Dodaj do ulubionych

Szklanka wody na starość

10.10.18, 12:56
Po jednym dniu opieki nad mamą po jej powrocie ze szpitala mam następujące przemyślenia:
- szklanka wodny na starość to jednak niezły pomysł. Mama beze mnie nie dałaby sobie zupełnie rady. Tylko jak zrobić dzieciaki bez kobiety?
- lekarze to ko...ły. Mam o 23 przypomniała sobie że musi wziąć leki przeciwzakrzepowe. Recepta nie wykupiona bo mi jej nie pokazała. Jadę więc do apteki. Okazuje się że lek jest ale w innej dawce. Dawka taka jak na recepcie jest w aptece na drugim końcu Polski (serio). A to lek przeciwzakrzepowy więc musi go wziąć. Aptekarz radzi jechać na ostry dyżur żeby przepisać inną dawkę. Jadę. Lekarz odmawia. Rano idę do przychodni i lekarz od ręki wystawia receptę. Też nie widział pacjentki. Czy mogę złożyć skargę na lekarza z dyżuru?
Obserwuj wątek
    • ravny Re: Szklanka wody na starość 10.10.18, 13:31
      Jako bezdzietny singiel przygotuj się do samoeutanazji. Zresztą to się samo zdarzy - wystarczy, że dostaniesz wylewu a nie masz zaangażowanych znajomych lub sąsiadów którzy się odzywają regularnie (dzwonią, odwiedzają cię przynajmniej ze 3 razy w tygodniu. To będziesz sobie samotnie leżał bezwładny na podłodze i dogorywał.
      Taką perspektywę ma obecnie bardzo wiele osób od kiedy przymus "niesienia krzyża" byle jakiego małżeństwa i znoszenia wrednej rodziny nie jest już tak silny jak dawniej. A będzie tych osób coraz więcej ze względu na zmiany podejścia do związków jak i do sporej rotacji miejsca zamieszkania.
      Jako facet masz jeszcze szansę że znajdzie się jakaś wdowa/rozwódka co bez obsługi chłopa sobie życia nie wyobraża i na stare lata cię przygarnie pod skrzydełka.
      • aj.riszka Re: Szklanka wody na starość 10.10.18, 13:45
        ravny napisał:

        > wystarczy, że dostaniesz wylewu a nie masz zaangażowanych znajomych lub
        > sąsiadów którzy się odzywają regularnie (dzwonią, odwiedzają cię przynajmniej z
        > e 3 razy w tygodniu. To będziesz sobie samotnie leżał bezwładny na podłodze i
        > dogorywał.

        ...i jeszcze bedzie musial pamietac o tym aby regularnie przekarmiac wlasnego kota...albo najlepiej profilaktycznie zrezygnowac z posiadania zwierzecia domowego...

        • ravny Re: Szklanka wody na starość 10.10.18, 14:01
          Akurat zwierzę domowe by było pożądane. Głodny kot czy pies, zanim zacznie obgryzać zwłoki bedzie miauczał lub wył, więc byłaby szansa na jakąś interwencję sąsiadów. Bez zwierzęcia które narobi hałasu jak nie dostanie żarcia - sąsiedzi się zorientuja dopiero gdy trup zacznie śmierdzieć.
          • aj.riszka Re: Szklanka wody na starość 10.10.18, 16:50
            Smutne jest to o czym piszesz. Smutne ale chyba prawdziwe.
      • tanebo2.0 Re: Szklanka wody na starość 10.10.18, 14:54
        Oj tam. Sporo 35+ ma takie parcie na bachora że jest w stanie przymknąć oko na urodę faceta...
        • aj.riszka Re: Szklanka wody na starość 10.10.18, 15:00
          No dobrze...ale...ale...pomysl o tym przyszlym dziecku, ktore kiedys tez bedzie sie zmagac z podobnym 'problemem starosci'. To juz lepiej nie kontynuowac tego ciagu, prawda?
          • tanebo2.0 Re: Szklanka wody na starość 10.10.18, 15:02
            A co ze szklanką wody?
            • aj.riszka Re: Szklanka wody na starość 10.10.18, 15:06
              Nie badz egoista! smile
              • tanebo2.0 Re: Szklanka wody na starość 10.10.18, 15:08
                Powiedz to paniom z parciem na dziecko. (i uciekaj zakosami)
                • pani_tau Re: Szklanka wody na starość 10.10.18, 22:23
                  Spróbuj uciekać zygzakiem.
        • cosmetic.wipes Re: Szklanka wody na starość 10.10.18, 18:22
          tanebo2.0 napisał:

          > Oj tam. Sporo 35+ ma takie parcie na bachora że jest w stanie przymknąć oko na
          > urodę faceta...
          >

          Na urodę może tak, ale ty masz jeszcze całą masę innych defektów
        • katja.katja Re: Szklanka wody na starość 10.10.18, 20:54
          Nieprawda, minimum 180 cm musi być. Tym bardziej przy rozrodzie liczy się uroda.
    • jak_matrioszka Re: Szklanka wody na starość 10.10.18, 13:37
      Lekarze to konowały, bo Twoja mama ma zaniki pamieci lub nieogarnia rzeczywistości? Odbierajac matke ze szpitala nie wpadłeś na to, żeby zapytać co dalej? Trzeba było ze soba jakaś ogarnieta osobe dorosła wziać, to by Wam powiedziała, żeby leki wykupić w aptece przy szpitalu, albo zaczać ich wcześniej szukać, a nie koło północy.
      Słabo widze to szklanke wody dla mamy, do kranu chociaż dosiegasz, czy z muszli nabierasz?
      • tanebo2.0 Re: Szklanka wody na starość 10.10.18, 14:56
        A co się zmieniło rano? Lekarz rano wypisał receptę bez mrugnięcia okiem. Taki sam lekarz wieczorem nie dał rady? Rozumiem że ostry dyżur jest od przewalania stosów pijaczków ale trafiają się normalne przypadki...
      • hanusinamama Re: Szklanka wody na starość 10.10.18, 20:29
        Słabe to było. Miał założyc z góry ze recepta moze być źle wypisana?
        • iwoniaw Re: Szklanka wody na starość 10.10.18, 20:44
          Recepta NIE była źle wypisana, tylko w aptekach w pobliżu nie było tego leku.
          • dziennik-niecodziennik Re: Szklanka wody na starość 10.10.18, 22:13
            I to jest to o czym kiedys pisalam - odkladajac zakup waznych lekow na godziny nocne ryzykujemy ze go po prostu nie bedzie...
            • tanebo2.0 Re: Szklanka wody na starość 10.10.18, 23:04
              Czasami nie da się wszystkiego zrobić o 8 szczególnie gdy przywozi się matkę ze szpitala w innym mieście.
              • dziennik-niecodziennik Re: Szklanka wody na starość 11.10.18, 08:36
                Wypisy ze szpitala sa rano, przewaznie do 12, najdalej do 14.
                • tanebo2.0 Re: Szklanka wody na starość 11.10.18, 08:47
                  Wypis był ok. 15. W domu byliśmy ok.17-tej. Potem dałem jej jeść, smarowałem, układałem. Było po 20-tej. O 23 przypomniała sobie o tabletkach.
                • jak_matrioszka Re: Szklanka wody na starość 11.10.18, 11:36
                  Dziennik, znasz polskie szpitale? Chodzi mi o ogólna zasade: apteki przy szpitalach to norma czy rzadkość? Bo jak czytam, że sie nie da, to sie zaczynam zastanawiać, czy może w tak różnej rzeczywistości funkcjonuje, że coś co dla mnie jest oczywistościa, dla Tanebo jest wybrykiem natury. Bo to podkreślanie że od razu sie zainteresować lekami nie dało może wynikać z jakiegoś zakazu umieszczania aptek w odległości mniejszej niż 500m od szpitala na ten przykład. A wypis daja w zalakowanej kopercie i dopiero w domu wolno przeczytać, bo wybuchnie. No i wtedy rozumiem, że sie nie dało.
                  • tanebo2.0 [...] 11.10.18, 11:44
                    Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu.
                    • eowen Re: Szklanka wody na starość 11.10.18, 12:23
                      Czytam cały wątek i mam wrażenie, że masz dwadzieścia kilka lat i pierwszy kontakt z dorosłym życiem.
                      Jak się jest w szpitalu, to rozmawia się z lekarzem. Ba, najlepiej od razu zadzwonić do pobliskiej apteki i poprosić, by odłożyli lek.
                      Jeśli cokolwiek jest nie tak z receptą - wraca się do szpitala z prośbą o poprawienie, ewentualnie do lekarza rodzinnego. Z twoim podejściem moje dziecko trafiłoby do szpitala 3 raz w ciągu kilku tygodni, bo a) receptą była źle wypisana (mąż wracał dwa razy), antybiotyku nie było w pobliskich aptekach - musiała brać ten sam, co w szpitalu dostawała dożylnie. Więc zadzwoniłam i zamówili do mnie, także wieczorem, gdy byliśmy w domu - lek już na nas czekał.

                      Rozumiem, że może cię to wszystko przerastać, stąd frustracja, ale źle ukierunkowana. Lekarz wszystko zrobił zgodnie z przepisami, Ty niestety nie dopilnowałeś tematu - wyciągnij z tego lekcję na przyszłość, zamiast pluć jadem. Z chorą matka pewnie będziesz mieć jeszcze kontakt ze służbą zdrowia, jeśli mama nie ogarnia sama tematu - to albo zatrudnij pielęgniarkę, albo zacznij ogarniać sam.
                    • jak_matrioszka Re: Szklanka wody na starość 11.10.18, 12:36
                      Za każdym Twoim wpisem rozbawia mnie do łez jak uroczo absurdalna jest Twoja sygnaturka w zestawieniu z Twoim zachowaniem smile
                  • dziennik-niecodziennik Re: Szklanka wody na starość 11.10.18, 16:42
                    Apteki moga sie otworzyc wrecz w szpitalu (nie mylic z apteka szpitalna). Dobre lokale w poblizu szpitala od dawna sa juz poutykane aptekami.
                    • tanebo2.0 Re: Szklanka wody na starość 11.10.18, 17:03
                      Tam nie ma apteki.
                      • iwoniaw Re: Szklanka wody na starość 11.10.18, 17:16
                        Nie ma apteki w promieniu 100 m od szpitala? Co to za szpital?
                        • tanebo2.0 Re: Szklanka wody na starość 11.10.18, 17:19
                          Nie ma.
      • jola-kotka Re: Szklanka wody na starość 10.10.18, 23:24
        Ale ze on jest nieogarniety? Opisana sytuacja pokazuje ze jednak daje rade. Nie ma to jak podniesc na duchu kogos w trudnej sytuacji.
    • nowel1 Re: Szklanka wody na starość 10.10.18, 13:38
      Do drugiego, hm, "przemyślenia"... Lekarze to konowały, bo? Bo lekarz na ostrym dyżurze nie ma możliwości wypisać leku na przewlekłe schorzenie w polskim systemie refundacyjnym?
      • anna-1500 Re: Szklanka wody na starość 10.10.18, 14:00
        Bo przypisują dawki leku z kosmosu?
        • nowel1 Re: Szklanka wody na starość 10.10.18, 14:07
          Ja z postu zrozumiałam, że a) dawka nie była z kosmosu, tylko lek nieobecny w aptekach - nie jest za to odpowiedzialny lekarz ; b) tanebo konowałem nazwał i skargę chce składać na lekarza z ostrego dyzuru, a nie na szpitalnego za "dawkę z kosmosu".
          • tanebo2.0 Re: Szklanka wody na starość 10.10.18, 14:58
            Owszem. Nadal nie rozumiem co różni lekarza z ostrego dyżuru od lekarza rodzinnego?
            • dziennik-niecodziennik Re: Szklanka wody na starość 10.10.18, 15:01
              Rozny zakres obowiazkow jakie ma wpisane do umowy o prace.
              • tanebo2.0 Re: Szklanka wody na starość 10.10.18, 15:03
                Jeśli przyjdę na dyżur chory nie dostanę recepty?
                • dziennik-niecodziennik Re: Szklanka wody na starość 10.10.18, 15:05
                  Jak przyjdziesz chory "na biezaco" - bo wlasnie od godziny brzuch Cie boli nieznosnie - to prosze bardzo.
                  Jak przyjdziesz chory bo Cie brzuch boli od wczoraj i w sumie to moze warto obejrzec - to sorry, ale zly pomysl.
                  • tanebo2.0 Re: Szklanka wody na starość 10.10.18, 15:11
                    Moja mama miała operację. Po operacji grozi zakrzep. Teraz. Może ja byłem za zdrowy ale nie przywlokę matki która ledwo zipie żeby przekonać konowała.
                  • kota_marcowa Re: Szklanka wody na starość 10.10.18, 15:16
                    A jak przyjdziesz ty, ''bo mama by chciała inną receptę'' - bardzo zły pomysł.
                    Po pierwsze, ostry dyżur nie jest od tego. Po drugie, lekarz, który na oczy nie widział pacjenta nie ma obowiązku, a wręcz nie powinien przepisywać mu leków. Po trzecie, patrz punkt drugi, lekarz rodzinny zrobił ci uprzejmość.
                    • tanebo2.0 Re: Szklanka wody na starość 10.10.18, 15:21
                      Ten rodzinny też na oczy nie widział pacjentki. A wypisał. Nie zrobił mi uprzejmości. Mamę wypisano ze szpitala więc nie jest ich pacjentką już. Więc do kogo ma iść żeby dostać leki? No chyba do rodzinnego... Poza ty lek został już przepisany a chodziło tylko o zmianę dawki.
                      • kota_marcowa Re: Szklanka wody na starość 10.10.18, 15:35
                        Owszem zrobił, bo jak sam zauważyłeś, ''ma iść '' osobiście albo zamówić wizytę domową.
                        Bez oglądania pacjenta lekarz nic nie musi.
                        • tanebo2.0 Re: Szklanka wody na starość 10.10.18, 15:41
                          Czyli muszę przytargać leżącą matkę do konowała co pogorszy jej stan?
                          • dziennik-niecodziennik Re: Szklanka wody na starość 10.10.18, 16:03
                            Nie! Mozesz zamówić wizyte domowa, wezwac karetke albo isc do szpitala do autora recepty i zazadac poprawienia.
                            • ravny Re: Szklanka wody na starość 10.10.18, 16:09
                              Ale tu recepta byla wypisana prawidłowo, tylko w aptece nie było akurat leku w takiej dawce.
                              • iwoniaw Re: Szklanka wody na starość 10.10.18, 16:15
                                tu recepta byla wypisana prawidłowo, tylko w aptece nie było akurat leku

                                I to świadczy o tym, że któryś z lekarzy z opowiedzianej historii jest konowałem?
                              • dziennik-niecodziennik Re: Szklanka wody na starość 10.10.18, 16:17
                                Ale mogl wypisac co innego, co akurat bylo a aptece i działało tak samo.
                                Fakt, nie zazadac, tylko poprosic.
                                • tanebo2.0 Re: Szklanka wody na starość 10.10.18, 16:19
                                  Ja prosiłem a nie żądałem. I napotkałem ścianę.
                                  • dziennik-niecodziennik Re: Szklanka wody na starość 10.10.18, 16:23
                                    Ale prosiłeś lekarza ktory wypisal recepte?
                                    • tanebo2.0 Re: Szklanka wody na starość 10.10.18, 16:29
                                      Była 1 w nocy. Oddział zamknięty.
                                      • dziennik-niecodziennik Re: Szklanka wody na starość 10.10.18, 16:40
                                        Eeeech
                                        Dobra, inaczej.
                                        Recepta to jest dokument. Coś jak czek. Jak masz czek z bledem to idziesz z nim do wystawcy? Do pierwszej lepszej obcej osoby? Czy moze ewentualnie do zony wystawcy, w nadziei ze skoro jej maz wystawil zly czek, to zona wystawi poprawnie zastepczy?...
                                        • tanebo2.0 Re: Szklanka wody na starość 10.10.18, 16:45
                                          Ale to nie była obca osoba a pracownik tej samej firmy - służby zdrowia.
                                          • iwoniaw Re: Szklanka wody na starość 10.10.18, 17:03
                                            Nie tej samej firmy, tylko innej firmy w tej samej branży. Nie poszedłeś wszak po nową receptę do szpitala, który mamę wypisał, tylko na SOR. Jakbyś poszedł prywatnie do dentysty, zapłacił za leczenie, a ząb nadal bolał, to pojechałbyś na prywatny dyżur stomatologiczny gdzie indziej i domagał się bezpłatnego ratunku w ramach reklamacji, bo to "ta sama firma"?

                                            Przyjmij na klatę, że to ty popełniłeś błąd, nie interesując się przy odbiorze mamy ze szpitala, jakie leki ma zażywać, kiedy i czy są dostępne. Gdybyś się zorientował w dzień, zaraz po wypisie, że w okolicznych aptekach leku nie ma, to sytuacja byłaby zupełnie inna, a receptę wypisałby na nowo może nawet jeszcze ten sam lekarz, który wypisał poprzednią. A jeśli nie, to ktoś by w tym szpitalu był, kto miałby na świeżo sprawę konkretnej pacjentki i też mógłby receptę wymienić.
                                            • tanebo2.0 Re: Szklanka wody na starość 10.10.18, 17:08
                                              Ciekawe że lekarz jednej firmy czyli przychodni wypisał skierowanie do innej firmy czyli szpitala.
                                              • iwoniaw Re: Szklanka wody na starość 10.10.18, 17:20
                                                A co w tym takiego ciekawego? Nigdy nie dostałeś z firmy, w której pracujesz, skierowania np. na badania okresowe do zupełnie innej firmy, czyli przychodni z lekarzem medycyny pracy? Wydaje się raczej dość normalne, że różne firmy, także różnych branż, kontaktują się ze sobą na różnych płaszczyznach. Co nie znaczy, że od tegoż lekarza medycyny pracy miałbyś prawo domagać się czegokolwiek poza zbadaniem, czy możesz pracować na konkretnym stanowisku - no chyba że uważasz, że skoro sam pracodawca cię tam posłał, to możesz ponegocjować podwyżkę i ustalić termin swego urlopu?
                                              • dziennik-niecodziennik Re: Szklanka wody na starość 10.10.18, 17:20
                                                Ale to jest co innego <fejspalm>
                      • dziennik-niecodziennik Re: Szklanka wody na starość 10.10.18, 15:56
                        Rodzinny ma kartoteke matki, bedzie tam mial tez informacje ze byla w szpitalu, bedzie mial podkladke zeby wypisac recepte.
                        Lekarz na ostrym dyzurze takiej podkladki nie ma, zwlaszcza ze matki na oczy nie widział.
    • bergamotka77 Re: Szklanka wody na starość 10.10.18, 13:53
      A mama przeżyła na szpitalnym wikcie czy robiłeś i dowoziles obiadki?
      • tanebo2.0 Re: Szklanka wody na starość 10.10.18, 14:58
        Dowoziłem ale nie jadła. W efekcie dodatkowo sobie zaszkodziła.
        • bergamotka77 Re: Szklanka wody na starość 10.10.18, 17:25
          tanebo2.0 napisał:

          > Dowoziłem ale nie jadła. W efekcie dodatkowo sobie zaszkodziła.
          >

          Tłumaczyłam ci, ze zarcie to ostatnia rzecz, która interesuje człowieka cierpiącego po operacji.
          • tanebo2.0 Re: Szklanka wody na starość 10.10.18, 17:29
            Ale co zrobić? Podsuwałem pod nos i wiozłem z powrotem do domu.
    • kosmos_pierzasty Re: Szklanka wody na starość 10.10.18, 14:04
      Też mam podobne problemy. Tyle że póki co jestem zaskoczona in plus. szpital i lekarze jak z serialu...
      • kosmos_pierzasty Re: Szklanka wody na starość 10.10.18, 14:09
        Ale żeby nie było zbyt różowo, to mam wielkie obawy, co będzie, jak ją wypiszą z tego serialu. Bo tu usłyszałam (zanim zmienili front), że "po coś się ma rodzinę" oraz że "takie są realia po 'dobrej zmianie' ". Czyli teraz uwijamy się jak w ukropie, by skombinować sensowne w naszej sytuacji rozwiązanie - mam nadzieję, że się uda.
      • jak_matrioszka Re: Szklanka wody na starość 10.10.18, 14:09
        "Szpital na peryferiach"?
        • kosmos_pierzasty Re: Szklanka wody na starość 10.10.18, 14:33
          Kurczę, nie znam się... Pamiętam sprzed lat, jak w domu włączano jakiś polski serial medyczny, ale za skarby sobie nie przypomnę, jaki miał tytuł. Wówczas rozdźwięk między TV, a realem był ogromny, obecnie odnosząc współczesne realia do serialu sprzed lat, nie ma żadnego rozdźwięku.
          • kosmos_pierzasty Re: Szklanka wody na starość 10.10.18, 14:36
            Znalazłam w necie: "Na dobre i na złe".
            • jak_matrioszka Re: Szklanka wody na starość 10.10.18, 15:48
              No i sie teraz poczułam staro i nie na czasie. A było se usiaść, nikomu nie przeszkadzać, nikogo nie ruszać, prymus reperować wink
              • kosmos_pierzasty Re: Szklanka wody na starość 10.10.18, 16:45
                smile
    • karen_ann Re: Szklanka wody na starość 10.10.18, 14:11
      Może spróbuj zainteresować się panią z dziećmi, część ojców ma w d.. swoje. Nie trzeba robić własnych. Obniż wymagania. Służba zdrowia jaka jest kazdy widzi.
      Problem starości to będzie masowy problem ze starszymi ludzmi. Kupę dzieci wyjechało za granicę i nijak nie podadza matce szklanki wody.
      Do tego tabuny bezdzietnych, bawiących się całe życie albo prekariuszy bez możliwości założenia rodziny bo za biedni.
      Pozostaje eutanazja, bo chyba nie chcesz żeby cie wykańczali w polscy lekarze..
      • karen_ann Re: Szklanka wody na starość 10.10.18, 14:13
        aaa sprawdz może leki przez internet mogą ci dostarczyć do domu, np przez doz.pl
        • karen_ann Re: Szklanka wody na starość 10.10.18, 14:16
          .. i jeszcze zaszczep mamę na grypę i siebie na odrę bo epidemia nadchodzi wink
          • tanebo2.0 Re: Szklanka wody na starość 10.10.18, 14:59
            A są szczepionki do wiatrówki?
            • ajaksiowa Re: Szklanka wody na starość 10.10.18, 15:10
              Lekarza z ostrego dyżuru od tego z przychodni różni poziom empatii ,co do szklanki to kiedyś się mówiło,,jedna Matka wychowa 4 dzieci a 4 dzieci nie utrzyma jednej Matki,ale to by£o daawno temu i teraz jest sielanka w temacie!😃
              • tanebo2.0 Re: Szklanka wody na starość 10.10.18, 15:12
                No to pierwsze rozumiem. Czyli muszę zrobić co najmniej pięć?
              • verdana Re: Szklanka wody na starość 10.10.18, 15:24
                Być może dlatego, ze te czworo dzieci ma własne dzieci na utrzymaniu. Ta jedna matka utrzymywała czwórkę jak widać, a nie czwórkę+ własną matkęsmile
    • dziennik-niecodziennik Re: Szklanka wody na starość 10.10.18, 14:59
      Nie mozesz. Lekarz na pogotowiu nie jest od przepisywania blednie wypisanych recept.
      • dziennik-niecodziennik Re: Szklanka wody na starość 10.10.18, 14:59
        A co do dzieci - sprobuj przysposobic jakas sierote.
        • tanebo2.0 Re: Szklanka wody na starość 10.10.18, 15:01
          Na przykład siedemnastolatkę?
          • karen_ann Re: Szklanka wody na starość 10.10.18, 15:09
            Przyznaję jest tu jakaś dyskryminacja, jak być chciał przysposobić 17 tkę to pomyślą zboczeniec a jak chłopce też zbok.
            Nie wiem czy w Polsce obcy faceci jako single adoptują dzieci? czy są takie przypadki...?
            • tanebo2.0 Re: Szklanka wody na starość 10.10.18, 15:15
              Nie. Osoba samotna nie ma szans. Samotna kobieta może ale też były obostrzenia. Wiem że koleżanka zaadoptowała będąc osobą samotną ale pomogło jej to że była pielęgniarką. Czyli są zawody których wykonywanie dodatkowo pomaga.
      • tanebo2.0 Re: Szklanka wody na starość 10.10.18, 15:00
        To był ostry dyżur. A od czego jest? Od przewalania stosów pijaczków?
        • dziennik-niecodziennik Re: Szklanka wody na starość 10.10.18, 15:03
          Ostry dyżur, jak sama nazwa wskazuje, jest od zalatwiania spraw ostrych. Czyli naglych. Owszem, czasem tez pijaczkow. Jesli nie ma stanu zagrozenia zycia - ostry dyżur to slaby pomysl.
          Nie macie gabinetu opieki doraznej?
          • tanebo2.0 Re: Szklanka wody na starość 10.10.18, 15:16
            Nie. I to była sprawa doraźne bo tego leku nie można ot tak sobie pomijać...
            • dziennik-niecodziennik Re: Szklanka wody na starość 10.10.18, 16:04
              To sie nie kwalifikuje do sprawy naglej niestety.
              • tanebo2.0 Re: Szklanka wody na starość 10.10.18, 16:20
                Zakrzep mogący spowodować udar nagły nie jest?
                • kota_marcowa Re: Szklanka wody na starość 10.10.18, 16:21
                  Tam nie było ani zakrzepu, ani nawet potencjalnej pacjentki...
                • dziennik-niecodziennik Re: Szklanka wody na starość 10.10.18, 16:24
                  Ale nie bylo zakrzepu...
                  • tanebo2.0 Re: Szklanka wody na starość 10.10.18, 16:29
                    Jak by był to już by było po ptokach.
                    • dziennik-niecodziennik Re: Szklanka wody na starość 11.10.18, 08:47
                      wiesz, to troche tak jak z ciążą pozamaciczną u kobiety.sam fakt że ona jest nie jest groźny. groźnie bedzie dopiero jak pęknie np jajowód w ktorym ciąża sie zagnieździla. i wtedy sa minuty na to żeby kobietę uratowac. tym niemniej ciąża pozmaciczna nie jest stanem ostrym, a pęknięcie jajowodu - jest.
                      no tak to wygląda. co ja Ci poradzę.
        • ravny Re: Szklanka wody na starość 10.10.18, 15:24
          Piszesz tak, jakby lekarze się cieszyli że mogą pijaczków obsłużyć.. wyprowadzę cię z błędu, klną jak szewc na ten system który tego od nich wymaga.

          Co do recepty - bez dostępu do karty pacjenta lub samego pacjenta lekarz nie powinien wypisywać recept. Trzeba było zadzwonić do internisty który matkę prowadzi lub iśc do szpitala gdzie była operowana.
          • tanebo2.0 Re: Szklanka wody na starość 10.10.18, 15:28
            O 1 w nocy?
            • ravny Re: Szklanka wody na starość 10.10.18, 15:56
              i owszem.
              w mniejszych miejscowościach lekarz jeśli mieszka na miejscu to nie raz w nocy ratuje życie.
              w szpitalu jeśli trafi się na personel który kojarzy matkę -dopiero co wypisaną- to prędzej się dostanie od lekarza dyżurującego receptę albo od pielęgniarki jedną pigułkę by zabezpieczyła kryzys (to się zmienia i też się już boją ale bywa że pomogą), niż na ostrym dyżurze przepisze receptę obcy lekarz. Tym bardziej, że lekarz na ostrym dyżurze może się trafić ortopeda albo laryngolog i wcale nie musi mieć pełnej wiedzy o wszystkich lekach tego świata, za to bierze odpowiedzialność za to co wypisał. On jest od ratowania nagłych przypadków -które docelowo i tak trafią do innego lekarza rodzinnego/specjalisty. A to, że sobie zapomniałeś dopytać w szpitalu dokładnie jakie leki matka ma brać, to już tak jakby nie nagły przypadek ale twoje zaniedbanie i brak uważności na pacjentkę.
            • jak_matrioszka Re: Szklanka wody na starość 10.10.18, 16:00
              Wypis ze szpitala był o 1 w nocy, czy po prostu zawaliłeś sprawe i później próbujesz z tego zrobić nagły wypadek? Nie odpowiadaj, pytanie retoryczne.
              Ostry dyżur to nie jest pogotowie opiekuńcze dla zapominalskich i odkładajacych wszystko na później. O wiele lepiej to zrozumiesz, kiedy sie tam pojawisz z okazji naprawde nagłego wypadku i zaczniesz produkować post o lekarzach pogotowia którzy siedza i wypisuja recepty, bo sie ludziom o północy nagle przypomniało, zamiast przyjać Ciebie po wypadku.
          • tanebo2.0 Re: Szklanka wody na starość 10.10.18, 15:28
            Lekarz rodzinny zrobił to bez karty...
            • ravny Re: Szklanka wody na starość 10.10.18, 15:49
              bo zna pacjenta, ma w bazie danych itd.
            • kota_marcowa Re: Szklanka wody na starość 10.10.18, 16:20
              Ale dociera do ciebie, ze NIE MUSIAŁ?
              • tanebo2.0 Re: Szklanka wody na starość 10.10.18, 16:24
                No to ja nie muszę finansować konowałów...
                • dziennik-niecodziennik Re: Szklanka wody na starość 10.10.18, 16:25
                  Nie musisz, istotnie.
                  • tanebo2.0 Re: Szklanka wody na starość 10.10.18, 16:30
                    Mogę poprzeć PiS który wszystko rozpier...
                    • dziennik-niecodziennik Re: Szklanka wody na starość 10.10.18, 16:38
                      Lekarzy nie roz...li.
                      Mozesz rzucic robote, pracowac na czarno, nie placic skladek i podatkow i liczyc się prywatnie. Wtedy będziesz finansowal kogo chcesz.
                    • kota_marcowa Re: Szklanka wody na starość 10.10.18, 17:44
                      Inaczej byś śpiewał, gdyby szanowna mamusia musiała za operację, opiekę pooperacyjną i całe leczenie szpitalne i poszpitalne zapłacić z własnej kieszeni. Naprawdę sądzisz, że składki wszystko pokryły?
      • majenkir Re: Szklanka wody na starość 10.10.18, 22:58
        dziennik-niecodziennik napisała:
        >Lekarz na pogotowiu nie jest od przepisywania blednie wypisanych recept.


        Ale jest od tego, zeby pomoc pacjentowi do czasu, az ten bedzie mogl sie skontaktowac ze swoim regularnym lekarzem.
        • kota_marcowa Re: Szklanka wody na starość 10.10.18, 23:10
          PACJENTOWI, słowo klucz.
          Ty mieszkasz, z tego co kojarzę w USA. Czy u was jakikolwiek lekarz przepisałby silnie działający lek nie znając pacjenta i nie widząc go nigdy na oczy?
          Szczerze wątpię.
          • tanebo2.0 Re: Szklanka wody na starość 10.10.18, 23:17
            Ale ona nie przepisywała leku tylko inną dawkę.
            • katja.katja Re: Szklanka wody na starość 10.10.18, 23:26
              Dawka mniejsza, większa? Jak mniejsza to wykupić i dawać odpowiednik większej czyli np. 2 tabletki po 50, zamiast jednej po 100. Jak większa przepołowić?
              • tanebo2.0 Re: Szklanka wody na starość 11.10.18, 08:26
                Zapisano 10 mg a w aptece są 20 mg. Do przepołowienia dają nożyk
                • dziennik-niecodziennik Re: Szklanka wody na starość 11.10.18, 08:58
                  z Xareltem było juz tyle afer ze mnie wcale nie dziwi że lekarz nie chcial Ci wypisac w ciemno.
                  • tanebo2.0 Re: Szklanka wody na starość 11.10.18, 08:59
                    Ona nawet nie spojrzała na receptę więc nie wiedziała co to za lek.
        • dziennik-niecodziennik Re: Szklanka wody na starość 11.10.18, 08:54
          ale pacjentowi nic nie było. a juz na pewno nic co by go kwalifikowalo do ostrego dyzuru.
          • tanebo2.0 Re: Szklanka wody na starość 11.10.18, 08:55
            Ciężarnej której odeszły wody też nic nie jest? Odesłałabyś ją do domu?
            • dziennik-niecodziennik Re: Szklanka wody na starość 11.10.18, 09:15
              rozpoczynający sie poród to JEST stan nagły.
              porównuj raczej z zawałem. samo prawdopodobienstwo zawału to za mało na OSTRY DYZUR. to nadal jest profilaktyka, a ostry dyzur, jak sama nazwa wskazuje, nie jest od profilaktyki. zawał w trakcie - jak najbardziej, to jest sprawa bardzo dla ostrego dyzuru.
              i tak samo jest z Twoją mamą. prawdopodobienstwo zakrzepu jest, ale to za mało żeby sie kwalifikowała na pomoc ostrego dyzuru.
            • jak_matrioszka Re: Szklanka wody na starość 11.10.18, 11:44
              Skoro już takie porównanie, to czy stwierdziłeś u mamy skrzep? Bo cieżarne, którym sie wydaje że rodza, sa odsyłane do domu. Pod warunkiem że wogóle przyjechała sie pokazać, bo o przypadku, żeby ktoś reprezentował rodzaca, podczas gdy ona sama w domu siedzi i czeka na odpowiedź posłańca, to jeszcze nie słyszałam.
              Osobie ze skrzepem 10mg pomaga tak, jak szklanka wody. Osobie bez skrzepu, a przyjmujacej profilaktycznie, pominiecie jednej dawki nie zabije.
    • grrru Re: Szklanka wody na starość 10.10.18, 16:29
      Tak całkiem bez kobiety będzie trudno, ale jak znajdziesz sobie fajnego chłopaka to możecie skorzystać z usług surogatki, za wschodnią granicą nie jest to takie drogie.
      • karen_ann Re: Szklanka wody na starość 10.10.18, 16:35
        W Polsce pary homo nie mogą mieć dzieci sad, musiałby się dogadąc z jakaś lesbijką co chce mieć...
        • grrru Re: Szklanka wody na starość 10.10.18, 16:37
          Może się dogadać z heteroseksualną surogatką, to jest biznes a nie romans.
      • katja.katja Re: Szklanka wody na starość 10.10.18, 21:00
        Około 120000 zł. To jednak spora kwota i nie wiem co w sytuacji i ile się płaci gdy surogatka zachodzi w ciążę, ale roni?
        • grrru Re: Szklanka wody na starość 10.10.18, 22:15
          Na Ukrainie za taką kasę to można chyba stadko dzieci sobie zamówić, a nie jedno.
          • katja.katja Re: Szklanka wody na starość 10.10.18, 23:08
            Oglądałam stronę z cennikiem, łączny koszt (ze wszystkim już) tyle wynosi. Chodzi mi oczywiście o oficjalną (jeśli tak można nazwać) agencję z Kijowa.
    • nanokogirl Re: Szklanka wody na starość 10.10.18, 16:51
      Czy mogę złożyć skargę na lekarza z dyżuru?

      nie, złamał prawo ten co wypisał receptę
      • dziennik-niecodziennik Re: Szklanka wody na starość 10.10.18, 17:22
        Nie zlamal. Po prostu sie nie zgralo. Bywa.
    • mysiulek08 Re: Szklanka wody na starość 10.10.18, 17:14
      Daj spokoj, ematki nie przegadasz smile
      • tanebo2.0 Re: Szklanka wody na starość 10.10.18, 17:27
        Jak to z babami. Musi mieć ostatnie słowo...
        • mysiulek08 Re: Szklanka wody na starość 10.10.18, 17:34
          uuaa, ide po popcorn...
          • iwoniaw Re: Szklanka wody na starość 10.10.18, 17:44
            Zaraz tam popcorn - tanebo jakoś sobie musi racjonalizować brak jakichkolwiek argumentów, więc plecie byle co o "babach" big_grin Dobrze, że chociaż żaden z "konowałów" występujących w historyjce nie był "babą" - choć też każdy z nich "musiał mieć ostatnie słowo" big_grin
            • tanebo2.0 Re: Szklanka wody na starość 10.10.18, 17:51
              Ta na ostrym to baba...
              • iwoniaw Re: Szklanka wody na starość 10.10.18, 17:56
                A jednak! big_grin
    • mary_lu Re: Szklanka wody na starość 10.10.18, 17:28
      I czasem trafia się takich kilku dziennie... kompletnie nie znają procedur, nic nie dają sobie przetłumaczyć, za to "biała mafia" "ja wam płacę" "skarga" "TVN" i "konowaly" lecą z ich ust obficie. Jeśli przytargają ze sobą mamusię, to jeszcze bywa krzyk "hitlerowcy" i "ratunku".
      • tanebo2.0 Re: Szklanka wody na starość 10.10.18, 17:58
        A ja głupi myślałem że przede wszystkim przysięga hipokratesa... oczywiście gdybym napisał o jakiejś zagrożonej ciąży inaczej śpiewałybyście...
        • mary_lu Re: Szklanka wody na starość 10.10.18, 18:20
          I w tej przysiędze było "i nie widząc na oczy swe pacjenta, receptę na silne substancje mu przepiszę, obficie zostawiając ślady na swe postępowanie w systemach informatycznych"?
          • dziennik-niecodziennik Re: Szklanka wody na starość 10.10.18, 18:38
            No jakbys z kartki czytala! 😂
        • dziennik-niecodziennik Re: Szklanka wody na starość 10.10.18, 18:37
          Przede wszystkim dobro pacjenta. Co nie jest tozsame z wypisywaniem recept na silne leki obcemu człowiekowi, o ktorym nic nie wiemy, nie widzielismy na oczy i nie mozemy zbadać.
        • nowel1 Re: Szklanka wody na starość 10.10.18, 20:17
          Zacytuj, co w mitycznej "przysiędze Hipokratesa" każe lekarzowi na ostrym dyżurze wypisać lek na życzenie syna nieobecnej pacjentki.
    • katja.katja Re: Szklanka wody na starość 10.10.18, 20:52
      W ostatniej fazie choroby/umierania nie chce się pić (ani jeść), widziałam na własne oczy.
      Tak, że znany dowcip o człowieku z czwórką dzieci nie odbiega wcale od prawdy.
      Pewien człowiek żył sobie wygodnie sam, ale bał się, że gdy będzie umierał nikt nawet nie poda mu szklanki wody, zatem ożenił się z zacną kobietą i spłodził z nią 4 dzieci.
      Gdy był już na łożu śmierci rozglądał się po kolei po swoich dzieciach.
      W końcu powiedział:
      -Ale mi się nie chce pić!
    • evee1 Re: Szklanka wody na starość 11.10.18, 08:16
      A dawka na recepcie byla wieksza, czy mniejsza niz ta w aptece? Jezeli recepta byla na wieksza dawke, to farmaceuta moze wydac lek o mniejszej dawce I po rpostu mozna wtedy wziac nie jedna "porcje" tylko tyle ile potrzeba.
      • tanebo2.0 Re: Szklanka wody na starość 11.10.18, 08:49
        Dawka na recepcie to 10 mg a w aptece były 20 mg.
        • evee1 Re: Szklanka wody na starość 12.10.18, 07:41
          No to faktycznie do kitu. Jak ja bralam przciwzakrzepowe, to lekarka dala mi kilka roznych recept, na rozne dawki, jakby czegos w aptece nie bylo. Potem to nawet zapisywala mi specjalnie dwa zastrzyki zamiast jednego, bo 120mg nie bylo refundowane, a wszystkie mniejsze dawki juz byly. Tyle, ze musislam sie kluc dwa razy zamiast jednorazowo sad.
      • jak_matrioszka Re: Szklanka wody na starość 11.10.18, 11:48
        Chyba jednak nie, przynajmniej mam nadzieje, że w PL również nie. O ile przyjecie 2 tabletek jest łatwe, o tyle dzielenia w warunkach domowych nie powinno sie uskuteczniać, szczególnie na dłuższa mete.
        • dziennik-niecodziennik Re: Szklanka wody na starość 11.10.18, 16:47
          Jak sa tabletki podzielne (maja na sobie te rowki, wzdluz ktorych mozna tabletkę rozlupac) to sie czasem wydaje do dzielenia (z tym ze bez refundacji).

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka