Dodaj do ulubionych

"Durna baba od gorącej kawy"

20.07.18, 10:30
noizz.pl/opinie/stella-liebeck-oblala-sie-kawa-z-mcdonalds-mity-o-milionowym-odszkodowaniu/q1t898d
Przeczytałam i myślę sobie, że przecież media niczego nie przeinaczyły (choć ja osobiście nie użyłabym określenia "durna baba") ... Kobieta postawiła sobie kubek z wrzątkiem między nogami, sama wylała na siebie zawartość i zaczęła procesowac się o odszkodowanie, kiedy okazało się, że nie ma ubezpieczenia i musi z własnej kieszeni zapłacić za szpital... IMO odszkodowanie byłoby uzasadnione, gdyby pracownik wylał kawę na klientkę albo gdyby poślizgnela się na świeżo mytej podłodze- ale w tym przypadku...? Mnie autorka artykułu wcale nie przekonała, że "było inaczej". Równie dobrze mogłaby pozwać wnusia, że jej sam cukru nie wsypal albo że w ogóle ją do drive - in zabrał...
Obserwuj wątek
    • panpaniscus Re: "Durna baba od gorącej kawy" 20.07.18, 10:47
      Szkoda, że tak kiepsko napisany (przetłumaczony?) ten artykuł. Kuriozalne traktowanie tego jako przykładu przeinaczania przez media, jest milion innych, bardziej oczywistych. Ale to pewnie robota za standardową głodową wierszówkę.

      Kiedyś podobnie na to patrzyłam - że przecież kawa jest gorąca itd. Ale to raczej trzeba rozpatrywać w kontekście a) "litigious culture" - jeśli takie zachowanie jest normą, to powinno się jej ocenaić inaczej, niż zuchwały wyjątek; b)czy to nie było tak, że to nie była jej pierwsza kawa z mcDonalda, ale pierwsza tak gorąca; ta sieć chwali się że wszędzie możesz się spodziewać tej samej jakości - jeśli zawsze dostawała letnią kawę, to to była naprawdę przykra niespodzianka; c)koszty leczenia i ubezpieczenia - jakbym żyła w USA bez ubezpieczenia, to wolalabym się procesować, niż zbankrutować. To nie mały niezależny diner, tylko wielka korporacja, w ogólnym rozrachunku im nie ubędzie, a ja przeżyję.
      • memphis90 Re: "Durna baba od gorącej kawy" 20.07.18, 12:25
        Co do ostatniego, to masz rację smile co do reszty, to "czepiam się" autora pseudoartykułu, a nie "durnej baby" jako takiej.
        • panpaniscus Re: "Durna baba od gorącej kawy" 20.07.18, 13:02
          Ano wiesz, podejrzewam że to tzw. "content" - widziałam jak to moja znajoma Niemka w UK produkuje. Dostaje listę słów i wyrażeń kluczowych (w związku z reklamami), listę stron do zalinkowania i - żeby zarobić lepiej niż minimalną stawkę godzinową - to ma 2h na research+artykuł. Nie ona jedna bierze zlecenia z tej fabryki (wygodne jak się jest wolnym strzelcem z bardzo fluktuującymi dochodami, a kredyt się sam nie spłaci/dzieciom jeść dać trzeba), niejedna fabryka istnieje...Nikt tam się nie będzie przejmował co naprawdę napisał i czy to ma sens. Takie to nam czasy nastały...
          • memphis90 Re: "Durna baba od gorącej kawy" 20.07.18, 15:32
            A tak w ogóle a'propos researchu i rzetelności dziennikarskiej, to w 5 minut wygooglałam sobie, że operacja wyrostka w USA kosztuje średnio 33 tys dolarów (a to łatwa i "niedroga" operacja) , a pani za leczenie "ciężkich oparzeń" zapłaciła marne 10 tysi, co na warunki amerykańskie jest tak naprawdę sprawą groszową. Przeszczepy skóry, specjalistyczne opatrunki, rehabilitacja, różne terapie tlenowe i inne (stosowane w leczeniu oparzeń ciężkich) - to są wbrew pozorom potworne koszty, co każe sądzić, że w rzeczywistości pani dostała kroplowkę, lek przeciwbólowy i jakiś argosulfan w maści na skórę, a oparzenia były raczej II, niż III stopnia...

            Tak sobie z nudów gdybam...
            • azsiezaloguje Re: "Durna baba od gorącej kawy" 20.07.18, 16:29
              Jak już googlasz to z sensem. Historia z kawą miała miejsce prawie 30 lat temu. Googlaj ceny operacji wyrostka z tamtego okresu i porównuj.
            • al_sahra Re: "Durna baba od gorącej kawy" 20.07.18, 17:05
              memphis90 napisała:

              > A tak w ogóle a'propos researchu i rzetelności dziennikarskiej, to w 5 minut wy
              > googlałam sobie, że operacja wyrostka w USA kosztuje średnio 33 tys dolarów (a
              > to łatwa i "niedroga" operacja) , a pani za leczenie "ciężkich oparzeń" zapłaci
              > ła marne 10 tysi, co na warunki amerykańskie jest tak naprawdę sprawą groszową.
              > Przeszczepy skóry, specjalistyczne opatrunki, rehabilitacja, różne terapie tle
              > nowe i inne (stosowane w leczeniu oparzeń ciężkich) - to są wbrew pozorom potwo
              > rne koszty, co każe sądzić, że w rzeczywistości pani dostała kroplowkę, lek prz
              > eciwbólowy i jakiś argosulfan w maści na skórę, a oparzenia były raczej II, niż
              > III stopnia...

              Pani spędziła tydzień w szpitalu, co na warunki amerykańskie jest bardzo długo. Miała oparzenia III st. i zrobili jej przeszczepy skóry na udach. Państwowe ubezpieczenie (Medicare) pokryło większość kosztów, a te $10,000 (w zaokrągleniu) to były jej ”out of pocket expenses” - i tak sporo jak na emerytkę.
              • azsiezaloguje Re: "Durna baba od gorącej kawy" 20.07.18, 17:33
                A no tak, jak miała 79 lat to miała Medicare i te 10 klocków które musiała zapłacić to były koszty na waciki.
                • al_sahra Re: "Durna baba od gorącej kawy" 20.07.18, 17:54
                  azsiezaloguje napisał:

                  > A no tak, jak miała 79 lat to miała Medicare

                  Niekoniecznie musiała mieć, to zależy czy płaciła składki (albo jej mąż). Medicare nie przysługuje automatycznie z racji wieku. Ale tu wiadomo z historii sprawy sądowej, że miała ubezpieczenie.
                  • azsiezaloguje Re: "Durna baba od gorącej kawy" 20.07.18, 19:25
                    No tak, ale jeśli w 1992 miała 79 lat, to raczej spora część życia zawodowego jej/jej męża przypadła na czasy w których pracownicy mieli nieco lepsze benefity niż teraz.
                    • al_sahra Re: "Durna baba od gorącej kawy" 20.07.18, 19:45
                      azsiezaloguje napisał:

                      > No tak, ale jeśli w 1992 miała 79 lat, to raczej spora część życia zawodowego j
                      > ej/jej męża przypadła na czasy w których pracownicy mieli nieco lepsze benefity
                      > niż teraz.

                      Nie chodzi o benefity, bo każdy kto przez ileś lat pracował i płacił podatek FICA (a drugą część jego pracodawca), załapuje się na Social Security i na Medicare. Natomiast ludzie, którzy nie płacili tego podatku (np. żyli nie z pensji, a z kapitału, albo pracowali na czarno) nie kwalifikują się do Medicare nawet po skończeniu 65 lat. Ale to jest oczywiście dyskusja akademicka, bo ta pani miała Medicare.
              • memphis90 Re: "Durna baba od gorącej kawy" 20.07.18, 17:52
                A, ok. Teraz ma to więcej sensu.
    • kruella83 Re: "Durna baba od gorącej kawy" 20.07.18, 15:52
      To je Ameryka tego nie ogarniesz . Mnie tylko jedno zastanawia , czy ci Amerykanie wstydu nie mają ?
      • aquella Re: "Durna baba od gorącej kawy" 21.07.18, 10:01
        nie mają za to mają prawa i roszczenia, na wózku dziecięcym jest napisane : przed złożeniem wózka wyjąć dziecko.
    • azsiezaloguje Re: "Durna baba od gorącej kawy" 20.07.18, 16:24
      Nie chce mi się czytać bo temat był wałkowany miliard raze, czy w artykule podali, że temperatura kawy nie spełniała norm i była wyższa niż dopuszczalna? Ty już się nie bój, macdonalds ma o wiele lepszych prawników niż ta pani, więc gdyby dałoby się udowodnić, że pani ponosi całkowitą odpowiedzialność za poparzenie, to by odeszła z niczym.
      • memphis90 Re: "Durna baba od gorącej kawy" 20.07.18, 17:55
        A są dopuszczalne temp dla gorących napojów...? Czy dla oparzeń mialo znaczenie czy było to 82 czy 88 st C? Nie miało... Tak z czysto praktycznego punktu widzenia błędem było wozenie pani samochodem po mieście, zamiast natychmiastowego zdjęcia mokrego, gorącego ubrania i schlodzenia ciała.
        • azsiezaloguje Re: "Durna baba od gorącej kawy" 20.07.18, 18:10
          Tak, w firmach typu Macdonald każdy parametr jedzenia i napoju który dostajesz jest dokładnie określony. Natomiast jeśli opakowanie jest tak zrobione, że zdjęcie wieczka celem dodania śmietanki niesie ryzyko rozchlapania wrzątku, to jest to problem. Jeśli firma wie, że żeby bezpiecznie w ich kubku dodać śmietanki, trzeba go umieścić na stabilnym stole, to naraża się na lawsuit, jeśli go sprzedaje w okienku drive-thru, ze śmietanką i cukrem osobno. Jeśli jednak sprzedaje to w takiej formie, to klient ma podstawy żeby zakładać, że może spokojnie ten kubek otworzyć żeby dodać śmietanki.
          Case closed.
          Następny proszę.
        • al_sahra Re: "Durna baba od gorącej kawy" 20.07.18, 18:19
          memphis90 napisała:

          > A są dopuszczalne temp dla gorących napojów...? Czy dla oparzeń mialo znaczenie
          > czy było to 82 czy 88 st C? Nie miało...

          Pamiętam, że czytałam (nie chce mi się teraz szukać), że to się przekłada na oparzenie po ok. minucie ekspozycji na gorący płyn vs. po kilku sekundach. To jest różnica. W przypadku 82 st natychmiastowe zdarcie z siebie ubrania pewnie by pomogło...

          Jeśli kupujesz (w drive-in czyli okienku z założenia do obsługi kierowców) kawę w papierowym kubku z niewygodną pokrywką (której zdjęcie często powoduje rozlanie) to masz prawo oczekiwać, że płyn w środku nie ma temperatury gorącej lawy. W trakcie sprawy sądowej wyszło na jaw, że McDonald’s poprzednio miał setki zażaleń na poparzenia przez klientów i nic z tym nie zrobił.
          >
          • memphis90 Re: "Durna baba od gorącej kawy" 20.07.18, 19:51
            Ale na logike- jeśli wadliwa była pokrywka, to wina była pokrywki, a nie tego, że gorąca kawa była gorąca.... A zdaje się temat pokrywki jako takiej nie zaistniał, a ostatecznym rozwiązaniem problemu "na przyszłość" było umieszczenie napisu, że napój jest gorący...
            • azsiezaloguje Re: "Durna baba od gorącej kawy" 20.07.18, 20:11
              Ktos ci konto zhakowal i trolluje w twoim imieniu? Gdyby kawa byla chlodniejsza to przy zdjeciu pokrywki pani by sie uciaprala i wysokosc szkody by sie ograniczyla do kosztow prania portek. Albo by zdazyla wysiasc z samochodu i sciagnac portki zanim dojdzie do poparzenia (im goretsza kaea tym szybcuej musi sciagnac). Sluchaj jesli ci die AZ TAK nudzi to pogooglaj ten temat bo byl mielony na miliard stron.
              • araceli Re: "Durna baba od gorącej kawy" 20.07.18, 20:21
                azsiezaloguje napisał:
                > Gdyby kawa byla chlodniejsza
                > to przy zdjeciu pokrywki pani by sie uciaprala

                Czyli wszyscy klienci mają cierpieć pijąc letnią kawę bo ktoś nie potrafi posługiwać się kubkiem?
                • azsiezaloguje Re: "Durna baba od gorącej kawy" 20.07.18, 20:44
                  Między kawą o temperaturze wywołującej poparzenia 3go stopnia a letnią kawą jest jeszcze trochę możliwości.
                  Od wyregulowania temperatury do przeprojektowania kubka/pokrywki.
                  I ta pani nie była pierwsza której się to przydarzyło. Gdyby koleżanka memphis lub ty zadały sobie trud sprawdzenia jak było, nie opierając się na plotach oraz jednym artykule z gatunku shit content, to byście wiedziały, że problemy były wcześniej, ale firma przyznała, że NIE OPŁACAŁO IM SIĘ zmieniać stanu rzeczy.
                  • araceli Re: "Durna baba od gorącej kawy" 20.07.18, 20:59
                    azsiezaloguje napisał:
                    > Między kawą o temperaturze wywołującej poparzenia 3go stopnia a letnią kawą jes
                    > t jeszcze trochę możliwości.

                    Kawa ma maksymalnie 100st. Prawa fizyki.

                    > Od wyregulowania temperatury do przeprojektowania kubka/pokrywki.
                    > I ta pani nie była pierwsza której się to przydarzyło.

                    No mnie się też zdarzyło oblać czymś gorącym i jakoś nie przyszło mi do głowy oskarżać o to nikogo poza sobą i własnym niedbalstwem.

                    Oczywiście - IKEA jakiś rok temu wycofała z USA i Kanady komody Malm - kultowy mebel, który sprzedaje się dzieciątkach (jak nie setkach) milionów egzemplarzy na całym świecie. I tylko Amerykanie i Kanadyjczycy nie potrafią tego mebla (zgodnie z instrukcją!!) przymocować do ściany. Cały świat potrafi - oni nie. Idiokracja.
                    • al_sahra Re: "Durna baba od gorącej kawy" 20.07.18, 21:05
                      araceli napisała:

                      > No mnie się też zdarzyło oblać czymś gorącym i jakoś nie przyszło mi do głowy o
                      > skarżać o to nikogo poza sobą i własnym niedbalstwem.

                      Miałaś rozległe poparzenia III stopnia?
                      • araceli Re: "Durna baba od gorącej kawy" 20.07.18, 21:08
                        al_sahra napisał(a):
                        > Miałaś rozległe poparzenia III stopnia?

                        A od kiedy to wina zależy od stopnia szkody?
                        • al_sahra Re: "Durna baba od gorącej kawy" 20.07.18, 21:28
                          araceli napisała:

                          > al_sahra napisał(a):
                          > > Miałaś rozległe poparzenia III stopnia?
                          >
                          > A od kiedy to wina zależy od stopnia szkody?

                          Cała rozmowa jest o poparzeniu gorącym płynem. Wina McDonald’sa nie polegała na tym, że to był płyn, tylko że był niebezpiecznie gorący. Nie udawaj, że tego nie rozumiesz.
                          • araceli Re: "Durna baba od gorącej kawy" 20.07.18, 21:33
                            al_sahra napisał(a):
                            > Cała rozmowa jest o poparzeniu gorącym płynem. Wina McDonald’sa nie polegała na
                            > tym, że to był płyn, tylko że był niebezpiecznie gorący.

                            Tak - gorąca kawą można się poparzyć. Gorąca kawa jest gorąca. Jak można tego nie wiedzieć?
                            • al_sahra Re: "Durna baba od gorącej kawy" 20.07.18, 22:20
                              araceli napisała:

                              > Tak - gorąca kawą można się poparzyć. Gorąca kawa jest gorąca. Jak można tego n
                              > ie wiedzieć?

                              O Boże, ile razy można tłumaczyć. To nie była po prostu gorąca kawa, po której masz zaczerwienioną skórę, to był prawie wrzątek, po którym utworzyły się na skórze takie rany, że trzeba było przeszczepu.
                              • araceli Re: "Durna baba od gorącej kawy" 21.07.18, 08:00
                                al_sahra napisał(a):
                                > O Boże, ile razy można tłumaczyć.

                                Może przestań tłumaczyć na logiką hamerykańskiego debila?

                                Tak - jak zalejesz kawę wrzątkiem i ten wrzątek wylejesz na siebie to się poparzysz. Dlatego nie stawia się kubka między nogami, żeby siłować się z pokrywką w jadącym samochodzie.

                                Co będzie następne? Tępe noże bo jakiś mało sprytny uzna, że się pociął bo nóż był "za ostry"? big_grin
                                • al_sahra Re: "Durna baba od gorącej kawy" 21.07.18, 09:48
                                  araceli napisała:

                                  > Może przestań tłumaczyć na logiką hamerykańskiego debila?

                                  Po co ta agresja? Myślisz, że Twoja racja wzrośnie, jeśli zaczniesz obrażać rozmówców?

                                  > w jadącym samochodzie.

                                  Samochód był zaparkowany.
                    • azsiezaloguje Re: "Durna baba od gorącej kawy" 20.07.18, 21:17
                      WODA ma maksymalnie 100 st, ale KAWĘ lepiej parzyć w niższej temperaturze, a picie wrzątku jest w ogóle nie bardzo możliwe.

                      MALM jest nadal w sprzedaży.
                      • araceli Re: "Durna baba od gorącej kawy" 20.07.18, 21:27
                        azsiezaloguje napisał:
                        > MALM jest nadal w sprzedaży.

                        Jest znów w sprzedaży po 50 mln $ odszkodowania i wielkiej kampanii uświadamiającej, że meble (zgodnie z instrukcją) przykręca się do ściany smile
                      • memphis90 Re: "Durna baba od gorącej kawy" 22.07.18, 08:36
                        No wg baristow należy ją parzyć w temp między bodajże 82-95stC, parzona <80 wg baristow jest kwaśna i "płaska" w smaku. Wg baristow.
                    • minniemouse Re: "Durna baba od gorącej kawy" 21.07.18, 00:01
                      araceli napisała:
                      I tylko Amerykanie i Kanadyjczycy nie potrafią tego mebla (zgodnie z instrukcją!!) przymocować do ściany. Cały świat potrafi - oni nie. Idiokracja.
                      smile

                      pytanie nie jest czy potrafia, bo potrafia tylko komu sie chce.
                      pytanie jak mozna robic taki chlam ktory TRZEBA przykrecac do sciany?
                      gdybym miala za kazdym razem przykrecac meble do sciany to mialabym dom jak sito juz.
                      nie cierpie tego zmuszania z gory jak ja mam wlasne meble w domu montowac.
                      nosz kurde.
                      to obowiazek producenta robic bezpieczne meble, jak nie potrafia to nich spadaja z tym badziewiem do Europy.


                      Minnie
                      • araceli Re: "Durna baba od gorącej kawy" 21.07.18, 08:03
                        minniemouse napisała:
                        > tylko komu sie chce.
                        > pytanie jak mozna robic taki chlam ktory TRZEBA przykrecac do sciany?

                        Jak się nie podoba to się nie kupuje. Dla mnie oczywistym jest, że mając w domu małe dzieci przykręca się meble - szczególnie te, na które dzieci mogą się wspiąć (regały, komody). Cały świat to rozumie - oni nie.

                        Ci rodzice, których dzieci zginęły bo im się "nie chciało" przykręcić mebla zgodnie z instrukcją do ściany powinni iść do pierdla za zabójstwo a nie wyrywać kasę.
                      • babcia.stefa Re: "Durna baba od gorącej kawy" 21.07.18, 08:24
                        > pytanie jak mozna robic taki chlam ktory TRZEBA przykrecac do sciany?

                        E, że co? Każda wysoka komoda się przewróci, jak ktoś się na niej frontalnie zawiesi albo wyciągnie na raz wszystkie szuflady z ciężką zawartością. Fizyka, kumasz?
                        • minniemouse Re: "Durna baba od gorącej kawy" 21.07.18, 10:38
                          babcia.stefa napisała:
                          > E, że co? Każda wysoka komoda się przewróci, jak ktoś się na niej frontalnie zawiesi albo wyciągnie na raz wszystkie szuflady z ciężką zawartością. Fizyka, kumasz?

                          kumam kumam ale wolalabym stabilna podstawe od producenta, a meble kuc do sciany na wypadek trzęsienia ziemi tylko.

                          Minnie
                          • memphis90 Re: "Durna baba od gorącej kawy" 22.07.18, 08:45
                            To kup kredens gdański...
                      • memphis90 Re: "Durna baba od gorącej kawy" 22.07.18, 08:42
                        Wszystkie wysokie, duże meble POWINNY być przykręcone do ściany, bo prawa fizyki działają tak, że jak się dziecko uwiesi na półkach, to się szafa przewróci. Nikt Cię nie zmusza, to montowania mebli zgodnie z zasadami bezpieczeństwa, ale ew wypadki bierzesz na siebie...
                • milka_milka Re: "Durna baba od gorącej kawy" 20.07.18, 23:44
                  Dokładnie. Azsie.... prezentuje dokładnie taki sposób myślenia. Gorące ma nie być za gorące, generalnie myślcie za mnie, żeby m było dobrze i bezpiecznie. Potem są w instrukcjach bzdury, żeby śrubokrętu nie wkładać do oka albo ucha.
          • araceli Re: "Durna baba od gorącej kawy" 20.07.18, 20:19
            al_sahra napisał(a):
            > to masz prawo oczekiwać, że płyn w środku nie ma temperatury gorącej lawy.

            Lawa ma jakieś 1000st - kawa maksymalnie 100 i jak najbardziej powinnaś oczekiwać, że taką temperaturę może mieć.


            > W trakcie sprawy sądowej wyszło na jaw, że McDonald’s poprzednio miał setki za
            > żaleń na poparzenia przez klientów i nic z tym nie zrobił.


            A co miał zrobić? Zalewać kawę wrzątkiem i czekać aż będzie zimna?
            • al_sahra Re: "Durna baba od gorącej kawy" 20.07.18, 21:01
              araceli napisała:

              > Lawa ma jakieś 1000st - kawa maksymalnie 100 i jak najbardziej powinnaś oczekiw
              > ać, że taką temperaturę może mieć.

              Naprawdę? No patrz, nie wiedziałam, myślałam, że to dokładnie ta sama temperatura.


              > > W trakcie sprawy sądowej wyszło na jaw, że McDonald’s poprzednio miał se
              > tki za
              > > żaleń na poparzenia przez klientów i nic z tym nie zrobił.
              >
              >
              > A co miał zrobić? Zalewać kawę wrzątkiem i czekać aż będzie zimna?

              Np serwować kawę w temperaturze, w jakiej podają ją wszystkie inne sieci gastronomiczne i kawiarnie?
              • memphis90 Re: "Durna baba od gorącej kawy" 22.07.18, 08:47
                Letnią kawę dostałam dotychczas tylko na stacji benzynowej. Wszystkie inne kawiarnie podają ją gorącą.
                • al_sahra Re: "Durna baba od gorącej kawy" 22.07.18, 17:38
                  memphis90 napisała:

                  > Letnią kawę dostałam dotychczas tylko na stacji benzynowej. Wszystkie inne kawi
                  > arnie podają ją gorącą.

                  Trochę niżej wypisałam dla orientacji temperatury gorących napojów.
            • lodomeria Re: "Durna baba od gorącej kawy" 21.07.18, 00:42
              araceli napisała:


              > A co miał zrobić? Zalewać kawę wrzątkiem i czekać aż będzie zimna?
              >
              >
              >

              Kawy nie zalewa się wrzątkiem!

              A inną sprawa jest to, że w USA kawy nie robi się na szklanki (zalewane wrzątkiem), tylko na dzbanki, które sobie stoją na podgrzewaczach po parę godzin i z wrzątkiem, a nawet gorącem nie mają nic wspólnego.
              • araceli Re: "Durna baba od gorącej kawy" 21.07.18, 08:36
                lodomeria napisała:
                > Kawy nie zalewa się wrzątkiem!


                Co znaczy "SIĘ"? Ja zalewam. Używam również włoskiej kawiarki, której działanie oparte jest na wrzątku - wrząca woda pod ciśnieniem przechodzi przez kawę z dolnej komory urządzenia do górnej.
    • araceli Re: "Durna baba od gorącej kawy" 20.07.18, 20:22
      memphis90 napisała:
      > Przeczytałam i myślę sobie, że przecież media niczego nie przeinaczyły (choć ja
      > osobiście nie użyłabym określenia "durna baba") ...

      No właśnie artykuł ma wydźwięk, że niby wszyscy śmiali się z biednej staruszki, a to przecież "nie było tak"... tylko już żadnego argumentu, że "nie było tak" nie ma.
      • al_sahra Re: "Durna baba od gorącej kawy" 20.07.18, 21:03
        araceli napisała:

        > memphis90 napisała:
        > > Przeczytałam i myślę sobie, że przecież media niczego nie przeinaczyły (c
        > hoć ja
        > > osobiście nie użyłabym określenia "durna baba") ...
        >
        > No właśnie artykuł ma wydźwięk, że niby wszyscy śmiali się z biednej staruszki,
        > a to przecież "nie było tak"... tylko już żadnego argumentu, że "nie było tak"
        > nie ma.

        Bo to artykuł (nieudolnie) skopiowany z amerykańskich źródeł, a tam media (i nie tylko, także programy komediowe) dość po tej pani jechały.
    • muchy_w_nosie Re: "Durna baba od gorącej kawy" 20.07.18, 22:11
      Oki, ja jestem fanką kawy z mc i nawet teraz czasami dostaję bardzo gorącą, zawsze pije jeden rodzaj kawki i różnie z tą temperaturą bywa, wszystko zależy od czasu przygotowania i podania, co jest logiczne. Jakoś nigdy nie widzałam, zeby ktoś spr temperaturę podawanej kawy.
      • minniemouse Re: "Durna baba od gorącej kawy" 21.07.18, 00:11
        Nie wiem czy ta baba byla taka durna skoro wyrabała od mcdonalda ponad milion dolarow, zdaje sie.
        ale mniejsza z tym. pamietam wywiad z ta kobieta w tv. dziennikarka zadala jej wprost pytanie: "to nie wiedzialas ze kawa jest goraca"?" odp: " nie do tego stopnia goraca" not THAT hot".
        sprawa jest taka iz mcdonald zaparza kawe ktora potem trzyma na podgrzewaczach. widocznie kawa sie gotowala zamiast faktycznie 'podgrzewac' do jakiejs tam temp., i kobieta oblala sie autentycznym prawie ze bulgoczacym wrzatkiem.
        i potem ta "durna" miala z tego poparzenia milion baksow, jesli abstrahuje sie od cierpien jakie musiala przezyc.
        tzn, nie mowie ze to dobry sposob na zarabiane kasy tylko ze taka durna nie jest skoro koniec koncow dobrze wycisnela tego megakoncernu.
        i czego nie wiecie, dopiero po tej "durnej babci" wyszedl przepis ze kawa w mcdonald's ma miec okreslona temp i WIDOCZNE ostrzeżenie dla klientow ze jest gorąca i mozna sie nia poparzyc big_grin
        Minnie

        • milka_milka Re: "Durna baba od gorącej kawy" 21.07.18, 00:21
          Durnotą jest umieszczanie jakiegokolwiek kubeczka z napojem między nogami w jadącym samochodzie, tylko że w przypadku napojów gorących można się poparzyć mniej lub bardziej, a w przypadku zimnych ew. tylko ubrudzić siebie i siedzenie. Niestety głupota została nagrodzona finansowo (abstrahując od prawdziwych cierpień tej pani, których jej szczerze współczuję).
          • al_sahra Re: "Durna baba od gorącej kawy" 21.07.18, 10:43
            milka_milka napisała:

            > Durnotą jest umieszczanie jakiegokolwiek kubeczka z napojem między nogami w jad
            > ącym samochodzie

            Samochód był zaparkowany.
          • minniemouse Re: "Durna baba od gorącej kawy" 21.07.18, 10:51
            milka_milka napisała:
            Durnotą jest umieszczanie jakiegokolwiek kubeczka z napojem między nogami w jadącym samochodzie, tylko że w przypadku napojów gorących można się poparzyć mniej lub bardziej,

            wybaczam ci jako raczkujacej ematce, bo pewnie jestes w wieku kiedy gdy ja przyjechałam do Am Pln to ty sie dopiero rodzilas, wiec nie wiesz ze 30 lat temu nie we wszystkich samochodach byly miejsca na kubki, a jesli byly to takie kupowane z plastiku w motoryzacyjnym i nakladane na przegrode miedzy siedzeniami w przodu. - wiec gdzie go miala postawic jak nie miedzy nogami jesli jednoczesnie prowadzila samochod?

            Minnie
            • araceli Re: "Durna baba od gorącej kawy" 21.07.18, 11:06
              minniemouse napisała:
              > wiec gdzie go miala postawic jak nie miedzy nogami jesli jednoczesni
              > e prowadzila samochod?

              Jeżeli nie miała możliwości bezpiecznego przewiezienia kawy to nie powinna jej w ogóle kupować.
              • al_sahra Re: "Durna baba od gorącej kawy" 21.07.18, 11:11
                araceli napisała:

                > minniemouse napisała:
                > > wiec gdzie go miala postawic jak nie miedzy nogami jesli jednoczesni
                > > e prowadzila samochod?
                >
                > Jeżeli nie miała możliwości bezpiecznego przewiezienia kawy to nie powinna jej
                > w ogóle kupować.

                Pani nie prowadziła samochodu, jechała jako pasażer.
                W momencie otwierania kubka samochód był zaparkowany.
                • araceli Re: "Durna baba od gorącej kawy" 21.07.18, 11:24
                  al_sahra napisał(a):
                  > Pani nie prowadziła samochodu,

                  A ja gdzieś napisałam, że prowadziła? Racz odnosić się do tego co jest pisane.
                  • al_sahra Re: "Durna baba od gorącej kawy" 21.07.18, 11:43
                    araceli napisała:

                    > al_sahra napisał(a):
                    > > Pani nie prowadziła samochodu,
                    >
                    > A ja gdzieś napisałam, że prowadziła? Racz odnosić się do tego co jest pisane.

                    Cytowałaś Minnie. Przeczytaj jeszcze raz uważnie.
                    • araceli Re: "Durna baba od gorącej kawy" 21.07.18, 11:45
                      al_sahra napisał(a):
                      > Cytowałaś Minnie. Przeczytaj jeszcze raz uważnie.

                      To trzeba było odpisać pod jej postem.
                      • al_sahra Re: "Durna baba od gorącej kawy" 21.07.18, 11:59
                        araceli napisała:

                        > To trzeba było odpisać pod jej postem.

                        O Boże, Ty tak poważnie?

                        Minnie napisała coś, co mijało się z prawdą, a Ty odniosłaś się do niej. Więc chciałam wyjaśnić, źe cała Wasza wymiana zdań opiera się na błędnej podstawie. Pani nie prowadziła, siedziała na miejscu pasażera w zaparkowanym samochodzie, nie robiła niczego innego w tym czasie, tylko usiłowała otworzyć kubek. Równie dobrze mogłaby próbować go otwierać na ławce w parku. Problem nie był w tym, gdzie i jak to robiła, tylko że płyn był niebezpiecznie gorący, prawie wrzątek.

                        Chyba już skończę, bo ile razy można pisać to samo.


                        • araceli Re: "Durna baba od gorącej kawy" 21.07.18, 12:06
                          al_sahra napisał(a):
                          > cała Wasza wymiana zdań opiera się na błędnej podstawie.

                          Nasza wymiana zdań dotyczyła podstawki do napojów a nie kwestii prowadzenia.
                          • al_sahra Re: "Durna baba od gorącej kawy" 21.07.18, 12:12
                            araceli napisała:

                            > al_sahra napisał(a):
                            > > cała Wasza wymiana zdań opiera się na błędnej podstawie.
                            >
                            > Nasza wymiana zdań dotyczyła podstawki do napojów a nie kwestii prowadzenia.

                            Napisałaś ”jeśli nie miała możliwości bezpiecznego przewiezienia kawy ”. Otóż ona niczego nie przewoziła. Usiłowała otworzyć kubek. W zaparkowanym zamochodzie.

                            Naprawdę to nie ma sensu. Napisałam każdą rzecz 3 razy. EOT
                            • araceli Re: "Durna baba od gorącej kawy" 21.07.18, 12:28
                              al_sahra napisał(a):
                              > Napisałaś ”jeśli nie miała możliwości bezpiecznego przewiezienia kawy ”.

                              Ponieważ odniosłam się do argumentu, że brak odpowiedniej podstawki usprawiedliwia trzymanie kubka między nogami. Nie usprawiedliwia niezależnie od tego czy prowadzisz, czy jesteś pasażerem, czy samochód jest w ruchu czy nie. Nie trzyma się kubka między nogami.

                              > Napisałam każdą rzecz 3 razy.

                              I jesteś z frakcji, że bzdura powtórzona odpowiednią ilość razy staje się lepszą? smile
                        • minniemouse Re: "Durna baba od gorącej kawy" 21.07.18, 12:39
                          al_sahra napisał(a):
                          > Minnie napisała coś, co mijało się z prawdą,

                          dzieki Al_sahra za poprawke bo zadnego linka nie czytalam tylko pisalam z pamieci, a jak widac mam skleroze big_grin
                          faktycznie starsza pani nie byla kierowca tylko pasazerka, niemniej w samochodzie nie bylo jak dzisiaj otworow na kawe wiec postawila sobie miedzy nogami kubek i zdjela pokrywke by nalac smietanki i wsypac cukier, a wtedy rozlala wrzatek i doznala poparzenia II i III stopnia na 16% ciala. dostala szok, zawiezli ja do szpitala i tam lezala tydzien i miala wielokrotne przeszczepy skory.

                          zdjecia przeszczepow

                          Minnie
                          • al_sahra Re: "Durna baba od gorącej kawy" 21.07.18, 14:09
                            minniemouse napisała:

                            >
                            > dzieki Al_sahra za poprawke bo zadnego linka nie czytalam tylko pisalam z pamie
                            > ci, a jak widac mam skleroze big_grin

                            Skleroza ludzka rzecz. Ja też nie pamiętałam szczegółów tej sprawy, poza tym, że wtedy była uważana za koronny przykład ”frivolous litigation”. Ale kilka lat temu był artykuł w New York Timesie, który naświetlił ją z innej strony i przy okazji tego wątku odkopałam go i odświeżyłam sobie pamięć. Ja również w pierwszym odruchu uwaźałam, że nie ma to jak wiedzieć, kiedy pozwać do sądu wielką korporację. Ale kiedy lepiej zaznajomiłam się z faktami, już tak nie uważam. Po tym artykule w NYT wywiązała się ciekawa dyskusja w prasie i środowiskach prawniczych o prawach konsumenta i odpowiedzialności producentów za bezpieczeństwo produktów. Przecież każdemu może się zdarzyć coś rozlać, starszej osobie mogą się trząść ręce, dziecko może być nieuważne, nawet przytomnemu dorosłemu kubek może się wyślizgnąć z ręki - co nie znaczy, że trzeba się liczyć z oparzeniami III st.

                            Ale zdaje się, że w tym wątku nie chodzi o fakty ani o dyskusję, tylko o potwierdzenie tezy, że Amerykanie to idioci smile.

                            Pozwól, że przeszczepów nie będę oglądać.
                            • minniemouse Re: "Durna baba od gorącej kawy" 21.07.18, 23:07
                              al_sahra napisał(a):
                              Ale zdaje się, że w tym wątku nie chodzi o fakty ani o dyskusję, tylko o potwie rdzenie tezy, że Amerykanie to idioci smile.


                              dokladnie tak.
                              a co ciekawsze, tymi zidiocialymi Pln Amerykanami jest blisko 47 % bylych Europejczyków mieszkajacych obecnie w US i Kanadzie a wsrod nich ok 3% Polakow - obviously tez idioci smile

                              > Pozwól, że przeszczepów nie będę oglądać


                              pewnie smile
                              to zreszta sa zdjecia dla tych ktorzy sami najlepiej wszystko wiedza - np, ze nie bylo o co robic halasu. zwlaszcza przez kawke z mcdonalda wink

                              Minnie
                              • araceli Re: "Durna baba od gorącej kawy" 22.07.18, 08:19
                                minniemouse napidała;
                                > obviously tez idioci smile


                                Po odpowiednim czasie spędzonym w Ameryce Północnej widać zidiocenie powoduje nawet zanik umiejętności posługiwania się językiem ojczystym... Dziękuję za tak ochocze udowadnianie tezy smile
                            • szarsz Re: "Durna baba od gorącej kawy" 22.07.18, 08:54
                              > potwierdzenie tezy, że Amerykanie to idioci smile.

                              To jedno, a drugie o ochocze obwinianie ludzi i poczucie fałszywej wyższości. Tak, zwolnijmy producentów wszystkiego z odpowiedzialności za bezpieczeństwo swoich produktów. Niech nie izolują przewodów elektrycznych, przecież wiadomo, że prąd kopie j należy uważać! Niech nie szlifują krawędzi, przecież wiadomo, że miejsce cięcia może być ostre, w czym problem uważać?
                              • araceli Re: "Durna baba od gorącej kawy" 22.07.18, 09:28
                                szarsz napisała:
                                > T
                                > ak, zwolnijmy producentów wszystkiego z odpowiedzialności za bezpieczeństwo swo
                                > ich produktów. Niech nie izolują przewodów elektrycznych, przecież wiadomo, że
                                > prąd kopie j należy uważać! Niech nie szlifują krawędzi, przecież wiadomo, że m
                                > iejsce cięcia może być ostre, w czym problem uważać?

                                I po co taka durna histeria?

                                Producent ma być odpowiedzialny za bezpieczeństwo produktu a nie za jego nieprawidłowe użycie. W Polsce jakby nieprzymocowana do ściany (zgodnie z instrukcją) komoda zabiła dziecko to odpowiadaliby rodzice. Kawy nie stawia się między nogami. Nie stawia i już - to nie jest miejsce kawy. Dziecko wyjmuje się z wózka przed złożeniem a kierowca kampera musi być cały czas za kierownicą.

                                Nie życzę sobie świata, w którym podają letnią kawę albo sprzedają tępe noże bo jakiś hamerykanin nie potrafi tych przedmiotów używać.
                        • memphis90 Re: "Durna baba od gorącej kawy" 22.07.18, 08:50
                          Płyn miał 82-88 st C, czyli tyle, ile wg baristow wynosi prawidłowa temp parzenia kawy.
                          • szarsz Re: "Durna baba od gorącej kawy" 22.07.18, 08:56
                            Parzenia nie znaczy podawania!

                            I to niby 'baba ze stanów' była durna sad
                            • araceli Re: "Durna baba od gorącej kawy" 22.07.18, 09:29
                              szarsz napisała:
                              > Parzenia nie znaczy podawania!

                              Ja sonie życzę mieć podaną kawę gorącą.
                              • szarsz Re: "Durna baba od gorącej kawy" 22.07.18, 10:07
                                Dobra, to podaj mi miejsca, może być w punktach, w których podaje się kawę o temperaturze 85°.
                                • milka_milka Re: "Durna baba od gorącej kawy" 22.07.18, 16:44
                                  Ale jakie to ma znaczenie? ŻADNEJ kawy nie stawia się między nogami w samochodzie.
                            • milka_milka Re: "Durna baba od gorącej kawy" 22.07.18, 09:32
                              A ja nie chcę letniej ani nawet cieplej kawy ani herbaty, bo jakaś nierozsądna osoba postawiła kubek w samochodzie między nogami.
                              • szarsz Re: "Durna baba od gorącej kawy" 22.07.18, 10:04
                                Kawa o temperaturze 70-75°C jest wciąż tak gorąca, że jej nie wypijesz, zapewniam. A nie spowoduje poparzenia III stopnia w razie wylania.
                                • milka_milka Re: "Durna baba od gorącej kawy" 22.07.18, 11:43
                                  Nadal twierdzę, że osoba stawiająca w samochodzie kubek z kawą między nogami jest sama sobie winna poparzenia.
                                  • szarsz Re: "Durna baba od gorącej kawy" 22.07.18, 19:03
                                    Możesz sobie twierdzić. Natomiast proste prawa statystyki mówią, że sprzedając kawę milionom klientów, część, być może bardzo niewielka, tym niemniej policzalna, wyleje kawę na siebie bądź bliźniego. Ze swojej bądź cudzej winy. I ci ludzie doznają poparzeń III stopnia ze względu na temperaturę napoju. MacDo wiedział, że do poparzeń dochodzi, olewał zdrowie swoich klientów, więc kara była słuszna.
                                    • araceli Re: "Durna baba od gorącej kawy" 22.07.18, 20:36
                                      szarsz napisała:
                                      > MacDo wiedział, że do poparzeń dochodzi,
                                      > olewał zdrowie swoich klientów, więc kara była słuszna.

                                      Producent noży wie, że statystycznie jakiś % jego produktów powoduje, że ludzie się kaleczą, zabijają itd. Czy producent noży powinien produkować tępe noże bo inaczej ktoś go pozwie za "olewanie zdrowia swoich klientów"?
                              • al_sahra Re: "Durna baba od gorącej kawy" 22.07.18, 17:36
                                milka_milka napisała:

                                > A ja nie chcę letniej ani nawet cieplej kawy ani herbaty, bo jakaś nierozsądna
                                > osoba postawiła kubek w samochodzie między nogami.

                                Ale przecież nie nikt tu nie mówi o letniej ani cieplej kawie, nie zaciemniaj sprawy. Ja mam czajnik z termostatem, więc orientuję się w temperaturach gorących napojów.

                                145-150 st F (63-65 st C) to napój bardzo gorący, ale jeszcze możliwy do wypicia

                                160-165 st F (71-74 st C) nie potrafię wziąć do ust bez poparzenia

                                Napoje podawane w Starbucks (informacja za ”Business Insider”) mają standardowo do 165 st F (74 st C).

                                W Starbucks można też specjalnie zamówić ”extra hot” (180 st F czyli 82 st C) - to jest na wypadek, jeśli ktoś chce zawieźć kawę w kubku do domu albo biura, a na dworze jest bardzo zimno.

                                Kawa, którą poparzyła się tamta pani miała co najmniej 190 st F czyli 88 st C. Gdyby to było 82 st, skończyłoby się na zaczerwienieniu skóry, może na pęcherzach, które trzeba smarować maścią. Natomiast wystarczy kilka sekund ekspozycji na temperaturę 88 st C, żeby utworzyły się rany. Te dodatkowe 6 st C poskutkowały koniecznością przeszczepów.

                                A gdyby nie trzymała kawy między nogami i zdejmowała pokrywkę trzymając kubek przed sobą w rękach, to po prostu poparzyłaby sobie ręce i piersi albo brzuch zamiast ud. Ona zresztą nie zaprzeczała, że rozlanie było z jej winy, twierdziła tylko, że nikt rozsądny nie mógł oczekiwać takiej temperatury. I zauważ, że na początku prosiła tylko o zwrot kosztów leczenia. Bezczelne zachowanie McDonaldsa i jego prawników przed i w trakcie sprawy sądowej sprawiło, że ława przysięgłych przyznała jej duże odszkodowanie. ”Punitive damages” to z założenia nie ma być zwrot szkody, a kara dla pozwanego.
                                • milka_milka Re: "Durna baba od gorącej kawy" 22.07.18, 20:01
                                  Nie poparzyłaby nic, gdyby nie zdejmowała w samochodzie pokrywki.
                                  Jeśli się kupuje gorącą kawę, to należy domniemywać, że jest gorąca.
                                • milka_milka Re: "Durna baba od gorącej kawy" 22.07.18, 20:03
                                  A przyznanie takiego odszkodowania zwalnia ludzi z myślenia i legitymizuje głupotę i nieostrożność.
                                • araceli Re: "Durna baba od gorącej kawy" 22.07.18, 20:38
                                  al_sahra napisał(a):
                                  > Te dodatkowe 6 st C poskutkował
                                  > y koniecznością przeszczepów.

                                  Idę o zakład, że nie dodatkowe 6st ale fakt, że pani polała uda i nie ściągnęła natychmiast spodni (efekt durnego trzymania kubka między nogami). Gdyby trzymała kubek w dłoni to ciecz by strzepnęła, gdyby polała bluzkę to bez problemu odciągnęła by ją od ciała. Ale ona nie zachowała podstawowych zasad bezpieczeństwa i efekt był jaki był.
                                  • al_sahra Re: "Durna baba od gorącej kawy" 22.07.18, 21:11
                                    araceli napisała:

                                    > al_sahra napisał(a):
                                    > > Te dodatkowe 6 st C poskutkował
                                    > > y koniecznością przeszczepów.
                                    >
                                    > Idę o zakład, że nie dodatkowe 6st ale fakt, że pani polała uda i nie ściągnęła
                                    > natychmiast spodni.

                                    No właśnie nie. Przy tej temperaturze oparzenie III st zachodzi po paru sekundach. Kilka stopni niżej i masz pół minuty na ściągnięcie ubrania.
            • milka_milka Re: "Durna baba od gorącej kawy" 21.07.18, 12:31
              Nie masz mi co wybaczać, właśnie wróciłam za Stanów, miejsca na kubki są nadal i nie znajdują się między nogami psasażera. Poza tym pani nie prowadziła samochodu, tylko jej wnuk, a nawet gdyby prowadziła, to stawianie gorącej kawy między nogami i majstrowanie przy niej świadczy o jeszcze większej głupocie.
              I dziękuję za komplement, ale zdecydowanie mnie odmłodziłaś.
              • minniemouse Re: "Durna baba od gorącej kawy" 21.07.18, 13:04
                milka_milka napisała:
                > Nie masz mi co wybaczać, właśnie wróciłam za Stanów, miejsca na kubki są nadal

                jak pamietam to nie zawsze bylo gdzie postawic kubek z plynem, jesli chodzi o te specjalne otwory.
                a tak gdzie popadnie, to jeszcze zalezalo od samochodu. jak mialy np spadzista deske rozdzielcza albo daleko to nie. ostatecznie mozna bylo na podlodze ale 79-letniej kobiecie niekoniecznie latwo bylo sie tak schylac.
                skoro wrocilas ze stanow to mniemam moze znasz ang. poczytaj ten artykul
                albo jeszcze lepiej, ten.

                Minnie
        • al_sahra Re: "Durna baba od gorącej kawy" 21.07.18, 00:33
          minniemouse napisała:

          > Nie wiem czy ta baba byla taka durna skoro wyrabała od mcdonalda ponad milion d
          > olarow, zdaje sie.

          Ława przysięgłych zasądziła jej ciepłą rączką ponad dwa miliony ”punitive damages”, ale sędzia zmniejszył to potem do kilkuset. Z tego pewnie połowę wziął jej prawnik. Więc w sumie nie wiem, 200-250 tys. za sporo cierpienia.

          Głupi za to byli prawnicy z McDonald’s, bo ona na początku prosiła tylko o zwrot kosztów ($20,000) i chciała to załatwić polubownie. A tak musieli zapłacić kilkadziesiąt razy więcej i jeszcze mieli łatkę na PR.

          > widocznie kawa sie gotowala zamiast faktycznie 'podgrzewac' do jakiejs tam tem
          > p., i kobieta oblala sie autentycznym prawie ze bulgoczacym wrzatkiem.

          Dokładnie.
    • szarsz Re: "Durna baba od gorącej kawy" 21.07.18, 06:57
      Jak można przez 30 lat mielić ten sam temat...? Nawet tu było przytaczane uzasadnienie wyroku. Sędzia uznał, że macdo ma w d... swoich klientów i ma za to zapłacić. Mimo setek skarg, że kawa jest ZA gorąca, tak gorąca, że poważnie zagraża zdrowiu, macdonald nic z tym nie zrobił. Choć chodziło o taki wyjątkowo niekosztowny drobiazg, jak skręcenie temperatury. Dlatego zasądził odszkodowanie w wysokości obrotów (albo zysków? Tego nie pamiętam już dokładnie) wyłącznie kawą tylko z jakiegoś regionu.

      I nie, nie oznacza to, że teraz wszyscy mają pić letnią kawę, bo nikt inny nie podawał i nie podaje kawy o temperaturze niemal 90°C.
      • araceli Re: "Durna baba od gorącej kawy" 21.07.18, 08:39
        szarsz napisała:
        > Mimo setek skarg, że kawa jest ZA gorąca, tak gorąca, że poważnie zagra
        > ża zdrowiu, macdonald nic z tym nie zrobił.

        Z tego co kojarzę teraz kawa jest taka sama tylko na kubku masz napisane "hot" smile
        • szarsz Re: "Durna baba od gorącej kawy" 21.07.18, 10:53
          Nie jest taka sama, przynajmniej z tego, co pisali kiedyś. MD zmniejszył temperatury. Woda parzy już gdzieś przy 50°C, więc dla konsumenta nie ma znaczenia, czy dostanie kawę o temperaturze 70 czy 90 stopni. A dla jego skóry przy ewentualnym poparzeniu znaczenie jest fundamentalne.
          • szarsz Re: "Durna baba od gorącej kawy" 21.07.18, 10:54
            Sorry, miało być:
            nie ma znaczenia, czy dostanie kawę o temperaturze 70 czy 90 stopni, bo i tak jej nie wypije.
          • araceli Re: "Durna baba od gorącej kawy" 21.07.18, 11:07
            Kawa zaparzoną w 50st, czyli podana przy jakiś 40 to kswa zimna.
            • szarsz Re: "Durna baba od gorącej kawy" 21.07.18, 11:33
              Seeeerio? No nie wpadlabym.
              • araceli Re: "Durna baba od gorącej kawy" 21.07.18, 11:48
                szarsz napisała:
                > Seeeerio? No nie wpadlabym.

                Nigdy nie jest za późno, żeby dowiedzieć się czegoś nowego smile

                Swoją drogą zaczęły mi się wyświetlać reklamy kokosowej kawy... mrożonej wink
                • triismegistos Re: "Durna baba od gorącej kawy" 22.07.18, 16:21
                  Czy ty pisujesz na forum pod wpływem jakichś leków psychotropowych?
      • memphis90 Re: "Durna baba od gorącej kawy" 22.07.18, 08:56
        Ale doczytaj, że nie mielę tematu "czy baba była durna" (dla mnie wypadek jakich wiele), tylko poruszam temat artykułu, jako rzekomo obnarzajacego prawdę, o której nie wiemy, a z którego nic nowego nie wynika...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka