kropkacom Re: I znowu ta niedziela... 13.10.18, 21:21 Gdybym była złośliwa... Nie, nie będę. Nie napiszę, że nie ma ofiar. A u emigranteczki zza południowej granicy jutro otwarte sklepy. I nie, nie wybieram się do CH. Odpowiedz Link Zgłoś
landora Re: I znowu ta niedziela... 13.10.18, 21:21 Pojechaliśmy dziś nad rzekę na spacer z dzieckiem, ale nie mogliśmy zostać dłużej, bo trzeba było jechać po zakupy W sklepie kilometrowe kolejki. Na półkach braki. Nienawidzę tego nowego prawa. Odpowiedz Link Zgłoś
luvyana Re: I znowu ta niedziela... 13.10.18, 21:23 O ku... zapomniałam odebrać dziś torty na jutro.... Fuc.... PIS Odpowiedz Link Zgłoś
disco-ball Re: I znowu ta niedziela... 13.10.18, 21:28 Moe mogę się przyzwyczaić. Właśnie mi przypomniałaś, ze nie mam ziemniaków i mięsa dla dzieci na poniedziałek Odpowiedz Link Zgłoś
zabka141 Re: I znowu ta niedziela... 14.10.18, 10:04 To moze zrob im makaron z warzywami czy cos innego. Odpowiedz Link Zgłoś
frey.a86 Re: I znowu ta niedziela... 14.10.18, 10:26 Może makaronu i warzyw też nie ma? Odpowiedz Link Zgłoś
ciapkiwciapki Re: I znowu ta niedziela... 13.10.18, 21:30 serio serio? pewna uciążliwość bo się nie da w niedzielę zakupów zrobić? jestem nie najlepszą panią domu. oraz jestem roztargniona i mam w ... braki mąki czy cukru w spiżarni. a jednak niehandlowe niedziele mnie cieszą. nie potrafisz ogarnąć zakupów w dni robocze? krótko: ogarnij się. Odpowiedz Link Zgłoś
kalina_lin Re: I znowu ta niedziela... 13.10.18, 21:36 A co to za powód do uciechy? Mnie wkurzają. Są ludzie (np ja) którzy chcą w niedzielę coś kupić, są ludzie, którzy chętnie by im to sprzedali. A rząd wie lepiej co dla nas dobre i zakazuje. Odpowiedz Link Zgłoś
frey.a86 Re: I znowu ta niedziela... 13.10.18, 21:43 Zwłaszcza, że zakupy to nie tylko mąka czy cukier, ale też ubrania, buty, meble, sprzęt agd, itp. Czyli artykuły za którymi trzeba jednak trochę pochodzić i nie jest to kwestia wyskoczenia do osiedlowego sklepu i kupienia na szybko chleba, mąki i jajek. Jak ktoś pracuje w tygodniu do późna lub ma małe dzieci, to na zakupy zostaje mu tylko sobota i trzeba wtedy dostosowywać pod nie plany weekendowe. Odpowiedz Link Zgłoś
ciapkiwciapki Re: I znowu ta niedziela... 13.10.18, 22:23 kalina_lin... a weź uwierz mi na słowo: nie ma ludzi, ktorzy chętnie sprzedaliby Ci coś w niedzielę. myślisz o właścicielu sieci sklepów ? taaaak, on chętnie powita Cię w niedzielę w swoim sklepie. myślisz o szeregowym sprzedawcy? i tu Cię zaskoczę. 99% ludzi w niedzielę nie chce pracować. po prostu. chcą leżeć do góry brzuchem, pobawić sie z dzieckiem, isć z kumplem na piwo, do mamuni na obiad albo z książką na fotel. ale nie chą ciebie obsługiwać! nie potrafisz od poniedziałku do soboty ogarnąć kupna kurtki/lodówki/mleka/ dębu? masz problem. zerknij za zachodnią granicę. tam problemu nie mają. i żyją całkiem dobrze, żeby nie powiedzieć: dostatniej od nas. Odpowiedz Link Zgłoś
frey.a86 Re: I znowu ta niedziela... 13.10.18, 22:28 Od poniedziałku do piątku też większość ludzi nie chce pracować i wolałoby leżeć do góry brzuchem. To może zakażmy i wtedy pracy, skoro tak wolą? Odpowiedz Link Zgłoś
ciapkiwciapki Re: I znowu ta niedziela... 13.10.18, 22:33 ajtam. to pracujmy tez w nocy. co się będziemy ograniczać. Odpowiedz Link Zgłoś
frey.a86 Re: I znowu ta niedziela... 13.10.18, 22:39 Przecież ludzie w nocy pracują, nie ma zakazu. Odpowiedz Link Zgłoś
kalina_lin Re: I znowu ta niedziela... 13.10.18, 23:09 Przecież są markety całodobowe, stacje benzynowe całodobowe, nocne apteki, puby itp. Rzesza ludzi pracuje w nocy, nie mów że nie wiedziałaś. Odpowiedz Link Zgłoś
grrru Re: I znowu ta niedziela... 13.10.18, 22:32 Hmmm... ja wielokrotnie pracowałam w niedzielę i z radością brałam dyżury w ten dzień. Odpowiedz Link Zgłoś
aerra Re: I znowu ta niedziela... 13.10.18, 22:57 A, owszem, są. Znam osobiście osoby pracujące w handlu, które na zakaz psioczą i to mocno. A takich, którzy w poniedziałek-piątek też by chcieli poleżeć do góry brzuchem i się pobawić i iść na piwo też znam. I co? Zakazać pracy całkiem? Odpowiedz Link Zgłoś
taki-sobie-nick Re: I znowu ta niedziela... 13.10.18, 23:00 A takich, którzy w poniedziałek-piątek też by chcieli poleżeć do góry brzuchem i się pobawić i iść na piwo też znam. I co? Zakazać pracy całkiem? Nie ma nakazu pracy. Odpowiedz Link Zgłoś
kalina_lin Re: I znowu ta niedziela... 13.10.18, 23:05 A co z pracownikami kin, kręgielni, sal zabaw, restauracji itp. Oni nadal nie mogą sobie leżeć w niedzielę do góry brzuchem, bo muszą mnie obsługiwać. Czym sobie zasłużyli pracownicy handlu na specjalne względy??? Zresztą ja też w niektóre niedziele pracuję i się nie skarżę. Odpowiedz Link Zgłoś
madami Re: I znowu ta niedziela... 14.10.18, 19:52 dokładnie! absurdalne jest faworyzowanie jednej grupy społecznej mam wrażenie, że jeszcze trochę i pis na taczkach wywiozą.... jak za komuny... Odpowiedz Link Zgłoś
3-mamuska Re: I znowu ta niedziela... 15.10.18, 17:58 kalina_lin napisała: > A co z pracownikami kin, kręgielni, sal zabaw, restauracji itp. Oni nadal nie m > ogą sobie leżeć w niedzielę do góry brzuchem, bo muszą mnie obsługiwać. Czym so > bie zasłużyli pracownicy handlu na specjalne względy??? > Zresztą ja też w niektóre niedziele pracuję i się nie skarżę. Spora cześć kin pubów jadłodajni maja jeden dzień wolny w tygodniu. U nich to taka niedziela. Najczęściej jest to poniedziałek albo środa. Poza tym skoro mowa o dorabiających studentach w weekend mogą iść właśnie w takie miejsca. Matka 2-3 dzieci 30-40 latnia jakoś nie pójdzie do pracy do pubu, tam może iść młodzież która się jeszcze uczy. A matka woli niedziele wolna, Odpowiedz Link Zgłoś
frey.a86 Re: I znowu ta niedziela... 15.10.18, 18:12 To może niech matka zatrudni się w sklepie czynnym od poniedziałku do piątku? Odpowiedz Link Zgłoś
3-mamuska Re: I znowu ta niedziela... 15.10.18, 19:48 frey.a86 napisała: > To może niech matka zatrudni się w sklepie czynnym od poniedziałku do piątku? Nie rób z siebie wariata, bo takich sklepów jest mega mało a w tych czasach nawet wcale. Odpowiedz Link Zgłoś
natalia.nat Re: I znowu ta niedziela... 15.10.18, 17:04 No nie do końca. Ja znam osoby, które pracowały w niedzielę i wszystkie sobie to chwaliły, bo miały wolny dzień w tygodniu, mogły załatwić urzędowe sprawy, umówić się do specjalisty. Tak samo znajomi studenci mogli sobie dorabiać pracując właśnie w niedzielę. Teraz nie mogą. Im wszystkim, tym którzy pracowali w niedzielę, ten zakaz się nie podoba. Odpowiedz Link Zgłoś
aerra Re: I znowu ta niedziela... 13.10.18, 22:54 Potrafię. Ale chcę robić zakupy w takie dni jakie i mi i sprzedawcy pasuje, a nie w takie w jakie mi rząd pozwala. Odpowiedz Link Zgłoś
bergamotka77 Re: I znowu ta niedziela... 13.10.18, 21:39 Nienawidzę niehandlowych niedziel. Zawsze wtedy czegoś pilnie potrzebuję. Odpowiedz Link Zgłoś
vasaria Re: I znowu ta niedziela... 13.10.18, 21:43 Wy pisowskie trole możecie się śmiać, ale te %#%#^# niedziele niehandlowe nadal wkoorwiają mnóstwo ludzi i mam szczerą nadzieję, że przez wiele ważnych spraw i wiele uciążliwych zmian dojna zmiana w końcu się poślizgnie i pizgnie ... hehe ... sorry, chyba nie ma takiego słowa, ale tak mi się zrymowało. Odpowiedz Link Zgłoś
dziennik-niecodziennik Re: I znowu ta niedziela... 13.10.18, 21:49 Mi tam wcale obecna sytuacja nie przeszkadza. Nastawilam sie ze po prostu w niedziele zakupow niet i nie martwie sie czy handlowa czy nie. Poza tym - nawet u mnie na zad.piu mozna znalezc pootwierane sklepy - nie markety, ale wystarczajace zeby w niedziele nie glodowac. Odpowiedz Link Zgłoś
frey.a86 Re: I znowu ta niedziela... 13.10.18, 21:51 Następna, która uważa, że zakupy to tylko spożywka. Po meble też mam na twoje zad.upie jeździć, bo tam są sklepy pootwierane? Odpowiedz Link Zgłoś
ykke Re: I znowu ta niedziela... 14.10.18, 00:28 frey.a86 napisała: > Następna, która uważa, że zakupy to tylko spożywka. Po meble też mam na twoje z > ad.upie jeździć, bo tam są sklepy pootwierane? No, ale kupno mebli to.mozna zaplanować wczesniej/później chyba? I rozumiem, że te niehandlowki to jakaś tam uciążliwośc, ale nie róbcie dramatów dziewczyny. Odpowiedz Link Zgłoś
frey.a86 Re: I znowu ta niedziela... 14.10.18, 07:06 Tak, wszystko można sobie zaplanować. Meble, odzież, żarcie, AGD, prezenty, itp. Tylko jak człowiek pracuje w tygodniu, a w soboty ma jakiekolwiek inne plany to okazuje się, że tego jednego dnia brakuje. Odpowiedz Link Zgłoś
dziennik-niecodziennik Re: I znowu ta niedziela... 14.10.18, 11:20 Ale my wszystkie pracujemy. I owszem, miewamy plany na sobote - ja na przyklad co sobote pracuje! Ale jak musimy sobie kupic tego mebla to uwzgledniamy to w planach po prostu. To sie da zrobić, naprawde. Odpowiedz Link Zgłoś
frey.a86 Re: I znowu ta niedziela... 14.10.18, 11:35 Wszystko się da, można nawet obejść się bez tych mebli. Rzecz w tym, że jest to upierdliwe i męczące. Raz - konieczność dostosowywania planów weekendowych pod zakupy, czyli jak np. w dany weekend w niedzielę ma lać jak z cebra, a w sobotę jest piękna pogoda to i tak trzeba tę sobotę zmarnować na wizytę w ikei, chociaż chciałoby się pojechać na wycieczkę, a zakupy zrobić w niedzielę. Dwa - w soboty w większych sklepach są dzikie tłumy. Odpowiedz Link Zgłoś
dziennik-niecodziennik Re: I znowu ta niedziela... 14.10.18, 20:58 Ludzie pracujacy w sklepach tez chca miec plany weekendowe i chociaż niedziele wolna. Tlumy? Zawsze byly tlumy. Odpowiedz Link Zgłoś
madami Re: I znowu ta niedziela... 14.10.18, 21:01 Nieprawda, jak niedziele były handlowe to w soboty można było normalnie zrobić zakupy spożywcze, teraz dzikie tłumy i kupowanie jakiś gigantycznych ilości jedzenia a ludzie pracujący w inny branżach, może też chcą miec wolne w niedziele? a kina, teatry, restauracje? Odpowiedz Link Zgłoś
madami Re: I znowu ta niedziela... 14.10.18, 21:26 A nie lepiej zatrudnić się wg osobistych preferencji? Studenci dzienni z chęcią zatrudniali się w weekendy. Ukraińcy zupełnie nie wybrzydzają i z chęcia pracują w niedziele Ktoś chce mieć wolne niedziele - niech pracuje w innych branżach. Proste. Odpowiedz Link Zgłoś
frey.a86 Re: I znowu ta niedziela... 14.10.18, 21:09 Niedługo całe tygodnie będą mieli wolne, jak się ludzie przestawią na kasy samoobsługowe, handel internetowy i sklepy bezobsługowe. Odpowiedz Link Zgłoś
turzyca Re: I znowu ta niedziela... 15.10.18, 02:27 >Ludzie pracujacy w sklepach tez chca miec plany weekendowe i chociaż niedziele wolna. No w mojej rodzinie niedziela bezhandlowa regularnie powoduje, że jedno dziecko jest wykluczane ze wspólnych rozrywek. Teściom bowiem zdarza się pracować w niedziele, co powoduje, że na rozrywki wspólne zostaje sobota. No ale dziecko pracujące w sklepie nie bardzo może wziąć wziąć wolne w sobotę, więc tak co trzecią sobotę jest wykluczane z rozrywek. Owszem dziecko dorosłe ale i tak głupio, że jest wykluczone. I tylko dlatego że jako jedyne nie może dopasować grafiku, bo musi mieć wolną niedzielę. I tak, to w tych wzorcowych Niemczech się dzieje. Odpowiedz Link Zgłoś
3-mamuska Re: I znowu ta niedziela... 15.10.18, 19:55 frey.a86 napisała: > Wszystko się da, można nawet obejść się bez tych mebli. Rzecz w tym, że jest to > upierdliwe i męczące. > Raz - konieczność dostosowywania planów weekendowych pod zakupy, czyli jak np. > w dany weekend w niedzielę ma lać jak z cebra, a w sobotę jest piękna pogoda to > i tak trzeba tę sobotę zmarnować na wizytę w ikei, chociaż chciałoby się pojec > hać na wycieczkę, a zakupy zrobić w niedzielę. > > Dwa - w soboty w większych sklepach są dzikie tłumy. To idź do ikeii w następną niedzielę, a w ta jedz do lasu cy tam gdzie chcesz. Koniecznie musisz mieć mebel w tą niehandlowa niedzielę? Brzmisz jak histeryczka. Muszę kupić meble muszę teraz już natychmiast i na już. I to w niedziele bo umrę. Odpowiedz Link Zgłoś
aerra Re: I znowu ta niedziela... 15.10.18, 20:44 A pogoda to się dostosuje do tego czy niedziela handlowa czy nie? Odpowiedz Link Zgłoś
3-mamuska Re: I znowu ta niedziela... 15.10.18, 18:08 frey.a86 napisała: > Tak, wszystko można sobie zaplanować. Meble, odzież, żarcie, AGD, prezenty, itp > . Tylko jak człowiek pracuje w tygodniu, a w soboty ma jakiekolwiek inne plany > to okazuje się, że tego jednego dnia brakuje. To przenieś plany na niedziele a w sobotę rób zakupy, Ty po prostu zacięłaś się ,nie da się inaczej zakupow zorganizować ,jak tylko w niedziele z mężem bo sama jesteś biedna i nieogrnieta ,ale całe rodziny maja się obejść bez matki w niedziele ,bo ty chce żeby ona stała w sklepie i ci sprzedawał coś co radośnie kupujesz uczepiony rękawa mężusia, bo sama nie dajesz rady. Tym bardziej ze nie każda niedziel jest bez handlu. Wystarczy odrobina dobrej woli. Buty kupuje z dziećmi po szkole bo jesteśmy poza domem w drodze i lepiej, zakupy częściowo przez net, zakupy robię jedzeniowe od poniedziałku do piątku wracając z pracy, większe w piątek przed weekendem żeby już nie trzeba było wychodzić z domu. Grasz księżniczkę niesamodzielna, bez męża ani rusz ale od innych wymagasz rozdzielnia rodziny w jedyny dzień kiedy rodzina może być razem bo dzieci nie maja szkoły. Odpowiedz Link Zgłoś
frey.a86 Re: I znowu ta niedziela... 15.10.18, 18:18 Nie wymyślaj. W sklepach typu Ikea oraz w odzieżowych sieciówkach pracują głównie młodzi ludzie, matki dzieciom to raczej pojedyncze przypadki. Zresztą pisałam już, ludzie przyzwyczajają się powoli do bezobsługowego handlu (m.in. dzięki temu zakazowi), więc niedługo te twoje matki będą miały cały tydzień dla swoich rodzin, bo zwyczajnie zabraknie dla nich etatów. Na pewno będziesz wtedy zadowolona. A od moich planów weekendowych racz się z łaski swojej odczepić, bo to nie jest twoja sprawa kiedy i z kim jeżdżę na zakupy oraz spędzam czas wolny. Odpowiedz Link Zgłoś
araceli Re: I znowu ta niedziela... 16.10.18, 10:59 frey.a86 napisała: > A od moich planów weekendowych racz się z łaski swojej odczepić, bo to nie jest > twoja sprawa kiedy i z kim jeżdżę na zakupy oraz spędzam czas wolny. Twoja sprawa dopóki nie łączy się ze zmuszaniem ludzi do pracy w dni ustawowo wolne. Wolność jednego człowieka kończy się tam gdzie zaczyna drugiego. Odpowiedz Link Zgłoś
profes79 Re: I znowu ta niedziela... 16.10.18, 11:02 Nie wiedziałem, że w Polsce mamy przymus pracy. Jak się komuś nie podobała praca w niedzielę w handlu mógł sobie innej poszukać. Ale sądząc po tym jakie obecnie pensje są w sieciach handlowych to ludziom jakoś za bardzo to nie przeszkadzało. Odpowiedz Link Zgłoś
araceli Re: I znowu ta niedziela... 16.10.18, 11:08 profes79 napisał: > Nie wiedziałem, że w Polsce mamy przymus pracy. Jak się komuś nie podobała prac > a w niedzielę w handlu mógł sobie innej poszukać. W Polsce przede wszystkim niedziele są dnami wolnymi od pracy. Jeżeli komuś się to nie podoba to granice otwarte Odpowiedz Link Zgłoś
dziennik-niecodziennik Re: I znowu ta niedziela... 16.10.18, 11:16 tez lipa, bo w wielu krajach niedziele tez są ustawowo wolne od pracy... Odpowiedz Link Zgłoś
profes79 Re: I znowu ta niedziela... 16.10.18, 11:31 Te "wiele krajów" to Niemcy i Austria. W pozostałych są rożne ograniczenia ale generalnie nie ma problemu, żeby w niedzielę coś w sklepie kupić. Węgrzy się rakiem wycofali jak sie okazało że po tyłku bierze i gospodarka i ci mali sprzedawcy którym rzekomo ten zakaz miał pomagać. U nas zresztą są podobne efekty - ludzie w piątki i soboty szturmują duże sieciówki rezygnując z zakupów w mniejszych sklepach bo po prostu im się to nie opłaca. Odpowiedz Link Zgłoś
dziennik-niecodziennik Re: I znowu ta niedziela... 16.10.18, 11:15 ale masie osób sie podoba praca w handlu, tylko niekoniecznie w niedziele. Odpowiedz Link Zgłoś
alin9 Re: I znowu ta niedziela... 16.10.18, 11:06 Dokładnie to samo radzę Tobie araceli.Nikogo nie zmuszam do pracy w niedziele.Tylko Ty i tobie podobnie myślący nie zabraniajcie innym pracować w niedzielę. Odpowiedz Link Zgłoś
araceli Re: I znowu ta niedziela... 16.10.18, 11:11 alin9 napisała: > Dokładnie to samo radzę Tobie araceli.Nikogo nie zmuszam do pracy w niedziele.T > ylko Ty i tobie podobnie myślący nie zabraniajcie innym pracować w niedzielę. Kodes Pracy stanowi jasno - niedziele i święta są dniami wolnymi od pracy. Więc nie "ja i mi podobni" - obowiązujące od wielu lat PRAWO zakazuje. Odpowiedz Link Zgłoś
alin9 Re: I znowu ta niedziela... 16.10.18, 11:17 Nie prawo nie zakazuje nadgodzin.Praca w nadgodzinach jest regulowana właśnie KP. Odpowiedz Link Zgłoś
araceli Re: I znowu ta niedziela... 16.10.18, 11:27 alin9 napisała: > Nie prawo nie zakazuje nadgodzin. Nie pisałam nic o nadgodzinach. Odpowiedz Link Zgłoś
alin9 Re: I znowu ta niedziela... 16.10.18, 11:34 Praca w niedzielę to praca w nadgodzinach płatnych lub do odbioru w innej formie. Odpowiedz Link Zgłoś
araceli Re: I znowu ta niedziela... 16.10.18, 12:30 alin9 napisała: > Praca w niedzielę to praca w nadgodzinach. Nie. Odpowiedz Link Zgłoś
alin9 Re: I znowu ta niedziela... 16.10.18, 12:44 To co to jest według Ciebie?Ja wiem,ze chodzę na nadgodziny.Moj pracodawca wie.Oswiec nas🙏 Odpowiedz Link Zgłoś
araceli Re: I znowu ta niedziela... 16.10.18, 12:53 alin9 napisała: > To co to jest według Ciebie?Ja wiem,ze chodzę na nadgodziny.Moj pracodawca wie. > Oswiec nas🙏 Praca w niedziele i święta jest pracą w dni wolne. Za pracę w dni wolne przysługuje inny dzień wolny. Praca w godzinach nadliczbowych to praca wykonywana ponad obowiązujące pracownika normy czasu pracy (standardowo przy etacie 40h/tydzień). Jak pracujesz od poniedziałku do czwartku a później w niedzielę to żadnych nadgodzin nie masz. Jeżeli natomiast od poniedziałku do czwartku przepracujesz po 8h dziennie a w niedzielę 12h to w niedzielę masz 4 nadgodziny. Zarówno ty jak i twój pracodawca powinniście się zapoznać z Kodeksem Pracy. Odpowiedz Link Zgłoś
alin9 Re: I znowu ta niedziela... 16.10.18, 13:03 Za długo i w rożnych formach odbierałam nadgodziny.Ty sie doinformuję.Nigdy nie pracowałam od wtorku do czwartku.Mozna od niedzieli do czwartku.Wtedy to nie są nadgodziny tylko cześć z godzin podstawowych. Odpowiedz Link Zgłoś
araceli Re: I znowu ta niedziela... 16.10.18, 13:06 alin9 napisała: > Za długo i w rożnych formach odbierałam nadgodziny.Ty sie doinformuję.Nigdy nie > pracowałam od wtorku do czwartku.Mozna od niedzieli do czwartku.Wtedy to nie s > ą nadgodziny tylko cześć z godzin podstawowych. Widać na umiejętność pisania ci te "nadgodziny" padły Odpowiedz Link Zgłoś
alin9 Re: I znowu ta niedziela... 16.10.18, 13:10 Brak wiedzy u pani?Tak liczyłam na odpowiedz.Pracodawce bym przy okazji oświeciła.Krowa,która dużo ryczy mało mleka daje😀 Odpowiedz Link Zgłoś
iwles Re: I znowu ta niedziela... 16.10.18, 11:19 przepis-wytrych, pod który można podpiąć prawie wszystko: "§ 3. Praca w niedziele jest dozwolona w placówkach handlowych przy wykonywaniu prac koniecznych ze względu na ich użyteczność społeczną i codzienne potrzeby ludności." Odpowiedz Link Zgłoś
araceli Re: I znowu ta niedziela... 16.10.18, 11:28 iwles napisała: > przepis-wytrych, pod który można podpiąć prawie wszystko: Można ale jak widać - nie trzeba. Kanapa czy szminka to nie są pilne potrzeby, żeby nie mogły zaczekać do poniedziałku. Odpowiedz Link Zgłoś
alin9 Re: I znowu ta niedziela... 16.10.18, 11:36 Oj nieprawda.Nie każdy kaprysi tak jak Ty araceli.Dla niektórych to zakupy konieczne Odpowiedz Link Zgłoś
iwles Re: I znowu ta niedziela... 16.10.18, 11:54 araceli napisała: > iwles napisała: > > przepis-wytrych, pod który można podpiąć prawie wszystko: > > > Można ale jak widać - nie trzeba. Kanapa czy szminka to nie są pilne potrzeby, > żeby nie mogły zaczekać do poniedziałku. w ten sposób można powiedzieć o wszystkim: kino, basen, lody z dzieckiem itd. (a chleb ? jedzenie zaliczasz do artykułów codziennej potrzeby ? ) Odpowiedz Link Zgłoś
araceli Re: I znowu ta niedziela... 16.10.18, 12:29 iwles napisała: > w ten sposób można powiedzieć o wszystkim: kino, basen, lody z dzieckiem itd. Owszem można. I może w końcu należałoby szanować siebie i innych w celu polepszania standardu życia a nie obsługi 24/7. Odpowiedz Link Zgłoś
sumire Re: I znowu ta niedziela... 16.10.18, 12:46 Pilną potrzebą nie jest też wizyta w kinie, teatrze, knajpie, oglądanie telewizji śniadaniowej, słuchanie radia, wycieczka komunikacją publiczną za miasto, wjazd kolejką na Kasprowy, a ludzie wszystkie te rzeczy robią w niedzielę, korzystając z czyjegoś wysiłku. Nie zauważam nadmiernej troski o losy pracowników mediów, gastronomii, branży rozrywkowej czy turystycznej. Odpowiedz Link Zgłoś
betty_bum Re: I znowu ta niedziela... 16.10.18, 11:08 Ale tylko pod warunkiem, że jest sprzedawcą. Wolność przedstawicieli wszystkich innych zawodów pracujących w weekendy jakoś nikogo nie interesuje. Kino, basen, muzeum, zoo, restauracje, szkoły, uczelnie mają w wolne dni zapewnić kasjerkom rozrywkę, a samoobsługowe nie są. Odpowiedz Link Zgłoś
alin9 Re: I znowu ta niedziela... 15.10.18, 18:58 Tu nie chodzi o zakupy tylko w niedzielę i z mężem dla kaprysu.Problemem jest przymus.Tylko w niedzielę wszyscy są w domu.W sobotę ludzie też pracują(niektórzy nawet na zmiany) i chcą ten jedyny wspólny dzień wykorzystać na zakupy np.meblowe.Spożwkę można kupić samemu.Artykuły dekoracyjne wymagają obejrzenia i przemyślenia.Normalna para liczy się z drugą osobą i nie podejmie ostatecznej decyzji w takich sprawach sama.Piszesz o odrobinie dobrej woli.Wykaż ją i daj iny prawo wyboru.Nikt nie karze chodzić do sklepu w niedzielę ale wielu osobom(mnie już nie bo nie mam małych dzieci do ubrania ale meble do pokoju chętnie zakupiłabym w niedzielę)to zwyczajnie utrudnia życie. Odpowiedz Link Zgłoś
3-mamuska Re: I znowu ta niedziela... 15.10.18, 19:51 alin9 napisała: > Tu nie chodzi o zakupy tylko w niedzielę i z mężem dla kaprysu.Problemem jest p > rzymus.Tylko w niedzielę wszyscy są w domu.W sobotę ludzie też pracują(niektór > zy nawet na zmiany) i chcą ten jedyny wspólny dzień wykorzystać na zakupy np.me > blowe.Spożwkę można kupić samemu.Artykuły dekoracyjne wymagają obejrzenia i prz > emyślenia.Normalna para liczy się z drugą osobą i nie podejmie ostatecznej decy > zji w takich sprawach sama.Piszesz o odrobinie dobrej woli.Wykaż ją i daj iny p > rawo wyboru.Nikt nie karze chodzić do sklepu w niedzielę ale wielu osobom(mnie > już nie bo nie mam małych dzieci do ubrania ale meble do pokoju chętnie zakupił > abym w niedzielę)to zwyczajnie utrudnia życie. Sorry ale takich rzeczy nie kupujesz co tydzień a jeśli musisz chodź co druga chyba są jeszcze handlowe niedziele. A jaki wybór ma sprzedawca? Który ma debilnego szefa i musi pracować każda niedziele? Z powodu kupna mebli ile razy w roku wymienisz meble wszyscy musza pracować w niedziele? Odpowiedz Link Zgłoś
alin9 Re: I znowu ta niedziela... 15.10.18, 19:57 Sorry ale ja też pracuję w niedziele.Nie w handlu i nie uważam mojego szefa za debilnego.Cieszę się,że mogę sobie dorobić.Z powodu niehandlowania ludzie też pracują.Pracuję wtedy kiedy organizacyjnie mi to pasuje.Mam dzieci i dla nich też muszę mieć czas.Gdy wypada mi wolna niedziela w pracy zazwyczaj jest też niehandlowa. Odpowiedz Link Zgłoś
3-mamuska Re: I znowu ta niedziela... 15.10.18, 20:18 alin9 napisała: > Sorry ale ja też pracuję w niedziele.Nie w handlu i nie uważam mojego szefa za > debilnego.Cieszę się,że mogę sobie dorobić.Z powodu niehandlowania ludzie też p > racują.Pracuję wtedy kiedy organizacyjnie mi to pasuje.Mam dzieci i dla nich te > ż muszę mieć czas.Gdy wypada mi wolna niedziela w pracy zazwyczaj jest też nieh > andlowa. A to ty chcesz mieć czas dla swoich dzieci w niedziele i czas żeby kupić wszystko kiedy ci dusza zapragnie to czemu sklepy w nocy nie pracują. I o to nie macie pretensji? Chcesz się liczyć z mężem w wyborze mebli dodatków a czemu nie liczysz się z ludźmi ,którzy jednak maja głupiego szefa i poza niedzielami niehandlowymi nie da im wolnego w niedziele i tylko wtedy mogą spędzić czas z rodzina? Tobie wolno innym nie? Uważam ze czasem dobry jest kompromis czyli cześć niedziel otwartych część zamkniętych należy planować zakup typu meble/sprzęty, i inne, awarie są ,mi się lodówka zepsuła usiadłam kupiłam o 23 w necie, to znaczy ze ktoś do 23 ma siedzieć w sklepie bo mi padła i potrzebuje lodówki? poczytałam posprawdzałam co i jak wybrałam. Kupiłam przywieźli dopiero po 14 dniach wiec i tak nie miałby jej na już. Nawet w sklepie. Odpowiedz Link Zgłoś
iwoniaw Re: I znowu ta niedziela... 15.10.18, 20:30 czemu sklepy w nocy nie pracują Jak to nie? Gdy pracowałam na zmiany, to zawsze po dyżurze 14-22 jechałam na zakupy do Tesco 24h, a działo się to w Polsce lat temu z 18, więc nie wiem, o czym piszesz. Odpowiedz Link Zgłoś
alin9 Re: I znowu ta niedziela... 15.10.18, 21:24 Tylko głupiec mówi o innych głupek. Odpowiedz Link Zgłoś
alin9 Re: I znowu ta niedziela... 15.10.18, 21:28 Nie zrozumiałaś żadnego zdania z całej wypowiedzi.Potrafisz za to koncertowo obrażać ludzi,których nie znasz i zawdzięczasz wiele ich pracy. Odpowiedz Link Zgłoś
vasaria Re: I znowu ta niedziela... 14.10.18, 08:12 Tak. Awarie też sobie zaplanuję. Ależ oczywiście. W państwien tfu!pisowskim nie takie rzeczy się już widziało . Odpowiedz Link Zgłoś
dziennik-niecodziennik Re: I znowu ta niedziela... 14.10.18, 11:18 A te meble to co tydzien kupujesz ze tak Ci to dopieklo?? Odpowiedz Link Zgłoś
kurt.wallander Re: I znowu ta niedziela... 14.10.18, 00:17 dziennik-niecodziennik napisała: > Mi tam wcale obecna sytuacja nie przeszkadza. Nastawilam sie ze po prostu w nie > dziele zakupow niet i nie martwie sie czy handlowa czy nie. > Poza tym - nawet u mnie na zad.piu mozna znalezc pootwierane sklepy - nie marke > ty, ale wystarczajace zeby w niedziele nie glodowac. Przeciez większość osób niezadowolonych wcale nie pisze o zakupach spożywczych. Ja np. materiały budowlane i meble chętnie kupuję właśnie w weekend. A powiem ci, że od ponad roku ciągle coś urządzam i remontuję, żeby nie było, ze takie zakupy to raz na kilka lat. > Odpowiedz Link Zgłoś
dziennik-niecodziennik Re: I znowu ta niedziela... 14.10.18, 11:17 A ja Ci powiem tak - mieszkam na takim zad.piu że pal szesc ze nie ma u nas Castoramy - u nas nie ma NIC. Meble? - jest Abra. Haha. Jak chce kupic cokolwiek do remontu lub meble - musze jechac najmarniej 40km. I jakos sie kurła dało zrobić remont nawet z tymi niehandlowymi niedzielami. A jak sa awarie to tez sobie jakos radzimy. Jeden dzien czlowiek przezyje, najwyzej troche mniej komfortowo. Wiec kurde przestancie cudowac bo to już zabawne jest... Odpowiedz Link Zgłoś
kurt.wallander Re: I znowu ta niedziela... 14.10.18, 16:17 dziennik-niecodziennik napisała: > I jakos sie kurła dało zrobić remont nawet z tymi niehandlowymi niedzielami. > A jak sa awarie to tez sobie jakos radzimy. A ty myslisz, że my sobie nie radzimy? Radzimy sobie, a jakże, ale jest zdecydowanie mniej wygodnie niż, gdy w każdą niedzielę mozna było podjechać i te zakupy zrobić. Widzę to wyraźnie, bo zaczeliśmy jeden remont, gdy jeszcze były nidziele handlowe, a teraz robimy kolejny już po zmianach. Nie będę twierdzić, że jest lepiej, skoro jest gorzej. den dzien czlowiek przezyje, najw > yzej troche mniej komfortowo. Człowiek dużo przeżyje. > Wiec kurde przestancie cudowac bo to już zabawne jest... > Nic nie cuduję, tylko piszę jak jest. Zmiana dla mnie jest niekorzystna. Odpowiedz Link Zgłoś
madami Re: I znowu ta niedziela... 14.10.18, 19:55 czy tu chodzi o to aby ludzi wykończyć, wycieńczyć? niej jadą umęczeni, głodni po pracy, wieczorem? niech biorą urlop na zakupy? absurd Odpowiedz Link Zgłoś
dziennik-niecodziennik Re: I znowu ta niedziela... 14.10.18, 20:54 Jezdzilam po pracy, bynajmniej nie glodna i umeczona. Ilez Ty musisz do tego meblowego jechac ze to taka wyprawa meczaca? Odpowiedz Link Zgłoś
madami Re: I znowu ta niedziela... 14.10.18, 20:59 Ja sobie jadę kiedy chcę, wtorek o 10 albo w środę o 11:45. Ja mówię o INNYCH LUDZIACH bo świat nie ogranicza się do mojej osoby. Mam oczy i uszy i widzę w jakiej sytuacji jest cała masa znajomych Odpowiedz Link Zgłoś
kurt.wallander Re: I znowu ta niedziela... 14.10.18, 23:19 dziennik-niecodziennik napisała: > Jezdzilam po pracy, bynajmniej nie glodna i umeczona. Ilez Ty musisz do tego me > blowego jechac ze to taka wyprawa meczaca? > No ja np. do meblowego jadę ok. godziny w jedną stronę, więc na tygodniu, jak wyjedziemy z domu o 18.00, to jesteśmy na 19.00 w sklepie, pochodzimy minimum godzinę (mało, żeby na spokojnie wszystko obejrzeć), i juz na 21.00 jesteśmy w domu. Jeśli mąz musi pracowac dłużej, to wiadomo wszystko się przeciąga w czasie. Sam miód i maliny. Odpowiedz Link Zgłoś
kurt.wallander Re: I znowu ta niedziela... 14.10.18, 23:20 kurt.wallander napisała: > No ja np. do meblowego jadę ok. godziny w jedną stronę, więc na tygodniu, jak w > yjedziemy z domu o 18.00, to jesteśmy na 19.00 w sklepie, pochodzimy minimum go > dzinę (mało, żeby na spokojnie wszystko obejrzeć), i juz na 21.00 jesteśmy w do > mu. Jeśli mąz musi pracowac dłużej, to wiadomo wszystko się przeciąga w czasie. > Sam miód i maliny. A dodam jeszcze, że czasem trzeba kupić meble dzieciom. O niczym innym nie marzą, jak o wieczornym wyjeździe do meblowego na tygodniu, gdy nast. dnia trzeba rano wstać do szkoły. Odpowiedz Link Zgłoś
cherry_lady007 Re: I znowu ta niedziela... 15.10.18, 07:44 A te meble dzieciom to tak conajmniej raz w miesiącu kupujesz? Odpowiedz Link Zgłoś
kurt.wallander Re: I znowu ta niedziela... 15.10.18, 11:03 cherry_lady007 napisał(a): > A te meble dzieciom to tak conajmniej raz w miesiącu kupujesz? Dzieciom nie co miesiąc, ale regularnie, a to wyposażałam mieszkanie, a to remontuję dom, i tak, kupuję różne meble, również dla dzieci. W ostatnich miesiącach kupiłam regał, komodę, biurko, dwa krzesła i łóżko, wszystko do pokoi dziecięcych. Brak handlowej niedzieli oznacza, że z dziećmi możemy pojechać tylko w sobotę, a w sobotę są dzikie tłumy, większe niż dawniej, gdy rokładało się to na dwa dni. A dzieci tez czasem chcą uczestniczyć w wyborze mebli dla wszystkich, lub stwierdzają, że przy okazji jakies drobiazgi do swoich pokojów chcą. W tej chwili np. potrzebujemy zasłony i kwietnik do jednego dziecięcego pokoju, roletę do drugiego, a ramki na zdjęcia do trzeciego. A to tylko pokoje dziecięce. Jednocześnie remontuję łazienkę i myślę juz o remoncie kuchni. Odpowiedz Link Zgłoś
3-mamuska Re: I znowu ta niedziela... 15.10.18, 18:18 Ale co tydzień kupujesz te meble? Przecież nie każda niedziele jest niehandlowa. Wiec bez przesady na raz nie możesz kupić kilku rzeczy? Albo jechać wtedy kiedy w niedziele jest otwarte. Odpowiedz Link Zgłoś
kurt.wallander Re: I znowu ta niedziela... 15.10.18, 19:22 3-mamuska napisała: > Ale co tydzień kupujesz te meble? > Przecież nie każda niedziele jest niehandlowa. > Wiec bez przesady na raz nie możesz kupić kilku rzeczy? Albo jechać wtedy kiedy > w niedziele jest otwarte. Przecież piszę, że sobie radzę, bo muszę. Jesli akurat mam remont/wykańczanie, to tak, kupuję co tydzień, albo i częściej, wyobraź sobie. A ty piszesz, jakbys nigdy nie wykańczała/remontowała mieszkania czy domu. Nie wiesz, ile wtedy trzeba kupić? Nie wiesz, że czasem okazuje się, że czegoś zabrakło i trzeba na szybko dokupić, żeby remont mógł iść dalej? Nie wiesz, że nawet w urządzonym domu rzeczy się zużywają i w pewnym momencie okazuje się, że w ten weekend trzeba kupic pralkę, bo stara się popsuła, w kolejny pasowałoby kupić nową szafę, bo dziecko dorosło i chce zmiany wystroju pokoju, a w jeszcze kolejny np. trzeba dzieci obkupić w rzeczy zimowe. Nie wiesz też, że czasem wypadają inne sprawy, które akurat w danym wolnym dniu uniemożliwiają wyjazd na zakupy? Więc jesli nie pojadę w te niedzielę, bo, dajmy na to, mam imprezę rodzinną, a za tydzień niedziela jest niehandlowa, to pojadę za 3 tygodnie i dopiero wtedy kupię coś, co potrzebne jest już teraz. Na koniec, nie każdy ma taką samą sytuację życiową, jedni, jak ty, maja wszelkie sklepy po drodze z pracy i jednocześnie po drodze dzieci ze szkoły. Inni muszą jechać specjalnie kilkadziesiąt nawet km, więc nie załatwią takich spraw szybkim wypadem w drodze do domu. Tak się domagasz empatii dla sprzedawczyń, a empatia dla kupujących gdzie? Odpowiedz Link Zgłoś
3-mamuska Re: I znowu ta niedziela... 15.10.18, 20:08 Ale w niedziele robisz remont? Jak robię to ekipa jest od poniedziałku do maks soboty a najlepiej piątku, żeby w sobotę mogła w piżamie po domu połazić. A jak mam ekipę to ona ogrania materiały. Lub zamawiam w necie i dojeżdża do domu, Serio co tydzień chodzisz i kupujesz raz fotel raz szafę, bo dziecko ci w tydzień wyrosło i już musisz mieć teraz w ta konkretna niedziele a nie może poczekać nawet za miesiąc? Zima cię zaskakuje jak drogowców? Ze ciuchy dla dzieci kupujesz na szybko i nie możesz odczekać nie wiem 2-3 tygodni? Ja zamawiam w necie szukam sprawdzam czytam jak już idę czasem sama obejrzeć albo z dzieckiem tym jednym konkretnym np. Jednego dnia wieczorem jest dużo spokojniej niż w weekendy. I tak zamawiam w necie i przyjedza do domu. Ale ja mam autysta który nienoubi tłumów wiec w w niedziele odpadają , odpadają tez wyjazdy cała rodzina i wydziwianie ze muszę muszę bo się uduszę. Serio impreza ważniejsza niż np. Nagła potrzeba nowej szafy dla nagle wyrośniętego dziecka? Dziecko w niedziele wymyśla mamo chce nowa szafę i co tupie nóżka ? Nie może poczekać? Serio dla mnie to jest mega dziwne ze taka histeria bo meble ciuchy buty paszcze są na już już potrzebne. Jeszcze o spożywkę ok trzeba na już ,ale o takie sprawy które .naprwde nie psują się nie wymieniamy co chwile. Dzieci nie rosną z prędkością światła i można zaplanować. Odpowiedz Link Zgłoś
kurt.wallander Re: I znowu ta niedziela... 15.10.18, 23:19 3-mamuska napisała: > Ale w niedziele robisz remont? a tak, robię w niedzielę. Jak robię to ekipa jest od poniedziałku do maks > soboty a najlepiej piątku, żeby w sobotę mogła w piżamie po domu połazić. A jak > mam ekipę to ona ogrania materiały. > Lub zamawiam w necie i dojeżdża do domu, żeby zamówić w necie, to też wiele rzeczy trzeba najpierw obejrzeć na żywo. A nie, przepraszam, JA lubie obejrzeć na zywo, tobie pewnie wystarczają zdjęcia. Ale nie każdy jest taki jak ty > > Serio co tydzień chodzisz i kupujesz raz fotel raz szafę, bo dziecko ci w tydzi > eń wyrosło i już musisz mieć teraz w ta konkretna niedziele a nie może poczekać > nawet za miesiąc? Kiedys muszę kupić. Odkładanie z tygodnia na tydzień poskutkuje tylko tym, że w końcu całe multum rzeczy trzeba będzie kupić na raz. A to zbyt męczące i nie mam tyle pieniędzy. > Zima cię zaskakuje jak drogowców? Ze ciuchy dla dzieci kupujesz na szybko i nie > możesz odczekać nie wiem 2-3 tygodni? Nie kupuję na szybko, i w tym problem. Może jestem wybredna i moja rodzina też, ale często jest tak, że wyjazd po kurtkę nie skutkuje zakupem tejże. Bo nic się nie spodobało, bo nie było rozmiaru. Więc trzeba pojechać ponownie w kolejnym wolnym terminie. Jesli ktoś na takie zakupy może pojechać tylko lub głównie w niedzielę, to ma .... aż 2 dni w miesiącu, by zrobić te zakupy. No mega dużo czasu, naprawdę. Ty nie możesz przeżyć, że ktoś żyje inaczej, ma inne priorytety, inne zwyczaje zakupowe, czy, że mieszka w innych okolicznościach niż ty. Takich ludzi, innych niz ty, jest jednak bardzo dużo. Zaakceptuj to. > > Serio impreza ważniejsza niż np. Nagła potrzeba nowej szafy dla nagle wyrośnięt > ego dziecka? Ty jestes normalna? > Dziecko w niedziele wymyśla mamo chce nowa szafę i co tupie nóżka ? Nie może po > czekać? > Serio dla mnie to jest mega dziwne ze taka histeria bo meble ciuchy buty paszcz > e są na już już potrzebne. Histeria to twój wymysł. > Jeszcze o spożywkę ok trzeba na już ,ale o takie sprawy które .naprwde nie psuj > ą się nie wymieniamy co chwile. Dzieci nie rosną z prędkością światła i można > zaplanować. Kiedys te zakupy ostatecznie zrobić trzeba. Tak, zaplanowane zakupy meblowe czy ubraniowe też kiedys w końcu trzeba zrobić. Czasem z planów trzeba zrezygnować, bo coś wypada, brak handlowych niedziel sprawia, że dni na zakupy jest mniej. Ja juz z tobą nie zamierzam dyskutować, bo jesteś chamska, odpowiadasz na swoje wyobrażenia, a nie na to, co sie do ciebie pisze. Nie widzę sensu. > > > Odpowiedz Link Zgłoś
alin9 Re: I znowu ta niedziela... 15.10.18, 19:38 Ja mogę i cały sklep meblowy zarezerwować.Tylko skąd tyle pieniędzy wezmę?Zarezerwuję w ostatnią handlową i nie zapłacę bo zamknięte w niedziele Odpowiedz Link Zgłoś
frey.a86 Re: I znowu ta niedziela... 13.10.18, 21:59 Ja już kiedyś pisałam i zdania nie zmienię, że dla mnie zakaz pracy w niedzielę (bo tym tak naprawdę jest zakaz handlu) w dobie postępującej automatyzacji to strzał w stopę pracownikom marketów. Ludzie przyzwyczajają się do handlu internetowego, wprowadza się kasy samoobsługowe, żeby zredukować kolejki, niedługo ma powstać pierwszy sklep bezobsługowy. O miejsca pracy powinno się dbać, a nie uczyć ludzi, że są niepotrzebne. Sama przestawiłam się mocno na zakupy internetowe, właśnie przez zakaz handlu. Odpowiedz Link Zgłoś
aerra Re: I znowu ta niedziela... 13.10.18, 23:07 Ja też, łącznie z ciuchami, które do tej pory wolałam jednak stacjonarnie, żeby przymierzyć i pomacać. Odpowiedz Link Zgłoś
alin9 Re: I znowu ta niedziela... 15.10.18, 19:00 Ja też do niedawna byłam przeciwna zakupom odzieży w necie.Zmuszona sytuacją nie po drodze mi do stacjonarnych sklepów. Odpowiedz Link Zgłoś
pade Re: I znowu ta niedziela... 14.10.18, 11:30 Ale handel internetowy to chyba jeszcze ludzie obsługują? Odpowiedz Link Zgłoś
frey.a86 Re: I znowu ta niedziela... 14.10.18, 11:36 Mniej niż w sklepach stacjonarnych. Kasy samoobsługowe też są obsługiwane przez mniejszą liczbę pracowników, u mnie w markecie jest jedna osoba na 8 kas samoobsługowych. Także jeżeli ludzie przyzwyczają się do tych kas i zakupów przez internet, miejsca pracy zostaną zredukowane. Odpowiedz Link Zgłoś
betty_bum Re: I znowu ta niedziela... 14.10.18, 11:43 To moje marzenie, sklepy bez kasjerów. Sklep bez obsługi jest testowany w Poznaniu, trzymam kciuki za efekt eksperymentu. 7 dni wolnych w tygodniu dla kasjerów i niech się relaksują do bólu. Odpowiedz Link Zgłoś
ira_08 Re: I znowu ta niedziela... 15.10.18, 19:58 Ja wiem, czy mniej...? Przecież zakupione rzeczy trzeba nie tylko pakować i wysyłać. Trzeba też sztabu ludzi "na zapleczu" od wprowadzania towarów do systemu, tworzenia opisów, optymalizacji strony, robienia zdjęć, obsługi platformy, że nie wspomnę o reklamie, adwordsach, UX i mailingach. I trzeba im płacić więcej niż pani na kasie. Odpowiedz Link Zgłoś
obrus_w_paski Re: I znowu ta niedziela... 14.10.18, 11:43 Ale zakaz handlu nie nic wspólnego z postępująca się technologia. W Hiszpanii nigdy (!) nie było niedzieli handlowej, od zawsze w niedziele jest wszystko pozamykane, a sklepy bezobsługowe są od dawna. W Polskę nawet bez nowego prawa by się takie pojawiły. Ja zakupy online robiłam jeszcze lata temu dla rodziców (ja z Hiszpanii oni w Polsce, nie mogli jechać do supermarketu ), bo to jest po prostu wygodne Odpowiedz Link Zgłoś
madami Re: I znowu ta niedziela... 14.10.18, 19:57 nie można porównywac Polski i Hiszpanii - inny klimat, inna kultura pracy, Hiszpanie mają sjestę, prace zaczynaja o wiele później i ogólnie pracują o wiele wiele mnie od Polaków Odpowiedz Link Zgłoś
woman_in_love na sprzątanie masz niedzielę, to świetny dzień na 13.10.18, 22:11 odkurzanie, mycie podłóg, tarasów itd... A na zakupy i odpoczynek z mamusią masz sobotę. Odpowiedz Link Zgłoś
mysiulek08 Re: I znowu ta niedziela... 13.10.18, 22:15 Sadzilam, ze zakaz handlu w niedziele w Polsce w ogole mnie nie bedzie interesowac, a jednak. W poniedzialek 22go mam wazne spotkanie, przylatuje w piatek, ma umowionego fryzjera, w sobote troche musze droge odespac i zaliczyc kosmetyczke, wiec wymyslilam sobie, ze w niedziele podjade do galerii, kupie buty inne niz skeczersy, w ktorych przyjade i ewentualnie to co kupione via net i czekajace na miejscu, okaze sie niewypalem. I guzik, niedziela zamknieta. Musze wiec uprosic kosmetyczke o wczesna godzine i potem w charakterze zombi udac sie do CH. Klopot, no klopot. Odpowiedz Link Zgłoś
ela.dzi Re: I znowu ta niedziela... 13.10.18, 22:18 W niehandlową niedzielę fryzhyer w CH jest czynny. Chyba, że sam fryzjer nie chce otworzyć salonu. Odpowiedz Link Zgłoś
taki-sobie-nick Re: I znowu ta niedziela... 13.10.18, 22:19 ela.dzi napisał(a): > W niehandlową niedzielę fryzhyer w CH jest czynny. Ale drogi. Odpowiedz Link Zgłoś
mysiulek08 Re: I znowu ta niedziela... 13.10.18, 22:46 To nie kwestia, ze drogi, umowiona jestem do mojej ukochanej fryzjerki, ktora bedzie na mnie czekac w piatek, nie chce po prostu innego fryzjera, trudno to zrozumiec? Odpowiedz Link Zgłoś
zabka141 Re: I znowu ta niedziela... 14.10.18, 10:09 No ale na sobote masz odsypianie i kosmetyczke. To tak na oko masz jeszcze pol dnia na zakupy i wieczorr na wyjscie ze znajomymi/ rodzina. Ludzie to jednak bardzo marnuja czas. Odpowiedz Link Zgłoś
vasaria Re: I znowu ta niedziela... 14.10.18, 10:34 A co ci do mojego zmarnowanego czasu ? Mam czas na jego marnowanie . Zazdrość doopę ściska ? Podsam ci twoją radę - ogarnij się ! Odpowiedz Link Zgłoś
dziennik-niecodziennik Re: I znowu ta niedziela... 14.10.18, 11:22 Jak masz czas na marnowanie to nie marudz ze go nie masz na zakupy. Odpowiedz Link Zgłoś
mysiulek08 Re: I znowu ta niedziela... 14.10.18, 15:27 Tylko widzisz, bede po ponad 30stu, godzinach w drodze, nie wiem czy starczy mi adrenaliny jeszcze na zakupy w sobote. Swiat sie skonczy jak tych butow miec nie bede, gorzej jak bedzie padac. Inna sprawa, jestem na tym moim koncu swiata rozpieszczona jesli chodzi o czas pracy handlu, wiec troche sie rozczarowalam, ze akurat ta konkretna niedziela w Polsce jest niehandlowa. Uprzedzajac, tak moge zabrac buty w walizce, ba nawet mam limit 2x 23 kg bagazu, tylko nie mam ochoty taragac sie z walizkami i doplac za nadbagaz w lokalnej linii kwote za ktora na miejscu kupie nie tylko buty. A czas cholernie lubie marnowac 😀 Odpowiedz Link Zgłoś
dziennik-niecodziennik Re: I znowu ta niedziela... 14.10.18, 21:01 Ale popatrz jakie to nielogiczne. Ty nie masz ochoty wiezc sobie zapasowych butow, a ktos ma miec ochote specjalnie dla Twoich butow spedzac niedziele w robocie?... Odpowiedz Link Zgłoś
tanebo2.0 Re: I znowu ta niedziela... 14.10.18, 21:04 A ktoś mu karze pracować w branży która pracuje w niedzielę? Odpowiedz Link Zgłoś
sumire Re: I znowu ta niedziela... 14.10.18, 21:24 A ktoś ci każe siedzieć na Netfliksie czy raczej zapewne Pornhubie w niedzielę?... Odpowiedz Link Zgłoś
frey.a86 Re: I znowu ta niedziela... 14.10.18, 21:10 dziennik-niecodziennik napisała: > Ale popatrz jakie to nielogiczne. Ty nie masz ochoty wiezc sobie zapasowych but > ow, a ktos ma miec ochote specjalnie dla Twoich butow spedzac niedziele w roboc > ie?... A skąd wiesz? Studenci dzienni chętnie dorabiają w niedziele, sama tak kiedyś pracowałam. Cieszę się, że nikomu wtedy nie przyszło do głowy zakazywać handlu. Nie każdy nadaje się do pracy nocami w knajpie. Odpowiedz Link Zgłoś
mikams75 Re: I znowu ta niedziela... 14.10.18, 23:55 ale tego arumentu mozna tez uzyc w druga strone - sa osoby, ktore chetnie w niedziele sobie dorobia czy popracuja w zamian za wolny dzien w tygodniu Odpowiedz Link Zgłoś
mysiulek08 Re: I znowu ta niedziela... 15.10.18, 01:13 Gdzie tu masz logike? Ze chcialabym skrzystac z uslugi sprzedazy, za ktora ktos bedzie zaplacone bo bedzie w pracy, na etatcie? Logika to by moze byla, gdybym chciala kupic te buty i KTOS SPECJALNIE musialby chciec przyjsc w niedziele zeby mi je sprzedac. O, moja kosmetyczka ma ochote mnie przyjac w sobote, czego z zasady nie robi, nie pracuje w sobote. Podobnie fryzjerka, w piatek konczy o 15, ale specjalnie dla mnie poczeka. A buty chcialam kupic w normalnym, zwyklym sklepie, wejsc i wyjsc, jak to zwykle w sklepie robi. Ematka, to jednak swoisty twor jest, sprawa moich nieszczesnych butow, ktore chcialam kupic w niedziele, urosla do granic absurdku Odpowiedz Link Zgłoś
mysiulek08 Re: I znowu ta niedziela... 15.10.18, 01:27 I zeby nie bylo, nie znosze robic zakupow, jakichkolwiek w sobote, w niedziele czy piatkowe popoludnie, mimo ze oprocz kilku dni w roku handel na moim koncu swiata hula w tych dniach najlepsze. W tym konkretnych przypadku zakaz sprawi mi klopot, niewielki, wkurzajacy ale klopot Odpowiedz Link Zgłoś
dziennik-niecodziennik Re: I znowu ta niedziela... 15.10.18, 07:25 Kosmetyczka to troche co innego. A etat raczej nie zakłada pracy w niedziele. Odpowiedz Link Zgłoś
frey.a86 Re: I znowu ta niedziela... 15.10.18, 07:43 Dlaczego coś innego? Tak samo chce mieć wolne w niedziele jak pracownik sklepu. Gdzie w kodeksie pracy masz napisane, że praca na pełen etat może odbywać się wyłącznie od poniedziałku do soboty? Odpowiedz Link Zgłoś
araceli Re: I znowu ta niedziela... 15.10.18, 08:38 frey.a86 napisała: > Gdzie w kodeksie pracy masz napisane, że praca na pełen etat może odbywać się w > yłącznie od poniedziałku do soboty? Uwielbiam jak ludzie ośmieszają się nieznajomością czegoś, co można w minutę znaleźć z googlu. Kodeks pracy DOMYŚLNIE wyklucza pracę w niedzielę i święta: U S T A W A z dnia 26 czerwca 1974 r. Kodeks pracy Rozdział VII Praca w niedziele i święta Art. 15(9) § 1. Dniami wolnymi od pracy są niedziele i święta określone w przepisach o dniach wolnych od pracy. § 2. Za pracę w niedzielę i święto, w przypadkach, o których mowa w art. 151(10), uważa się pracę wykonywaną między godziną 6:00 w tym dniu a godziną 6:00 w następnym dniu, chyba że u danego pracodawcy została ustalona inna godzina. Odpowiedz Link Zgłoś
dziennik-niecodziennik Re: I znowu ta niedziela... 16.10.18, 10:52 "Dlaczego coś innego? Tak samo chce mieć wolne w niedziele jak pracownik sklepu. " dlatego że to jak opisujesz jej prace wskazuje ze pracuje "na swoim". pzoa tym to tryb pracy troche inny - bezpośrednia praca z klientem to nie to samo co trzymanie całego sklepu otwartego bo moze ktos przyjdzie kupic buty. "Gdzie w kodeksie pracy masz napisane, że praca na pełen etat może odbywać się wyłącznie od poniedziałku do soboty?" araceli Ci juz napisała. Odpowiedz Link Zgłoś
araceli Re: I znowu ta niedziela... 15.10.18, 08:41 mysiulek08 napisała: > Gdzie tu masz logike? Ze chcialabym skrzystac z uslugi sprzedazy, za ktora ktos > bedzie zaplacone bo bedzie w pracy, na etatcie? Normalna praca etatowa zgodnie z Kodeksem Pracy nie przewiduje niedziel. Odpowiedz Link Zgłoś
profes79 Re: I znowu ta niedziela... 15.10.18, 08:45 Normalna praca etatowa zgodna z kp przewiduje niedziele pracujące o ile inny dzień będzie wolny. Sam pracowałem (tyle, że w UK) w systemie niedziela-czwartek mając "weekend" w piątek i sobotę - przy czym co drugą sobotę miałem OT i musiałem być w pracy godzinę czy dwie bo w soboty szły specjalne wysyłki i trzeba było to przepuścić przez system. A dlaczego pracowałem w niedzielę? Bo na poniedziałek rano ktoś musiał naszykować spożywkę do wysyłki do firm kateringowych. Odpowiedz Link Zgłoś
araceli Re: I znowu ta niedziela... 15.10.18, 08:47 profes79 napisał: > Normalna praca etatowa zgodna z kp przewiduje niedziele pracujące o ile inny dz > ień będzie wolny. Przewiduje pracę w niedzielę w szczególnych okolicznościach. Odpowiedz Link Zgłoś
profes79 Re: I znowu ta niedziela... 15.10.18, 11:20 Handel jest taką szczególną okolicznością. No chyba, że mówimy o handlu za komuny to wtedy zamykano sklepy w niedzielę, żeby tłum nie stał przed gołymi hakami w mięsnym. Czekam już tylko na bezmięsne poniedziałki i portrety wodza w urzędach. Odpowiedz Link Zgłoś
araceli Re: I znowu ta niedziela... 15.10.18, 11:57 profes79 napisał: > Handel jest taką szczególną okolicznością. Jak widać - nie jest. Odpowiedz Link Zgłoś
ykke Re: I znowu ta niedziela... 15.10.18, 15:19 profes79 napisał: >Czekam już tylko na bezmięsne poniedziałki A to akurat bylo super . Odpowiedz Link Zgłoś
dziennik-niecodziennik Re: I znowu ta niedziela... 16.10.18, 10:53 "Handel jest taką szczególną okolicznością" handel butami z pewnoscią nie jest. Odpowiedz Link Zgłoś
iwles Re: I znowu ta niedziela... 16.10.18, 15:03 dziennik-niecodziennik napisała: > "Handel jest taką szczególną okolicznością" > > handel butami z pewnoscią nie jest. > aha, ale handel różańcami już tak ? Odpowiedz Link Zgłoś
sumire Re: I znowu ta niedziela... 15.10.18, 11:27 Ratownictwo medyczne to są szczególne okoliczności - ale kino albo pub?... Odpowiedz Link Zgłoś
katja.katja Re: I znowu ta niedziela... 15.10.18, 08:09 Zapewne ten ktoś nie lubi swojej pracy i z takim samym "zaangażowaniem" sprzedaje te buty w poniedziałek czy wtorek. Odpowiedz Link Zgłoś
3-mamuska Re: I znowu ta niedziela... 15.10.18, 18:57 Odeślij w niedziele w a sobotę idź do sklepu po buty, ty chcesz odstąpić inni maja pracować. Odpowiedz Link Zgłoś
mysiulek08 Re: I znowu ta niedziela... 16.10.18, 03:45 Odespie na zapas w samolocie, posciel mi dadza i pomoga fotel rozlozyc, nie boj sie, nie pojde szyb wybijac w tych niepracujacych sklepach. Po prostu nie lubie jak ktos probuje mi zycie organizowac na mus. Odpowiedz Link Zgłoś
mamalgosia Re: I znowu ta niedziela... 13.10.18, 22:20 Nie zapominam, bo sprawdzam regularnie. Ale denerwuje mnie to odgorne ustawianie mojego zycia. Szukam plaszcza, w moim miescie nie ma. Potrzebuje jechac do wiekszego, no do Katowic. W tygodniu roboczym taka co najmniej 4godzinna wyprawa nie jest mozliwa Odpowiedz Link Zgłoś
taki-sobie-nick Co do centrów handlowych 13.10.18, 22:21 to ja od dość dawna nie jeździłam tam w niedzielę. Mogę mieć kłopot co najwyżej z żarciem albo środkami czystości. Odpowiedz Link Zgłoś
jola-kotka Re: I znowu ta niedziela... 13.10.18, 22:29 No to dramat😀. Zawsze mozesz przezyc jeden dzien na cos z tej zabki a zakupy zrobic w poniedzialek. Ale ocknelas sie w pore do miasta pojechalas to chyba wszystko gra. Odpowiedz Link Zgłoś
wilowka Re: I znowu ta niedziela... 13.10.18, 22:29 Ja się nie przyzwyczaiłam i mnie to irytuje wciąż. Odpowiedz Link Zgłoś
ela.dzi Re: I znowu ta niedziela... 13.10.18, 23:03 Też nad tym ubolewam i nie chodzi o zakupy w markecie, tylko takie wymagające połażenia, pooglądania, podotykania, powąchania itp. Niedziela rano to jest idealny czas, żeby w spokoju to zrobić. Odpowiedz Link Zgłoś
mamalgosia Re: I znowu ta niedziela... 13.10.18, 23:03 Mysle, ze łatwo się mowi osobom z dużych miast. Może trudno wam sobie wyobrazic, ale są ludzie, którzy zeby kupic dzieciom buty/kurtke, muszą jechać co najmniej godzinie w jedna strone (co łącznie z zakupami daje okolo 4h. Macie tyle w tygodniu po pracy), a po meble/artykuly budowlane itd jeszcze dalej. Polska to nie tylko Warszawa czy Poznan. Ale kto by tam sie przejmowal kimś poza sobą... Odpowiedz Link Zgłoś
grrru Re: I znowu ta niedziela... 13.10.18, 23:10 Pytanie było o nasze odczucia, a nie o innych. Odpowiedz Link Zgłoś
ela.dzi Re: I znowu ta niedziela... 13.10.18, 23:11 W Warszawie też jest to problem, jeśli nie ma się z kim zostawić dzieci, a mąż pracuje długo. Odpowiedz Link Zgłoś
iberka Re: I znowu ta niedziela... 14.10.18, 00:48 Są też samotni rodzice i co wtedy? Och, dramat Odpowiedz Link Zgłoś
zabka141 Re: I znowu ta niedziela... 14.10.18, 10:11 Dla wszystkich tu wymienionych polecam zakupy online. Odpowiedz Link Zgłoś
ela.dzi Re: I znowu ta niedziela... 14.10.18, 11:17 Jak chcesz kupić buty, gdy ma się różnej długości stopy i trzeba się zastanowić, który rozmiar ? Spodnie, gdy ms się niestandardową figurę ?Perfumy ? Meble ? Większość rzeczy kupuję w necie, ale wszystkiego się nie da. Odpowiedz Link Zgłoś
ela.dzi Re: I znowu ta niedziela... 14.10.18, 11:19 A co to ma do rzeczy ? Ja też mogę się wybrać na zakupy, gdy mogę zostawić dzieci mężowi. Tak samo samotny rodzic ma większą szansę oddać komuś dzieci pod opiekę na weekendzie. Odpowiedz Link Zgłoś
araceli Re: I znowu ta niedziela... 14.10.18, 10:33 mamalgosia napisała: > Mysle, ze łatwo się mowi osobom z dużych miast. Może trudno wam sobie wyobrazi > c, ale są ludzie, którzy zeby kupic dzieciom buty/kurtke, muszą jechać co najmn > iej godzinie w jedna strone Na prowincji też są sklepy wbrew wizji pańć z wielkich miast. Odpowiedz Link Zgłoś
madami Re: I znowu ta niedziela... 14.10.18, 20:03 Oj prawda, ja mieszkam w dużym mieście, na wyciągnięcie ręki ma dwa duże CH, pełno marketów, bazarki, żabki Fresze do koloru do wyboru. Ale patrzę na koleżankę dość mi bliską, mieszka ok 30 km od miasta, ma dwoej małych dzieci, które chodzą do szkoły i przedszkola, jej życie polega na ciągłej gonitwie praca - dzieci - dom, zakupy ogarniała zawsze w weekendy, podobnie jak większosc mieszkańców okolicznych miejscowości. Ja np. wtedy trzymam się z daleka od CH ale parkingi wypchane okolicznymi rejestracjami. Ona mówi, że póki są te dwie niedziele handlowe to jeszcze jakoś przeżyje, jak wszystkie będą niehandlowe to musi brać urlop na zakupy z dziećmi, a dzieciaki zwalniać z placówek. Wieczna gonitwa, współczuję. Odpowiedz Link Zgłoś
ykke Re: I znowu ta niedziela... 14.10.18, 00:19 Dla mnie nareszcie ta niedziela. Nareszcie cicho pod domem, nareszcie spokojnie na ulicach. I tak, często zapominam, że "jutro" nic nie kupię , ale nie łapię wkur.a, prostu wychodzę na wieczorne zakupy, albo wykorzystuje to, co mam. Wkurza mnie tylko ten sobotni tłum robiący zapasy do schronów chyba, bo wojna jakaś czy tornado. A to tylko jeden dzień z zamknietymi sklepami. Litości. Odpowiedz Link Zgłoś
aankaa Re: I znowu ta niedziela... 14.10.18, 00:43 ykke napisała: > Wkurza mnie tylko ten sobotni tłum robiący zapasy do schronów chyba, bo wojna jakaś czy tornado. A to tylko jeden dzień z zamknietymi sklepami. Litości. www.youtube.com/watch?v=IuGbrirTYpM Odpowiedz Link Zgłoś
berdebul Re: I znowu ta niedziela... 14.10.18, 09:33 Niektórzy robią duże zakupy raz w tygodniu, bo w dni powszednie mają do centrum handlowego daleko, nie ma kto ich tam zawiezc (maż w pracy, pani bez prawka), lub po pracy nie zdążą (najbliższe CH zamyka się o 21). Odpowiedz Link Zgłoś
szeptucha.z.malucha Re: I znowu ta niedziela... 14.10.18, 09:39 A mnie smucą puste ulice w niedzielę, prawdopodobnie wszyscy diedzą w domach przed tv lub smartfonem. Odpowiedz Link Zgłoś
sumire Re: I znowu ta niedziela... 14.10.18, 09:55 A wcześniej chodzili po sklepach i było to dużo lepsze od siedzenia ze smartfonem? Interesujące. Odpowiedz Link Zgłoś
szeptucha.z.malucha Re: I znowu ta niedziela... 14.10.18, 10:04 Była aktywność fizyczna spotkania na mieście ze znajomymi, wyjścia do kawiarni, pomyszkowanie po księgarni, wspólne wybieranie ubrań itp. Wymarłe miasto kojarzy mi się z jakąś katasrofą nuklearną Odpowiedz Link Zgłoś
sumire Re: I znowu ta niedziela... 14.10.18, 10:08 Ja nadal wychodzę do kawiarni w niedziele. Zaraz na wystawę idę. Odpowiedz Link Zgłoś
szeptucha.z.malucha Re: I znowu ta niedziela... 14.10.18, 10:14 Mnie też się zdarza ale nie zmienia to faktu, że ulice puste. Chociaż ma to swoje plusy, dziś rano jechałam do puszczy i żywego ducha nie było. Ale np. chciałabym pójść do fajnej knajpy w ch a ta zamknięta (generalnie mogłaby być otwarta ale chyba im się nie opłaca i zamykają). Odpowiedz Link Zgłoś
milka_milka Re: I znowu ta niedziela... 15.10.18, 12:02 Jakie puste? Wiesz, jaki tlok jest wieczorem w niedzielę na ulicach? Prawie korki. Odpowiedz Link Zgłoś
vasaria Re: I znowu ta niedziela... 14.10.18, 10:36 Ale jak to ? A ludzie w kawiarni to nie ludzie ? Niedziela z rodziną im się nie nalezy ? A sorry. Jasne - gorszy sort ... Odpowiedz Link Zgłoś
arwena_11 Re: I znowu ta niedziela... 14.10.18, 11:18 Nie bój się. Słyszałam wypowiedź pana z Solidarności - sklepy to początek. Docelowo chcą zamknąć w niedzielę wszystko i będą o to walczyli "do upadłego". Odpowiedz Link Zgłoś
sumire Re: I znowu ta niedziela... 14.10.18, 11:25 W sensie wyłączą radio i telewizję? Uziemią samoloty? Pan z Solidarności powinien zmniejszyć dawkę, jak wszyscy orędownicy niedzieli dla Boga i rodziny. Odpowiedz Link Zgłoś
arwena_11 Re: I znowu ta niedziela... 14.10.18, 11:32 W sensie - zamknął kina, kawiarnie, cukiernie, stacje benzynowe. Tylko najpotrzebniejsze mają zostać - lekarze, policja, straż pożarna itd. Odpowiedz Link Zgłoś
sumire Re: I znowu ta niedziela... 14.10.18, 11:33 Czyli media też powinni wyłączyć. Nie są niezbędne. Podróżować też nie trzeba. Odpowiedz Link Zgłoś
arwena_11 Re: I znowu ta niedziela... 14.10.18, 11:34 A o tym pan się nie zająknął. Nie pamiętam nazwiska - zapamiętałam, że pan z władz ZZ Solidarnośc. Odpowiedz Link Zgłoś
sumire Re: I znowu ta niedziela... 14.10.18, 11:38 Bo pan, jak wszyscy zwolennicy tego typu zakazów, jest kretynem, który nie myśli, że w każdą, każdziuchną niedzielę ktoś dla niego pracuje, i są to setki ludzi. Niech najpierw przeprowadzi eksperyment i nie korzysta w niedzielę z niczego, do czego potrzebna jest ludzka praca, a co nie jest "najpotrzebniejsze". Powodzenia. Odpowiedz Link Zgłoś
betty_bum Re: I znowu ta niedziela... 14.10.18, 11:35 Jestem za. Jeśli się mówi a to trzeba b i c. Odpowiedz Link Zgłoś
szeptucha.z.malucha Re: I znowu ta niedziela... 14.10.18, 11:39 Też to słyszałam. Ciary mi wtedy po plecach przeszły. I śmieszno, i straszno. Odpowiedz Link Zgłoś
sumire Re: I znowu ta niedziela... 14.10.18, 11:32 Gwoli ścisłości - w życiu nie miałam nic przeciwko pracy w niedzielę, sama to robiłam, dla mojego partnera to normalka. Otwarte sklepy - fajnie, z zamkniętymi przeżyję. Natomiast forumowe histeryzowanie jest już zwyczajnie zabawne i w sumie nawet trochę niestosowne wydaje mi się robienie z zamkniętych sklepów klęski żywiołowej. Plus - gdy czytam, że człowiek to przy okazji zakupów szedł tu czy tam, a teraz nie pójdzie, to raczej smutny obraz się z tego wyłania - zakupy jako trigger spędzania czasu poza domem... Odpowiedz Link Zgłoś
frey.a86 Re: I znowu ta niedziela... 14.10.18, 11:38 sumire napisała: > Plus - gdy czytam, że człowiek to przy okazji zakupów szedł tu cz > y tam, a teraz nie pójdzie, to raczej smutny obraz się z tego wyłania - zakupy > jako trigger spędzania czasu poza domem... Ja napisałam coś podobnego i jeżeli odnosisz się do mojej wypowiedzi to niestety, ale kompletnie jej nie zrozumiałaś. Odpowiedz Link Zgłoś
sumire Re: I znowu ta niedziela... 14.10.18, 11:39 Nie odnoszę się do twojej wypowiedzi. Ale dziękuję. Odpowiedz Link Zgłoś
betty_bum Re: I znowu ta niedziela... 14.10.18, 11:40 Nie każdy ma czas i pieniądze, żeby jechać 40 km do kina czy na obiad do restauracji. Odpowiedz Link Zgłoś
kurt.wallander Re: I znowu ta niedziela... 14.10.18, 16:22 betty_bum napisał(a): > Nie każdy ma czas i pieniądze, żeby jechać 40 km do kina czy na obiad do restau > racji. Własnie o to chodzi, niektórzy kumulują wyjścia, bo mają daleko i do sklepów, i do rozrywek. A jeździć dzień w dzień kilkadziesiąt km, bo jednego dnia zakupy, a innego kino czy restauracja, to generuje duże straty czasu. Odpowiedz Link Zgłoś
3-mamuska Re: I znowu ta niedziela... 15.10.18, 18:59 kurt.wallander napisała: > betty_bum napisał(a): > > > Nie każdy ma czas i pieniądze, żeby jechać 40 km do kina czy na obiad do > restau > > racji. > > Własnie o to chodzi, niektórzy kumulują wyjścia, bo mają daleko i do sklepów, i > do rozrywek. A jeździć dzień w dzień kilkadziesiąt km, bo jednego dnia zakupy, > a innego kino czy restauracja, to generuje duże straty czasu. Ale przecież nie każda niedziela jest bez handlu wystarczy zaplanować wypad do kina plus zakupy razem. Lub jechać w sobotę. Odpowiedz Link Zgłoś
kurt.wallander Re: I znowu ta niedziela... 15.10.18, 19:25 3-mamuska napisała: > kurt.wallander napisała: > Ale przecież nie każda niedziela jest bez handlu wystarczy zaplanować wypad do > kina plus zakupy razem. Lub jechać w sobotę. > Wszystko się da. W sobotę to juz ci duzo osób napisało jakie sa tłumy w CH. Odpowiedz Link Zgłoś
madami Re: I znowu ta niedziela... 14.10.18, 20:06 sumire napisała: > Ja nadal wychodzę do kawiarni w niedziele. Zaraz na wystawę idę. myślisz, że ludzie będą jechać 40 km do miasta do kawiarni? Moja koleżanka mówi, że u niej tylko Orlen z kawą na wiosce. Wcześniej jechała do miasta, robiła zakupy, szła do kina, knajpy czy kawiarnii, teraz się to nei opłaca, jak jest pogoda to siedzą w ogrodzie, jak nie ma to z nosami w TV i komuterach Odpowiedz Link Zgłoś
sumire Re: I znowu ta niedziela... 14.10.18, 20:32 A to jej problem, że wychodzi z domu na szoping jedynie. Odpowiedz Link Zgłoś
madami Re: I znowu ta niedziela... 14.10.18, 21:06 Nieprawda, koleżanka ma psy, jeżdzi konno, spędza sporo czasu na łonie przyrody. Ale pracuje w dużym mieście i ma małe dzieci. A dzień rodziny z małymi dziecmi kręci się właśnie wokół dzieci, pracy i domu. I tak będzie przez całe 8 lat podstawówki. Co z tym złego, że raz na kwartał spędzała weekend na szopingu? To tak strasznie dużo? A przy okazji zakupów zostawiała mase kasy w restauracjach, kawiarniach, na placu zabaw itp. Przecież to z korzyścią dla każdego elementu układanki. Odpowiedz Link Zgłoś
3-mamuska Re: I znowu ta niedziela... 15.10.18, 20:24 Czyli ona ma czas na konie hobby i spędzanie czasu na łonie natury inni maja zapieprzac ,nawet w niedziele bo pani jak już się wyjedzi na koniku i wyspaceruje na łonie natury to ma chęć do sklepie iść i maja wszystkie czekać. No a przecież przy pracy i dzieciach nie ma czasu iść na zakupy poza niedziela ciekawe? A na konie psy ma czas? I co od 7 do 15 r.z dzieci będzie wszędzie tylko z dziećmi? Odpowiedz Link Zgłoś
madami Re: I znowu ta niedziela... 16.10.18, 08:35 Jeszcze raz napiszę bo to chyba straaasznie trudne do zrozumienia a wiele osób powtarza do znudzenia: koleżanka nie ma czasu iść na rodzinne zakupy w dni poza niedzielą. RODZINNE. Po prostu każdy w tej rodzinie w tygodniu coś robi, pracuje, ma hobby, ma szkołę, zajęcia itp. Rodzinne zakupy może spokojnie zrobić w niedziele, w niektóre soboty też ale jest to mało komfortowe aktualnie bo znacząco zwiększyła się w ten dzień ilość klientów. Jak ma się odrobinę wyobraźni i empatii to można sobie wyobrazić taką sytuację. Chyba, że jest się bezdzietnym trollem mieszkającym w dużym mieście i nie ma się pojęcia o życiu rodziny na przedmieściach. Odpowiedz Link Zgłoś
milka_milka Re: I znowu ta niedziela... 16.10.18, 08:41 Ja w ogóle słabo rozumiem potrzebę rodzinnych zakupów. Jeśli kupuję rzeczy dla dziecka, to idę z dzieckiem, jeśli do domu to sama lub z mężem, ale chodzenie razem na zakupy to żadna przyjemność, strata czasu i ogólnie coś mnie całkowicie niepotrzebnego. Generalnie samo chodzenie na zakupy lubię zagranicą. U nas to przykry obowiązek. Odpowiedz Link Zgłoś
kurt.wallander Re: I znowu ta niedziela... 16.10.18, 11:04 milka_milka napisała: > Ja w ogóle słabo rozumiem potrzebę rodzinnych zakupów. Jeśli kupuję rzeczy dla > dziecka, to idę z dzieckiem, jeśli do domu to sama lub z mężem, ale chodzenie r > azem na zakupy to żadna przyjemność, A jesli trzeba cos kupić dla każdego z domowników? Rozkładając to na kolejne handlowe niedziele, to w pół roku nie kupimy wszystkiego Odpowiedz Link Zgłoś
alin9 Re: I znowu ta niedziela... 16.10.18, 11:10 Zgadzam się,że chodzenie razem do sklepu to żadna przyjemność.Chyba jednak też wolę raz a konkretnie niż kupować pół roku Odpowiedz Link Zgłoś
araceli Re: I znowu ta niedziela... 16.10.18, 11:12 kurt.wallander napisała: > A jesli trzeba cos kupić dla każdego z domowników? Rozkładając to na kolejne ha > ndlowe niedziele, to w pół roku nie kupimy wszystkiego Ale wiesz, że handel odbywa się nie tylko w handlowe niedziele? W poniedziałki, wtorki, środy, czwartki, piątki i soboty też? Odpowiedz Link Zgłoś
kurt.wallander Re: I znowu ta niedziela... 16.10.18, 11:34 araceli napisała: > Ale wiesz, że handel odbywa się nie tylko w handlowe niedziele? W poniedziałki, > wtorki, środy, czwartki, piątki i soboty też? Ale wiesz, że w tym wątku dyskutujemy o zakupach robionych przez osoby, które z różnych powodów nie mogą lub mają znacznie utrudnione kupowanie w dni powszednie? A zakupy w soboty ostatnio, po wprowadzeniu wolnych niedziel, to faktycznie koszmar nad koszmary w tłumie takim, że ciężko się przepchnąć, szczególnie w popularnych sklepach jak IKEA. Odpowiedz Link Zgłoś
milka_milka Re: I znowu ta niedziela... 16.10.18, 11:40 Naprawdę targasz wszystkich, bo Ty szukasz sukienki, dziecko butów a mąż baterii? I tak wszyscy męczą się we wszystkich sklepach? Nie lepiej pójść samej po sukienkę, mąż niech sam kupi baterię, a buty dla dziecka kupić z dzieckiem? Po szafę też jeździcie całą rodziną? Odpowiedz Link Zgłoś
ela.dzi Re: I znowu ta niedziela... 16.10.18, 11:47 Wystarczy, że trzeba kupić małym dzieciom buty i to jest wyprawa dla całej rodziny. Próbowałam przez neta, poza konkretnymi adidasami i sandałami nie mogę trafić kompletnie z rozmiarem. Nie wspomnę o tym, że zanim buty dojdą, to można czegoś dostać. A jak nie pasują, to zaczynamy zabawę od nowa i tracimy kasę i czas na odsyłanie. Odpowiedz Link Zgłoś
milka_milka Re: I znowu ta niedziela... 16.10.18, 11:52 Kupowanie butów dla dzieci to wyprawa? Dla całej rodziny? Naprawdę? Odpowiedz Link Zgłoś
ela.dzi Re: I znowu ta niedziela... 16.10.18, 11:56 A jak sobie to wyobrażasz jak dwójka się nakręca i robi wszystko, żeby zdemolować sklep ? Ja szybko przeglądam odpowiednie buty, mąż pilnuje dzieci. Nie daj Boże to jest sobota i są dzikie tłumy. Odpowiedz Link Zgłoś
katja.katja Re: I znowu ta niedziela... 16.10.18, 17:03 Dziecko się wychowuje, wtedy nie demoluje sklepu. Wiem, w dzisiejszym świecie to strasznie staroświeckie wychowywać dziecko, czasem o zgrozo coś mu zabronić i szanować cudzą pracę. Odpowiedz Link Zgłoś
ela.dzi Re: I znowu ta niedziela... 16.10.18, 17:24 Weź puknij się solidnie w głowę i użyj mózgu. Myślenie nie boli, serio. A teraz trudne zadanie -wskaż mi gdzie napisałam, że stoję biernie i nie reaguję. Proszę, śmiało, czekam na odpowiedź. Odpowiedz Link Zgłoś
katja.katja Re: I znowu ta niedziela... 16.10.18, 18:01 Ok. Zatem jesteś po prostu niewydolna wychowawczo, dzieci i tak mają Cię gdzieś i robią swoje. Bywa. Odpowiedz Link Zgłoś
ela.dzi Re: I znowu ta niedziela... 17.10.18, 07:36 Nadal nie otrzymałam odpowiedzi na swoje pytanie. Myślałam, że czytanie ze zrozumieniem to coś, co dorośli ogarniają, ale jak widzę są wyjątki. Bywa. Odpowiedz Link Zgłoś
alin9 Re: I znowu ta niedziela... 16.10.18, 11:57 Dla rodziców małych dzieci pewnie tak.Naprawdę. Odpowiedz Link Zgłoś
alin9 Re: I znowu ta niedziela... 16.10.18, 11:48 Poważnie dziwi Cię,że ktoś chce kupić wszystko za jednym razem?Co do szafy i mebli.U mnie w domu każdy ma swój gust i ma prawo brać czynny udział w wyborze.W efekcie to będą meble w ich domu/pokoju. Odpowiedz Link Zgłoś
milka_milka Re: I znowu ta niedziela... 16.10.18, 11:55 I pytasz dzieci o zdanie, jaka ma być szafa w sypialni? Odpowiedz Link Zgłoś
alin9 Re: I znowu ta niedziela... 16.10.18, 11:58 Jeżeli to do ich sypialni to tak. Odpowiedz Link Zgłoś
kurt.wallander Re: I znowu ta niedziela... 16.10.18, 11:59 milka_milka napisała: > I pytasz dzieci o zdanie, jaka ma być szafa w sypialni? > Dziecko tez człowiek i może rodzicowi doradzić. PS. Dziecko to nie tylko maluch do lat 5. A jesli szafa ma być DLA dziecka, to tym bardziej może ono uczestniczyć w jej wyborze, prawda? Odpowiedz Link Zgłoś
alin9 Re: I znowu ta niedziela... 16.10.18, 12:03 Dla nas to oczywiste,Milka odkrywa niemożliwe Odpowiedz Link Zgłoś
milka_milka Re: I znowu ta niedziela... 16.10.18, 12:34 Nie odkrywam, tylko dziwię się, że komuś się chce marnować czas na wspólne zakupy, gdy można go spędzić razem zupełnie inaczej. A argument eko mnie śmieszy, bo do CH można dojechać nie tylko samochodem. I owszem, gdy wybieram meble dla dziecka, pytam je i zdanie, ale jeśli do swojej sypialni, to nie pytam nawet nastolatka, chyba że chcę pyrać, a nie dlatego że ma wpływ na moje decyzje. Odpowiedz Link Zgłoś
alin9 Re: I znowu ta niedziela... 16.10.18, 12:39 Gdy będę miała swoją sypialnie to może tez tak będę myślała.Spiac w salonie szafa jest widoczna dla wszystkich.Na wystrój domu maja wpływ wszyscy domownicy. Odpowiedz Link Zgłoś
joanna_poz Re: I znowu ta niedziela... 16.10.18, 12:39 milka_milka napisała: A argument eko mnie śmieszy, b > o do CH można dojechać nie tylko samochodem. > no mozna dojechac autobusem albo pociagiem. a jakze - jadącym co pol godziny albo godzinę. i nim wracać - z 7 siatkami w lapach.. no sama przyjemnośc, pragmatyzm, eko i wygoda.. Odpowiedz Link Zgłoś
milka_milka Re: I znowu ta niedziela... 16.10.18, 12:54 I jeśli dziecko powie, że mu się szafa nie podoba, to nie kupisz, nawet jeśli o niej marzysz? Odpowiedz Link Zgłoś
alin9 Re: I znowu ta niedziela... 16.10.18, 13:07 Zobaczę inna zasugerowana przez nastolatka.Wole szczerość w sklepie niż krytykę w domu.To nie jest zakup na kilka dni czy miesięcy. Odpowiedz Link Zgłoś
milka_milka Re: I znowu ta niedziela... 16.10.18, 13:14 I wybierzesz tę, która podoba się nastolatkowi, nie Tobie? Odpowiedz Link Zgłoś
alin9 Re: I znowu ta niedziela... 16.10.18, 13:16 To Ty powiedziałaś.Niektorzy tak maja,ze szanują zdanie innych.Inni po prostu narzucają swoje zdanie. Odpowiedz Link Zgłoś
alin9 Re: I znowu ta niedziela... 16.10.18, 12:42 Co do spędzania czasuChcialabym go spędzać inaczej.Niestety w tym czasie muszę ogarnąć zakupy.Takie narzucanie swojego zdania mnie śmieszy. Odpowiedz Link Zgłoś
iwles Re: I znowu ta niedziela... 16.10.18, 13:06 milka_milka napisała: > [czas]… gdy można go spędzić razem zupełnie inaczej. Ja na przykład, bardziej potrzebuję luzu popołudniami w dni powszednie. Wtedy na spokojnie mogę zrobić codzienne zakupy spożywcze, obiad, ogarnąć nastolatka, ewentualnie pomóc mu przy lekcjach, wyjść na dłuższy spacer z psem (często razem z synem - to nasz wspólny czas), zrobić pranie, odpocząć. I wtedy bardzo szybko, nie wiadomo kiedy, robi się późny wieczór, na latanie po galeriach brakuje i czasu, i siły, i cierpliwości (tym bardziej, że ja wolę najpierw pooglądać w różnych sklepach, zanim wybiorę). Myślę, że swoją obecnością w domu w tygodniu więcej daję rodzinie, niż niedzielnymi spacerami. Lubię mieć komfort planowania. I dlatego nie lubię, kiedy ktoś mi narzuca, jak powinien wyglądać dzień/tydzień w mojej rodzinie. Odpowiedz Link Zgłoś
milka_milka Re: I znowu ta niedziela... 16.10.18, 13:12 Ok. Ale co do tego ma niehandlowa niedziela? Odpowiedz Link Zgłoś
iwles Re: I znowu ta niedziela... 16.10.18, 15:13 milka_milka napisała: > Ok. Ale co do tego ma niehandlowa niedziela? > ano to, że w handlowe niedziele najczęściej robiłam duże zakupy, zapasy na tydzień, po to, żeby w tygodniu móc tylko dokupić jakieś drobnostki (typu chleb, bułki, masło, wędlina, ziemniaki). No i większość zakupów ubraniowych robiłam w niedzielę, i np. sprzęt do domu, czy coś z małego AGD, czy meblowego, czy rzeczy potrzebne na działkę itp. czyli wszystko to, co wymaga większego wysiłku, niż tylko wejście do sklepu, wsadzenie do koszyka, potem szybko do kasy, zapakować do torby i zanieść do domu. Odpowiedz Link Zgłoś
araceli Re: I znowu ta niedziela... 16.10.18, 20:17 iwles napisała: > ano to, że w handlowe niedziele najczęściej robiłam duże zakupy, zapasy na tydz > ień, po to, żeby w tygodniu móc tylko dokupić jakieś drobnostki (typu chleb, bu > łki, masło, wędlina, ziemniaki). > No i większość zakupów ubraniowych robiłam w niedzielę, i np. sprzęt do domu, c > zy coś z małego AGD, czy meblowego, czy rzeczy potrzebne na działkę itp. czyli > wszystko to, co wymaga większego wysiłku, niż tylko wejście do sklepu, wsadzeni > e do koszyka, potem szybko do kasy, zapakować do torby i zanieść do domu. Kiedy zatem odpoczywałaś, spędzałaś czas z rodziną na spacerze, grach, rozmowach? Skoro od poniedziałku do soboty nie masz czasu a w niedziele cotygodniowy rytualny rajd po sklepach? Odpowiedz Link Zgłoś
katja.katja Re: I znowu ta niedziela... 16.10.18, 20:44 Naczelna ateistka i lewaczka Tego forum bawi się w księdza Też uważa, że "inni" powinni spędzać niedzielę wg jej wytycznych Odpowiedz Link Zgłoś
kurt.wallander Re: I znowu ta niedziela... 16.10.18, 14:56 milka_milka napisała: > Nie odkrywam, tylko dziwię się, że komuś się chce marnować czas na wspólne zaku > py, gdy można go spędzić razem zupełnie inaczej. Jesli rozdzielimy zakupy na różne dni, to tego czasu razem de facto spędzimy mniej. A argument eko mnie śmieszy, b > o do CH można dojechać nie tylko samochodem. Mnie już to nie śmieszy tylko smuci, że ludzie jednak odpowiadają na swoje wyobrażenie, a nie na konkretna wypowiedź. Pisałam wyżej, że do sklepów mam daleko, tłuczenie się komunikacją to dłuższa podróż, większe zmęczenie i tak, tak, mniej czasu spędzonego razem na czymś innym niż zakupy. > I owszem, gdy wybieram meble dla dziecka, pytam je i zdanie, ale jeśli do swoje > j sypialni, to nie pytam nawet nastolatka, chyba że chcę pyrać, a nie dlatego ż > e ma wpływ na moje decyzje. Wiadomo, że skoro pytam, to chyba dlatego, że chcę, a nie muszę. O rany .... Odpowiedz Link Zgłoś
iwles Re: I znowu ta niedziela... 16.10.18, 11:49 milka_milka napisała: > Naprawdę targasz wszystkich, bo Ty szukasz sukienki, dziecko butów a mąż bateri > i? I tak wszyscy męczą się we wszystkich sklepach? Nie lepiej pójść samej po su > kienkę, mąż niech sam kupi baterię, a buty dla dziecka kupić z dzieckiem? Po sz > afę też jeździcie całą rodziną? > a nie może być tak, że jadą wszyscy, rozchodzą się po "swoich" sklepach, a potem razem idą np. na zakupy spożywcze, lody/kawe/do kina ? Odpowiedz Link Zgłoś
kurt.wallander Re: I znowu ta niedziela... 16.10.18, 11:57 milka_milka napisała: > Naprawdę targasz wszystkich, bo Ty szukasz sukienki, dziecko butów a mąż bateri > i? I tak wszyscy męczą się we wszystkich sklepach? Nie lepiej pójść samej po su > kienkę, mąż niech sam kupi baterię, a buty dla dziecka kupić z dzieckiem? Po sz > afę też jeździcie całą rodziną? > Nastepna, która lepiej wie, kiedy i jak mam robić zakupy. Powtórzę, nie każdy mieszka w poblizu sklepów, nie każdy ma dobry dojazd komunikacją. Wspólny WYJAZD na zakupy nie musi tez oznaczać wspólnego chodzenia po wszystkich sklepach - jedzie się razem, w CH rozdziela na grupki, wraca razem, a jak trzeba, to można się spotkać, zeby coś razem obejrzeć i wybrać. Tak ciężko załapać, ze są różne niuanse, które może ciebie nie dotyczą, ale innych tak? I co jest bardziej eko, jeden przejazd samochodem całej rodziny, czy kilka po dwie osoby? I tak, zdarza sie nam meble wybierac całą rodziną, to takie dziwne? Odpowiedz Link Zgłoś
milka_milka Re: I znowu ta niedziela... 16.10.18, 12:35 Są rozne wizje zakupów owszem, ale czy można je realizować wyłącznie w niedzielę? Odpowiedz Link Zgłoś
alin9 Re: I znowu ta niedziela... 16.10.18, 12:48 Jezeli od poniedziałku do soboty nie ma sprzyjających okoliczności(ktoś tu dawał przykłady)to tak. Odpowiedz Link Zgłoś
kurt.wallander Re: I znowu ta niedziela... 16.10.18, 15:00 milka_milka napisała: > Są rozne wizje zakupów owszem, ale czy można je realizować wyłącznie w niedziel > ę? > Można też w sobotę. Tylko, od kiedy niedziele są wolne, to w soboty w sklepach jest jeszcze więcej ludzi niż dawniej, gdy rozkładało się to na dwa dni. Nie, mnie przeważnie nie robi różnicy, czy robię zakupy w sobotę czy w niedzielę. Wolałabym jednak by wszystkie niedziele były handlowe, bo: w oba te dni jest wtedy ciut mniej ludzi, mogę podjechać na zakupy w niedzielę, jesli akurat tak mi bardziej pasuje. Odpowiedz Link Zgłoś
frey.a86 Re: I znowu ta niedziela... 14.10.18, 20:40 Coś w tym jest. Niedawno podczas wycieczki wylądowaliśmy ze znajomymi na jakimś zad.upiu i chcieliśmy coś zjeść. W miasteczku dwie restauracje i w obu impreza zamknięta. Pojechaliśmy do miasteczka obok i ta sama historia. Weekend, więc ludzie rezerwowali. Ostatecznie zjedliśmy i wypiliśmy kawę właśnie na stacji, bo nie chciało nam się jeździć po okolicy i szukać otwartego lokalu. Odpowiedz Link Zgłoś
kornelia_sowa Re: I znowu ta niedziela... 14.10.18, 00:52 Mi osobiście zakaz handlu w niektóre niedziele nie robi nic. Nigdy nie robiłam zakupów w niedzielę. Szkoda by mi było weekendu na takie marnowanie czasu Odpowiedz Link Zgłoś
sylwadomowa Re: I znowu ta niedziela... 14.10.18, 07:34 Ja nadal nie rozumiem, jakie argumenty stoją za zakazem akurat handlu w niedzielę. Domyślam się, że religijne. Jest chyba takie przykazanie kościelne, żeby w niedzielę powstrzymać się od prac niekoniecznych. Ale skoro handel uznano za prace niekonieczną, to tym bardziej studia zaoczne są pracą niekonieczną, więc konsekwentnie niech zakażą też zjazdów studenckich w niedziele, zwłaszcza w Szkole Mediów księdza Rydzyka... Takie to wszystko świrnięte jest, że zdrowy rozum nie pojmie. Odpowiedz Link Zgłoś
obrus_w_paski Re: I znowu ta niedziela... 14.10.18, 11:48 Pewnie z tego powodu ze w taka niedziele jednak nie pracuje więcej ludzi niż np we wtorek czyli przeszkadza mniej s domowej logistyce. Ale np na mojej wiosce 90% lokali otwartych w niedziele, czyli restauracje kawiarnie bary są zamkniete w poniedziałki Odpowiedz Link Zgłoś
3-mamuska Re: I znowu ta niedziela... 15.10.18, 20:29 sylwadomowa napisała: > Ja nadal nie rozumiem, jakie argumenty stoją za zakazem akurat handlu w niedzie > lę. Domyślam się, że religijne. Jest chyba takie przykazanie kościelne, żeby w > niedzielę powstrzymać się od prac niekoniecznych. > Ale skoro handel uznano za prace niekonieczną, to tym bardziej studia zaoczne s > ą pracą niekonieczną, więc konsekwentnie niech zakażą też zjazdów studenckich > w niedziele, zwłaszcza w Szkole Mediów księdza Rydzyka... > Takie to wszystko świrnięte jest, że zdrowy rozum nie pojmie. Nie to nie względy religijne a raczej takie ze szkola praca jest pod poniedziałku -piątku/soboty tylko niedziela jest względnie dniem wolnym i tylko w taki dzień np. Dzieci nie chodzą do szkoły. Wiec logiczne ze dobrze żeby i rodzic był w domu. Mnie tez trafia jak mąż bierze zlecenie na niedziele bynajmniej nie ze względow religijnych , bo dzieci nie ochrzczone ,bez komuni w kościele byłam kilka lat temu na ślubie ,ze względów szacunku dla pary młodej. I zupełnie nie bure tego na karb religii ze akurat niedziela. A raczej zdrowy rozsądek. Odpowiedz Link Zgłoś
betty_bum Re: I znowu ta niedziela... 14.10.18, 07:35 Wszystkie niedziele traktuję teraz jak niehandlowe, ale to raczej ze złośliwości, bo jeśli chcą leniuchować niech leniuchują, zakupy robię w internecie, w niepolskich sklepach, taki mój prywatny protest. Jednak w zeszłym tygodniu byłam przeszczęśliwa, że pewne utoczystości wypadły jak wypadły czyli w niedzielę handlową, bardzo ułatwiło nam to życie, zaoszczędziliśmy dużo pieniędzy Odpowiedz Link Zgłoś
zwyczajnamatka Re: I znowu ta niedziela... 14.10.18, 13:35 Myślałam, że tylko ja tak robię tzn. zakupy internetowe w niepolskich sklepach. To też taka moja forma protestu. Odpowiedz Link Zgłoś
araceli Re: I znowu ta niedziela... 14.10.18, 14:00 zwyczajnamatka napisał(a): > Myślałam, że tylko ja tak robię tzn. zakupy internetowe w niepolskich sklepach. > To też taka moja forma protestu. Czyli jesteś małym, podłym człowiekiem. Można i tak. Odpowiedz Link Zgłoś
zwyczajnamatka Re: I znowu ta niedziela... 14.10.18, 14:31 O, a Pani z pisu? Dzień dobry😉 Odpowiedz Link Zgłoś
betty_bum Re: I znowu ta niedziela... 14.10.18, 15:43 Bzdura. Niech kasjerki i inni prawdziwi Polacy mają w tygodniu 7 dni wolnych na modlitwę i zabawę ze swoimi malutkimi 500 plusikami. Odpowiedz Link Zgłoś
vasaria Re: I znowu ta niedziela... 14.10.18, 19:17 Jestem. I bardzo dobrze mi z tym. Ja też myślałam, że tylko ja protestuję w ten sposób. Fajnie, że jest nas więcej . Odpowiedz Link Zgłoś
julita165 Re: I znowu ta niedziela... 14.10.18, 08:20 Jedno co mnie wkurza to zamknięte apteki. Dziecię chyba właśnie obudziło się z zapaleniem gardła.....wrrr. Mam coś tam w domu ale na gardło tylko jakiś słaby psikacz. Apteka przed domem zamknięta i weź tu teraz szukaj dyżurnej. Apteki powinny być z zakazu wyłączone. Odpowiedz Link Zgłoś
vasaria Re: I znowu ta niedziela... 14.10.18, 08:40 julita165, powyżej pisały dziewczyny, że wszystko można zaplanować ... więc sama rozumiesz, trzeba było chorobę córki ZAPLANOWAĆ w tygodniu i nie miałabyś problemu. proste ? banalnie proste ! Odpowiedz Link Zgłoś
zabka141 Re: I znowu ta niedziela... 14.10.18, 10:14 Przeciez zawsze sa dyzury aptek. Odpowiedz Link Zgłoś
frey.a86 Re: I znowu ta niedziela... 14.10.18, 10:28 Czego nie zrozumiałaś w zdaniu: "Apteka przed domem zamknięta i weź tu teraz szukaj dyżurnej."? Odpowiedz Link Zgłoś
araceli Re: I znowu ta niedziela... 14.10.18, 10:39 frey.a86 napisała: > Czego nie zrozumiałaś w zdaniu: "Apteka przed domem zamknięta i weź tu teraz sz > ukaj dyżurnej."? W dobie internetu to rzeczywiście problem nie do ogarnięcia! Dramat! Aptek zakaz handlu nie dotyczy więc jak paniusi aptekę pod blokiem zamknęli to była to tylko i wyłącznie decyzja właściciela. Odpowiedz Link Zgłoś
frey.a86 Re: I znowu ta niedziela... 14.10.18, 10:53 Apteki dyżurne nierzadko są kawał drogi od miejsca zamieszkania i są w nich ogromne kolejki. Szczyt marzeń osoby, która budzi się z bólem lub gorączką. Odpowiedz Link Zgłoś
araceli Re: I znowu ta niedziela... 14.10.18, 11:00 frey.a86 napisała: > Apteki dyżurne nierzadko są kawał drogi od miejsca zamieszkania i są w nich ogr > omne kolejki. Szczyt marzeń osoby, która budzi się z bólem lub gorączką. Może wytłuszczę bo nie udało ci się przeczytać zakaz handlu nie dotyczy aptek. Odpowiedz Link Zgłoś
ela.dzi Re: I znowu ta niedziela... 14.10.18, 11:52 araceli napisała: > frey.a86 napisała: > Może wytłuszczę bo nie udało ci się przeczytać zakaz handlu nie dotyczy apte > k. Co nie oznacza, że apteki w CH lub blisko punktów handlowych nie zamknęły się w niedzielę. Odpowiedz Link Zgłoś
zabka141 Re: I znowu ta niedziela... 14.10.18, 11:18 Ale tak zawsze bo i jakos nasi rodzice sobie radzili. Cos na goraczke dla dziecka trzeba miec zawsze. A reszta jest zbedna. Odpowiedz Link Zgłoś
frey.a86 Re: I znowu ta niedziela... 14.10.18, 11:27 Poprzednie pokolenia radziły też sobie bez papieru toaletowego i podpasek. Odpowiedz Link Zgłoś
szeptucha.z.malucha Re: I znowu ta niedziela... 14.10.18, 11:43 frey.a86 napisała: > Poprzednie pokolenia radziły też sobie bez papieru toaletowego i podpasek. To jeszcze pamiętam - gazety do podcierania w wychodku, na łonie natury, produkty tegoż a zamiast podpasek u mnie wata, ale u babci szmatki do prania. Powiem tak: do wszystkiego człowiek się jest w stanie przyzwyczaić. Tylko jaka ulga, gdy to, co najgorsze mija. Odpowiedz Link Zgłoś
arwena_11 Re: I znowu ta niedziela... 14.10.18, 11:25 U mnie pod domem apteka nieczynna w niedzielę "od zawsze". Podobnie jak wszystkie okoliczne - poza tą w Superphmie w GM. Na Ursynowie miałam podobnie - w niedzielę tylko dyżurna. Odpowiedz Link Zgłoś
3-mamuska Re: I znowu ta niedziela... 15.10.18, 20:36 frey.a86 napisała: > Czego nie zrozumiałaś w zdaniu: "Apteka przed domem zamknięta i weź tu teraz sz > ukaj dyżurnej."? A to musi mieć pod domem? Castoramę bidrę , h&m, next,zare, tez musi mieć pod domem? Bo inaczej ciężko z zakupami w jedna niedziele? Ostatecznie są szpitale i prywatni lekarze na telefon. Naprawdę 24 godziny raz na 2-4 tygodnie to taki problem? Odpowiedz Link Zgłoś
iwles Re: I znowu ta niedziela... 15.10.18, 21:33 W te jedna niedziele to takie tlumy sa w C.H., ze trudno znalezc miejsce do parkowania w promieniu kilometra. Nadal twierdzisz, ze handel w niedziele jest niepotrzebny? Ja mam inne zdanie niz ty. I jeszcze pomysl, kiedy zakupy maja robic wlasnie pracownicy handlu, jezeli w piatek-sobote pracuja? Odpowiedz Link Zgłoś
3-mamuska Re: I znowu ta niedziela... 15.10.18, 20:34 julita165 napisała: > Jedno co mnie wkurza to zamknięte apteki. Dziecię chyba właśnie obudziło się z > zapaleniem gardła.....wrrr. Mam coś tam w domu ale na gardło tylko jakiś słaby > psikacz. Apteka przed domem zamknięta i weź tu teraz szukaj dyżurnej. Apteki po > winny być z zakazu wyłączone. zawsze było jako dziecko pamietam ze było która apteka na dyżur nocny i weekendowy ale skoro musi być wsztsjonpod domem nie mam pytań. Zawsze mnie to śmieszy jak widzę te pełne kosze (zwłaszcza te duze wózki )zakupów pełne sklepy, bo jeden dzień zamknięty sklep ,a kupują jakby przez tydzień miała być klęska żywiołowa. A w domu nie było nic puste szafki lodówki. Odpowiedz Link Zgłoś
szeptucha.z.malucha Re: I znowu ta niedziela... 15.10.18, 20:38 Ale gdzie to widzisz, skoro na obczyźnie mieszkasz? Odpowiedz Link Zgłoś
katja.katja Re: I znowu ta niedziela... 15.10.18, 20:39 Ja jestem sama więc u mnie nie zobaczysz nigdy pełnego wózka, ale innym się nie dziwię, mają rodziny więc i ilość "wszystkiego" odpowiednio większa. Naprawdę to tak bulwersuje, że ludzie mający przeciętnie 4-osobową rodzinę mają wypchane wózki? Do emigratnek z "zagramanicy" - tak Polacy już się dorobili. I możecie kisnąć ze złości ile chcecie na Waszym zmywakowie. Odpowiedz Link Zgłoś
kurt.wallander Re: I znowu ta niedziela... 15.10.18, 23:24 3-mamuska napisała: > Zawsze mnie to śmieszy jak widzę te pełne kosze (zwłaszcza te duze wózki )zaku > pów śmieszy cię, że ludzie robią duże tygodniowe zakupy? Jak to jest tak ciągle się wszystkiemu dziwić? Odpowiedz Link Zgłoś
katja.katja Re: I znowu ta niedziela... 15.10.18, 23:32 No wiesz normalna rodzina powinna robić zakupy maksymalnie do 5 produktów Odpowiedz Link Zgłoś
madami Re: I znowu ta niedziela... 16.10.18, 08:39 3-mamuska napisała: > zawsze było jako dziecko pamietam ze było która apteka na dyżur nocny i weeken > dowy ale skoro musi być wsztsjonpod domem nie mam pytań. > > Zawsze mnie to śmieszy jak widzę te pełne kosze (zwłaszcza te duze wózki )zaku > pów pełne sklepy, bo jeden dzień zamknięty sklep ,a kupują jakby przez tydzień > miała być klęska żywiołowa. > A w domu nie było nic puste szafki lodówki. > na pewno masz też zawsze w zapasie baterię i zapasowy zamek do drzwi ))))) no pełne kosze to zdecydowanie powód do wyśmiewania się z innych Odpowiedz Link Zgłoś
chatgris01 Re: I znowu ta niedziela... 16.10.18, 20:14 Yyyyy... to juz sie przyznam-ja mam (zapasowa baterie i zamek). Bo tego typu rzeczy najbardziej lubia sie zlosliwie zepsuc tuz przed BN albo dlugim wee-endem, a poza tym u mnie wszystkie niedziele niehandlowe. Zapas proszku do prania, papieru toaletowego i zarowek tez zawsze mam (trauma popeerelowska zapewne). Odpowiedz Link Zgłoś
anette444 Re: I znowu ta niedziela... 14.10.18, 08:30 Powiedzieć, że mnie to wkurza, to nic nie powiedzieć. W tygodniu nie ma mowy, aby zrobić wspólnie zakupy, w soboty ogarniamy różne pilne sprawy i po raz kolejny zostałam w niedzielę bez zakupów, nie mówiąc o rzeczach typu buty, wykładzina, kanapa... I nie wkurzajcie mnie mówieniem o kupowaniu przez Internety, bo kolory są tak przekłamane, że już jedną wykładzinę odesłałam. Czekam z upragnieniem, żeby ktoś się huknął w łeb i to odkręcił, jak na Węgrzech. Odpowiedz Link Zgłoś
solejrolia Re: I znowu ta niedziela... 14.10.18, 08:34 Dla mnie jest to duża uciażliwość. Zakupy robie w niedziele i to na caly tydzien. O ile mogę zrobić w niedzielę. Bo jak nie mogę to....tak wkurzam się i mam spory kłopot, jak dzis- właśnie piekę chleb, bo wyszedł (dobrze że potrafię, mam w lodówce zakwas i mąką w szafce) Normalnie wsiadlabym do samochodu i kupilabym. Chleb i zakupy na cały tydzień. Odpowiedz Link Zgłoś
miruka Re: I znowu ta niedziela... 14.10.18, 08:52 Ja również upominam się o przywrócenie handlu we wszystkie niedziele Odpowiedz Link Zgłoś
grey_delphinum Re: I znowu ta niedziela... 14.10.18, 08:56 Zakaz mnie denerwuje i nie chodzi tu o zakup spożywki, bo ten robię zawsze w piątek wieczorem (nie mam wyjścia, robię zakupy spożywcze raz w tygodniu i w piątek mam już światełko w lodówce ). W tym tygodniu musiałam jednak zrobić duże zakupy odzieżowe i poświęciłam na to prawie całą sobotę (objazdówka po GH). To, co się działo w sklepach, godne jest osobnego wątku Po prostu dzikie tłumy, wielometrowe kolejki do przymierzalni i kasy, udręczeni sprzedawcy. Ucięłam sobie krótką pogawędkę ze sprzedawczynią w popularnej sieciówce. Zdecydowanie stwierdziła, że tęskni za czasami, gdy pracowała w niedzielę. No ciekawe, dlaczego My też wróciliśmy umęczeni do domu i postanowiłam, ze kolejne tego typu zakupy zrobię przez net. Odpowiedz Link Zgłoś
solejrolia Re: I znowu ta niedziela... 14.10.18, 12:08 No to teraz to już jestem wściekła, wrrrr.... ze względu na niedzielę niehandlową musiałam upiec chleb, a ten mi nie wyrósł. Totalnie glinasty, niesmaczny , nie wiem dlaczego Muszę dalej kombinować Niech ich piekło pochłonie ! Odpowiedz Link Zgłoś
katja.katja Re: I znowu ta niedziela... 14.10.18, 14:35 Może i lepiej, pieczywo tuczy Odpowiedz Link Zgłoś
zawsze-w-drodze Re: I znowu ta niedziela... 14.10.18, 17:08 Piekarnie sa wyjęte z zakazu handlu. Tak, że ten. Odpowiedz Link Zgłoś
zwyczajnamatka Re: I znowu ta niedziela... 14.10.18, 09:04 Ze spożywką już sie przyzwyczaiłam. Po prostu teraz robię zakupy spożywcze w sobotę wieczorem, bo wcześniej się nie wyrabiam, no i nie ma mojego męża, a ja lubie z nim robic zakupy. Jeśli wiem, że jest niedziela handlowa to przekładam zakupy spożywcze na niedzielę. Jednak nie mogę się przestawić z zakupami innych rzeczy. Kupuję teraz dużo mniej wszystkiego. Zakupów spontanicznych w ogole już nie robię. Nawet ostatnio rozmawiałam z mężem, że jakoś więcej pieniędzy jesteśmy w stanie odłożyć, ale juz nie wydajemy u np. jubilera spontanicznie kilku stów. Na zakupy z mężem chodzę tylko w niedziele, bo on w inne dni pracuje do poźna. Zdarzalo nam się przy okazji niedzielnego wyjścia na kawę wydać spontanicznie tysiaka w ch na nieplanowane wczesniej zakupy. I tak sobie myślę czy gospodarka nie odczuwa tych nie wydanych przeze mnie (i innych ludzi) pieniędzy? Bo ja bardzo to odczuwam, zdecydowanie więcej zostaje w portfelu. Ja ich nie wydam w inny dzień, po prostu mam teraz mniej rzeczy. Odpowiedz Link Zgłoś
solejrolia Re: I znowu ta niedziela... 14.10.18, 09:14 O tak. Ja rowniez mniej kupuję, takich spontanicznych wydatków mamy mniej. Odpowiedz Link Zgłoś
szeptucha.z.malucha Re: I znowu ta niedziela... 14.10.18, 09:48 Ja też zauważyłam u siebie oszczędności. Ale też braki w sprzęcie, na którego zakup brak mi czasu. Odpowiedz Link Zgłoś