Dodaj do ulubionych

Taka sytuacja, brrr

09.10.18, 21:52
Witam Was. Podzielę się może ku przestrodze z Wami, jaką dziś miałam sytuację na drodze podczas jazdy autem. Stanęła w mega długim korku, obok był przystanek MPK, na tym przystanku stał facet, na oko po 30, schludnie ubrany, nie jakiś żul. Oprócz niego nikogo. Gdy przesunelam się mare matrow za przystanek podszedł do samochodu, stuka w szybę, szarpie za klamkę. Mam ustawiona automatyczna blokadę drzwi. Odszedł i za mpare sekund znowu podszedł i to samo. Wtedy głośno powiedziałam, że ma nie szarpać mi za klamkę, bo dzwonię po policję. Nie chcę myśleć co byłoby, gdybym nie miała zablokowanych drzwi. Za mną w aucie siedział facet sam za kierownicą, minął go, podszedł do mnie. Z facetem nie miał odwagi próbować. Także uważajcie i blokujcie drzwi. Są i minusy tych blokad, bo w razie wypadku, nie będzie można otworzyć drzwi, no ale o tym nie myślę, ważne, że wszystko dobrze się skończyło. ☺️
Obserwuj wątek
    • odnawialna Re: Taka sytuacja, brrr 09.10.18, 22:03
      Mąż kiedyś zatrzymał się na światłach, a tu na tylne siedzenie pakuje się facet i mówi, w stylu "kieeerowniku, ja tu tylko kawałek chciałem" No i pojechali. A po drodze facet zaczyna opowiadać, że był u spowiedzi i tak mu lekko na duszy, bo właśnie z więzienia wyszedł po 10 latach, i życie takie do d..., ale dziś to mu już lepiej i będzie się modlił, żeby znów nie zbłądzić...
      Wysiadł po minięciu kilku przecznic i koniec opowieści, ale od tej pory wszyscy blokujemy drzwi.
      • bieszczady2018 Re: Taka sytuacja, brrr 09.10.18, 22:46
        Mury Hebronu.
        • odnawialna Re: Taka sytuacja, brrr 09.10.18, 22:49
          ? nie czytałam
          • pani_tau Re: Taka sytuacja, brrr 10.10.18, 06:20
            Mąż najwyraźniej czytał
            • 1matka-polka Re: Taka sytuacja, brrr 10.10.18, 06:54
              😁😁😁
            • claudel6 Re: Taka sytuacja, brrr 10.10.18, 11:36
              big_grin
            • 35wcieniu Re: Taka sytuacja, brrr 10.10.18, 12:36
              Leze big_grin
            • odnawialna Re: Taka sytuacja, brrr 10.10.18, 18:28
              smile Mąż też nie, a tym bardziej moja matka, którą akurat odwoził do domu smile
              Serio, tam jest taka scena? muszę przeczytać
              • aerra Re: Taka sytuacja, brrr 11.10.18, 22:10
                Może ten facet czytał wink
    • boo-boo Re: Taka sytuacja, brrr 09.10.18, 22:06
      Zawsze mam zablokowane.
      • nota_bene0 Re: Taka sytuacja, brrr 09.10.18, 22:08
        Co za czasy...
        • jola-kotka Re: Taka sytuacja, brrr 09.10.18, 23:04
          Nigdy nie mam zablokowanych do tej pory nawet o tym nie myslalam zeby blokowac. A raz mi ukradli torebke z miejsca dla pasazera z przodu na swiatlach.
          • alpepe Re: Taka sytuacja, brrr 09.10.18, 23:36
            U mnie w aucie niemalże pełnoletnim jest blokada drzwi automatyczna, jeśli prędkość poruszania przekroczy 10 km/h, a ty mówisz, że nie masz blokady?
            • jola-kotka Re: Taka sytuacja, brrr 10.10.18, 00:38
              Nie mam bo ja jestem milosniczka nissanow dokladnie patroli gr a to sa auta stare z dusza w ktore sie inwestuje i kocha. One nie maja automatycznych blokad , nie sa juz produkowane a te co sa produkowane to juz nie to samo.
              • minniemouse Re: Taka sytuacja, brrr 10.10.18, 02:03
                to ty lubisz male truczki Jola, a range rovery nie lubisz? smile
                • jola-kotka Re: Taka sytuacja, brrr 10.10.18, 07:33
                  Mialam kiedys cherokee z tym ze lubie te starsze modele nie te co teraz sa w polowie z plastyku. Nikt mnie nie przekona do tych nowych za zadne pieniadze. Wole kupic starego patrola i go wyremontowac . To co kupuje moj maz to sa porazki nie samochody .
          • pani_tau Re: Taka sytuacja, brrr 10.10.18, 06:30
            jola-kotka napisała:

            > Nigdy nie mam zablokowanych do tej pory nawet o tym nie myslalam zeby blokowac.
            > A raz mi ukradli torebke z miejsca dla pasazera z przodu na swiatlach.
            Bardzo słusznie, może twoja torebka uratowała komuś życie.
    • aj.riszka Re: Taka sytuacja, brrr 09.10.18, 22:40
      Brrr...
      Teoretycznie byliscie widziani przez kierowce za Toba i przed. Chcialabym myslec, ze pomylil Cie/auto z kims innym ale ... dobrze, ze mialas blokade.
    • joanna05 Re: Taka sytuacja, brrr 09.10.18, 22:56
      Może po prostu chciał się zabrać z Tobą? Czemu zwyczajnie nie zapytałaś, o co chodzi? Może miał jakąś awaryjną sytuację, no nie wiem? Niefajnie, że szarpał za klamkę, ale czemu nie spytałaś po prostu, czego chce? A może żona mu zaczęła rodzić albo coś w tym stylu?
      • aj.riszka Re: Taka sytuacja, brrr 09.10.18, 23:02
        Rownie dobrze, mogl sobie wybrac, samotnego kierowce w samochodzie stojacym za autorka..ale tego nie zrobil. Dlaczego?
        • jola-kotka Re: Taka sytuacja, brrr 09.10.18, 23:03
          Bo uznal ze z kobieta szybciej sie dogada . Ja na jego miejscu wybralabym faceta nigdy kobiete.
      • kota_marcowa Re: Taka sytuacja, brrr 09.10.18, 23:06
        Są taksówki albo karetki. Bardzo dobrze zrobiła.
        • joanna05 Re: Taka sytuacja, brrr 09.10.18, 23:23
          A jeśli nie miał przy sobie portfela? Telefonu? Serio zdarzają się nieszczęścia, nagłe wypadki. Ja ostatnio zostawiłam telefon w sklepie, śpieszyłam się. Nie miałam jak skontaktować się z czekającą na mnie rodziną. Na szczęście - miałam auto, ale gdybym nie miała? Czasem trzeba poprosić obcego nagle o pomoc. Co Wy wszystkie takie nieufne od razu? W biały dzień? W korku?
          • kota_marcowa Re: Taka sytuacja, brrr 09.10.18, 23:29
            To mógł poprosić faceta z tyłu, a nie szarpać drzwi samotnej kobiety.
            Równie dobrze mógł być chory psychicznie.
          • taki-sobie-nick Re: Taka sytuacja, brrr 09.10.18, 23:54
            joanna05 napisała:

            > A jeśli nie miał przy sobie portfela? Telefonu?

            Zdarzało mi się. Zazwyczaj w takich wypadkach nie szarpię za drzwiczki cudzych samochodów.


            . Nie
            > miałam jak skontaktować się z czekającą na mnie rodziną.

            Straszne.

            Na szczęście - miałam
            > auto, ale gdybym nie miała?

            Wróciłabyś do domu nie kontaktując się z rodziną.

            • kota_marcowa Re: Taka sytuacja, brrr 10.10.18, 00:02
              Można również poprosić przechodnia, a jeszcze lepiej w sklepie, knajpie o udostępnienie telefonu, bez histerycznego szarpania drzwi przypadkowo przejeżdżających samochodów.
              Facet na 100% chciał jej wleźć do auta.
              • joanna05 Re: Taka sytuacja, brrr 10.10.18, 00:16
                No pewnie. Ale może coś się nagle mu stało, spanikował, spieszył się? No serio nie chciałabyś wiedzieć, czego chce od Ciebie? Nie mówię, żeby od razu drzwi otwierać i wpuszczać. Ale nie zapytać? W nocy - uciekłabym z piskiem opon, ale w dzień i w korku chyba jakieś minimum zainteresowania bym okazała.
                • krypteia Re: Taka sytuacja, brrr 10.10.18, 12:31
                  koleś chciał zapytać o drogę wobec tego podszedł do auta i zaczął szarpać za klamkę??? z choinki się urwałaś?
                  Słyszałaś o kolesiu który chciał poderżnąć gardło kobiecie na parkingu w Markach, nie chce mi się szukać głębiej ale wygląda na to, że siedząc w aucie nie miała zablokowanych drzwi:

                  warszawa.onet.pl/pocial-nozem-kobiete-na-parkingu-pod-warszawa-nowe-fakty/e3jjjg
                  • nota_bene0 Re: Taka sytuacja, brrr 10.10.18, 19:38
                    krypteia napisała:

                    > koleś chciał zapytać o drogę wobec tego podszedł do auta i zaczął szarpać za kl
                    > amkę??? z choinki się urwałaś?
                    > Słyszałaś o kolesiu który chciał poderżnąć gardło kobiecie na parkingu w Markac
                    > h, nie chce mi się szukać głębiej ale wygląda na to, że siedząc w aucie nie mia
                    > ła zablokowanych drzwi:
                    >
                    > warszawa.onet.pl/pocial-nozem-kobiete-na-parkingu-pod-warszawa-nowe-fakty/e3jjjg

                    O rety. Przeraża mnie jak naiwne są dwie kobiety wypowiadajace się w temacie wątku. Tylko dwie i aż dwie.
                • kota_marcowa Re: Taka sytuacja, brrr 10.10.18, 19:06
                  > nie chciałabyś wiedzieć, czego chce od Ciebie?

                  NIE.
                  • nota_bene0 Re: Taka sytuacja, brrr 10.10.18, 19:43
                    kota_marcowa napisała:

                    > > nie chciałabyś wiedzieć, czego chce od Ciebie?
                    >
                    > NIE.

                    Ja i ja, też nie byłam ciekawa. I nigdy nie będę.
            • joanna05 Re: Taka sytuacja, brrr 10.10.18, 00:10
              Na szczęście - miałam
              > > auto, ale gdybym nie miała?
              >
              > Wróciłabyś do domu nie kontaktując się z rodziną.
              >
              Nie. Priorytetem było dla mnie odzyskanie telefonu, a nie powrót do domu. W tym celu musiałam sama do siebie zadzwonić, żeby ustalić, gdzie po niego szybko wrócić. Dałam radę bez pomocy obcych osób, ale może facet miał podobny problem?
              • taki-sobie-nick Re: Taka sytuacja, brrr 10.10.18, 00:18

                > >
                > Nie. Priorytetem było dla mnie odzyskanie telefonu, a nie powrót do domu.

                W takim razie niejasno się wyraziłaś.

                Kiedyś istniały publiczne telefony, ale firma z pomarańczą w nazwie je zlikwidowała.


                Piszesz "na szczęście miałam samochód" - jaką rolę odegrał samochód?
          • cauliflowerpl Re: Taka sytuacja, brrr 10.10.18, 07:14
            No, to się prosi wtedy.
            Ostatnio chciałam jedną kierowcę o coś zapytać na parkingu.
            Podeszłam do jej auta od przodu, pomachałam jej z uśmiechem i pokazałam na migi, żeby opuściła szybę mówiąc "przepraszam, mam pytanie". Pani mi nie tylko odpowiedziała, ale nawet chciała swój kwitek do parkomatu mi dać

            Następnym razem po prostu zacznę szarpać za klamkę. Na pewno będzie równie miło big_grin
          • mgla_jedwabna Re: Taka sytuacja, brrr 10.10.18, 19:05
            Jeśli nie miał telefonu, to w jaki sposób dowiedziałby się nagle, że coś się stało? Poza tym zaczalby od "ratunku, pomocy, żona rodzi, chomik mi zwariował..." a nie od szarpania.
            • nota_bene0 Re: Taka sytuacja, brrr 10.10.18, 19:25
              mgla_jedwabna napisała:

              > Jeśli nie miał telefonu, to w jaki sposób dowiedziałby się nagle, że coś się st
              > ało? Poza tym zaczalby od "ratunku, pomocy, żona rodzi, chomik mi zwariował..."
              > a nie od szarpania.

              Człowiek w kryzysowej sytuacji idzie do najbliższego auta, nie wybiera i nie upiera się, że to ta tylko osoba. Próbuje u innych. Facet nie był wystradzony, lekko uśmiechnięty.
              • zeldaf Re: Taka sytuacja, brrr 10.10.18, 20:14
                nota_bene0

                Facet nie był le
                > kko uśmiechnięty.
                >
                To jest jeszcze jakieś prawdopodobieństwo, że Cię z kimś pomylił. Tak czy inaczej nieprzyjemnie. Dobrze że miałaś te drzwi zablokowane.
              • asmarabis Re: Taka sytuacja, brrr 10.10.18, 22:40
                > Człowiek w kryzysowej sytuacji idzie do najbliższego auta, nie wybiera

                W kryzysowej sytuacji znajdziesz sie pewnie niedługo bo karma wraca
                Koniecznie napisz nam potem ile aut musiałaś oblecieć itp zanim trafiłaś na kogoś bez znieczulicy
                • nota_bene0 Re: Taka sytuacja, brrr 11.10.18, 07:18
                  asmarabis napisała:

                  > > Człowiek w kryzysowej sytuacji idzie do najbliższego auta, nie wybiera
                  >
                  > W kryzysowej sytuacji znajdziesz sie pewnie niedługo bo karma wraca
                  > Koniecznie napisz nam potem ile aut musiałaś oblecieć itp zanim trafiłaś na ko
                  > goś bez znieczulicy
                  >
                  Albo jesteś bardzo naiwna jak dziecko albo bardzo glupiutka, myślę, że jedno i drugie. Czytać ze zrozumieniem nie potrafisz, a stroisz piórka. ☺️ Kobieto, przeczytaj dokładnie mój wpis, proszę dostrzec, że facet miał lekkousmiechnieta minę, co w twoim poczuciu był w potrzebie. Jak jesteś taka gościnne, daj przykład nam wszystkim tutaj😂, bo prawie wszystkie oprócz was dwóch, trzech gora są myślące i rozważnie. I uważaj, bo potem przeczytamy, że kolejna z poderznietym gardłem to ty. Więc nie udawaj samarytanki, albo rusz głową, bo nie jest z tobą wszytko dobrze dobrze jednak. Mam nadzieję, że nie masz dzieci, bo mieć z takim myśleniem matkę, to byłaby katastrofa dla nich i dla społeczeństwa.
                  Także daruj sobie dalsze uwagi, bo nawet na ignorowanie ich nie zasługujesz. Dziecko z podstawówki ma więcej rozwagi, niż ty.
                  • nota_bene0 Re: Taka sytuacja, brrr 11.10.18, 07:20
                    nota_bene0 napisała:

                    > asmarabis napisała:
                    >
                    > > > Człowiek w kryzysowej sytuacji idzie do najbliższego auta, nie wybi
                    > era
                    > >
                    > > W kryzysowej sytuacji znajdziesz sie pewnie niedługo bo karma wraca
                    > > Koniecznie napisz nam potem ile aut musiałaś oblecieć itp zanim trafiłaś
                    > na ko
                    > > goś bez znieczulicy
                    > >
                    > Albo jesteś bardzo naiwna jak dziecko albo bardzo glupiutka, myślę, że jedno i
                    > drugie. Czytać ze zrozumieniem nie potrafisz, a stroisz piórka. ☺️
                    Stroszysz piórka
                  • asmarabis Re: Taka sytuacja, brrr 11.10.18, 17:23
                    Dzieki za ostrzezenia, dzieki tobie wiem ze lekko usmiechnieci faceti stojacy na przystankach seryjnie podzynaja gardla ludziom czekajacym w korku. Czytanie ematki czasami moze uratowac zycie.
                    • nota_bene0 Re: Taka sytuacja, brrr 11.10.18, 18:31
                      asmarabis napisała:

                      > Dzieki za ostrzezenia, dzieki tobie wiem ze lekko usmiechnieci faceti stojacy n
                      > a przystankach seryjnie podzynaja gardla ludziom czekajacym w korku. Czytanie e
                      > matki czasami moze uratowac zycie.
                      >

                      Czytanie ematki również może sprawić, że człowiek dziwi się jak naiwne bywają kobiety... A może nie tylko kobiety? 😄Zaswieć przykładem, ja poczekam, na opis relacji twojego bohaterstwa. Chętnie Ci pogratuluję odwagi. Także do dzieła! 😋
      • pani_tau Re: Taka sytuacja, brrr 10.10.18, 06:28
        joanna05 napisała:

        > Może po prostu chciał się zabrać z Tobą? Czemu zwyczajnie nie zapytałaś, o co c
        > hodzi? Może miał jakąś awaryjną sytuację, no nie wiem? Niefajnie, że szarpał za
        > klamkę, ale czemu nie spytałaś po prostu, czego chce? A może żona mu zaczęła r
        > odzić albo coś w tym stylu?
        W takim przypadku zupełnie naturalne jest, że będąc mężczyzną stukamy w szybę i szarpiemy za klamkę samochodu, który prowadzi samotna kobieta. W żadnym razie nie próbujemy tego z innym mężczyzną.
      • nota_bene0 Re: Taka sytuacja, brrr 10.10.18, 12:21
        joanna05 napisała:

        > Może po prostu chciał się zabrać z Tobą? Czemu zwyczajnie nie zapytałaś, o co c
        > hodzi? Może miał jakąś awaryjną sytuację, no nie wiem? Niefajnie, że szarpał za
        > klamkę, ale czemu nie spytałaś po prostu, czego chce? A może żona mu zaczęła r
        > odzić albo coś w tym stylu?

        Kiedy nie mam zaproszenia dzwoniąc do drzwi, to nie łapię za klamkę drzwi. Tak samo i tutaj. Facet nie mówił nic, podchodził dwa razy do szarpania za klamkę bez mojej zgody. W sytuacji awaryjnej podszedł by do kierowcy stojącego za mną. Kiedybruszalismy, odszedł z przystanku. Moje bezpieczeństwo w tym wypadku dla mnie jest najważniejsze, niż ryzykowanie ewentualnego podwórzu nieznanego mi rosłego faceta. Akurat wybrać musiał mnie. Były auta bliżej tego przystanku.
    • jola-kotka Re: Taka sytuacja, brrr 09.10.18, 23:02
      Ja bym sie zapytala o co chodzi tak serio to, to o czym piszesz to tylko tyle co ci powiedziala wyobraznia a co pan chcial nie wiesz. Zapewne chcial cie wysadzic z auta w dlugim korku gdzie pelno aut i ludzi. Blagam.
      • joanna05 Re: Taka sytuacja, brrr 09.10.18, 23:07
        No właśnie - wątpię, żeby miał złe zamiary, choć oczywiście tego nie wiemy. Może chciał coś prozaicznego, typu spytać o drogę, bo się zgubił? Ja bym uchyliła ciut okno i dopytała, o co chodzi. Przecie się nie wedrze przez zablokowane drzwi.
        • tairo Re: Taka sytuacja, brrr 10.10.18, 00:19
          O drogę mógł zapytać ludzi na chodniku.
        • triss_merigold6 Re: Taka sytuacja, brrr 10.10.18, 05:36
          Stał na przystanku, tam zwykle są rozkłady, a często i plany danej części miasta. O drogę można pytać przechodniów, ładujący się do cudzegobaura ryzykuje, że dostanie gazem po oczach.
      • nota_bene0 Re: Taka sytuacja, brrr 10.10.18, 12:23
        Jolu, myśl trochę. Może chciał torebkę od razu, może chciał wsiąść i wysiąść z tą torebką.
    • aj.riszka Re: Taka sytuacja, brrr 09.10.18, 23:15
      Ciekawi mnie co bylo potem? Czy ten czlowiek odszedl na przystanek?
      • homohominilupus Re: Taka sytuacja, brrr 10.10.18, 00:20
        A ja nigdy nie blokuje drzwi i bardzo źle znoszę jeśli jestem pasażerem i kierowca ma taka fobie. W razie wypadku jestem uwięziona, gdyby samochód zaczął się palić, nawet nie chce sobie wyobrażać, co by było. Nigdy nie blokowalam, wyłączyłam automatyczna blokadę, jestem kierowca od ok 15 lat, jeżdżę dużo. Nikt mi się nie próbował włamać do auta.
        • minniemouse Re: Taka sytuacja, brrr 10.10.18, 02:08
          moja blokada jest taka ze jako kierowca od środka otworze czy zablokowane czy nie. jakby sie palilo to zawsze mozna podnieść palcem i uwolnić blokadę.

          Minnie
          • homohominilupus Re: Taka sytuacja, brrr 10.10.18, 11:25
            Tak, na pewno, zwłaszcza, jak będziesz nieprzytomna lub ranna. Przecież to spowalnia akcję ratowniczą!
            Wolałabym stracić torbę (co mi się nigdy nie przydarzyło) niż spłonąć żywcem w aucie lub wykrwawić się, bo ratownicy nie mogą się dostać do samochodu z powodu blokady.
            • tairo Re: Taka sytuacja, brrr 10.10.18, 18:51
              Zdradzę ci sekret: ratownicy mają taki specjalistyczny sprzęt, którym w moment mogą rozbić szybę. Zamknięte drzwi im niespecjalnie przeszkadzają.
      • nota_bene0 Re: Taka sytuacja, brrr 10.10.18, 12:26
        aj.riszka napisała:

        > Ciekawi mnie co bylo potem? Czy ten czlowiek odszedl na przystanek?

        Kiedy już ruszalismy to trzymał telefon w dłoni i oddała się od przystanku.
        • nota_bene0 Re: Taka sytuacja, brrr 10.10.18, 12:27
          nota_bene0 napisała:

          > aj.riszka napisała:
          >
          > > Ciekawi mnie co bylo potem? Czy ten czlowiek odszedl na przystanek?
          >
          > Kiedy już ruszalismy to trzymał telefon w dłoni i oddała się od przystanku.
          >
          >

          Oddalał z przystanku
    • mrs.solis Re: Taka sytuacja, brrr 10.10.18, 00:49
      Na taka okazje mam gaz pod reka. Na ogol mam zablokowane drzwi oprocz tych od kierowcy. Naogladalam sie jak kradna torebki na swiatlach badz ktos sie komus laduje do samochodu. No ale jak jezdze z corka to drzwi juz nie mam zablokowanych. Jakos sie boje , ze w razie wypadku nie bedzie mogla uciec z samochodu badz ludzie nie beda mogli jej wyciagnac z powodu zamknietych drzwi.
      • minniemouse Re: Taka sytuacja, brrr 10.10.18, 02:12
        jak torebka ma długie raczki to mozna ja zapiąć pasem. jak nie ma, to mozna mieć w samochodzie np pasek i tez o raczki przypiąć do pasa. ale nigyd nie trzymam na siedzeniu obok tylko miedzy siedzeniami.
      • 35wcieniu Re: Taka sytuacja, brrr 11.10.18, 22:40
        Powodzenia w uzywaniu gazu w samochodzie.
    • minerallna Re: Taka sytuacja, brrr 10.10.18, 04:12
      Zawsze blokuje drzwi czy też sam za mnie robi to samochód, nieistotne.
      Choć było to lata temu ale wiecznie jeździłam nowym autem do serwisu z zepsutą blokadą drzwi. Podobno wtedy japończycy jeszcze nie zrozumieli że ktoś dzień w dzień tej blokady używa i jakieś linki w drzwiach non-stop pękały, w nowym samochodzie smile Takie było zawsze tłumaczenie serwisu. Ale któż to wie dlaczego one , te zasrane linki pękały...
      A torebki nigdy nie trzymam na fotelu, raczej na podłodze, pod fortelem pasażera i jako osoba widząca nie jedną sytuację na drodze- często przypinam, taka moja schiza i wystarczy prosty karabińczyk i po sprawie big_grin
      • nota_bene0 Re: Taka sytuacja, brrr 10.10.18, 12:30
        Moja torebka leżała pomiędzy fotelami na podłokietniki, mała była więc może jej i widać z zewnątrz nie było, gdyby mi się władował na fotel owszem.
        • aj.riszka Re: Taka sytuacja, brrr 10.10.18, 12:58
          Widzac kogos kto pewnie wsiada do auta stojacego w korku przede mna, bylabym pewna, ze to ktos dobrze znany kierowcy lub ktos z jego rodziny.
          W ten sposob cala scena widziana z boku nie wzbudza podejrzen. Nawet gdyby za chwile wysiadl z ta torebka to nic podejrzanego nie rzuca sie w oczy innym.
          • nota_bene0 Re: Taka sytuacja, brrr 10.10.18, 13:05
            aj.riszka napisała:

            > Widzac kogos kto pewnie wsiada do auta stojacego w korku przede mna, bylabym pe
            > wna, ze to ktos dobrze znany kierowcy lub ktos z jego rodziny.
            > W ten sposob cala scena widziana z boku nie wzbudza podejrzen. Nawet gdyby za c
            > hwile wysiadl z ta torebka to nic podejrzanego nie rzuca sie w oczy innym.

            Prawda. Oczywiście. Jednak po zachowaniu stwierdzam, że niekoniecznie miał czyste zamiary, aby z kimś się zabrać. Jeden raz złapał za klamkę, stukal w szybę, odszedł i ponownie to samo. Gdyby komuś bardzo zależało, aby jechać probowalby pytać innych kierowców. On odszedł z przystanku.
            • asmarabis Re: Taka sytuacja, brrr 10.10.18, 17:00
              Kurde czy ty masz jakas manie przesladowcza?
              Rozumiem gdyby to bylo w nocy w lesie ale w bialy dzien na pelnej ulicy?
              Co mial niby ci zrobic w tym samochodzie?
              Tez typuje ze mial jakas sytuacje zyciowa i chcial podjechac czy pozyczyc telefonu itp (autobus pewnie tez w korku utknal?) a ze odszedl nosz kurcze mial zapukac do 100 samochodow?


              Znieczulica teraz jest straszna, ja tez jakis czas temu potrzebowalam pomocy i tez mnie zbyto po prostu, obys za miesiac ty nie musiala szarpac za klamke i ogladac drwiace spojrzenie pelne triumfu zza zamknietej szyby….
              • nota_bene0 Re: Taka sytuacja, brrr 10.10.18, 18:58
                asmarabis napisała:

                > Kurde czy ty masz jakas manie przesladowcza?
                > Rozumiem gdyby to bylo w nocy w lesie ale w bialy dzien na pelnej ulicy?
                > Co mial niby ci zrobic w tym samochodzie?
                > Tez typuje ze mial jakas sytuacje zyciowa i chcial podjechac czy pozyczyc telef
                > onu itp (autobus pewnie tez w korku utknal?) a ze odszedl nosz kurcze mial zapu
                > kac do 100 samochodow?
                >
                >
                > Znieczulica teraz jest straszna, ja tez jakis czas temu potrzebowalam pomocy i
                > tez mnie zbyto po prostu, obys za miesiac ty nie musiala szarpac za klamke i og
                > ladac drwiace spojrzenie pelne triumfu zza zamknietej szyby….
                >

                Bez komentarza, ale to przecież ty! Ja będę decydować, komu otwieram drzwi nie ty! Doczytać radzę, że za mną też był sam kierowca, facet!!! Nie zdecydował się! Naiwna bardzo kobieto jesteś!
              • minniemouse Re: Taka sytuacja, brrr 11.10.18, 23:12
                Uważasz wsiadanie bez pozwolenia do cudzego samochodu za normalne? bo ja nie. i jakoś tez do tej pory nie zauważyłam aby mozna było skądkolwiek, gdziekolwiek, kiedykolwiek z każdego cudzego samochodu robić sobie Ubera czy Lyfta.

                Minnie
            • kota_marcowa Re: Taka sytuacja, brrr 10.10.18, 19:12
              Psychicznie chory albo naćpany.
    • conena Re: Taka sytuacja, brrr 10.10.18, 12:38
      torebka jeździ w bagażniku, telefon bezpiecznie w torebce. teraz można dzwonić samochodem, więc problemu nie ma. to raz.
      dwa - ja na trasy nie blokuję drzwi, z uwagi na bezpieczeństwo, ale w korkach albo jak stoję przed przejazdem - zawsze. aczkolwiek robię to z uwagi na agresywnych kierowców kretynów lub pieprzniętych rowerzystów, piesi do tej pory wydawali mi się nieszkodliwi.
    • mia_mia Re: Taka sytuacja, brrr 11.10.18, 07:39
      Miałam dwie takie sytuacje. Jedną nieprzyjemną, ktoś zaczął szarpać mi po zmroku w korku za klamkę, potem uciekł.
      Drugą, kiedy w biały dzień dopadła mnie staruszka w wielkim futrze, gdy czekałam na skręt w lewo. Nie miałam sumienia i ją wpuściłam, a pani zamiast podziękować oznajmiła mi gdzie jedzie i jak mam ją dowieźć do siostry, oczywiście z dala od głównej ulicy.
      O dziwo nie byłam zła, śmiać mi się chciało z sytuacji i bezczelności tej babki, która wcale nie wyglądała na umęczoną życiem, a raczej typ energicznej, zadbanej zołzy.
      • kota_marcowa Re: Taka sytuacja, brrr 11.10.18, 19:59
        To by nawet tłumaczyło dlaczego wybrał auto autorki. Gdyby w tak agresywny sposób wbił do auta facetowi, istniałoby spore prawdopodobieństwo, ze dostałby w dziób, pewnie liczył, że kobieta nie odważy się go wyrzucić.
        Albo psychicznie chory ćpun tongue_out
        • nota_bene0 Re: Taka sytuacja, brrr 11.10.18, 20:07
          kota_marcowa napisała:

          > To by nawet tłumaczyło dlaczego wybrał auto autorki. Gdyby w tak agresywny spos
          > ób wbił do auta facetowi, istniałoby spore prawdopodobieństwo, ze dostałby w dz
          > iób, pewnie liczył, że kobieta nie odważy się go wyrzucić.
          > Albo psychicznie chory ćpun tongue_out
          Też tak myślę, ale tu takiemu jednemu na a... Nie wytłumaczysz... Trzeba było zaprosic, dywan czerwony położyć i jeszcze obiadczcdeserem fundnąć😀
          • kota_marcowa Re: Taka sytuacja, brrr 11.10.18, 21:46
            Przecież kłócisz się z trollem big_grin I to powszechnie tu znanym big_grin
            • nota_bene0 Re: Taka sytuacja, brrr 11.10.18, 22:15
              kota_marcowa napisała:

              > Przecież kłócisz się z trollem big_grin I to powszechnie tu znanym big_grin

              Aaa, to też coś wydaje mi się, że to facet i do tego dziwny. Trochę kojarzę z innych tematów, w każdym się do czegoś doczepił, brakowało logiki i myślenia plus szukał zaczepki. A dzięki, to nie ma co odpisywać.
          • chatgris01 Re: Taka sytuacja, brrr 11.10.18, 21:46
            Przeciez to znany forumowy troll, niepotrzebnie cokolwiek tlumaczylas.
            • chatgris01 Re: Taka sytuacja, brrr 11.10.18, 21:47
              Kota, piateczka! big_grin
              • kota_marcowa Re: Taka sytuacja, brrr 11.10.18, 22:11
                big_grin
            • nota_bene0 Re: Taka sytuacja, brrr 11.10.18, 22:16
              chatgris01 napisał(a):

              > Przeciez to znany forumowy troll, niepotrzebnie cokolwiek tlumaczylas.
              No racja, dzięki. Faktycznie kojarzę z innych wątków, w których się bez logicznego uzasadnienia czepiał.
    • lucyjkama Re: Taka sytuacja, brrr 11.10.18, 18:18
      Mojej koleżance, gdy stała na światłach wpakowała się kobieta do auta. Powiedziała, że chce podjechać kawałek. I faktycznie za parę minut wysiadła😃
    • anorektycznazdzira Re: Taka sytuacja, brrr 11.10.18, 19:18
      Sprawdź sobie żarówki tongue_out
      Nie zdarzyło mi się w korku, ale na parkingach zdarzało mi się kilka razy, i za każdym razem ktoś miał info w stylu nie działa Pani migacz/stop/jedno przednie.
      Muszę przyznać, że jestem w lekkim szoku, że tak się zamykacie i że autorka "ledwo uszła z życiem", 20 lat jeżdżę, nie zamykam się i nic mi się nie zdarzyło poza życzliwymi informacjami.
      • nota_bene0 Re: Taka sytuacja, brrr 11.10.18, 19:27
        anorektycznazdzira napisała:

        > Sprawdź sobie żarówki tongue_out
        > Nie zdarzyło mi się w korku, ale na parkingach zdarzało mi się kilka razy, i za
        > każdym razem ktoś miał info w stylu nie działa Pani migacz/stop/jedno przednie
        > .
        > Muszę przyznać, że jestem w lekkim szoku, że tak się zamykacie i że autorka "le
        > dwo uszła z życiem", 20 lat jeżdżę, nie zamykam się i nic mi się nie zdarzyło p
        > oza życzliwymi informacjami.
        >
        Żarówki są ok😋 Gdybym chciała komuś oznajmić, że coś jest nie w porządku, to pokazałabym na światła, a nie szarpalabym za klamkę i pukalanw szybę! Naprawdę. Wiesz, nie każdemu dopisuje szczęście, mamy przykład w linku powyżej. Przezorny zawsze ubezpieczony.
        • asmarabis Re: Taka sytuacja, brrr 11.10.18, 19:59
          Miałaś nie tylko niebywałe szczęście ale trz swym bohaterskim zachowaniem znokautowałeś tego polskiego Kubę rozpruwacza. Po konfrontacji z tobą natychmiast przestał podrzynac te gardła, bo nic nie było w wiadomościach.
          • nota_bene0 Re: Taka sytuacja, brrr 11.10.18, 20:03
            asmarabis napisała:

            > Miałaś nie tylko niebywałe szczęście ale trz swym bohaterskim zachowaniem znoka
            > utowałeś tego polskiego Kubę rozpruwacza. Po konfrontacji z tobą natychmiast pr
            > zestał podrzynac te gardła, bo nic nie było w wiadomościach.
            >
            Dobrze wertuj Fakt, i bierz, bierz przykład z nas tu kobiet zgromadzonych, towarzyszu! 😋
      • homohominilupus Re: Taka sytuacja, brrr 11.10.18, 21:43
        Niektórzy mają obsesję, manę prześladowczą, co poradzisz.
        To taki typ człowieka, co na wakacjach na plaży nie pójdzie się kąpać z resztą ekipy, bo musi pilnować plażowego dobytku (ręczniki, materace, kilka euro na napoje etc) i siedzi w upale, a drzwi od kwatery będzie zamykał na 10 spustów. Byłam z takim na wakacjach i już wiem, jakie to może być wkur*****ce
        • homohominilupus Re: Taka sytuacja, brrr 11.10.18, 21:43
          To było do anorektycznej
        • asmarabis Re: Taka sytuacja, brrr 11.10.18, 22:00
          Ja sie zastanawiam jak mozna sie skontaktować z kimś w samochodzie nie szarpiąc za klamkę ?

          Mężowi tez szarpie , moze autorka wątku da jakies rady jak rozmawiać z osoba siedząca w samochodzie przez zamknięte drzwi ?
          • kota_marcowa Re: Taka sytuacja, brrr 11.10.18, 22:12
            Mężowi to raczej szarpie co innego big_grin
            • nota_bene0 Re: Taka sytuacja, brrr 11.10.18, 22:18
              kota_marcowa napisała:

              > Mężowi to raczej szarpie co innego big_grin

              Wyszarpuje się portfel z kieszeni. A co!
              • asmarabis Re: Taka sytuacja, brrr 11.10.18, 22:21
                Aha, czyli jak zwykle trafiłam w sedno!
                Trzymaj sue autorko!
              • kota_marcowa Re: Taka sytuacja, brrr 11.10.18, 23:02
                No niezupełnie to miałam na myśli tongue_out
            • asmarabis Re: Taka sytuacja, brrr 11.10.18, 22:20
              To prawda, strasznie nienawistnie pisze o facetach
              Sugerujesz ze ma jakiś problem z mężem i odreagowuje na „uśmiechniętych facetach z przystanku „
              Chyba zaczynam rozumieć drugie dno tego wątku
              • nota_bene0 Re: Taka sytuacja, brrr 12.10.18, 07:39
                asmarabis napisała:

                > To prawda, strasznie nienawistnie pisze o facetach
                > Sugerujesz ze ma jakiś problem z mężem i odreagowuje na „uśmiechniętych facetac
                > h z przystanku „
                > Chyba zaczynam rozumieć drugie dno tego wątku
                >
                >
                😁😂😀
    • solejrolia Re: Taka sytuacja, brrr 12.10.18, 07:51
      Staram się pamiętać i blokować drzwi.

      Niestety nie mam automatycznego blokowania ale i tak dobrze ze mam. Bo jak przez monent bylo zepsute to bardzo niewyraźnie sie czulam. I może jak jeżdżę po mojej wsi to nie zawsze, ale jak jadę w trasę albo jeżdżę po mieście ( skrzyżowania ze światłami, korki itd).to wtedy naprawdę pamiętam i blokuję zawsze.
      • nota_bene0 Re: Taka sytuacja, brrr 12.10.18, 09:04
        solejrolia napisała:

        > Staram się pamiętać i blokować drzwi.
        >
        > Niestety nie mam automatycznego blokowania ale i tak dobrze ze mam. Bo jak prze
        > z monent bylo zepsute to bardzo niewyraźnie sie czulam. I może jak jeżdżę po mo
        > jej wsi to nie zawsze, ale jak jadę w trasę albo jeżdżę po mieście ( skrzyżowan
        > ia ze światłami, korki itd).to wtedy naprawdę pamiętam i blokuję zawsze.
        >
        Bardzo dobrze robisz. Zawsze o tym pamiętaj. Bezpieczeństwo najważniejsze.
    • volta2 Re: Taka sytuacja, brrr 12.10.18, 11:12
      mnie 2 razy przytrafiła się podobna sytuacja
      ale nie mam blokady i babeczka na przejściu otworzyła mi drzwi i poprosiła o podwózkę, bo jej grupa nordicwalkowa uciekła i ich pieszo już nie dogoni. podwiozłam,miałam mniej niż 500 metrów, bardziej mnie martwiły jej kije, których nie mogla zmieścić.

      druga sytuacja wyglądała bardziej hardkorowo, kobita na 3 pasmówce leciała mi pod samochód i machała, widać było ze coś się stało - złodziej jej ukradł auto, albo torebkę albo jeszcze coś gorszego, miała sporo paniki w oczach, omięlam ją i nie zatrzymałam się. nie miałam czasu ani odwagi nieść jej pomocy. uznałam, że lepiej jak jakiś facet się zatrzyma, albo niech dzwoni pod 997. (co trudne jak jej wszystko ukradziono?)

      a raz się sama zatrzymałam przy kobitce i powiedziałam, niech pani wsiada, podwiozę panią do przystanku. (ciemno, zimno, daleko) wsiadła, ukrainka, jakoś się nie bała.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka