Dodaj do ulubionych

Krwawiący pieprzyk

25.08.18, 14:02
Okej, ematki, mam problem. Mam cholerny problem.

Wczoraj siedziałam sobie spokojnie, nie wadząc nikomu, stukałam w komputer. Nagle patrzę na nogę - a tam zaschnięta kropka krwi. Krwi - na pieprzyku.
Zmroziło mnie. Cholernik ewidentnie krwawił.

Oczywiście, natychmiast umówiłam się do dermatologa. W poniedziałek rano idę. Ale na razie muszę przetrwać weekend.

Zakleiłam plasterkiem, żeby tego nie macać, nie patrzeć, zapomnieć na te dwa dni. Rano plasterek był czysty, ale jak nakleiłam następny, to ledwo przytknęłam - czerwona kropeczka...

Pieprzyk jest w takim miejscu, że nie wystawiam go na słońce - jest za linią spodni. Jest mały (poniżej 5 mm), brzegi ma równe, jest w miarę symetryczny i w miarę płaski (teraz, jak ma strupa, się uwypuklił). Kolor też jednolity.

Boję się jak jasna cholera i nie wiem, jak przetrwam do poniedziałku. Serio, nie wiem, co mam robić sad Może się po prostu zadrapałam? Ale wtedy nie krwawiłby rano, chyba, nie? Nie wiem, może się po prostu ukłułam... a może pieprzyki mogą czasem krwawić same z siebie i to nic nie znaczy?

Już widzę samą siebie na onkologii.

Ematki, pocieszcie jakoś sad
Obserwuj wątek
    • alpepe Re: Krwawiący pieprzyk 25.08.18, 14:07
      Moja mama kiedyś przez przypadek całego zdrapała, po jakichś 30 latach od jego istnienia. Odszedł w niepamięć, nowy się nie pojawił, jest dobrze. To gwoli pocieszenia.
    • black-cat Re: Krwawiący pieprzyk 25.08.18, 14:09
      Znamię wyciąć i zapomnieć. Nawet jeżeli dermatolog nie stwierdzi nic podejrzanego.
    • strasznymruk Re: Krwawiący pieprzyk 25.08.18, 14:13
      marusia_ogoniok_102 napisała:
      > Już widzę samą siebie na onkologii.
      >
      > Ematki, pocieszcie jakoś sad
      >


      Nie panikuj, bo wcześniej wylądujesz na kardiologii z zawałem serca big_grin
    • marusia.00 Re: Krwawiący pieprzyk 25.08.18, 14:17
      Idż na tę konsultację do dermatologa ale usuń go u chirurga, najlepiej onkologicznego w poradni. Takie znamiona usuwa się, nawet jeśli w badaniu dermtoskopowym nic niepokojącego nie widać.
      • b.bujak Re: Krwawiący pieprzyk 25.08.18, 18:31
        marusia.00 napisała:

        > Takie znamiona usuwa się, nawet jeśli w badaniu dermtoskopowym nic niepokojącego nie widać.

        moja doktorka twierdzi, że te zalecenia są już nieaktualne; wg ostatnio prezentowanych danych wynika, że znamię nie jest miejscem bardziej narażonym na nowotwór, niż inne miejsca na skórze
    • jola-kotka Re: Krwawiący pieprzyk 25.08.18, 14:20
      Nie obtarlas go czyms? Mogl byc podrazniony w nocy tez go posciela czy tym w czym tam spisz moglas obcierac to ci kolejny raz krwawil . Bedzie dobrze, uspokoj sie bo stres to ogromny kanal .
    • lot_w_kosmos Re: Krwawiący pieprzyk 25.08.18, 14:23
      Ja dobie raz biustonoszem zdrapałam spory pieprzyk, ciekło, jak ze świnki wink
      Spokojnie, będzie git.
      Ale jakby co, to wytnij i zBadaj histo.
      Nie wypalaj i nie wymrażaj.
    • mamalgosia Re: Krwawiący pieprzyk 25.08.18, 14:50
      Dobrze, że idziesz do dermatologa i to tak szybko. Spróbuj się nie martwić.
      Nasza dermatolog mówi, że rzadko z istniejących pieprzyków robi się coś groźnego, czerniaki najczęściej się pojawiają.
      Co do krwawiących: miałam taki rozdrażniony i krwawiący wielokrotnie. Nie przejmowałam się, bo nie wiedziałam wtedy, ze może się coś stać. I się nie stało. Moja mama zadrasnęła nie raz i też nic. Tata koleżanki sobie w ogóle wydrapał takiego dużego, ponad 1cm, bo go wnerwiałsmile I też nic.

      Nie namawiam do lekceważenia, ale próbuje pocieszyć
    • purchawkapuknieta Re: Krwawiący pieprzyk 25.08.18, 14:54
      Bez jaj. Jest sobota, ty umówiłas sie na poniedziałek do dermatologa. Ja mam skierowanie na cito i w przychodni dali mi termin 25 października. Gdzie to tak jest, ze można z dnia na dzień być przez dermatologa przyjętym?
      • marusia_ogoniok_102 Re: Krwawiący pieprzyk 25.08.18, 14:59
        Znanylekarz i oszczędności na czarną godzinę.
        • verdana Re: Krwawiący pieprzyk 25.08.18, 15:26
          Spokojnie. Wytną, zbadają i po problemie. Zazwyczaj krwawienie oznacza, ze się zadrapałaś.
      • ginger.ale Re: Krwawiący pieprzyk 25.08.18, 15:49
        Można się umówić prywatnie.
        Można pójść osobiście do przychodni i poprosić o przyjęcie, zwykle masz wizytę tego samego dnia...
      • spirit_of_africa Re: Krwawiący pieprzyk 26.08.18, 14:25
        Chociażby w enelmed/luxmed/medicover umawiasz sie telefonicznie lub online i jesli jest termin to bez problemu.
      • lot_w_kosmos Re: Krwawiący pieprzyk 26.08.18, 19:08
        Można mieć pakiet medyczny,...., kasę na prywatne wizyty, znajomości.
        Rety, czy cały świat dla wielu kobiet musi wyglądać tak, jak ich podwórko?
      • ponis1990 Re: Krwawiący pieprzyk 27.08.18, 16:13
        Ruda Śląska na nfz można umówić sie tego samego dnia smile Ale nie w sobotę.
    • b.bujak Re: Krwawiący pieprzyk 25.08.18, 17:20
      pocieszam;
      samo krwawienie to jeszcze nie diagnoza;
      miałam takie epizody z dwoma pieprzykami; są pod kontrolą dermatologiczną, nic się nie dzieje ...
    • lady-z-gaga Re: Krwawiący pieprzyk 25.08.18, 17:56
      Miałam taki pieprzyk, odkąd pamiętałam. Aż kiedyś zaczął krwawić, zasechł i odpadł. A ja żyję, jak widać i słychać.
    • mysiulek08 Re: Krwawiący pieprzyk 25.08.18, 19:52
      Pociesze Cie smile Mialam 'od zawsze' pieprzyk nad kolanem, niewielki. Wydawalo mi sie, ze zrobil sie bardziej wypukly i skrawawil. W te pedy pobieglam do kolegi chirurga, popatrzyl na pieprzyk, popatrzyl na mnie 'ok, wytne dla twojego swietego spokoju'. Wycial, bylo badane hist-pat. Nic nie wyszlo. To bylo lata, lata temu.

      Lepiej?
      • mysz1978 Re: Krwawiący pieprzyk 25.08.18, 22:07
        mi sie pojawil nowy na wyskosci paska od spodni, a poniewaz tez taki strupek sie na nim robil, to szybko usunelam. Okazalo sie ze to rak podstawnokomorkowy - wyciety z marginesem, niezlosliwy, nie dajacy przerzutow, ale czasem lubiacy powracac, wiec teraz juz dmucham na zimne.
        Jesli u Ciebie lekarz po badaniu tez cos takiego stwierdzi (u mnie byly podejrzenia przed badaniem histopatologicznym), to sie nie martw, ale badz czujna.
        • mysiulek08 Re: Krwawiący pieprzyk 25.08.18, 22:11
          Raka podstawnokomorkowego miala moja mama, na skroni, ale to nie wygladalo na pieprzyk, choc strupek sie robil. Po wycieciu z marginesem wrocil, po ponownym wycieciu z duzo wiekszym 'zapasem' byl spokoj.
    • bei Re: Krwawiący pieprzyk 25.08.18, 22:12
      Nie goliłaś nóg? Mogłaś tez zadrapań przez sen....i dobrze, ze do Medyka idziesz, wykluczysz złe😊
      • marusia_ogoniok_102 Re: Krwawiący pieprzyk 25.08.18, 22:43
        Nie goliłam akurat sad
        • atanazja0 Re: Krwawiący pieprzyk 25.08.18, 22:55
          Z mojego doświadczenia wynika, ze co dermatolog to inna opinia. Niestety nie mozna polegac na jednej opinii. Jesli jest cpowazna watpliwosc, to najlepiej udac sie do chirurga onkologa i to zajmujacego sie zmianami skornymi. Moze przychodnia o onkologiczna? Moje znamie ogladalo wielu, kazdy co innego radzil. Gdy dostalo krwawej plamki (zmiana koloru) jeden profesor twierdzi ze wszystko ok. W poradni onko kazali usunąć i okazalo sie ze to byl rak podstawnokomorkowy. Jednak on nie jest bardzo groźny
          • marusia_ogoniok_102 Re: Krwawiący pieprzyk 25.08.18, 23:16
            ...dobra, zmiana planów. Przesuwam o dzień i idę od razu do chirurga.
            • katia.seitz Re: Krwawiący pieprzyk 26.08.18, 13:05
              Chirurg może nie chcieć wyciąć bez skierowania od dermatologa. (Mój mąż usuwał liczne pieprzyki i zawsze była kolejność dermatolog - chirurg). Z twojego opisu, zmiana nie wygląda na groźna, ale oczywiście lepiej ją wyciąć - niczym nie ryzykujesz.
              • niennte Re: Krwawiący pieprzyk 26.08.18, 13:13
                Ja też musiałam mieć najpierw skierowanie od dermatologa.
              • black-cat Re: Krwawiący pieprzyk 26.08.18, 14:33
                Wytnie. Z żadnym znanieniem nie chodziłam do dermatologa. Od razu do chirurga. Ze znamionami na twarzy - do plastyka, na ciele- do onkloga (na wszelki wypadek). Nikt nigdy nie chciał skierowania.
                • black-cat Re: Krwawiący pieprzyk 26.08.18, 14:37
                  Znamieniem
            • antonina.n Re: Krwawiący pieprzyk 26.08.18, 14:44
              Je denerwuj się. Idź spokojnie do tego dermatologa, niech ci zrobi dermstoskopie. Mój mąż ma ogromna ilość dużych pieprzyków, niektóre nieładnie wystające. Jeden duży zacząć krwawić i jak szedł na wizytę, to tak jak Ty, o mało nie zeszłam na zawał. Dermatoskopia wykazała, że do wycięcia jest jeden, niepozorny, mały i zwyczajnie wyglądający pieprzyk. W jakiejś tam skali było ryzyko 7 na 10, że to nowotwór. Wyciął, zrobili badanie his-pat. Wszystko ok, za pół roku do kontroli i tyle.
              • antonina.n Re: Krwawiący pieprzyk 26.08.18, 14:49
                Zapomniałam dodać - to co wyglada nieładnie na nasze, amatorskie oko, wcale nie musi być niebezpieczne - patrz mój mąż, a dokładnie jego pieprzyk (bo on sam akurat nie jest aż taki brzydki, przynajmniej na moje, amatorskie oko).
    • iza232 Re: Krwawiący pieprzyk 26.08.18, 18:05
      Oczywiście, że wytnie bez żadnego skierowania od dermatologa. BTW do dermatologa trzeba własnie mieć skierowanie (na NFZ rzecz jasna), A do chirurga onkologa nie trzeba. Wiosną poleciałam w te pędy własnie do chirurga j/w, z krwawiącym pieprzykiem. Rzucił okiem i uspokoił, że to nic, ale na zabieg zapisał. Po miesiącu spałam spokojnie, bo wynik był negatywny.
    • jola-kotka Re: Krwawiący pieprzyk 27.08.18, 08:43
      Jak juz bedziesz po wizycie u dermatologa daj znac co powiedzial.
    • marusia_ogoniok_102 Re: Krwawiący pieprzyk 27.08.18, 15:11
      Update!
      Byłam u pani dermatolog. Zbadała dziada, stwierdziła, że to tylko jakieś podrażnienie mechaniczne i zapisała maść z antybiotykiem na szybsze gojenie.
      No cóż, to chyba wyczerpuje temat? Czy nie? Czy nadal jutro się wybrać do chirurga od skóry?

      15:11
      • mum2004 Re: Krwawiący pieprzyk 27.08.18, 15:16
        Ja bym tak czy inaczej ciachnęła.
      • jola-kotka Re: Krwawiący pieprzyk 27.08.18, 15:21
        Smaruj ta mascia potem zobaczysz jak bedzie ok to po co ruszac.
      • black-cat Re: Krwawiący pieprzyk 27.08.18, 15:30
        Usunęłabym, żeby nie martwić się w przyszłości.
      • niennte Re: Krwawiący pieprzyk 27.08.18, 16:07
        Trzeba było poprosić o skierowanie do chirurga.
        Ja mam multum pieprzyków, z których kilka najbardziej denerwujących wycięłam, a gdybym była na Twoim miejscu, miała się martwić i wiecznie spoglądać, czy tam się coś nie dzieje, to bym wycięła dla własnego spokoju.
        • black-cat Re: Krwawiący pieprzyk 27.08.18, 16:21
          Może usunąć znamię prywatnie bez skierowania. Koszt 300-500 zł w zależności od miasta i lekarza.
      • kornelia_sowa Re: Krwawiący pieprzyk 27.08.18, 16:11
        Jestem w podobnej sytuacji. Zrobił mi się w /pod pieprzykiem stan zapalny- to taki pieprzyk z włoskami więc p-e zapalenie mieszka włosowego. Dermatoskopowo ok. Maść z antybiotykiem. P-e umówię się na ocenę zmiany mikroskopem konfokalnym, ale musi się najpierw wygoić.

        I ostatecznie chciałabym wyciąć ale u mnie to na linii brody- twarz wiadomo- moze być blizna sad
        • black-cat Re: Krwawiący pieprzyk 27.08.18, 16:19
          Jeżeli nie masz tendencji do tworzenia bliznowców to usuń znamię u chirurga plastycznego. Ślad po nim nie zostanie.
        • arabelax Re: Krwawiący pieprzyk 27.08.18, 17:59
          lepiej mieć chyba mała blizne, a komfort psychiczny
      • kota_marcowa Re: Krwawiący pieprzyk 27.08.18, 16:13
        Ja bym poszła i wycięła, wtedy będziesz mieć pewność.
        • verdana Re: Krwawiący pieprzyk 27.08.18, 22:19
          Ciachnij, bo jak jest narażony na uszkodzenia mechaniczne, to lepiej wyciąć.
          • mysz1978 Re: Krwawiący pieprzyk 28.08.18, 00:17
            ja pousuwalam wszystkie, ktore byly narazone na uszkodzenia mechaniczne - na wysokosci pasa i pod pacha, tam gdzie fiszbina od biustonosza. Prywatnie.
            • marusia_ogoniok_102 Re: Krwawiący pieprzyk 28.08.18, 01:55
              Mam tego tyle, że za równowartość usunięcia ich wszystkich można by kupić kawalerkę...
              • biankao Re: Krwawiący pieprzyk 28.08.18, 07:34
                Ja tez mam bardzo dużo. Usunęłam jeden bo tez kiedyś zadrapalam i została mi spora blizna. Drugi usunęłam na nosie i pojawił się nowy ale bardziej płaski także usuwanie nie zawsze działa... dla pocieszenia ja już miałam zadrapane i krwawiące pieprzyki ze 3-4 razy, zagoiły się i zregenerowały.
      • mysiulek08 Re: Krwawiący pieprzyk 28.08.18, 02:19
        Mojej mamie tez dermatolog zapisala masc z antybiotykiem, na raka podstawnokomorkowego, jakim okazal sie byc pieprzyk.
    • iza232 Re: Krwawiący pieprzyk 28.08.18, 11:35
      Ja też, miałam całą masę takich znamion. Już parę lat temu usunęłam ich ponad 10, różnej wielkości, barwy i faktury. Poza tym mam tendencję do tworzenia się nowych. Więc regularnie usuwam jak są brzydkie lub w newralgicznych miejscach. Chirurg onkolog, do którego lubię chodzić, z tymi problemami, twierdzi, że lepiej usunąć niż martwic się cały czas co z tego wyrośnie. Wszystko robię państwowo; kiedyś jeszcze na kasę chorych (było takie cudo) a teraz na nfz. Jak bym miała usuwać prywatnie, to bym niechybnie zbankrutowała.
    • marusia_ogoniok_102 Re: Krwawiący pieprzyk 28.08.18, 17:21
      Okej. Wycinamy drania. Pani chirurg też mówi, że najpewniej jest nieszkodliwy, ale chcę się go pozbyć.
      • strachliwamama Re: Krwawiący pieprzyk 12.04.20, 21:44
        Właśnie zauważyłam u męża na łydce pieprzyka z zaschnięta krwią, wiem ze nikt nie da diagnozy przez internet, ale zanim dostaniemy się do dermatologa minie napewno sporo czasu, a ja jestem natury hipochondrycznej i chyba osiwieje do tego czasu, załączam zdj tego znamienia, mąż mówi, ze nie pamieta podrażnienia.
        • silenta Re: Krwawiący pieprzyk 12.04.20, 22:44
          Nie dermatologa tylko chirurga. Dermatolog będzie pobierał wycinki, myślał, albo wypali, albo wymrozi i to się nie będzie nadawało do badania histopatologicznego. Najlepiej do chirurga, chirurg wytnie, prześle na hist. - pat. i po problemie. I do chirurga chyba szybciej można się dostać. (To nie jest w odniesieniu do tego zdjęcia tylko ogólna uwaga.)
        • marusia_ogoniok_102 Re: Krwawiący pieprzyk 13.04.20, 00:44
          Do chirurga ze specjalizacją dermatologiczną.
        • fibi00 Re: Krwawiący pieprzyk 13.04.20, 08:13
          Również radzę iść do chirurga. U nas były dwie historie z zadralanym pieprzykiem u obu moich synów. U starszego syna (kiedy miał ok 8 lat ) zauważyłam czarną kropkę na pieprzyku-przeraziłam się i misiem do dermatologa. Okazało się że musiał niechcący zadrapać i ten czarny punkcie to tylko strupek-dostaliśmy maść z antybiotykiem. Kilka tygodni później skakał z młodszym bratem na trampolinie i przy wygłupach młodszy mu tego pieprzyka zadrapał dosyć mocno. Znów dermatolog-decycja o wymrożeniu. Po dwóch wymrożeniach pieprzyk zniknął. No i druga historia z młodszym synem. Też miał ok 8 lat kiedy sam zadrapał pieprzyk bo coś go zaswędziało. Dermatolog-decycja o wymrożeniu. Spodziewałam się ze dwóch zabiegów tak jak to było u starszego syna ale niestety.... Po piątym wymrażaniu (kiedy nadal zostawał mały punkcik w miejscu pieprzyka) zdecydowałam się na chirurga. Niby dermatolog twierdziła że tak czasem jest że nawet 10 razy trzeba wymrażać ale ja miałam dosyć i syn już też. Chirurg nas uspokoił że pieprzyk wygląda dobrze ale po tylu wymrażaniach nigdy nie wiadomo czy nie zmutuje. Wycięliśmy dziada i z duszą na ramieniu czekaliśmy na wyniki histo... Niepokoiłam się bo to nie było przypadkowe zadrapanie tylko pieprzyk z jakiegoś powodu go swędził czyli mogło dziać się coś niedobrego. Na szczęście wynik histo...wyszedł prawidłowy☺️. Żałuję że od razu nie poszliśmy do chirurga tylko męczyłam dziecko tymi wymrożaniami...
          • strachliwamama Re: Krwawiący pieprzyk 13.04.20, 11:42
            Dziękuje za odpowiedzi, oszczędzę sobie wizytę u dermatologa, odrazu pójdę z mężem do chirurga, bo to znamie nie daje mi spokoju, tym bardziej ze mąż nie pamieta żeby gdzieś się zadrapał i jest niestety b oporny żeby iść do lekarza🙁 A ewidentnie wyglada to na zaschnięta na znamienia krew, staram się nie czytać historii z internetu,i mam nadzieje ze ta historia skończy się pozytywnie. Jestem uczulona na punkcie znamion😬 ale musze uspokoić glowe dla swojego zdrowia, dam znac jak zakończyła się ta historia
            • mysz1978 Re: Krwawiący pieprzyk 13.04.20, 11:58
              Jesli to nie jest skaleczone "zwykłe" znamie , to byc moze mąż ma raka podstawnokoorkowego - brzmi nienajlepiej, ale jest łagodny (nie daj przerzutów itp. Chirurg onkolog ktory mi go usunal uprzedzil, ze moze sie pojawic poownie , ale od 7 lat nic takiego sie nie wydarzylo.
              Ja jestem zwolenniczka wycinania tego typu znamion - albo podejrzanych ,albo umiejscowionych w takim miejscu, dzie są narażone za skaleczenie, zahaczenie ubraniem itp
            • iza232 Re: Krwawiący pieprzyk 13.04.20, 17:45
              strachliwamama napisał(a):

              > Dziękuje za odpowiedzi, oszczędzę sobie wizytę u dermatologa, odrazu pójdę z mę
              > żem do chirurga,

              A mąż sam nie potrafi tego załatwić? Ty musisz chodzić z dorosłym facetem do lekarza?
              • fibi00 Re: Krwawiący pieprzyk 13.04.20, 17:47
                iza232 napisała:

                > strachliwamama napisał(a):
                >
                > > Dziękuje za odpowiedzi, oszczędzę sobie wizytę u dermatologa, odrazu pójd
                > ę z mę
                > > żem do chirurga,
                >
                > A mąż sam nie potrafi tego załatwić? Ty musisz chodzić z dorosłym facetem do le
                > karza?


                Mnie to akurat nie dziwi... Mężczyźni czasem są jak dzieci. Mój ostatnimi czasy ciągle narzeka na ból pięt ale do lekarza nie pójdzie! Pomijam fakt że teraz i tak bym go po lekarzach nie ciągała ale jeszcze przez koronawirusem kazałam mu iść do lekarza. Nie pójdzie!
    • coronafela Re: Krwawiący pieprzyk 12.04.20, 22:14
      Nie bój. W najgorszym razie wytną i będą Cię leczyć. Mam w rodzinie kogoś, kto miał czerniaka - żyje, pracuje, ma się dobrze, podróżuje. Tylko na słońce nie moze wychodzić.
      • strachliwamama Re: Krwawiący pieprzyk 12.04.20, 23:11
        Jako typowa hipochondryczką naczytałam się o czerniakach, ciagle patrzę na to znamie u męża, i głowa pełna czarnych scenariuszy, a czas oczekiwania na wizytę u lekarza niewiadomy😞
        • czarnaryba78 Re: Krwawiący pieprzyk 13.04.20, 00:14
          Czemu czas niewiadomy? W prywatnej sieci medycznej na M wink można teraz umówić się z dnia na dzień do dermatologa, sama będę z tego korzystać.
          • marusia_ogoniok_102 Re: Krwawiący pieprzyk 13.04.20, 00:43
            Pieprzyk dawno wycięty big_grin Kto mi tu wątek wyciąga?!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka