Dodaj do ulubionych

relacja z mężczyzną, ktory kłamał, że ma raka

19.06.18, 20:30
Witajcie, pisałam już o tym na innym forum, ale chyba mniej aktywnym, niż to....przez ostatnie 7 miesięcy byłam w bardzo dziwnej relacji z mężczyzną, który okłamywał mnie, że ma raka - konkretnie, że czeka na przeszczep szpiku. Robił to bardzo sugestywnie, opisywał przebieg leczenia z dość istotnymi szczegółami, skutecznie mną manipulował. Sprawa jest skomplikowana i wielowątkowa, podejrzewam mitomanię albo i coś gorszego....Dodam, że niestety z tą osobą będę mieć do czynienia jeszcze przez kilka lat, ponieważ to tata koleżanki córki z klasy...(to też go zresztą uwiarygadniało... byl taki nieszczęśliwy, porzucony, na skraju życia i śmierci. k...a). Czy ktoś spotkał się z czymś takim? Po przeczesaniu internetu okazało się, że pan funkcjonuje na portalach od minimum 8 lat, na których udaje samotnego singla, singlem rzecz jasna nie jest. Przyznam, że nie sądziłam, iż mogę się tak nabrać i to w moim wieku, a na dodatek jestem dość nieufną osobą, ale... czy znajomy może tak kłamać i w jakiem celu ???
Obserwuj wątek
    • gryzelda71 Re: relacja z mężczyzną, ktory kłamał, że ma raka 19.06.18, 20:39
      Nie, nie musisz mieć z nim więcej do czynienia, chyba, że chcesz.
      • prenzlauer.berg Re: relacja z mężczyzną, ktory kłamał, że ma raka 19.06.18, 20:48
        Nie chcę. Wręcz przeciwnie, obawiam się, że pan jest mocno niezrównoważony psychicznie i w pewnym momencie może chcieć mi zaszkodzić, to może być niebezpieczny człowiek. Dużo o mnie wie. W końcu choroba zbliża ludzi (przynajmniej normalnych). Ale przecież nie będę z tego powodu dziecka przepisywać do innej szkoły tym bardziej, że ją lubi. Nie opisuję wszystkich niuansów tej sytuacji, bo powstałby bardzo długi post. Byliśmy razem w trójce klasowej. Był niezwykle wiarygodny w swoich opowieściach.
        • gryzelda71 Re: relacja z mężczyzną, ktory kłamał, że ma raka 19.06.18, 20:49
          Byliście parą?
          • prenzlauer.berg Re: relacja z mężczyzną, ktory kłamał, że ma raka 19.06.18, 20:58
            Ależ oczywiście, że nie. Była relacja natury romantycznej... hmmm bardzo dziwna. Czytałam, że zdarzają się panowie podrywający kobietę "na raka". Żeby zaciągnąć ją do łóżka chociażby. Tu było na odwrót. Najpierw powiedzmy zbliżenie natury fizycznej, nieszczęśliwe małżeństwo, długoletnie zaniedbanie, samotność itepe...a po tym...."chcę ale nie mogę, droga Pani jestem trochę chory, w przyszłym miesiącu czeka mnie przeszczep szpiku"... i tak przez 7 miesięcy. Potem przeszczep rzekomy (tzw doszczep), opisywany ze szegółami, i że jego libido to jedna wielka sinusoida, podbnie jak i stan emocjonalny ("jednego dnia chcę przenosi góry, a drugiego strzelic sobie..."... "fizycznie jestem impotentem..." Budowanie emocjonalnej zależności, pełna manipulacja, dawanie do zrozumienia, że może nie przeżyć, wszystko jest na jego głowie mimo tej choroby, żona to zła zołza, która w chorobie go nie wspiera a mysli o sobie jedynie.
            • gryzelda71 Re: relacja z mężczyzną, ktory kłamał, że ma raka 19.06.18, 21:02
              Czego własciwie się obawiasz?
              • prenzlauer.berg Re: relacja z mężczyzną, ktory kłamał, że ma raka 19.06.18, 21:10
                Nie jestem anonimową osobą... Obawiam się, że mógłby np pod moimi artykułami, które funkcjonują w sieci, zacząć wypisywać różne rzeczy, które o mnie wie, po to, żeby mnie skompromitować albo mi zaszkodzic. Oczywiście to broń obosieczna, ponieważ ja również mam dowody, że kłamał. Screeny jego wynurzeń itp...i różne takie. Niemniej niesmak pozostaje. I to duży.
                • bergamotka77 Re: relacja z mężczyzną, ktory kłamał, że ma raka 19.06.18, 21:13
                  Nie odpowiadasz na pytania.
                • gryzelda71 Re: relacja z mężczyzną, ktory kłamał, że ma raka 19.06.18, 21:13
                  Masz jakąś mroczną przeszłość z której się wyspowiadałaś i teraz strach?
                  A czemu ma to robić? Zerwałaś z nim?
                  • prenzlauer.berg Re: relacja z mężczyzną, ktory kłamał, że ma raka 19.06.18, 21:25
                    Nie mam mrocznej przeszłości, po prostu byłam z nim szczera. Szczere kobiety to pożądana pożywka dla kłamchuchów i manipulantów.
                    • gryzelda71 Re: relacja z mężczyzną, ktory kłamał, że ma raka 19.06.18, 21:28
                      I to powod do szantażu?
                      • prenzlauer.berg Re: relacja z mężczyzną, ktory kłamał, że ma raka 19.06.18, 21:35
                        A bo ja wiem? Nie wiem właśnie, ponieważ nie mam wiedzy, na jakie psychiczne schorzenie ów człowiek cierpi. Staram się o tym nie myśleć, ale wiesz jak to jest. Myśli wracają, to jeszcze jest świeże. Na szczęście wakacje przed nami!
                        • sofia_87 Re: relacja z mężczyzną, ktory kłamał, że ma raka 20.06.18, 09:42
                          Trzymaj sie od tego faceta z daleka, trzymaj tez screeny z jego wynurzen. Jesli tylko bedzie probowal Ci zaszkodzic, oficjalnie, pismo od prawnika, mu zagroz doniesieniami o jego niestabilnosci psychicznej do odpowiednich sluzb i eks zony, co moze miec wplyw na jego prawa do opieki nad dzieckiem. Nie oszukujmy sie, pan postepujacy w taki sposob normalny byc nie moze. Co innego bajka na imprezie, ze zaciagnac dziewczyne do lozka, a co innego budowanie takich klamstw miesiacami. Nie wdawaj sie w żadne dyskusje z kims takim.
                          Normalniejszy od tego nie bedzie, ale jest duze prawdopodobienstwo, ze jak sie przekona ze nie dasz soba nigdy wiecej manipulowac, to zostawi Cie w spokoju.

                          Przekonaj tez swoje dziecko aby trzymalo sie z daleka od dziecka pana

    • piepe Re: relacja z mężczyzną, ktory kłamał, że ma raka 19.06.18, 20:52
      A czy zaobserwowałaś, aby córka/żona tego psychola miały z tego powodu jakieś kłopoty? To w sumie ważniejsze niż Twój dyskomfort przy sporadycznych kontaktach.
      • prenzlauer.berg Re: relacja z mężczyzną, ktory kłamał, że ma raka 19.06.18, 21:00
        Nie, ale żal mi tej żony, pan prowadzi drugie życie ewidentnie. Nie mam jednak moralnego prawa ingerować w cudze życie...
        • prenzlauer.berg Re: relacja z mężczyzną, ktory kłamał, że ma raka 19.06.18, 21:05
          Takie posunięcie spowodowałoby burzę. Nie tylko w moim życiu, ale i życiu dzieci. Nie ma prawa tego robić, choć tak, korci mnie by się zemścić, ponieważ mnie oszukiwał. Zemsta jednak do niczego nie prowadzi.
          • piepe Re: relacja z mężczyzną, ktory kłamał, że ma raka 19.06.18, 21:26
            Chodzi mi raczej o wpływ taty - psychola na jego córkę. Facet musi mieć poważne zaburzenia, jeżeli odwala takie akcje i strach myśleć, co odwala w domu.
            • prenzlauer.berg Re: relacja z mężczyzną, ktory kłamał, że ma raka 19.06.18, 21:39
              hmmm jedyne, co mogę napisać to to, że jego córka jest niezwykle "usportowiona", codziennie ma treningi i jest mistrzynią całego regionu w jednej dziedzinie. Nigdy nie spóżnia się do szkoły (ta córka). Zatem tak, pan lubi dyscyplinę. Opowiadał mi, że "lubi się kontrolować" i inne takie.
          • bei Re: relacja z mężczyzną, ktory kłamał, że ma raka 19.06.18, 22:03
            Kłamca , po prostu kłamca. Takiemu obojętnie, na jaki temat będzie kłamać.
            Kłamał by stanąć w lepszym świetle, by mu współczuć, głaskać, podziwiać . Zabawił się Twoim kosztem.
            Współczuję Ci. Musisz to jakoś przełknąć, trafiłaś na łajdaka i tyle. Szczęście w nieszczęściu, ze nie okradł Ci z pieniędzy.
            Przytulam...
            • prenzlauer.berg Re: relacja z mężczyzną, ktory kłamał, że ma raka 19.06.18, 22:13
              Wydaje mi się, że właśnie o to chodziło w tej całej historii... by mu współczuć, podziwiać, głaskać, łechtać jego ego, podtrzymywac na duchu - słowem łatać jego dziury emocjonalne...jaki jest dzielny w walce z chorobą, bardzo silnie podkreślał swoją męskość, zawód zresztą też ma męski, że się wyrażę (i że taki tawrdziel - dodam, że twierdził, iż był na jednej z wojen w ramach pewnego korpusu i to akurat jest prawda; mówił, że miał zespół szoku pourazowego). Masz rację, zabawił sie, ale niezwykle dobrze się kamuflował. Jak pisałam w poście, z natury jestem nieufna i zdystansowana. I tym bardziej się dziwię sobie, że dałam się nabrać - sama jestem na zakręcie życiowym i widac taka karma.
              • anka_z_zielonymi Re: relacja z mężczyzną, ktory kłamał, że ma raka 20.06.18, 09:59
                Czyli pan jest żołnierzem. Mój ojciec pracował w wojsku całe życie. Mieszkaliśmy na osiedlu wojskowym. Po tych misjach „pokojowych” większość facetów z naszego osiedla nie wracała do normalnego życia. Czasem podsłuchiwałem rozmowy ojca z mamą o sąsiadach, a czasem koleżanki z podwórka opowiadały mi o swoich ojcach. Wielu z nich miało jakieś problemy z impotencją, kłamaniem, prostytutkami. Nie wiem co tam się na tych misjach wyprawiało.
                Ostatnio nawet w gazecie był artykuł o chłopaku, który wrócił z misji i zamordował prostytutkę.
                Wiadomo, że nie dotyczy to wszystkich, ale coś jest na rzeczy.
                Pan pewnie ma jakiś problem z impotencją i w związku z tym tworzy alternatywne historie.

        • jola-kotka Re: relacja z mężczyzną, ktory kłamał, że ma raka 19.06.18, 22:59
          Teraz ci zal a jak ta romantyczna znajomosc trwala to ci nie bylo zal?
          • prenzlauer.berg Re: relacja z mężczyzną, ktory kłamał, że ma raka 19.06.18, 23:05
            Nie jest mi żal, cieszę się, że to się skończyło. W trakcie znajomości tego pana było mi żal. Każdej empatycznej kobiecie byłoby żal kogoś, kto jest chory na raka.
            • jola-kotka Re: relacja z mężczyzną, ktory kłamał, że ma raka 19.06.18, 23:14
              Ja sie pytam czy ci nie bylo zal jego zony i corki bo o ile mozna lyknac ze on singiel na portalu to sory nie wierze w to ze nie wiedzialas czy ma zone skoro wasze dzieci chodza do jednej klasy i ty jeszcze jestes w trojce klasowej.
    • koronka2012 Re: relacja z mężczyzną, ktory kłamał, że ma raka 19.06.18, 20:55
      Cóż, skoro pan na portalach randkowych udaje singla, a singlem nie jest, to - choć nie jestem zazwyczaj zwolenniczką takich metod - powiadomiłabym dyskretnie o tym fakcie jego małżonkę. Niech kobiecina zadba o własny interes, bo z takim panem to szczęśliwej przyszłości nie wróżę.
      • prenzlauer.berg Re: relacja z mężczyzną, ktory kłamał, że ma raka 19.06.18, 21:59
        właśnie nie na randkowych, tylko zawodowych - np goldenline.
        • spirit_of_africa Re: relacja z mężczyzną, ktory kłamał, że ma raka 19.06.18, 22:28
          Czekaj bo nie ogarniam. Dla mnie goldenline to taki portal karierowy jak linkedin. W jaki sposób on tam udaje singla?
          • prenzlauer.berg Re: relacja z mężczyzną, ktory kłamał, że ma raka 19.06.18, 22:45
            Otóż na goldenline są rożne "forumy" - tak jak to gazetowe. I gdy wygooglałam jego nazwisko w sieci, to się okazało, że on "forumuje" na goldenline (zostały stare wpisy). Aby zobaczyć, co pisał, musiałam się zalogować do tejże społeczności, pod fałszywym nazwiskiem rzecz jasna , ale potem już bez problemu weszłam do grup "dla singli" i po nitce do kłębka...okazało się, że na tych grupach są jego wpisy sprzed wielu lat (ale żonę i córkę już miał), na których przedstawia się jako poszukujący samotnik. Zawsze jako singiel, zawsze jako samotnik. Tych wpisów było sporo.
            • spirit_of_africa Re: relacja z mężczyzną, ktory kłamał, że ma raka 20.06.18, 00:00
              Aha. Nawet nie wiedziałam. Ciekawe co na to żona pana kłamczuszka
            • evee1 Re: relacja z mężczyzną, ktory kłamał, że ma raka 20.06.18, 04:10
              A to napewno byl on, bo moze byla to inna osoba o takim samym imieniu i nazwisku. To wbrew pozorom dosc popularne, chyba, ze ma sie jakies bardzo niespotykane imie czy nazwisko.
    • bergamotka77 Re: relacja z mężczyzną, ktory kłamał, że ma raka 19.06.18, 20:58
      Sypiałaś z nam? Czy on ma żonę ? Boisz się,że będzie cię szantażowal? Nie widziałaś nigdy jego badań, nie byłaś z nim u lekarza mimo że byłaś z nim w związku? Cóż, naiwnych nie sieją. Do tego trafiłaś na psychola...
      • prenzlauer.berg Re: relacja z mężczyzną, ktory kłamał, że ma raka 19.06.18, 21:03
        Nie byłam z nim w związku, zresztą wspomniałam w poście, o "relacji: a nie związku. Związku nie było, ponieważ od razu bym się domyśliła i miała mozliwości sprawdzenia jak to jest z tą choroą....bo po drugim spotkaniu poinformował o rzekomej chorobie, potem zaczął pisać o swojej impotencji (rzekomo związanej z chorobą). I tak, boję się, że może mnie szantażować. Pan jest bardzo intelignentny, zajmuje poważne stanowisko. I tak, ma żonę, jak się okazało, nie pierwszą zresztą.
        • juuuu7 Re: relacja z mężczyzną, ktory kłamał, że ma raka 19.06.18, 21:06
          Nie rozumiem z jakiego powodu ma Cie szantazowac? Nie bylas z nim w zwiazku ale sypialas z nim?
        • gryzelda71 Re: relacja z mężczyzną, ktory kłamał, że ma raka 19.06.18, 21:07
          Serio ma czym cie szantażować?
        • bergamotka77 Re: relacja z mężczyzną, ktory kłamał, że ma raka 19.06.18, 21:08
          Czym cię ma szantażować? Nie sypialiscie wszak razem. Dziwna ta historia. I wiesz relacja to jest jakiś związek. No bo co, chodzilas z nim na randki? Na czym polegala owa "relacja"?
          • prenzlauer.berg Re: relacja z mężczyzną, ktory kłamał, że ma raka 19.06.18, 21:19
            Ano dziwna. Nawet bardzo. Fizyczność była na początku, a potem on (zasłaniając się chorobą i pobytem w szpoitalu) budował emoje , bardzo skutecznie zresztą. A zabujana kobieta poczeka, co nie? Relacji nie nazwałabym związkiem , a może zresztą nie mam racji, bo chodziło tu ewidentnie o emocje , budowanie więzi.
            • gryzelda71 Re: relacja z mężczyzną, ktory kłamał, że ma raka 19.06.18, 21:25
              Na zebraniu tak zaiskrzyło?
              • prenzlauer.berg Re: relacja z mężczyzną, ktory kłamał, że ma raka 19.06.18, 21:29
                hahaha no właśnie nie....juz kilka lat mamy dzieci w tej samej klasie. Poznaliśmy się wpierw wirtualnie... na portalu dla samotnych, że się wyrażę. Najpierw była korespondencja i nie znałam tożsamości. Była rozmowa, ot taka o życiu. On też nie wiedział, do kogo pisze....Dopiero po tygodniu , gdy zdecydowaliśmy się na ujawnienie tożsamości, okazało się, że to "kolega" z klasy! Taki zbieg okoliczności ...
            • snakelilith Re: relacja z mężczyzną, ktory kłamał, że ma raka 19.06.18, 21:44
              Ok, to znaczy, że wasza fizyczna relacja mogłaby posłużyć mu jako narzędzie do szantażu. Pytanie tylko, jakie on miałby na to dowody? Istnieją jakieś rachunki z hoteli, albo zdjęcia ze wspólnie spędzonego czasu? Jeżeli nie, to jesteś ciągle w lepszej pozycji, bo ty wiesz (i pewnie potrafisz udowodnić), że facet jest nałogowym łgarzem (czy to jakaś choroba psychiczna nie gra roli) i takiemu raczej nikt nie będzie już więcej wierzyć. Wypieraj się więc w razie czego w żywe oczy. Twoje wyrzuty sumienia z pwodu małego kłamstwa to pikuś, w porówaniu z tym, co on ci nabajurzył.
              Jeżeli chcesz jednak za wszelką cenę uniknąć konfrontacji, to możesz spróbować grać teraz cnotliwą, która nie wdaje się w związki z żonatymi. Po przemyśleniu (i poukładaniu emocji) doszłaś bowiem do wniosku, że wszelkie relacje są w takiej sytuacji dla ciebie z zasady niemożliwe i musisz się wycofać. Możesz mu to nawet powiedzieć, by nie szukał nadaremno z tobą kontaktu. Jego kłamstwa na temat choroby olej i nie rozmawiaj z nim na ten temat, to może bowiem podkręcać jego psychiczne zaburzenia.
              • prenzlauer.berg Re: relacja z mężczyzną, ktory kłamał, że ma raka 19.06.18, 21:58
                Nie, nie ma rachunków ani zdjęć wspólnie spędzonego czasu. Jak miał być w szpitalu, to nagrałam mu parę wiadomości wideo (że trzymam kciuki za wyzdorwienie i takie tam). Jeszcze raz powtarzam, że sytuacja odgrywania choroby była niezwykle sugestywna. Ponadto byliśmy znajomymi na fejsie i on w tym czasie wrzucał różne dziwne posty o chorobach itp. Nie było podstaw, by nie wierzyć. Udawał delikatnego introwertyka.
    • lady-z-gaga Re: relacja z mężczyzną, ktory kłamał, że ma raka 19.06.18, 21:18
      Bardzo głupio zrobiłaś wchodząc w dziwną relację z jednym z ojców w klasie córki, w dodatku z żonatym.
      • prenzlauer.berg Re: relacja z mężczyzną, ktory kłamał, że ma raka 19.06.18, 21:24
        Zycie pisze różne scenariusze. Sama znam przypadki hisotrii i związków, które zaczęło się nietypowo. Początek tej "hisotrii" był zbudowany niezwykle wiarygodnie i nawet psycholog, z którym rozmawiałam kilka razy na ten temat stwierdziła, że owszem, można było się nabrać. Pan udawał singla. Mnie zastanawia fakt, czemu ludzie tak robią.
        • gryzelda71 Re: relacja z mężczyzną, ktory kłamał, że ma raka 19.06.18, 21:26
          Robią, bo ich to bawi i zawsze znajda kogoś kto to kupi.
          • prenzlauer.berg Re: relacja z mężczyzną, ktory kłamał, że ma raka 19.06.18, 21:33
            Nauczka. Ale to było niezwykle wiarygodne, dlatego też ten post... uważajcie dziewczyny. Manipulanta nie pozna się od razu a uwierzcie, że jestem osobą mocno stopająco na co dzień po ziemi!
            • pamel-a1000 Re: relacja z mężczyzną, ktory kłamał, że ma raka 20.06.18, 05:29
              ale przeciez od razu było wiadomo, ze kłamca, poznajesz faceta, ktory mowi, ze jest singiel, a po tygodniu dowiadujesz sie, ze ma zone. znaki ostrzegawcze jak pioruny...
    • lilia.z.doliny Re: relacja z mężczyzną, ktory kłamał, że ma raka 19.06.18, 21:22
      Ruja I porobstwo :l
    • muchy_w_nosie Re: relacja z mężczyzną, ktory kłamał, że ma raka 19.06.18, 21:24
      Wypisz się z trójki klasowej, pana omijaj łukiem i samo zdechnie. Oczywiście dzień dobry i milego dnia zostaje. I nie gadaj o sobie obcym.
      • prenzlauer.berg Re: relacja z mężczyzną, ktory kłamał, że ma raka 19.06.18, 21:29
        słusznie prawisz!
    • marusia.00 Re: relacja z mężczyzną, ktory kłamał, że ma raka 19.06.18, 21:25
      Oj podejrzewam, że autorka boi się szantażu bo była to bliska relacja i pewnie była zbyt szczera, zwierzała mu się itd. Może nawet z intymnych spraw. Nauczka.

      Wyżej pisałaś że w realnym życiu ma jakieś stanowisko, rodzinę, więc myślę, że sam ma zbyt wiele do stracenia. Gdybym poczuła się zagrożona jakimiś jego ruchami, otwarcie powiedziałabym mu, że jeśli o mnie nie zapomni, to Wasza korespondencja trafi do jego bliskich i współpracowników. Ale jak napisałam, wątpię by coś kombinował, bo sam może na tym stracić i ma tego świadomość.
      • prenzlauer.berg Re: relacja z mężczyzną, ktory kłamał, że ma raka 19.06.18, 21:31
        relacja emocjonalna, a i owszem. też sądzę, że nie zorbi niczego, bo go prześwietliłam, o czym mu nie omieszkałam mu powiedzieć. Dzięki za Wasze komentarze dziewczyny. To nie było tak, że się zwierzałam od razu. To było budowane stopniowo - 7 miesiecy to wszak sporo czasu, czyż nie?
        • gryzelda71 Re: relacja z mężczyzną, ktory kłamał, że ma raka 19.06.18, 21:35
          Co mu nagadałaś,ze teraz masz obawy,że cię będzie szantażował o rany....
        • marusia.00 Re: relacja z mężczyzną, ktory kłamał, że ma raka 19.06.18, 21:37
          Zdarza się. Będziesz teraz ostrozniejsza. Trzymaj się.
          • prenzlauer.berg Re: relacja z mężczyzną, ktory kłamał, że ma raka 19.06.18, 21:40
            dzięki!
        • muchy_w_nosie Re: relacja z mężczyzną, ktory kłamał, że ma raka 19.06.18, 21:43
          Jessssuuuu ... ty mu nie mów, że go przeświwtlilaś i masz haki na niego, bo wyjdzie, że to ty jesteś psychofanką!
          Jakby mi.ktoś z takim tekstem wyleciał i na swoje usprawiedliwienie dodał, że to dla brzpieczeństwa i w obronie to bym już dół kopała i ług szykowała.
          • prenzlauer.berg Re: relacja z mężczyzną, ktory kłamał, że ma raka 19.06.18, 21:52
            wiadomiks, że nie napisałam, co o nim wiem - tę wiedzę zachowuję dla siebie. Napisałam ogólnie, że kłamczuch.
    • ichi51e Re: relacja z mężczyzną, ktory kłamał, że ma raka 19.06.18, 21:35
      Tez mu zacznij gadac ze masz raka. Zobaczymy kto ma lepszego.
      • gryzelda71 Re: relacja z mężczyzną, ktory kłamał, że ma raka 19.06.18, 21:38
        big_grin
        • prenzlauer.berg Re: relacja z mężczyzną, ktory kłamał, że ma raka 19.06.18, 21:39
          hahaha smile uśmiałam się
          • niutaki Re: relacja z mężczyzną, ktory kłamał, że ma raka 19.06.18, 22:02
            Ty bo już się zgubiłam, było bzykanko czy nie?
            • majenkir Re: relacja z mężczyzną, ktory kłamał, że ma raka 19.06.18, 22:52
              niutaki napisała:
              > Ty bo już się zgubiłam, było bzykanko czy nie?



              Bylo. Na poczatku wink
              • simply_z Re: relacja z mężczyzną, ktory kłamał, że ma raka 19.06.18, 22:59
                ale pan okazał się w dodatku impotentem...więc raczej średnie było...
                • prenzlauer.berg Re: relacja z mężczyzną, ktory kłamał, że ma raka 19.06.18, 23:08
                  otóż podejrzewam, że gra w chorobę miała na celu przykrycie kilku problemów, kwestie związane z potencją tudzież jej brakiem były jednym z nich.... potem szedł w uczucie, emocje, grał tym. Marchewka i kijek big_grin
                  • simply_z Re: relacja z mężczyzną, ktory kłamał, że ma raka 20.06.18, 00:03
                    straszne...w ogóle przedziwny wątek
              • niutaki Majenkir 19.06.18, 23:15
                dzięki smile a bo jakoś tak od dupy strony zaczęli, a do tego opis taki zagmatwany big_grin
    • ginger.ale Re: relacja z mężczyzną, ktory kłamał, że ma raka 19.06.18, 22:17
      Jakoś pokrętnie to opisujesz. Czym ma Cię szantażować, skoro nie było związku (sam seks był)? Jeśli ma pozycję, żonę, to sam ma wiele do stracenia, więc miecz jest obosieczny.

      Za 3 dni koniec roku szkolnego. Wakacje =brak kontaktu, od września rezygnujesz z klasowej trójki i nie masz kontaktu z psycholem, poza jasełkami czy zebraniem (a i tam nie trzeba wchodzić w interakcję).
      • prenzlauer.berg Re: relacja z mężczyzną, ktory kłamał, że ma raka 19.06.18, 22:27
        Npisałam w innym miejscu, że sytuacja i relacja była skomplikowana i wielowątkowa oraz, że zdaję sobie sprawę z tego, iż może to brzmieć pokrętnie. Gdybym chciała opisac wszystko dokładnie, to zabrałoby to bardzo dużo miejsca a i tak nie oddałoby wszystkich niuansów. Nie o to chodzi w tym poście. A raczej o to, czy ktoś spotkał się z podobną sytuacją tzn gdy druga strona kłamie - i w tak poważnej sprawie (przeszczep szpiku). I aby uważać, bo wierz mi, że nie miałam podstaw do tego, by nie wierzyć temu człowiekowi tym bardziej, że z natury jestem hmmm podjerzliwa i racjonalna. To nie była relacyjka trwając parę tygodni, a 7 długich miesięcy zwodzenia i wkręcania.
        • ginger.ale Re: relacja z mężczyzną, ktory kłamał, że ma raka 19.06.18, 22:45
          Nie spotkałam się z taką sytuacją. Koleś ma coś nie teges pod czerepem.
          Jak pisałam wyżej, idzie lato, brak kontaktów okołoszkolnych, potem rezygnacja z trójki. Nie odpowiadać na maile czy smsy. Liczyć, że odpuści.
          • prenzlauer.berg Re: relacja z mężczyzną, ktory kłamał, że ma raka 19.06.18, 22:59
            Ewidentnie. Dodam, że na fejsie innych mediach spolecznościowych wrzuca różne dziwne sentencje o życiu i śmierci, dobru i złu, takie świadczące o życiu w dwóch różnych światach, jakimś rozdwojeniu. Ucięłam kontakt zupelnie.
            • ginger.ale Re: relacja z mężczyzną, ktory kłamał, że ma raka 19.06.18, 23:43
              Że o rozdwojeniu to nie dziwota.
              Słusznie, ze ucięłaś, o parę za późno, ale lepiej późno niż później.
              Sprawdziło się stare porzekadło "nie bierz d.py ze swej grupy" czy w tej wersji - jak .ujki, to nie z klasowej trójki.
        • mama-ola Re: relacja z mężczyzną, ktory kłamał, że ma raka 20.06.18, 09:24
          > A raczej o to, czy ktoś spotkał się z podobną sytuacją tzn gdy druga strona kłamie - i w tak poważnej
          > sprawie (przeszczep szpiku).

          Była taka kobieta, która udawała, że ma raka. Schudła na wiórek, nosiła chustkę na głowie jak kobiety po chemii. Jeździła do lekarza i godzinami przesiadywała w poczekalni, rozmawiając z ludźmi - stąd wiedziała, jak można się czuć chorując na raka. Znajomi robili akcje zbierania pieniędzy, wszyscy jej wierzyli - i rodzina, i znajomi. Fizycznie wyglądała, jakby wyniszczyła ją choroba.
          Pamiętacie to?
          Gazety o tym pisały. Było zdjęcie takiej chudzinki z chustką na głowie.
          Okazało się, że wszystko blaga. Zaczęła kłamać, a potem nie umiała skończyć. Wchodziła w rolę głębiej i głębiej.
          • niutaki mama-ola masz racje, coś było 20.06.18, 09:36
            laska miała jakieś długi chyba? nie pamiętam dokładnie
            • mama-ola Re: mama-ola masz racje, coś było 20.06.18, 10:03
              Znalazłam ten artykuł:
              www.pomorska.pl/wiadomosci/bydgoszcz/art/7343864,majka-udawala-chora-na-raka-darczyncy-ktorzy-jej-pomagali-sa-w-szoku,id,t.html
    • bei Re: relacja z mężczyzną, ktory kłamał, że ma raka 19.06.18, 22:23
      Hmmm, poznaliście się na portalu, wpierw związek dusz wirtualnie, doszło do spotkania, poznaliście się fizycznie i pan trochę przetrzezwial, albo zmieni zdanie, ze lepiej nie mieć fizycznej kochanki, bo jest zbyt blisko i sprawa wyda się. Uciekł w chorobę, znajomość mógł tłumaczyć przed zona, ze jestes chorą koleżanką. Może nawet o Tobie wymyślał takie bajki jak o sobie. Wymyślał takie bajeczki o chorobie a nie umiał wymyślec jak tu wymiksować się całkowicie. Może dlatego, ze podobała się mu tak znajomość, czerpał z Ciebie. Mam nadzieję, ze nie będzie Ci robił problemów, kłamał z totalnej głupoty..to Ty jego możesz postraszyć gdyby chciał Cię szantażować, możesz zagrozić, ze powiesz żonie, ze jego groźby przekażesz policji.
      Spróbuj wyjść z tego na spokojnie. Powiedz, ze wydarzyło się coś, co zmieniło Twój stosunek do niego i tyle.
      • prenzlauer.berg Re: relacja z mężczyzną, ktory kłamał, że ma raka 19.06.18, 22:38
        Nie do końca. Po tym, jak wyznał "prawdę" o przeszczepie, to pojawił się parę razy znienacka w celach erotycznych. Pewnego razuy bardzo chciał mnie zaciągnąć do hotelu, a ja się nie dałam z bardzo prostego powodu (miałam nieogolone nogi bo miałam iść na depilację nastepnego dnia hahaha). To było w grudniu. Potem mieliśmy jechać razem do innego miasta na romantyczny weekend, z którego nic nie wyszło. Pan napisał, że wylądował w szpitalu, bo mu erytrocyty spadły do 2 milionów. I znowu, że chce, ale nie może. Potem trwało to jeszcze kilka miesięcy, do maja. Przy czym cały czas zaciskał pętlę emocjonalną (obejmującą także erotykę). Mam podjerzenia nie tylko co co zaburzen psychicznych, ale seksualnych, a mianowicie, że odczuwa pociąg tylko w pewnych sytuacjach. Mam nadzieję, że sprawa rozejdzie się sama, ale nie mam o tym komu powiedzieć, musiałam sie wypisać ku przestrodze.
        • mama-ola Re: relacja z mężczyzną, ktory kłamał, że ma raka 20.06.18, 09:19
          > Potem mieliśmy jechać razem do innego miasta na romantyczny weekend,

          Ja rozumiem, separacja, brak seksu, ale musisz romansować z żonatymi? Ktoś kiedyś powiedział, że nie byłoby zdradzanych żon, gdyby nie było kochanek sypiających z żonatymi. To święta prawda (chociaż rzecz jasna nie cała).
    • tanebo2.0 Re: relacja z mężczyzną, ktory kłamał, że ma raka 19.06.18, 22:29
      Piszesz że jesteś osobą znaną. Czy on wyglądał tak? https://bi.gazeta.pl/im/a8/41/f6/z16138664V,Agent-Tomek-przed-akcja.jpg
      • prenzlauer.berg Re: relacja z mężczyzną, ktory kłamał, że ma raka 19.06.18, 22:40
        nie jestem znaną osobą, ale moje nazwisko funcjonuje w sieci ze względu na artykuły, które piszę. I nie, nie wyglądał tak , o wiele bardziej przystojny big_grin
    • lena36 Re: relacja z mężczyzną, ktory kłamał, że ma raka 19.06.18, 22:54
      Z opisu bardzo mi kogoś przypomina ...czy pan ma imię na literę A? 😀😀😀
    • majenkir Re: relacja z mężczyzną, ktory kłamał, że ma raka 19.06.18, 22:56
      A czym ma cie szantazowac? Masz meza? wink
      • prenzlauer.berg Re: relacja z mężczyzną, ktory kłamał, że ma raka 19.06.18, 22:59
        Mam. Separacja.
        • lena36 Re: relacja z mężczyzną, ktory kłamał, że ma raka 19.06.18, 23:02
          Bo jeśli ma imię na A i jesteś z Wrocławia to też go znam 😁😁😁😁
          • prenzlauer.berg Re: relacja z mężczyzną, ktory kłamał, że ma raka 19.06.18, 23:09
            nie , nie Wrocław smile
            • lena36 Re: relacja z mężczyzną, ktory kłamał, że ma raka 19.06.18, 23:11
              Szkoda byłoby wesoło 😁😁😁
        • majenkir Re: relacja z mężczyzną, ktory kłamał, że ma raka 19.06.18, 23:04
          Czyli rozwod bylby z Twojej winy, gdyby romans sie wydal?
          • prenzlauer.berg Re: relacja z mężczyzną, ktory kłamał, że ma raka 19.06.18, 23:10
            Nie.
            • ginger.ale Re: relacja z mężczyzną, ktory kłamał, że ma raka 19.06.18, 23:51
              Rozwód orzekany jest z winy jeśli zdrada doprowadziłaby do rozpadu pożycia małżeńskiego.Tu jest separacja, a więc jak rozumiem i pożycia brak (tj. nie ma 3 elementów: więzi emocjonalnej, fizycznej i prowadzenia wspólnego gospodarstwa dom.).
    • feniks_4 Re: relacja z mężczyzną, ktory kłamał, że ma raka 20.06.18, 12:21
      To patologiczny kłamca z narcystycznym zaburzeniem osobowości.
      Tu jest ciekawy wywiad na ten temat z Mają Friedrich, autorką książki MOJE DWIE GŁOWY
      psychovlog.com/patologiczny-klamca-czyli-o-narcystycznym-zaburzeniu-osobowosci/
      • feniks_4 Re: relacja z mężczyzną, ktory kłamał, że ma raka 20.06.18, 12:26
        Jednak to nie wywiad z autorka M.Friedrich. Przepraszam za to istotne przeoczenie.
        Na dole jest wzmianka:
        "Rozmowa ukazała się w 2011 roku w jednym z kobiecych pism. Niestety nie pamiętam tytułu ani nazwiska dziennikarki".

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka