princesswhitewolf
19.09.18, 22:28
Jako ze zlikwidowali lekcje Zumby w srody bo chyba moda na to przemija, Zzaczelam ciekawa nowa klase Spinningu ktora jest laczona z Yoga. ( czego to ludzie nie wymysla...). Spinnig jak to spinnig czyli zaiwanianie na rowerze stacjonarnym,ale te elementy Yogi polegaja na napinaniu/ naciagani miesni jak to w Yodze bywa ale tu podczas gdy jest sie na rowerze. Nacisk na pedaly wtedy jest spory.
No i tak: poszlam w butach do Zumby raz ( myslac ze bedzie Zumba bo nie sprawdzilam kalendarza klubu na nowy sezon). Buty do Zumby sa jak do areobiku czyli przod i tyl podeszwy twardy ale elastyczny dosc a srodek miekki co by stope wyginac. Firmy Bloch co to w takowych sie specjalizuje. No i te sie nawet do normalnego Spinningu nie nadaja bo wiadomo ze musi byc twardsza podeszwa a nie mieciutka po srodku.
Poszlam drugi raz w butach ktore uzywam do biegania na codzien aktualnie jakies tam kolejne juz Asics firmy, zawsze ich kupuje dla swietego spokoju. No i jak to buty do biegania, podeszwa twardsza ale elastyczna bo musi byc amorytzacja. Normalnie w takich spokojnie moge wlezc na rower i rekreacyjnie jezdzic. No ale nie napier.... jak w spinningu albo wyciskac Yoge na nich
No i teraz mysle co by tu kupic. Takie jak dla rowerzystow z tym cudacznym obcasem czy co? Wygladaja na tak sztywne w podeszwie ze w nich ledwo sie da lazic. Nie chce sie obetrzec do krwi.
ematka wie wszystko- co radzicie
Pozdrawiam wszystkie slimaki.