Zgodnie z zaleceniem z forum, zaczelam ogladac Jasona Galaxy i jego spotkania z kotami z piekla rodem. Duzo tam odcinkow, ktore dla mnie maja male znaczenie, ale staram sie wylowic z kazdego cos dla siebie. Troche ta seria na jedno kopyto obiona, albo ja sie nie umiem dopatrzec szczegolow. Recepta na wszystko jest a) zabawa z kotem, bo zmeczony kot nie ma sily byc piekielny i b) postawieniu w domu drugiego pietra dla kota (polek znaczy sie). Nie neguje, ze sa to zacne pomysly, ale w TV teraz chyba 12 seria leci (ja jestem na drugiej) i do tej pory juz chyba ludzie powinni sie tych dwoch sztuczek nauczyc?
Druga sprawa, to koci jezyk. Jason, i zreszta nie tylko on, pokazuje sztuczke z powolnym mruzeniem oczu, co jest odpowiednikiem kociego "lubie cie". W odpowiedzi koty mrugaly oczami do Jasona, co oczywiscie mozna na potrzeby TV spreparowac, w sensie timingu, ale pewnie ogolnie jest prawda. Probowala to ktoras na swoim kocie? Ja na naszym kilkakrotnie i za kazdym razem jak tak robie, to kot patrzy na mnie wytrzeszczonymi oczami, jakby chcial powiedziec "ratunku, zoofil" i nie ma mowy o odmrugnieciu. Co ja robie nie tak? A moze moj kot nie gada po kociemu? Na gwizdanie reaguje, na swoje nowe imie reaguje (pozytywnie), a na te mruganie reaguje nerwowo i w sumie rzadko to robie, bo juz nawet ja sie zaczelam czuc niepewnie
I jak juz w temacie kociego jezyka jestesmy, to jeszcze jedno pytanie mam, bo J.G. w tej kwestii jeszcze nie mial okazji sie wypowiedziec, a z Ksieciem mamy zupelnie odmienne zdania. Otoz kot czasem wygina grzbiet w palak, stajac przy tym na wyprostowanych tylnch nogach, przednie raczej podkulajac. Jak kot tak zrobi, to Malzonek od razu cofa rece i sie od kota odsuwa, a na moje tlumaczenie, ze kot mu wlasnie pokazal ze mu dobrze i ze "tu, tu, tu mi rob" wykazuje lekki sceptycyzm. Lekki, bo generalnie moje zrozumienie wszelkich jezykow, zarowno ludzkich jak i zwierzecych jest lepsze od jego i w tematach lingwistycznych nauczyl sie mi ufac, ale ma gleboko zakorzenione, ze kot z wygietym grzbietem to wstep do zla wszelkiego i nie chce zostac podrapany. I znow: jak to jest u waszych kotow? Znow moj kot ma odmienny jezyk niz reszta gatunku, czy Ksieciu ktos cos zle wdrukowal w przeszlosci?