Dodaj do ulubionych

Idę na randkę

19.08.18, 00:14
To znaczy jeszcze przed chwilą nie wiedziałam, że idę za tydzień na randkę. Więcej, że regularnie na randki chadzam. A tu proszę:
www.wysokieobcasy.pl/wysokie-obcasy/7,127763,23781304,ile-wolno-nam-w-zwiazkach.html#nowyMTmagazyn
A Wy tak sobie randkujecie będąc w związkach?
Obserwuj wątek
    • kota_marcowa Re: Idę na randkę 19.08.18, 00:23
      Nie, ani nie tolerowałabym czegoś takiego w wykonaniu męża. Tak jak i posiadania koleżanek, z którymi mógłby się spotykać na osobności, czy zwierzać.
      Ale spokojnie, tak samo on nie tolerowałby czegoś takiego w moim wykonaniu, więc nikt nie czuje się pokrzywdzony.
      • kota_marcowa Re: Idę na randkę 19.08.18, 00:25
        A na randki wychodzimy regularnie, ale razem tongue_out
        • arwena_11 Re: Idę na randkę 19.08.18, 09:37
          Mogę się podpisać - randkujemy tylko ze sobą big_grin
          • rosapulchra-0 Re: Idę na randkę 19.08.18, 10:54
            A jak randkujecie? Bo ja już nie wiem, czy to co robimy razem z mężem można nazwać randkowaniem.
            • arwena_11 Re: Idę na randkę 19.08.18, 11:21
              Wychodzimy na kolacje we dwoje, na dalekie spacery itd. Moglibyśmy zostać w domu - ale wyjście gdzieś daje trochę inną atmosferę.
              2-3 razy w roku wyjeżdżamy sami na kilka dni - odrywamy się od rzeczywistości smile
              • kropkacom Re: Idę na randkę 19.08.18, 17:27
                I to jest randka? Koniecznie musi być daleki spacer? wink

                Na randki przestałam chodzić jeszcze długo przed ślubem.
                • arwena_11 Re: Idę na randkę 19.08.18, 19:49
                  No widzisz - a ja przed ślubem chodziłam jak najbardziej. Długi spacer - bo zazwyczaj musimy gdzieś pojechać smile
                  • kropkacom Re: Idę na randkę 19.08.18, 22:29
                    Ja też, ale jak już byliśmy parą na "poważnie" to się po prostu spotykaliśmy lub szliśmy na spacer. Na przykład. Tym bardziej, jak jesteśmy małżeństwem: idziemy do kina a nie na randkę. Podobnie ze spotkaniami ze znajomymi. Nie idziemy na randkę big_grin
                    • luvyana Re: Idę na randkę 19.08.18, 22:59
                      Mój mąż nadal wyjścia we dwoje nazywa randkami i dla mnie to b mile. Takie odświeżające.
                      • majenkir Re: Idę na randkę 20.08.18, 20:02
                        Kwestia nazewnictwa wink. IMO odkad sie razem mieszka, to juz nie sa randki.
      • grrru Re: Idę na randkę 19.08.18, 00:25
        Jak Wam dobrze to najważniejsze.
      • piepe Re: Idę na randkę 19.08.18, 00:29
        Pff, co za konserwa.
      • ida_listopadowa Re: Idę na randkę 19.08.18, 00:45
        kota_marcowa napisała:

        > Nie, ani nie tolerowałabym czegoś takiego w wykonaniu męża. Tak jak i posiadan
        > ia koleżanek, z którymi mógłby się spotykać na osobności, czy zwierzać.
        > tak samo on nie tolerowałby czegoś takiego w moim wykonaniu,

        Mozesz powiedziec dlaczego?
        • luvyana Re: Idę na randkę 19.08.18, 09:29
          Ja ci powiem. Bo w związku dwóch kochających się ludzi nie ma miejsca na jakąkolwiek intymność z inną osobą płci przeciwnej.
          Nie ma i decydując się na związek oboje to wiedzieliśmy i tak samo czuliśmy.
          Nie ma problemu, oboje możemy widywać się ze swoimi znajomymi, ale tej samej płci. A na spotkanie z koleżanką mąż pewnie by mnie zabrał. Zresztą kurcze! Wczoraj nawet taka sytuacja była. Umowil się przy mnie z koleżanką z dawnych lat, ona przyszła do nas, tam gdzie akurat byliśmy, posiedzieliśmy, pogadaliśmy i już. Gdyby mnie zostawił sama i poszedłby sam na kawę, byłoby mi przykro. Bo niby o czym chcą gadac, o czym ja nie umiem, albo nie jestem ciekawa? To samo w drugą stronę.
          • kota_marcowa Re: Idę na randkę 19.08.18, 10:17
            Dokładnie.
          • triismegistos Re: Idę na randkę 19.08.18, 11:03
            Nie wiedziałam, że wyjście na piwo/ kawę to jest jakiś akt intymności.
          • zasiedziala Re: Idę na randkę 19.08.18, 11:14
            luvyana napisała:

            > Ja ci powiem. Bo w związku dwóch kochających się ludzi nie ma miejsca na jakąko
            > lwiek intymność z inną osobą płci przeciwnej.

            Na czym polega ta intymność? Wyjazd do miasta, w którym się studiowało i spotkanie z kolegami ze studiów to już jest intymna relacja? A wyjście na piwo z chłopakiem koleżanki, żeby pogadać o moich sprawach, na których on zna się zawodowo?
            • luvyana Re: Idę na randkę 19.08.18, 11:31
              A nie możecie w czwórkę, tylko ty z jej chłopakiem? Bo jak my się spotykamy w gronie znajomych, to część gada o sprawach zawodowych, a część nie tylko, tematy się przeplatają, ale ja jestem zorientowana w wielu tematach i mąż rozmawia o pracy również ze mną, nie traktuje jak przygłupa, który nie ma pojęcia o tym, co robi. Pewnie jakby machał młotem w fabryce to też by mi się chciało o tym słuchać.
              • zasiedziala Re: Idę na randkę 19.08.18, 11:41
                Nie możemy, bo ani mojego chłopa to nie interesuje, ani mojej koleżanki i nikt z nich nie miał ochoty iść. To sprawy prywatne, nie zawodowe, związane z moją rodziną i nie widzę potrzeby omawiania tego w gronie cztero- lub więcej osobowym. A szukanie osoby płci żeńskiej, która będzie się na tym znać, żeby móc mi pomóc jest dla mnie pomysłem z kategorii absurdalnych wink
                • luvyana Re: Idę na randkę 19.08.18, 16:00
                  Jeżeli to prawnik czy lekarz, to chyba możesz spotkać się z nim w ciągu dnia. To po pierwsze.
                  A po drugie. Sprawa prywatna, a nie interesuje twojego faceta i przyjaciółki, ale musisz ją omówić z jej facetem?

                  Świat jest zadziwiający.
                  • zasiedziala Re: Idę na randkę 19.08.18, 17:03
                    To nie prawnik ani lekarz. Koleżanka nie jest moją przyjaciółką. W ciągu dnia wszyscy pracujemy i nie mamy czasu na spotkania towarzyskie. Facet słyszy o problemie w domu i czasem w pracy, więc daruję mu już leżenie ze mną na spotkania w tej sprawie. Co jest w tym konkretnie zadziwiającego?
                • arwena_11 Re: Idę na randkę 19.08.18, 16:08
                  Dziwne - mój mąż interesuje się sprawami mojej rodziny a ja jego.
                  Co ciekawe wszyscy znajomi mający jakąś sprawę do niego - dzwonią i wpadają DO NAS. Podobnie jak i my, kiedy mamy sprawy w których może nam pomóc ktoś ze znajomych.
                  • zasiedziala Re: Idę na randkę 19.08.18, 17:21
                    O rety, to jak poproszę tego nieszczęsnego chłopaka, żeby przyjechał do nas do chałupy, która jest mu zupełnie nie po drodze, to już nie będzie randka? Koleżanka mi się może zdziwić po co go aż do domu zapraszam big_grin Zadzwonić do NAS nie ma jak, nie mamy wspólnej komórki wink
              • grrru Re: Idę na randkę 19.08.18, 16:15
                Pewnie mogą ale nie muszą.
            • 3-mamuska Re: Idę na randkę 19.08.18, 22:58
              zasiedziala napisała:

              > luvyana napisała:
              >
              > > Ja ci powiem. Bo w związku dwóch kochających się ludzi nie ma miejsca na
              > jakąko
              > > lwiek intymność z inną osobą płci przeciwnej.
              >
              > Na czym polega ta intymność? Wyjazd do miasta, w którym się studiowało i spotka
              > nie z kolegami ze studiów to już jest intymna relacja? A wyjście na piwo z chło
              > pakiem koleżanki, żeby pogadać o moich sprawach, na których on zna się zawodowo
              > ?
              Z KOLEGAMI W LICZBIE MNOGIEJ.
              Nie wyobrażam sobie sytuacji ze ja się szykuje maluje i wychodzę z innym facet do restauracji a mąż siedzi w domu.
              A ja się świetnie bawię żartuje ,jem ,pije winko z kolega.
              Lub mój mąż wychodzi z jakaś Kolezanka.
              Mój kolega z pracy właśnie zostawił wieloletnia partnerkę i dzieci dla koleżanki ze studiów ,bo partnerka była tolerancyjna i on chodził z tamta na spotkania/koncerty.

              tym bardziej ze w artykule mąż napisał SMS ze rezygnuje ze spotkania z żona ,bo tematy z koleżanką ciekawsze.
              Zastal by walizkę na wycieraczce.
              • luvyana Re: Idę na randkę 19.08.18, 22:59
                Dokładnie
              • zasiedziala Re: Idę na randkę 19.08.18, 23:07
                No w liczbie mnogiej, bo kilku ich mam, co nie znaczy, że przy jednym wyjeździe uda mi się wszystkich umówić na jedną godzinę i w jedno miejsce i spotkać się gremialnie. Dla mnie to normalne, że każde z nas ma swoich znajomych, w miejscach, w których studiowaliśmy czy pracowaliśmy i z tymi znajomymi każde z nas się spotyka.

                A jak nasz związek przestanie mieć sens, to się rozstaniemy, jakoś mam ograniczoną wiarę w to, że "pozwalanie" na spotykanie się z osobami płci przeciwnej ma na to jakikolwiek wpływ.
              • grrru Re: Idę na randkę 20.08.18, 08:53
                A to z takiego grona kolegów nie można sobie jednego wybrać do zdrady? Kto chce zdradzić ten zdradzi.
                Ja sobie natomiast nie wyobrażam, żebym na spotkanie z facetem, z którym znam się od podstawówki miała za każdym razem partnera ciągnąć, tak dla zasady. Nie ukrywam przyjaciela, bywa u nas, ale lubimy się też spotkać sami.
                • kota_marcowa Re: Idę na randkę 20.08.18, 09:28
                  Jak ktoś chce zdradzić, to okazję i chętnego znajdzie. W moim przypadku (nie wiem jak u innych) nie chodzi o zdradę, choć akurat w czyste intencje takiej przyjaźni przynajmniej z jednej strony nie wierzę, tylko o to, że nie będzie mi się jakaś bździągwa przy mężu pałętać i zawłaszczać sobie jego uwagę, doradzać, wpier*ć w związek i obsikiwać mój teren.
                  Fu*ck off tongue_out
                  • kota_marcowa Re: Idę na randkę 20.08.18, 09:29
                    A mąż, to jest po prostu zazdrosny.
                  • grrru Re: Idę na randkę 20.08.18, 09:31
                    I dlatego uwielbiam żonę mojego przyjaciela smile
                    Oraz osobistego chłopa, który nie ma obsesji i akceptuje moich kumpli.
                  • luvyana Re: Idę na randkę 20.08.18, 09:34
                    Ubierasz moje myśli w słowa.
                • 3-mamuska Re: Idę na randkę 20.08.18, 12:30
                  grrru napisała:

                  > A to z takiego grona kolegów nie można sobie jednego wybrać do zdrady? Kto chce
                  > zdradzić ten zdradzi.
                  > Ja sobie natomiast nie wyobrażam, żebym na spotkanie z facetem, z którym znam s
                  > ię od podstawówki miała za każdym razem partnera ciągnąć, tak dla zasady. Nie u
                  > krywam przyjaciela, bywa u nas, ale lubimy się też spotkać sami.
                  >

                  Nie chodzi o sam fakt zdrady.
                  Ja nie mam przyjaciół facetów ,nie mam potrzeby umawiać się i omawiania niewiadomo czego z kolegami z podstawówki. Zwłaszcza przy wieczornych kolacjach z winkiem w restauracji.
                  Może dlatego ze kupę kat nie mieszkam w pl i po prostu więzi/znajomosci urwaly się lata temu.
                  A może dlatego ze po skończeniu podstawki przesnioslm się w drugi koniec miasta i miała nowych znajomych.

                  Mam znajomych facetów z którymi mogę usiąść i sam na sam podadac ,ale to są geje i naczęściej ta strona którzy czyta kobiece ksiazki.
                  • grrru Re: Idę na randkę 20.08.18, 22:09
                    Ale o czym takim można pogadać sam na sam z gejem, o czym nie można pogadać z facetem heteroseksualnym? I ja nie piszę o "kolegach z podstawówki". Po prostu większość moich przyjaźni, i z kobietami i z facetem akurat sięga tych czasów. I tak jak mam potrzebę spotkać się z przyjaciółką, tak mam potrzebę spotkać się z przyjacielem.
          • grrru Re: Idę na randkę 19.08.18, 16:13
            Jak mój facet szedł jakiś czas temu na piwo z koleżanką z dawnej pracy to nie było mi przykro. Po co miałam tam iść ja, albo jej mąż? To znaczy owszem, można, ale żaden z nas najwyraźniej nie widziało potrzeby. Nie muszę pilnować faceta, bo dla mnie spotkanie z kimś płci przeciwnej nie jest niczym intymnym samo w sobie. Więc nie muszę iść słuchać o ich kolegach, szefach, sprawach zawodowych. Naprawdę mogą o tym pogadać sami.
          • sumire Re: Idę na randkę 19.08.18, 17:35
            Co to jest "jakakolwiek intymność"?
            Rozmowa z kimś, kogo zna się od lat (czasami dłużej niż partnera) to intymność? To zwykła ludzka relacja.

            Inna sprawa, że osobiście bardzo nie lubię sytuacji, gdy ktoś koniecznie musi przyprowadzić na spotkanie swojego męża/żonę (jeśli się znamy od wieków, to ok, jeśli znamy się słabo, to niekoniecznie) - po pierwsze mam wrażenie problemów z zaufaniem, po drugie to trochę niekomfortowe. Dlaczego mam chcieć, żeby nowa dziewczyna mojego starego przyjaciela wysłuchiwała moich problemów, jeśli na przykład spotykam się z nim po to, by się go poradzić?
            • luvyana Re: Idę na randkę 19.08.18, 18:35
              Znam wszystkich w zasadzie znajomych męża. Tak gładko wchodzę w każde towarzystwo, a do tego jestem najlepsza przyjaciółka męża, ze nie mam zielonego pojęcia, ani on nie ma pojęcia, co takiego moznaby omawiać bez mojego towarzystwa i co mogłoby być dla mnie nudne.
              Zresztą zdarzało mi się już nawet jeść kolację z kontrahentami męża. Z mężem oczywiście.
              Rozumiem impreza integracyjna, czy wyjście służbowe, albo po prostu piwo z kolegami, albo kino z kolegami - jakieś kino akcji, ale to są męskie wyjścia. Albo moje wyprawy do kina, czy na zajęcia związane z hobby, albo clubbing w gronie samych koleżanek.

              Ale wolny czas najchętniej spędzamy ze sobą mimo kilkunastoletniego stażu.
              • sumire Re: Idę na randkę 19.08.18, 21:39
                Cieszę się zatem, że mój facet obok mnie ma swojego przyjaciela, którego zna od podstawówki.
                Nie chciałabym być bluszczem wpieprzającym się w każdy aspekt jego życia.
                • luvyana Re: Idę na randkę 19.08.18, 22:54
                  Przyjaciela to mój ma też. Niejednego. Ale oni mnie lubią.
                  I tak jak napisałam. Chodzą razem na "nudne" filmy, piwo i inne męskie rozrywki. Więc trudno tu mówić o byciu bluszczem. Damsko męskich relacji bez mojego udziału nie umiałabym zaakceptować. Chyba że chodzi o jakieś nagłe przypadki.
          • ida_listopadowa Re: Idę na randkę 20.08.18, 16:39
            Rozmowa to "akt imtymnosci"? cos ci sie chyba miesza. Uwazasz, ze jak spuscisz z meza oczy, to on natychmiast bedzie wchodzil w "akty intymnosci"? To wspolczuje braku zaufania i zwiazku, gdzie kazde slowo musi byc pilnowane. Dobrym zwiazkom chodzenie na kolacje, do kina czy nawet wyjazd z osoba plci przeciwnej zupelnie nie zagraza, gwarantuje ci. A pilnowanie... nie jestes w stanie miec meza na oczach 24h na dobe, jak bedzie chcial, wejdzie w prawdxiwy "akt intymnosci"
      • katja.katja Re: Idę na randkę 19.08.18, 09:47
        Chyba, że koleżanka miałaby 70 lat lub 100 kg żywej wagi.
      • jola-kotka Re: Idę na randkę 19.08.18, 17:18
        Smycz, smycz, smycz smile
        • luvyana Re: Idę na randkę 19.08.18, 18:37
          Ze smyczą to wspólnego nie ma nic. Jolka, są związki, gdzie oboje lubią spędzać ze sobą czas. Zwłaszcza, że wiele tego czasu dla siebie samych nie mamy - praca plus trojka dzieci.
          • triismegistos Re: Idę na randkę 19.08.18, 20:55
            My też "lubimy spędzać ze sobą czas", ale to nie znaczy, że jesteśmy zrośnięci i targam chłopa na każde spotkanie towarzyskie, ani, że łażę za nim nawet do sraczyka tongue_out
            • luvyana Re: Idę na randkę 19.08.18, 22:55
              Ze skrajności w skrajność... To takie typowe.
              • triismegistos Re: Idę na randkę 19.08.18, 23:00
                No, dla mnie włóczenie się za chłopem przy każdej okazji to już jest skrajność. Nawet bez tego sraczyka.
                • luvyana Re: Idę na randkę 19.08.18, 23:23
                  Popadasz w skrajność. Fakt, że nasi znajomi stali się wspólnymi znajomymi, raczej nie świadczy o naszej bluszczowatosci. Fakt, że zgodnie nie dajemy przyzwolenia i jednocześnie nie widzimy sensu podtrzymywania damsko męskich przyjaźni na zasadzie widywania się w pojedynkę, bo druga strona jest z innego świata niż przyjaciel, świadczy wg mnie tylko o dobrym dopasowaniu- mamy ze sobą dużo wspólnego i świetnie się rozumiemy.
                  Jednocześnie nie zabieramy sobie całej przestrzeni, bo oboje mamy swoje wyjścia w pojedynkę, ale w towarzystwie jednoplciowym.
                  • fragile_f Re: Idę na randkę 20.08.18, 00:31
                    >w towarzystwie jednoplciowym.

                    Statystycznie rzecz biorąc, to wśród koleżanek masz co najmniej jedną lesbijkę oraz kilka pań mniej lub bardziej bi wink))) skad wiesz, ze nie czyhaja na Twoją cnotę pod pozorem spotkania na kawie?
                  • jola-kotka Re: Idę na randkę 20.08.18, 00:44
                    A jak ta plec jest odmienna np. Ty idziesz z kolega albo maz z kolezanka to co w tymzlego?
                    • luvyana Re: Idę na randkę 20.08.18, 08:29
                      Jolka, absolutnie kazda przyjaźń damsko męska w moim przypadku okazywała się być podszyta kontekstem erotycznym / uczuciowym. Byłam taka thank you, a potem się oburzalam, że jak oni mogli sobie wogole coś wyobrażać, przecież ja tylko ich bardzo lubię i wogole jak bracia są dla mnie. Temu pomagałam w pisaniu jakiś pism i załatwianiu spraw urzędowych, tamten mi pomagał z autem, inny był od wysłuchiwania, bo przecież znaliśmy się od piaskownicy, więc jak rodzina, a jeszcze inny to kolega z pracy, a przecież ja to mam zasadę, że kolega z pracy nigdy kochankiem nie zostanie. I on wiedział. Co nie przeszkodziło mu po pewnym czasie przyjaźni zacząć robić maślanych oczu i konkretnych podchodów - a miałam już dziecko i planowałam kolejne.
                      I w zasadzie to mój mąż i przyjaciółki mi uświadamiały, że coś jest na rzeczy bo ja to z tych co słabo wierzą w swoje moce uwodzenia.
                      Mąż zakończył przyjazn z dziewczyną, kiedy zaczelismy ze sobą sypiac. Przyjaciółka była również seks przyjaciółka. I zrobiło się głupio.
                      A inna przyjaciółka męża, stała się z automatu moja przyjaciółka i częściej to ja mam z nią kontakt, na z oni - zwykle oboje do niej dzwonimy. Ale to mężatka, z takimi zasadami jak ja. I główny kontakt jest telefoniczny i to najczęściej wygląda tak, że gdzieś jedziemy i któreś z nas rzuca - zadzwonimy do M? Zobaczymy co słychać. I gadamy przez głośnomówiący.
                      • grrru Re: Idę na randkę 20.08.18, 08:56
                        No widzisz, a w moim nie. To znaczy mój przyjaciel owszem, był we mnie śmiertelnie i bez wzajemności zakochany. Jak miał 14 lat smile
                • kota_marcowa Re: Idę na randkę 20.08.18, 00:09
                  No ja np się nie włóczę, ba mamy nawet oddzielnych znajomych. Mamy też i wspólnych. Jak idzie na piwo z kumplami, ja z nimi nie idę, bo bym się zwyczajnie nudziła, choć nikt by nie miał nic przeciwko. On z tego samego powodu nie idzie ze mną na wyjście z koleżankami. W towarzystwie mieszanym zwykle idziemy razem. Natomiast wieczory sam na sam są zarezerwowane dla nas. Nie widzę powodu, dla którego mój mąż miałby spędzać czas sam na sam z jakąś babą.
                  • sumire Re: Idę na randkę 20.08.18, 07:54
                    A jak pójdzie do lekarza-kobiety?...
                    • luvyana Re: Idę na randkę 20.08.18, 08:44
                      Oczywiście że chodzi. Podobnie jak ma pracowników i koleżanki kobiety w pracy. Spotyka się też często z notariuszem kobietą czy agentka nieruchomości. Ba! Hobby ma takie, że akurat kierownikiem że tak powiem tego zajęcia jest świetna dziewczyna - nie mógł się doczekać, żebyśmy się poznały i faktycznie polubiliśmy się. Tyle, że są to relacje zawodowe. Nie przenoszone na grunt prywatny.
                      Mowa w artykule i dyskusji jest o prywatnych relacjach i w artykule o spotykaniu się małżonka z przyjaciółką , kosztem czasu zaplanowanego jako wspólny dla małżonków.
                      Tego absolutnie żadne z nas nie ymialoby zaakceptować.
                      Podobnie jak potrzeby zwierzania się i angażowania w osobiste sprawy komuś innemu niż mąż czy przyjaciel tej samej plci. To buduje intymność.
                      • sumire Re: Idę na randkę 20.08.18, 08:48
                        Lekarz to raczej też intymność na ogół wink
                        • kota_marcowa Re: Idę na randkę 20.08.18, 08:52
                          Taa, zwłaszcza proktolog.
                          • katja.katja Re: Idę na randkę 20.08.18, 19:56
                            big_grin big_grin big_grin
          • jola-kotka Re: Idę na randkę 20.08.18, 00:42
            Ale ja kocham spedzac cza ze swoim mezem ale to nie znaczy ze nie mamy prawa do swoich oddzielnych znajomych.
    • 35wcieniu Re: Idę na randkę 19.08.18, 00:42
      big_grin Nigdy nie pomyslalabym ze spotkanie z dawno niewidziana kolezanka czy kolega to randka. W tej sytuacji widze ze mialam w zyciu wiecej randek niz myslalam.
      • grrru Re: Idę na randkę 19.08.18, 00:44
        Też mnie to pocieszyło smile Taka nudziara ze mnie, a tu za tydzień mam randkę z kolegą z prac, a pod koniec sierpnia z dawno niewidzianym przyjacielem.
        • 35wcieniu Re: Idę na randkę 19.08.18, 00:53
          W sumie co chwile chodze na randki, tak by wynikalo. Czy jak bylam na piwku ze znajoma para, ale najpierw przyszedl kolega, a jego zona dojechala pozniej, to znaczy ze przed jej przyjsciem bylam z nim na randce? Chwale sie wiec ze wlasnie wrocilam z randki! Gdybym wiedziala to bym sie uczesala sad
          • joa66 Re: Idę na randkę 19.08.18, 10:43
            Gdybym wiedziala to bym sie uczesala

            big_grin
    • ida_listopadowa Re: Idę na randkę 19.08.18, 00:43
      Masakra. Jaka "randka"?! Acha, i ta pani mowi, ze nie jest zazdrosna? Chyba ma raczej zespol Otella. To chore, zeby bedac w zwiazku nie mozna bylo sie spotkac z osoba plci przeciwnej na osobnosci. Ze meza trzeba pilnowac. Ze normalne zaufanie budzi zdziwienie.
      Randka to pierwsze spotkanie z blizej nieznana osoba, do ktorej ma sie pociag. Nie z dawna kolezanka, wieloletnim przyjacielem, litosci.
      • aerra Re: Idę na randkę 19.08.18, 01:01
        Ale z drugiej strony, napisali tam, że mąż jej pisze, że odwołuje wspólne z nią - żoną - późniejsze plany, bo ma "tyle wspólnych tematów" z "koleżanką". No ja bym się wkurzyła.
        • luvyana Re: Idę na randkę 19.08.18, 11:32
          Mi byloby przykro
          • kota_marcowa Re: Idę na randkę 19.08.18, 11:41
            Mi też. I porządnie bym się wkurzyła. I nie bardzo rozumiem dlaczego na to spotkanie nie mógł pójść z żoną. Jakieś sekrety
            wspólne państwo mają? Jeżeli obecność żony tak bardzo przeszkadza, to znaczy, że intencje nie są do końca czyste.
            • luvyana Re: Idę na randkę 19.08.18, 18:38
              Też tak uważam.
            • fragile_f Re: Idę na randkę 19.08.18, 23:37
              A może koleżanka chciała opowiedzieć o swoim bracie-narkomanie i nie chciała przy tym osoby trzeciej? Albo o problemach finansowych męża? Albo o trudnych relacjach z toksyczną mamą?

              Mam kolegów, chodzę z nimi na obiady, kolacje, spacery czy drinki. Uważam to za kompletnie normalne.

              Ostatnio kolega spotkał sie ze mna na obiedzie, bo jego matka powiedziała cos obrzydliwego o jego dziewczynie i musiał sie komus wygadać, bo powiedzial matce ze przestaje ja sponsorowac i nie wiedzial czy dobrze zrobił. Gdyby moj facet byl o cos takiego zazdrosny albo chciał dołączyc do tej rozmowy (!!?!), to uznałabym ze ma nie po kolei w głowie.
    • zasiedziala Re: Idę na randkę 19.08.18, 07:30
      Chodzę na takie randki notorycznie, bo ze studiów zostali mi sami koledzy. U jednego na dodatek zdarza mi się nocować surprised Chłop też łazi sam na spotkania ze znajomymi ze studiów, bo po co ja tam? W to jakiej są płci nie wnikam. Zresztą co za różnica, z chłopakiem też mógłby pójść na randkę wink
      • meursalut Re: Idę na randkę 19.08.18, 19:13
        Ostatnio spotkałam się z kumplem z liceum, był przejazdem w naszym mieście - 20 lat po maturze, męża poznał, bo był u nas w domu parę razy, my mieszkamy w Polsce, on w UK. Szliśmy jeszcze do jednego kolegi z klasy - razem poszliśmy na piwo. Nie bardzo wiem, co miałby tam robić mąż. Pilnować mojej ex-cnoty? Nie ufacie partnerom? Głównie wspominaliśmy szkolne czasy, wynudziłby się.
    • strasznymruk Re: Idę na randkę 19.08.18, 07:46
      https://mm.pwn.pl/doro/396/081/08110/081106-00.png
    • chatgris01 Re: Idę na randkę 19.08.18, 08:35
      A to nie jest tak, ze (bedac w zwiazku) ze znajomymi i przyjaciolmi umawia sie na kawe albo lunch, bo wieczorne wyjscia sam na sam z osoba przeciwnej plci sa zarezerwowane na randki milosne? (nie dotyczy wieczornych wyjsc w wiekszym gronie).
      • luvyana Re: Idę na randkę 19.08.18, 09:30
        Dokładnie
      • 35wcieniu Re: Idę na randkę 19.08.18, 09:32
        Pierwsze słyszę.
      • sumire Re: Idę na randkę 19.08.18, 09:53
        Nie, nie jest tak. Zresztą jeśli umawiam się z kimś w środku tygodnia, to raczej wiadomo, że wieczorem...
      • zasiedziala Re: Idę na randkę 19.08.18, 10:50
        A o której się zaczyna wieczór? Jeśli o 19, to praca zmusza mnie do nagminnego randkowania wink
        • verdana Re: Idę na randkę 19.08.18, 10:59
          Spotkanie z koleżanką czy kolegą to randka? Naprawdę? Nie wolno spotykać sie z dawno nie widzianymi znajomymi płci przeciwnej bez obecności pilnującego współmałżonka? Gdybym wiedziała, to w życiu nie zdecydowałabym się na małżeństwo. Podejrzewam, ze mąż spotykający się z przyjaciółką z młodości, jesli akurat ta jest w Polsce też raczej nie.
        • lellapolella Re: Idę na randkę 19.08.18, 11:10
          Kurczę, byłam na randce ostatnio i to w lesiebig_grin
          • zasiedziala Re: Idę na randkę 19.08.18, 11:18
            No ja chodzę przynajmniej raz w tygodniu wink Co poradzę, część moich znajomych uważa, że weekendy są "dla rodziny", a część wtedy wyjeżdża. Najprościej jest więc się spotkać po pracy, bo wychodzić tydzień w tydzień w trakcie pracy na spotkania ze znajomymi, byle spotkanie nie okazało się randką, to już byłoby przegięcie nawet w moim liberalnym miejscu pracy wink
      • triismegistos Re: Idę na randkę 19.08.18, 11:01
        Pierwsze słyszę.
      • grrru Re: Idę na randkę 19.08.18, 16:10
        Umawiam się tak, jak nam pasuje. Dla mnie randka to charakter spotkania, może być poranna w kawiarni, co zresztą bardzo lubię. A wieczorne wyjście z kumplem to wyjście z kumplem a nie randka.
      • fragile_f Re: Idę na randkę 19.08.18, 23:40
        To poglady z serii: moje corka jest dziewica, bo nie pozwalam jej nocowac u chłopaka wink
        • chatgris01 Re: Idę na randkę 20.08.18, 11:59
          A gdzie jest wiecej dziewic- pomiedzy corkami, ktore nocuja u chlopakow, czy tymi, ktore nie nocuja? suspicious
          • fragile_f Re: Idę na randkę 20.08.18, 18:42
            Myślę, że wśród dziewczyn, które były kochane przez rodziców :p a w ciaze w podstawowce zaszla najkrocej trzymana przez rodzicow dziewczyna, ktora jednoczesnie mieli gleboko w d.

            Oczywiscie mowie o dziewicach wczesno-licealnych, potem to juz normalne, ze sypiaja ze swoim chłopakiem.
    • triismegistos Re: Idę na randkę 19.08.18, 11:17
      To jeszcze nic. Umowiłam się dzisiaj na plażowanie nad rzeką. Najpierw dotrę tam ja, a potem kolega z koleżanką- dotrą sami, więc to randka. Potem koleżanka leci dalej, więc zostanę z nim sam na sam, a więc znowu randka! Tymczasem mój chłop (Kowalski znaczy się) będzie tam zmierzał randkowo, bo z koleżanką. Więc na własnych oczach randkujemy z kimś innym. Co za Sodomia i Gomoria.
    • jola-kotka Re: Idę na randkę 19.08.18, 17:17
      Posiadamy kolegow i kolezanki takie tylko moje, jego spotykamy sie z nimi oddzielnie. Rozmawiamy z nimi w swojej obecnosci przez telefon dla nas to nie jest cos co nalezy zaliczac do problemow.
    • kropkacom Re: Idę na randkę 19.08.18, 17:32
      Nie.
    • default Re: Idę na randkę 19.08.18, 17:43
      Nie, my tak nie randkujemy. Owszem, zdarza sie ze ktores z nas wychodzi spotkac sie ze swoimi znajomymi, ktorzy drugiej strony nie interesuja, ale zawsze jest to albo grupa, albo osoba tej samej plci, nie ma tak ze ktores z nas spotyka sie sam na sam z osoba przeciwnej plci. Zreszta ani ja nie mam takiego kolegi, ani maz takiej kolezanki, z ktorymi mielibysmy potrzebe/ chec spotkac sie sam na sam w prywatnym czasie. Pomijam oczywiscie spotkania pracowo-biznesowe, bo to calkiem co innego. Nawet jesli przy okazji toczone sa rozmowy prywatne.
    • thank_you Re: Idę na randkę 19.08.18, 18:49
      Standardowy problem dziewczyn moich kumpli. wink)) One sie zmieniają, ale sytuacja pozostaje niezmienna 😂
      • luvyana Re: Idę na randkę 19.08.18, 19:17
        Wiesz co? Nie wydajesz się sympatyczna. A ktoś kto ma niesympatycznych przyjaciół, sam fajny raczej nie jest, więc cieszyć się raczej powinny te dziewczyny. Że nie wtopiły.
        • thank_you Re: Idę na randkę 19.08.18, 20:29
          Dziubdzius, ale ja każdemu związkowi moich kumpli kibicuje. Ba, ja tym ciulom czesto do głowy wkładałam, co robią zle a jak maja robic, aby było dobrze.

          Na szczęście mam tez znajomych, którym dziewczyny nie susza głowy o koleżanki, ktore znają polowe zycia. I sama nigdy nie zabraniałam moim facetom spotykać sie z innymi; z wzajemności również skwapliwie korzystałam. wink

          • thank_you Re: Idę na randkę 19.08.18, 20:30
            A przyjaciół mam wspaniałych i każdemu takich zycze - sprawiają, ze nie mam powodów do użalania sie na forum. wink))
            • kolpik124 Re: Idę na randkę 19.08.18, 21:23
              No bo ci forumowi przyjaciele z forumowych legend są wyłącznie wspaniali. Żadna rodzina, żaden maż, tylko przyjaciele, jak w amerykańskim serialu big_grin
              • triismegistos Re: Idę na randkę 19.08.18, 22:44
                A to jakieś dziwne, że ktoś uważa swoich przyjaciół za fajnych ludzi?
                • thank_you Re: Idę na randkę 20.08.18, 08:48
                  No dziwne, szczególnie ja nie powinnam - gdyby nie przyjaciele, byłaby duża szansa na dwa trupy w mojej rodzinie. Ojoj, jacy fatalni.
              • grrru Re: Idę na randkę 20.08.18, 08:59
                Wiesz, przyjaciół się wybiera, jak się okazują niefajni to nie ma przymusu kontynuowania relacji. A z rodziną nie jest tak latwo.
                • sumire Re: Idę na randkę 20.08.18, 09:09
                  I jeszcze coś - w związek często ludzie wchodzą jako dorośli, z przyległościami w postaci znajomych i przyjaciół. Oczekiwanie, że ograniczy się z nimi kontakty albo będzie się spotykało tylko w obecności partnera, jest dla mnie trochę niedojrzałe.
                  • grrru Re: Idę na randkę 20.08.18, 09:14
                    Jeśli obie strony są zgodne w tych oczekiwaniach to ok. Gorzej, jak jedna naciska. A już szczytem wszystkiego był mój były już na szczęście mąż, który robił sceny zazdrości o każdy mój kontakt z innym facetem, choćby to był telefon od kolegi ze studiów w sprawie skryptu do egzaminu. A sam oczywiście spotykał się z koleżankami, "bo to co innego"
          • luvyana Re: Idę na randkę 19.08.18, 22:56
            Taaaa...
          • luvyana Re: Idę na randkę 19.08.18, 22:57
            Skąd zatem ta satysfakcja, że one się zmieniają ???
            • thank_you Re: Idę na randkę 20.08.18, 08:47
              Satysfakcja? To jest czyste stwierdzenie faktu - one sie zmieniają i każda kolejna i tak ma
              Problem z koleżankami, po czym - juz z innych powodów - idą do wymiany. Nie sadze, aby ich przyzwolenie dot. spotkań towarzyskich miało jakis wpływ na rozstanie, choć u niektórych chłopaków wchodziła w gre chorobliwa zazdrość.
              To naprawdę beznadziejne, gdy jakaś dziewczyna podejrzewa cie o zakusy na jej chłopaka - dla niej ósmy cud swiata - dla mnie, no cóż - widziałam go w niejednych sytuacjach życiowych i ktoś staje sie jak brat.
              Ci faceci tez mnie bawią, bo niektórzy sie poddają satrapkom, potem uciekając z takiego związku doprowadzają do większej intensywności spotkań - i wpadają w kolejny. Inni tłumacza na spokojnie, oswajając z „wrogiem”. wink))
              Inna - zazdrośnica na maksa, rozbawiła mnie okrutnie, bo wykazała sie najwieksza inteligencja dotychczas - nie mogła sie mnie pozbyć i obrzydzić facetowi, wiec postanowiła sie ze mna zaprzyjaźnić. 😁 I ja ja szczerze lubie, na swój babski sposób, ale jej motywacje niezmiennie mnie bawią wink
              • sumire Re: Idę na randkę 20.08.18, 08:54
                Ano.
                Po dziś dzień pamiętam, jak kilkanaście lat temu pewna pani na imprezie towarzyskiej wyprowadziła mnie do kuchni, po czym oświadczyła mało przyjemnym tonem, że nie życzy mnie sobie w pobliżu jej chłopaka, mojego znajomego znanego mi od liceum (dodać należy, że byłam wówczas ślepo zakochana w kimś innym).
                Nasza znajomość rozpadła się po tej dziwnej akcji, czego do dziś żałuję.
                Ich związek wkrótce też i przyznam, że odczułam wtedy niezłe Schadenfreude.
              • luvyana Re: Idę na randkę 20.08.18, 09:12
                Zaprzyjaźnić z tobą? Weź przeczytaj jeszcze raz to co napisałaś o tej dziewczynie. Inteligentna, bo chciała się z tobą zaprzyjaźnić?! Że niby nie wierzysz, że naprawdę cię polubiła i chce być twoja koleżanka? Tylko weszysz jakieś gierki. Ty grasz. Brzydko bardzo grasz. Ale chyba już inaczej nie potrafisz. Żal mi cię.
                • thank_you Re: Idę na randkę 20.08.18, 09:22
                  Bo z jej perspektywy jest to gierka - nie mogła z jednej strony, to podeszła z drugiej. Lubie ja, naprawdę, jedynie bawi mnie jej motywacja, do naszych spotkań sam na sam. wink

                  Nie musisz mnie „żałować”, nie widze ani jednego powodu.
                  • luvyana Re: Idę na randkę 20.08.18, 09:24
                    Bo ty tak uważasz. Chyba że on się z niej naigrywał i to od niego wiesz że tak jest...
                    Samozaoralas się thank you. Jesteś najgorszym typem dziewuchy.
                    • thank_you Re: Idę na randkę 20.08.18, 10:00
                      Gluptasie, on ja kocha a ona jego; po prostu zmiana frontu nie wzięła sie z sufitu, wymyśliła sobie, ze sie ze mna zakoleguje, to „koleżanka” partnera jej nie wyhaczy.
                      A ja nie wyhaczylabym nigdy i nikogo, nie wyjmuje ludzi ze związków.

                      Rozumiem, ze przez ciebie przemawiają twoje doswiadczenia z żonatymi?
                      • luvyana Re: Idę na randkę 20.08.18, 10:07
                        Ale skąd twoje założenie, że tak sobie "wykombinowała", a nie poprostu naprawdę cię polubiła???
                        Z żonatym. Z żonatym nie bawiłam się w przyjaźnie. Ja ogólnie gierek nie znoszę.
                        A ty najwyraźniej jednak musisz sprawiać nieciekawe wrażenie, skoro tak wszystkie co do jednej szaleją z zazdrości, a jak już jakaś przestaje szaleć, to obsmiewasz i kpisz z jej sympatii.
                        • thank_you Re: Idę na randkę 20.08.18, 10:13
                          Bo widziałam, kiedy to nastąpiło - po serii furii, awantur nagle przyszła zmiana frontu. Byc moze mnie szczerze polubiła - w wyniku bliższego poznania mnie. Tez ja lubie. smile)) I otwarcie jej powiedziałam, całkiem niedawno, ze znam jej motywacje i teraz razem z tego sie śmiejemy.
                          Jak widac - nie ma tego złego co by na dobre nie wyszło. wink

                          No wlasnie, wyhaczylas żonatego stad teraz Twoj strach. Ja zajętych nie wyjmuje, sa poza moimi preferencjami. wink
                          • luvyana Re: Idę na randkę 20.08.18, 10:20
                            Wyhaczylam??? Skąd ty się urwałaś. Ja nie wyhaczam i nie wyhaczalam. Faceci mnie też nie wyhaczali...

                            Z twoich postów wyziera straszna pogarda dla tych dziewczyn. W tym również do ostatniej. Tej, z którą sobie nie poradziłaś. I nic z nią zrobić nie możesz. Więc obsmiewasz.

                            Od dawna jesteś z obecnym facetem?.... 😎😗
                            • thank_you Re: Idę na randkę 20.08.18, 13:29
                              A tak tylko, bzykałas sie z żonatym kolesiem. wink

                              Czego nie zrobiłam? Nie poradziłam sobie? Z dziewczyna kolegi? 😂😂😂 Poziom absurdu został wlasnie osiągnięty. 😂
                              • luvyana Re: Idę na randkę 20.08.18, 14:50
                                Nie, miałam romans. Seksu tam za wiele nie było. Jesteś bardzo prosta.
                                • thank_you Re: Idę na randkę 20.08.18, 15:01
                                  No wlasnie, miałaś romans z żonatym - zabierałas jego czas żonie, teraz drżysz o to - ale z drugiej perspektywy.

                                  A wystarczyło żyć normalnie wink

                                  Cos ciekawego jeszcze na moj temat? Te wszystkie; jestes prosta, jest mi Cie żal, jestes najgorszym typem dziewuchy itp. określenia, ktore padają z twoich ust sa zwyczajnie śmieszne i na szczęście jesli o kims świadczą, to tylko o wypowiadającym.
                                  • luvyana Re: Idę na randkę 20.08.18, 15:34
                                    nikomu nikogo nie zabierałam.
                                    nie obśmiewałam przy nim jego żony, nie dewaluowałam jej wartości, nie próbowałam go wyjąć z jego małżeństwa i wcale szczęśliwa z tym co było się nie czułam, bo miałam wobec niej ogromne poczucie winy, mimo że nic o nas nie wiedziała aż do czasu długo po zakończeniu znajomości.

                                    oczywiście, że czasem mam obawy, że karma wróci, ale z drugiej strony, gdyby jego żona nie była taka tolerancyjna, nie pozwalałaby mu na długie podróże z "przyjaciółmi", na weekendowe wyjazdy z "kolegami", na kolacje w piątkowy wieczór "z przyjacielem", który nas krył to nie byłoby możliwości aż takiego zaangażowania emocjonalnego z jego strony.
                                    sam powtarzał, że ona nie jest o niego zazdrosna i w sumie sama też ma swoich znajomych, z którymi się często spotyka.

                                    może przez to, a może po prostu dlatego, że nie lubię być zazdrosna, nie lubię zastanawiać się, czy powinnam być, czy nie muszę, cieszę się bardzo, że ja ani mój obecny mąż mamy podobny system wartości i podobne podejście do tych spraw. no i że lubimy naszych znajomych. ja jego, on moich.

                                    thank-you, lubisz być w centrum zainteresowania. i fajnie. każdy lubi być. podoba ci się, że dla kolegów jesteś najważniejsza. i to już nie jest zdrowe. bo jak któraś zacznie w końcu być najważniejsza, to ty będziesz strasznie sfrustrowana, a wiesz co będzie najgorsze? jak w końcu oni po którejś dziewczynie, która nie wytrzyma konkurencji z tobą, zatęsknią za nią, bo okaże się tą jedyną, to stracisz też ich.

                                    z twoich postów wyziera taka złośliwość i taka wredota, że naprawdę mam nadzieję, że moje dzieci nigdy takich przyjaciół mieć nie będą. o męża jestem spokojna, bo jak dotąd umie sobie dobrać wartościowe towarzystwo.

                                    ps. nie odpowiedziałaś mi, jak długo jesteś w obecnym związku.... tongue_out
                                    • thank_you Re: Idę na randkę 20.08.18, 16:38
                                      Nikomu nikogo nie zabierałaś - tak tylko przechodziłaś obok z tragarzami? big_grin big_grin big_grin K..., nie wierzę - byłaś kochanką faceta, który regularnie kantował swoją żoną, a ty mi mówisz, że nikogo nie zabierałaś? Syndrom wyparcia, bo to miś ślubował, a nie ty? big_grin

                                      Jakie centrum zainteresowania? Jakie "czuć się najważniejsza"? Jaka konkurencja? Jaka wredota? Naprawdę musisz patrzyć na mnie przez swój pryzmat? Dziubdziuś, mnie zależy na tym, żeby ci wszyscy moi koledzy poukładali sobie życie, bo wreszcie wrócimy do rozmów o piłce nożnej, a i mecz dokończymy bez wypruwania flaków na tematy osobiste. big_grin A już ta egzaltacja: "a wiesz co będzie najgorsze... jak któryś z nich zatęskni za nią... wtedy ich stracisz..." - Paolo Coehlo przedawkowałaś? To naprawdę nie przystoi dojrzałeś kobiecie, weź się ogarnij.

                                      Jakie znaczenie ma fakt ile lat jestem ze swoim partnerem? Podpowiem Ci - dla mojego postrzegania świata - żadne.
                                      • luvyana Re: Idę na randkę 20.08.18, 18:38
                                        Patrz.. to ty z opcji "to ta su.. winna, że mojego misia ukradła!"?
                                        To dość niepoważne w kontekście twojej oceny kobiet i mężczyzn i tego, że uważasz że faceci są mądrzejsi, a te głupie dziunie hahaha one to przy tobie niczym są.
                                        • thank_you Re: Idę na randkę 20.08.18, 18:56
                                          Możesz przestać uprawiać te swoje chore projekcje? Ciezko to nawet nazwać dyskusja, wmawiasz mi cos czego nie tyle nie napisałam, co nawet w życiu nie pomyślałam i potem kruszysz wokół tego tematu jak sęp. Jakie głupsze kobiety, jacy mądrzejsi mężczyźni? Twoje kompleksy wylewają ci sie uszami, to az niesmaczne dla obserwatora.
                                  • katja.katja Re: Idę na randkę 20.08.18, 19:59
                                    I co z tego, że miała za młodych lat taki romans? Przynajmniej będzie miała co wspominać na stare lata.
                                • anika772 Re: Idę na randkę 20.08.18, 15:06
                                  Luvyana, na czym polegał romans z niewielkim udziałem seksu?
                                  Chyba też jestem prosta, bo mi się wydaje, że podstawą romansu jest seks.
                                  • thank_you Re: Idę na randkę 20.08.18, 15:16
                                    Życie wg shell - niewinne romanse z niewielkim udziałem seksu vs. koleżanki-harpie czyhajace (na odległość) na ich misiów wink))
                                    • anika772 Re: Idę na randkę 20.08.18, 15:20
                                      Aha, rozumiemsmile
                                    • luvyana Re: Idę na randkę 20.08.18, 15:40
                                      romans w liczbie pojedynczej.
                                      po pierwsze.
                                      po drugie. ile masz lat? bo chyba trochę więcej, niż ja miałam wtedy. o ile 20 latce można takie rzeczy wybaczyć, o tyle 30+ letnia kobieta, obśmiewająca każdy kolejny związek swoich przyjaciół kiepsko się kojarzy. na karb głupoty młodego wieku trudno to zwalić. w tym wieku wychodzi już tylko charakter.
                                      • thank_you Re: Idę na randkę 20.08.18, 16:32
                                        Obśmiewam związek? Lecz się.
                                        • luvyana Re: Idę na randkę 20.08.18, 18:18
                                          Singielka, prawda?
                                  • luvyana Re: Idę na randkę 20.08.18, 15:38
                                    na wspólnych wyjściach, wyjazdach, długich rozmowach telefonicznych i zdobywaniu mnie.
                                    seks był, ale nie był podstawą. i chyba dlatego w ogóle w to wdepnęłam. jakbym czuła, że chodzi o sam seks, to pewnie bym nigdy się z nim nie zaczęła spotykać.
                                    • anika772 Re: Idę na randkę 20.08.18, 16:48
                                      Dla Ciebie seks nie był podstawą. Pan te wszystkie romantyczne tańce godowe odstawiał w celu bzyknięciasmile
                                      • thank_you Re: Idę na randkę 20.08.18, 16:56
                                        Stąd teraz ten strach...
                                      • luvyana Re: Idę na randkę 20.08.18, 18:36
                                        Tak, tak. Bo ja jestem super hiper mega cel, dla którego warto przez pół roku słać kwiaty, prezenty, listy po to, żeby bzyknac. Gdzie by ktoś tam się we mnie mógł po prostu zakochać. No gdzie!
                                        • triismegistos Re: Idę na randkę 20.08.18, 19:33
                                          Shell, idże ty na jakąś terapię, bo ci się kompleksy uszami wylewają.
                                          • luvyana Re: Idę na randkę 20.08.18, 19:46
                                            kompleksy to się wylewają z co drugiego postu thankyou.
                                            i frustracja straszna.
                                            • triismegistos Re: Idę na randkę 20.08.18, 20:03
                                              Nieprawda, projektujesz na nią jakieś swoje schizy. Byłoby to nawet zabawne, gdyby nie było raczej smutne.
                                          • luvyana Re: Idę na randkę 20.08.18, 19:46
                                            a post na który odpowiedziałaś to ironia.
                                            • triismegistos Re: Idę na randkę 20.08.18, 20:04
                                              Odpowiedziałam na końcu waszej pasjonującej wymiany zdań. Aż żal czytać.
                                      • luvyana Re: Idę na randkę 20.08.18, 19:47
                                        ps. mąż też jest ze mną tylko dla seksu
                                      • katja.katja Re: Idę na randkę 20.08.18, 20:05
                                        Starszy facet wykorzystał młodziutką, niepewną siebie dziewczynę z problemami emocjonalnymi, a Wy ją oskarżacie o największe zło.
                                        To ona była w tym przypadku ofiarą. I oczywiście jego żona. Facet wykorzystał swoją przewagę (wiek, doświadczenie życiowe, przebiegłość) by wykorzystać młodą 20-letnią kozę.
                                        To on jest wszystkiemu winien.
                                        • luvyana Re: Idę na randkę 20.08.18, 20:18
                                          halo halo, nie czuje się wykorzystana wink
                                          jak pojawiło hasło rozwód, to szybko otrzeźwiałam wink
                                          • katja.katja Re: Idę na randkę 20.08.18, 20:32
                                            Stosujesz dysonans poznawczy, ale faktów nie zmienisz. Facet to manipulator i podlec pierwszej wody, skoro nie tylko Cię wykorzystał jaką młodą i głupią kozę z pełną świadomością (no, chyba że Ty mu się narzucałaś), ale i sprawił, że nie obwiniasz go jako sprawcę tego ohydnego czynu.
                                            • luvyana Re: Idę na randkę 21.08.18, 10:09
                                              I tego się trzymajmy 😉👍
                                        • tak_to_nowy_nick Re: Idę na randkę 20.08.18, 20:52
                                          katja.katja napisała:

                                          > Facet wykorzystał swoją przewagę (wiek, doświadczenie życiowe, przebiegłość) by
                                          > wykorzystać młodą 20-letnią kozę.

                                          Znaczy się zoofil? surprised
              • katja.katja Re: Idę na randkę 20.08.18, 19:49
                To z jego strony widocznie nie była prawdziwa miłość. Każdy prawdziwie zakochany w danej kobiecie facet pognałby Cię od razu w diabły.
                Może jakaś panienka do zaliczenia na trochę więcej niż tydzień czasu. Współczuję jej, bo z jej strony to jednak było szczere uczucie.
                • thank_you Re: Idę na randkę 20.08.18, 20:49
                  Gazet, idźże trollować gdzieś indziej, już ci wiele razy mówiłam, że mnie w swoje denne gadki nie wciągniesz. big_grin
          • kota_marcowa Re: Idę na randkę 20.08.18, 00:15
            Strzeż Odynie od takich "przyjaciółek". Skoro ci twoi przyjaciele nie potrafią nawiązać stałej relacji i jak piszesz dziewczyny często się zmieniają, to raczej z tymi facetami i ich relacją z tobą jest coś nie tak. Bo normalni, dojrzali ludzie zakładają rodziny i one stają się ich priorytetem. I własnie taka jątrząca pod przykrywką dobrych rad koleżaneczka niejeden związek rozwaliła.

            nie zabraniałam moim facetom spotykać si
            > e z innymi; z wzajemności również skwapliwie korzystałam. wink
            >

            A z twoich wypowiedzi w innych wątkach kojarzę, że faktycznie, zawsze byłaś dość gościnna...
            • thank_you Re: Idę na randkę 20.08.18, 08:57
              Z tego co wiem, to i ty nie masz za soba jednego związku, a dzieci masz z dwoma facetami, takzeten... komuś odmawiasz prawa do ułożenia zycia, a sobie je zostawiasz? wink))

              Tak, zawsze byłam goscinna. smile)) Ale nie wrzucam do jednego wora przyjaźni, kolezenstwa, rodziny i instynktów czy namiętności. Wiem, niektórym trudno to zrozumiec. wink))

              Takie życie prowadze - teraz bylismy tydzien w Sopocie i mnie w ogole nie chciało sie isc ktoregos dnia namiasto; partner poszedł, w mieszanym towarzystwie. Dla jednych - patologia, dla innych - my tak czesto sie spotykamy, mamy tylu znajomych, ze tego ani nie da sie ani nie chce nam sie inaczej zgrywać. Zreszta we mnie nie ma zazdrości o jakies kobiety, prawda jest taka,
              Ze sprytny facet jesli zechce sie puścić to zrobi to tak, ze kobiecie ta mysl nawet przez głowę nie przejdzie.

              • kota_marcowa Re: Idę na randkę 20.08.18, 09:34
                Chyba pomyliłaś nicki. Po pierwsze, mam jedno dziecko z własnym mężem, teraz jestem w ciąży, nadal z tym samym mężem. Przykro mi, że cię rozczarowałam.
                • grrru Re: Idę na randkę 20.08.18, 09:34
                  Nuuudaaa smile
                  • kota_marcowa Re: Idę na randkę 20.08.18, 09:37
                    Jeszcze jaka smile
                • thank_you Re: Idę na randkę 20.08.18, 10:04
                  Moze pomyliłam, kojarzyłam Cie z dziewczyna, która pracowała na oiomie i ma kilkuletniego syna, a potem drugie dziecko z mężem. Dla mnie to nie ma znaczenia co kto robi ze swoim zyciem, dopóki nosa w czyjeś życie nie zaczyna wkładać wink
                • triss_merigold6 Re: Idę na randkę 20.08.18, 12:38
                  Gratulacje!
                  • kota_marcowa Re: Idę na randkę 20.08.18, 12:42
                    A dziękuję smile
                    • triss_merigold6 Re: Idę na randkę 20.08.18, 12:43
                      Znacie już płeć?
                      • kota_marcowa Re: Idę na randkę 20.08.18, 13:25
                        Jeszcze nie, a w zasadzie nie zapytałam smile
                • katja.katja Re: Idę na randkę 20.08.18, 12:46
                  Cieszę się (choć nie gratuluję tongue_out) , mam nadzieję, że tym razem się uda i będzie dziewczynka smile
                  • kota_marcowa Re: Idę na randkę 20.08.18, 13:30
                    Próbowałam coś napisać w twoim wątku, ale użyłam imienia tej, której nie można wymawiać, chamskie nawalanki (np snake kontra berga) wiszą, a za samo napisanie pewnego nicku post, w którym nie było nic obraźliwego leci.
                    • luvyana Re: Idę na randkę 20.08.18, 14:48
                      Obrzydliwa jatka, co?
                      Niesmak mam duży.
                      • katja.katja Re: Idę na randkę 20.08.18, 14:54
                        Ja też sad
                • arwena_11 Re: Idę na randkę 20.08.18, 13:21
                  O Kota gratulacje smile
                  • kota_marcowa Re: Idę na randkę 20.08.18, 13:26
                    Dzięki smile
                    • arwena_11 Re: Idę na randkę 20.08.18, 13:32
                      big_grin ile do końca?
                      • kota_marcowa Re: Idę na randkę 20.08.18, 14:27
                        Oj sporo jeszcze, dopiero drugi trymestr.
                        • arwena_11 Re: Idę na randkę 20.08.18, 14:46
                          To trzymam kciuki smile
                          • kota_marcowa Re: Idę na randkę 20.08.18, 14:54
                            Nie dziękuję wink
                            • arwena_11 Re: Idę na randkę 20.08.18, 14:57
                              Nie dziękuj, podziękujesz za kilka miesięcy smile
              • kota_marcowa Re: Idę na randkę 20.08.18, 09:37
                I nadal nie chodzi o spotkania w towarzystwie, mieszanym, jednopłciowym, czy wyjściu na piwo z kumplem. Nie życzę sobie przyjaciółki i wspólnych wyjść z nią sam na sam.
                • thank_you Re: Idę na randkę 20.08.18, 10:02
                  No i masz prawo tak sadzić i wymagać tego od swojego męża; ja mam zaś prawo wychodzic z kumplami sam na sam i nie odbieram tego prawa mojemu partnerowi, gdyby miał taka potrzebę bądź przyjaciółkę. Niech każdy układa swoje życie po swojemu, mnie to moze jedynie bawić, gdy patrzę z perspektywy koleżanki. Gdybym chciała czynić jakies zakusy na kolegów, to wstrzelilabym sie w okienko. wink Albo wykorzystałabym słabości, ktore znam od lat. Tylko... po co? Na swieci jest tylu facetow, ze naprawdę nie trzeba kusic sie na związki prawie kazirodcze. wink
                  • kota_marcowa Re: Idę na randkę 20.08.18, 11:58
                    Tu nie chodzi o seks, tylko o to, że rościsz sobie prawo do bycia ważniejszą, bo znacie się dłużej, no i ta więź między wami jest taaaaka głęboka. Guzik. W ten sposób twój przyjaciel w życiu nie zbuduje trwałego, poważnego związku, bo żadna normalna kobieta się nie zgodzi na życie w trójkącie.
                    Na tym polega założenie rodziny, posiadanie dzieci, że priorytety się zmieniają i przyjaciele schodzą na dalszy plan.
                    • thank_you Re: Idę na randkę 20.08.18, 13:55
                      W jaki sposób roszczę sobie te prawa? Ty razem z szel patrzycie na mnie przez swój chory pryzmat, widzicie rzeczy których nie robie i nie mowie. Normalnie: łkam.
                      • kota_marcowa Re: Idę na randkę 20.08.18, 14:29
                        Jak to nie. Sama piszesz, że dziewczyny się zmieniają, a ty, niezłomna i niezastąpiona trwasz na posterunku. A niech któraś ma pretensje, że chłop poświęca ci za dużo czasu, to szybciutko znika (można się łatwo domyśleć, że przy twoim współudziale).
                        • thank_you Re: Idę na randkę 20.08.18, 14:40
                          O to to, o tym pisałam wyzej - poświęca ci za duzo czasu, znika przy twoim wspoludziale.

                          Haha, jak pieknie widac, co was boli. 😂

                          Czekam jeszcze na laleczki Voodoo z ich podobiznami w szufladzie.
                          • kota_marcowa Re: Idę na randkę 20.08.18, 14:41
                            Mnie nic nie boli, póki mój mąż nie ma takiej koleżanki.
                            • luvyana Re: Idę na randkę 20.08.18, 14:52
                              I znów się podpisuje.
                            • thank_you Re: Idę na randkę 20.08.18, 14:54
                              Czyli jaka?
                    • grrru Re: Idę na randkę 20.08.18, 15:28
                      ale jakie życie w trójkącie?Mój przyjaciel jest w trwałym związku, z 10 lat już chyba, mają dwoje dzieci. Ale poza rodziną warto też mieć przyjaciół i znajomych. Nie, nie ważniejszych niż rodzina ale też obecnych w życiu.
                      • thank_you Re: Idę na randkę 20.08.18, 16:39
                        No ja też nie wiem o jakie trójkąty chodzi, jakie poświęcanie czasu itp. Normalnie mam ochotę odpowiedzieć im w tym stylu, co one mnie piszą, ale jeszcze się powstrzymuję ze względu na kulturę osobistą. wink
                      • sumire Re: Idę na randkę 20.08.18, 17:00
                        Mój best friend akurat się rozwodzi - nie, nie z mojej winy wink - więc pewnie powinnam zerwać z nim kontakt...
                        Ale - dla mnie to, co piszesz, jest oczywistością, zwłaszcza u ludzi, którzy nie wchodzą w związek jako dzieciaki. To oczywiste, że masz swoje życie i wchodzisz w związek z tym życiem. Rodzina rodziną, oczywiście, trudno z tym dyskutować, niemniej przyjaciele są niezbędni. Bardzo często ludzie, którzy ochoczo odsuwają się od przyjaciół, gdy związek kwitnie, potem odkrywają, że zostali całkowicie sami i nawet nie ma z kim pogadać, gdy związek przestał kwitnąć.
                        • nowel1 Re: Idę na randkę 20.08.18, 17:21
                          Nie wolno rezygnować z przyjaźni.
                          Gdy czytam te wypowiedzi wykluczające spotkania z przyjaciółmi bez obecności współmałżonka, to widzę ogromny, wyzierający spod tego lęk. Przed utratą kontroli, przed utratą partnera... Tylko że to taka ułuda! Nie da się utrzymać kontroli nad wszystkim, i nie na tym dobry związek polega.
                          • fragile_f Re: Idę na randkę 20.08.18, 18:49
                            Dokładnie. Jeśli ktoś będzie chciał zdradzić, to to zrobi. Ilu facetów chodzi na bzykanko do agencji w przerwie na lunch? Ale z koleżanką na kawę nie wolno im pójść, bo żona jest zazdrosna big_grin

                            Thank_you - zgadzam się z Toba w 100%, Shellerka ma jakies jazdy, bo była kochanką i najwyrazniej boi sie, ze chłop ktory raz miał romans na boku, zrobi to ponownie.
                            • luvyana Re: Idę na randkę 20.08.18, 18:55
                              W agencji dostajesz bzykanko. Które bym jakoś przeżyła. Zdrady emocjonalnej, poczucia, że jest ktoś ważniejszy ode mnie, z kogo zdaniem mój mąż się bardzo liczy (vide przyjaźnie thank-you) nie umiałabym zaakceptować. Mój mąż też by nie umiał.
                              Związałam się z tym, którego obdarzylam największym zaufaniem. Gdyby jakiś przyjaciel był dla mnie tak ważny, to pewnie wyszlabym za przyjaciela.
                              Nie, nie mam jazd. Już pisałam. Mąż jakby chciał to mógłby mnie zdradzać 5 dni w tygodniu w godzinach pracy. I na wyjazdach.
                              I nie mam z tym problemu tak długo, jak wiem i inni wiedzą , że jestem najważniejsza. Ja. Nie przyjaciółka.
                              • nowel1 Re: Idę na randkę 20.08.18, 19:02
                                Ale po co ta gradacja? Ty ważniejsza niż przyjaciółka ? No pewnie tak, skoro to z Tobą żyje. TYlko że tej Twojej ważności nie zagraża spotkanie z przyjaciółką! A jeśli zagraża, to słaba ta Twoja pozycja.
                                • luvyana Re: Idę na randkę 20.08.18, 19:25
                                  Bo ja wiem... Chyba jednak moja silniejsza, skoro sam z siebie tak na początku naszego związku ustawił relacje, ale to chyba kwestia osobnicza. Grunt, zeby w związki wchodzili ludzie z podobnym podejściem. Inaczej zawsze ktoś będzie nieszczęśliwy.
                              • fragile_f Re: Idę na randkę 20.08.18, 19:11
                                >Związałam się z tym, którego obdarzylam największym zaufaniem.

                                Czyli z facetem, który przez pół roku robił żonę w wała. Faktycznie, godzien jest najwyższego zaufania. Ale teraz rozumiem, dlaczego nie rozumiesz ze mozna sie przyjaznic z facetem na poziomie czysto platonicznym.

                                A co do bzykanka, które akceptujesz - oh, well, dobra racjonalizacja. Z tego co pamietam, to pare razy wymsknelo Ci sie na forum, ze maz ma "lekkie problemy" z wiernoscia.
                                • katja.katja Re: Idę na randkę 20.08.18, 20:10
                                  Poważnie? Napisz coś więcej o tym problemach z wiernością.
                                  • fragile_f Re: Idę na randkę 20.08.18, 20:46
                                    Gazeciarzu, przecież doskonale wiesz, bo trollujesz to forum od lat.
                              • sumire Re: Idę na randkę 20.08.18, 20:53
                                Sądząc po historiach na forum, to jednak masz jazdy.
                        • luvyana Re: Idę na randkę 20.08.18, 18:43
                          Ale nie mówimy o zerwaniu przyjaźni, tylko o pewnych zmianach w tych relacjach. I naprawdę z obserwacji otoczenia jest to proces naturalny.
                          Moja przyjaciółka z LO została od nas odcięta totalnie - od nas, koleżanek, nawet nie kolegów. I to było chore. Zakaz kontaktu tel, mailowego o widywania nie mówiąc.
                          I faktycznie tu nastąpiło dokładnie to o czym piszesz - samotność po rozwodzie i żmudne odbudowywanie relacji.
                          Ale w sytuacji gdy przyjaźnie są zdrowe, obie strony rozumieją że zasady ulegają zmianie. Jak nie akceptuja to ch... nie przyjaciele.
                          • nowel1 Re: Idę na randkę 20.08.18, 18:51
                            Masz zupełnie inne widzenie tej sytuacji. Dla mnie przyjaciel jest osobą tak ważną, że nie modyfikuję relacji z nim dlatego, że wchodzę w związek. Przyjaźń z kimś innym niczego nie zabiera mojej miłości.
                            • luvyana Re: Idę na randkę 20.08.18, 19:02
                              Nie modyfikujesz zapewne też relacji z mamą i tatą , no bo przecież tak ważni są...
                              • nowel1 Re: Idę na randkę 20.08.18, 19:05
                                Nie wiem, o co Ci chodzi... bo nie modyfikuję, od dawna jestem dorosła, to zmodyfikowało, lata temu smile
                              • grrru Re: Idę na randkę 20.08.18, 21:58
                                Miałabym modyfikować relacje z rodzicami, bo jestem w związku??? Zmodyfikowałam je, jak dorosłam, ale to czy jestem singielką czy sparowana to na te relacje nijak nie wpływa.
                                • luvyana Re: Idę na randkę 21.08.18, 10:40
                                  To jest przykład. Chodzi mi o to, że wszystkie relacje w życiu podlegają zmianom. Problem pojawia się, kiedy ktoras ze stron nie umie tego zaakceptować.
                                  • nowel1 Re: Idę na randkę 21.08.18, 10:43
                                    Z moich doświadczeń życiowych wyniosłam przekonanie, że nie ma nic cenniejszego niż przyjaźń. To przyjaciele byli dla mnie wsparciem w najtrudniejszych chwilach, także w okresie rozwodu. Wielkie szczęście, że podczas trwania małżeństwa - a trwało długo i miało być na całe życie - nie rozluźniłam tych więzi.
                                    • luvyana Re: Idę na randkę 21.08.18, 10:54
                                      To ja powiem tylko tyle, że kiedyś jak mieliśmy kryzys, pomyślałam że najbardziej żal byłoby mi przyjaźni z mężem.
                                      Ps. Wiem o czym piszesz. Miałam kiedyś bardzo zaborczego chłopaka. Przez trzy lata skutecznie odciągnął mnie od przyjaciół. Tylko on i jego znajomi. Bo moich nie lubił i moje przyjaciółki nie znosiły jego.
                                      Po rozstaniu nie wiedziałam co ze sobą zrobić. Nie tyle przeżyłam sam rozpad związku, co po prostu odczuwałam dotkliwa samotnośc.

                                      Tylko to jest skrajność. Myślę, że najważniejsze to wysrodkowac jedno i drugie, a najprościej mają pary, które mają podobne preferencje, lubią podobnych ludzi, otaczają się podobnymi ludźmi, pochodzą z podobnych środowisk. Wtedy wchodzi się w takie grono znajomych jak w swoje własne i nie ma problemu z jakąś jedną fałszywa żmija, bo reszta szybko przed nią ostrzeże.
                                      😉
                                      • leyre2 Re: Idę na randkę 21.08.18, 10:57
                                        luvyana napisała:

                                        > To ja powiem tylko tyle, że kiedyś jak mieliśmy kryzys, pomyślałam że najbardzi
                                        > ej żal byłoby mi przyjaźni z mężem.


                                        A co mialoby zaszkodzic waszej przyjazni?
                                        • luvyana Re: Idę na randkę 21.08.18, 11:29
                                          Nowe związki. Czułabym się niekomfortowo.
                                          • leyre2 Re: Idę na randkę 21.08.18, 11:31
                                            luvyana napisała:

                                            > Nowe związki. Czułabym się niekomfortowo.
                                            >

                                            Nie rozumiem? Co ma wspolnego z twoja przyjaznia z mezem nowy zwiazek?
                                            • luvyana Re: Idę na randkę 21.08.18, 11:40
                                              Ma wiele.
                                              Nie lubię się pchać między wódkę a zakąskę 😉
                                              I wiem, że mogłabym liczyć na niego w każdej potrzebie, ale raczej starałabym się jednak te potrzeby ograniczać przez coś w rodzaju lojalności wobec nowej kobiety męża.
                                              Myślę, że mój nowy partner też mógłby czuć się niekomfortowo, gdybym nadal zwierzala się eksowi, a nie nowemu.
                                              • leyre2 Re: Idę na randkę 21.08.18, 11:49
                                                Co to za przyjzn z mezem skoro po rozstaniu sie konczy? Czy moze to jednak nie tak i z mezem/zona sie nie przyjaznimy bo to jednak zupelnie inny rodzaj wiezi?
                                                • thank_you Re: Idę na randkę 21.08.18, 11:51
                                                  Wiesz, ludzie rzadko kiedy rozstają się dlatego, bo się kochają, uwielbiają i świata poza sobą nie widzą.
                                                • luvyana Re: Idę na randkę 21.08.18, 11:54
                                                  Powtórzę - przyjaźń nie polega na częstym kontakcie i oczekiwaniu bycia na każde skinienie. Przyjaźń to zaufanie, świadomość, że można liczyć na drugą osobę (ale nie trzeba z tego skrzętnie korzystać w każdej sytuacji) , ale też takt i dyskrecja.
                                                  Przyjaciel nie jest nasza własnością, ani my jego.
                                                  Consierge - wielu z wypowiadających się tu myli przyjaciela z consierge właśnie.
                                                  • leyre2 Re: Idę na randkę 21.08.18, 11:56
                                                    No wiec dlaczego twoja przyjazn z mezem mialaby nie przetrwac, zwlaszcza ze wzgledu na nowe zwiazki?
                                                  • luvyana Re: Idę na randkę 21.08.18, 12:00
                                                    Bo nie zwierzalabym mu się już tak, jak robię to teraz. Nie umiałabym też vhyba być obiektywna w kwestiach jego nowej relacji, więc nie mógłby mieć we mnie powiernika.
                                                    Miałabym świadomość, że jego podejście do związków jest jakie jest i że z racji tego jego nowa partnerka jest też jego przyjaciółka.

                                                    Do tego dochodzi pociąg seksualny, który nie mija na pstryknięcie palcem.
                                                  • luvyana Re: Idę na randkę 21.08.18, 12:01
                                                    Mimowolnie ochladzalabym ta relacje.
                                                  • leyre2 Re: Idę na randkę 21.08.18, 12:06
                                                    luvyana napisała:

                                                    > Bo nie zwierzalabym mu się już tak, jak robię to teraz. Nie umiałabym też vhyba
                                                    > być obiektywna w kwestiach jego nowej relacji, więc nie mógłby mieć we mnie po
                                                    > wiernika.
                                                    > Miałabym świadomość, że jego podejście do związków jest jakie jest i że z racji
                                                    > tego jego nowa partnerka jest też jego przyjaciółka.
                                                    >
                                                    > Do tego dochodzi pociąg seksualny, który nie mija na pstryknięcie palcem.
                                                    >

                                                    Czyli z mezem to nie przyjazn, to inny rodzaj relacji. Ja z moim przyjacielem mezczyzna nie uprawiam seksu, nie pociaga mnie seksualnie, nie jestem zazdrosna o jego zone ani on o mojego meza, moge byc obiektyena itd ale my nigdy nie bylismy w zwiazku romantycznym.
                                      • nowel1 Re: Idę na randkę 21.08.18, 11:03
                                        luvyana, myślę, że nie ma jednej recepty dobrej dla wszystkich, i tyle. Wam obojgu odpowiada taki model - i w porządku. Mnie tylko zawsze wkurza, kiedy ktoś swój model przedstawia jako jedynie słuszny.
                                    • leyre2 Re: Idę na randkę 21.08.18, 11:03
                                      No wlasnie. Nie rozumiem dlaczego malzenstwo czy tego rodzaju zwiazek dla niektorych oznacza rozluznienie wiezi z innym ludzmi w tym przyjaciolmi? Zauwazylam ze ludzie sie dystamsuja od innych i zamykaja w gronie rodzinnym obustronnym co czesto niestety tworzy dosc kwasna atmosfere, niezdrowe relacje a gdy dojdzie do rozstania to rodzina przyjmuje strony i dochodzi czesto do rozlamu. Dorosli ludzie zreszta maja swoich przyjaciol i niekoniecznie i maz/zona moga wejsc w te relacje. Czasem to tylko ich przyjazn.
                          • thank_you Re: Idę na randkę 20.08.18, 18:52
                            No, ch...owi przyjaciele bo dyskryminowani przez wzgląd na płeć.
                            • thank_you Re: Idę na randkę 20.08.18, 18:53
                              I shell dokonała samozaorania - ona jako kochanka nie zabierała niczego żonie, zaś koleżanki (nie kochanki) odciągają mężów od żon.

                              Wot, logika zdradzanej zony.
                              • luvyana Re: Idę na randkę 20.08.18, 19:00
                                Że co???
                                Nie masz racji. Napisalam, że nie wyobrażam sobie że mój mąż chce się spotykac z jakąś koleżanka sam na sam w celu omawiania prywatnych spraw. Mój mąż.
                                Nie gdyby mój mąż jednak wpadł na taki pomysł, miałabym pretensje do niego, nie do koleżanki.
                                Gdzie tu samozaoranie? To raczej konsekwencja.
                                Za to założę się, że widziałam kiedyś twój wpis , w którym bronilas kobiet przed oskarżaniem ich o podkradanie facetów, bo wtedy wg ciebie to nie kochanka ślubowała , tylko zdradzający żonę mąż.

                                Ja wiem kim jesteś. Już od jakiegoś czasu. I cóż... Skończmy lepiej ta dyskusje.
                                • thank_you Re: Idę na randkę 20.08.18, 19:21
                                  Bo dokładnie tak jest i takie jest moje myślenie - to nie kochanka ślubowała lecz mąż i ja bym nigdy do kochanki pretensji mieć nie potrafiła.
                                  Jednak będąc kochanką nie żyłabym w śnie o zajebistości lecz wiedziałabym, że jestem bladzią, która jednak spotyka się z facetem, który ma zobowiązania.

                                  • luvyana Re: Idę na randkę 20.08.18, 19:26
                                    Ale dlaczego? Skoro to wolny wybór faceta? Bo tak ci do dyskusji pasuje?
                                    • thank_you Re: Idę na randkę 20.08.18, 20:42
                                      Skoro kochanka nie zabiera niczego żonie, to tym bardziej koleżanka, z którą widuje się raz na 2 m-ce. wink
                                      • thank_you Re: Idę na randkę 20.08.18, 20:43
                                        Tak z ciekawości - z perspektywy żony i swoich argumentów wyżej - rozumiem, że wolałabyś, aby mąż miał kochankę a nie koleżankę? wink
                                        • luvyana Re: Idę na randkę 21.08.18, 10:35
                                          Źle rozumiesz.
                                      • luvyana Re: Idę na randkę 21.08.18, 10:32
                                        Ty jesteś chyba ograniczona, bo usilnie trzymasz się wersji, że oczekuje czegokolwiek od przyjaciol, czy ogólnie od innych, a nie od męża.
                                        Oczekuje od męża. On oczekuje ode mnie.
                                        A przyjaciele, jeśli są prawdziwi, to zrozumieją. Jak nie, to trudno.
                                        Ps. Mam przyjaciółki z którymi widuje się raptem kilka razy w roku. A i tak, kiedy jest w mieście, ciągniemy na miasto również swoich facetów, bo sobie ich dobraliśmy tak szczęśliwie, że oboje się sami dopytują o spotkanie. Mamy też traducyjny clubbing czy zakupy we dwójkę.
                                        Przyjazn naprawde nie polega na spotkaniach przy winku bez osób trzecich.
                                        • thank_you Re: Idę na randkę 21.08.18, 11:07
                                          Shell, ale któż Ci broni żyć tak, jak sobie pościeliłaś? Wysypiaj się w tym, tylko nie próbuj swoich przemyśleń traktować jak prawd objawionych.
                                          • luvyana Re: Idę na randkę 21.08.18, 11:31
                                            Jak dotąd twoja prawda jest mocno agresywnie przepychana jako jedyna właściwa nerwusie.
                                            • thank_you Re: Idę na randkę 21.08.18, 11:41
                                              Jako jedyna w moim przypadku. Rozumiesz? Nasze przypadki nie są takie same. Jesteśmy innymi kobietami, mamy inną konstrukcję psychiczną. Ja ze swoimi poglądami na wiele tematów nawet się nie wychylam, bo mogłabym zostać uznana za mentalną patologię - a nie chce mi się gorszyć ludzi. wink

                                              Nawet nie próbuję cię przekonać do swoich racji, bo i po co? Ty masz swoje i jest Ci w nich dobrze. Protestuję jedynie przeciwko temu, co piszesz o mnie w tym wątku - bo to wszystko jest nieprawdą. Nieprawdą jest jakobym przeganiała kobiety moich kumpli, nieprawdą jest, że im je obrzydzam, nieprawdą jest, że obrabiam im d... itp. Zagotowałaś się tak, jakbym próbowała odebrać Ci coś wartościowego. Dlaczego?
                                              • thank_you Re: Idę na randkę 21.08.18, 11:43
                                                Ubzdurałaś sobie, że jestem jakimś Twoim wrogiem. Nie jestem, shell. Nie obrażam Ciebie tak, jak Ty mnie - nie pozwalam sobie na personalne dowalanki (mam zacytować co napisałaś o mnie w tym wątku?). Potraktowałaś mnie obrzydliwie, ale ok - rozumiem. Jakiemuś trollowi bym się odgryzła, ale rozumiem, że u Ciebie emocje doszły do głosu, i jako że nie traktuję Cię jako trolla, tylko osobę realną, to nawet nie chce mi się Ciebie obrażać w ramach repliki.
                                              • katja.katja Re: Idę na randkę 21.08.18, 13:35
                                                Może nie masz tej świadomości, ale tak to z boku wygląda.
                                • grrru Re: Idę na randkę 20.08.18, 21:59
                                  Ukraść można rzecz a nie człowieka.
                          • grrru Re: Idę na randkę 20.08.18, 21:55
                            Dlatego ja jako dobra przyjaciółka akceptowałam, choć raczej nie - tolerowałam i cierpliwie znosiłam - że mąż przyjaciółki musi non stop się pałętać. Ale z ulgą przyjęłam, jak przestał być męzem i zasady wróciły do normy. Ja sama zasad relacji z przyjaciółmi nie zmieniam, kiedy jestem w związku.
            • katja.katja Re: Idę na randkę 20.08.18, 19:53
              Zgadzam się, faceci niedojrzali albo po prostu tak się złożyło, że jeszcze nie poznali prawdziwej i jedynej miłości życia, bo wtedy Thank szybko i bez pardonu (ani konieczności jakiś podchodów od strony nowej kobiety) zostałaby odstawiona na boczny tor.
    • anika772 Re: Idę na randkę 19.08.18, 22:20
      Spotkanie koleżeńskie to randka?
      Skoro tak, to "randkuję" czasami.
      • nowel1 Re: Idę na randkę 20.08.18, 17:23
        Ja się trochę przeraziłam... na dzisiejszy wieczór wprosiła się do mnie przyjaciółka, która jest lesbijką. Ma trudny okres, potrzebuje rozmowy, a mój ukochany baaaardzo daleko, nie zdąży dojechać... to jak, shell, kota, powinnam przyjaciółce odmówić tego spotkania? Pardon, randki?
    • a.va Re: Idę na randkę 20.08.18, 22:41
      Mnie się wydaje, że tylko bardzo zakompleksiony i niepewny swojej pozycji w związku człowiek może się obawiać przyjaciół swojego partnera, bez względu na ich płeć.
      • luvyana Re: Idę na randkę 21.08.18, 10:43
        To nie obawa. To takie, a nie inne wyobrażenie związku i ogólnie relacji.
        • nowel1 Re: Idę na randkę 21.08.18, 10:49
          Jeśli nie obawa, to co? Jaki czynnik wyklucza relacje współmałżonka z innym człowiekiem, przy czym kryterium jest płeć?
          • luvyana Re: Idę na randkę 21.08.18, 10:56
            Nie wyklucza. Zmienia.
            • nowel1 Re: Idę na randkę 21.08.18, 11:03
              Golono-strzyżono.
              Zmienia dla Ciebie.
              Nie zmienia dla mnie.
            • sumire Re: Idę na randkę 21.08.18, 11:05
              No ale zmienia w taki sposób, że spotykanie się bez towarzystwa partnera w roli przyzwoitki jest zabronione. Zatem jest to pewnego rodzaju wykluczenie, czyż nie?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka