wjosnom
04.09.18, 13:02
Macie może taką mamę lub tatę, którzy nigdy do Was sami nie przyjadą, nie zadzwonią, generalnie nie wykażą najmniejszego zainteresowania Waszym życiem. Gdy Wy ich odwiedzacie jest różnie, czasem mają dobry nastrój, czasem nie odwrócą głowy od telewizora. To nie ma żadnego związku z wiekiem, bo zawsze tacy byli.
Jak tłumaczyć takiego rodzica, jak sobie ułożyć wzajemne relacje? Skąd się bierze takie podejście?