Weszłam dziś na wagę i zrobiło mi się wstyd. Wstyd, że tak mogłam się zapuscic... od dłuższego już czasu czuje się ze sobą źle, powiekszylo mi się wszystko-nawet to co nigdy nie rosło gdy zdążyło mi się przytyć 1 czy 2kg. Teraz ważę o jakieś 5kg za dużo a że jestem niska to niestety bardzo to widać. No i waga to jedno, ale kondycja do bani, ciało otluszczone, bleh

jeszcze 5 lat temu widok wylewajacego się tłuszczu u babeczek wzbudzał we mnie myśli że ja to nigdy przenigdy nie mogłabym tak wyglądać

No i tak właśnie wygladam... ale cieszę się, że dziś poczułam to co poczulam. Parę lat temu poczułam podobny wstyd i niechęć do siebie i postanowiłam przestać palić fajki. Do dziś nie pale

Mam nadzieję, że i tym razem dam sobie ze sobą radę. Tylko jak tu przekonać męża żeby nie przynosił do domu czekoladek Lindta