Dodaj do ulubionych

Zaraz szkola!

31.08.18, 22:09
Zaraz pierwsza klasa! Już po weekendzie! Już zaraz!
Powiem wam ze jestem w konflikcie wewnetrznym. Z jednej strony cos mi mowi ze w czym problem, to tylko szkola, z drugiej - jestem jednak jakos podenerwoeana. Skupiam sie na pie...ch, typu już ulozylam plan drugich śniadań na dwa tygodnie, a za chwile sama siebie stukam w czolo ze po co tak wymyslam, wyjdzie w praniu wszystko. Spotkalam kolezanke której syn idzie do innej szkoly - ona mowi ze nic nie wie, szkola nic nie powiedziala, na razie wie tylko kiedy poczatek roku, a reszty dowiedza sie na zebraniu. I znów - z jednej strony sama widze ze w sumie racja, w dzisiejszych czasach wyprawke szkolna sie ogarnia w jeden dzien; a z drugiej bardziej mi sie podoba nasza szkola, gdzie zebranie informacyjne i rozdanie broszur z rozkladem godzin, wyprawka itd bylo juz w czerwcu...
Niech mnie ktoś kopnie zebym sie uspokoila smile Przeciez to raptem pierwsza klasa...
Obserwuj wątek
    • strasznymruk Re: Zaraz szkola! 31.08.18, 22:21
      dziennik-niecodziennik napisała:
      > Niech mnie ktoś kopnie zebym sie uspokoila smile


      KOP
    • taki-sobie-nick Ej, Dziennik 31.08.18, 22:29
      farmaceutka nie wypisała mi recepty na lek przeciwko jaskrze.

      Oznajmiła, że dotyczy ona wyłącznie leków ratujących życie, a moje argumenty odpierała bardzo głośno i wrogim tonem, jakby uznała mnie za jakąś prowokatorkę.

      • dziennik-niecodziennik Re: Ej, Dziennik 31.08.18, 22:37
        Jej prawo.
        • taki-sobie-nick Re: Ej, Dziennik 31.08.18, 22:38
          dziennik-niecodziennik napisała:

          > Jej prawo.

          A mówiłaś, że ty byś mi przepisała...? No i chyba wroga nie musiała być, prawda?
          • dziennik-niecodziennik Re: Ej, Dziennik 31.08.18, 22:44
            Ja moge mowic tylko za siebie. Czemu i czy była wroga - nie wiem. Moze ze zaczelas rozmowę?..
            • taki-sobie-nick Re: Ej, Dziennik 31.08.18, 22:48
              dziennik-niecodziennik napisała:

              > Ja moge mowic tylko za siebie.

              A, bo myślałam, że mówisz jako znawczyni prawa farmaceutycznego.



              Czemu i czy była wroga - nie wiem. Moze ze zacze
              > las rozmowę?..

              "Dzień dobry, nie mam leku X, czy mogłaby mi Pani wypisać receptę farmaceutyczną?"

              Może się obraziła o tę receptę. Lekarze jednej specjalizacji bardzo często się obrażają, że wiem, co mi jest, i znam częściowo żargon specjalizacji.


              • dziennik-niecodziennik Re: Ej, Dziennik 31.08.18, 23:02
                Praktyk, nie znawczyni. Z pewnoscia mozna mnie na czymś zagiac, na pamiec tego nie wyrylam big_grin
                Przepisy odnosnie recept farmaceutycznych zakladaja pewna uznaniowosc - farmaceuta jako fachowiec potrafi ocenic czy brak danego leku czyms zagraza czy nie. Ja bym wydala bo uważam ze czasem ciaglosc terapii jest konieczna, ona uznala ze o ile nie ma zagrozenia życia to nie ma o czym mowic. I obie tu mamy racje. A to kto większą ocenilby tylko inspektor na kontroli smile
                A zagajenie z tych gorszych, tez bym odmowila szczerze powiedziawszy.
                • taki-sobie-nick Re: Ej, Dziennik 31.08.18, 23:07

                  > A zagajenie z tych gorszych, tez bym odmowila szczerze powiedziawszy.

                  No fakt, kiedyś zagaiłam "Dzień dobry, nie mam leku X, lekarz dopiero dnia tego i tego, czy mogłaby Pani coś zrobić?".

                  Wychodzi na to, że najlepiej udawać niezorientowanego głupa.

                  A ty jakie zagajenie proponujesz i co w moim było złego?

                  Bo kiedyś pisałaś, że wydałabyś mi lek, nie wspominałaś o formie zagajania. tongue_out
                  • dziennik-niecodziennik Re: Ej, Dziennik 31.08.18, 23:40
                    To jest sytuacja kiedy chcesz kogos poprosic zeby wykorzystal dla Twojego dobra pewne wyjatkowe uprawnienia zawodowe. Tu trzeba przekonac, a nie wejsc i powiedziec "pani mi da bo chce". Na "pani mi da" to nikt nie da.
                    • taki-sobie-nick Re: Ej, Dziennik 31.08.18, 23:44
                      dziennik-niecodziennik napisała:

                      > To jest sytuacja kiedy chcesz kogos poprosic zeby wykorzystal dla Twojego dobra
                      > pewne wyjatkowe uprawnienia zawodowe. Tu trzeba przekonac, a nie wejsc i powie
                      > dziec "pani mi da bo chcę".

                      Ale ja zapytałam "czy mogłaby Pani". I nie "bo chcę", tylko bo mam jaskrę.
                      • dziennik-niecodziennik Re: Ej, Dziennik 31.08.18, 23:49
                        Jak masz jaskre to powinnas chodzic regularnie do lekarza po recepty. Wytlumacz czemu nie mozesz isc po recepte.
                        Nie doradze Ci wprost. Tu trzeba wyczucia.
                        • taki-sobie-nick Re: Ej, Dziennik 31.08.18, 23:54
                          dziennik-niecodziennik napisała:

                          > Jak masz jaskre to powinnas chodzic regularnie do lekarza po recepty. Wytlumacz
                          > czemu nie mozesz isc po recepte.

                          Wytłumaczyłam. Bo lekarza mam dopiero 4.09.* Oczywiście są inni lekarze - 3.09, a państwowi jeszcze później, a w ogóle to nie wiem gdzie, bo moja przychodnia okulistyki nie przewiduje.

                          *Jej powiedziałam tylko to, i jeszcze, że 4.09 mogę przynieść receptę i czy to nie będzie za późno.

                          Wyczucia nie mam. Jestem zadaniowa.
                          • memphis90 Re: Ej, Dziennik 01.09.18, 09:31
                            A rodzinny? Przecież może wypisać...?
                            • schiraz Re: Ej, Dziennik 01.09.18, 18:59
                              Mój maż bierze konkretny lek do oczu Betoptic. I uwierz mi Memphis, żaden lekarz w naszej przychodni nie chce mu tego przepisać choć to nie narkotyk przecież. Każdy odsyła do okulisty a nie wiem co się stało, ale w Wielkopolsce, okolice Konina, nagle rozwiązano umowy z wszystkimi okulistami przyjmującymi na NFZ. Teraz może albo zapłacić 150 zł za receptę (prywatnie) albo czekać do 2020 roku na pierwszy termin wizyty na NFZ. Oczywiście zapłacił bo co miał za wyjście ale generalnie ten cały system zmierza moim zdaniem po równi pochyłej w dół..
                              • taki-sobie-nick Re: Ej, Dziennik 01.09.18, 22:03
                                schiraz napisała:

                                > Mój maż bierze konkretny lek do oczu Betoptic. I uwierz mi Memphis, żaden lekar
                                > z w naszej przychodni nie chce mu tego przepisać choć to nie narkotyk przecież.

                                Bo to w ogóle paranoja jest. Pacjent leczy się, jak rozumiem, na chorobę przewlekłą, a mimo to musi w kółko latać po skierowanie do specjalisty.

                                Pacjent taki powinien mieć karteczkę od lekarza "Pan Jan Kowalski leczy się u mnie na to i tamto i wymaga stałego przyjmowania leku Betoptic", podpis, pieczątka. I żeby każdy lekarz to przepisywał, a nie korowody ze skierowaniami...
    • qs.ibidem Re: Zaraz szkola! 31.08.18, 22:36
      Świruj sobie spokojnie [sic!], w końcu to Pierwsza Klasa! Raz się szkołę zaczyna.

      Prywatnie zapytam, jaki rocznik idzie teraz do pierwszej klasy? Zaczynają sześcio- czy siedmiolatki? Istnieją jeszcze zerówki w szkołach?
      • dziennik-niecodziennik Re: Zaraz szkola! 31.08.18, 22:38
        Istnieja zerowki szkolne, ale u nas akurat nie. Nie bylo chetnych. Zerowki przedszkolne wystarczyly.
        Idzie rocznik 2011, u nas same siedmiolatki.
        • qs.ibidem Re: Zaraz szkola! 31.08.18, 22:44
          Dzięki za info.
          Zadowolenia ze szkoły życzę!
    • ga-ti Re: Zaraz szkola! 31.08.18, 22:47
      Ty się melisy napij. Dziecku się Twoje poddenerwowanie udzieli jeszcze, a po co mu to?
      W naszej szkole też zwykle nic nie wiadomo. Wychowawstwa, nauczyciele uczący są znane na kilka dni przed rozpoczeciem roku szkolnego (po radzie na koniec sierpnia), a i też trudno o takie wiadomości, bo trzeba do szkoły dzwonić albo na zasadzie jedna mama drugiej mamie.
      Śniadania masz zaplanowane na 2 tygodnie do przodu? Łał! Podziwiam. Tylko miej świadomość, że dziecko samo zadecyduje, co będzie w szkole jadło, więc z jagielnikami nie przesadzaj wink
      A te wyprawki, co tu kombinować? Nie zdziw się, jak się okaże, że trzeba przynieść na dziś coś, czego nie było na Waszej liście wyprawkowej, a czego na pewno nie masz w domu wink

      A stresik zawsze jakiś jest, wszak rozpoczyna się nowy rozdział w Waszym życiu smile Powodzenia!
      • dziennik-niecodziennik Re: Zaraz szkola! 31.08.18, 22:55
        Melissy nie potrzebuje, na szczescie, bo na mnie nie dziala smile zdenerwowana nie jestem, taka wiesz, bardziej stremowana czy jak to nazwać. Ze wiesz, nie stres, tylko takie pelne przejecia wyczekiwanie z nuta niepewności smile
        U nas w szkole sklady klas i ich wychowawcy byli znani juz na poczatku wakacji.
        Sniadania mam zaplanowane, dziecko zje bo samo dobre dostanie (planowo), tylko zeby mi sie to chcialo robic! big_grin bo pewnie mi zapalu starczy na trzy tygodnie big_grin
        Na "a na jutro trzeba..." jestem przygotowana duchowo smile
        Dzieki! smile
        • lily_evans11 Re: Zaraz szkola! 01.09.18, 14:31
          A co zaplanowałas na te śniadania?
          • dziennik-niecodziennik Re: Zaraz szkola! 01.09.18, 15:24
            Kanapki z roznego pieczywa z dodatkami, naleśniki z roznym wsadem - wytrawnym i slodkim, muffiny wytrawne i owocowe, placuszki rozne, koreczki z warzywami. Nie chce zeby codziennie miala bulke z wedlina, bo sie szybko znudzi. Tyle ze dla mnie to dodatkowa robota, nie wiem czy mi zapalu starczy big_grin
            • lily_evans11 Re: Zaraz szkola! 01.09.18, 15:29
              Zależy, ile godzin minie od pierwszej lekcji do obiadu. W szkole, w której uczyłam, mlodszaki miały obiad o 11:30 big_grin.
              • dziennik-niecodziennik Re: Zaraz szkola! 01.09.18, 15:35
                Obiady sa na dwoch przerwach, o 12 i o 13.
            • katriel Re: Zaraz szkola! 01.09.18, 21:25
              > Nie chce zeby codziennie miala bulke z wedlina, bo sie szybko znudzi.

              Piszesz tak, bo ty byś się znudziła, czy faktycznie twoja córka tak ma, że lubi urozmaicone posiłki? Bo większość znanych mi dzieci w tym wieku dokładnie wie, jak wygląda ich ulubiona kanapka, i gdyby tylko miały wybór, nigdy nie jadłyby żadnej innej. Zwłaszcza jeśli ta kanapka oprócz zaspokojenia głodu ma zapewnić poczucie bezpieczeństwa w wielkiej strasznej szkole, jako coś kojarzącego się z domem.
              • dziennik-niecodziennik Re: Zaraz szkola! 01.09.18, 23:16
                Lubi zroznicowane. Kanapka z wedlina codziennie bedzie atrakcyjna przez tydzien, a potem przez trzy miesiące na nia nie spojrzy. Wolalabym tego uniknac, bo wiesz, czasem kanapka z wedlina moze mi uratowac przed mianem wyrodnej matki wink
    • mamolka1 Re: Zaraz szkola! 31.08.18, 23:10
      A idź w diabły z tym początkiem roku.. jak nigdy wcześniej się denerwuję mimo, że nie widać bo luzik z zewnątrz na mnie widać ..
      Duży ( no fakt za miesiąc ) trzeci rok studiów, licencjat i co dalej zaczyna..
      Drugi po pierwszych egzaminach zawodowych w miarę spokojnie wchodzi w trzeci rok technikum
      Córka jedyna ( tu największy stres bo ona trochę nienormatywna i ma swoje ograniczenia ) zaczyna liceum i nie wiadomo nic prócz rozpoczęcia roku
      Pisklak najmłodszy - pierwsza klasa podstawówki - w sumie wiem wszystko prócz planu lekcji ale się denerwuję bo najmłodsze zaczyna przygodę z polską edukacją .
      .
      • czekoladazkremem Re: Zaraz szkola! 01.09.18, 13:13
        O matko, czwórka dzieci!! Podziwiam z calego serca. A ja mam problem, jak ogarnąć logistykę przy jedynaku.....
    • liliawodna222 Re: Zaraz szkola! 01.09.18, 00:06
      Ja się nie stresuję, tylko zżera mnie ciekawość JAK TO BĘDZIE, bowiem córka idzie do liceum. Zamiast się cieszyć (stara, naiwna matka!), ze nowi znajomi itd., to zaczęła jojczeć, ze wakacje się kończą big_grin
    • jola-kotka Re: Zaraz szkola! 01.09.18, 01:11
      Dobra to kopie cie smile . Pamietaj ze sama chcialas nie ze ja taka podla i kopie z wlasnej woli. Powodzenia w szkole smile jak dziecku sie spodoba i bedzie ok to i ty wyluzujesz .Postaraj sie zeby ci zapal nie przeszedl co do sniadan bo to dosc istotna sprawa smile.
    • anika772 Re: Zaraz szkola! 01.09.18, 08:03
      Oj tam, przeżywaj sobie na zdrowie, więcej Ci się pierwsza klasa nie trafismile
    • princy-mincy Re: Zaraz szkola! 01.09.18, 08:41
      U nas też wyprawka podana w czerwcu z wyraźnym zaznaczeniem, że więcej nie zawsze znaczy lepiej wink bardzo mi się podobało to zdanie.
      Troszkę się emocjonowaliśmy, w końcu nasze pierwsze dziecko zaczynało pierwszą w życiu szkołę itp. pytałam znajomych co dają dzieciom na drugie śniadania itp.
      A i tak wszystko samo się gładko ułożyło.

      Teraz to samo dziecko zaczyna IV klasę- też nowa szkoła i zupełnie nowa klasa, wszystko znów nowe. Ale wierzę że wszystko się znów gładko ułoży wink

      Powodzenia w poniedziałek!
    • leyre2 Re: Zaraz szkola! 01.09.18, 08:53
      Pierwszy tydzien szkoly juz za nami. Syn zaczal nowa szkole, juz skonczyl podstawowa, corka ostatni rok wiec w maju zaczna sie egzaminy jedne z najwazniejszych. Slabe ale wreszcie widze swiatelko w tunelu.
    • aamarzena Re: Zaraz szkola! 01.09.18, 09:03
      MojE dziecko też w poniedziałek zaczyna przygodę ze szkołą. Już się nie może doczekać. Wszystko mamy kupione, bo w czerwcu było spotkanie z wychowawcami i dostaliśmy listę potrzebnych rzeczy. Tak się nam nieoczekiwanie poskladalo, że dziecię na rozpoczecię roku pójdzie z babcią - ja przeżywam, młoda nic sobie z tego nie robi. Z tym, że ona szkole zna, bo do zerówki tam chodziła, w klasie będzie mieć kilka koleżanek i kolegów, których zna co najmniej od zerowki.
      • aamarzena Re: Zaraz szkola! 01.09.18, 09:04
        Aaa drugich śniadań nie mam zaplanowanych. Wrzucilabys listę chętnie się zainspiruję smile
      • dziennik-niecodziennik Re: Zaraz szkola! 01.09.18, 09:13
        My na rozpoczecie roku pojdziemy z dzieckiem, ale we wtorek jedziemy z mezem na operacje i beda ogarniac dziadkowie. I juz mam wyrzuty sumienia...
        • taki-sobie-nick Re: Zaraz szkola! 01.09.18, 23:12
          dziennik-niecodziennik napisała:

          > My na rozpoczecie roku pojdziemy z dzieckiem, ale we wtorek jedziemy z mezem na
          > operacje i beda ogarniac dziadkowie. I juz mam wyrzuty sumienia...

          Masz wyrzuty sumienia, bo mąż ma operację? A weźże ty się puknij.
          • dziennik-niecodziennik Re: Zaraz szkola! 01.09.18, 23:18
            Tak to jest jak sie ma jedno dziecko wink
        • aamarzena Re: Zaraz szkola! 01.09.18, 23:19
          Daj spokój. Dobrze, że są dziadkowie do pomocy. Dziecku nic nie będzie, jeśli przez kilka dni czy tygodni poodprowadza je babcia. Zdrowia dla męża.
    • memphis90 Re: Zaraz szkola! 01.09.18, 09:46
      1.planu nie ma. Po 4 latach już mnie to nie zaskakuje, ale nadal wkurza.
      2.moglabym zrobić plan śniadań. Miałabym sliczną listę tego, czego moje dzieci NIE zjedzą, bo "ja już tego nie lubię", "lubię, ale nie mam ochoty", "lubię jogurt, ale akurat nie ten, ten też nie, nie, ten też nie, ale ja lubię, tylko żaden z tych 843645rodzajow w sklepie", "ale to ma pomidory /sałatę /ja w ogóle nie chce warzyw na kanapce", "to wyglądało tak, że na pewno tego nie lubię".
    • edelstein Re: Zaraz szkola! 01.09.18, 11:07
      Moj syn jest w ostatniej klasie podstawowki i musimy wybrac kolejna szkole,to dopiero jest stres😂 przezyjesz, wszystko i tak wyjdzie w praniu.
    • czekoladazkremem Re: Zaraz szkola! 01.09.18, 13:10
      U nas czwarta klasa. Wszystko nowe, wiec dziecko troszkę się stresuje, ale jakoś przeżyjemy😉 . Ale jak sobie pomyślę o tym codziennym kieracie, to żyć mi się nie chce. Szkoda, ze nie urodziłam się w rodzinie królewskiej 😭albo przynajmniej w rodzinie milionerów. ..
      • 3fanta Re: Zaraz szkola! 01.09.18, 13:39
        U nas planu nie ma.Dopiero w poniedziałek.Rozpoczęcie roku na 10:45.Myślę,że wszystko ma a jeśli czegoś zapomniałam to dokupię.Córka zadowolona bo w klasie ma połowę grupy przedszkolnej razem ze swoją najlepszą koleżanką.Tyta ze słodyczami i ubranie galowe naszykowane.Nad drugimi śniadaniami nie myślałam ale na pewno na obiady w szkole wyślę bo ponoć dobre a koszt dwudaniowego obiadu to 3,50.
        • dziennik-niecodziennik Re: Zaraz szkola! 01.09.18, 13:47
          Ale macie fajnie, u nas obiady bardzo dobre, z baru w ktorym i tak czesto jadamy, ale koszt dwudaniowego to prawie 7zl...
    • la_mujer75 Re: Zaraz szkola! 01.09.18, 13:50
      Zazdroszczę pozytywnych emocji związanych z pójściem dziecka do szkoły smile
      Kopa nie daję! fajnie, że się tym ekscytujesz smile I mam nadzieję, że Ci to szybko nie minie !

      Ja nienawidzę szkoły, od kiedy moje chodzą do niej. I aż mi się niedobrze robi, ze zaczyna się szkoła. Zwłaszcza, że Starszy idzie do 8 klasy... Gdybym mogła, to wolałabym byc starsza o ten jeden rok!
    • ewa_mama_jasia Re: Zaraz szkola! 01.09.18, 13:51
      Spoko, po paru latach przechodzi. Mój syn zaczyna siódma. Nic jeszcze nie kupiłam do szkoły, na dzień dobry wszystko ma jeszcze z zeszłego roku - plecak, piórnik, zeszyty, jakiś długopis też się znajdzie. Kapcie i strój na wf ma z zeszłego roku, biała koszula i spodnie wisza od paru miesięcy w szafie...... Chciałam kupić młodemu zeszyty z kolorowymi okładka i do każdego przedmiotu, ale jechać po same zeszyty.... Nie chce mi się smile
    • heca7 Re: Zaraz szkola! 01.09.18, 14:09
      Dawno już entuzjazm zastąpiłam znudzeniem i zniecierpliwieniem. Starsza idzie do liceum ale dwaj młodsi są w podstawówce. Jeden do 8 klasy ( masakra) drugi do 5 .
      • afro.ninja Re: Zaraz szkola! 01.09.18, 15:03
        O ematko, ja ten stan osiągnęłam po pierwszej klasie podstawówki dziecka. Przed nami druga klasa. Szkoła to taki męczący twór. A i tak uważam, że trafiłam bardzo przyzwoicie.
        • dziennik-niecodziennik Re: Zaraz szkola! 01.09.18, 15:25
          Co jest takiego meczacego w szkole?
          • heca7 Re: Zaraz szkola! 01.09.18, 18:39
            Przez lata uzbiera się mnóstwo spraw. A to dziwne wymagania a to drobne tarcia z nauczycielami. Nie zawsze sprawiedliwe traktowanie uczniów. Jakieś festyny, zbiórki itd. Połowa rzeczy z listy zakupowej i tak nie jest wykorzystana ale być musi. Np kredki świecowe albo zeszyt do nut użyty 4 razy w ciągu roku. Do tego zebrania ale tu dużo zależy od wychowawcy i klasy.
            Irytujące jest też kupowanie różnych pomocy w ostatniej chwili. Pilnowanie libris bo nauczyciele potrafią pomylić dzieci i wstawić ocenę komu innemu. Albo uwagę nie temu co trzeba! Do tego program nauczania jest nieciekawy a lektury w 7 klasie były takie, że zabić się własną pięścią uncertain itd itp
            • molik28 Re: Zaraz szkola! 01.09.18, 21:49
              Najbardziej nienawidzę tych festynów i występów dzieci. No niestety. Teraz po reformie nauczyciele mają takie różne bzdety w swoim systemie oceniania więc jak zaczną organizować tego większe ilości to oszaleję, a uczęszczac trzeba bo to wplywa na aktywność czyli posrednio na ocenę zachowania no nie chcę dawać dziecku zlego przykladu jsko osoba aspołeczna.
              • heca7 Re: Zaraz szkola! 01.09.18, 22:18
                O tak- przedstawienia dziecięce i integracja klasowa wink A potem poczęstunek a wcześniej na zebraniu ustalanie kto upiecze jakie ciasto. Trudno nie przyjść przecież dziecko czeka i inni rodzice przychodzą. Do tego nieśmiertelne szukanie kogoś do trójki klasowej- najgorzej ma skarbnik cięgle poluje na jakichś niewypłacalnych rodziców. Ja we wrześniu na zebranie przygotowuję sobie mnóstwo drobnych pieniędzy na składki ale to zwykle nie koniec. Co roku któryś z nauczycieli wpada na pomysł kupienia indywidualnie dodatkowych ćwiczeń. Po czym na końcu okazuje się, że zostały zrobione najwyżej w 1/3 bo (tu wstaw cokolwiek).
                • dziennik-niecodziennik Re: Zaraz szkola! 01.09.18, 23:20
                  A to to wszystko mnie nie przeraza, ja jestem spolecznik, a dzialania trojki klasowej mam opanowane wink
                  • heca7 Re: Zaraz szkola! 02.09.18, 10:01
                    Masz jedno dziecko. Przy trzech entuzjazm opada (przynajmniej u mnie) wink Do tego zebrania w tym samym czasie. Jak mąż może iść to spoko a jak nie to jestem pół godziny na jednym i pół godziny na drugim. A bywało jeszcze trzecie- dopóki córka nie poszła do gimnazjum. W zeszłym roku na jedno z zebrań wysłałam właśnie córkę.
    • alpepe Re: Zaraz szkola! 02.09.18, 10:36
      Chyba nie rozumiem twojego problemu, bo mnie zdarzyło się nie wiedzieć, kiedy się kończy rok szkolny. Na szczęście moja młodsza jest już w szóstej klasie i sama generalnie ogarnia swoje sprawy. Za to starsza jest w 11 i nawet sama sobie ma usprawiedliwiać nieobecności.
      • dziennik-niecodziennik Re: Zaraz szkola! 02.09.18, 11:06
        Dobrze ze wiedzialas kiedy sie zaczyna wink

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka