kingusiausia
05.06.18, 19:08
Słuchajcie, jak to jest, że chodzę regularnie do swojego dentysty, a przypadkowo trafiam do innego młodszego i okazuje się, że 8 zebów do naprawy?
Z czego to wynika?
Nie mam od lat nowych ubytków. Wszystkie moje wizyty dotyczą wymiany plomb, bo sie coś wypłukało, rozszczelniło i tp. Z 2 tygodnie temu byłam o swojego dentysty, naprawił co trzeba i niby było ok. A przedwczoraj wyciagnęłam sobie cukierkiem plombę, mojego dentysty nie ma, wiec poszłam do innego, młodszego. No i poprosiłam o przegląd i 8 zebów do naprawy.
Spotkałyście się z czymś takim? To ten młody nowoczesny za bardzo chce rozwiercać czy ten starszy, tradycyjny ma rozsądniejsze podejście czy jak?