ziazia17
24.08.18, 14:36
Dziewczyny opisuję sytuację z zębem. Proszę o wyjaśnienie i pomoc.
Trzy miesiące temu wypadła mi plomba z czwórki dolnej, ząb nie bolał, pochodziłam sobie miesiąc bez plomby, poszłam do dentystki, stwierdziła, że ząb jest martwy, zaplombowała, było ok. Po kilku dniach czułam ten ząb tzn jakiś ucisk, jakieś reakcje, pulsowania, ale nie ból, myślałam, że przejdzie. I przeszło. W sobotę tydzień temu ząb zaczął mnie boleć cholernie, w dzień i w nocy. Dentystka na urlopie, kazała zacząć brać antybiotyk Clindamycin 600. Od soboty 3 razy dziennie biorę tenże antybiotyk, trochę spuchłam, ból nie do zniesienia. We wtorek dentystka mnie przyjęła, stwierdziła, że ząb jest żywy, znieczuliła, otworzyła kanały, powiedziała, że kanały zarosły (?), twierdziła, że przyniesie to ulgę, kanały zostały otwarte. Nic to nie pomogło. Chodzę po ścianach, leki przeciwbólowe działają na krótko. Opuchlizna zeszła, czuję tylko małą gulkę przy korzeniu. Dziś mam jechać na płukanie kanałów, ale nie wiem, czy nie zmienić dentysty. Ból jest niewyobrażalny, dentystka twierdzi, że mamy czekać aż ząb się uspokoi, te temperatury tak ponoć działają na zęby. Czy to wszystko prawda? Ja już nie mam siły- nie mogę jeść, spać, żyć. Pomóżcie radą, proszę