Dodaj do ulubionych

Matczyna emerytura kontra matki pracujące

24.07.18, 18:26
Czy ktoś jest mi w stanie wytłumaczyć/uzasadnić to zjawisko?Chociaż jeden argument "za".Ja jako osoba pracująca na etacie i w domu czuję się pokrzywdzona samym pomysłem.Co miała w głowie osoba,która to poparła?
Obserwuj wątek
    • hopsi-daisy Re: Matczyna emerytura kontra matki pracujące 24.07.18, 18:36
      Jeśli chodzi o emerytury za "bycie w domu z dziecmi" to jestem za pod warunkiem ze to dla wszystkich ktorzy wychowali dzieci. Wtedy ja, jako osoba pracujaca mialabym dwie - jedna odlozona z mojej pensji, wypracowana, a drugą za "prowadzenie domu i wychowanie dzieci" - przeciez same sie wychowaly. Czemu nie?
      • memphis90 Re: Matczyna emerytura kontra matki pracujące 24.07.18, 18:40
        Też jestem za. Jedna emerytura za wychowanie, finansowana ze składek własnego, PRACUJĄCEGO potomstwa, druga - z własnych składek.
      • wydramarlenka Re: Matczyna emerytura kontra matki pracujące 24.07.18, 18:42
        Też jestem za.
        Jeszcze z jednym warunkiem.
        Emeryturę "za wychowanie" dostawałyby matki, których dzieci pracują tongue_out
        • mamablue Re: Matczyna emerytura kontra matki pracujące 24.07.18, 18:45
          wydramarlenka napisał(a):
          > Emeryturę "za wychowanie" dostawałyby matki, których dzieci pracują tongue_out

          Hi, hi, hi, tu ich masz big_grin
        • triss_merigold6 Re: Matczyna emerytura kontra matki pracujące 24.07.18, 18:46
          O toto.
        • milva24 Re: Matczyna emerytura kontra matki pracujące 24.07.18, 18:46
          O, to tak wink
        • araceli Re: Matczyna emerytura kontra matki pracujące 24.07.18, 19:45
          wydramarlenka napisał(a):
          > Emeryturę "za wychowanie" dostawałyby matki, których dzieci pracują tongue_out

          Dodajmy pracują w Polsce wink
        • koronka2012 Re: Matczyna emerytura kontra matki pracujące 24.07.18, 21:16
          wydramarlenka napisał(a):

          > Emeryturę "za wychowanie" dostawałyby matki, których dzieci pracują tongue_out

          A jak zweryfikują, czy matki faktycznie wychowywały, a nie leżały pijane pod stołem?
          • turzyca Re: Matczyna emerytura kontra matki pracujące 24.07.18, 22:51
            Jak leżały pijane pod stołem, to mam nadzieję, że jednak służby zadbały, żeby dzieci miałe właściwe środowisko do dorastania i znalazły pieczę zastępczą.
        • jemgluten Re: Matczyna emerytura kontra matki pracujące 24.07.18, 23:37
          A ojciec wychowujący to co? Też się coś należy.
        • azsiezaloguje Re: Matczyna emerytura kontra matki pracujące 26.07.18, 17:45
          czyli jeśli matka wychowywała dziecko, wykształciła, a ono w wieku lat 28 umiera na raka to jej odebrać emeryturę?
        • madami Re: Matczyna emerytura kontra matki pracujące 27.07.18, 16:18
          wydramarlenka napisał(a):

          > Też jestem za.
          > Jeszcze z jednym warunkiem.
          > Emeryturę "za wychowanie" dostawałyby matki, których dzieci pracują tongue_out

          w punkt
      • anorektycznazdzira Re: Matczyna emerytura kontra matki pracujące 24.07.18, 20:18
        100/100
        zawsze tak mówię.
        Poza tym dlaczego emerytura za 4 dzieci? Jak już, to liczona od sztuki, czyli ustalamy podstawowy mnożnik i od każdego wychowanego dziecka płacimy wg mnożnika. Oczywiście od każdego PRACUJĄCEGO dziecka, za patoli na zasiłkach nie.
        • sasanka4321 Re: Matczyna emerytura kontra matki pracujące 24.07.18, 20:44
          > Oczywiście od każdego PRACUJĄCEGO dziecka, za patoli na zasiłkach nie. <

          A co jak bezrobocie sie zwiekszy i dziecko straci prace? Albo jak dziecko jest corka i tez zdecyduje sie na niepracowanie i wychowywanie wlasnych dzieci? Albo dziecko wpadnie w depresje i nie bedzie moglo pracowac. I nikt nie bedzie wiedzial, czy wroci do pracy za miesiac, za pol roku, czy nigdy... A co jak dziecko zwinie sie zagranice po paru latach pracy w Polsce? Albo pojdzie na drugie studia? W sumie to trzebaby jakis nadzorcow wprowadzic obserwujacych te wszystkie dorosle dzieci... big_grin
          • anorektycznazdzira Re: Matczyna emerytura kontra matki pracujące 24.07.18, 21:37
            Czytasz komunikaty- światły ów pomysł jest dlatego, że to uratuje nasz system emerytalny w przyszłości za pomocą Młodych Pracujących Polaków, którzy z tych dzieci wyrosną. Czyli nie ma pracujących- nie ma zasług i nie ma emeryturki za darmochę.
            Trzeba tak dzieci wychowywać, żeby się dobrze wykształciły, miały pracę i zap*** a nie wpadały w depresję, jak nie to nie ma kaski.
            • dyzurny_troll_forum Re: Matczyna emerytura kontra matki pracujące 25.07.18, 11:20
              anorektycznazdzira napisała:

              > Czytasz komunikaty- światły ów pomysł jest dlatego, że to uratuje nasz system e
              > merytalny w przyszłości

              systemu emerytalnego nic nie jest w stanie uratować
              podobnie rzecz ma się z sytsemem publicznej opieki zdrowotnej
          • memphis90 Re: Matczyna emerytura kontra matki pracujące 25.07.18, 10:58
            Jak dziecko zdecyduje się na niepracowanie, to kasa na emeryturkę zostanie przeznaczona na ubezpieczenie niepracujacej pani, tudzież zasiłki, bezpłatne szkoly dla potomstwa itd.
      • sloneczna_pogoda Re: Matczyna emerytura kontra matki pracujące 24.07.18, 21:06
        Zaraz zaraz. To wtedy ta druga emerytura powinna raczej należeć się tym wszystkim paniom ze żłobków, klubików, przedszkoli i wszelkiego typu zajęć dodatkowych w których upychane są dzieci pracujących matek.
        Jak matka widzi dziecko 2 godziny dziennie, to nie przeceniajmy jej wpływu na wychowanie dziecka.
        • anorektycznazdzira Re: Matczyna emerytura kontra matki pracujące 24.07.18, 21:44
          Off-top, ale odpiszę, bo zawsze mnie fascynuje ten idiotyzm "dwóch godzin dziennie"
          - po pierwsze nie dwóch, bo nie ma normalnych przedszkoli i żłobków dających taką możliwość.
          - po drugie mamy jeszcze weekendy
          - po trzecie mamy jeszcze święta i zestaw dni ustawowo wolnych od pracy
          - po czwarte mamy jeszcze urlopy
          - po piąte mamy jeszcze zwolnienia lekarskie, szczególnie te na dziecko, a jeszcze szczególniej na dziecko w wieku przedszkolno-żłobkowym i na pewno nie biorą tych zwolnień panie z grupy
          - po szóste jak nawet opiekują się panie tym dzieckiem w tej grupie, to mają poza nim 15 albo 20 innych dzieci i swoją uwagę i czas dzielą pomiędzy 15 albo 20, z konieczności

          Tak więc nie ma sensu się kompromitować wypisywaniem głupotek o 2 godzinach dziennie matek i "całych dni" przedszkolanek smile
          To tak sportowo piszę, bo nie lubię skrajnie nielogicznych wypowiedzi.
          • nowi-jka Re: Matczyna emerytura kontra matki pracujące 25.07.18, 09:38
            i po siódme jak dziecko sprawia problemy to sie wzywa rodzica i kaze je rozwiazać
        • black.emma Re: Matczyna emerytura kontra matki pracujące 25.07.18, 09:46
          Zaraz zaraz. To wtedy ta pierwsza emerytura producentom kojców, w których upychane są dzieci niepracujących matek.
        • memphis90 Re: Matczyna emerytura kontra matki pracujące 25.07.18, 10:59
          Ale panie że żłobkow JUZ otrzymuja za to pieniądze.
        • cosmetic.wipes Re: Matczyna emerytura kontra matki pracujące 25.07.18, 13:12
          sloneczna_pogoda napisała:

          > w których upychane są dzieci pracujących matek.
          > Jak matka widzi dziecko 2 godziny dziennie, to nie przeceniajmy jej wpływu na w
          > ychowanie dziecka.

          Czyli panie pilnujące domowego ogniska powinny wpłacać do budżetu kasę za czas jaki dziecię spędziło w szkole, nieprawdaż?
        • husmus Re: Matczyna emerytura kontra matki pracujące 25.07.18, 14:58
          sloneczna_pogoda napisała:

          > Zaraz zaraz. To wtedy ta druga emerytura powinna raczej należeć się tym wszystk
          > im paniom ze żłobków, klubików, przedszkoli i wszelkiego typu zajęć dodatkowych
          > w których upychane są dzieci pracujących matek.
          > Jak matka widzi dziecko 2 godziny dziennie, to nie przeceniajmy jej wpływu na w
          > ychowanie dziecka.

          Nie przeceniajmy także wpływu matki niepracującej.
          Jej dzieci tez chodzą do przedszkola/szkoły. Ona na luzie spędza sobie czas w domu i robi to, co matka pracująca po powrocie do domu.
          Sama znam 2 takie rodziny - dzieci w wieku mocno nastoletnim, ale matki nie mogą pracować, bo "wychowują' dzieci.
      • nowi-jka Re: Matczyna emerytura kontra matki pracujące 25.07.18, 09:36
        oo tak, zgadza się to wtedy tez jestem za, chociaz nie do cholery bo przeciez ja musze wciaz dac na te emerytury tym które tylko były w domu, to jak ja nie bede musiała odłozyc dla nich to moja emerytura tez bedzi epodwójna bo mi wiecej zostanie
        • super_hetero_dyna Re: Matczyna emerytura kontra matki pracujące 26.07.18, 11:58
          Dla porządku - Ty to musisz dać na emerytury tym, którzy dziś są emerytami, a ich niegdysiejsze składki lewicowa władza rozkradła i zmarnotrawiła. Na Twoją emeryturę dopiero ktoś musi zapracować. Odkładać sobie możesz - w skarpetę. Jeśli w przyszłości nie będzie płacących składki to tylko tyle Ci zostanie.
          • araceli Re: Matczyna emerytura kontra matki pracujące 26.07.18, 12:08
            super_hetero_dyna napisał(a):
            > a ich niegdysiejsze składki lewicowa władza rozkradła i zmarnotrawiła

            Wypłata emerytury emerytom to "rozkradanie i marnotrawienie"? big_grin
            • super_hetero_dyna Re: Matczyna emerytura kontra matki pracujące 26.07.18, 12:29
              Chyba nie zrozumiałaś. Przez minione dziesięciolecia dzisiejsi emeryci przymusowo obciążani byli składkami, z których komuna finansowała rozmaite wielkie budowy socjalizmu. Teoretycznie słusznie, bo można oczekiwać, że inwestycja w produkcję da lepsze zyski niż ulokowanie tych pieniędzy na procent w banku. Problem w tym, że te inwestycje nie zawsze były trafione (marnotrawienie), a po tzw. "transformacji ustrojowej", cały przemysł został rozprzedany za bezcen, tworząc majątki rozmaitych ubeckich rodzin, np. Kulczyków (rozkradanie), a uzyskane środki, zamiast zostać wykorzystane na fundusze emerytalne, zostały roztrwonione (znów marnotrawstwo).
              • bistian Re: Matczyna emerytura kontra matki pracujące 26.07.18, 16:59
                Człowiek z Marsa napisał(a):

                > Dla porządku - Ty to musisz dać na emerytury tym, którzy dziś są emerytami,
                > a ich niegdysiejsze składki lewicowa władza rozkradła i zmarnotrawiła.

                > Przez minione dziesięciolecia dzisiejsi emeryci przymusowo obciążani byli składkami,
                > z których komuna finansowała rozmaite wielkie budowy socjalizmu.

                Fajnie się czyta takie teksty. Jest wesoło. Człowiek z Marsa na ministra! Słowotok już jest! wink

                Ignacy Krasicki
                Kiedy wół był ministrem i rządził rozsądnie,
                Szły, prawda, rzeczy z wolna, ale szły porządnie.
                Jednostajność na koniec monarchę znudziła;

                Dał miejsce woła małpie lew, bo go bawiła.
      • milamala Re: Matczyna emerytura kontra matki pracujące 25.07.18, 20:18
        hopsi-daisy napisał(a):

        > Jeśli chodzi o emerytury za "bycie w domu z dziecmi" to jestem za pod warunkiem
        > ze to dla wszystkich ktorzy wychowali dzieci. Wtedy ja, jako osoba pracujaca m
        > ialabym dwie - jedna odlozona z mojej pensji, wypracowana, a drugą za "prowadze
        > nie domu i wychowanie dzieci" - przeciez same sie wychowaly. Czemu nie?

        Tylko, ze w tym czasie kiedy ty pracujesz to dzieci wychowywal ci ktos inny.

        • iwles Re: Matczyna emerytura kontra matki pracujące 25.07.18, 20:39
          Dzieci matek niepracujacych do szkoly nie chodza???
          • milamala Re: Matczyna emerytura kontra matki pracujące 25.07.18, 20:50
            Szkola jest obowiazkowa. Mowie o dzieciach do lat 7dmiu.
            • iwles Re: Matczyna emerytura kontra matki pracujące 25.07.18, 21:00
              Czyli ustawa obejmowalaby tylko okres do 7 roku zycia dziecka i to pod warunkiem, ze nie chodziloby do zadnej placowki typu: zlobek, przedszkole, klubik czy babcia?
              Nooooo to w takim razie przedszkola i zlobki powinny byc calkowicie za darmo, zeby bylo sprawiedliwie. A i ilosc miejsc wystarczajaca dla wszystkich dzieci pracujacych obojga rodzicow.
              • milamala Re: Matczyna emerytura kontra matki pracujące 25.07.18, 21:05
                iwles napisała:

                > Nooooo to w takim razie przedszkola i zlobki powinny byc calkowicie za darmo, z
                > eby bylo sprawiedliwie. A i ilosc miejsc wystarczajaca dla wszystkich dzieci pr
                > acujacych obojga rodzicow.


                Wlasnie tak.
                • iwles Re: Matczyna emerytura kontra matki pracujące 25.07.18, 21:40
                  Tylko pamietaj, zebys w czasie wychowywania dziecka bron boze nie gotowala, nie robila zakupow, nie prala, nie prasowala, nie sprzatala, bo to nie zalicza sie do wychowywania dzieci.
                  • anorektycznazdzira Re: Matczyna emerytura kontra matki pracujące 26.07.18, 08:37
                    że o rzucie oka na koronę królów albo wydział kryminalny nie wspomnę big_grin
            • jemgluten Re: Matczyna emerytura kontra matki pracujące 25.07.18, 21:36
              A jaka jest gwarancja, że te siedem lat matka niepracująca zawodowo spędziła z dzieckiem osobiście - każdego dnia, przez całą dobę?
              • morekac Re: Matczyna emerytura kontra matki pracujące 26.07.18, 06:14
                Przecież mogła niepracującej babci podrzucać.
                • anorektycznazdzira Re: Matczyna emerytura kontra matki pracujące 26.07.18, 08:39
                  mogła też technicznie rzecz biorąc przebywać w tym samym lokalu i patrzeć, czy dziecku nie dzieje się krzywda, ale ani nie wychowywać, ani nawet nie spędzać realnie czasu Z dzieckiem.
        • jemgluten Re: Matczyna emerytura kontra matki pracujące 25.07.18, 21:35
          Tak, na przykład ich ojciec. dlaczego on za to nie ma emerytury dodatkowej? A matki niepracujące zawodowo to samiuśkie z tymi dziećmi przez całą dobę są?
          Ja pracuję, jak córka śpi, albo jak jest z ojcem. Dlaczego miałabym być traktowana gorzej niż te, które nie pracują?
          • morekac Re: Matczyna emerytura kontra matki pracujące 26.07.18, 06:18
            Bo nie realizujesz świętego posłannictwa kobiety, jakim jest usuwanue pyłków spod stóp męża i progenitury.
            Może nawet kościelnego (albo chociaż cywilnego) męża nie masz. Nie to co Pierwsza Dziewica.
            • jemgluten Re: Matczyna emerytura kontra matki pracujące 26.07.18, 12:37
              Do Pierwszej Dziewicy istotnie mi daleko - ale w jednym dorównuję: mam za sobą ślub kościelny i stwierdzoną jego nieważność smile
              • black.emma Re: Matczyna emerytura kontra matki pracujące 26.07.18, 15:39
                Tylko jeden? Z czym do ludzi... 😉
                • jemgluten Re: Matczyna emerytura kontra matki pracujące 26.07.18, 22:17
                  Mój facet ma życiorys bogaty jak pierwsza dziewica, ale dzieci tylko z dwóch matek, więc też nie dorównuje.
                  • black.emma Re: Matczyna emerytura kontra matki pracujące 27.07.18, 07:33
                    Trudno, przynajmniej się staraliście smile
                    • jemgluten Re: Matczyna emerytura kontra matki pracujące 27.07.18, 13:33
                      Wiesz, facet może płodzić długo, jeszcze wszystko przed nim big_grin
        • madami Re: Matczyna emerytura kontra matki pracujące 27.07.18, 16:25
          milamala napisała:


          > Tylko, ze w tym czasie kiedy ty pracujesz to dzieci wychowywal ci ktos inny.
          >

          błąd logiczny - powinno być "gdy ty pracujesz to twoimi dziećmi opiekuje się ktoś inny"
      • 3-mamuska Re: Matczyna emerytura kontra matki pracujące 27.07.18, 18:06
        hopsi-daisy napisał(a):

        > Jeśli chodzi o emerytury za "bycie w domu z dziecmi" to jestem za pod warunkiem
        > ze to dla wszystkich ktorzy wychowali dzieci. Wtedy ja, jako osoba pracujaca m
        > ialabym dwie - jedna odlozona z mojej pensji, wypracowana, a drugą za "prowadze
        > nie domu i wychowanie dzieci" - przeciez same sie wychowaly. Czemu nie?


        Twoje dzieci częściowo wychowywały nianie i przez to dostaną emeryturę lub placówki które tez płaca podatki na emeryturę dla pracowników. Wiec ci się druga emerytura nie nalezy.
        Bo drugi etat odwalił ktoś inny za ciebie. Dziećmi zajmowałaś się poza 8 godzinnym etatem.
        Siedzący w domu z dziećmi tez maja liczony jeden etat 8 godzin. Bo normalnie trzeba było liczyć 24/7.
        • araceli Re: Matczyna emerytura kontra matki pracujące 27.07.18, 18:08
          3-mamuska napisała:
          > Twoje dzieci częściowo wychowywały nianie i przez to dostaną emeryturę lub plac
          > ówki które tez płaca podatki na emeryturę dla pracowników.

          A to dzieci niepracujących matek nie korzystają ze żłobków, przedszkoli czy szkół?
        • alin9 Re: Matczyna emerytura kontra matki pracujące 27.07.18, 18:12
          Twoje dzieci częściowo wychowywały nianie i przez to dostaną emeryturę lub placówki które tez płaca podatki na emeryturę dla pracowników. Wiec ci się druga emerytura nie nalezy.
          Bo drugi etat odwalił ktoś inny za ciebie. Dziećmi zajmowałaś się poza 8 godzinnym etatem.
          Siedzący w domu z dziećmi tez maja liczony jeden etat 8 godzin. Bo normalnie trzeba było liczyć 24/7.


          Tego steku bzdur nie da się czytać.Nie każdego stać na nianie.Najczęściej mają ich wielodzietni do pomocy.Ci pracujący korzystają z przedszkoli.Właśnie dziećmi zajmowałam się poza 8 etatem.Siedząca w domu nie potrafi się ogarnąć w 16.Kasa za niezaradność?
    • mamablue Re: Matczyna emerytura kontra matki pracujące 24.07.18, 18:48
      Miala w głowie matkę polkę, co to w domu siedzi, gotuje, sprząta i dzieci bawi, a czasem nawet z mężowskich pieniędzy korzysta. Zapewne.
      • bigzaganiacz Re: Matczyna emerytura kontra matki pracujące 24.07.18, 21:05
        Czyli pasozytuje na kims cale zycie
    • marcelina4 Re: Matczyna emerytura kontra matki pracujące 24.07.18, 19:32
      miała przed oczami zadowolone miny suwerena i słupki poparcia przed wyborami, kolejna kiełbacha wyborcza, obawiam się, że nie ostatnia, festiwal obietnic dopiero nabiera tempa
      • znowu.to.samo Re: Matczyna emerytura kontra matki pracujące 24.07.18, 23:04
        100/100
    • alba27 Re: Matczyna emerytura kontra matki pracujące 24.07.18, 19:55
      Też mi się ten pomysł nie podoba. Nie przekonują mnie argumenty niepracujacych mam, które mówią, ze zajmowanie się domem to też praca. Większość znanych mi kobiet pracuję i razie z pracującym ojcem dzieci odrabiajä przedszkola, zakupy, obiady, zajęcia dodatkowe dzieci itp. Na dwie emerytury wyrażam zgodę 😊 wyjątkiem są dla mnie mamy dzieci niepełnosprawnych, którymi trzeba zajmować zajmować 24h na dobę, te powinny mieć emeryturę zagwarantowania przez państwo.
      • wydramarlenka Re: Matczyna emerytura kontra matki pracujące 24.07.18, 20:12
        W latach 90-tych istniało całkiem niezłe rozwiązanie prawne, przyznające prawo do emerytury rodzicowi dziecka wymagającego stałej opieki po 20 (matka) lub po 25 (ojciec) latach pracy bez względu na wiek.
        Zwykle uprawnienia do świadczeń zbiegały się wtedy mniej - więcej z ukończeniem szkoły przez dziecko.
        Przestało obowiązywać chyba w 1999, wraz ze zmianą systemu emerytalnego
    • ertyla Re: Matczyna emerytura kontra matki pracujące 24.07.18, 20:06
      Nawet jeśli kobieta urodzi czwórkę dzieci, to moim zdaniem do 40-stki przeważnie odchowa je na tyle, że może spokojnie wypracować 20 lat na najniższą emeryturę. Państwo może ewentualnie dać jej jakiś dodatek.
      • 1unia4 Re: Matczyna emerytura kontra matki pracujące 25.07.18, 08:15
        A doświadczenie zawodowe to kiedy ma zdobyć ?Rozumiem,że od tej 40-tki ?
        • araceli Re: Matczyna emerytura kontra matki pracujące 25.07.18, 09:17
          1unia4 napisał(a):
          > A doświadczenie zawodowe to kiedy ma zdobyć ?Rozumiem,że od tej 40-tki ?

          Jak się w wieku 40-tu lat nie ma żadnego doświadczenia zawodowego to się aplikuje na stanowiska, które doświadczenia nie wymagają.
          • 1unia4 Re: Matczyna emerytura kontra matki pracujące 25.07.18, 12:41
            Pewnie-tez miałam na mysli konserwatora powierzchi płaskich.Ale zdecydowanie nie o to chodzi
            • araceli Re: Matczyna emerytura kontra matki pracujące 25.07.18, 12:47
              1unia4 napisał(a):
              > Pewnie-tez miałam na mysli konserwatora powierzchi płaskich.Ale zdecydowanie ni
              > e o to chodzi

              A o co chodzi?
              • cosmetic.wipes Re: Matczyna emerytura kontra matki pracujące 25.07.18, 13:14
                O to chodzi, żeby się nie narobić przez całe życie, a kasę dostać.
                • 1unia4 Re: Matczyna emerytura kontra matki pracujące 25.07.18, 13:35
                  Przy 4 dzieci -"sie nie narobić ,a kasę dostać"?.Pewnie zależy jak kto dzieci wyhowuje
                  A o co chodzi ?-chodzi o niezależnośc.Nie rozumiem tutejszych wpisów"Mogłam sobie strzelić jeszcze 4 dziecko to bym nie pracowała"Jakim trzeba byc ograniczonym ,żeby mieć takie poglądy.
                  • alin9 Re: Matczyna emerytura kontra matki pracujące 25.07.18, 18:35
                    1unia4.Dlaczego ograniczonym?To samo można powiedzieć o matkach czwórki dzieci.Była na tyle ograniczona,że strzeliła dzieci zamiast iść do pracy.Jak się mają czuć matki,które i wychowują i pracują?
                  • araceli Re: Matczyna emerytura kontra matki pracujące 25.07.18, 18:53
                    1unia4 napisał(a):
                    > -chodzi o niezależnośc

                    Jak się na niezależność do stwierdzenia, że jak pani do 40-tki nie pracowała to powinna szukać pracy, w której nie wymaga się doświadczenia?
                    • agnes_topesto Re: Matczyna emerytura kontra matki pracujące 25.07.18, 20:49
                      w kazdej pracy wymagaja jakiegos tam doswiadczenia...
                      • araceli Re: Matczyna emerytura kontra matki pracujące 25.07.18, 20:50
                        agnes_topesto napisała:
                        > w kazdej pracy wymagaja jakiegos tam doswiadczenia...

                        No pacz pani - to jakim cudem osoby po szkole/studiach znajdują zatrudnienie? wink
                        • agnes_topesto Re: Matczyna emerytura kontra matki pracujące 25.07.18, 21:30
                          zależy, gdzie to zatrudnienie.
                          jak brakuje rak do pracy, biora z tak zwanej łapanki, każdego.
                          20 lat do tyłu., nie było tak dobrze. nie obchodziło nikogo, czy jestes po studiach i jakich, miałas miec doświadczenie.
                      • jemgluten Re: Matczyna emerytura kontra matki pracujące 25.07.18, 21:40
                        Jasne, taka sprzątaczka na przykład musi portfolio zaprezentować. W sklepach to ostatnio nawet specjalnej znajomości języka nie wymagają
                        • agnes_topesto Re: Matczyna emerytura kontra matki pracujące 26.07.18, 08:41
                          no nie gadaj. pamiętam, jak moja mama śmiała sie ponad 20 lat temu, kiedy w miejscu jej pracy, wymagano od sprzataczek matury i co najmniej średniego wykształcenia....
                          co do sklepów, to tam sa tak ogromne rotacje, że przyjmuja każdego chętnego a kiedyś, przebierali.
                      • anorektycznazdzira Re: Matczyna emerytura kontra matki pracujące 26.07.18, 22:03
                        ależ oczywiście, i do wspomnianej już konserwacji powierzchni płaskich, a także powierzchni pionowych, skośnych, i falowanych, siedząca w domu kobieta o ile nie jest zdeklarowanym nierobem- z pewnością doświadczenie ma.
                        • agnes_topesto Re: Matczyna emerytura kontra matki pracujące 27.07.18, 15:43
                          ja np do sprzatania sie nie nadaje , jak i wiele innych osob. to trzeba choc troszke lubic i umiec sprzatać.
                          • alin9 Re: Matczyna emerytura kontra matki pracujące 27.07.18, 15:51
                            Ty się pewnie do żadnej pracy nie nadajesz z takim podejściem.Fajnie jest robić to co się lubi.Niestety jak ktoś musi pracować to nie przejmuje się takimi rzeczami.
                            • agnes_topesto Re: Matczyna emerytura kontra matki pracujące 29.07.18, 14:27
                              nic o mnie nie wiesz, wiec cokolwiek nie napiszesz, mnie to wali wink
                              wiec postaraj sie bardziej, by mi dopiec, albo wrzuc na luz i komu innemu "podogryzaj" .
                              mnie to nie rusza.
        • ertyla Re: Matczyna emerytura kontra matki pracujące 25.07.18, 18:50
          Czas od 20 do 40 lat poświęci na wyłączne wychowanie dzieci. Zdobędzie doświadczenie jako matka. Skoro wybierze pobyt w domu, bez jednoczesnej pracy zawodowej, to kto jej winien?
          A potem niech zdobywa od zera doświadczenie w wybranym zawodzie.
          Przecież większość kobiet łączy macierzyństwo z pracą zawodową. Nawet matka czwórki dzieci może pracować i wraz z ojcem dzieci i pomocą placówek i nianiek ogarniać codzienność. Pewnie, że z czwórką trudniej, niż z dwójką. Ale już niewiele trudniej niż z trójką....
          • agnes_topesto Re: Matczyna emerytura kontra matki pracujące 25.07.18, 20:58
            > Przecież większość kobiet łączy macierzyństwo z pracą zawodową. Nawet matka czw
            > órki dzieci może pracować i wraz z ojcem dzieci i pomocą placówek i nianiek oga
            > rniać codzienność. Pewnie, że z czwórką trudniej, niż z dwójką. Ale już niewiel
            > e trudniej niż z trójką....


            taaaakkkk?
            moja kumpela wrocila kilka msc temu zryczana, z rozmowy kwalifikacyjnej. a dlaczego? poniewaz pani, ktora przeprowadzala z nia rozmowe ( niedoszła szefowa), naigrywala sie z niej mowiac, ze matka trojki dzieci, zamiast pchac sie do roboty, powinna w domu siedziec i dzieci wychowywać. przeciez jest teraz 500 plus, wiec z jakiej paki ona do pracy sie pcha?
            jeszzce inne teksty tego typu lecialy. kolezanka powiedziala, ze po raz pierwszy w zyciu nie wiedziala, co odpowiedziec, tak ja zatkalo. powiedziala, ze jak zyje, nigdy nie zostala tak po chamsku potraktowana.
            i co ty na to?
            no i to laczenie obowiazkow zawodowych z wychowywaniem dzieci, wcale takie latwe nie jest. nie raz babki na ematce skarzyly sie, jak im jest ciężko.
            inne z kolei nie byly zatrudniane, poniewaz fakt posiadanie przez nie dziecka, skreslal jej w oczach pracodawcy.
            jeszcze inne jednoglosnie twierdzily, ze nigdy w zyciu nie zatrudnia czy nie zatrudnilyby kobiety w wieku rozrodczym, czy matki z dzieckiem/dziecmi i zdecydowanie wola zatrudniac mezczyzn.
            takie kwiatki mamy na ematce wink
            • jemgluten Re: Matczyna emerytura kontra matki pracujące 25.07.18, 21:37
              Po co na rozmowie kwalifikacyjnej mówić, że ma się dzieci?
              • agnes_topesto Re: Matczyna emerytura kontra matki pracujące 26.07.18, 08:42
                no widzisz, niby pytać o to nie powinni, ale w praktyce wygląda to inaczej.
                skoro zapytała, to co miała robić? kłamać, że tych dzieci nie ma? w każdym bądź razie, babka bardzo chamsko sie z nia obeszła.
                • memphis90 Re: Matczyna emerytura kontra matki pracujące 26.07.18, 09:11
                  Ale uważasz, że matki jedynka czy dwójki miałyby przez rekruterkę rozpostarty czerwony dywan czy jak...?
                  • agnes_topesto Re: Matczyna emerytura kontra matki pracujące 26.07.18, 13:17
                    a potem sie dziwicie, ze kobiety "siedza" w domu...
                    • alin9 Re: Matczyna emerytura kontra matki pracujące 26.07.18, 15:18
                      Potem się dziwimy,że można się po jednym razie wycofać.Łatwiej płakać całe życie jak to brzydko potraktowali zamiast szukać innej pracy.
                      • agnes_topesto Re: Matczyna emerytura kontra matki pracujące 27.07.18, 15:41
                        podaje tylko przyklad, wiec nie przezywaj a kolezanka pracuje, tylko znalazla prace gdzie indziej. nie wiem, czemu zalozylas z gory, ze nie poszla do pracy wcale.
                        • alin9 Re: Matczyna emerytura kontra matki pracujące 27.07.18, 15:52
                          Jeżeli to jest przezywanie to z Tobą lepiej wcale nie rozmawiać.
                          • agnes_topesto Re: Matczyna emerytura kontra matki pracujące 29.07.18, 14:28
                            no, najlepiej by bylo, pani wszystkowiedząca wink
                • jemgluten Re: Matczyna emerytura kontra matki pracujące 26.07.18, 12:38
                  Owszem, można kłamać jeśli pytanie jest niezgodne z prawem.
                  • agnes_topesto Re: Matczyna emerytura kontra matki pracujące 26.07.18, 13:16
                    zamiast kłamać, można pani odpowiedzieć, że nie powinna zadawać takich pytań, ale skoro kobieta odpowiedziała, niedoszła szefowa nie powinna jednak tak się zachowywać.
                    • anorektycznazdzira Re: Matczyna emerytura kontra matki pracujące 26.07.18, 22:08
                      Jak koleżanka wróci z piętnastej rozmowy, gdzie zostanie tak potraktowana, ta dramatyczna opowieść zacznie się mieć jakkolwiek do tematu. Moja koleżanka, singiel wyleciała z rozmowy kwalifikacyjnej bo była za atrakcyjna. Też ją tak zatkało, że nie wiedziała co powiedzieć i tylko żałowała, że nie miała włączonego nagrywania w telefonie.
                      Idiotyczne zagrania rekruterów to niestety częsta sytuacja, a dotyczą wszystkich szaraczków poza protegowanymi prezesa.
                      • agnes_topesto Re: Matczyna emerytura kontra matki pracujące 27.07.18, 15:49
                        ja tez mialam rozne przygody a kolezanka prace znalazla niedlugo potem. ludzie jednak roznie reaguja. jednych np zatyka i nie wiedza, co odpowiedziec. inni płaczą a ja pamiętam, że się kłóciłam i potrafilam ochrzanic osobe, ktora prowadzila ze mna rozmowe. iruytowalo mnie to, że tracę swoj czas na byle kogo i byle jaka rozmowe.
      • milamala Re: Matczyna emerytura kontra matki pracujące 25.07.18, 20:20
        A jak kolo 30tki (gdzie ty teraz widzisz te 20latki w ciazy malzenskiej) zaczynaja rodzic to sie do 40tki o odchowaniem nie wyrobia i co wtedy?
        • araceli Re: Matczyna emerytura kontra matki pracujące 25.07.18, 20:49
          milamala napisała:
          > A jak kolo 30tki (gdzie ty teraz widzisz te 20latki w ciazy malzenskiej) zaczyn
          > aja rodzic to sie do 40tki o odchowaniem nie wyrobia i co wtedy?


          Jak się "koło 30-tki" zaczyna rodzić to ma się czas przed 30-tką na pracę.
          • milamala Re: Matczyna emerytura kontra matki pracujące 25.07.18, 20:52
            Jak konczy studia, to raczej niewiele jej zostaje na te prace przed 30tka.
            • iwles Re: Matczyna emerytura kontra matki pracujące 25.07.18, 21:03
              No... "Tylko" 6 lat 😃
              • milamala Re: Matczyna emerytura kontra matki pracujące 25.07.18, 21:06
                Zalezy ile tych studiow konczy. Malo kto teraz na jednym poprzestaje.
                • iwles Re: Matczyna emerytura kontra matki pracujące 25.07.18, 21:12
                  Mozna studiowac jednoczesnie dwa kierunki. Mozna studiowac i juz zaczac pracowac.
                  Mozliwosci jest wiele. Jesli sie chce oczywiscie.
                  • milamala Re: Matczyna emerytura kontra matki pracujące 25.07.18, 23:20
                    Mozna w ogole nie isc na studia, ale nie kazda matka jest ematka i lubi sie zazynac w imie idei: trzy fakultety rownoczesnie dziennie oczywiscie bo zaocznie to sie nie liczy bo trzeba placic, a jak sie placi to oznaca, ze sie wyksztalcenie kupuje, plus praca zarobkowa. Ematka wszystko moze i jeszcze sie cieszy, ze praca daje jej kupe satysfakcji, tylko potem skad ten zal do kobiet, ktore nie pracuja , bo wola sobie spokojnie wychowywac dzieci.
                    • araceli Re: Matczyna emerytura kontra matki pracujące 26.07.18, 07:14
                      milamala napisała:
                      > Mozna w ogole nie isc na studia,

                      Tym bardziej ma więcej czasu na zdobycie doświadczenia zawodowego.


                      ale nie kazda matka jest ematka i lubi sie zaz

                      > , tylko potem skad ten zal do kobiet, ktore nie
                      > pracuja , bo wola sobie spokojnie wychowywac dzieci.

                      Pretensje są o to, że niepracująca kobieta wyciąga łapy po kasę z podatków kobiet pracujących bo jej się pracować nie chciało.
                      • jemgluten Re: Matczyna emerytura kontra matki pracujące 26.07.18, 12:39
                        A to ustawa jest autorstwa niepracujących kobiet?
                        • anorektycznazdzira Re: Matczyna emerytura kontra matki pracujące 26.07.18, 22:11
                          nie, i przez Warszawę nie można przejechać tak niepracujące protestują, żeby im tego nie dawać
                          w ZUSach będą zamieszki jak zaczną naliczać, zobaczycie
                          • jemgluten Re: Matczyna emerytura kontra matki pracujące 26.07.18, 22:18
                            A dlaczego mają protestować? Ematki protestowały, jak wprowadzali 500 plus? Nie, tylko jęczą jakie to zło, ale biorą. To dlaczego przy innych świadczeniach ma być inaczej?
                            • anorektycznazdzira Re: Matczyna emerytura kontra matki pracujące 27.07.18, 11:09
                              to wyciągają łapy czy nie?
                              bo o tym było.
                              Po pińcet też wyciągają przede wszystkim czterodzietne i więcej, prawda?
                              Nie skręcaj na ematki, bo pińcet tylko na reklamie w jedynce był "na każde dziecko", ja mam dwójkę dzieci, ale wg programu pińcet nie mam ani jednego dziecka. Więc co to ma do rzeczy?
                              Kolejny kretyński program, gdzie kosztem jednych dzieci obłowią się rodzice innych dzieci, którzy tak, owszem, wyciągają łapy i nie protestują.
                              Czy coś przegapiłam?
                              • jemgluten Re: Matczyna emerytura kontra matki pracujące 27.07.18, 13:38
                                Nie wyciągają łapy tylko korzystają z przyznanych im świadczeń.
                                Od kiedy 500 plus biorą "przede wszystkim czterodzietne". Spójrz sobie, jaka jest dominująca struktura rodziny w Polsce. Wśród moich znajomych dominują rodziny z dwojgiem dzieci i "wyciągają łapy". Dlaczego mieliby nie korzystać z należnego im świadczenia? Ty jak jedziesz autobusem to też domagasz się zapłacenia rynkowej ceny za bilet, czy wyciągasz łapy do miasta i płacisz tyle ile chcą, czyli korzystasz z dofinansowania transportu miejskiego?
                                Przegapiłaś jedno - obciążasz odpowiedzialnością za kretyńskie programy nie tych, którzy je tworzą tylko tych, którzy są ich adresatami co jest kompletną bzdurą. Nie miałam absolutnie żadnego wpływu na program 500 plus, ale dlaczego miałabym nie skorzystać ze świadczenia, jeśli jestem obywatelką tego państwa i płacę tu podatki?
                                • araceli Re: Matczyna emerytura kontra matki pracujące 27.07.18, 13:40
                                  jemgluten napisał(a):
                                  > Nie wyciągają łapy tylko korzystają z przyznanych im świadczeń.

                                  Korzystanie ze świadczeń nie nie jest obowiązkowe.
                                  • jemgluten Re: Matczyna emerytura kontra matki pracujące 27.07.18, 13:47
                                    Ale dlaczego ktoś miałby nie korzystać? Płacę podatki, więc z jakiej racji miałabym odmawiać korzystania z tego, co oferuje mi państwo? Rozumiem przyczepianie się do wyłudzaczy, ale nie do ludzi, którzy postępują uczciwie. Nie słyszałam jeszcze, żeby ktoś w imię jakiejś dziwacznej ideologii rezygnował z tego, co mu przysługuje. Zresztą bardzo chętnie przeczytam tu deklarację ematki, której przysługuje 500 plus, ale ona nie bierze bo uważa, że to zły program. Albo kasa na wyprawkę.
                                    • araceli Re: Matczyna emerytura kontra matki pracujące 27.07.18, 14:37
                                      jemgluten napisał(a):
                                      > Ale dlaczego ktoś miałby nie korzystać? Płacę podatki, więc z jakiej racji miał
                                      > abym odmawiać korzystania z tego, co oferuje mi państwo?

                                      Niepracujące matki nie płacą podatków, zdrowotnego, składek. Nic nie płacą więc z czego ma się im należeć?
                                      • jemgluten Re: Matczyna emerytura kontra matki pracujące 27.07.18, 14:42
                                        To jest pytanie do autorów projektu nie do mnie.
                                        • araceli Re: Matczyna emerytura kontra matki pracujące 27.07.18, 14:48
                                          jemgluten napisał(a):
                                          > To jest pytanie do autorów projektu nie do mnie.

                                          Nie - to jest pytanie retoryczne pokazujące skąd się bierze wściekłość "pracujących frajerek".
                                          • jemgluten Re: Matczyna emerytura kontra matki pracujące 27.07.18, 15:05
                                            Pracuję i nie wściekam się na niepracujące matki. Więc może jednak źródło tej wściekłości jest gdzieś indziej?
                                            • araceli Re: Matczyna emerytura kontra matki pracujące 27.07.18, 15:34
                                              jemgluten napisał(a):
                                              > Pracuję i nie wściekam się na niepracujące matki.

                                              Skoro wisi Ci i powiewa na co idzie Twoja kasa to może oddaj mi swój portfel? big_grin
                                              • jemgluten Re: Matczyna emerytura kontra matki pracujące 27.07.18, 15:44
                                                Nie wisi mi i nie powiewa, tylko po prostu nie czepiam się zwykłych ludzi tylko rządu. A raczej rządów, bo wszystkie prowadziły rozdawnictwo. Na przykład na religię w szkołach. Dlaczego jako ateistka mam fundować religijne uniesienia cudzym bachorom? Albo zabezpieczanie policyjne meczyków i darmowe pociągi dla kiboli - jak rozgrywki są takie niebezpieczne to należy je zdelegalizować. I tak dalej.
                                                • alin9 Re: Matczyna emerytura kontra matki pracujące 27.07.18, 15:55
                                                  Masz możliwość ograniczenia sponsorowania kościoła.W jaki sposób fundujesz religijne uniesienia innym dzieciom?
                                                  • jemgluten Re: Matczyna emerytura kontra matki pracujące 27.07.18, 15:58
                                                    A w taki, że szkoły publiczne utrzymywane są z budżetu. Czyżby kk płacił za wynajem sal? Nie, ma je za darmo, czyli też za moje pieniądze. Pensje katechetów też są płacone z budżetu. Jak mam się wypisać z tego sponsoringu?
                                                  • iwles Re: Matczyna emerytura kontra matki pracujące 27.07.18, 16:44
                                                    Szkoly publiczne dają dzieciom wybor. Jedni pojda na religie, drudzy na język rosyjski, a inni na sks. Ty nie sposorujesz religii, ty dofinansowujesz WYBOR.
                                                  • araceli Re: Matczyna emerytura kontra matki pracujące 27.07.18, 17:54
                                                    iwles napisała:
                                                    > Szkoly publiczne dają dzieciom wybor. Jedni pojda na religie, drudzy na język r
                                                    > osyjski, a inni na sks. Ty nie sposorujesz religii, ty dofinansowujesz WYBOR.

                                                    Ale BZDURA big_grin
                                                  • alin9 Re: Matczyna emerytura kontra matki pracujące 27.07.18, 17:59
                                                    Dlaczego bzdura?Nie masz wyboru?Ja mam i z niego korzystam.
                                                  • araceli Re: Matczyna emerytura kontra matki pracujące 27.07.18, 18:05
                                                    alin9 napisała:
                                                    > Dlaczego bzdura?Nie masz wyboru?Ja mam i z niego korzystam.

                                                    Nie - prawo nakłada na szkoły obowiązek zorganizowania tylko i wyłącznie nauki religii dla chętnych. Reszta jest opcjonalna.

                                                    Rozumiem, że Ty poszłaś do dyrekcji i zorganizowali dla Twojego dziecka zajęcia jakie im wskazałaś?


                                                  • alin9 Re: Matczyna emerytura kontra matki pracujące 27.07.18, 18:16
                                                    Opcjonalnie wybieram zajęcia z dostępnych.Gdyby nie było nic to bym poruszyła temat z dyrekcją.Ty też możesz.
                                                  • araceli Re: Matczyna emerytura kontra matki pracujące 27.07.18, 18:18
                                                    alin9 napisała:
                                                    > Opcjonalnie wybieram zajęcia z dostępnych.

                                                    I wydaje Ci się, że szkoła ma pulę kasy, którą po przedyskutowaniu z rodzicami przeznacza na to co rodzice chcą?
                                                  • alin9 Re: Matczyna emerytura kontra matki pracujące 27.07.18, 18:21
                                                    Zapytałaś czy wróżysz z fusów?
                                                  • araceli Re: Matczyna emerytura kontra matki pracujące 27.07.18, 18:23
                                                    alin9 napisała:
                                                    > Zapytałaś czy wróżysz z fusów?

                                                    Zadałam Ci pytanie.
                                                  • alin9 Re: Matczyna emerytura kontra matki pracujące 27.07.18, 18:26
                                                    Ty masz problem.Zadaj je w szkole.Ja nie zorganizuję zajęć w Twojej szkole.
                                                  • araceli Re: Matczyna emerytura kontra matki pracujące 27.07.18, 18:29
                                                    alin9 napisała:
                                                    > Ty masz problem.Zadaj je w szkole.Ja nie zorganizuję zajęć w Twojej szkole.

                                                    Nie - Ty i Iwles piszecie bzdury.

                                                    Szkoła ma obowiązek zorganizować na życzenie rodziców tylko i wyłącznie lekcje religii. TYLKO. Cała reszta zależy od woli i możliwości szkoły. Można "iść poprosić" można "iść zapytać" i tylko tyle. Na religię muszą się znaleźć środki ZAWSZE bo szkoła ma prawny obowiązek religie zorganizować - innych rzeczy nie muszą.

                                                    Dlatego pitolenie o "sponsorowaniu WYBORU" jest dokładnie tym - pitoleniem.
                                                  • alin9 Re: Matczyna emerytura kontra matki pracujące 27.07.18, 18:39
                                                    Araceli to Ty piszesz głupoty.Każdy przedmiot jest narzucony.Nie zrobią zamiast lekcji sks na życzenia rodziców.Można zapytać i zorganizować coś w zamian.Tylko najpierw trzeba zapytać.Ty się ciskasz bez załatwienia podstawowej czynności.Nawet jeżeli szkoła ma obowiązek zorganizować religię to ja nie mam obowiązku na nią posyłać/dziecko na nią uczęszczać.Wtedy korzystam z dostępnych opcji np.biblioteka,etyka,sks.Nie wyobrażam sobie szkoły z opcją religia albo korytarz.
                                                  • araceli Re: Matczyna emerytura kontra matki pracujące 27.07.18, 18:45
                                                    alin9 napisała:
                                                    > Każdy przedmiot jest narzucony.

                                                    Religia jest "przedmiotem"???????

                                                    Nie piszę o robieniu sks zamiast matematyki - nie pitol. Piszę o OBOWIĄZKU zorganizowania religii ni BRAKU OBOWIĄZKU zorganizowania sks.

                                                    Rozumiesz różnicę między tym, co szkoła ma OBOWIĄZEK zorganizować a tym, czego szkoła NIE MA OBOWIĄZKU organizować?
                                                  • alin9 Re: Matczyna emerytura kontra matki pracujące 27.07.18, 18:51
                                                    Ja rozumiem ale Ty niestety nie.Dlatego nie zamierzam przekonywać ściany.
                                                  • araceli Re: Matczyna emerytura kontra matki pracujące 27.07.18, 18:52
                                                    alin9 napisała:
                                                    > Ja rozumiem

                                                    Skoro rozumiesz to czemu piszesz o WYBORZE, którego jak rozumiesz - nie ma?
                                                  • iwles Re: Matczyna emerytura kontra matki pracujące 27.07.18, 23:35
                                                    Ma tez obowiazek zorganizowania uczniom drugiego jezyka obcego, nowozytnego. I guzik bedziesz miala do gadania, ze nie zyczysz sobie "sponsorowac" nauczyciela jezyka rosyjskiego czy węgierskiego.
                                                  • araceli Re: Matczyna emerytura kontra matki pracujące 28.07.18, 10:03
                                                    iwles napisała:
                                                    > Ma tez obowiazek zorganizowania uczniom drugiego jezyka obcego, nowozytnego.

                                                    To jest przedmiot z podstawy programowej - jak matematyka czy fizyka - nie zajęcia dodatkowe. I nie masz prawa WYBORU czy na niego pójdziesz czy nie.

                                                    Jakie zajęcia DODATKOWE (nie przedmioty szkolne) szkoła ma OBOWIĄZEK zorganizować na ŻYCZENIE rodziców?
                                                • anorektycznazdzira Re: Matczyna emerytura kontra matki pracujące 27.07.18, 16:02
                                                  Jeszcze raz się spytam: czy spotkaliśmy się z masowymi protestami "obdarownych", bo nie widzę.
                                                  Jak wyżej: pobieranie świadczeń nie jest obowiązkowe. Jeśli ktoś się zgadza, że przyznane mu świadczenie jest niesprawiedliwe dla innych grup, to może go co najmniej nie wziąć, może też otwarcie zaprotestować. Znamy taki przypadek, żeby w ostatnim czasie jakaś wielodzietna matka wystąpiła publicznie i powiedziała, że sponsoring dla niej przez innych rodziców innych dzieci to granda?
                                                  Nie kojarzę.
                                                  • jemgluten Re: Matczyna emerytura kontra matki pracujące 27.07.18, 16:05
                                                    A jakikolwiek rodzic dwojga dzieci wystąpił publicznie, żeby zaprotestować przeciwko 500 plus, które pobiera?
                                                  • anorektycznazdzira Re: Matczyna emerytura kontra matki pracujące 27.07.18, 16:11
                                                    Tak, były osoby, które odmówiły pobierania uzasadniając właśnie, że program jest głupi i niesprawiedliwy. Ale przestań wreszcie argumentować w klimacie "a peło też kradło", bo zarzut był następujący:
                                                    wyciągają łapy po kasę zabraną pracującym rodzicom innych dzieci.
                                                    Nie był też taki, że same sobie przyznały, prawda?
                                                    Jak mi w sklepie ekspedientka daje za dużo reszty, to nie argumentuję, że to nie ja sobie wydałam, tylko rozważam w kategoriach że jak wezmę, to wyciągnęłam łapę po nieswoje.
                                                  • jemgluten Re: Matczyna emerytura kontra matki pracujące 27.07.18, 19:21
                                                    Kasjerka się pomyliła, to jest inna sytuacja, nieporównywalna. I nie wiem po co do tergo peło mieszasz.
                                                  • alin9 Re: Matczyna emerytura kontra matki pracujące 28.07.18, 16:20
                                                    Nie zaprotestowałam.Powiem Ci czemu.Pieniądze z 500+ są w moim budżecie po to by zapiąć wydatki mieszkaniowe,jedzeniowe i chemię.Nie wiem co to kino i wyjścia na miasto.Takie atrakcje tylko czasami dla dzieci.Kilka lat temu byłam w stanie przeżyć miesiąc tylko z wypłaty i jeszcze odłożyć.Teraz niby "lepsze" zarobki a brakuje na życie.
                                                  • alin9 Re: Matczyna emerytura kontra matki pracujące 28.07.18, 16:34
                                                    Dlatego mówię stop utrzymywaniu obcych kobiet.Ja pracuję i guzik mam a te panie na łatwiznę?
                                    • kammik Re: Matczyna emerytura kontra matki pracujące 27.07.18, 17:15
                                      jemgluten napisał(a):

                                      > Zresztą bardzo chętnie przeczytam tu deklarację ematki, której pr
                                      > zysługuje 500 plus, ale ona nie bierze bo uważa, że to zły program. Albo kasa n
                                      > a wyprawkę.

                                      Nie wiem czy się zakwalifikuje jako ematka, ale nie zamierzam składać wniosku o wyprawkę. Podobnie zreszta jak jedna z moich przyjaciółek. Znam tez rodzine z trójka dzieci która nie pobiera i nie zamierza pobierać świadczeń 500+. Uważam tego rodzaju rozdawnictwo za szkodliwe, w związku z czym nie zamierzam brać w nim udziału.
                                      • jemgluten Re: Matczyna emerytura kontra matki pracujące 28.07.18, 12:57
                                        Znasz jedną taką rodzinę, to o czymś świadczy. Znakomita większość ludzi jednak korzysta ze świadczeń, które im przysługują. Ja nie znam nikogo, kto by lekką ręką w imię ideałów odpuścił te parę tysięcy rocznie.
                                        • kammik Re: Matczyna emerytura kontra matki pracujące 28.07.18, 15:32
                                          jemgluten napisał(a):

                                          > Znasz jedną taką rodzinę, to o czymś świadczy. Znakomita większość ludzi jednak
                                          > korzysta ze świadczeń, które im przysługują. Ja nie znam nikogo, kto by lekką
                                          > ręką w imię ideałów odpuścił te parę tysięcy rocznie.

                                          Ale w związku z tym co, bo nie bardzo rozumiem? Znam też innych ludzi, którzy "w imię ideałów" odpuszczają dużo większe pieniądze (nie zasiłkowo, zawodowo), naprawdę nie wszyscy na świecie rzucają się na każdy banknot jak Reksio na szynkę.
                                          • jemgluten Re: Matczyna emerytura kontra matki pracujące 28.07.18, 15:43
                                            Nie mówimy o wyborach zawodowych. A co z tego? Ano to, że ludziom bardzo latwo przychodzi krytykowanie, że ktoś korzysta ze świadczenia, ktore im nie przysługuje. Ale jak coś im przysługuje to sami korzystają. Jakoś nie widziałam masowych deklaracji na ematce - jestem przeciwna rozdawnictwu, więc nie biorę. I nie dziwi mnie to. Mao kogo stać na to, żeby lekką ręką odpuścić 6 tysięcy miesięcznie.
                                            • alin9 Re: Matczyna emerytura kontra matki pracujące 28.07.18, 16:23
                                              Jakie 6000 miesięcznie?
                                              • jemgluten Re: Matczyna emerytura kontra matki pracujące 28.07.18, 18:28
                                                Tfu, rocznie.
        • jemgluten Re: Matczyna emerytura kontra matki pracujące 25.07.18, 21:39
          A jak ciążą niemałżeńska to co?
          W gronie moich znajomych, a jestem rocznik'83 pierwsze dzieci rodziły się po licencjatach (ale nie bardzo dużo), trochę zaraz po studiach, a prawdziwy wysyp był, jak mieliśmy po 27 lat.
      • lubiekwiaty1 Re: Matczyna emerytura kontra matki pracujące 30.07.18, 13:18
        ertyla napisała:

        > Nawet jeśli kobieta urodzi czwórkę dzieci, to moim zdaniem do 40-stki przeważni
        > e odchowa je na tyle, że może spokojnie wypracować 20 lat na najniższą emerytur
        > ę. Państwo może ewentualnie dać jej jakiś dodatek.
    • piernicola Re: Matczyna emerytura kontra matki pracujące 24.07.18, 20:39
      Skoro ty się czujesz pokrzywdzona - to pomyśl, że ja mam gorzej. Jak ten jeleń odprowadzam od kilkunastu lat składki, choć mam tę ustawową czwórkę dzieci. I nie dostanę na emeryturze ani grosza więcej, ale każdy Janusz będzie mi wypominał, jak to finansuje moją emeryturę.
      • muchy_w_nosie Re: Matczyna emerytura kontra matki pracujące 24.07.18, 20:48
        Ja mam jedno, mam 40 lat, a odkąd pracuje (zaraz po studiach) to państwo placiło na mnie przez 8 miesięcy (2 ostatnie miesiące ciąży i 6 macierzyńskiego) a ile ty miałaś takich przerw?
        • jemgluten Re: Matczyna emerytura kontra matki pracujące 24.07.18, 23:49
          Nie państwo na nią płaciło tylko miała świadczenia wynikające z opłaconych przez nią składek.
          • iwles Re: Matczyna emerytura kontra matki pracujące 25.07.18, 00:36
            Wysokosc skladki chorobowej to 2,45%.
            Zeby zarobic na swoj zasilek macierzynski za 4 dzieci, musialaby pracowac 80 lat i zero jakiegokolwiek innego zwolnienia.
            • morekac Re: Matczyna emerytura kontra matki pracujące 25.07.18, 00:41
              Kiedyś te macierzyńskie były krótsze.
              • iwles Re: Matczyna emerytura kontra matki pracujące 25.07.18, 11:17

                wiem, to zmieniało się, raz 26 tygodni (w 1999 r), potem 20, potem 16-18, potem znowu 20-26.
                Czyli - uśredniając - wyjdzie ok.60 lat pracy.
                • tsaria Re: Matczyna emerytura kontra matki pracujące 25.07.18, 12:15
                  Jak jej 4 pójdzie do pracy to będzie zarabiać m.in. na twoją emeryturę, bo z "twoich" pieniędzy korzystają teraz nasi rodzice. Twój jedynak na twoją emeryturę nie urobi, taki mamy system.
                  • iwles Re: Matczyna emerytura kontra matki pracujące 25.07.18, 12:23

                    jej dzieci to będą pracować na spłatę obecnego 500+ (o ile będą pracować, i o ile w Polsce), więc spoko - wszyscy po równo g... dostaniemy z ZUSu, bez względu na ilość dzieci.

                  • memphis90 Re: Matczyna emerytura kontra matki pracujące 26.07.18, 09:13
                    JEŚLI pójdzie do pracy...
                    • agnes_topesto Re: Matczyna emerytura kontra matki pracujące 26.07.18, 13:20
                      dlaczego zakładasz, że NIE PÓJDZIE? z fusów wywrózyłaś?
                      jaką masz gwarancje, że twoje będa w ogóle pracowały i nie będa siedziały w domu, na twoim garnuszku?
                      chyba że myślisz o skrajnej patologii, wtedy sie z toba zgodzę. chociaż i tam zdarzają sie przypadki, że dzieci z takich rodzin nie chcą być tacy, jak ich patologiczni rodzice i wychodzą na ludzi.
                      • iwles Re: Matczyna emerytura kontra matki pracujące 26.07.18, 14:15

                        a może to będą same córki i powielą styl życia matki ?

                  • muchy_w_nosie Re: Matczyna emerytura kontra matki pracujące 28.07.18, 17:47
                    Ja od poczatku weszlam w II i III filar, moje pieniądze i męża w przypadku zgonu miał dziedziczyć mój syn, nikt miał na mnie nie pracować tylko ja sama. Do 2 filaru przystapilam majac lat 19 bo wowczas mialam już kilka umów zlecenie, a to co się stalo z reformą emerytalną ko kurestwo i kpina.
                    • piernicola Re: Matczyna emerytura kontra matki pracujące 29.07.18, 14:23
                      > Ja od poczatku weszlam w II i III filar, moje pieniądze i męża w przypadku zgon
                      > u miał dziedziczyć mój syn
                      O, to tak, jak jabig_grin Była gadka o tym dziedziczeniu w II filarze, pamiętam jak dziś.
                      Ale już wtedy kołatała mi się w głowie myśl: "zaraz, zaraz, skoro ja muszę w 100% sfinansować siebie na zasadzie kapitałowej, a do tego muszę na bieżąco finansować pokolenie moich rodziców i jeszcze resztek żyjącego pokolenia dziadków na zasadzie solidarności międzypokoleniowej (na którą to zasadę sama nie mogę liczyć) to to się rypnie"
                      No i - tadaaaam! - rypło się.
                      No i będzie emerytura obywatelska (czy jak ją tam nazwą, np. "MOPS dla wszystkich"), a resztę z własnych zasobów.
        • piernicola Re: Matczyna emerytura kontra matki pracujące 25.07.18, 12:56
          Ja nie czuję potrzeby tłumaczenia się ze szczegółów mojej biografii i moich interesów, możesz przyjąć na wiarę, że społeczeństwo jest, mówiąc oględnie, na plus w wyniku mojej działalności.
          Ale nie musisz, możesz mnie uznać za pasożyta jedynie na podstawie informacji, że mam czwórkę dzieci.
          I jeśli to zrobisz - to PIS już wygrał, tak to właśnie działa, to miałam na myśli pisząc o wypominaniu przez Janusza.
          • alin9 Re: Matczyna emerytura kontra matki pracujące 26.07.18, 17:06
            Tylko piernicola jest różnica między jednostką a ogółem.Niby taki nacisk na dzieci,rodzinę.W efekcie nie wszystkie matki okazują się matkami.Nikogo na podstawie ilości dzieci nie uznam za pasożyta.Można być pasożytem bez dzieci.Tylko dlaczego widzi się tylko matki 4+?
        • sylwik7 Re: Matczyna emerytura kontra matki pracujące 26.07.18, 00:15
          Nie państwo, tylko sobie sfinansowałaś oba zasiłki z płaconych wcześniej składek.
          • taki-sobie-nick Re: Matczyna emerytura kontra matki pracujące 26.07.18, 00:32
            sylwik7 napisała:

            > Nie państwo, tylko sobie sfinansowałaś oba zasiłki z płaconych wcześniej składe
            > k.

            Sama to chyba jednak nie, inaczej nie byłoby wrzasków, że na zasiłki zrzuca się SPOŁECZEŃSTWO...
    • muchy_w_nosie Re: Matczyna emerytura kontra matki pracujące 24.07.18, 20:42
      Ta władza dąży do tego, żeby kobietą nie opłacało się pracować, niech siedzą w domach rodzą i pilnują dzieci i dbają o męża. My Pany Świata zadbamy o pieniądze i godny byt. Dziewczynki przyuczy się haftowania, gry na instrumentach, inteligentnej sztuki konwersacji może niektore nawet pójdą do szkoły dla panien.
    • tol8 Re: Matczyna emerytura kontra matki pracujące 24.07.18, 20:46
      Moja dawna znajoma pewnie się ucieszy.
      Ma 4000zł z MOPSu co miesiąc, pracującego faceta i właśnie zmieniają mieszkanie. Komunalne, rzecz jasna. Z dwóch pokoi idą na cztery. Łazienkę i kuchnię mieli, żadne wc na klatce. Teraz jeszcze emeryturę dostanie, raj na ziemi.
      • stara.mostowiakowa Re: Matczyna emerytura kontra matki pracujące 24.07.18, 20:53
        Pogratuluj koleżance.
      • nangaparbat3 Re: Matczyna emerytura kontra matki pracujące 24.07.18, 23:18
        A te 4000 z MOPSu to za co?
        • panterarei Re: Matczyna emerytura kontra matki pracujące 25.07.18, 08:49
          Same 2000 będzie miała z +5000
          • ailia Re: Matczyna emerytura kontra matki pracujące 25.07.18, 09:09
            panterarei napisała:

            > Same 2000 będzie miała z +5000

            Samo. Samo, nie same.
    • kropkacom Re: Matczyna emerytura kontra matki pracujące 24.07.18, 20:51
      Możesz się czuć pokrzywdzona i dać temu wyraz w wyborach. Polecam.

      PS. Mam pytanie. Czemu to dotyczy tylko kobiet?
      • cauliflowerpl Re: Matczyna emerytura kontra matki pracujące 24.07.18, 21:24
        Od razu pomyslalam o P.S.
        Serio, o ojcach nie ma mowy? Dlaczego mnie to nie dziwi...
      • nangaparbat3 Re: Matczyna emerytura kontra matki pracujące 24.07.18, 23:19
        Mam pytanie. Czemu to dotyczy tylko kobiet?

        Bingo.
      • agnes_topesto Re: Matczyna emerytura kontra matki pracujące 25.07.18, 08:28
        poniewaz w tym kraju z panow zrzuca sie wszelaka odpowiedzialnosc.
    • spanish_fly Re: Matczyna emerytura kontra matki pracujące 24.07.18, 21:01
      Też mi się to nie podoba. Jeśli już to powinni wszystkim doliczać do stażu emerytalnego po x lat za każde dziecko.
      • kropkacom Re: Matczyna emerytura kontra matki pracujące 24.07.18, 21:10
        A podoba ci się, że 500+ bez względu na dochód rodzica jest dopiero od drugiego dziecka?
        • spanish_fly Re: Matczyna emerytura kontra matki pracujące 24.07.18, 21:26
          Nie, moim zdaniem zasiłek powinien być niższy, max. 300 zł i obejmować wszystkie dzieci.
          • kropkacom Re: Matczyna emerytura kontra matki pracujące 24.07.18, 22:28
            Dokładnie. No ale tak PIS sobie wymyśla big_grin
          • alin9 Re: Matczyna emerytura kontra matki pracujące 25.07.18, 18:40
            A moim zdaniem lepiej godziwie zarabiać niż żyć z zasiłków(500+ to niby nie zasiłek).Niestety w tym kraju najlepiej się maja złodzieje i kombinatorzy.Uczciwość coraz bardziej nie popłaca.
    • koronka2012 Re: Matczyna emerytura kontra matki pracujące 24.07.18, 21:13
      Jak to "co miała w głowie"? to kolejne kupowanie wyborców.
      Ludzie ockną się dopiero, jak ekonomia gruchnie z hukiem.
    • miodowa2 Re: Matczyna emerytura kontra matki pracujące 24.07.18, 21:18
      A mi się wydaje, że słupki poparcia spadną. Wkurzą się rodzice trójki dzieci i mniej, bezdzietni i inne grupy społ., a na pewno legalnie pracujący x lat i płacący składki - akurat teraz, kiedy wysyłane są informacje z ZUS o przyszłej emeryturze!
      • spanish_fly Re: Matczyna emerytura kontra matki pracujące 24.07.18, 21:27
        Moja prognozowana emerytura w porównaniu do tej sprzed obniżenia wieku emerytalnego spadła o prawie 2 tys.
        • vinca Re: Matczyna emerytura kontra matki pracujące 27.07.18, 14:20
          Wlasnie dostala pismo z ZUS - moja prognozowana emerytura to 1000zlsmile Nie moge sie doczekactongue_out
      • kai_30 Re: Matczyna emerytura kontra matki pracujące 24.07.18, 22:02
        O właśnie. Mam troje dzieci (jedno już pracujące), po każdym wracałam do pracy tuż po macierzyńskim,a mogłam gupia se jeszcze jedno szczelić i nie pracować wcale.
    • smoczy_plomien Re: Matczyna emerytura kontra matki pracujące 24.07.18, 21:19
      Miała w głowie kolejny sposób, żeby kobiety zamknąć w domach, żeby mężczyźni mogli sobie spokojnie pracować w swoim męskim gronie, żeby im się tam nie wymądrzała żadna baba po studiach, bo jeszcze się okaże jest od któregoś mądrzejsza i sprawi im dyskomfort, a w domu czekała zależna finansowo żona z ciepłym obiadem i łóżkiem.

      Ja zasadniczo widzę potrzebę wynagrodzenia jakoś kobietom wychowania większej liczby dzieci, bo nie ma co, kiereszuje to karierę okrutnie. Można by np. dać jakiś mnożnik do emerytury za okres macierzyńskiego i wychowawczego [btw. czy wiecie, że na dg nie można wziąć wychowawczego? tzn. można, ale trzeba zamknąć firmę na ten czas]. Wracając do pomysłu, mam pytania:
      1. Co to znaczy odchować? Czy jak jedno z dzieci umrze w wieku 17,5 lat to cały plan z emeryturą obróci się w niwecz?
      2. Dlaczego tylko kobieta, a nie mężczyzna? Może ktoś chciałby, aby mężczyzna siedział w domu z dziećmi, a kobieta poszła do pracy.
      3. Co z dziećmi adoptowanymi? Czy im nie poświęca się czasu, który należałoby wynagrodzić?
      4. Czy dzieci z gwałtów i kazirodztwa się liczą?
      • miniulowa Re: Matczyna emerytura kontra matki pracujące 26.07.18, 17:55
        "Co z dziećmi adoptowanymi? Czy im nie poświęca się czasu, który należałoby wynagrodzić?"

        Ooo a co np. z macochami pełnoetatowymi? Jakbyśmy mieli jeszcze jedno dziecko (nie zanosi się, ale o zasadę chodzi), wychowywałabym czworo. I co? Bez prawa do tej emerytury, psia krew!
        • jemgluten Re: Matczyna emerytura kontra matki pracujące 27.07.18, 14:12
          Oooo, u nas będzie w sumie czwarte, a emerytury nie dadzą smile
          • miniulowa Re: Matczyna emerytura kontra matki pracujące 27.07.18, 19:16
            "Oooo, u nas będzie w sumie czwarte, a emerytury nie dadzą smile"

            No widzisz... Dyskryminacja 😠
    • miodowa2 Re: Matczyna emerytura kontra matki pracujące 24.07.18, 21:22
      A i jeszcze jedno - sądzicie, że PIS jest tak ograniczony, że nie widzi szarej strefy na rynku pracy, czy widzi i w jakimś celu ją wspiera każdą ustawą dotyczącą wsparcia rodzin?
    • ania-z-lasu Re: Matczyna emerytura kontra matki pracujące 24.07.18, 21:44
      Jeszcze jeden prezent dla myślących "inaczej", dla tych, którzy krótkowzrocznie ucieszą się, że im skapnie, ale nijak ich nie obchodzi bo i nie ogarniają, jakie konsekwencje mieć będzie dla kraju kolejny przejaw rozdawnictwa.
    • alicia033 Re: Matczyna emerytura kontra matki pracujące 24.07.18, 22:07
      alin9 napisała:

      > Co miała w głowie osoba,która to poparła? zabr

      trociny.

      Mam tych czworo dzieci, z ulgą wyjechaliśmy z Polski i nie ma takiej siły, żeby mnie zachęciła do powrotu.
      • beverlyja90210 Re: Matczyna emerytura kontra matki pracujące 24.07.18, 22:42
        O super to ja sobie ciachnie czwarte i przestaje pracowac smile)))) rewelacjsmile))
        • agnes_topesto Re: Matczyna emerytura kontra matki pracujące 24.07.18, 23:12
          nie ma czego zazdroscic, naprawdę. za tysiaka sie nie pozyje. po oplatach, ile na zycie raptem zostanie? z drugiej strony pretensje nalezy kierowac do potencjalnych pracodawcow, ktorzy niechetnie patrza na kobiety z dziecmi i nie chca ich zatrudniac.
          • issa-a Re: Matczyna emerytura kontra matki pracujące 24.07.18, 23:30
            >nie ma czego zazdroscic, naprawdę. za tysiaka sie nie pozyje

            mnie nikt nie daje tysiąca zł/mies. I nikt nie pyta czy mam za co zyc. Sama muszę zasuwać na swoje utrzymanie.
            A też jestem matka. Urodziłam tyle dzieci, na ile (wychowanie) było mnie stać, nie rozmnażałam sie jak królik.
            I nie jest prawdą, że nie chca zatrudniac matek. Wszystkie moje koleżanki w pracy to matki. Tyle tylko, że one nie lataja na zwolnienia bo dziecko chore, tylko załatwiają opiekę na ten czas, zostaje mąz czy przyjeżdża babcia. jednym slowem kombinują opieke a nie stają przed pracodawca mowiac "mam cie w doopie bo dziecko jest chore, ide na zwolnienie".
            • jemgluten Re: Matczyna emerytura kontra matki pracujące 25.07.18, 00:44
              A ten mąż to jak zostaje, nie na zwolnieniu przypadkiem? Zwolnienie na dziecko to nie jest manie gdzieś pracodawcy tylko życiowa konieczność, bo ktoś się dzieckiem zająć musi - wszystko jedno czy ojciec czy matka. A babcia nie musi. I może nie chcieć. albo nie nadawać się. Może też jej zwyczajnie nie być. A może pracować.
              • issa-a Re: Matczyna emerytura kontra matki pracujące 25.07.18, 20:57
                >A ten mąż to jak zostaje, nie na zwolnieniu przypadkiem?

                nie jest bo całe życie pracujemy na zmiany i tak kombinowalismy, szczególnie kiedy dzieci małe były, żeby nam sie zgrywało. I tu np. jest przewaga pracy zmianowej, nawiasem..
                Wszystko inne miesci sie pod "kombinowanie opieki".
                Babcia sama chciała zajmowac sie wnukami i, uwaga!,dostawała za to kase. Poza babcia była też zatrudniona opiekunka,ktora też, oczywiscie,dostawała kasę.
                Kiedy moje dzieci były w wieku "wrażliwym chorobowo" oraz "niesamodzielnym" to polowe mojej pensji, a nawet wiecej, pochlaniała opieka nad nimi. Ale miałam swiadomosc, ze w sumie i tak mi sie to oplaca - bo mam etat, staż i perspektywy zawodowe. Po kilku latach pensja zostawała cala (prawie bo babcia nadal dostawała) a ja miałam same korzyści (wymienione wcześniej).
                No, ale to trzeba myslec perspektywicznie a nie, że mam pracodawcę w odwłoku i ide na zwolnienie. nie się co dziwic, że nie chca zatudniac matek.
                • jemgluten Re: Matczyna emerytura kontra matki pracujące 25.07.18, 21:43
                  Aha, czyli myślenie perspektywiczne polega na tym, żeby wykreować sobie babcię żyjącą, niepracującą, chętną i zdolną do opieki. I cyrograf niech podpisze, że nie umrze, nie rozchoruje się i jej się nie odwidzi. Oraz od razu szukać faceta z pracą zmianową - można w ogłoszeniu zaznaczyć. I podpisać przed zapłodnieniem umowę, że pod żadnym wypadkiem nie zmieni pracy na inną.
                  Wzięcie zwolnienia na chore dziecko tak jak wzięcie zwolnienia na siebie to jest normalne korzystanie z tego, co jest potrzebne. I w normalnych firmach jest to traktowane jako oczywistość.
            • agnes_topesto Re: Matczyna emerytura kontra matki pracujące 25.07.18, 03:20
              Na, zwolnienia na dzieci krzywo się jednak patrzy. Niezależnie od tego, czy bierze JE ojciec, czy matka. Ciekawe tylko, czemu pracodawcy oczekują, że panowie nie będą brać l4 na, swoje dzieci, czy też matki będą miały kogoś do pomocy przy dzieciach. Tu takich wątków już trochę w, tym temacie, było.
          • alin9 Re: Matczyna emerytura kontra matki pracujące 25.07.18, 18:43
            Ty myślisz,że ludzie zazdroszczą tej kasy?Tu nie o zazdrość chodzi.
    • vessss Re: Matczyna emerytura kontra matki pracujące 24.07.18, 22:46
      Miała w głowie zaklepanie na zawsze (żeby następni nie zlikwidowali) twardego elektoratu- wielopokoleniowego patolstwa.
      I byłabym za, gdyby za tego niepracującego rodzica opłacał składkę społeczną pracujący drugi, zarabiający sporo, skoro todzina może pozwolić sobie na kilkoro dzieci+ jednego w domu. A emerytura adekwatna fo opłaconyvh składek.
      • dyzurny_troll_forum Re: Matczyna emerytura kontra matki pracujące 25.07.18, 11:36
        vessss napisała:

        > Miała w głowie zaklepanie na zawsze (żeby następni nie zlikwidowali) twardego e
        > lektoratu- wielopokoleniowego patolstwa.

        https://memegenerator.net/img/instances/81771482.jpg
    • znowu.to.samo Re: Matczyna emerytura kontra matki pracujące 24.07.18, 23:12
      Ciekawe co na to rodzice niepełnosprawnych protestujących ostatnio w sejmie? Na pewno sie zdziwią.
    • issa-a Re: Matczyna emerytura kontra matki pracujące 24.07.18, 23:25
      jestem przeciwko. Poniewaz to ja musiałam zapie...lać na ich emerytury. Musialam wstawać rano i ogarniać chałupe, dzieci, obiady, meza, następnie leciec do roboty, podczas kiedy te mamuski wyszykowały rodzine i ogladały "korone królow" czy inna 'modę na sukces". Po robocie ja znowu musiałam prac gotowac, z wywieszonym ozorem, żeby ze wszystkim zdążyć, a "mamuski" wszystko na spokojnie itp. Te baby służą swojej rodzinie wiec niech to ta rodzina wyplaca im emeryturę.
      A poza wszystkim....mamcia wdowa dostaje emeryturę "po męzu" wiec z głodu nie zdycha, ma za co zyc. Dopoki mąz żyje to nadal ja utrzymuje , za tę "robote", która na jego rzecz wykonała przez kilkadziesiat lat.
      Pomysł emerytury za rodzenie dzieci uważam za głęboko niesprawiedliwy.
      Prosze bardzo, niech wszystkie polskie matki dostaną "dodatek" od państwa za bycie matkami. Czy, kulson, matki pracujace sa gorszymi matkami? że im sie "nie należy"?
      Niech morawiecki rozdaje ze swojej kieszeni a nie mojej.
      • jemgluten Re: Matczyna emerytura kontra matki pracujące 24.07.18, 23:41
        Hmmm... a tego męża, którego trzeba było od rana ogarniać to miałaś po ślubie czy z adopcji? wink
      • kurt.wallander Re: Matczyna emerytura kontra matki pracujące 25.07.18, 00:08
        issa-a napisała:

        > jestem przeciwko. Poniewaz to ja musiałam zapie...lać na ich emerytury. Musiala
        > m wstawać rano i ogarniać chałupe, dzieci, obiady, meza,

        Męża trzeba ogarniać?
        • jemgluten Re: Matczyna emerytura kontra matki pracujące 25.07.18, 00:11
          No wiesz, obudzić, przypilnować, żeby ząbki umył, ubranie wybrać, krawat zawiązać...
          • agnes_topesto Re: Matczyna emerytura kontra matki pracujące 25.07.18, 08:15
            śmiejesz się, ale chyba jakis czas temu, zauwazylas wysyp wątkow, gdzie ematki narzekaly na swoich nieogarnietych mezow, uprzednio zmieniajac swojego nicka?
            i niestety, takich rodzin z nieogarnietymi mezami, sa tysiace...
            • wlazkotnaplot Re: Matczyna emerytura kontra matki pracujące 25.07.18, 21:40
              Nie zmieniam nica, mój jest nieogarnięty w domu cóż, trafił mi się taki model.
              Tak tacy są, tak są kobiety z które z takim żyją. I co? I nic.
              • agnes_topesto Re: Matczyna emerytura kontra matki pracujące 26.07.18, 08:45
                no własnie. ale ematki się i tak będą dziwować.
          • anorektycznazdzira Re: Matczyna emerytura kontra matki pracujące 25.07.18, 11:07
            No ale nie ma się co śmiać, bo jak baba nie pracuje, na na 100% "ogarnia" również męża, podaje, podtyka, szykuje, bo pan władca teraz wychodzi, a teraz przychodzi. I to jakoś nie oburza, zawsze się pisze że na co ty do pracujących matek.
            • jemgluten Re: Matczyna emerytura kontra matki pracujące 25.07.18, 11:23
              Wiesz, jak ktoś - wszystko jedno, kobieta czy mężczyzna - nie pracuje zawodowo, czy pracuje w niewielkim wymiarze czasu to może sobie pozwolić na taki luksus, żeby partnerowi np. rano śniadanie zrobić itp. Ale jak dwie osoby pracują to jaka konieczność ogarniania dorosłego chłopa? Z czym sobie sam nie poradzi? Ubrac trzeba? Umyć?
              • iwles Re: Matczyna emerytura kontra matki pracujące 25.07.18, 20:46
                Moze pod pojeciem "ogarnąć męża" kryje się poranny seks? 😉
                • jemgluten Re: Matczyna emerytura kontra matki pracujące 25.07.18, 21:44
                  Ale jako przyjemność czy obowiązek?
          • massinga Re: Matczyna emerytura kontra matki pracujące 25.07.18, 11:46
            Znam taka, co szykuje mezusiowi ubranko.
        • issa-a Re: Matczyna emerytura kontra matki pracujące 25.07.18, 21:12
          >Męża trzeba ogarniać?

          tak...musialam mu dawać d...rano...
          naprawdę...kazda normalna baba zrozumiałaby, że to kolokwializm a wy czepiłyście się akurat tego, nie widząc całego pozostałego elaboratu..zadziwiajace...
          Otóż..meza nie ogarniam bo
          - sam sobie robi/l śniadania i kolacje, ja gotowałam obiady dla dzieci i (przy okazji dla męza he he) - jak nie smakowało (czy "cóś") to nie jadł.Sam tez cos tam ugotuje, upiecze, od czasu do czasu.
          -maz sam sobie pierze prasuje, jak chce. jak nie zechce to nie ma w czym łazić, jego brocha
          -zakupy ubraniowe tez sam sobie robi
          -maz uczestniczy w robieniu porzadkow domowych, acz nie za duzo, ze wzgledu na poważne problemy z kręgosłupem (ale odkurzy, zmywarke wstawi, posprząta jedna z łazienek, tę, z ktorej sam na ogół korzysta, kota ogarnia tp)
          -inne "okazjonalne"
          Kiedy dzieci były małe to "czynnie uczestniczył w ich wychowaniu", np zabierał na tydzień -dwa na wędkowanie a ja miałam święty spokoj, zabierał sam na "obozy" konne a ja miałam święty spokoj. A w ciagu roku "uczestniczył w normalnym procesie wychowawczym", szczególnie, ze to chlopcy.
          • jemgluten Re: Matczyna emerytura kontra matki pracujące 25.07.18, 21:45
            Że kolokwializm to zrozumiałyśmy. Tylko nadal nie wiem, co się pod nim kryje. Bo kolokwializmem byłoby też: musieliśmy z mężem ogarniać chałupę, dzieci, obiady. A zwrot ogarniać męża jednak co innego sugeruje.
      • piernicola Re: Matczyna emerytura kontra matki pracujące 25.07.18, 13:09
        ja musiałam zapie...lać na ich emerytury. Musiala
        > m wstawać rano i ogarniać chałupe, dzieci, obiady, meza, następnie leciec do ro
        > boty,
        A twojemu Panumężu rączki odpadły? Takiego podziału roboty ustawą nie wprowadzili, to już było na twoje własne życzenie.
        • issa-a Re: Matczyna emerytura kontra matki pracujące 25.07.18, 21:18
          >A twojemu Panumężu rączki odpadły? Takiego podziału roboty ustawą nie wprowadzili, to już było na twoje własne życzenie.

          jessu ...kolejna...
          a może by tak cos w temacie? dlaczego siedzace na tyłkach matki maja korzystac z mojej (i twojej, i każdego pracujacego) pracy? podczas kiedy korzysci czerpie tylko jej pan męzus i jej gromadka dzieci. Która, niewykluczone, spie.przy na saksy do jakiegos 'jukeja" i tyle bedziemy mieli z tego wielorództwa. Bedziemy jej placic za to, ze wychowała gromadke emigrantów. Urocze.
      • riki_i Re: Matczyna emerytura kontra matki pracujące 25.07.18, 13:57
        issa-a napisała:

        > jestem przeciwko. Poniewaz to ja musiałam zapie...lać na ich emerytury. Musiala
        > m wstawać rano i ogarniać chałupe, dzieci, obiady, meza, następnie leciec do ro
        > boty, podczas kiedy te mamuski wyszykowały rodzine i ogladały "korone królow" c
        > zy inna 'modę na sukces". Po robocie ja znowu musiałam prac gotowac, z wywieszo
        > nym ozorem, żeby ze wszystkim zdążyć, a "mamuski" wszystko na spokojnie itp.

        Ucz się i pracuj a garb Ci sam wyrośnie! Widzisz jaka głupia byłaś? Trzeba było oglądać "Modę na sukces' i liczyć na dobrą zmianę! Mój kumpel od zawsze powtarza, patrząc na różnice w wysokości emerytur swoich rodziców, że ciężka i uczciwa praca przez całe życie to jest raptem 250 zł więcej na rękę. Lepiej się opier... alać! Proste i jasne.
      • super_hetero_dyna Re: Matczyna emerytura kontra matki pracujące 26.07.18, 12:17
        issa-a napisała:

        > jestem przeciwko. Poniewaz to ja musiałam zapie...lać na ich emerytury.

        Guzik prawda. Ty zapie...lasz na emerytury swoich rodziców i dziadków. Na Twoją emeryturę będzie zap... kolejne pokolenie. W tej sytuacji poniekąd słuszne jest, żeby ci, którzy w szczególnym stopniu przyczynili się do tego, żeby w ogóle było komu płacić składki na Twoją emeryturę, dostali za to choć niewielką (bo najniższa emerytura to żaden cymes) nagrodę.
        • alin9 Re: Matczyna emerytura kontra matki pracujące 26.07.18, 15:25
          W tej sytuacji poniekąd słuszne jest, żeby ci, którzy w szczególnym stopniu przyczynili się do tego, żeby w ogóle było komu płacić składki na Twoją emeryturę, dostali za to choć niewielką (bo najniższa emerytura to żaden cymes) nagrodę.


          Nagrodę za co?Ktoś może mieć jedno pracujące i bardziej się przyczyni niż 4 niepracujące.Dla takich nie przewidzieli nagrody.
          • super_hetero_dyna Re: Matczyna emerytura kontra matki pracujące 26.07.18, 18:20
            Nagrodę za urodzenie i wychowanie, wbrew wszelkim przeciwnościom (w tym m.in. pogardzie lewactwa) szczególnie znaczacej liczby podatników. Państwo nie opiera się na pojedynczych przypadkach, tylko na dużych liczbach, a tymi rządzi statystyka. I mówi, że cztery osoby zarabiają więcej niż jedna.
            • alin9 Re: Matczyna emerytura kontra matki pracujące 26.07.18, 18:36
              To gdzie nagroda za urodzenie dwójki.Statystycznie najpopularniejsza liczebność rodziny.Skoro państwo nie opiera się na pojedynczych przypadkach tzn.,że powinna otaczać mnie wszędzie rodzina minimum 6 osobowa.Cztery dorosłe osoby zarabiają więcej.Warunkiem jest praca.Raczej łatwo przewidzieć czy dziecko będzie pracować.Jak ktoś całe życie oglądał kombinatorstwo rodziców to duże prawdopodobieństwo powielenia sytuacji.Tylko jednostki się wyłamują.
              • super_hetero_dyna Re: Matczyna emerytura kontra matki pracujące 26.07.18, 18:44
                Nagrody za wychowanie dwójki nie ma, ponieważ dwójka nie zapewnia bezpiecznej kontynuacji systemu emerytalnego. Pisząc o kombinatorstwie, masz na myśli postawę "jedno dziecko wystarczy, bo więcej się nie opłaca"?
                • alin9 Re: Matczyna emerytura kontra matki pracujące 26.07.18, 18:50
                  Pisząc o kombinatorstwie myslę."Po pierwszym nie poszłam,po drugim nie poszła.Zrobię kolejne to będę miała wytłumaczenie siedzenia bez pracy".
                  • super_hetero_dyna Re: Matczyna emerytura kontra matki pracujące 26.07.18, 19:00
                    No, pięknie. Twoim zdaniem kobieta wychowująca dzieci to leń patentowany, który tylko siedzi w domu i nic nie robi? Nie krępuj się, rozwiń tę światłą myśl. Chętnie poczytam.
                    • alin9 Re: Matczyna emerytura kontra matki pracujące 27.07.18, 15:33
                      Dyna poczytaj sobie wątek na oszczędnych o powrocie do pracy.Dziewczyna chce o rok odłożyć decyzję o powrocie na rynek pracy.Inne matki mają argumenty przemawiające za tym,że to zła decyzja.Jak widać to nie tylko głosy w tym wątku.
                      • super_hetero_dyna Re: Matczyna emerytura kontra matki pracujące 28.07.18, 17:02
                        Mnie nie interesują "inne matki". Zadałem pytanie. Twoim zdaniem matka wychowująca dzieci, to leń, który siedzi w domu i nic nie robi?
                        • alin9 Re: Matczyna emerytura kontra matki pracujące 28.07.18, 17:11
                          Zauważyłam,że nie interesują Cię inne matki.Dla Ciebie liczą się tylko te niepracujące/zabierające.
                        • agnes_topesto Re: Matczyna emerytura kontra matki pracujące 29.07.18, 09:13
                          tak. leń ...
                          przecież co niektore tu plakały/płaczą, że z jednym dzieckiem jobla dostają a wez im daj czworeczke na wychowanie, to psychiatryk gwaramntowany big_grin
            • jemgluten Re: Matczyna emerytura kontra matki pracujące 26.07.18, 22:21
              Czy emerytura ma dotyczyć tylko matek o poglądach prawicowych czy lewaczki z co najmniej czworgiem dzieci też będą tym objęte?
              • super_hetero_dyna Re: Matczyna emerytura kontra matki pracujące 28.07.18, 17:03
                Pytanie abstrakcyjne. Nie ma takich lewaczek.
                • zetkaad Re: Matczyna emerytura kontra matki pracujące 28.07.18, 17:07
                  • super_hetero_dyna Re: Matczyna emerytura kontra matki pracujące 28.07.18, 20:34
                    Nie ma. Dzieci wyabortowanych nie liczymy, bo one składek nie będą płacić.
                    • jemgluten Re: Matczyna emerytura kontra matki pracujące 29.07.18, 10:13
                      A to aborcja jest jakimś obowiązującym rytuałem, żeby zostać przyjętą w oficjalny poczet lewactwa?
                      • miniulowa Re: Matczyna emerytura kontra matki pracujące 29.07.18, 11:02
                        "A to aborcja jest jakimś obowiązującym rytuałem, żeby zostać przyjętą w oficjalny poczet lewactwa?"

                        Fuck, nie załapię się 😭😭
                        • jemgluten Re: Matczyna emerytura kontra matki pracujące 29.07.18, 11:04
                          Zawsze możesz zrobić invitro, żeby mieć co usuwać big_grin
                      • super_hetero_dyna Re: Matczyna emerytura kontra matki pracujące 29.07.18, 12:03
                        Aborcja, jako taka, niekoniecznie. Natomiast ukłon w jej kierunku tak. Poza tym lewaczka generalnie uważa dzieci w liczbie większej niż jedno za patologię, w związku z czym, kiedy się jej przytrafi, wtedy je abortuje. Nierzadko wielokrotnie. Dlatego zastrzegłem, że abortowanych się do premiowanej czwórki nie wlicza.
                        Ale bardzom ciekaw, czy pojawi się jakiś konkret - wymieniona z imienia i nazwiska lewaczka z czwórką dzieci. Rzecz jasna chodzi o dzieci wychowywane samotnie lub z jednym partnerem, a nie gromadki progenitury różnej maści i pochodzenia, wychowywanych wspólnie w "paczworkowych" komunach z tuzinem wujków i cioć.
                        • cosmetic.wipes Re: Matczyna emerytura kontra matki pracujące 29.07.18, 12:12
                          super_hetero_dyna napisał(a):

                          > Poza tym
                          > lewaczka generalnie uważa dzieci w liczbie większej niż jedno za patologię, w
                          > związku z czym, kiedy się jej przytrafi, wtedy je abortuje. Nierzadko wielokrot
                          > nie.

                          big_grin big_grin big_grin
                        • cosmetic.wipes Re: Matczyna emerytura kontra matki pracujące 29.07.18, 12:16
                          super_hetero_dyna napisał(a):


                          > Ale bardzom ciekaw, czy pojawi się jakiś konkret - wymieniona z imienia i nazwi
                          > ska lewaczka z czwórką dzieci. Rzecz jasna chodzi o dzieci wychowywane samotnie
                          > lub z jednym partnerem

                          Anna Komorowska z piątką może być?
                          I teraz masz problem, bo albo ci się teoria sypie, albo ona nie jest lewaczką big_grin
                          • super_hetero_dyna Re: Matczyna emerytura kontra matki pracujące 29.07.18, 12:22
                            www.polityka.pl/tygodnikpolityka/kraj/1507504,1,gdzie-sa-dzieci-komorowskiego.read
                            • jemgluten Re: Matczyna emerytura kontra matki pracujące 29.07.18, 12:29
                              Ale co w związku z tym? Te dzieci nie istnieją?
                              • super_hetero_dyna Re: Matczyna emerytura kontra matki pracujące 29.07.18, 13:08
                                Twoim zdaniem, aktywny udział w katolickich organizacjach, jak Przymierze Rodzin, jest cechą charakterystyczną lewaczek?
                                • miniulowa Re: Matczyna emerytura kontra matki pracujące 29.07.18, 13:13
                                  www.google.pl/amp/s/www.fakt.pl/wydarzenia/polityka/anna-komorowska-o-debacie-aborcyjnej-aborcja-co-sadzi-pierwsza-dama/wp55xc1.amp

                                  Lewaczka jak nic!
                                  • super_hetero_dyna Re: Matczyna emerytura kontra matki pracujące 29.07.18, 13:30
                                    Lewaczki, białogłowo, nie chcą żadnego "kompromisu", tylko "prawa do aborcji". Za utrzymaniem "kompromisu" opowiadało się nawet paru biskupów. Też lewaki?
                                    • jemgluten Re: Matczyna emerytura kontra matki pracujące 29.07.18, 13:37
                                      Biskup, który chce mordowania dzieci nienarodzonych?
                                      • super_hetero_dyna Re: Matczyna emerytura kontra matki pracujące 29.07.18, 13:54
                                        Może i nie chce, ale boi się, że naruszenie "kompromisu" spowoduje w dalszej perspektywie "odbicie wahadła" i uchwalenie znacznie gorszego prawa, dopuszczającego aborcję bez ograniczeń.
                                        • jemgluten Re: Matczyna emerytura kontra matki pracujące 29.07.18, 14:00
                                          co za relatywizm moralny.
                                        • alin9 Re: Matczyna emerytura kontra matki pracujące 29.07.18, 16:37
                                          Mam pytanie i bardzo zależy mi na odpowiedzi.Piszesz,że naruszenie kompromisu to w efekcie gorsze prawo.Tylko dlaczego piszesz tylko o aborcji bez ograniczeń a milczysz o zgubnych skutkach całkowitego zakazu.Gdzie w tym jest kompromis?Znowu nad jakość życia stawiasz ilość.
                                          • super_hetero_dyna Re: Matczyna emerytura kontra matki pracujące 29.07.18, 16:54
                                            Jakie są te niby zgubne skutki całkowitego zakazu? Kolejny raz odwołujesz się do tej samej, podłej, ordynarnej i prymitywnej manipulacji. "Ilość" możesz sobie przeciwstawiać "jakości" kupując lody, a nie pisząc o życiu ludzkim, do którego pojęcia "ilość" w ogóle się nie stosuje. Nie żadna "ilość" tylko życie ludzkie. Życie ludzkie, jako takie, jest wartością wyższą, niż "jakość życia", cokolwiek przez nią rozumiesz. Potrafisz to pojąć?
                                            • alin9 Re: Matczyna emerytura kontra matki pracujące 29.07.18, 17:04
                                              Ja pojmuję ale Ty jak zwykle nie.Jakość jest ważniejsza od długiego życia w męczarniach.Masz dziwne wyobrażenie o życiu.Ktoś Ci zrobił dużą przykrość.Ty kontynuujesz to niechlubne zdarzenie m.in.obrażając moderatorkę.Z menelami kulturowymi nie rozmawiam.
                                              • super_hetero_dyna Re: Matczyna emerytura kontra matki pracujące 29.07.18, 17:39
                                                Ty nie pojmujesz, że w ten sposób możesz sobie oceniać SWOJE życie, a nie cudze. Od cudzego życia Ci WARA!
                                                • alin9 Re: Matczyna emerytura kontra matki pracujące 29.07.18, 17:43
                                                  Ja się nie bawię w pana istnienia.Mam tylko nadzieję,że jak moje życie będzie wymagało podtrzymywania nie trafię na ludzi "myślących"jak Ty.
                                            • araceli Re: Matczyna emerytura kontra matki pracujące 29.07.18, 17:07
                                              super_hetero_dyna napisał(a):
                                              > Jakie są te niby zgubne skutki całkowitego zakazu?

                                              Żadne. Prawaczki jak się skrobały na potęgę u zaprzyjaźnionych lekarzy "na pokaz z sumieniem a w gabinecie to same wyjątki" tak skrobać się będą. Bo tak - PRAWACZKI abortują częściej (lewaczki nie mają problemu z ogarnięciem antykoncepcji).
                                              • alin9 Re: Matczyna emerytura kontra matki pracujące 29.07.18, 17:22
                                                Dlatego lewaczki tak walczą o zakaz.To jedyna opcja by nie rodzić co roku nieplanowanych dzieci.Prawaczki mają dzieci chciane i kochane.Potem na starość te dzieci pomagają bezinteresownie swoim rodzicom staruszkom.Dzieci prawaków pozwalają swoim rodzicom żyć.Nie patrzą na jakość tego życia.
                                            • miniulowa Re: Matczyna emerytura kontra matki pracujące 30.07.18, 14:13
                                              "Jakie są te niby zgubne skutki całkowitego zakazu? "

                                              Ile Twoich dziewczyn, żon, matek, córek, sióstr zmarło w wyniku nie udzielenia pomocy medycznej, kiedy były w ciąży?
                                              Ile urodziło Ci się dzieci, które później żyły w stanie wegetatywnym?
                                              Ile niepełnosprawnych dzieci wychowujesz?
                                              Ile czasu spędziłeś na onkologii jako pacjent oraz wolontariusz?
                                              Ile dzieci uratowałeś przed wegetacją w DPSie poprzez ich adopcję lub choćby stanie się rodziną zastępczą?
                                              • miniulowa Re: Matczyna emerytura kontra matki pracujące 30.07.18, 14:15
                                                I jeszcze
                                                Jak często pracujesz jako wolontariusz w hospicjum,Domu Dziecka lub DPSie?
                                                Ile co miesiąc przeznaczasz pieniędzy na pomoc chorym i niepełnosprawnym dzieciom?
                                • cosmetic.wipes Re: Matczyna emerytura kontra matki pracujące 29.07.18, 13:16
                                  Nie może być!!! Komorowscy nie są lewakami - orzekł homodyńka big_grin
                                  • jemgluten Re: Matczyna emerytura kontra matki pracujące 29.07.18, 13:37
                                    A popierająca Komorowskiego GW to prasa katolicka big_grin
                                    • super_hetero_dyna Re: Matczyna emerytura kontra matki pracujące 29.07.18, 13:55
                                      GW popiera Komorowskiego nie dlatego, że ma żonę związaną z organizacjami katolickimi, tylko dlatego, że jest ruskim agentem.
                                      • jemgluten Re: Matczyna emerytura kontra matki pracujące 29.07.18, 14:01
                                        Sugerujesz, że katoliczka związałaby się z ruskim agentem?
                                      • cosmetic.wipes Re: Matczyna emerytura kontra matki pracujące 29.07.18, 14:26
                                        Dynia, no jak możesz? Prawacka, katolicka matka Polka piątki dzieci związałaby się z ruskim agentem?
                                        • morekac Re: Matczyna emerytura kontra matki pracujące 29.07.18, 16:47
                                          Komorowscy to nie jest prawacka rodzina. To lewacy - wszystkie dzieci mają tych samych rodziców. Są zgodnym małżeństwem od kilkudziesięciu lat.
                                          Nie to co guru prawicy, Marta de domo Kaczyńska, pouczająca maluczkich o zasadach chrześcijańskiego życia.
                            • miniulowa Re: Matczyna emerytura kontra matki pracujące 29.07.18, 12:57
                              To Komorowska jest lewaczką czy nie? Bo z artykułu nie wynika... Możesz jakoś własnymi słowami uzasadnić?
                              • jemgluten Re: Matczyna emerytura kontra matki pracujące 29.07.18, 13:01
                                Nie zrozumiałaś? Dzieci są ukryte, nie było ich widać w kampanii, z tego wniosek, że dokonali aborcji postnatalnej smile
                                • cosmetic.wipes Re: Matczyna emerytura kontra matki pracujące 29.07.18, 13:02
                                  Postnatalna aborcja duchowa big_grin
                                • miniulowa Re: Matczyna emerytura kontra matki pracujące 29.07.18, 13:04
                                  "dokonali aborcji postnatalnej smile"

                                  Aaaaahaaa ... 🤔😨😂😂
                        • jemgluten Re: Matczyna emerytura kontra matki pracujące 29.07.18, 12:28
                          Komuna, zmienni tatusiowie itp. to domena prawicowych konserwatystek pouczających maluczkich o życiu w z zgodzie z Dekalogiem.
                          A z tym abortowaniem kolejnego dziecka to jakaś bzdura. Jestem w drugiej ciąży i bardzo mnie to cieszy, jak się trafią kolejne też fajnie.
                          Nie będę Ci tu wrzucać nazwisk znajomych, ale w środowisku związanym z edukacją alternatywną, rodzicielstwem bliskości itp. dużych rodzin nie brakuje.
                        • miniulowa Re: Matczyna emerytura kontra matki pracujące 29.07.18, 12:52
                          "Poza tym lewaczka generalnie uważa dzieci w liczbie większej niż jedno za patologię, w związku z czym, kiedy się jej przytrafi, wtedy je abortuje. Nierzadko wielokrotnie. Dlatego zastrzegłem, że abortowanych się do premiowanej czwórki nie wlicza. "

                          Jesteś po prostu rewelacyjny 😂

                          "Ale bardzom ciekaw, czy pojawi się jakiś konkret - wymieniona z imienia i nazwiska lewaczka z czwórką dzieci"

                          Niestety, nie mam prawa do podawania nazwiska, poza tym nie wiem czy adopcją się liczy? Ale mam koleżankę, która jest typową "lewaczką" wg Twoich standardów (za wyborem, za związkami partnerskimi osób homoseksualnych, za in vitro, itd.). Ma z tym samym mężem dwoje biologicznych i dwoje adoptowanych.
                          Liczy się?
                          • jemgluten Re: Matczyna emerytura kontra matki pracujące 29.07.18, 13:00
                            Daj spokój, adopcja, jak za przeproszeniem, tfu! u homosiów? Takie pseudodzieci to każdy może mieć. Na przykład taka Krzywonos wychowała dwanaścioro i to z jednym mężem, ale kto by to liczył...
                            • miniulowa Re: Matczyna emerytura kontra matki pracujące 29.07.18, 13:03
                              Racja... Stupid me 🙄
                • miniulowa Re: Matczyna emerytura kontra matki pracujące 28.07.18, 20:20
                  "Nie ma takich lewaczek."

                  Kłamiesz.
                • jemgluten Re: Matczyna emerytura kontra matki pracujące 29.07.18, 10:12
                  No popatrz, a ja takie znam. Zresztą nawet nasza rodzina wkrótce będzie 2+4, choć ta czwórka to z dwóch matek, więc model taki bardziej prawicowy, jak u Korwina czy Kaczyńskiej.
                  Wystarczy się zainteresować choćby edukacją domową, a znajdziesz masę rodzin z czworgiem i więcej dzieci, którzy wychowują potomstwo po linii cywilizacji śmierci: jakaś tolerancja, ekologia, komunikacja bez przemocy, metoda waldorfska. Więc muszę Cię zmartwić, lewactwo też się rozmnaża.
                  • miniulowa Re: Matczyna emerytura kontra matki pracujące 29.07.18, 11:01
                    "choć ta czwórka to z dwóch matek, więc model taki bardziej prawicowy, jak u Korwina czy Kaczyńskiej."
                    😂😂 Chłopak i dwie dziewczyny to model prawicowej rodziny 😂😂 A muzułmanów się czepiają 🤔
                    • jemgluten Re: Matczyna emerytura kontra matki pracujące 29.07.18, 11:05
                      U Korwina to był chłopak i cztery dziewczyny, a u Kaczyńskiej dziewczyna i dwóch chłopaków, więc nam jeszcze daleko do prawdziwych konserwatystów.
                  • cosmetic.wipes Re: Matczyna emerytura kontra matki pracujące 29.07.18, 11:30
                    Gluten, zaciążyłaś drugi raz czy coś źle zrozumiałam? 😀
                    • jemgluten Re: Matczyna emerytura kontra matki pracujące 29.07.18, 12:13
                      Dobrze zrozumiałaś smile Będzie zimowy bejbik smile
                      • miniulowa Re: Matczyna emerytura kontra matki pracujące 29.07.18, 12:15
                        Ooo gratulacje 😍
                      • cosmetic.wipes Re: Matczyna emerytura kontra matki pracujące 29.07.18, 12:18
                        jemgluten napisał(a):

                        > Dobrze zrozumiałaś smile Będzie zimowy bejbik smile


                        To gratulacje 😀💕🍾🍸
                        • jemgluten Re: Matczyna emerytura kontra matki pracujące 29.07.18, 12:28
                          Dzięki smile Trochę niespodzianka ale fajna
        • iwles Re: Matczyna emerytura kontra matki pracujące 26.07.18, 15:31
          > Guzik prawda. Ty zapie...lasz na emerytury swoich rodziców i dziadków.

          oraz na rodziców i dziadków niepracujących obecnie mam.


          > słuszne jest, żeby ci, którzy w szczególnym stopniu przyczynili się do tego, żeby w ogóle
          > było komu płacić składki na Twoją emeryturę, dostali za to choć niewielką (bo n
          > ajniższa emerytura to żaden cymes) nagrodę.


          chcesz wprowadzić przymus pracy dla dorosłych dzieci, których matki nie pracowały ?
          a może jednoczesnie zwolniłbyś w obowiązku odprowadzania składek przez pracujące dorosłe dzieci pracujących matek ? Bo jakoś o tych dzieciach i ich matkach zapomniałeś, z kapusty sie nie wzięły.

          • super_hetero_dyna Re: Matczyna emerytura kontra matki pracujące 26.07.18, 18:23
            Co to za debilne pytania? Gdybym miał Twój potencjał intelektualny, to bym pewnie spytał, czy chcesz wprowadzić przymus eutanazji dla matek niepracujących.
            • alin9 Re: Matczyna emerytura kontra matki pracujące 26.07.18, 18:37
              Debilna to jest Twoja odpowiedź.Ty już unicestwiłeś dzieci matek pracujących.
            • iwles Re: Matczyna emerytura kontra matki pracujące 27.07.18, 01:04
              Dynka czy to nie ty napisales, ze dzieci matek niepracujacych beda pracowac na moja emeryture?
              Wiec pytam ponownie: chcesz wprowadzic nakaz pracy dla nich? Bo jak inaczej twoja teoria mialaby sens?
    • morekac Re: Matczyna emerytura kontra matki pracujące 25.07.18, 00:38
      >Chociaż jeden argument "za".
      pan Morawiecki ma 4 i postanowił zwiększyć sobie dochody?
    • sylwadomowa Re: Matczyna emerytura kontra matki pracujące 25.07.18, 06:23
      Inżynieria społeczna. Uwolnić duże obszary rynku pracy poprzez wyeliminowanie kobiet poprzez utrwalenie stereotypu: kobieta - matka, niech sobie urodzi - ma z tego zapewniony byt - można ją zwolnić i zatrudnić mężczyznę - a potem "orać" w niego, bo jedyny żywiciel rodziny, fikać nie będzie. A frustracje niech sobie odbije na zależnej finansowo żonie. I wszystko gra.
      • anorektycznazdzira Re: Matczyna emerytura kontra matki pracujące 25.07.18, 11:10
        1000/100
        zawsze mówię, że ustawy PISdu to nie ustawy tylko ideologia i indoktrynacja w esencji.
        Jak poprzedni rządzili to masowo zamykali przedszkola i żłobki, które potem okropne i antyspołeczne peło otwierało. Teraz się boją zamykać, bo się społeczeństwo przez tamten totalny kryzys przedszkolny, który 10 lat temu wywołali cokolwiek w temacie przedszkoli wzmogło. To kombinują inaczej.
      • super_hetero_dyna Re: Matczyna emerytura kontra matki pracujące 26.07.18, 12:32
        Inżynieria społeczna to zupełnie co innego. To "ubezpieczenia społeczne" i wyciąganie kobiet na siłę z domu do roboty. Kobieta wychowująca dzieci to porządek naturalny.
        • alin9 Re: Matczyna emerytura kontra matki pracujące 26.07.18, 15:28
          Kobieta wychowująca dzieci to porządek naturalny.

          Do momentu aż nie sięga do cudzej kieszeni.Ten czyn ma swoją nazwę.
          • super_hetero_dyna Re: Matczyna emerytura kontra matki pracujące 26.07.18, 18:34
            To nie kobieta sięga do cudzej kieszeni, tylko lewicowi złodzieje - Twoi ideowi kumple - we własnym, a nie jej interesie. Ich interes jest taki, żeby utrzymywać piramidę finansową pt. system emerytalny i pasożytować na nim tak długo, jak się da. A da się tym dłużej, im więcej dzieci urodzą kobiety.
            • alin9 Re: Matczyna emerytura kontra matki pracujące 26.07.18, 18:44
              To nie są moi kumple.Widzisz,że robią innym przysługę na siłę.Niech teraz te niepracujące wylewają żale tym idiotom,którzy to wymyślili.
              • super_hetero_dyna Re: Matczyna emerytura kontra matki pracujące 26.07.18, 18:49
                Nie są? Naprawdę? I potrafisz to udowodnić? Na przykład podając linki do dyskusji, w których opowiadałaś się za likwidacją systemu emerytalnego, podatku dochodowego i zakazem aborcji?
                • miniulowa Re: Matczyna emerytura kontra matki pracujące 26.07.18, 19:08
                  " zakazem aborcji?"

                  A nie pomieszały Ci się, ptysiu, kwestie gospodarcze z ideologicznymi?
                  • super_hetero_dyna Re: Matczyna emerytura kontra matki pracujące 26.07.18, 19:19
                    Nic mi się nie pomyliło, balbinko. Stosunek do gospodarki to w takim samym stopniu kwestia ideologii, jak stosunek do aborcji. Po prostu - lewica akceptuje złodziejstwo i morderstwo, a prawica nie.
                    • miniulowa Re: Matczyna emerytura kontra matki pracujące 26.07.18, 22:29
                      "Po prostu - lewica akceptuje złodziejstwo i morderstwo, a prawica nie."

                      To zdefiniuj w takim razie kto nami rządzi i gdzie w Polsce jest prawica.
                      • super_hetero_dyna Re: Matczyna emerytura kontra matki pracujące 28.07.18, 17:23
                        Nieustannie od niemal stu lat rządzi nami LEWICA. do 1939 Sanacja, 1939-1944 rządy wybitnego, niemieckiego przywódcy socjalistycznego, Adolfa Hitlera, 1944-1989 pierwsza komuna, po 1989 - druga komuna (SLD/PSL/UD/KLD/UW/AWS/PO/PiS). Prawica w Polsce, zgodnie z umową zawartą przez wywiad wojskowy PRL z wybraną grupą konfidentów (tzw. lewicą laicką) w Magdalence, jest zepchnięta na margines życia politycznego i konsekwentnie rozbijana, oczerniana i ośmieszana w mediach, niezależnie od tego, która grupa czerwonych akurat rządzi. Zgodność w tej kwestii jest większa nawet niż w sprawie wynagrodzeń poselskich.
                        • miniulowa Re: Matczyna emerytura kontra matki pracujące 28.07.18, 20:08
                          My w Polsce mamy jakaś prawicę??? Chyba nie masz na myśli tego śmiesznego ludzika z muchą, który gdzie nie pójdzie budzi najpierw drwiące uśmieszki, a potem zwyczajny wqrw?
                          • super_hetero_dyna Re: Matczyna emerytura kontra matki pracujące 28.07.18, 20:37
                            O tym właśnie m.in. pisałem. O medialnym ośmieszaniu (przy użyciu kłamstw i manipulacji) przez wszystkie frakcje komuny.
                            • miniulowa Re: Matczyna emerytura kontra matki pracujące 29.07.18, 07:50
                              Aaaaaa czyli korwinista. I wszystko jasne.
                              • super_hetero_dyna Re: Matczyna emerytura kontra matki pracujące 29.07.18, 12:09
                                Wiadomo. Dla otumanionych lewacką propagandą wszystko jasne. Przecież o tym piszę.
                                • miniulowa Re: Matczyna emerytura kontra matki pracujące 29.07.18, 12:58
                                  Nom. Wszyscy dookoła otumanieni, tylko Ty jeden oświecony 😉
                                  • super_hetero_dyna Re: Matczyna emerytura kontra matki pracujące 29.07.18, 13:35
                                    Ja nie piszę o wszystkich. Piszę o Was - ofiarach komunistycznej propagandy. Nie wszyscy dają się Michnikom i Walterom prowadzić za rączkę, jak dzieci. Są tacy, potrafią myśleć, a nie tylko przeżuwać medialną papkę.
                    • jemgluten Re: Matczyna emerytura kontra matki pracujące 29.07.18, 10:16
                      Wielki prawicowiec Józef Stalin wprowadził zakaz aborcji.
                      • super_hetero_dyna Re: Matczyna emerytura kontra matki pracujące 29.07.18, 12:07
                        Stalin wprowadził zakaz aborcji nie ze względów etycznych, tylko militarnych - potrzebował mięsa armatniego. Podobnie zresztą jak inny wybitny przywódca socjalistyczny - Hitler. Z tego też powodu zakazał aborcji Niemkom. Polkom zezwolił na aborcję bez ograniczeń.
                        Argument do kosza.
                • alin9 Re: Matczyna emerytura kontra matki pracujące 27.07.18, 15:28
                  Jak ktoś szanuje życie to jest za aborcją.Dla Ciebie dynka liczy się ilość nie jakość.
                  • super_hetero_dyna [...] 28.07.18, 17:25
                    Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                    • alin9 Re: Matczyna emerytura kontra matki pracujące 28.07.18, 18:03
                      Norma w Twoim wydaniu.Kończą się argumenty zaczyna obrażanie.Czyli kolejny rozmówca odpada.
                      • super_hetero_dyna Re: Matczyna emerytura kontra matki pracujące 28.07.18, 18:58
                        Jakie mogą być argumenty na takie idiotyzmy, jaki popełniłaś? Konkurujesz z panią Płatek i jej lapsusem o tym, że w „rodzinach homoseksualnych rodzi się więcej dzieci niż w heteroseksualnych”?
                        • alin9 Re: Matczyna emerytura kontra matki pracujące 28.07.18, 19:01
                          Ty nie ogarniasz tego ci sam mówisz.Tłumaczą Ci w tym wątku a Ty nie panimajesz.
                          • super_hetero_dyna Re: Matczyna emerytura kontra matki pracujące 29.07.18, 12:09
                            I co jeszcze, białogłowo?
        • miniulowa Re: Matczyna emerytura kontra matki pracujące 26.07.18, 17:59
          "Kobieta wychowująca dzieci to porządek naturalny."

          A proszę Cię bardzo, jeśli jej odpowiada. Pod warunkiem, że za pieniądze ojca well ojców tych dzieci. Od początku do końca.
          • super_hetero_dyna Re: Matczyna emerytura kontra matki pracujące 26.07.18, 18:40
            Jak najbardziej. Niech tylko lewicowe łachudry przestaną okradać ojca tych dzieci, same dzieci, a nawet nieurodzone jeszcze wnuki i prawnuki, zaciągając na ich konto długi.
            • anorektycznazdzira Re: Matczyna emerytura kontra matki pracujące 26.07.18, 18:47
              jak na razie bolszewickie łachudry nie ustają w rozdawnictwie zagarniętych ciężko zarobionych pieniędzy ojca owych dzieci, ładując je w pińcety dla patoli, obniżony wiek emerytalny, emerytury dla nierobów, kołchoźnik zarządzany przez funkcjonariusza K., że o się należało dla siebie samych i kolekcji pomników i fet na cześć swoich zmarłych nie wspomnę.
              • super_hetero_dyna Re: Matczyna emerytura kontra matki pracujące 26.07.18, 18:52
                Bo te łachudry są akurat mniej pazerne niż poprzednie, które grabiły tak samo bezczelnie, ale tylko do siebie. Bo żeby choć trochę oddać grabionym, to już nie.
                • miniulowa Re: Matczyna emerytura kontra matki pracujące 26.07.18, 19:13
                  "Bo te łachudry są akurat mniej pazerne niż poprzednie,"
                  😨😳😂😂😂😂🤣🤣😂😂
                  U made my day 😂😂😂
                  • super_hetero_dyna Re: Matczyna emerytura kontra matki pracujące 26.07.18, 19:28
                    Śmiechem faktów nie przykryjesz. Fakty są takie, że rządzący obecnie socjaliści pobożni dzielą się zrabowanymi pieniędzmi ze społeczeństwem w znacznie większym stopniu niż poprzedni, socjaliści bezbożni. Temu zaprzeczyć nie jesteś w stanie.
                    • miniulowa Re: Matczyna emerytura kontra matki pracujące 26.07.18, 22:39
                      "Temu zaprzeczyć nie jesteś w stanie."

                      Oczywiście, że jestem. Tylko argumenty do Ciebie nie dotrą, nawet jak się o nie potkniesz i zęby wybijesz. Poczytaj jakie jest aktualne zadłużenie realne, ile obligacji zostało sprzedanych, jakie są nakłady na administrację rządową, ile kosztują taksówki marki CASA, ile dostał Muchomorek, ile kasy wyprowadził mąż baby z brochą, o SKOKach poczytaj. Potem idź do sklepu i policz sobie wzrost cen. A później poszukaj informacji o nowych obciążeniach podatkowych nałożonych w ciągu ostatnich 2 lat. To są cholernie niewygodne informacje, ale w dobie internetu, niestety, dostępne.
                      Tak że przestań pieprzyć.
                      • super_hetero_dyna Re: Matczyna emerytura kontra matki pracujące 28.07.18, 17:32
                        Przepraszam, wyraziłem się nieściśle - temu zaprzeczyć nie jesteś w stanie SKUTECZNIE. Banialuki o SKOK-ach itp. opowiadaj głupszym od siebie. Fakty są takie, że deficyt budżetowy jest mniejszy niż za rządów PO, wpływy z podatku VAT większe o kilkadziesiąt miliardów złotych (to są pieniądze odebrane zblatowanej z PO mafii), a w budżecie pojawiła się pozycja RODZINA, na którą wydatki wyniosły w ub. roku prawie 40 miliardów złotych. I to właśnie jest tym, o czym piszę - o "dzieleniu" się podatkami ze społeczeństwem. Poprzedniej bandzie nawet przez myśl to nie przeszło. Dlatego napisałem, że obecne rządy są mniej pazerne.

                        • miniulowa Re: Matczyna emerytura kontra matki pracujące 28.07.18, 20:15
                          Dyńka, na te brednie mogę tylko westchnąć z politowaniem.
                          Tak jak napisałam - potkniesz się, wybijesz zęby, a będziesz twierdził, że seplenisz, bo wina Tuska. Daj spokój. Serio.
                • anorektycznazdzira Re: Matczyna emerytura kontra matki pracujące 26.07.18, 22:13
                  "Bo te łachudry są akurat mniej pazerne niż poprzednie,"
                  Aaaaa-hahahaha!!! big_grinbig_grinbig_grin
                  ekran mi czyścisz!!!
    • pigulkaszczescia888 Re: Matczyna emerytura kontra matki pracujące 25.07.18, 09:11
      A to nie tak jest emerytura za dużą ilość dzieci? Czy każdej się należy co ma choć jedno dziecko i nie pracowała.
      Wczoraj bardziej mnie obruszył fakt, że 60 letnie babcie za mniej niż tysiaka po 20 latach pracy dalej harują na niepełnosprawne, bardzo dorosłe dziecko i im nie przysługuje zasiłek pielęgnacyjny. Reklama pro life.
      • miedzymorze Re: Matczyna emerytura kontra matki pracujące 25.07.18, 10:48
        >A to nie tak jest emerytura za dużą ilość dzieci?
        Założenie że wartość kobiety dla państwa mierzy się wydajnością jej macicy.

        pozdr,
        mi
    • pani-noc Re: Matczyna emerytura kontra matki pracujące 25.07.18, 12:01
      Mnie zastanawia dlaczego matki wielodzietne w ogóle potrzebują takiego wynalazku jak emerytura matczyna. Przecież przy 6-10 odchowanych i pracujących dzieci taka matka powinna żyć jak pączek w maśle. Chyba, że odchowane dzieci wcale nie garną się do pracy lub do pomocy starym rodzicom...
      • andaba Re: Matczyna emerytura kontra matki pracujące 25.07.18, 12:38
        Poczytaj ematkę, to sie dowiesz czemu - zapewne dlatego, że zdaniem większości matka nie ma prawa oczekiwać niczego od dzieci.

        A praktycznie - nie miałabyś nic przeciwko temu, gdyby twój mąz utrzymywał swoja matkę? Już to widzę.

        Współcześnie matka powinna zniknąć z życia dzieci, gdy tylko je wykształci.
        • pani-noc Re: Matczyna emerytura kontra matki pracujące 25.07.18, 13:49
          Wspieramy finansowo i moich rodziców, i teściów. Nie, nie mam nic przeciwko. Stać nas na to.
          • madami Re: Matczyna emerytura kontra matki pracujące 28.07.18, 10:34
            pani-noc napisał(a):

            > Wspieramy finansowo i moich rodziców, i teściów. Nie, nie mam nic przeciwko. St
            > ać nas na to.

            My też wspieramy naszych rodziców finansowo, nic w tym dziwnego, nikt niczego nie wymaga, rodzice żyją bardzo skromnie i niechętnie biorą ale zawozimy i pozdwozimy w miare potrzeb, fundujemy wizyty u lekarzy, kupuję czasem jakiś ciuch, mamie kupiłam TV gdy się zepsuł, babci kupiłam łatwe w obsłudze radio, teściom dopłacamy do wakacji. Normalna rodzinna sprawa.
        • nowi-jka Re: Matczyna emerytura kontra matki pracujące 25.07.18, 14:11
          miedzy "prawo się domagać" a "pomagaja bo kochaja matkę " jest troche róznica
          • jemgluten Re: Matczyna emerytura kontra matki pracujące 25.07.18, 14:16
            Owszem, ma prawo. Jest coś takiego jak obowiązek alimentacyjny wobec rodzica.
            • iwles Re: Matczyna emerytura kontra matki pracujące 25.07.18, 20:52
              Najbardziej sprawiedliwie byloby, gdyby dzieci odplacily dokladnie tym samym, czyli (jak ktos w innym watku napisal): domowymi pierogami i czytaniem do snu.
              • jemgluten Re: Matczyna emerytura kontra matki pracujące 25.07.18, 21:47
                Owszem, obowiązek alimentacyjny oznacza też tzw. osobiste starania. Posiłki, niekoniecznie domowe pierogi jak najbardziej są tego elementem
      • piernicola Re: Matczyna emerytura kontra matki pracujące 25.07.18, 13:15
        Przy siódemce dzieci kobieta nic już z tej nowej ustawy nie ma. Bo okres wychowawczego (przypomnę, że jest to teraz okres składkowy, nawet dla studentek i nigdy nie pracujących) to już 21 lat. Przy szóstce też się te 2 lata składek jakoś uskrobie. Więc ustawa de facto zachęca tylko do urodzenia 4. dziecka.
        Tyle że trzeba też zadbać o odstępy między dziećmi no i bliźnięta to niefart. Ustawodawca już to zauważył i chce też wprowadzić zachęty finansowe do mniejszych odstępów.
        • jemgluten Re: Matczyna emerytura kontra matki pracujące 25.07.18, 13:28
          Właśnie, nie wprowadzili jeszcze tej premii za szybkie urodzenie? Załapałabym się smile
        • pani-noc Re: Matczyna emerytura kontra matki pracujące 25.07.18, 13:50
          Trzeba będzie płodzić dzieci z kalendarzem w ręku? big_grin
      • issa-a Re: Matczyna emerytura kontra matki pracujące 26.07.18, 13:14
        > Przecież przy 6-10 odchowanych i pracujących dzieci taka matka powinna żyć jak pączek w maśle.

        nie pamietasz, jak "wielodzietna matka" zwróciła sie do premier Kopacz, wtedy jeszcze, o emeryturę matczyna? a ze było to tuz przed wyborami to tę emeryturę dostała! bo Kopaczowa nie smiała odmowic.
        Mamuśka wychowała kilkanascioro dzieci i, okazjuje sie, nawet po stówie nie chcieli sie zrzucic na mamusina emeryturę, skoro p"prosila pania premier", czyli nas wszystkich, tak naprawde, bo to my zrzucilismy sie na jej emeryture.
        Tylko za to, że nie potrafila skorzystac z usług ginekologa i załozyc spirali, zamiast tego mnozyla sie jak królik.
        Ok, pojedynczy przypadek ale ile takich "przypadkow" ma teraz udźwignac system i my?
      • vinca Re: Matczyna emerytura kontra matki pracujące 27.07.18, 14:24
        Bo jakos magicznie sie tak sklada, ze zazwyczaj im wiecej dzieci tym mniej chetnych do opieki nad rodzicami. Nie ma takiej sily by móc 4 (5,6,7 etc) dzieciom poswiecić tyle uwagi i energii co np 1 lub 2. Byl zreszta gdzies taki wątek gdzie wypowiadaly sie dziewczyny z rodzin wielodzietnych, że owszem cieszą się z rodzenstwa ale już uwagą rodziców tak cieszyc sie nie mogly. Nie da sie miec ciastka i zjesc ciastko.
        • mildred.pierce Re: Matczyna emerytura kontra matki pracujące 27.07.18, 21:00
          Krewna mojej koleżanki ma 12 rodzeństwa. Najstarsi mają ponad 50 lat, najmłodszy dzieciak ze 30.
          Nikt nie chciał zająć się rodzicami, musieli sprzedać gospodarstwo rolne i gdzieś mieszkają w jakimś domu opieki. Nie dziwię się w sumie dzieciom. Pokończyły tylko podstawówkę, non stop robota w obejściu, żadnego startu w dorosłym życiu, bo rodzice byli zajęci robieniem i hodowaniem kolejnych dzieci, bo nazwać tego wychowaniem nie można. Dzieci tych rodziców mają 0/1/2 dzieci, większość tylko jedno.
    • czarna9610 Re: Matczyna emerytura kontra matki pracujące 25.07.18, 14:15
      Nie wiem, co ta osoba miała w głowie. Populizm zwykły populizm i kupowanie głosów. Moim zdaniem ta emerytura powinna być przyznana pod warunkiem, że co najmniej 3 dzieci zostanie i pracuje (powtarzam pracuje) w kraju.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka