zlababa35
18.07.18, 08:41
Zauważyłam, że przy jakichkolwiek dyskusjach o oświacie niektóre forumki wręcz lubują się w używaniu, a nawet wręcz nadużywaniu takiego określenia. Czy rzeczywiście tak jest? Polska szkoła, jak każdy twór instytucjonalny i poddany przepisom, na pewno ma swoje wady. Ale czy naprawdę przejście przez system edukacji to horror dla dzisiejszych uczniów? Już prędzej tak bym nazwała tę dawną, peerelowską szkołę, w której bywało, że nauczyciele nie mieli jakiegokolwiek wyższego wykształcenia, a o prawach ucznia nikt nie słyszał. Choć też byłoby to określenie na wyrost.