Każdy wie, jak można zarazić się wirusem HIV i jak to ryzyko minimalizować. Ale zawsze mogą się zdarzyć wypadki losowe, jak ten tutaj z Częstochowy:
czestochowa.wyborcza.pl/czestochowa/7,89625,23773546,policja-w-czestochowie-wzywa-na-badania-pasazerow-ktorzy-w.html#BoxLokCzeImg
wiadomosci.wp.pl/wypadek-autobusu-w-czestochowie-ranni-narazeni-na-hiv-6282871440238209a
Czy myślicie, że wśród pasażerów tego autobusu (a właściwie tego konkretnego kursu) zapanowała teraz panika? Czułybyście wkurw czy też panikę/przerażenie? Pytam oczywiście "pół żartem, pół serio", bo o ile dobre 15 lat temu brałam udział w konkursie wiedzy o hiv i aids (był taki) i w sumie później za bardzo tej wiedzy nie uzupełniałam, to wydaje mi się, że ryzyko zarażenia się nie jest zbyt wielkie ? No ale apel w mediach już jest, czyli trzeba sprawę potraktować poważnie...
I już się pojawiają komentarze, że "afery" by nie było, gdyby nie rowerzysta