dentystki.
      Zrobiła przegląd - nic do leczenia tylko na kilku zębach małe plamki do obserwowania.

      ostatnio też wybrałam się do innego dentysty bo moja nie ma mikroskopu i nie dała rady z kanałówką.
      i powtórka z rozrywki - wszystko do leczenia.
      ale myśle - dam im szansę i poszłam na usunięcie kamienia.
      no to okazało się, że mam beznadziejne zęby, źle je myję, a tak w ogóle to powinnam założyć aparat no i oczywiście pasta której używam też jest zła uncertain
      dodam, że o opinię/radę nie pytałam i uważam, że zęby mam całkiem ok.

      nawet nie chce mi się tego komentować .
    • ania-z-lasu Re: podejście dentysty do leczenia zębów 06.06.18, 07:49
      Dentyści zawsze krytykują pracę kolegów big_grin Sprawdzone. Ja bym nie leczyła tych wypatrzonych przez młodzika, większość drobnych ubytków leczy się sama. On pewnie nie ma jeszcze dobrze zapełnionego grafika, stąd ten dobry wzrok.
    • ania-z-lasu Re: podejście dentysty do leczenia zębów 06.06.18, 07:55
      A tak na marginesie, jeść mordoklejki, jak się ma plomby czy koronki to prosić się o problemy big_grin
    • thea19 Re: podejście dentysty do leczenia zębów 06.06.18, 08:00
      moj maz raz poszedl do innego dentysty (bo do swojej mial dluzszy termin a on panikuje choc nic sie nie dzieje) i sie dowiedzial, ze dramat, czarna rozpacz i w ogole. poszedl tam, gdzie zawsze i dramatu zadnego nie bylo. on lubi chodzic kilka razy w roku do dentysty wiec dramatu nie da sie wyhodowac.
    • sabciasal Re: podejście dentysty do leczenia zębów 06.06.18, 10:30
      po prostu ten drugi uznał, ze każde przebarwienie albo wypłukanie to ząb do naprawy. a twój stały dentysta widzi, czy plomba jest do wymiany, czy wytrzyma jeszcze ze dwa lata.
      wróć do poprzedniego i przekaż mu diagnozę smile
      • szalona-matematyczka Re: podejście dentysty do leczenia zębów 06.06.18, 12:30
        Mlody jest to jeszcze sie nie dorobil, a tu potrzeby duze (auto, dom, urlop w egzotycznym kraju, randki...) Jak mu nie dasz zarobic, to skonczy jak forumowy Jozek, bez kobiety i w biedzie...
        • thea19 Re: podejście dentysty do leczenia zębów 06.06.18, 13:25
          dentysta to na start musi byc bogaty bo inaczej jest tylko wyrobnikiem u kogos
          • bywalec.hoteli Re: podejście dentysty do leczenia zębów 07.06.18, 09:10
            thea19 napisała:
            > dentysta to na start musi byc bogaty bo inaczej jest tylko wyrobnikiem u kogos
            Niekoniecznie. Może popracować jako wyrobnik u kogoś kilka lat, wziąć kredyt i otworzyć własny gabinet.
            Ale nawet i to niekoniecznie - kwestia wyboru i zrobienia specjalnośći - z tego co widzę, to dobrzy specjaliści - np. od leczenia kanałowego mikroskopowego - zatrudniają się w kilku różnych gabinetach w różne dni. Wiadomo, że na zwykłym robieniu plomb się nie dorobisz. Ale mikroskopowe kanałowe to 1000, wyrwanie ósemki to 500. To znacznie trudniejsze od plombowania, ale i dobrze popłatne.
            A własny gabinet to chyba z 500 000 trzeba.
    • werdipurke Re: podejście dentysty do leczenia zębów 07.06.18, 09:12
      jedyny moment jak wymienialam plomby to na wlasne zyczenie amalgamatu sie pozbywalam
      • zlota.ptaszyna Re: podejście dentysty do leczenia zębów 31.12.20, 15:08
        a takich plomb tez sie nie powinno ruszac jak sie z nimi nic nie dzieje, ladnie was tam naciagaja wszyscy po kolei
    • lianis Re: podejście dentysty do leczenia zębów 07.06.18, 09:44
      Moj maz po 40 nie ma jednej plomby w zebach, sprawdzane regularnie raz w roku, przy okazji sciagania kamienia i piaskowania. Jakis czas temu poszedl do chirurga na wyrwanie osemki ktora nie byla w stanie sie do konca przez 20 lat przebic i tam mu przy okazji wyrywania znalezli 6 dziur ktore trzeba robic natychmiast, tu i teraz. Podziekowal, wyszedl, poszedl do innego stomatologa na konsultacje i ten nic nie znalazl do robienia.
      • bywalec.hoteli Re: podejście dentysty do leczenia zębów 07.06.18, 12:05
        z Waszych wypowiedzi wynika, że poziom oszustwa u dentystów jest znaczący
        • engine8t Re: podejście dentysty do leczenia zębów 10.03.23, 20:14
          Do was to dociera dopiero teraz? My o tym wiemy od 40 lat.

          Dlatego ja od lat jak zmieniam dentyste to nie robie tego na slepo tylko odwiedzam gabinet i robie "interview" tzn pytam najpierw w recepcji
          - Kto u Was czysci zeby? Dentysta czy macie zatrudniona na etacie higienistke dentystyczna?
          +Jesli odpowiedz jest - dentysta... to mowie . Dziekuje , do widzenia.
          + Jesli odpowiedz jest Higienistka to pytanie: Czy to jest higienistka z uprawnieniami do "normalnego" czyszczenia czy ma uprawnienia i praktyke w czyszczeniu tzw "glebokim" czy peridentystycznym?
          Jesli odpowiedz jest - Ma uprawnienia tylko do "normalnego" to mowie , Dziekuje i do wiedzenia.

          Dopiero kiedy maja higienistke i to tako klasy "perio" to chce prozmawiac z dentysta..
          I dentyscie zadaje ppytanie:
          Jak jest towja polisa jesli chodzi o uzbenienie?
          Jak mowi ze oni dbaja aby ppacjeent mial piekny usmiech to mowi Do widzenia
          Jak mowi ze najwazniejsze aby pacjent mial zdrowe zeby i nie sprzedal domu aby to utrzymac to wtedy mowie..
          OK, mzemy sprobowac.

          Dlaczego to wszytko takie wazne?
          Higiniistka tonajwazniejsza osoba w gabinecie
          1. Dlategoo ze dentysci nie potrafia dobrze czyscic zebow - ich us=cza wiercenia i pilowania
          2. Dentysci na czyszcznei zarabiaja polowe tego co na dentystyce wiec po pierwsze nie maja pacjentow do robot dentystycznych i biora sie za cos na czym sie nie znaja a po drugie - czyszcz kiepsko aby pacjent worcil i wydal znacznie wiecej na borowanie i koronki bo to ich biznes.
          3. "normalna" higienistka czysci tylko to co wystaje ponad dziaslami (i przygotowuje potencjalnych pacjntow szefowi do powaznyc robot) a problemy sie zaczynaja sie zwykle pnizej lini dziasel i do tego potrzeba higienistki ktora usunie kamien i zlikwiduje kieszonki odpwiednio wczesnie a wiec dobra higienistka trzyma mnie z daleka od dentysty.
          To prawda - taka higienistka ksztuje troche wiecej niz "normalna" ale to ciagle lepsze od borowania i koronek czy operacja peridentystycznych dziasel.

          Dentysta
          Uczciwi robia to cokonieczne
          Nieuczciwi robia to co sie da i ile sie da byle wiecej kasy sciagnac
      • engine8t Re: podejście dentysty do leczenia zębów 10.03.23, 20:39
        Powtorze raz jeszcze.. Wg znajomego dentysty - chirurg dentystyczny to profesja dla brutali ktorzy nie potrafia niczego innego poza doslownym wyrywaniem zebow. Do chirurga sie idzie tylko jak sie ma zlamana szczeke i po nic wiecej.

        Zebow nie wolno wyrywac - naleze je "delikatnie usuwac" - a chirurdzy je doslownie wyrywaja niszczac wszystko dookola poniewaz im na niczym innym nie zalezy. A najlepiej potrafi zeby usuwac fachwiec od dziasel czyli periodonta.. on potrafi oczedzic i kosc i dziaslo bo se na tym zna. I do tych rowniez nalezy sie zwracac po implanty pomimo ze kazdy dentysta mowi ze robi implanty - to prawda ze robi tylko pytanie jak?
        Kiedy sie usuwa zeba i robi to periodoant to on to zrobi tak aby jak najlepij zainstalowac implanta aby sie przyjal i w dziasle i w kosci szczeki. I tonie jest teoria.
        Zonie periodonta usunal zeba tak delikatnie ze nie wiedziala ze jej usunal i wszystko sie zagoilo pieknie i bez komplikacji a implant (2 ) zainstalowany przyjal sie podobnie i nie poznac ze to nie naturalny zab.
    • memphis90 Re: podejście dentysty do leczenia zębów 07.06.18, 13:31
      A jeszcze pytanie na jakiej podstawie? Bo mi się zrobił ropien w zaplombowanym lata temu zębie i na rtg wyszło, że ząb obok też do poprawki, po pod plombą się bezobjawowo psuje.
    • an.16 Re: podejście dentysty do leczenia zębów 07.06.18, 14:10
      Skoro wyciągnęłaś sobie cukierkiem plombę 2 tyg. po przeglądzie/naprawie, to nie były one dobrze zrobione. Nie wróciłabym do starego.
      • engine8t Re: podejście dentysty do leczenia zębów 11.03.23, 01:49
        A ja wrocilbym do tego co skrochmalil i poprosilbym - grzecznie oraz stanowczo o poprawienie swoich bledow.
        A pozniej znalazl bym sobie innego dentyste.
    • lotne102 Re: podejście dentysty do leczenia zębów 07.06.18, 15:49
      w kazdym zawodzie sa naciagacze
      najgorsza jest budowlanka

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka