Dodaj do ulubionych

Klucz do stawu

04.08.18, 13:05
Kuzyn męża ma w pobliżu nas kawałek ziemi i jest tam staw, dość duży, ok. pół hektara, przy tym głęboki (5-6 m), więc fajnie się w nim pływa, woda czysta, zbudowane dwa pomosty i jedno zejście z piaskiem. Chodzimy tam latem popływać, a mąż czasem ryby łowi. Kuzyn teren ze stawem ogrodził i wywiesił tabliczki "teren prywatny", bo nie chciał, żeby wszyscy z okolicy przychodzili się tam kąpać, śmiecić, palić ogniska itd, poza tym obawiał się problemów jak ktoś się tam utopi...
My dostaliśmy od kuzyna klucz od furtki i możemy sobie przychodzić kiedy chcemy, także jeśli przyprowadzimy ze sobą znajomych, nie ma problemu. Bywaliśmy tam ze znajomymi, z córką, kiedy jest u nas. No i zdarzyło się, że raz zabraliśmy ze sobą znajomego, który odwiedził nas z córką i wnukiem. Spodobało mu się tak, że uznał staw za idealną miejscówkę na szybki wypad dla ochłody i relaksu. Nie przeszkadza mi, żeby zabrał się z nami jeśli sami się tam wybieramy, ale ostatnio zadzwonił w tygodniu i spytał kiedy będę w domu, to przyjedzie po klucz od stawu, bo ma kilka dni wolnego i chciałby codziennie tam przyjeżdżać popływać. Z wnukiem i może jeszcze z kolegami. Odmówiłam, powiedziałam, żeby zadzwonił w weekend, to mu powiem czy i kiedy ja tam będę i wtedy może przyjechać. No i obraza... Nawet zadzwonił do mojego męża (który jest we Włoszech) i poskarżył się, że nie chcę mu udostępnić stawu. Mąż jednak miał to samo zdanie co ja. Oddzwonił do mnie, powiedział, że "Wiesiek się obraził, bo jesteśmy nieużyci". Podobno nalegał uparcie, żeby mąż namówił mnie do udostępnienia klucza. Potem znajomy jeszcze raz dzwonił do mnie i domagał się, żebym - skoro obawiam się sama decydować - zadzwoniła do kuzyna i spytała, czy nie ma nic przeciwko. Znowu odmówiłam, nie będę kuzynowi d... truła, nie po to ogradzał staw, żeby teraz jakieś obce osoby tam wchodziły. Więc teraz obraza na całego, na koniec znajomy stwierdził melodramatycznie : "bo ja zawsze wiedziałam, że ty mnie nie lubisz !" smile
Ludzie to jednak bezczelni są.
A Wy - dałybyście klucz w tej sytuacji ?
Obserwuj wątek
    • annpierle Re: Klucz do stawu 04.08.18, 13:11
      Ogolnie, to facet bez obejscia.
      Pewnie spytalabym kuzyna (sms) czy moge dac jego numer znajomemu, naswietlajac sprawe, i niech Wiesiek sobie sam zalatwia.
    • butch_cassidy Re: Klucz do stawu 04.08.18, 13:13
      Nie.
    • mama.nygusa Re: Klucz do stawu 04.08.18, 13:14
      Dac komus palec to chce cala reke.Tyle w temacie.
    • cosmetic.wipes Re: Klucz do stawu 04.08.18, 13:14
      Pewnie, że bym nie dała.
    • mdro Re: Klucz do stawu 04.08.18, 13:25
      Oczywiście, że masz rację. Niech się obraża, nie będzie wam zawracał głowy wink.
    • alpepe Re: Klucz do stawu 04.08.18, 13:40
      oczywiście, że nie.
    • zlababa35 Re: Klucz do stawu 04.08.18, 13:48
      Nie. Kuzyn ma swoje słuszne obawy, jeśli zacznie wszystkim udostępniać ten staw, to szybko przestanie panować nad tym, co tam się dzieje.
      • default Re: Klucz do stawu 04.08.18, 14:12
        No i tym bardziej, że z tym dzieckiem - bardzo żywy 3,5 latek, a staw głęboki i to niemal od razu od brzegu. Nie chcę oceniać jakości opieki i stopnia uwagi, jaką znajomy otacza wnuka, możliwe że jest jak najlepsza, nie wtrącam się też do tego na co pozwala dziadkowi czy nie matka dziecka, niemniej gdyby coś się wydarzyło czułabym się jakoś odpowiedzialna.... nie wspominając o problemach, jakie mógłby mieć kuzyn z tego tytułu uncertain
    • leni6 Re: Klucz do stawu 04.08.18, 13:51
      Nie dałabym i nie pytałabym kuzyna.
    • ingaki Re: Klucz do stawu 04.08.18, 13:56
      Również jestem tego samego zdania, nie i koniec.
    • frey.a86 Re: Klucz do stawu 04.08.18, 14:12
      W życiu bym nie dała, bo nie lubię takich bezczelnych ludzi. Olej i pogódź się z tym, że masz o jednego znajomego mniej.

      Poza tym ten kuzyn ma rację, coś się stanie komuś w tym stawie, to pewnie znajomy będzie pierwszy szukał winnego.
    • ginger.ale Re: Klucz do stawu 04.08.18, 14:17
      Nie dałabym klucza do nie swojej własności. Co za namolny Wiesiek bez wyczucia. Może i lepiej dla Was, że się obraził.
    • muchy_w_nosie Re: Klucz do stawu 04.08.18, 14:20
      Nie pożyczaj, bo sobie dorobi zapasowy klucz. A jak się coś stanie to zawsze własciciel odpowiada, chroni orzed tym ogrodzony teren i tabliczka ale jak kto ma klucz to znaczy, że miał przyzwolenie i zgodę właściciela.
      • koronka2012 Re: Klucz do stawu 04.08.18, 17:06
        muchy_w_nosie napisał(a):

        > A jak się coś stanie to zawsze własciciel odpowiada, chroni orzed tym ogrodzony teren i tabliczka ale jak kto ma klucz to znaczy, że miał przyzwolenie i zgodę właściciela.

        Serio, właściciel odpowiada jeśli ktoś się przypadkowo utopi w jego stawie?
        na bazie jakiego przepisu?

        Równie dobrze możnaby pociągnąć do odpowiedzialności właściciela, jeśli na jego terenie ktoś się potknie i nogę skręci?
        • default Re: Klucz do stawu 04.08.18, 17:34
          Karnie pewnie raczej nie odpowiada, ale przyznasz ze takie przezycie - trup w twoim stawie - do milych nie nalezy sad
        • little_fish Re: Klucz do stawu 04.08.18, 17:56
          Oczywiście, że można pociągnąć do odpowiedzialności / odszkodowania za skręconą nogę
          • little_fish Re: Klucz do stawu 04.08.18, 17:57
            Tzn. Może nie oczywiście, ale w niektórych okolicznościach można
            • koronka2012 Re: Klucz do stawu 04.08.18, 19:07
              Ale przykładowo w jakich, serio pytam? rozumiem, że właściciel odpowiada za psa na posesji, czy np. o niezabezpieczoną studnię, której nie sposób zauważyć, tu można podciągnąć pod stwarzanie zagrożenia - ale w innych sprawach?
              • little_fish Re: Klucz do stawu 04.08.18, 19:10
                Śliski chodnik czy dziura w chodniku np.
    • ira_08 Re: Klucz do stawu 04.08.18, 14:58
      Chyba zartujesz. A do mieszkania cudzego bys dala, bo opiekujesz sie kotem a znajomy chce sobie w weekend pomieszkac? Burak straszny.
      • default Re: Klucz do stawu 04.08.18, 15:16
        Już w czasie naszego wspólnego pobytu okazał to buractwo. Łowili z mężem ryby, Wiesiek złapał leszcza, a leszcze dopiero niedawno kuzyn tam zapuścił i prosił żeby w razie złapania takowego - wypuszczać do wody, żeby się populacja umocniła. Mąż mu to mówi, a ten - oj, co się stanie, jedna ryba, wezmę sobie, na kolację usmażymy.
        Po kolejnej uwadze wypuścił, ale był wyraźnie zawiedziony. Pewnie teraz liczył, że jak będzie sam, to się obłowi do woli uncertain
        Znamy go od bardzo dawna, choć nie spotykamy się często, zawsze uważałam go za fajnego, może na stare lata tak schamiał...
        • 3-mamuska Re: Klucz do stawu 04.08.18, 17:34
          default napisała:

          > Już w czasie naszego wspólnego pobytu okazał to buractwo. Łowili z mężem ryby,
          > Wiesiek złapał leszcza, a leszcze dopiero niedawno kuzyn tam zapuścił i prosił
          > żeby w razie złapania takowego - wypuszczać do wody, żeby się populacja umocnił
          > a. Mąż mu to mówi, a ten - oj, co się stanie, jedna ryba, wezmę sobie, na kolac
          > ję usmażymy.
          > Po kolejnej uwadze wypuścił, ale był wyraźnie zawiedziony. Pewnie teraz liczył,
          > że jak będzie sam, to się obłowi do woli uncertain
          > Znamy go od bardzo dawna, choć nie spotykamy się często, zawsze uważałam go za
          > fajnego, może na stare lata tak schamiał...


          Czyli chodzi o staw rybny a nie takie sobie taki kawełek wody.
          Lepiej nie dawać bo będzie robił co będzie chciał.
          • default Re: Klucz do stawu 04.08.18, 17:38
            No jest to taki sobie kawalek wody, dla rekreacji, nie zostal zarybiony w celu czerpania zysku ze sprzedazy ryb, tylko ot tak - hobbystycznie i na wlasny uzytek.
            • 3-mamuska Re: Klucz do stawu 04.08.18, 19:03
              default napisała:

              > No jest to taki sobie kawalek wody, dla rekreacji, nie zostal zarybiony w celu
              > czerpania zysku ze sprzedazy ryb, tylko ot tak - hobbystycznie i na wlasny uzyt
              > ek.

              Rozumiem bo mam w rodzinie tez takich co maja taki staw.
              Tez klucz maja tylko wybrani. Czasem zostają na kilka dni pod namiotem.
              Tez nie ma zarobku ale kija moczyć można.
    • majenkir Re: Klucz do stawu 04.08.18, 15:25
      W ogole to smutne, ze stawy trzeba grodzic uncertain. A facet burak do kwadratu.
      • default Re: Klucz do stawu 04.08.18, 15:48
        Dlaczego smutne ? Ktos ma prywatny teren, nie chce zeby obcy tam przebywali, ma prawo.
        • majenkir Re: Klucz do stawu 04.08.18, 17:02
          Powinna wystarczyc tabliczka <teren prywatny>. Smutne dlatego, ze na przyklad sarny nie moga sie napic sad
          • default Re: Klucz do stawu 04.08.18, 17:11
            Pewnie, byloby fajnie gdyby mogly tam przychodzic do wodopoju. Niemniej, kiedys stawu nie bylo - powstal na skutek wydobywania tam kiedys piasku - i sarny jakos sobie z piciem radzily.....
      • heca7 Re: Klucz do stawu 04.08.18, 15:57
        No trzeba. Skoro staw zarybiony staje się smacznym kąskiem dla cwaniaków.
      • muchy_w_nosie Re: Klucz do stawu 04.08.18, 16:51
        A basen w swoim ogrodzie udostępniasz? U nas jest platne kompielisko miejskie, czyli publiczne.
        Jest staw zarybiony i też wędkowanie jest płatne.
        W sasiedniej wsi facet ma domek rekreacyjny i dookoła 4ha zieleni urządzonej, ma staw, ma zagajnik, polanę, ma dwa konie, a ogrodzenie z beli drewnianych takich tylko żeby konie nie przeskoczyły, człowiek przejdzie bez problemu czy uważasz, że mogę sobie tam teraz jechać i pojeździć na koniku a na końcy przepłynąć staw?
    • jola-kotka Re: Klucz do stawu 04.08.18, 17:26
      Nie dzisiaj dasz jemu on tam zawiezie znajomych i zaraz kolejka sie ustawi latwiej bedzie ogrodzenie zdjac bo i tak masa ludzi bedzie. Teren prywatny to teren prywatny, mogl tam byc z wami jako wasz gosc ale juz bo on sobie sam pojedzie daj klucz. No wez bez przesady.
    • 3-mamuska Re: Klucz do stawu 04.08.18, 17:31
      Nie dałabym ,ale napisała bym smsa do kuzyna ze znajomy który tam z nami bywa chciałby tam pojechać bez z nas i jakie jest jego stanowisko.
      Czy się zgadza czy nie.
      Przy takich upałach nie dziwie się ze tak facet nalega.
    • ewbal Re: Klucz do stawu 04.08.18, 17:54
      Nie dałabym i nie dzwoniła do kuzyna, żeby nie stawiać go w niezręcznej sytuacji. Wyraźnie powiedział, że możecie korzystać i zapraszać znajomych, a nie udostępniać klucze tym znajomym i może przy okazji znajomym znajomych. Co to za pomysł, żeby prosić o udostępnienie cudzej nieruchomości i jeszcze nalegać. Facet zachował się jak buc.
      • wolveryana Re: Klucz do stawu 04.08.18, 19:16
        Mam takie samo zdanie. Facet zachował się jak buc do kwadratu.
    • liliawodna222 Re: Klucz do stawu 04.08.18, 18:05
      Jezu, co za nachalny facet! Żenujące. Oczywiście, ze bym nie dała.
    • kota_marcowa Re: Klucz do stawu 04.08.18, 18:08
      Oczywiście, że bym nie dała, a znajomemu po tych wszystkich namolnych telefonach powiedziała, że jest burakiem. I to by był koniec znajomości, bynajmniej nie dlatego, że to kolega się obraził.
      • kota_marcowa Re: Klucz do stawu 04.08.18, 18:11
        A i Jolka ma rację. Dałabyś bucowi raz, to by pół swojej wsi ściągnął.
        • dziennik-niecodziennik Re: Klucz do stawu 04.08.18, 19:23
          I klucz sobie dorobil...
    • lady-z-gaga Re: Klucz do stawu 04.08.18, 18:39
      Macie chyba innych, normalnych znajomych i tego buraka nie będziecie żałować, jeśli się obrazi?
      • default Re: Klucz do stawu 04.08.18, 19:45
        Ja na pewno nie bede zalowac smile Facet mnie wkurzyl strasznie, rozczarowalam sie co do niego. Nie wydawal sie tak bezczelny. No, moze nie bylo okazji do zaprezentowania swojego prawdziwego oblicza smile
    • katja.katja Re: Klucz do stawu 04.08.18, 18:54
      Masz dziwną tendencję do przyciągania ludzi którzy s...rają Ci na łeb. Czemu tacy ludzie mnie omijają?
      • kota_marcowa Re: Klucz do stawu 04.08.18, 19:09
        A to też prawda. Przypomniał mi się wątek o koledze, który nie chciał oddać samochodu tongue_out
        • default Re: Klucz do stawu 04.08.18, 19:47
          To byl kolega meza. I samochod oddal natychmiast, gdy tego zazadalam.
          • kota_marcowa Re: Klucz do stawu 04.08.18, 20:10
            Nie che mi się grzebać w wyszukiwarce, ale pamiętam, że też do męża na ciebie nagadał. Ja w ogóle nie rozumiem, że ci koledzy skarżą się na ciebie do twojego męża, wychodzi na to, że mają podstawy liczyć, że coś ugrają, bo on strasznie nieasertywny jest.
            Apropos, mówisz, że jest we Włoszech wink
            • katja.katja Re: Klucz do stawu 04.08.18, 20:27
              To męża trzeba ustawić. Pod pantofel wziąć, mąż ma brać stronę żony, zwłaszcza wobec kolegów.
              • default Re: Klucz do stawu 04.08.18, 21:11
                Maz dajacy sie wziac pod pantofel nie jest w moim guscie wink
                A kolegow splawiac potrafi, gorzej z siostra - no ale na to nic nie poradze.
    • dziennik-niecodziennik Re: Klucz do stawu 04.08.18, 19:22
      Pewnie ze nie. Dobrze zrobilas.
    • kolibeer2 Re: Klucz do stawu 04.08.18, 21:02
      ja bym nie dała i rozumiem twój punkt widzenia,
      co innego jakby podczas wspólnej wizyty zaprezentował inne oblicze, a tak to niech spada do rybnego smile
    • bo1 Re: Klucz do stawu 04.08.18, 21:37
      Niewyobrażalnie roszczeniowy gość. Nic go nie usprawiedliwia. Absolutnie nie dawałabym klucza i trzymała z daleka od właściciela stawu. Żadnego pośrednictwa, zapytywania o zgodę, udostępniania kontaktu. Bardzo prawdopodobne, że narobiłabyś kuzynowi kłopotu. Tak nachalnych znajomych trzymamy z daleka od siebie i naszych bliskich.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka