julita165
30.08.18, 11:37
Postanowiłam rzucić palenie. Po naprawdę wielu latach ( zaczęłam w LO) . Myślałam o tym od dawna, od pewnego czasu staram się ograniczać ( bywało nie paliłam kilka godzin, może z 4h ) ale to nie wychodzi, jak mam papierosy nie mogę się opanować. U mnie to chyba musi być wóz albo przewóz, polsrodki nie działają. Motywacja to głównie finanse ( naprawdę palacz puszcza z dymem kupę pieniędzy ) i synek, który ciągle dulczy żebym przestała. Zdrowotnych problemów nie mam, czuję się świetnie, żadnych zadyszek, kaszlu, niesmaku w ustach itp. Na sobotę wyznaczyłam godzinę ZERO. Weźcie wesprzyjcie i poradzicie (o ile są tu byle palaczki ) jak to przejść, czego się spodziewać, unikać, jak sobie w tym pomóc.