Dodaj do ulubionych

A gdybyście właśnie dzisiaj

07.07.18, 17:50
dostały zaproszenie na spotkanie klasowe 20 lat po maturze i miały po raz pierwszy od lat spotkać chłopaków i dziewczyny ze swojej klasy? Byłyście co prawda o rok młodsze od reszty, ale w tym wieku to chyba nie robi różnicy. Zaproszenie na ostatnią sobotę sierpnia. Jaki plan działania, żeby się nie wstydzić i żeby was rozpoznano wink Fitness, kosmetyczka, chirurg plastyczny..... Piszcie smile
Obserwuj wątek
    • princesswhitewolf Re: A gdybyście właśnie dzisiaj 07.07.18, 17:58
      nic. Badz soba
      • mamablue Re: A gdybyście właśnie dzisiaj 07.07.18, 18:08
        Nie mogę. Wszak jestem ematką wink
    • wkurzo-namama Re: A gdybyście właśnie dzisiaj 07.07.18, 18:15
      Nic. Idę z marszu.
      • mamablue Re: A gdybyście właśnie dzisiaj 07.07.18, 18:39
        Hm... nie takich porad szukam big_grin Z marszu to by było w dresie wink
        • wkurzo-namama Re: A gdybyście właśnie dzisiaj 07.07.18, 18:48
          No wiesz o co mi chodzi. Prysznic, lokówka, makijaż, kiecka i już. Weź się nie stresuj.
        • szalona-matematyczka Re: A gdybyście właśnie dzisiaj 09.07.18, 16:23
          Nie kazdy nosi dres na co dzien...
    • sanrio Re: A gdybyście właśnie dzisiaj 07.07.18, 18:28
      boże, nic z tych rzeczy. Po zdjęciach na FB widzę, że nawet jakbym przyszła bez makijażu i w worku jutowym to... wink
      • cauliflowerpl Re: A gdybyście właśnie dzisiaj 08.07.18, 10:21
        big_grin no wlasnie
        • banksia Re: A gdybyście właśnie dzisiaj 10.07.18, 11:56
          Również.

          Do tego parę ostatnich towarzyskich spotkań w gronie rówieśników (nie bliskich znajomych) utwierdziło mnie w przekonaniu że nieźle się trzymam.
    • aguar Re: A gdybyście właśnie dzisiaj 07.07.18, 18:54
      Peeling twarzy, farba na odrosty, regulacja brwi, ogolenie nóg, lakier na paznokcie od rąk, może bym próbowała trochę opalić twarz, bo u mnie to akurat robi dużą różnicę na korzyść...Figurę mam ok, na zmarszczki wiele nie poradzę w trybie pilnym i skąpokosztowym - pozostaje robić dobrą minę do złej gry, czyli się uśmiechać. Moja przyjaciółka żartuje, że takie spotkania są na szczęście najczęściej wieczorami przy przyćmionym świetlesmile
      • sanrio Re: A gdybyście właśnie dzisiaj 07.07.18, 19:20
        Takie rzeczy to się chyba na co dzień robi, a nie od święta.
        • rannala Re: A gdybyście właśnie dzisiaj 10.07.18, 16:58
          Ja na ten przykład nie robię żadnej z ww czynności. Może z wyj. spalonej twarzy. Dla mnie to byłoby duzo
    • zasiedziala Re: A gdybyście właśnie dzisiaj 07.07.18, 19:06
      Ja to bym się mocno zdziwiła gdyby moja klasa z liceum organizowała jakieś spotkanie nawet rok po maturze, bo i w czasach szkolnych to się zbyt często nie zdarzało. Gdyby jednak tak było i coś mnie podkusiło, żeby się na to spotkanie telepać, to żeby zostać rozpoznaną przez to nieliczne grono, które być może mnie zapamiętało, po prostu bym się nie uczesała. Ludzie mają problem z rozpoznaniem, że ja to ja, tylko jeśli się uczeszę i tylko dopóki się nie odezwę wink Nie wiem czego miałabym się wstydzić. Nie wyglądam tak jak w liceum, ale podejrzewam, że bardziej bym zdziwiła moich kolegów ze szkoły gdybym wyglądała wciąż jak w LO, choć 20 lat od jego zakończenia jeszcze nie upłynęło wink
    • muchy_w_nosie Re: A gdybyście właśnie dzisiaj 07.07.18, 19:09
      Moja matula na taką okazje kupuła sobie sukienkę i poszla do fryzjera w dzień imprezy i tyle. Ja zecswoimi widzę się co chwilę, nie ze wszystkimi oczywiście, ale reszte mam na fb ;P
    • triismegistos Re: A gdybyście właśnie dzisiaj 07.07.18, 19:22
      Autentycznie uhahałam się z pomysłu, żeby się specjalnie pacykować przed starym spotkaniem klasowym.
      • mamablue Re: A gdybyście właśnie dzisiaj 07.07.18, 19:28
        Ale że co? Wyglądasz tak samo jak 20 lat temu? Czy wszystko ci jedno, czy cię poznają ludzie, których tyle lat nie widziałaś?
        • karambola_karambola Re: A gdybyście właśnie dzisiaj 07.07.18, 19:35
          A jakie to ma znaczenie, czy cię poznają czy nie?
          • mamablue Re: A gdybyście właśnie dzisiaj 07.07.18, 19:54
            No jakieś ma. Usłyszeć za plecami "Ale się postarzała" nie jest fajne pewnie.
            • zetkaad Re: A gdybyście właśnie dzisiaj 07.07.18, 20:28
              Ja bym się uśmiechała szeroko, bo sobie zęby wyprostowałam smile
              I uważam, że się wszystkim za bardzo przejmujesz. Niepotrzebne wink
            • cosmetic.wipes Re: A gdybyście właśnie dzisiaj 07.07.18, 20:47
              mamablue napisała:

              > No jakieś ma. Usłyszeć za plecami "Ale się postarzała" nie jest fajne pewnie.

              Ile byś się nie ponaciągała, to i tak będą szeptać. O wszystkich, bo wszyscy są starsi o 20 lat.
            • rosapulchra-0 Re: A gdybyście właśnie dzisiaj 07.07.18, 20:48
              A odmłodniałaś? Nie, więc nie ma się co przejmować takimi uwagami tym bardziej, że rzuconymi przez twojego rówieśnika.
        • triismegistos Re: A gdybyście właśnie dzisiaj 07.07.18, 20:52
          Oczywiście, że nie wyglądam tak samo big_grin
          Jakoś tak pół roku temu byłam na spotkaniu kilkunastu dziewczyn z mojego liceum i nie rozpoznałyśmy się wzajemnie z jedną dziewczyną, ale tylko dlatego, że w szkole znałyśmy się w zasadzie tylko z widzenia. Żadna z nas nie wyglądała jak 20 lat temu, żadna nie sprawiała wrażenia, że się jakoś wypacykowała. Było całkiem wesoło, no ale nie był to zlot całej klasy, raczej szkolnych koleżanek inicjatorki spotkania wink
    • janja11 Re: A gdybyście właśnie dzisiaj 07.07.18, 19:32
      Luzik. Nie mam potrzeby poprawiania wyglądu. Idę jak na każde inne spotkanie. Zadbałabym jedynie, aby się dobrze wyspać dzień wcześniej. Najważniejsza jest dobra zabawa.
    • default Re: A gdybyście właśnie dzisiaj 07.07.18, 19:42
      Zeszlej jesieni mialam spotkanie z ludzmi z liceum, ktorych nie widzialam grubo ponad 20 lat, niektorych to i 30. Poniekad bylo to wiec spotkanie klasowe, choc odbylo sie z okazji pogrzebu mojego pierwszego meza. Czyli stypa jakby, ale dwa tygodnie po pogrzebie, z inicjatywy jednego kolegi. W ogole mi nie postalo w glowie, zeby cokolwiek ze soba robic, przyszlam "z marszu", owszem umalowana i nie w dresie, ale bez cudow. I tak wszyscy mowia sobie przy takich okazjach "nic sie nie zmienilas/es", uslyszysz to na pewno, niezaleznie od stopnia odpicowania smile Wiec nie warto sie szarpac.
      • mamablue Re: A gdybyście właśnie dzisiaj 07.07.18, 19:53
        Ciekawe okoliczności spotkania miałaś uncertain I serio nie było tak, że kogoś nie poznałaś albo ktoś nie poznał ciebie?
        • default Re: A gdybyście właśnie dzisiaj 07.07.18, 20:11
          Nie, absolutnie, niektorzy postarzeli sie bardziej, niektorzy mniej, ale kazdego rozpoznalam od razu. Ale to moze tez dlatego, ze nie byla to cala klasa tylko ta jej najbardziej zaprzyjazniona ze soba (w tamtych czasach) czesc. Niektorzy dalej utrzymuja stale kontakty, utrzymywali je takze z moim eks - tylko ja sie oddalilam od tego towarzystwa. Mimo to wszyscy mnie poznali od razu i oczywiscie kazdy pial "wygladasz zupelnie tak samo jak 20 lat temu !" Tiaaaa.
    • ania-z-lasu Re: A gdybyście właśnie dzisiaj 07.07.18, 20:10
      Olałabym i nie poszła. Słyszałam, że na spotkaniach, które organizowane są regularnie, koledzy i koleżanki za kołnież nie wylewają, a znając polską mentalność, to spędzenie wieczoru na tłumaczeniu, dlaczego się z nimi nie napiję, dogłębnie by mnie znudziło.
      • default Re: A gdybyście właśnie dzisiaj 07.07.18, 20:12
        Trzeba przyjechac samochodem i problem z glowy smile
        • ania-z-lasu Re: A gdybyście właśnie dzisiaj 07.07.18, 20:21
          Taaaa, a potem tłumacz, że "nawet tego jednego, takiego małego kieliszeczka nie wypijesz????"
          • default Re: A gdybyście właśnie dzisiaj 07.07.18, 20:34
            Nie zdarzylo mi sie, zeby ktokolwiek proponowal mi chocby lyk piwa, gdy wiedziano ze przyjechalam - i zamierzam odjechac - samochodem.
            No chyba ze impreza u kogos w domu i jest opcja noclegu - wtedy owszem, czasem namawiaja. Ale tylko jeden raz. Moze nie umiesz powiedzie NIE wystarczajaco stanowczo ?
            • ania-z-lasu Re: A gdybyście właśnie dzisiaj 07.07.18, 21:14
              W kwestii alkoholu akurat jestem niezłomna, a to niestety niektórych wkurza. Akurat z mówieniem NIE nie mam problemów. Niestety, niektórzy mają problem ze zrozumieniem NIE. A to już nie mój problem.
              No i nie będę ukrywać, że to nie tylko problem alkoholowy by sprawił, że nie poszłabym na spotkanie klasowe. Po pierwsze nie mam parcia na to, żeby pokazać jak dobrze mi się powodzi, jak młoda jestem w porównaniu do "raszpli" z dawnej klasy, a po drugie z przelotnych spotkan na mieście wiem, że ja już po prostu nie mam wspólnych tematów z tymi ludźmi. Ot, po prostu. Drogi się rozeszły, ja ewoluowałam w zupełnie innym kierunku, zresztą i dawniej nie miałam za bardzo wspólnego języka z resztą.
          • rosapulchra-0 Re: A gdybyście właśnie dzisiaj 07.07.18, 20:50
            ania-z-lasu napisał(a):

            > Taaaa, a potem tłumacz, że "nawet tego jednego, takiego małego kieliszeczka nie
            > wypijesz????"

            Serio wszyscy twoi znajomi są tacy?
            • ania-z-lasu Re: A gdybyście właśnie dzisiaj 07.07.18, 21:10
              To nie są moi znajomi. To, że się chodziło z nimi do klasy, to czysty przypadek. Nie utrzymuję kontaktów z dawnymi kolegami/koleżankami ani z liceum ani ze studiów.... Co nie znaczy, że nie miałam okazji widzieć podobnych akcji za młodu. Starannie dobieram znajomych, ale nie oszukujmy się, kultura picia w Polsce jest inna, niż w takiej np. Francji...
              • rosapulchra-0 Re: A gdybyście właśnie dzisiaj 08.07.18, 12:37
                I tak doskonale się orientujesz, że piją do upęku? I jeszcze innych namawiają, a jeśli się im to nie uda, to strzelają focha?
                • ania-z-lasu Re: A gdybyście właśnie dzisiaj 09.07.18, 19:39
                  Dobitnie mi przekazano, że posiedzenia przy kawce to to raczej nie są. Nie będę testować. Aż tak mi tych ludzi nie brakuje, a nie mam parcia na to, by udawać jak wspaniale mi sie powodzi wink Za dużo komplikacji takie wyjście.
                  Wiesz, ja z liceum pamiętam liderów takich imprez i uwierz, nie żałowałam, że nie uczestniczę. Chętniej bym się spotkała en tete a tete z ludźmi, których lubiłam, przy kawie. Wolę spotkania 1/1 albo 2/2. Tak już mam.
    • kornelia_sowa Re: A gdybyście właśnie dzisiaj 07.07.18, 20:24
      Sama zauwazylas, ze jestes ematka.
      Poproszą Cie o dowód, a poniewaz go zapomnialas, to odprawia cie z kwitkiem, żegnajac slowami:" że tez sie chce gimbazie na krzywy r..j na asza impreze pchac"
      • mamablue Re: A gdybyście właśnie dzisiaj 07.07.18, 21:32
        Hłe, hłe big_grin
    • joa66 Re: A gdybyście właśnie dzisiaj 07.07.18, 21:16
      Mam parę takich spotkan za sobą. Nic nie robiłam , bo zwykle pomysł powstawał 1-2 tygodnie przed spotkaniem. Zawsze było sympatycznie. (ktos pisał o upijaniu sie - wtf??? )
      • ania-z-lasu Re: A gdybyście właśnie dzisiaj 07.07.18, 21:20
        Co cię tak dziwi? Ludzie upijający się w kraju, gdzie monopolowych więcej niż aptek, piekarni i kościołów razem wziętych?
        • joa66 Re: A gdybyście właśnie dzisiaj 07.07.18, 21:24
          W sumie nie wiem do jakiej szkoły chodziłaś, więc może faktycznie jest tam problem.
          • ania-z-lasu Re: A gdybyście właśnie dzisiaj 08.07.18, 05:54
            Jacy ludzie są przewidywalni. Wiedziałam, no po prostu wiedziałam, że zaraz znajdzie się dziunia, która będzie upatrywać problemu w MOJEJ SZKOLE. Bo tylko w mojej szkole pewnie są ludzie nie posiadający zgodnej z moją kultury picia alko. Jeśli mogłoby ci to coś pomóc w diagnozie "mojego" problemu alkoholowego, to najlepsze liceum w prowincjonalnym mieście, gdzie tych liceów jest kilka. Na liście klasowej mam sędziów, adwokatów, lekarzy, archeologów... prowincjonalna "elyta". Jakaś diagnoza? Bo nie insynuujesz chyba, że tylko niziny społeczne upijają się mocnymi alkoholami?
            • kamyk-555 Re: A gdybyście właśnie dzisiaj 08.07.18, 06:39
              A do kogo to piszesz, bo nie zaznaczyłaś.
              • ania-z-lasu Re: A gdybyście właśnie dzisiaj 08.07.18, 06:44
                A to drzewko nie wystarczy?
                • rosapulchra-0 Re: A gdybyście właśnie dzisiaj 08.07.18, 12:38
                  W telefonach drzewko się rozjeżdża.
            • joa66 Re: A gdybyście właśnie dzisiaj 08.07.18, 08:23
              Ale tacy ludzie stanowią chyba mniejszość? Bywam na spotkaniach typu reunion własnych szkolnych, szkolnych partnera, własnych pracowych. I nigdy i nigdzie nie spotkałam się z takim problemem. Wręcz przeciwnie - ludzie na "starość" piją zdecydowanie mnie niż "za młodu". Bo biorą jakieś tabletki i nie mogą, bo prowadza, bo się odchudzają, bo cera im się psuje od alkoholu, bo w zasadzie alkohol im nie smakuje itd. Średnio na łebka przypada pewnie równowartość 1-2 kieliszków wina. W okresie kiedy nie piłam nawet grama alkoholu - nikt mnie do niego nie namawiał. Teksty "ze mną nie wypijesz " zaliczałam do wymierających wraz z najstarszym pokoleniem.

              Kiedy bywam w restauracjach i jestem świadkiem spotkan na +/- 20 osób (nie wiem czy to spotkania klasowe czy zawodowe integracyjne itd) to też nie widzę picia na umór i ludzie sa zwykle trzeźwi. Dlatego dziwię się takiej klasie i tyle.
              • ania-z-lasu Re: A gdybyście właśnie dzisiaj 09.07.18, 19:43
                Z tego co wiem, to niestety te nasze spotkania klasowe to właśnie szukanie okazji, żeby się napić. Zresztą znają mnie i nie zapraszają big_grin A ci fajniejsi nie mają czasu... Zresztą jak mam ochotę się z kims spotkać, to wolę przejąć inicjatywę.
                Może i ludziska się pozmieniali, mnie tu sto lat nie było, dlatego jakoś nie mam chęci na odkopywanie starych znajomości, bo jakoś wydaje mi się, że nie byłoby o czym rozmawiać.
    • lady-z-gaga Re: A gdybyście właśnie dzisiaj 07.07.18, 21:32
      Nie wygłupiaj się smile to może być bardzo miła impreza, a nie lustracja, kto jak wygląda smile
      Poza tym - inwestowanie wiąże się z ryzykiem. Jak nie zainwestujesz, to nie będziesz miała bóg wie jakich oczekiwań (na przykład takich, że będziesz podziwiana wink . Czyli mniejsza szansa na rozczarowanie, większa - że będziesz sie po prostu dobrze bawić smile
      • mamablue Re: A gdybyście właśnie dzisiaj 07.07.18, 21:34
        No coś jest na rzeczy. Z drugiej strony, jak się naszykuję (kiecka, fryzjer, pazury), to będę mniej spięta.
    • anika772 Re: A gdybyście właśnie dzisiaj 07.07.18, 23:08
      Poleciałabym jak na skrzydłach, bez większych przygotowań, bo w sierpniu na ogół wyglądam bardzo dobrzesmile
    • yenna_m Re: A gdybyście właśnie dzisiaj 07.07.18, 23:18
      Olałabym.
      Jeśli przez tyle lat nie miałam potrzeby kontaktowania się z tymi ludźmi, to i czas tego nie zmieni wink
    • zurekgirl Re: A gdybyście właśnie dzisiaj 08.07.18, 00:19
      Odsysanie tluszczu, przedluzanie wlosow, trening osobowosci z serii "spraw by pokochali cie twoi wrogowie" i moge isc. Wiele osob z mojej klasy wyglada rewelacyjnie, reszta na fb zdjec nie pokazuje, wiec pewnie sypneli sie tak jak ja. W sumie skoro przez 20 lat nie mialam wiekszej potrzeby wiekszosci z nich ogladac, to teraz musialabym ich mocno zaskoczyc, zeby bylo o czym gadac. Albo chociaz oni mnie. A tlustymi tylkami i przerzedzonymi wlosami zaskakiwac sie raczej nie bedziemy.
    • werdipurke Re: A gdybyście właśnie dzisiaj 08.07.18, 00:33
      w ostatnią sobote sierpnia to chyba tylko keratyne bym zrobila bo bede akurat po słonecznej podrozy i po moczeniu w słonej wodzue no i odrost wlosy oraz standard paznokcie, kosmetyczka pewnie jakies extra nasilzenie,uzupelnienie rzes.
      no i dzis zamowilabym sobie na te okazje jakas kiecke.
      pewnie i tak mnie nie poznaja bo jestem bardzo wychudzona przez chorobe w porownaniu do tego jak wyglądalam cale zycie smile
      • thaures Re: A gdybyście właśnie dzisiaj 08.07.18, 00:46
        Ja jestem po takich spotkaniach, nawet sama je organizowałam. Na 15 - lecie wszyscy się odliczyli. Wszyscy się poznali, dwie dziewczyny wyglądały dużo lepiej niż w liceum, pozostałe podobnie, ew trochę grubsze były. Na 25 leciu wszystkie zgodnie doszlysmy do wniosku , że posypali się wizualnie nasi koledzy, a za najlepiej wyglądającą wybralismy naszą wychowawczynię. Chyba nikt się jakoś specjalnie nie przygotowywał, w każdym razie nie było widać. Za to tematów do rozmów nie brakło, czas nie zadziałał na naszą niekorzyść.
        Na takim spotkaniu z podstawówką trochę się wynudziłem. Ale też z klasą z liceum miałam zdecydowanie lepszy kontakt.
        • kamyk-555 Re: A gdybyście właśnie dzisiaj 08.07.18, 02:46
          Brałam udział we wszystkich spotkaniach na jubileuszach liceum i studiów. Było tego wiele i zawsze było fajnie.

          Liceum i studia - zwykle co 10 lat. Na codzień nie utrzymuję kontaktów z tymi ludźmi, ale przyjemnie jest spotkać się co jakiś czas.
          Wiadomo - wszyscy się starzeją dokładnie o te 10 lat, ale nie to jest ważne. Nigdy nie było problemem i tematem rozmów, jak kto się postarzał, wyłysiał czy posiwiał, jak wygląda czy w co się ubrał. To bez znaczenia i nikt tego nie porusza.
          Miłe wspomnienia, opowieści o zdarzeniach, w których nie brałam lub brałam udział, przypominanie wycieczek, wyskoków czy matury - egzaminu.

          Raz była konfuzja na spotkaniu byłych licealistów z klasy. Przyszło ze 12 osób do mieszkania koleżanki. Wszyscy się po chyba wtedy 20 latach rozpoznali, poza jedną osobą. No, nikt nie wiedział, kim jest ta pani. Z żadną koleżanką nie kojarzyła się nam. Musiała wreszcie się przedstawić.

          Zadbana, elegancka, wręcz dystyngowana, ale w pamięci - zero! Okazało się, że to koleżanka, która w klasie była szarą myszką i nawet dość słabo się uczyła, a dzisiaj jest prezesem banku. Jakim cudem - nikt z grzeczności nie dociekał, ale atmosfera była miła i dobrze się bawiliśmy.

          Na spotkaniach uczelnianych jest ciut, ale to ciut słabiej.

          Ludzie opowiadają o losach po studiach - jedni na etacie, inni mają swoją firmę, domy, kontrakty, wypasione auta i szpanują. Ci zapraszają koleżeństwo do drogiej knajpy po spotkaniu na uczelni, fundują taksówki na przejazd i widać różnicę poziomu, bo losy różnie się potoczyły.

          Najmniej szpanowali koledzy, którzy zostali na uczelni i dochrapali się ciężką pracą tytułu profesora - byli jak dawniej - skromni i mili. Nie wywyższali się i byli bardzo kulturalni.

          W sumie takie spotkania są miłe, bo co 10-20-30 lat i fajnie jest się spotkać. Nie ma co za bardzo się sprężać i latać do kosmetyczki, fryzjera czy na botox. Nikt na tuszę czy wygląd nie zwraca uwagi. Wyszykować się jak zwykle na spotkanie, a i tak nie mamy wpływu na to, jak nas ocenią. Nie mówią o tym głośno. Ważne są wspomnienia.

          Warto jest wziąć ze sobą zdjęcia z tamtych czasów, bo jest o czym rozmawiać, poza dzisiejszym życiem.
    • jola-kotka Re: A gdybyście właśnie dzisiaj 08.07.18, 01:04
      odluczylam sie siebie samej wstydzic co chcialam to sobie zrobilam, poszlabym jak na kazda impreze super kiecka, szpilki , fryzjer, wieczorowy makijaz , bizuteria, usmiech i dobra zabawa.
    • cauliflowerpl Re: A gdybyście właśnie dzisiaj 08.07.18, 06:44
      Umylabym zęby wink
      • ania-z-lasu Re: A gdybyście właśnie dzisiaj 08.07.18, 06:45
        Minimalistka big_grin
        • cauliflowerpl Re: A gdybyście właśnie dzisiaj 08.07.18, 09:26
          No dobra, wlosy tez. W ogole prysznic bym wziela smile
          Uwazam, ze wygladam lepiej niz 20 lat temu, oczywiscie biorac pod uwage dostosowanie wygladu do wieku. W sredniej szkole bylam chuda i mialam marne wlosy, teraz wlosy sie poprawily i miesnie urosly smile
          Dodam, ze na moim szkolnym spotkaniu bylabym jedyna kobieta, wiec nie ma stresa z powodu "konkurencji" big_grin
      • mamablue Re: A gdybyście właśnie dzisiaj 08.07.18, 09:23
        Aż tak???
        • cauliflowerpl Re: A gdybyście właśnie dzisiaj 08.07.18, 10:28
          No...
          Ja sie naprawde niewiele zmienilam, poza tym, ze sie of kors postarzalam.
          Nie utylam, nie zmienilam fryzury ani koloru wlosow, zęby mi sie nie wykrzywily, zmarszczki w normie, nosa nie wyprostowalam. Poznaliby, bo i czemu nie?
    • leyre2 Re: A gdybyście właśnie dzisiaj 08.07.18, 09:01
      Nie poszlabym na takie spotkanie pomimo ze nie mam nic do zarzucrnia swojemu wygladowi i zadnych zabiegow nie musialabym stosowac (wtf?) ale nie widze w nich sensu z powodow, ktore wymienila ania z lasu. Grupa zupelnie przypadkowych ludzi z ktorymi spotykalam sie przez kilka lat swojego zycia dosc czesto w szkole lata temu to sa tak naprawde zupelnie obcy ludzie z ktorymi obecnie a i wtedy takze nic mnie nie laczy. Nie wiem zupelnie o czym mialabym z nimi rozmawiac. Bylam blizej z kilkoma osobami ale po latach juz nic z tego nie zostalo, nasze drogi rozeszly sie calkowicie. Nie pamietam nawet imion wiekszosci tych ludzi i nie z powodu demncji , nie mialam potrzeby aby pamietac.
      • joa66 Re: A gdybyście właśnie dzisiaj 08.07.18, 09:13
        Mnie nie przeszkadza, że "obcy", bo z obcymi też mogę ciekawie rozmawiać smile Na co dzień też spotykam się i rozmawiam z obcymi i dzięki temu wiele razy ciekawie sobie porozmawiałam. Rozmowa z "obcym" na pewno niesie jakieś ryzyko, ale też daje nadzieję, na spotkanie dwóch zupełnie różnych osób, których normalnie nie mamy w swojej grupie "towarzyskiej". A ryzyko małe, bo poświęcamy na nie kilka godzin raz na parę lat i zawsze możemy wyjść.
        • mamablue Re: A gdybyście właśnie dzisiaj 08.07.18, 09:22
          Mądrze napisane joa66 smile
          • anika772 Re: A gdybyście właśnie dzisiaj 08.07.18, 09:30
            Nie słuchaj tych głosów od "obcych, przypadkowych ludzi", mamablue; idź na to spotkaniesmile
        • leyre2 Re: A gdybyście właśnie dzisiaj 08.07.18, 11:02
          joa66 napisała:

          Na co dzień też spotykam się i rozmawiam z obcymi i dzięki temu wiele razy ciekawie sobie porozmawiałam.

          Do porozmowiania sobie nie potrzebuje spotkan klasowych po ilus tam latach, ale ty oczywiscie mozesz lubic i potrzebowac.
          Ja, nie mam ochoty ani potrzeby spotykania sie z ludzmi z ktorymi nic mnie nie laczy ani nie specjalnie laczylo.
        • ania-z-lasu Re: A gdybyście właśnie dzisiaj 09.07.18, 19:47
          No to już bym wolała porozmawiac z obcymi, którzy jakoś profilowo byliby do mnie zbliżeni, albo zupełnie "nowi" obcy. Po "starych obcych" nie spodziewam sie rewelacji. Pod wieloma względami odchodzę od "normy", więc znaleźć kogoś, z kim można szczerze pogadać nie jest mi łatwo, a na gadanie o pogodzie i sytuacji w kraju po prostu brak mi ochoty.
          • joa66 Re: A gdybyście właśnie dzisiaj 09.07.18, 22:37
            Nigdy nie wiadomo. Ja na przykład nie tylko sobie super pogadałam z koleżanką, z którą w czasie liceum chyba nigdy nie rozmawiałam (nie było konfliktu, ale i okazji nie było) , ale i spotykamy się czasami (raz na dwa lata mniej więcej) i czasami doradzamy sobie "zawodowo". W liceum wydawała mi się koszmarnie głupia, a "wyrosła" na super kobietę. No i po latach okazuje się, że większośc z nas odchodzi od normy big_grin, a więc w normy już specjanie nie wierzę - jest jak mityczny Kowalski - wszyscy o nim mówią a nikt na oczy nie widział. Poza tym generalnie lubię ludzi i lubię ich słuchać (trzeba naprawdę się postarać, żebym miała dość - niektórym się udaje big_grin)
    • kornelia_sowa Re: A gdybyście właśnie dzisiaj 08.07.18, 09:02
      O, u mnie sprawa jest prosta. W ogóle bym nie poszła.
      W podstawówce miałam świetną klasę- z 9 osobami poszłam potem do LO- moja klasa i sąsiednia. I z tymi osobami jestem wciaż w kontakcie- spotykamy się, wyjeżdzamy czasem razem.Generalnie klasa była mało zgrana i trzymałyśmy się grupkami.

      Co u reszty mało mnie interesuje szczerze mówiąc.

      Potem na studiach znów miałam ekstra zgraną ekipę i przyjaźnimy się do dziś.
    • agrypina6 Re: A gdybyście właśnie dzisiaj 08.07.18, 09:12
      Gdybym się zdecydowała pójść, to makijaż, odpowiedni strój i idę. Ostatnio poznała mnie koleżanka, której nie widziałam od 20 lat. Ja jej bym nie poznała, zmieniła się bardzo. Co nie znaczy, że wyglądała źle.
      • mamablue Re: A gdybyście właśnie dzisiaj 08.07.18, 12:29
        W zeszłym roku zawiozłam moją mamę na cmentarz do jej rodzinnego miasta. Zaczepiła nas staruszka z serdecznym okrzykiem: "Zosia? Nic się nie zmieniłaś!". Mama długo wpatrywała się w tą staruszkę z niepewnym uśmiechem smile Okazało się, że to koleżanka z podstawówki, nie widziały się ponad 50 lat big_grin
    • afro.ninja Re: A gdybyście właśnie dzisiaj 09.07.18, 16:16
      Nawet bym makijażu nie zrobiła.
    • szalona-matematyczka Re: A gdybyście właśnie dzisiaj 09.07.18, 16:22
      Akurat ja nie mam sie czego wstydzic, bo wiem, ze w porownaniu do moich kolezanek wygladam.dobrze, osiagnelam sukces, mam piekne dzieci. Ide wiec z marszu.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka