Dodaj do ulubionych

najemca burdas

12.07.18, 09:40
Mam problem. Mam mieszkanie, które wynajmuję od niedawna. I teraz w związku z awarią, do której najprawdopodobniej przyczynił się najemca, byłam w tym mieszkaniu. I okazało się, że facet, który wynajmuje to mieszkanie w ogóle nie sprząta. O ile dla podłóg to w sumie bez znaczenia, tak kabina prysznicowa jest całkowicie nieprzejrzysta. I boję się, że po okresie najmu będzie się nadawała tylko do wymiany. To samo z dywanami. A - odkurzacz jest na wyposażeniu mieszkania. I teraz - co robić? Powiedzieć dorosłemu mężczyźnie "Panie X, niech Pan sprząta"???
Obserwuj wątek
    • fraudes Re: najemca burdas 12.07.18, 09:41
      Co - i jak - byście zrobiły?
    • araceli Re: najemca burdas 12.07.18, 09:49
      Dokumentacja fotograficzna przy odbiorze i obciążenie pana kosztami profesjonalnego czyszczenia z kaucji.
    • kaka-llina Re: najemca burdas 12.07.18, 10:01
      A co masz w umowie? Brałaś depozyt? Masz zdjęcia wszystkiego przed wynajmem?
      • fraudes Re: najemca burdas 12.07.18, 10:12
        w umowie mam, że powinien użwyać sprzętów zgdnie z instukcją i zostawić mieskzanie w stanie niepogorszonym, oprócz naturalnego zużycia. Kaucję mam, ale na kabinę i nowy dywan, zlew do kuchni ( w stanie jak kabina), to może być za mało. Stąd moje pytanie. Pan wykształcony ą ę i sam megazdabany (to mnie zmyliło), żeby nie było, a tu taki zonk.
        • kaka-llina Re: najemca burdas 12.07.18, 10:37
          Jeżeli pa taki ą ę a tyle, że mu syf nie przeszkadza, sam planuje zamówić profesjonalne czyszczenie? Dorosły facet, normalnie z nim na ten temat porozmawiaj, profesjonaliści domyją każdą kabine czy zlew. Ja mam w umowie, ze przy zdawaniu dom ma być profesjonalnie wyczyszczony
          • fraudes Re: najemca burdas 12.07.18, 10:42
            Mądre!
          • dziennik-niecodziennik Re: najemca burdas 12.07.18, 10:42
            a to sie wydaje byc dobrym pomysłem. pan osobiscie sprzątac nie umie, ale moze chętnie opłaci fachowców.
            jak kaucji nie starczy to go pozwiesz o zwrot kosztów.
    • heca7 Re: najemca burdas 12.07.18, 10:02
      Przyzwyczaj się uncertain My właśnie odświeżamy mieszkanie dwupokojowe. Musieliśmy wymienić nowy materac bo facet wylał coś na łóżko, zrobił wielka plamę. Na materacu był nowiutki ochraniacz to go zdjął i bez uprania zwinął i upchnął w szafie na górnej półce (pralka jest, suszarka jest). Po czym przez jakieś 4 miesiące spał na...gołym materacu bez prześcieradła nawet! Nie rozumiem jak ktoś kogo stać na 2,5 tys za wynajem nie kupił sobie prześcieradła?! Dodatkowo wylał coś żrącego na czarne granitowe płytki i jedną z nich odbarwił. A to nie wszystko. 32 calowy tv poszedł do kosza (a miał ze dwa lata) bo kawaler bawił się pistoletem na kulki i rozbił ekran. Oczywiście kaucji nie zwróciliśmy.
      Mieliśmy też lokatorkę, która nigdy nie opróżniła pojemnika w odkurzaczu. Jak się zapełnił przestała odkurzać.
      • dyzurny_troll_forum_2 Re: najemca burdas 12.07.18, 10:12
        heca7 napisała:

        > Mieliśmy też lokatorkę, która nigdy nie opróżniła pojemnika w odkurzaczu. Jak s
        > ię zapełnił przestała odkurzać.

        Może nie umiała. Odkurzacz się popsuł to co będzie popsutym działała!
        Powinnaś jej kupić nowy!
      • 1matka-polka Re: najemca burdas 12.07.18, 11:31
        "Przyzwyczaj się"
        Dokładnie. Ja bym się nawet cieszyła, bo więcej się może zniszczyć od czyszczenia niż od brudu. Wyżarta domestosem armatura, wyżarte na wylot fugi, odbarwione meble, więc kamień pod prysznicem i w kibelku to nic wielkiego. I jakie znaczenie ma warstwa kurzu na dywanie? I kupuj następnym razem kabiny matowe, nieprzejrzyste, zawsze jeden problem mniej wink
        • 1matka-polka Re: najemca burdas 12.07.18, 11:38
          A jeśli chodzi o dywan, czy wykładzinę w mieszkaniu na wynajem, to nie jest to dobry pomysł. Gdyż ludzie czasem coś wylewają na podłogę i tak zostawiają a pod dywanem/wykładziną puchną deski i rośnie grzyb.
      • vinca Re: najemca burdas 12.07.18, 17:06
        Bez przesady... trzeba naprawde miec pecha by na kogos takiego trafic. Zresztą, gdybym zauwazyla, że ktos do takiego stanu doprowadza mieszkanie to dlugo by juz tam nie pomieszkał. Od 9 lat wynajmujemy mieszkanie i przez ten czas trafiła się nam jedna fleja - singielka po 40. Nigdy więcej takich babeczeksmile Poza tym wszyscy o mieszkanie dbali i nikomu nic do zarzucenia nigdy nie mielismy.
        • fraudes Re: najemca burdas 12.07.18, 17:19
          Heh, tylko ja mam najem okazjonalny - 6 mcy. A on w sumie nie dewastuje, tylko nie sprząta uncertain
    • konsta-is-me Re: najemca burdas 12.07.18, 10:03
      Tak, dorosłemu powiedziec.
      Nie ma prawa niszczyc mieszkania a takie cos pod to podpada.
      Masz kaucje?
      No to jej uzyjesz na sprzatanie i wymiane kabiny.
      • fraudes Re: najemca burdas 12.07.18, 10:14
        może być za mało... sad
        • konsta-is-me Re: najemca burdas 12.07.18, 10:38
          Najemca ma obowiazek utrzymywac mieszkanie w dobrym stanie.
          Takim, zeby sie niszczylo.
          Nie musi sprzatac codziennie, ale tez jesli NIGDY tego nie robi, to w koncu zdewastuje.
          Albo zalegnie sue robactwo.
      • thea19 Re: najemca burdas 12.07.18, 10:50
        wiesz ile kabina kosztuje? i nie taka z castoramy?
        • dyzurny_troll_forum_2 Re: najemca burdas 12.07.18, 11:03
          thea19 napisała:

          > wiesz ile kabina kosztuje? i nie taka z castoramy?

          nikt kabiny nie wymienia, bo się trochę kamienia odłożyło. nie desperuj!
        • kota_marcowa Re: najemca burdas 12.07.18, 11:07
          W życiu do mieszkania na wynajem nie kupiłabym lepszej kabiny niż taka z castoramy. Czy ogólnie jakichś drogich markowych sprzętów.
          • thea19 Re: najemca burdas 12.07.18, 11:29
            ale nie zawsze mieszkania na wynajem sa wyposazone w najtansze sprzety. wynajmuje sie przeciez mieszkania, ktore wykanczalo sie dla siebie.
            • 1matka-polka Re: najemca burdas 12.07.18, 11:33
              "wynajmuje sie przeciez mieszkania, ktore wykanczalo sie dla siebie."
              I to jest największy błąd niedzielnych wynajmujących.
              • dyzurny_troll_forum_2 Re: najemca burdas 12.07.18, 11:35
                1matka-polka napisała:

                > "wynajmuje sie przeciez mieszkania, ktore wykanczalo sie dla siebie."
                > I to jest największy błąd niedzielnych wynajmujących.

                I tu Szanowna Pani ma absolutną rację!
              • thea19 Re: najemca burdas 12.07.18, 11:43
                czyli mieszkanie, w ktorym sie mieszkalo ale sie juz wyprowadzilo nalezy sprzedac a nie wynajmowac?
                • jola-kotka Re: najemca burdas 12.07.18, 11:49
                  Mozna wynajmowac ale trzeba zdawac sobie sprawe ze to mieszkanie moze ulec zniszczeniu. Tak samo z tego ze nie musi byc w nim posprzatane wedlug wymogu wlasciciela w trakcie najmu.
                • 1matka-polka Re: najemca burdas 12.07.18, 11:59
                  Należy się od niego dopępowić i potraktować jako inwestycję a nie muzeum. Rachunek zysków i strat. Jeśli kabina jest warta 10 000 zł, to może lepiej nie wynajmować tego mieszkania na 5 miesięcy, bo czynsz nie pokryje zniszczenia samej kabiny.
                • dyzurny_troll_forum_2 Re: najemca burdas 12.07.18, 12:11
                  thea19 napisała:

                  > czyli mieszkanie, w ktorym sie mieszkalo ale sie juz wyprowadzilo nalezy sprzed
                  > ac a nie wynajmowac?

                  Można wynajmować, ale jeżeli zakłada się tam ewentualny powrót to trzeba się przygotować na ponowne zrobienie mieszkania pod siebie od zupełnego początku.
                  • araceli Re: najemca burdas 12.07.18, 12:18
                    dyzurny_troll_forum_2 napisał(a):
                    > Można wynajmować, ale jeżeli zakłada się tam ewentualny powrót to trzeba się pr
                    > zygotować na ponowne zrobienie mieszkania pod siebie od zupełnego początku.

                    Dokładnie tak. Wynajmuję swoje 'panieńskie' mieszkanie, najpierw się przejmowałam, później pogodziłam się z remontem generalnym, teraz, kiedy już nie zamierzam tam wracać zniszczenia traktuję tylko w kategorii niedogodności organizacyjnej (jak było tu pisane - konieczność załatwiania na cito remontów do przyjemnych nie należy). Drugie mieszanie było od początku z myślą na wynajem i tu sentymentów jakichkolwiek brak.
            • kota_marcowa Re: najemca burdas 12.07.18, 11:34
              I owszem, za zniszczone rzeczy, które już są pan powinien zapłacić (choć mam przeczucie, że jednak bez sądu się nie obejdzie), natomiast żeby uniknąć takich problemów w przyszłości lepiej jednak nie inwestować w drogie wyposażenie.
              • memphis90 Re: najemca burdas 12.07.18, 11:42
                Kamień na drzwiach kabiny to nie zniszczenie. Popsika się octem i kamień zejdzie.
                • kota_marcowa Re: najemca burdas 12.07.18, 11:55
                  No sam kamień nie, ale załóżmy, że kabina do wymiany. Pani miała kabinę wypas, widziałam i takie po 10 000zł, z kaucji nie starczy, a żaden normalny najemca z własnej woli takiej kasy nie zapłaci. Głupotą jest montowanie takich sprzętów w mieszkaniu pod wynajem. Do tego dochodzi właśnie stosunek emocjonalny,bo pani by 3 razy dziennie przecierała kabinę lnianą ściereczką i wytrząsała się nad każdą ryską, a wiadomo, że żaden najemca nie będzie się tak pieścił, tylko normalnie użytkował. Z takim podejściem, to pani będzie rozpaczać nad normalnym zużyciem.
                  • fraudes Re: najemca burdas 12.07.18, 12:11
                    Na szczęście nie jest wypas, bo mieszkanie mialo byc na wynajem, ale trochę lepsza, bo lokalizacja mieszkania to kliencie nieco upper smile Okazuje się, że upper nie zawsze oznacza czystośc uncertain
                    • jola-kotka Re: najemca burdas 12.07.18, 12:19
                      Yyyy a co ma jedno do drugiego?
                      • dyzurny_troll_forum_2 Re: najemca burdas 12.07.18, 12:27
                        jola-kotka napisała:

                        > Yyyy a co ma jedno do drugiego?

                        Inaczej wyposażasz mieszkanie pod studenta, a inaczej pod młodego dynamicznego 15k manażera z korpo , czyż nie?
                        • jola-kotka Re: najemca burdas 12.07.18, 12:37
                          To sa tylko zalozenia wlasciciela smile. Bo w praktyce okazuje sie czesto ze ten pan z korpo jest gorszym lokatorem niz student. Taka mylna ocena czlowieka. 15 k nie gwarantuje czystosci, dbalosci itd. Mieszkanie wyposazam w takim standardzie ktory pozwoli mi uzyskac czynsz jaki chce dostac i liczy sie dla mnie osoba ktora ta kase mi zaplaci a czy to student z kasa od rodzicow czy pan z korpo jest mi obojetne.
                    • kota_marcowa Re: najemca burdas 12.07.18, 12:22
                      I myślisz, ze klient będzie roztrząsał, czy kabina jest z Koła czy z Obi? wink Masz nauczkę na przyszłość.
    • dziennik-niecodziennik Re: najemca burdas 12.07.18, 10:11
      Tak, powiedz to panu. Jako wlasciciel mieszkania masz prawo zadac odpowiedniego traktowania jego wyposazenia. Powiedz ze ma sprzatac albo potracisz mu z kaucji.
      • blimsien Re: najemca burdas 12.07.18, 10:50
        Jeśli to fleja w trybie dlugoterminowym, to aneks do umowy plus podwyżka czynszu o koszt firmy porzadkowej/osoby sprzątającej.
    • landora Re: najemca burdas 12.07.18, 10:13
      Nasz kolega (!!) wynajmował od nas mieszkanie przez dwa ostatnie lata.
      Dość powiedzieć, że jak przyjechaliśmy po klucze, to wolałam skorzystać z wc w kebabowni, bo to w mieszkaniu nie nadawało się do użytku. Jedyną czystą rzeczą była szczotka do wc...
      Nigdy więcej. Mieszkanie sprzedajemy.
      • evee1 Re: najemca burdas 12.07.18, 10:23
        Naszym najemcom udało się przez 5 lat zrobić dziurę w blacie laminowanym w kuchni. I to tylko za pomocą gorących garnków i wody z pobliskiego zlewu.
        • babcia.stefa Re: najemca burdas 12.07.18, 12:02
          Jedni lokatorzy moich rodziców unicestwili blat paląc na nim świeczki bez żadnej podstawki.
          • 1matka-polka Re: najemca burdas 12.07.18, 12:09
            Przebijam, ukradli mi kaloryfer big_grin
            • araceli Re: najemca burdas 12.07.18, 12:11
              1matka-polka napisała:
              > Przebijam, ukradli mi kaloryfer big_grin

              Ja może mniej spektakularnie ale ciekawiej: szuflady z zamrażalnika (tak - nie pomyślałam, żeby otworzyć zamrażalnik przy odbiorze mieszkania) big_grin
              • fraudes Re: najemca burdas 12.07.18, 12:13
                OMG - i szuflady i kaloryfer. Mój Pan urwał jedynie (jak do tej pory - 2 mce) karnisz. Twierdzi, ze sam wypadl uncertain
                • jola-kotka Re: najemca burdas 12.07.18, 12:17
                  No to faktycznie dramat najgorsze co cie moglo spotkac hehe zastanawiam sie tylko po co cie o tym informowal zamiast go powiesic
                  • 1matka-polka Re: najemca burdas 12.07.18, 12:24
                    Lokatorzy potrafią informować o tym, że nie ma prądu albo wody i żebym coś z tym zrobiła smile
                    • fraudes Re: najemca burdas 12.07.18, 12:33
                      Zgadza się! Mój poinformował, że nie ma od dwóch dni wody w kuchni (zimnej, ciepła jest). Jak przyjechałam, to okazało się, za zakręcił kran przy baterii, bo mu się ze zmywarką pomyliło....
                      • 1matka-polka Re: najemca burdas 12.07.18, 12:36
                        Za serwis, opłata 50 zł za każdą napoczętą godzinę, plus przejazd - 80 gr za kilometr wink
                      • kk345 Re: najemca burdas 12.07.18, 22:09
                        Lokator dzwonił kiedyś w nocy, żeby przyjechać, bo prądu nie ma a on nie sięga do szafki z bezpiecznikami... Mąż go poinformował, ile kosztuje wizyta serwisowa i okazało się, ze pan sobie jednak krzesełko podstawi.
                      • koronka2012 Re: najemca burdas 13.07.18, 22:32
                        fraudes napisała:

                        > Zgadza się! Mój poinformował, że nie ma od dwóch dni wody w kuchni (zimnej, cie
                        > pła jest).

                        Przebijam - moi nie wymienili żarówki w łazience i oczekiwali, że ją wymienię (bo pan się boi odkręcić klosz).
                        • heca7 Re: najemca burdas 13.07.18, 23:12
                          W innym naszym mieszkaniu lokatorzy mieszkali prawie po ciemku. W pokoju z aneksem kuchennym działała chyba tylko jedna żarówka a ciemnej łazience żadna! Myli się i szykowali przy świeczce postawionej bezpośrednio na umywalce. Czyszczenie kupy wosku trochę trwało. Dodatkowo wyłamali 9 szczebli w sofie bedinge. Kiedy pojechaliśmy je dokupić w Ikei pracownik zmierzył mnie wzrokiem suspicious
                    • profes79 Re: najemca burdas 13.07.18, 14:02
                      Ale czasami (o ile nie jest to kwestia wywalonego bezpiecznika w mieszkaniu) interweniować musi właściciel mieszkania a nie najemca. Jak podczas remontu klatki schodowej i wymiany skrzynki z licznikami przestał działać domofon (o czym sie dowiedziałem na szczęście już po dwóch dniach jak dostawca pizzy zadzwonił na komórkę) to właściciel mieszkania ścigał administrację a nie ja.
                • dyzurny_troll_forum_2 Re: najemca burdas 12.07.18, 12:25
                  fraudes napisała:

                  > OMG - i szuflady i kaloryfer. Mój Pan urwał jedynie (jak do tej pory - 2 mce) k
                  > arnisz. Twierdzi, ze sam wypadl uncertain

                  Lustro przyklejony do ściany na taśmę dwustronną. Oderwane razem z tynkiem.

                  Dziura w ścianie głębokości 2-3 cm wykuta takim fotelem niby bujanym - bez tylnych nóg.

                  Łańcuch do drzwi rozerwany na jednym z ogniw. I nie współczesna tandeta tylko przedwojenny oldschool - tego mi najbardziej było szkoda, bo to taka trochę pamiątka była. A nie przypuszczałem, że żart o diable co dał Polakowi dwie kulki metalowe, a Polak jedną zepsuł, a drugą zgubił może mieć pokrycie w realu.

                  Lodówka nówka sztuka, po 1 roku połamane szuflady, podziurawione uszczelki oraz wgniecenie na drzwiach - takie od solidnego kopa.

                  Więcej nie pamiętam, albo pamiętać nie chcę wink
                  • memphis90 Re: najemca burdas 12.07.18, 19:36
                    "Lustro przyklejony do ściany na taśmę dwustronną. Oderwane razem z tynkiem."
                    KTO przykleja lustro taśmą klejącą do ściany? Przecież to oczywiste, że odpadnie uncertain Ostatnio kolega dał mi taaaaaaką taśmę, ze miała odejść z tynkiem lub wcale. Trzy lekkie obrazki odpadły niemal równocześnie po 2h...
                    • 1matka-polka Re: najemca burdas 12.07.18, 19:43
                      Na taśmę klejącą mam rolety i karnisze klejone do okien, lustra i obrazy. Lustro z IKei. Jedno powiesiłam krzywo i nie mogłam oderwać. Wszystko wisi. Nic nie spada.
                      https://static.e-ogrodek.pl/gallery/7735/0_b2c14fdcf10e36efa31e469ea584334ca7055b29.jpg
                      • blimsien Re: najemca burdas 12.07.18, 19:47
                        1matka-polka napisała:

                        > Na taśmę klejącą mam rolety i karnisze klejone do okien, lustra i obrazy. Lustr
                        > o z IKei. Jedno powiesiłam krzywo i nie mogłam oderwać. Wszystko wisi. Nic nie
                        > spada.
                        do najemcy ma sie raczej ograniczone zaufanie, tak sobie mozesz we wlasnym domu jak jestes ostrozna
                        • 1matka-polka Re: najemca burdas 12.07.18, 19:50
                          No ale właśnie mam na wynajem. Roletki owszem połamały się (same) ale ich uchwyty nadal przyklejone do ramy. Lustra tez sobie od 2 lat wiszą.
                          • blimsien Re: najemca burdas 12.07.18, 22:26
                            i na pewno wynajmujesz chlopu syfiarzowi, z gracją słonia w skladzie porcelany?
                    • dyzurny_troll_forum_2 Re: najemca burdas 13.07.18, 09:33
                      memphis90 napisała:

                      > "Lustro przyklejony do ściany na taśmę dwustronną. Oderwane razem z tynkiem."
                      > KTO przykleja lustro taśmą klejącą do ściany?

                      Mieszkańcy sobie nakleili, bo mieli mało luster. A jak się wyprowadzali to chcieli zabrać. Ja oczywiście bym walną na 4 kołki 8 mm wink
                  • kandyzowana3x Re: najemca burdas 12.07.18, 22:23
                    Bardziej prawdopodobne, ze lustro sie samo odkleilo. Dobrze, ze nikogo nie skrzywdzilo.
                    • rosynanta Re: najemca burdas 13.07.18, 14:15
                      kandyzowana3x napisała:

                      > Bardziej prawdopodobne, ze lustro sie samo odkleilo. Dobrze, ze nikogo nie skrz
                      > ywdzilo.

                      Lustra się przykleja na specjalną taśmę montażową, która się sama z siebie nie odkleja i utrzymuje spore ciężary wink
                      • 1matka-polka Re: najemca burdas 13.07.18, 14:27
                        "na specjalną taśmę montażową"
                        Nie wymadrzaj sie. Waskie specjalistki wiedza lepiej.
                      • 1matka-polka Re: najemca burdas 13.07.18, 14:29
                        To tak, jakby napisaly, ze kafelki trzeba przykrecac do sciany. Bo im odpadly w laziencewink
                      • kandyzowana3x Re: najemca burdas 13.07.18, 23:24
                        Tutaj to raczej problem byl z tynkiem, lustro odpadlo razem z tasma I tynkiem. Trudno na prawde o to winic lokatora.
                        • 1matka-polka Re: najemca burdas 14.07.18, 09:20
                          Nie odpadlo tylko oderwali, bo zabrali ze sobą. I tak to wlasnie wyglada z tasma montazową, ze zrywa tynk ze scian i pazdzierz z mebli.
                          • kandyzowana3x Re: najemca burdas 14.07.18, 09:24
                            A to przepraszam, zrozumialam, ze po prostu lustro odpadlo razem z tynkiem.
                            • fraudes Re: najemca burdas 14.07.18, 10:23
                              No, ale to już kradzież jest. Zrobiłaś coś z t6m?
                              • rysiowa85 Re: najemca burdas 14.07.18, 11:00
                                powiedz mi co mozna zrobić z kradzieżą na taką kwotę? na policje nikt tego nie zgłosi. Mozna co najwyzej z kaucji pobrać. Ale zwykle jak ktoś robi takie rzeczy to też niszczy tyle że kaucja tego wszystkiego nie pokryje

                                Mi pokradli poduszki z 2 kanap (takie duże do opierania się), koszt kolejnych to z 500 złotych.. a w mieszkaniu było dużo wiecej zniszczeń. Trzeba było wymieniac sprzety na wymiar na przykłąd
                                Miałam szczescie że się wyprowadzili, bo przecież według polskiego prawa to mogłabym na to jeszcze długo czekać ...
                • frey.a86 Re: najemca burdas 12.07.18, 12:28
                  Ja też wynajęłam kiedyś mieszkanie znajomym (też na 2 lata) i przy odbiorze się załamałam, że oni w ogóle mogli żyć w takich warunkach. Na szczęście to mieszkanie i tak było przeznaczone do remontu, meble i agd były stare i to miały być ich ostatnie dwa lata użytkowania, ale w stanie ok i czyste.
                  Moi lokatorzy (para): chyba nigdy przez dwa lata mieszkania nie wymyli lodówki ani piekarnika. Piekarnik był tak zasyfiony, że nie dało się go w środku doczyścić najsilniejszym dostępnym na rynku preparatem. Za ten piekarnik kazałam im oddać, bo był akurat względnie nowy i planowałam go później sprzedać. Oni byli autentycznie zdziwieni, że to się w środku czyści. big_grin Okna nigdy chyba nie myte, nic przez nie nie było widać. Podłoga zniszczona, bo chodzili w buciorach. Tapczan na którym spali do wywalenia, bo aż śmierdział. To byli moi dalsi znajomi, ale nigdy przenigdy patrząc na nich nie pomyślałabym, że są w stanie sypiać na cuchnącym meblu. Na zewnątrz to czyści ludzie, ona zawsze zrobiona.

                  Uprzedzając pytania dlaczego wynajęłam komuś mieszkanie ze starymi meblami i z tapczanem. tongue_out Wyjeżdżałam za granicę na 2 lata, a po powrocie miał być zrobiony gruntowny remont. Mieszkanie wynajęłam tej parze grubo po kosztach, na zasadzie bardziej żeby pilnowali i dbali o porządek (taaaa...). U nich akurat było krucho z kasą, ja miałam puste mieszkanie i jakoś tak wyszło. Dodam, że oni nie wiedzieli, że planowałam remont, więc to nie tak, że zostawili syf wiedząc, że i tak wszystko wywalę. Teraz już jestem mądrzejsza - nigdy więcej wynajmowania znajomym.
                  • dyzurny_troll_forum_2 Re: najemca burdas 12.07.18, 12:34
                    frey.a86 napisała:

                    > Teraz już jestem mądrzejsza - nigdy więcej wynajmowania znajomym.

                    Ja bym powiedział tak, można znajomym czy nawet rodzinie, ale za normalny pieniądz, żadnych ulg że niby będzie lepiej!
                  • araceli Re: najemca burdas 12.07.18, 12:37
                    frey.a86 napisała:
                    > Teraz już jestem mądrzejsza - nigdy więcej wynajmowania znajomym.

                    I to też powinno być wpisane do dekalogu wynajmującego wink
              • pani_libusza Re: najemca burdas 12.07.18, 13:06
                araceli napisała:

                > 1matka-polka napisała:
                > > Przebijam, ukradli mi kaloryfer big_grin
                >
                > Ja może mniej spektakularnie ale ciekawiej: szuflady z zamrażalnika (tak - nie
                > pomyślałam, żeby otworzyć zamrażalnik przy odbiorze mieszkania) big_grin
                >
                U mnie ukradli z lodówki, pewne z zamrażalnika tez by zabrali ale był tak zapuszczony tyle w nim było lodu ze nie dało się ich wyjąc.
              • asia-loi Re: najemca burdas 12.07.18, 20:15
                araceli napisała:

                > 1matka-polka napisała:
                > > Przebijam, ukradli mi kaloryfer big_grin
                >
                > Ja może mniej spektakularnie ale ciekawiej: szuflady z zamrażalnika (tak - nie
                > pomyślałam, żeby otworzyć zamrażalnik przy odbiorze mieszkania) big_grin

                >
                big_grin big_grin big_grin Mojej znajomej fachowcy od remontu ukradli kaloryfer i nie tylko. I jeszcze miała jakiś mega rachunek za telefon stacjonarny, nabity przez fachowców od remontu.
                • fraudes Re: najemca burdas 12.07.18, 20:59
                  Dlatego w mieszkaniach na wynajem nie powinno być telefonu stacjonarnego.
              • hankam Re: najemca burdas 14.07.18, 16:21
                Kaloryfer chyba lepszy od numeru moich najemców, którzy uciekli z moją kuchenką - wymienili ją na najtańszą Amicę. Budowali sobie mieszkanie, jak się wprowadzili, to powiedzieli, że mojej nie bedą używać, bo się zniszczy, pan sam wymienił na swoją, a moja stała w przedpokoju.
                Drugi najemca wyprowadził się z porządnym materacem, zamieniając na jakiś z pianki, całość przykrył narzuta, klucze zostawił sąsiadce. Sąsiadce powiedział, że ja przyjdę po klucze, mnie nic, nie powiedział, parę dni minęło, zanim się zorientowałam. Też kupił sobie swoje locum. Oprócz materaca zabral nowiusieńki garnek i patelnię, które wcześniej wysępił.
                • fraudes Re: najemca burdas 16.07.18, 13:53
                  Trzeba było zabrać z tego przedpokoju kuchenkę, jak "niepotrzebna".
            • heca7 Re: najemca burdas 12.07.18, 12:50
              Wygrywasz big_grin
              Mój (poprzedni nota bene z tego samego mieszkania) ukradł nam telewizor i nie zapłacił za dwa miesiące. Wytrzymał rok. Tak mu nabruździliśmy w urzędach, papierach, sądach i komornikach wink , że po roku w zębach przyniósł telewizor i wszystkie zaległe pieniądze z odsetkami i kosztami sądowymi tongue_out

              Za to inny lokator chciał się z nami na odchodne rozliczyć wymieniając nam w mieszkaniu (innym) zwykłą wannę na taką z hydromasażem wink Nie zgodziliśmy się, zapłacił normalnie ale zostawił nam rybkę-bojownika w akwarium wink
              • 1matka-polka Re: najemca burdas 12.07.18, 13:00
                O krwi miesiączkowej znalezionej w fiolce za lodówką już pisałam. Wylałam to sobie na spodnie a z innych się śmieję sad
                • heca7 Re: najemca burdas 12.07.18, 13:03
                  O fuj sad To nie tylko ohydne ale i niebezpieczne.
                  • frey.a86 Re: najemca burdas 12.07.18, 13:11
                    Skąd wiadomo było, że to miesiączkowa?
                    • 1matka-polka Re: najemca burdas 12.07.18, 13:30
                      Tego się domyślam, ale pachniało krwią.
              • araceli Re: najemca burdas 12.07.18, 13:17
                heca7 napisała:
                > Nie zgodziliśmy się, za
                > płacił normalnie ale zostawił nam rybkę-bojownika w akwarium wink


                Koleżanka w mieszkaniu została psa. Pani miała się wyprowadzić, koleżanka z mężem 2 dni chodzili, pukali, dzwonili, w końcu weszli a tam pies. Pani zabrała wszystkie swoje rzeczy, słych po niej zaginął pies został.
                • znowu.to.samo Re: najemca burdas 12.07.18, 15:43
                  Uuu z tą krwią to grubo. Zastanawiam sie tylko po co ktoś chowa takie rzeczy za lodówką?
                • stara-a-naiwna Re: najemca burdas 14.07.18, 21:00
                  szczyt ku....rest.wa

                  >Koleżanka w mieszkaniu została psa. Pani miała się wyprowadzić, koleżanka z mężem 2 dni chodzili, pukali, dzwonili, >w końcu weszli a tam pies. Pani zabrała wszystkie swoje rzeczy, słych po niej zaginął pies został.
              • mokka39 Re: najemca burdas 12.07.18, 17:29
                i co z tą rybką zrobiliście ?
                • heca7 Re: najemca burdas 12.07.18, 19:25
                  Rybka była w szklanym okrągłym akwarium. Nie mieliśmy niczego do czego dałoby się ją przelać. Wersję wylania żywej , zdrowej rybki do klozetu odrzuciliśmy od razu. Odlałam więc maksymalnie dużo wody z kuli i lekko przechyloną wiozłam na kolanach na drugą stronę Warszawy wink Żyła jeszcze pół roku u nas.
      • krisdevalnor Re: najemca burdas 12.07.18, 11:08
        landora napisała:

        > Nasz kolega (!!) wynajmował od nas mieszkanie przez dwa ostatnie lata.
        > Dość powiedzieć, że jak przyjechaliśmy po klucze, to Jedyną czystą rzeczą
        > była szczotka do wc...

        Pewnie czyta ematke wiec umyl w zmywarce😆
        • mebloscianka_dziadka_franka Re: najemca burdas 12.07.18, 11:50
          big_grin
        • landora Re: najemca burdas 12.07.18, 12:05
          Ta.. tongue_out
          Raczej wyglądała na nieużywaną. I stan wc też na to wskazywał.
    • bistian Re: najemca burdas 12.07.18, 10:45
      W Niemczech jest osoba sprzątająca regularnie mieszkanie, jeśli najemcy sobie nie radzą. Jeśli nie chcą, to do widzenia. Wpisać w umowę regularne sprzątanie przez osobę z zewnątrz, jeśli jest czysto, odpuścić.
      • alpepe Re: najemca burdas 12.07.18, 10:53
        gdzie w Niemczech?
      • demodee Re: najemca burdas 12.07.18, 10:54
        A nie można w umowie wpisać, że w każdy poniedziałek będzie przychodziła sprzątać zaufana pan Matylda i o jej wynagrodzenie podnieść kwotę za wynajem?

        Myślę, że niektórzy najemcy nie sprzątają, bo nie potrafią/nie mają czasu, a jakby im ktoś posprzątał, to chętnie parę złotych więcej zapłacą.
        • jola-kotka Re: najemca burdas 12.07.18, 11:42
          Nie mozna bez zgody pana. Sama nie masz prawa wejsc do wynajmowanego mieszkania bez zgody najemcy a co dopiero wprowadzac tam osoby trzecie.
    • dyzurny_troll_forum_2 Re: najemca burdas 12.07.18, 11:08
      fraudes napisała:

      > Mam problem. Mam mieszkanie, które wynajmuję od niedawna.

      I to jest główny problem, że od niedawna. Pierwszą, zasadniczą rzeczą związaną z wynajmowanym mieszkaniem jest pozbycie się emocjonalnego stosunku do niego, takie proces odpępowienia mieszkania musisz przejść. Potem będzie już z górki.

      Nikt, żaden wynajmujący, nie będzie o mieszkanie dbał tak jak byś sobie tego życzyła. Mieszkania wynajmowane niszczą się bardziej. Trzeba sobie wkalkulować remont co 5 lat w biznes plan, jeżeli chcesz utrzymać standard lub obniżać cenę jeżeli chcesz remontować rzadziej.
      • 1matka-polka Re: najemca burdas 12.07.18, 11:34
        "Pierwszą, zasadniczą rzeczą związaną z wynajmowanym mieszkaniem jest pozbycie się emocjonalnego stosunku do niego"
        10/100
        • 1matka-polka Re: najemca burdas 12.07.18, 11:34
          Tfu, 100/10
      • jola-kotka Re: najemca burdas 12.07.18, 11:43
        Dokladnie.
      • beataj1 Re: najemca burdas 12.07.18, 12:05
        Wiesz co, niby sie zgadzam. Niby nie rozpaczalam nad meblami z Ikei bo to akurat łatwo wymienić. Nawet na brud nie narzekalam za bardzo, bo to nie ja w nim zylam. Ale jak najemca przez rok nie otworzył okna nawet na minutę i wyhodował mi takiego grzyba na ścianie że chyba zakładał juz własną cywilizacje to jednak marudzilam
        Albo jak drugi spryciarz spawal części swojego motocykla na środku kuchni. Co oznaczało wymianę podłogi. I niestety, kaucji nie wystarczyło.
        Nie stosunku emocjonalnego do mebli czy lamp. Ale do swojej kasy juz tak. A robienie generalnego remontu po szkodnikach to średnia frajda.
        • jola-kotka Re: najemca burdas 12.07.18, 12:09
          Wynajem nieruchomosci nalezy traktowac jak kazdy biznes raz zyskujesz raz tracisz. Zreszta sa i na to sposoby ale trzeba miec bardzo dobre zdjecia mieszkania przed wynajmem i po. Jesli szkody przewyzszaja kaucje. Zakladasz sprawe z kodeksu cywilnego o zwrot kosztow. Raz taka wygralam sad uwzglednil nawet koszt srodkow czystosci. Komornik naleznosc sciagnal.
          • beataj1 Re: najemca burdas 12.07.18, 12:18
            Ja po prostu zmieniłam profil i od jakichś 5lat wynajmuje tylko ukraińskim rodzinom. To juz chyba 3 czy 4 rodzina, bo oni muszą wracać co jakiś czas na Ukrainę. Oni sami przeprowadzają mi nowych najemców na swoje miejsce i sa przeszczesliwi bo mają gdzie mieszkać (bo ludzie się boją im wynajac).
            Zero problemów.
            A mieszkanie nie jest czyste - jest wręcz wylizane. Nawet nie wiedziałam ze tam może byc tak czysto - a sama tam kiedyś mieszkałam.
            Podwórko zadbane, ogródek jak marzenie.
            A i remontu nue muszę robić bo oni sobie jako znajomi to mieszkanie przekazują "z ręki do reki".
            • znowu.to.samo Re: najemca burdas 12.07.18, 15:09
              A i raczej ukraińcy nie będą na tyle beszczelni żeby zajmować mieszkanie i nie płacić, jak to sie pobratymcom zdarza
              • hankam Re: najemca burdas 14.07.18, 16:33
                U mnie własnie Ukrainiec uciekł z materacem i garnkami, nie płacąc za ostatni miesiąc - przecież ma pani kaucję (a umowa na rok). Inżynier zatrudniony w zachodniej firmie. Kupił sobie mieszkanie i tyle go widziałam. Gdyby nie pieklo w domu związane z chorobą rodziców tobym go ścigała, ale nie miałam pary.
        • 1matka-polka Re: najemca burdas 12.07.18, 12:11
          "A robienie generalnego remontu po szkodnikach to średnia frajda. "
          Ja uważam, że trzeba lokatorów nawiedzać co jakiś czas i jak widać, ze niszczą mieszkanie, to wyrzucić i tyle.
          • araceli Re: najemca burdas 12.07.18, 12:14
            1matka-polka napisała:
            > Ja uważam, że trzeba lokatorów nawiedzać co jakiś czas i jak widać, ze niszczą
            > mieszkanie, to wyrzucić i tyle.

            W sensie - wyrzucić podłogę czy zagrzybione ściany? Przeczytałaś w ogóle post do którego się odnosisz? big_grin
            • 1matka-polka Re: najemca burdas 12.07.18, 12:17
              Odnoszę się do cytowanego zdania.
          • jola-kotka Re: najemca burdas 12.07.18, 12:15
            A wiesz jak odbywa sie w naszym kraju tzw. Wyrzucenie jesli lokator nie chce lokalu opuscic? To tylko latwo sie tak mowi wyrzucic smile.
            • 1matka-polka Re: najemca burdas 12.07.18, 12:18
              Na ten temat powstało już trylion wątków. Nie mam ochoty na kolejne przepychanki.
              • jola-kotka Re: najemca burdas 12.07.18, 12:21
                Tak za leb i na ulice tylko nikt normalny tego nie robi .
                • stara-a-naiwna Re: najemca burdas 14.07.18, 20:45
                  robi
                  ja tak robię
                  bez skrupułów i sentymentów
        • rysiowa85 Re: najemca burdas 12.07.18, 12:20
          i ja sie zastanawiam czasem, czy jak oni mieszkają u siebie to tez takie pomysły mają. Bo przyznam że ja nie nieszczę tak jak najemcy. Zastanawiam sie czy oni sie na tych szafkach kuchenych wieszaja i huśtają na przykład. W domu tez bez narzuty/przęscieradła urzywaja kanapy. U siebie tez smarzą z taką fantazją że plamy tłuszczu są na przeciwnej ścianie? Czy oni na rowerze jerzdzą po mieszkaniu że ściany poobijane, tynk ukruszony. Też u mamy w domu gaszą papierosy na sprzętach?
          A najśmieszniejsze że wybierają moje mieszkanie bo ma wysoki standard, i jakoś w trakcie przestaje im zależeć na tym standardzie ...

          Brud to standrad, nigdy żaden najemca nie umył okna, kabiny ani umywalki. Im któryś dłużej mieszka tym spodziewam się wiekszej warstwy brudu.
          • araceli Re: najemca burdas 12.07.18, 12:26
            rysiowa85 napisał(a):
            > i ja sie zastanawiam czasem, czy jak oni mieszkają u siebie to tez takie pomysł
            > y mają. Bo przyznam że ja nie nieszczę tak jak najemcy.


            Termin "naturalne/zwykłe zużycie" nabiera przy wynajmie zupełnie nowego znaczenia wink
          • fraudes Re: najemca burdas 12.07.18, 12:31
            O właśnie, moje miało być z takim wyższym standardem i to sie dla pana wynjamującego liczyło, że nowe, ze ten standard. Po dwoch miesiącach taki zonk sad
            • same-old_mona Re: najemca burdas 12.07.18, 15:16
              Noo, jak ja kiedyś wynajęłam mieszkanie panu ą ę francuskiemu biznesmenowi z wyższej półki to kamień na kabinie był najmniejszym problemem.. Pan mieszkał 3 miesiące I zostawił po sobie obraz nędzy I rozpaczy. Powyrywane gniazdka (wszystkie!) i cześć włączników, karnisz zerwany i powieszony na słuchawkach, urbane drzwiczki od zmywarki, kanapa pozalewana jakimiś sokami czy winem, pęknięte lustro w szafie i stosy śmieci na balkonie. Pod worami ze śmieciami znalazłam rower :p nie wiem czy o nim zapomniał bo nie było widać, czy nie miał ochoty wykopywać. Tyle mojego szczęścia, że dla pana wynajmowała firma i to oni zapłacili za szkody a potem sobie mieli od pana ściągnąć, więc nie musiałam się z nim użerać.
          • thea19 Re: najemca burdas 12.07.18, 15:16
            po co narzuta albo przescieradlo na kanapie? przeciez kanapy juz od dawna robia z tkanin plamoodpornych.
            • fraudes Re: najemca burdas 12.07.18, 15:21
              mam nadzieję, ze to ironia....
              • thea19 Re: najemca burdas 12.07.18, 19:08
                serio przykrywacie kanape?
                • blimsien Re: najemca burdas 12.07.18, 19:15
                  thea19 napisała:

                  > serio przykrywacie kanape?
                  jesli ktos nie syfi, nie przykrywa. w stosunku do najemcy zwykle zaufanie jest organiczone
                • frey.a86 Re: najemca burdas 12.07.18, 19:15
                  Jeżeli z jakiegokolwiek powodu miałabym spać na kanapie to zostałaby ona przykryta prześcieradłem. To chyba oczywiste.
                  • thea19 Re: najemca burdas 12.07.18, 21:32
                    jesli kanapa ma byc lozkiem, to na noc bym zalozyla przescieradlo, myslalam, ze tan caly czas kanapa ma byc przykryta.
                • konsta-is-me Re: najemca burdas 12.07.18, 19:17
                  Ja mam z nieplamoodpornych i przykrywam.
                  Od czasu, kiedy znalazlam calkowicie zakrwawiona poduszke i koldre, chyba uzywanych jako podpaski.
        • memphis90 Re: najemca burdas 12.07.18, 19:42
          "wyhodował mi takiego grzyba na ścianie że chyba zakładał juz własną cywilizacje to jednak marudzi łam"

          Wybacz, ale grzyb na ścianie NIE jest winą lokatora, tylko złej wentylacji i wilgoci w mieszkaniu. Jako najemca to ja miałabym pretensje o wynajmowanie mieszkania z grzybem, który szkodzi osobom tam mieszkającym.
          • araceli Re: najemca burdas 12.07.18, 19:46
            memphis90 napisała:
            > Wybacz, ale grzyb na ścianie NIE jest winą lokatora,

            Owszem bywa. Mieszkania się wietrzy, w łazience włącza wiatrak przy kąpieli itd. Mieszkałam w moim mieszkaniu parę lat, potem parę wynajmowałam i dopiero któremuś z kolei najemcy udało się wyhodować grzyba. Następni również nie dokonali tej trudnej sztuki więc to nie wina wentylacji tylko złego użytkowania.
            • 1matka-polka Re: najemca burdas 12.07.18, 19:51
              takie gadanie. Po prostu są zbyt szczelne okna i drzwi. Wietrzenie w zimie przez 5 miut nie wystarczy.
              • araceli Re: najemca burdas 12.07.18, 19:58
                1matka-polka napisała:
                > takie gadanie. Po prostu są zbyt szczelne okna i drzwi. Wietrzenie w zimie prze
                > z 5 miut nie wystarczy.

                Nie posiadam okna w łazience a tam właśnie najemcy udało się wyhodować grzyba. Tak - łazienkę też się wietrzy - brak wietrzenia to nieprawidłowe użytkowanie.
                • 1matka-polka Re: najemca burdas 12.07.18, 20:06
                  Nie musisz posiadać okna w łazience, wystarczy kanał wentylacyjny, nieszczelne drzwi i okna. Albo wentylacja mechaniczna.
                  • araceli Re: najemca burdas 13.07.18, 07:22
                    1matka-polka napisała:
                    > Nie musisz posiadać okna w łazience, wystarczy kanał wentylacyjny, nieszczelne
                    > drzwi i okna. Albo wentylacja mechaniczna.


                    U mnie w bloku nie ma możliwości podłączenia wentylacji mechanicznej. Podziwem Twój upór brnięcia w pitoleniu na tematy, na które nie masz zielonego pojęcia.
                    • 1matka-polka Re: najemca burdas 13.07.18, 08:08
                      I co z tego, ze nie mozna w twoim bloku ppdlaczyc wentylacji mechanicznej? Wentylacja mechanicz to jest cos w rodzaju przeciwienstwa wentylacji grawitacyjnej, czyli konwekcyjnej. Konwekcyjna nastepuje sama, dzieki prawom fizyki, o ile sa kanaly i nieszczelne drzwi i okna. Mechaniczna to wymuszona przy pomocy wiatrakow (wentylatorow). Wez poczytaj cos, zanim sie odezwiesz.
                    • 1matka-polka Re: najemca burdas 13.07.18, 08:11
                      Wkleje ci definicje, na wypadek, gdybys nie mogla sobie poradzic.
                      "Konwekcja -
                      proces przekazywania ciepła związany z makroskopowym ruchem materii w gazie, cieczy lub plazmie[1], np. powietrzu, wodzie, plazmie gwiazdowej."
                      Wikipedia
                    • 1matka-polka Re: najemca burdas 13.07.18, 08:19
                      Poza tym, dla kazdego, kto minimalnie lizna l tematu, wentylacja mechaniczna bedzie oznaczac rekuperacje a nie wiatrak w kanale wentylacyjnym. OMG.
          • 1matka-polka Re: najemca burdas 12.07.18, 19:48
            "NIE jest winą lokatora, tylko złej wentylacji i wilgoci w mieszkaniu"
            Przy wentylacji grawitacyjnej powinny być nieszczelne okna i drzwi albo nawiewniki w ramach okiennych lub w ścianach.
          • koronka2012 Re: najemca burdas 13.07.18, 22:40
            memphis90 napisała:

            > Wybacz, ale grzyb na ścianie NIE jest winą lokatora, tylko złej wentylacji i wi
            > lgoci w mieszkaniu. Jako najemca to ja miałabym pretensje o wynajmowanie mieszk
            > ania z grzybem, który szkodzi osobom tam mieszkającym.

            To ci się tylko tak wydaje.

            Moi wyhodowali grzyb w łazience, bo przez ponad 2 lata nie przyszło im do głowy, żeby wyczyścić kratkę wentylacyjną. Wystarczyło.
    • 71tosia Re: najemca burdas 12.07.18, 11:20
      Mysle ze trzeba powiedzieć wprost ze widzisz problem i że obawiasz się ze profesjonalne sprzątanie będzie kosztować majątek i ze kosztem sprzatania go obciążysz. Watpie by jednak to pomogło bo nie sprzątanie pewnie wynika z natury tego pana. Może zaproponować panu regularne wizyty pani do sprzątania i wliczyć to do czynszu?

      • fraudes Re: najemca burdas 12.07.18, 12:17
        Pan nie życzy sobie, aby ktokolwiek wchodził do mieszkania pod jego nieobecność. Nawet jest problem z naprawą tego zerwanego karnisza.
        • 1matka-polka Re: najemca burdas 12.07.18, 12:20
          "Pan nie życzy sobie, aby ktokolwiek wchodził do mieszkania pod jego nieobecność"
          Takich wrażliwych eliminuję na początku. Ale mogę sobie na to pozwolić, bo to kwestia tego, jak chodliwe jest dane mieszkanie.
          • jola-kotka Re: najemca burdas 12.07.18, 12:23
            Wchodzenie do mieszkania w czasie nieobecnosci najemcy i bez jego zgody to jest karane i z wrazliwoscia czyjas nie ma nic wspolnego.
            • 1matka-polka Re: najemca burdas 12.07.18, 12:25
              No właśnie ma, im mniej wrażliwy na swoim punkcie, tym łatwiej o zgodę.
              • jola-kotka Re: najemca burdas 12.07.18, 12:39
                To znaczy ze wlazisz komus do chaty gdy go nie ma?
                • 1matka-polka Re: najemca burdas 12.07.18, 12:46
                  Dokładnie i to w dodatku z jego błogosławieństwem smile
                  • jola-kotka Re: najemca burdas 12.07.18, 12:49
                    Do czasu az komus podpadniesz i cie oskarzy ze cos zginelo . Ojp
                    • 1matka-polka Re: najemca burdas 12.07.18, 12:55
                      Jak ty się o mnie martwiszbig_grin
                      • jola-kotka Re: najemca burdas 12.07.18, 12:57
                        Ja sie nie martwie pisze tylko jak to sie moze skonczyc.
                        • 1matka-polka Re: najemca burdas 12.07.18, 13:01
                          W takim razie dziękuję za otwieranie oczu.
                  • aaa-aaa-pl Re: najemca burdas 14.07.18, 21:03
                    A do ciebie też tak sobie każdy może wejść ( pod twoją nieobecność)?
    • koronka2012 Re: najemca burdas 12.07.18, 11:30
      Nie, nie bawić się w subtelności, tylko wypowiedzieć umowę mówiąc dlaczego. Po takich syfiarzach przez parę dni szorowałam fugi, które były jasno beżowe, a zastałam je czarne. Koleżanka po swoich lokatorach sprzątała tydzień.

      Po tych doświadczeniach dorzuciłam do umowy klauzulę o konieczności gruntownego posprzątania po okresie wynajmu z zastrzeżeniem, że jeśli mieszkanie będzie brudne, to potrącam z kaucji za sprzątanie.
      • jola-kotka Re: najemca burdas 12.07.18, 11:46
        Ok ale po okresie najmu, nie ma mozliwosci narzucic komus obowiazek sprzatania w trakcie tak samo jak nie mozna komus wprowadzic pani do sprzatania i doliczyc do czynszu czy zerwac umowy z powodu kamienia na kabinie prysznica. Wynajem reguluje prawo wiec wymyslac sobie mozna wiele ale to nie ma racji bytu.
        • koronka2012 Re: najemca burdas 12.07.18, 12:09
          jola-kotka napisała:

          > Wynajem re
          > guluje prawo wiec wymyslac sobie mozna wiele ale to nie ma racji bytu.

          A dlaczego niby nie można zerwać umowy? można, na warunkach w niej określonych. Szczególnie jeśli niszczy wyposażenie, a tego rodzaju brud pod to podpada. Wiem z doświadczenia, że nie da się doszorować np. wieloletnich osadów i kamienia z armatury.
          Jeśli ktoś jest syfiarzem, lepiej wypowiedzieć umowę niż czekać aż zdewastuje mieszkanie.
          • jola-kotka Re: najemca burdas 12.07.18, 12:13
            Mozna ale trzeba sie liczyc z tym ze najemca uda sie do sadu sory zaden sad nie uzna kamienia na kabinie jak zniszczenia . Zniszczenie bedzie wtedy gdy kabina zostanie np. Polamana, potluczona. Tak samo brudny dywan itd. Nie jest podstawa do wypowiedzenia umowy.
            • koronka2012 Re: najemca burdas 13.07.18, 22:41
              jola-kotka napisała:

              > Mozna ale trzeba sie liczyc z tym ze najemca uda sie do sadu sory zaden sad nie
              > uzna kamienia na kabinie jak zniszczenia . Zniszczenie bedzie wtedy gdy kabina
              > zostanie np. Polamana, potluczona. Tak samo brudny dywan itd. Nie jest podstaw
              > a do wypowiedzenia umowy.

              A co to ma do rzeczy? wypowiedzieć umowę można zawsze z zachowaniem wypowiedzenia, w ogóle nie trzeba podawać żadnego powodu. To nie umowa o pracę.
          • memphis90 Re: najemca burdas 12.07.18, 19:48
            Oj tam, oczywiście, że da się usunąć kamień.
      • kota_marcowa Re: najemca burdas 12.07.18, 11:57
        > Po tych doświadczeniach dorzuciłam do umowy klauzulę o konieczności gruntownego
        > posprzątania po okresie wynajmu z zastrzeżeniem, że jeśli mieszkanie będzie br
        > udne, to potrącam z kaucji za sprzątanie.

        No i to jest według mnie ok.
      • pani-noc Re: najemca burdas 12.07.18, 12:22
        No dokładnie. Nie wyobrażam sobie, że mialabym dorosłemu mężczyźnie tłumaczyć, że mieszkanie należy odkurzac, a kabinę prysznicową myć.

        Wypowiedz umowę, zanim narobi większych szkód.
        • jola-kotka Re: najemca burdas 12.07.18, 12:25
          No i jak uzasadni to wypowiedzenie? Kurz na dywanie a kabina nieprzejzysta? Badzmy powazni.
          • dyzurny_troll_forum_2 Re: najemca burdas 12.07.18, 12:31
            jola-kotka napisała:

            > No i jak uzasadni to wypowiedzenie? Kurz na dywanie a kabina nieprzejzysta? Bad
            > zmy powazni.

            Bądźmy tez poważni w kwestii, że niby następny będzie lepszy. Znaczy można oczywiście w to wierzyć, tak jak niektórzy wierzą w jednorożce....
          • kota_marcowa Re: najemca burdas 12.07.18, 12:38
            Bez przesady większość ludzi w umowie zastrzega sobie możliwość wypowiedzenia najmu, z jakimś tam okresem tego wypowiedzenia.
            Temu facetowi też bym wypowiedziała, nawet nie dlatego, ze brudas, ale skoro już po 2 miesiącach jest taki syf, a facet urwał karnisz, to wróży grubsze problemy na przyszłość.
            • jola-kotka Re: najemca burdas 12.07.18, 12:43
              Z tym karniszem to wiesz zalezy jak on byl tam przymocowany i w czym jak w karton gipsie to mogl i sam sie zwalic . U mnie w domu koles od dekoracji okien tak wlasnie zrobil w cegle ze spadl razem z tymi jego zaslonami firanami.
              • pani-noc Re: najemca burdas 12.07.18, 12:45
                Normalny człowiek gdy coś urwie cos w mieszkaniu to jedzie do jakiejś castoramy po materiały i naprawia.
                • fraudes Re: najemca burdas 12.07.18, 12:46
                  Pan jest - jak się sam okreslil rozbrajająco "atechniczny" smile)) i co mu zrobisz?
                  • dyzurny_troll_forum_2 Re: najemca burdas 12.07.18, 12:53
                    fraudes napisała:

                    > Pan jest - jak się sam okreslil rozbrajająco "atechniczny" smile)) i co mu zrobisz
                    > ?

                    Jaki piękny synonim na nieogara życiowego. Zapamiętać muszę.
                    • fraudes Re: najemca burdas 12.07.18, 12:57
                      Oj , tak, zwykły nieogar to w pewnych kręgach osoba atechniczna big_grin
              • fraudes Re: najemca burdas 12.07.18, 12:45
                Nie, po 3 wkręty na jeden polec, kolki rozporowe w nadproże, czyli beton uncertain
                • kota_marcowa Re: najemca burdas 12.07.18, 12:51
                  Może chciał się powiesić wink Bo trudno mi sobie wyobrazić co innego trzeba zrobić, żeby coś takiego wyrwać.
                  • dyzurny_troll_forum_2 Re: najemca burdas 12.07.18, 12:56
                    kota_marcowa napisała:

                    > Może chciał się powiesić wink Bo trudno mi sobie wyobrazić co innego trzeba zrobi
                    > ć, żeby coś takiego wyrwać.

                    Jak wieszam karnisze czy lampy w mieszkaniu na wynajem to tak dobieram kołki, żeby te z 80kg wytrzymały wiszącego ciężaru. Nic nie kosztuje, a przynajmniej wszystko wisi - jak do tej pory.

                    Wiadomo, zasłania okno, potknie się, i żeby chronić się przed upadkiem powiesi się na zasłonach. Haczyki porozrywa, ale karnisz zostanie. Normalna rzecz, zwykłe codzienne zdarzenia.
                    • kota_marcowa Re: najemca burdas 12.07.18, 14:12
                      HAHA Zdechłam big_grin big_grin big_grin
                      Kolejny obowiązkowy punkt dekalogu wynajmującego:
                      "Mocuj wszystko tak, żeby wytrzymało ciężar wisielca " big_grin
                      • fraudes Re: najemca burdas 12.07.18, 14:50
                        Zaczynam myslec, że to może być prawda...
                  • 1matka-polka Re: najemca burdas 12.07.18, 12:56
                    Eee tam, potknął się, i upadając chwycił za zasłonę.
                    • fraudes Re: najemca burdas 12.07.18, 12:58
                      No wersja ofiajclna jest, że tylko odsłanial i zasłaniał zasłonę. A od tego jest przecież karnisz, no nie? - jak sam stwierdził.
                      • jola-kotka Re: najemca burdas 12.07.18, 13:03
                        Serio taki problem ten karnisz? Robisz z igly widly jakby ci sciane wywalil
                        • fraudes Re: najemca burdas 12.07.18, 13:14
                          Jak na drugi miesiąc najmu, to chyba tak.
                          • jola-kotka Re: najemca burdas 12.07.18, 13:19
                            Nie to nie jest problem, problemem jest prawdziwe zniszczenie przymocowanie karnisza to nie problem i wcale nie swiadczy ze ktos niszczy nagminnie
              • frey.a86 Re: najemca burdas 12.07.18, 12:48
                Oczywiście, na pewno karnisz źle przymocowany, a syf lokator ma prawo robić, bo przecież płaci, a później się posprząta. Daj spokój. Zwrócić facetowi uwagę, a jak to nie pomoże to wypowiedzieć umowę. Jak to taki brudas, jak moi byli lokatorzy, to będzie mieć pół mieszkania do wymiany.
                • jola-kotka Re: najemca burdas 12.07.18, 12:51
                  Kto powiedzial ze napewno?
    • katriel Re: najemca burdas 12.07.18, 12:57
      > kabina prysznicowa jest całkowicie nieprzejrzysta.

      Pan uważa, że nieprzejrzysta kabina jest lepsza, bo w takiej nikt go nie będzie podglądał, więc specjalnie nie myje. Kosztów czyszczenia oczywiście nie pokryje, bo dlaczego niby ma płacić za psucie tego, co pracowicie naprawił?
      • annajustyna Re: najemca burdas 12.07.18, 14:22
        Przeciez kabina prysznicowa jest czyszczona przy okazji brania przez pana prysznica tongue_out. Wielu facetow tak mysli...
    • psiamama6 Re: najemca burdas 12.07.18, 16:27
      Współczuje. Jeżeli masz możliwość rozwiązania umowy to o tym pomysl. Gość jest ewidentnie brudasem, za rok mieszkania nie poznasz i jeszcze przez cały ten okres będziesz myślała co się tam dzieje, bez możliwości sprawdzenia.
      • dyzurny_troll_forum_2 Re: najemca burdas 12.07.18, 16:31
        psiamama6 napisała:

        > Gość jest ewidentnie brudasem,

        pisze się: burdasem
        • fraudes Re: najemca burdas 12.07.18, 16:36
          Tak jest, zrobiłam literówkę, oby nie proroczą smile))
          • volta2 Re: najemca burdas 12.07.18, 17:51
            myślałam że on robi burdy w tym mieszkaniu a tu banalny brudas...

            z burdami chyba byś miała większy problem. brud można wyczyścić.
            nie wiem skąd wy bierzecie tych najemców, moi zawsze byli ok, a paru się już przewinęło. ostatni siedzą w mieszkaniu 11 rok, bez remontow, bez malowania ścian, zaglądam tam raz na kilka lat i martwi mnie tylko że ram od okien nie myją i co roku planuję im podesłać urkainkę do czyszczenia, ale zapału mi nie starcza na kontakt w celu umówienia. no i trochę zniszczyli wizualnie dość nową pralkę, ale skoro chodzi, o nową nie wołają, to mnie nic do tego. na wymianę tej pralki i tak zarobili przez te 11 lat nierobienia remontu.
            • fraudes Re: najemca burdas 12.07.18, 17:56
              urkainka do czyszczenia...? Ciekawy pomysł.
              • blimsien Re: najemca burdas 12.07.18, 22:42
                fraudes napisała:

                > urkainka do czyszczenia...? Ciekawy pomysł.
                to jakas nowa forma ewolucyjna tych housekeeperek kondolyzy? taka wyspecjalizowana w czyszczeniu, a nie gastronomii?
                • blimsien Re: najemca burdas 12.07.18, 22:42
                  sorry, ale skojarzylo mi sie z tym wątkiem o przygotowaniach do imprezy na kilkadziesiat osob.
            • dyzurny_troll_forum_2 Re: najemca burdas 13.07.18, 09:26
              volta2 napisała:

              > ostatni siedzą w mieszkaniu 11 rok, bez remontow, bez malowania ścian

              znaczy powiedzmy sobie wprost - debile, skończone debile. Może są tak nieudolni, że nawet brudzić nie potrafią!?
              • volta2 Re: najemca burdas 13.07.18, 12:04
                obstawiam, że tak mało normalnych mieszkań i tym bardziej normalnych oferentów jest na rynku że jeszcze z parę lat u nas pomieszkają byle nie trafić na galerię właścicieli z tego wątku chociażby.
                • dyzurny_troll_forum_2 Re: najemca burdas 13.07.18, 12:12
                  volta2 napisała:

                  > obstawiam, że tak mało normalnych mieszkań i tym bardziej normalnych oferentów

                  uważasz, że ktoś kto nie maluje ścian przez 11 lat jest normalnym oferentem?
                  • jola-kotka Re: najemca burdas 13.07.18, 15:52
                    Zalezy bo jesli proponuje a lokator remontu odmawia to jest ale jezeli cieszy sie ze nie musi tego robic i nie pyta o to ,to nie jest.
                    • dyzurny_troll_forum_2 Re: najemca burdas 13.07.18, 15:56
                      jola-kotka napisała:

                      > Zalezy bo jesli proponuje a lokator remontu odmawia to jest ale jezeli cieszy s
                      > ie ze nie musi tego robic i nie pyta o to ,to nie jest.

                      Jak by nie patrzeć ktoś w tym układzie jest burdasem.
                      Poza tym to się tak nie da, że lokator odmawia wink
                      • volta2 Re: najemca burdas 13.07.18, 21:21
                        oczywiście że odmawia, ale cóż, na siłę nikogo nie będę ubierać w malowanie, zresztą może sami sobie malują od czasu do czasu, ja tam bywam raz na kilka lat to jest szansa że nie zauważam? przecież nie pamiętam na jaki kolor poszły ściany 13 lat temu?
    • valtho Re: najemca burdas 12.07.18, 19:38
      Pogodzić się z konceptem, że najemca może mieć inne standardy czystości niż Ty. Wynajmuję mieszkanie od kilku lat i na ogół jest ok, chociaż raz trafiłam podobnego Pana jak Ty teraz. Dało się doczyścić smile. Dopóki nie zdemolowanie nie ma co się martwić. Najlepszy najemca jakiego trafiłam prawie nie mieszkał - był cudzoziemcem, ale i tak co tydzień miał Panią do sprzątania. Mieszkanie po 8 latach praktycznie nie miało śladów użytkowania. Obecny najemca ewidentnie lubi bałagan, ale i tak muszę powoli zacząć myśleć o remoncie, więc za bardzo się nie martwię. Podsumowując - blaski i cienie życia Wynajmującego smile
    • ichi51e Re: najemca burdas 12.07.18, 19:41
      Zapytaj czy nie chcialby zebys mu podeslala pani do sprzatania raz na 2 tygodnie
    • issa-a Re: najemca burdas 12.07.18, 20:15
      ha ha...
      mój syn wynajał mieszkanie, od koleżanki wiec uklady nieco inne.
      Wczesniej mieszkanie wynajmowała też znajoma (koleżanki) para.
      Byłam w tym mieszkaniu bo przeprowadzałam syna. Kiedy zajrzałam do pralki to, hmmm..., takiego syfu dawno nie widziałam. Jakis biały osad po całości, wuj wie co bo nigdy czegos takiego nie widziałam! Od razu zaordynowałam odkażenie pralki najpierw, przed jakimkolwiek własnym praniem
    • fomica Re: najemca burdas 12.07.18, 22:29
      Sprzątanie i czyszczenie to nie to samo co naprawa szkód. Ja też myje okna od święta, bo mi się nie chce, podłogi raz na ruski rok a kurz leży sobie tygodniami. Mnie nie przeszkadza, szkoda mi czasu na pucowanie. Gdyby mi właściciel czynił wyrzuty że mam brudno to bym zabiła śmiechem.
      Normalny właściciel rozumie że mieszkanie po lokatorach się odświeża, robi malowanie, czasem coś wymienia. Ten człowiek płaci ci za komfort bycia u siebie i mieszkania tak jak lubi (o ile nie niszczy, a z tego co piszesz nie zniszczył).
      > I teraz - co robić?
      Jak ci tak strasznie żal to poszukaj nowego, lepszego lokatora, bo upominanie że ma sprzątać jest niepoważne.
      • rysiowa85 Re: najemca burdas 13.07.18, 00:54
        "Normalny właściciel rozumie że mieszkanie po lokatorach się odświeża, robi malowanie, czasem coś wymienia" co pół roku ?
        co rok?
        Wiekszosć włascicieli jednak nie bedzie malowac tak czesto i wynajmie zniszczone. Nie będzie gipsować ubytków w scianie i malować po kazdym lokatorze, Nie bedzie wymieniac na nowe szafek/sprzetu agd z wgnieceniami. Przykłądy które padały w tym watku chyba jasno obrazują ze normalne urzytkowanie przez lokatorów jest jednak inne niz to jak by sie zachowywali we własnym domu ( np gaszenie papierosów na meblach, obrywanie szafek, wieszaków, kradzieże)

        zgadzam sie, że w kwestii czytości jak jej tak przeszkadza to moze rozwiazać umowe. Nikogo do spełniania jakis standardów czystości nie zmusi. Jak komuś nie przeszkadza obsrane gołebimi odchodami okno tak ze nic przez nie nie widać, to cóz widocznie takie mieli upodobania moi lokatorzy.
      • fraudes Re: najemca burdas 13.07.18, 00:57
        Chodzi o to, że wielomiesięczny kamień nie da się tak po prostu bez szkód usunąć. Zaplaniony i zasyfiony dywan to też szkoda. I jest to niszczenie, nikt tu nie pisze o kotach na podłodze. I to nie jest normalne, że po 6miesięcznym najmie malujesz. U siebie też co poł roku malujesz?
        • jola-kotka Re: najemca burdas 13.07.18, 01:19
          Nadal nie rozumiesz ze wynajete mieszkanie to nie jest u siebie.kolejny problem dywan w mieszkaniu do wynajecia to nieporozumienie.
          • frey.a86 Re: najemca burdas 13.07.18, 07:01
            Dobra dywan nieporozumienie, tu się zgadzam. Ale brudas potrafi mieszkanie w rok po prostu zdewastować. Okna można umyć, nawet po dwóch latach niemycia, ale po moich lokatorach do wywalenia była kanapa, na której spali bez prześcieradła. Był do wywalenia piekarnik, który był pokryty taką warstwą starego tłuszczu, że nie dało się go doczyścić niczym. Sedes czy kabina prysznicowa nigdy nie myte też po roku lub dwóch mogą nie nadawać się do użytku. To jest niszczenie, a niepoważnym jest oburzać się, że ktoś zwraca uwagę na syf w jego nieruchomości.
        • fomica Re: najemca burdas 13.07.18, 15:10
          Co wy tak o tym pół roku? Co pół roku zmieniacie lokatorów? Co jest z tym mieszkaniem nie tak, że taka rotacja?
          Ktoś wyżej trafnie podsumował - wynajem to biznes. Idealny gdy lokatora nie widać, nie słychać, nie ma po nim śladu a kasa płynie. Ale zazwyczaj ten biznes wymaga nakładów, jak każdy inny. Właścicielom sie czasem wydaje że robią łaskę lokatorom że raczą im pozwolić zając swoje sanktuarium, a jakos w tych nerwach zapominają że po prostu sprzedają klientowi usługę za niezłe pieniądze. Po to bierzesz od niego te 2 tys co miesiąc żeby raz na dwa lata coś tam odświeżyć czy wymienić.
          • fraudes Re: najemca burdas 13.07.18, 15:16
            Mieszkanie było nowe, świezo wykończone, pan chcial wynając na pół roku.
            Odświeżenie co 2 lata mam wkalkulowane, ale nie wymianę kabiny prysznicowej po pół roku, ani nawet po dwóch.
      • blimsien Re: najemca burdas 13.07.18, 01:15
        fomica napisał:

        > Sprzątanie i czyszczenie to nie to samo co naprawa szkód. Ja też myje okna od ś
        > więta, bo mi się nie chce, podłogi raz na ruski rok a kurz leży sobie tygodniam
        > i. Mnie nie przeszkadza, szkoda mi czasu na pucowanie. Gdyby mi właściciel czyn
        > ił wyrzuty że mam brudno to bym zabiła śmiechem.
        > Normalny właściciel rozumie że mieszkanie po lokatorach się odświeża, robi malo
        > wanie, czasem coś wymienia. Ten człowiek płaci ci za komfort bycia u siebie i m
        > ieszkania tak jak lubi (o ile nie niszczy, a z tego co piszesz nie zniszczył).
        > > I teraz - co robić?
        > Jak ci tak strasznie żal to poszukaj nowego, lepszego lokatora, bo upominanie ż
        > e ma sprzątać jest niepoważne.
        sedes tez myjesz od swieta?
      • koronka2012 Re: najemca burdas 13.07.18, 22:56
        fomica napisał:

        > Normalny właściciel rozumie że mieszkanie po lokatorach się odświeża, robi malo
        > wanie, czasem coś wymienia.

        Odświeża, a nie sprząta czyjś kilkuletni syf.

        Wierz mi, pewnych rzeczy nie da się doszorować po takim czasie - zresztą takie sprzątanie kosztuje parę stów i nie widzę powodu, dlaczego to właściciel miałby zasuwać po syfiarzu, albo płacić za sprzątanie po nim.
    • znowu.to.samo Re: najemca burdas 13.07.18, 00:04
      U mnie największy syf zostawiła nauczycielka. Oko ala miś panda zrobione, włos postawiony, kreacja ze sporym dekoltem też zawsze była.
      Po wyprowadzeniu się tej pani odkryliśmy w lokum niemożebny syf. Karteczki od rodziców w przeróżnych sprawach wtykane za kanapy, czarne wielkie pajęczyny które wisiały jej tuż nad głową kiedy spała. Ja nie mam pojęcia jak kobieta może w takim syfie siedzieć. Dla własnego dobrego samopoczucia posprzątałabym.
    • rikol Re: najemca burdas 13.07.18, 08:24
      Zerwij umowę z powodu nieprzestrzegania zasad kontraktu.
    • czegotychcesz Re: najemca burdas 13.07.18, 11:52
      Dobra rada : NIE WYNAJMOWAĆ BURAKOM !!!
      • fraudes Re: najemca burdas 13.07.18, 12:04
        Rada genialna w swej prostocie, ale oni (buraki) naprawdę dobrze się maskują.
    • wojteksta Re: najemca burdas 13.07.18, 14:51
      A w umowie nie ma żadnego zapisu o ponadnormatywnym zużyciu i opłatach z tego tytułu? Jeśli nie, to trzeba gościa pogonić, bo zapuści dom do końca.
      • fraudes Re: najemca burdas 13.07.18, 15:08
        Zapis o dewastacji, ale brud dewastacją do pewnego momentu nie jest.
        • stara-a-naiwna Re: najemca burdas 14.07.18, 00:03
          ja bym spróbowała porozmawiać i... jak nie podziała wypowiedzieć umowę
          i nawet wynając za mniejsze pieniądze komuś kto będzie dbał (i mieszkał latami)
    • stara-a-naiwna Re: najemca burdas 14.07.18, 00:02
      ja wynajmuując uprzedzam, ze daje mieszkanie czyste i chcę dostac czyste
      a jeśli nie to firma sprzątająca wystawi fakturę o która pomniejsze kaucję

      a dwa, raz juz byłam w sądzie, wygrałam i nie boję się iśc znowu

      trzy - ktoś pytał czy masz zdjęcioa z przed wynajmu - zapisz sobie swoje ogłoszenie które wystawiałaś w necie (zawsze to coś)
      • fraudes Re: najemca burdas 14.07.18, 05:12
        Mam zdjęcia, dużo. Na szczęście.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka