27.10.18, 22:05
Oczywiście idealnie jeśli imprezie w ładnym miejscu i w doborowym towarzystwie towarzyszy pyszne jedzenie i dobre wino, ale różnie bywa.
A ja tu czytam, że jedzenie to absolutna podstawa. Wesele bez wyżerki pod korek, to porażka zakończona wizytą w maku (ciekawy wybor), a niesmaczny obiad komunijny to afront.
Dla mnie liczą się ludzie, potem klimat miejsca, a dopiero potem jedzenie czy muzyka. Dziwna jestem? Niedzisiejsza?

Obserwuj wątek
    • maaria33 Re: Żarcie 27.10.18, 22:06
      Ani dziwna ani niedzisiejsza smile
    • mamablue Re: Żarcie 27.10.18, 22:08
      No cóż... ja z opcji, że jedzenie na takich dużych imprezach jest ważne. Na domówce nie tak bardzo. Wesele to coś ekstra, więc słabo jest, kiedy podają jedzenie jak w barze mlecznym.
      • maaria33 Re: Żarcie 27.10.18, 22:09
        Ale wiesz, że ile gości tyle smaków gustów i opinii na temat co jest dobre i genialne a co nie?
        • mamablue Re: Żarcie 27.10.18, 22:13
          Ale jednak fajnie, jak jest wybór, jak są też dania jarskie, jak nie sadzają cię na siłę przy rosole i schabowym, a za godzinę koreczku śledziowym do wódki.
          Rzadko wesela są nieudane kulinarnie, zwykle to wypas smile
          • maaria33 Re: Żarcie 27.10.18, 22:18
            Ale bywa, że nie. I nie widzę powodu do obrażania się z tego powodu i rozpamiętywania miesiącami czy latami. Nie spotkałam się nigdy z przypadkiem, że "złe" jedzenie podawane jest na złość.
            • mamablue Re: Żarcie 27.10.18, 22:21
              To chyba źle zrozumiałam post startowy. Nigdzie nie było mowy o obrażaniu się, raczej czy jedzenie na takich imprezach jest ważne.
              • maaria33 Re: Żarcie 27.10.18, 22:27
                Ja zrozumiałam jako odwołanie się do innego wątku hotelowo-komunijnego. I też uwielbiam dobre jedzenie ale biore pod uwagę, że moge miec inny gust, gospodyni cos nie wyszło (to częste, że im bardziej się starasz tym bardziej nie wychodzi smile ), polecony catering nawalił, gospodarz miał ograniczony budzet itd. Ważne, żeby towarzystwo było fajne.
      • green.moon7 Re: Żarcie 27.10.18, 22:22
        Zamawiając menu na taką imprezę dostajesz wybor dan, nie zawsze da się spróbować, a druga szansa będzie nieprędko lub wcale jeśli jesteśmy optymistami.
        Zresztą dla mnie tradycyjne polskie weselne czy komunijne menu to rzeczy trudne do przełknięcia nawet w najlepszym wydaniu, zjadam i staram się szybko zapomnieć, nie rozpamiętuję, że były flaki (ble), kluski śląskie z sosem i kapustą (ble), strogonow (ble), dewolaj czy inne klasyki, które większość lubi.
        • mamablue Re: Żarcie 27.10.18, 22:25
          Ja tam mam jak najlepsze doświadczenia. Zwykle są pycha! Dlatego lubię wesela wink
          • green.moon7 Re: Żarcie 27.10.18, 22:34
            Bo lubisz takie klimaty kulinarne. Ja mam zupełnie inne smaki, więc klasyki to dla mnie coś co trzeba przełknąć i zapomnieć.
            • bigzaganiacz Re: Żarcie 28.10.18, 20:55
              A jakie to klimaty?
              Jarmuz , tofu , chinoa i wodorosty?
        • czarna_kita Re: Żarcie 27.10.18, 22:29
          green.moon7 napisał(a):

          > Zamawiając menu na taką imprezę dostajesz wybor dan, nie zawsze da się spróbowa
          > ć,

          Dla tego idzie się tam wcześniej na obiad z rodziną i każdy zamawia co innego i się próbuje. Nie słyszałam jeszcze żeby ktoś poszedł w ciemno do knajpy robić wesele czy przyjęcie nie znając menu ( nie jedząc tam nigdy). Przecież to podstawa.
          • memphis90 Re: Żarcie 27.10.18, 22:52
            W sumie to chyba nigdy nie testowałam knajpy przed imprezą...
          • green.moon7 Re: Żarcie 27.10.18, 23:14
            Robiłam kiedyś swoje pierwsze wesele w jednym z najbardziej znanych, czy nawet kultowych hoteli w Warszawie. Znałam restauracje, były degustacje przy zamawianiu, ale po pierwsze nie wszystkiego można spróbować, po drugie nie ma gwarancji, że w tym dniu wszystko się uda.
    • katja.katja Re: Żarcie 27.10.18, 22:09
      Ja bardzo lubię dobre jedzenie.
    • stephanie.plum Re: Żarcie 27.10.18, 22:12
      Dla mnie liczą się ludzie, potem klimat miejsca, a dopiero potem jedzenie czy muzyka. Dziwna jestem? Niedzisiejsza?

      po prostu jesteś najedzona...
      • mamablue Re: Żarcie 27.10.18, 22:21
        big_grin
      • czarna_kita Re: Żarcie 27.10.18, 22:25
        U nas w rejonie panuje takie powiedzenie - "ale przynajmniej się najesz" - jak ktoś idzie na imprezę czy to wesele, czy komunia czy inny spęd. I niestety lub sterty jedzenie jest bardzo ważne. Wesele może mieć złych grajkow i jakoś przejdzie ale jak ma złe jedzenie to ludzie pamiętają jeszcze po latach.
        • hanusinamama Re: Żarcie 28.10.18, 00:02
          O nie zgodzę się. U mnie akurat muzka wazniejsza na weselu niz zarcie. Jedzenie raz było lepsze raz gorsze ale jak zepsoł połozy impreze to nic nie uratuje...
          • stephanie.plum Re: Żarcie 28.10.18, 22:49
            dla mnie też, w sumie, muzyka to clou. taka do tańca. walce, walczyki, rock an'roll, poleczki, dyskotekowe, i tak dalej...

            no i jeszcze, za przeproszeniem, zacne trunki są ważne.
      • fornita111 Re: Żarcie 27.10.18, 22:25
        O, to ja tez z tych najedzonych wink
      • daisy Re: Żarcie 27.10.18, 22:31
        Byłam kiedyś na weselu, na którym jedzenia było dużo w sam raz, pięknie wyglądało i było pięknie podane (oraz nazwane), ale wszystko, dosłownie wszy-stko było niesmaczne. Łącznie z deserami! To było naprawdę zdumiewające. Mimo to wesele wspominam dobrze i z uśmiechem, bo było bardzo sympatyczne.
        Więc jedzenie nie musi wcale grać głównej roli. Zwłaszcza, że tak ładnie wyglądało!
      • 1matka-polka Re: Żarcie 28.10.18, 08:25
        1000/100
    • kota_marcowa Re: Żarcie 27.10.18, 22:31
      Ale taka jest prawda. Obraza, czy afront to już przesada, ale prawda jest taka, ze dla większości, żarcie na imprezie, która trwa kilkanaście godzin, jest istotne.
      • aqua48 Re: Żarcie 27.10.18, 23:02
        kota_marcowa napisała:

        > dla większości, żarcie na imprezie, która trwa kilkanaście godzin, jest istotne.

        Dla mnie istotne jest by było smaczne i ładnie podane. Natomiast ponieważ zazwyczaj nie jadam więcej niż dwa posiłki dziennie i nie mam zwyczaju objadać się, ilości takiego jedzenia - trzy ciepłe dania, plus zupa i zimna płyta i jeszcze jakiś deser są dla mnie zupełnie abstrakcyjne, nawet jeśli większą część imprezy tańczę i spalam, to nie miałabym gdzie zmieścić tego wszystkiego.
        Ale wiem, że ludzie potrafią marudzić, że było za mało dań, albo że posiłki nie były obfite, tak jakby normalnie w domu jedli cały talerz co dwie godziny przez całą noc...
        • grrru Re: Żarcie 27.10.18, 23:08
          No właśnie - smaczne. W życiu oczywiście nie obwiniałabym gospodarzy za to, że kuchnia nawaliła, ale taka prawda, że niesmaczne jedzenie może skutecznie popsuć imprezę. Co do ilości to nie przyszłoby mi do głowy marudzić, ale też nie mam najmniejszego problemu, żeby zjeść wszystkie podane dania, jak bawię się cała noc. Normalnie w domu nie jem przez cała noc, ale i nie tańczę.
          • sasha_m Re: Żarcie 27.10.18, 23:22
            Bardziej chodzi o tych, którzy piją wysokoprocentowy alkohol. Byłam kiedyś na imprezie, gdzie alkoholu było dużo, ale jedzenia mało, w dodatku samo małokaloryczne. Jeszcze nigdy nie widziałam tyłu pijanych ludzi naraz, a wszystkie kabiny w toaletach były zarzygane.
            • kota_marcowa Re: Żarcie 27.10.18, 23:29
              A to druga sprawa. Faktycznie, ja np. jestem z tych, co pijąc alko jedzą więcej.
            • grrru Re: Żarcie 27.10.18, 23:30
              Ja akurat alkoholu piję mało, ale jak imprezuję to jestem głodna. Zresztą w ogóle jak nie śpię w nocy to szybko mnie głód łapie.
        • kota_marcowa Re: Żarcie 27.10.18, 23:23
          Ale zdajesz sobie sprawę, że zdecydowana większość ludzi je jednak znacznie więcej niż 2 posiłki dziennie?
          Juz pomijając, że na weselu w nocy się nie śpi, pije alkohol i dużo tańczy.
        • baba67 Re: Żarcie 28.10.18, 08:21
          Ja już tez -trzy cieple dania, zupa przekąski i deser-abstrakcja. Niemniej nie zawsze tak było-kiedy miałam 30tkę to potrafiłam wciągnąć, a gruba to tylko jako niemowlak byłam.ZAprasza się młodych ludzi na cała noc tanca i podaje nouvelle quisine-no ludzie...
      • jola-kotka Re: Żarcie 27.10.18, 23:29
        Jest prawda sle ile osob tyle upodoban kulinarnych, smakowych no i moze byc tak , czesto tez jest ze dla kogos jest niesmaczne. Normalna sprawa.
        • kota_marcowa Re: Żarcie 27.10.18, 23:35
          Akurat niesmaczne, jak niesmaczne. Na weselach jedzenia z reguły jest tyle, ze każdy znajdzie coś dla siebie, nawet wege nie będzie głodnysmile
          Gorzej jak jest go mało i nieświeże albo źle przyrządzone.
    • taki-sobie-nick Re: Żarcie 27.10.18, 23:20
      Czegoś takiego jak klimat miejsca to ja w ogóle nie odbieram (jeśli już, to klimat tworzą ludzie bywający w tym miejscu). Z ludźmi różnie bywa, bo wolno się oswajam. Zostaje mi żarcie, przy czym żarcie niesmaczne to po prostu żarcie niesmaczne i nie obrażałabym się o to.
    • lauren6 Re: Żarcie 27.10.18, 23:27
      > Dziwna jestem? Niedzisiejsza?

      Absolutnie normalna. Niektórzy lubią się dowartościowywać takimi zdaniami jak to:

      > Dla mnie liczą się ludzie, potem klimat miejsca, a dopiero potem jedzenie czy muzyka.

      Na pewno samoocena Ci skończyła o kilka punktów skoro czujesz się lepszą od pospolitych żarłoków.
      • kota_marcowa Re: Żarcie 27.10.18, 23:30
        smile
      • kota_marcowa Re: Żarcie 27.10.18, 23:31
        Dodałabym, że zwłaszcza domy weselne są szczególnie klimatyczne wink
        • aqua48 Re: Żarcie 28.10.18, 14:29
          kota_marcowa napisała:

          > Dodałabym, że zwłaszcza domy weselne są szczególnie klimatyczne wink

          Aaa to zależy, byłam w dwóch bardzo pięknie przerobionych z dworków na domy weselne z częścią hotelową i w jednym zamku. Klimatycznie było na pewno!
          • kota_marcowa Re: Żarcie 28.10.18, 14:38
            Całe dwa wink
            Jednak przeważnie, to zwykłe sale bankietowe w nowych budynkach.
            • rosapulchra-0 Re: Żarcie 28.10.18, 16:11
              To ja dodam trzeci.
      • lily_evans11 Re: Żarcie 28.10.18, 15:40
        A jakże big_grin
    • jola-kotka Re: Żarcie 27.10.18, 23:27
      Ja mysle ze to jest tak, ze wszystkimnie dogodzisz zebys nie wiem jak sie starala. Normalne jest ze komus cos nie bedzie sie podobac, smakowac. Kazdy jest inny co innego lubi itd. Dlatego te wszystkie gadki ze afront itd. Jesli chodzi o jedzenie, alkohol, dekoracje itd. To cos co spokojnie mozna olac bedac organizatorami. A ty jestes zupelnie normalna.
      • grrru Re: Żarcie 27.10.18, 23:30
        Jest różnica między "danie nie w moim guście", a "mięso jest nieświeże i śmierdzi".
        • kota_marcowa Re: Żarcie 27.10.18, 23:32
          Albo go w ogóle nie ma tongue_out
          • grrru Re: Żarcie 27.10.18, 23:40
            Jak nie ma mięsa ale są smaczne dania bezmięsne to ok. Myślę, że większość dorosłych ludzi umie odróżnić, że coś im ni smakuje, bo mają inny gust od tego, że jest po prostu nieświeże, źle zrobione, podane zimne itp.
            • kota_marcowa Re: Żarcie 27.10.18, 23:42
              Chodziło mi o to, że jedzenia jest po prostu za mało.
            • green.moon7 Re: Żarcie 27.10.18, 23:48
              No i co robić jak na ważnej imprezie kuchnia nawali lub własne gotowanie się nie sprawdzi? Płakać w kącie, zamówić pizzę?
              Bywam czasem na imprezach opisywanych w gazetach, raz jest jedzenie jadalne, raz mniej lub wcale, jak niejadalne to są proste przekąski typu owoce filetowane (nie cierpię tego określenia) i można przetrwać.
              • grrru Re: Żarcie 27.10.18, 23:53
                Jeszcze nie zdarzyło mi się, żeby całość była niejadalna, choć trafiały się np. niedogotowane ziemniaki czy coś w tym stylu. Ale nawalić po całości to nie.
    • hanusinamama Re: Żarcie 28.10.18, 00:01
      Da mnie tez ale...byłam na weselu gdzie jedzenia było poprostu bardzo mało. Ja nie jem duzo, maz tez ale koło 10 normalnie w brzuchu burczało. Bardzo elegancki lokal, dania porcjowane tyle ze zupe dostalismy w filizance do expresso chyba smile potem było moze 40g miesa pół ziemniaka i jednen szparag (jedna szparaga?). I tyle. Nie musi sie stoługinać, nie musi byc wystawnie, kazdy ma inne gusta kulinarne ale tamto wesele to była masakra. Urwalismy sie na chwile zjesc jakiegos kebaba i wrócilismy na salę.
      • hanusinamama Re: Żarcie 28.10.18, 00:05
        espresso miało być...
    • magazynka Re: Żarcie 28.10.18, 02:17
      Dla mnie jedzenie jest ważne. Po to m.in. jest impreza.
      Zła muzyka - zespół potrafi położyć każdą imprezę. Byłam na takim weselu - muzycy tak się napili, że grali na pełnych wzmacniaczach i nawet na końcu sali nie można było rozmawiać. Ojcowie pary młodej chodzili i prosili o przyciszenie, ale zespół się zbuntował. To było niezapomniane wesele, na którym byłam gościem smile
      Nie wszystko musi mi smakować (np. śledzi nie lubię, kaszanki czy do mielonych/pulpetów na imprezie - jak do jeża), ale powinien być wybór i coś dobrego chciałabym znaleźć.
      Gorzej, jeśli tego dobrego zabraknie, bo wszyscy się na to rzucili i zostały ryby z ościami (brrrr), jakieś kluchy i wystygłe sosy.

      Bywałam na różnych bankietach (niekoniecznie weselach) i zwykle jakieś potrawy na tacach / półmiskach miały super powodzenie, a inne zalegały.
      No, tak do 22 jeszcze coś się skubało, bo potem już goście raczej tylko pili i tańczyli, a pasztety, wędliny czy jajka w majonezie smętnie wysychały wink

      Zależy też co jest daniem głównym na ciepło, bo to o czym wyżej, to raczej o półmiskach, bez podawania porcjami.
    • impala Re: Żarcie 28.10.18, 02:40
      >Dla mnie liczą się ludzie, potem klimat miejsca, a dopiero potem jedzenie czy muzyka. Dziwna jestem? Niedzisiejsza?

      w zasadzie masz rację ale na takich imprezach często bywają ludzie, ktorzy widują się raz na kilka/naście lat więc trudno oczekiwać, że widok ciotki, która widziało się ostatnio mając kilka lat, ma być clou imprezy.
      Już nie wspomnę o rodzinie męża/żony, której w ogóle się nie zna.
      W takim przypadku najistotniejsza jest raczej ogólna atmosfera imprezy, w tym jedzenie i picie.
      "Klimat miejsca" to także jedzenie i muzyka, bo jakiego innego "klimatu" oczekujesz po knajpie?
    • rosapulchra-0 Re: Żarcie 28.10.18, 02:46
      Trollujesz, prawda?
    • shumari Re: Żarcie 28.10.18, 07:17
      Ja byłam ostatnio na weselu zupełnie nie w moim stylu, które wyjątkowo mi się nie podobało, ale jedzenie było tak pyszne i naprawdę zróżnicowane, że zrekompensowało moje złe nastawienie wink
    • asiairma Re: Żarcie 28.10.18, 07:40
      Lubię spotkania i lubię fajnie zjeść i zawsze się staram aby to szło w parze nawet na codzień. Znajomi i rodzina mają podobne podejście. Wesele to spotkanie o wysokiej randze świętowania, wiec powinno być podkreślone to smacznym, ciekawym menu. Jak sobie plotkuje o weselach to zawsze pada kilka pytań: suknia młodej, muzyka, co ciekawego było do jedzenia i jaki tort. Jako, że ja nietańcząca, to wole obiady weselne. Jeden mi utkwił w pamięci, gdzie było skrajnie mało jedzenia. Sama nie tknęłam mięsa, ludzie kroili schabowe na pół i dorośli nie jedli frytek aby dzieciaki coś zjadły. Smutno mi było. Potem młoda sie spytała, a raczej stwierdziła, że troche mał tego jedzenia ale przecież jeszcze było ciasto. Nie miałam serca skrytykować, ale jestem przekonana, że cześć rodziny dla ktorej rodzice młodej zamówili busa, aby ich przywiózl i odwiózl około 300 km, po drodze wstąpiła na jakieś jedzenie. Tu splotły sie dwa czynniki, brak kasy (ale nie potworny, poprostu młodzi na dorobku) i biestety skąpość jednego z małżonków. A można było nie robić obiadu tulko slub w kościele, mozna było w domu i poprosić o pomoc (bylam na takim), moża było urządzić piknik czy ognisko składowe ( tez byłam) i było by ciekawiej, milej ... i nie głodno.
    • konsta-is-me Re: Żarcie 28.10.18, 07:50
      Klimat miejsca to tez jedzenie, jesli siedzimy przy stole.
      Ach, tak, jestes taka niedzisiejsza i uduchowiona... Biesiadowanie to taka nowa tradycja, ludzkosc wczesniej swietowala o suchym psysku przez tysiace lat...
      Poza tym, co z tego ze ktos na komunie jechal setki kilometrow i setki bedzie wracal, niech sie napawa atmosfera, a nie przyziemnie mysli o zoladku😂
      • baba67 Re: Żarcie 28.10.18, 08:10
        Mnie sie wydaje że Watkodawcyni bardziej chodziło o jakośc jedzenie a nie że głodno. W przytoczonym wątku nie było go mało , dało się zjeść ale no własnie, tylko tyle.
    • turzyca Re: Żarcie 28.10.18, 07:52
      Byłam na weselu, na którym jedzenie było pyszne ale było go mało. Filiżanka zupy, nieduża sałatka, jeden kawałek tortu. Na 9 godzin intensywnego ruchu to za mało. Trudno się bawić, gdy kiszki marsza grają, a przed oczami latają mroczki.
      • baba67 Re: Żarcie 28.10.18, 08:05
        Na weselach M jak miłośc się nie ogląda to Mroczki nie latają przed oczami smile
    • baba67 Re: Żarcie 28.10.18, 08:03
      W Watek należało się wczytać aby zrozumieć o co Wątkodawczyni chodziło.I tak naprawdę chodziło o balans w relacjach .
      Niemniej temat ciekawy jako taki. Był na Dobrych Obyczajach (polecam) wątek na tym jak to ktoś zaprasza gości i podaje gotowce (nie oszczędza na-są ok)a watkodawczyni kiedy tych samych gości zaprasza to siedzi w kuchni , pichci , stara się, no w związku z tym czuje się zlekceważona.
      • maaria33 Re: Żarcie 28.10.18, 11:04
        IMHO - to nie o to chodzi - wiadomo, że jak się jest zaproszonym na komunie , wesele itd to oczekuje się jedzenia. Pytanie co wtedy kiedy dla nas jest za mało, nie smakuje nam, mogłoby byc smaczeniejsze nawet w swojej kategorii. I moim zdaniem niezdrowa jest sytuacja kiedy ktoś pisze, że następnym razem bedzie się PILNOWAŁ, żeby przyjąć organizatora nieudanego kulinarnie przyjecia nie tak jak zwykle przyjmuje gosci, tylko gorzej. Będzie się pilnował, czyli wysili się, żeby tamten poczuł, że nie jest dobrze. To chore, ale co kto lubi.
        • baba67 Re: Żarcie 28.10.18, 14:51
          To zależy dlaczego przyjęcie było nieudane kulinarnie. Jeśli z powodu ewidentnego skapstwa organizatora który zwykle jest goszczony na bogato chociaz zwykle przyjeżdza do kogoś innego to ja się absolutnie nie dziwię.
          • chatgris01 Re: Żarcie 28.10.18, 14:56
            W przypadku z tamtego watku tez sie absolutnie nie dziwie. Jak sie czlowiek dla kogos wysila, a ten ktos zawsze przyjmuje go aby zbyc (a sam sie wprasza), to sie odechciewa wysilac, po prostu.
      • grrru Re: Żarcie 28.10.18, 15:12
        Może po prostu jedna strona umie gotować, a druga niespecjalnie dlatego woli kupić dobrej jakości gotowce niż uraczyć gości własnymi wyrobami, które nie są najsmaczniejsze. Moim zdaniem to rozsądne.
        • baba67 Re: Żarcie 28.10.18, 16:31
          Moim też, ale kontrowersja była.Sama nieźle gotuję na codzień , pizza z dobrej pizzerii u kogoś to dla mnie atrakcja, bo mam 2 chłopow w domu i zamawianie to jednak wydatek, min 60zeta za obiad to trochę dużo.
          • grrru Re: Żarcie 28.10.18, 17:25
            Ugotować dużo niesmacznego jedzenia to żadna oszczędność. Nie rozumiem, dlaczego gościom przeszkadza, że nie było robione osobiście. Co innego, jak ktoś rzucił mrożone pierogi... Ale zamówione np. z restauracji?
            • chatgris01 Re: Żarcie 28.10.18, 17:46
              Tez nie wiem, w czym to przeszkadza (ze nie osobiscie), ale jakby ktos mial stroic z tego powodu fochy, to bym pewnie przemilczala, ze jedzenie z restauracji czy sklepu, albo wrecz zelgala, ze sama robilam tongue_out
              • grrru Re: Żarcie 28.10.18, 22:43
                Jakby ktoś miał stroić z tego powodu fochy to przestałabym zapraszać.
                • chatgris01 Re: Żarcie 28.10.18, 22:54
                  A to tez jest wyjscie.
            • lauren6 Re: Żarcie 28.10.18, 17:46
              Dla mnie też jedzenie zamówione w restauracji jest ok.
              Miałam kiedyś kolezankę, od której zawsze wychodziłam zatruta. Kupowała najtańszy garmaż i podawała to w ramach obiadu. Skończyło się na tym, że przed proszoną wizytą najadałam się w domu, a w goscinie byłam "na diecie" i delektowałam się winem. Tak więc są również i tacy oszczędni gospodarze wink
              • grrru Re: Żarcie 28.10.18, 22:43
                Gdyby gotowała z najgorszych produktów też nie byłoby lepiej.
            • baba67 Re: Żarcie 28.10.18, 18:08
              Wątkodawczyni przeszkadzało, bo ona lubi siedziec w kuchni więc uważała że gospodarze też powinni.
              • grrru Re: Żarcie 28.10.18, 22:42
                Czyli gość z kategorii: więcej nie zapraszać
    • cauliflowerpl Re: Żarcie 28.10.18, 08:19
      Tradycja, Pani, tradycja i w związku z tym oczekiwanie rzeczy oczywistych.
      Jak idę do kina to w pierwszej kolejności oczekuję filmu. Jak się za kilka lat okaże, że film niekoniecznie puszczają w kinie, ważny jest popkorn, towarzystwo i żeby na sali było ciemno, to sobie na wszelki wypadek przed wyjściem do kina obejrzę odcinek serialu a ze sobą wezmę tablet, bo może filmu jednak nie będzie, kto wie.

      Na tej samej zasadzie na wesele idzie się z nastawieniem na żarcie i tańce. Zawsze były, więc nie wcina się przed weselem dwudaniowego obiadu i bierze się wygodne buty.

      W Hiszpanii jest zwyczaj zapraszania części znajomych "na kawę" po weselu. Z jakiegoś względu (przeważnie finansowego) nie zaprasza się ich na całe weselisko, tylko na imprezę już po wyżerce. I oni wiedzą, że idą "na kawę" i że wyżerki nie będzie, więc idą sobie wcześniej do Maca na przykład.

      Wszystko jest kwestią zawiadomienia uczestników, że w tym kinie filmów się nie puszcza wink Część pomyśli wtedy "spoko, obejrzę sobie w domu, a w kinie będzie sporo fajnych ludzi i kino ma klimat, pewnie, że idę!".
    • kropkacom Re: Żarcie 28.10.18, 08:28
      Z mojego dzieciństwa pamiętam, że imprezy wyznaczały duże ilości jedzenia. Dla gości miało to nawet swój urok gdyby nie to, że później trzeba było samemu imprezę zrobić. To była konkretna praca i konkretne pieniądze. Nie chodzi nawet o wesela ale o urodziny, imieniny, święta czy komunie. Dla kobiet które nie miały kucharki to oznaczało stanie przy garach. Dlatego ja podziękuję. Nie muszę takich imprez urządzać i uczestniczyć w nich.
    • zurekgirl Re: Żarcie 28.10.18, 08:56
      Zawsze uwazalam, ze jedzenie nie jest wazne, przeciez jak mam ochote na cos wyjatkowego, moge isc do wybranej restauracji i zjesc, co mi sie podoba bez czekania na wesele. Az na jednym dostalam niedosmazonego mielonego z obrzydliwa mizeria (nie jestem wybredna, mielone lubie) i to bylo przegiecie. Jedzenia bylo malo, po sprobowaniu tego kotleta i spojrzeniu na jogurtopodobna zalewe mizerii wszystko stawalo mi w gardle, uratowalo mnie jakies neutralne ciasto. Wszystko poza jedzeniem bylo fajne, ale od tamtej pory twierdze, ze jedzenie jest bardzo wazne i ktos z rodziny piwinien byc oddelegowany do sprawdzenia, czy goscie dostali jedzenie tej samej jakosci co goscie (mlodzi i glowny stol zadowoleni, po gosciach przeszedl pomruk zdziwienia).
      • kropkacom Re: Żarcie 28.10.18, 11:21
        Widać ktoś kto był odpowiedzialny za gotowanie w jakieś partii tego żarcia zawalił. Shit happens.
    • zamyslona_ona02 Re: Żarcie 28.10.18, 11:07
      Jedzenie na imprezach w pewnym stopniu jest ważne, w końcu w domu też lubimy zjeść coś smacznego a nie jakieś wysuszone sałatki z szarymi ziemniakami wink Pamiętam, że przed naszym weselem staraliśmy się trochę przetestować jedzenie, ale nie wszystko da się sprawdzić. Wiedzieliśmy, że będą lody. Rzeczywiście były, dzieciaki ucieszone, lody pięknie podane, ale smaki... imbirowy i miętowy. Niby oryginalnie, ale sama nie dałam rady ich zjeść, miętowy jeszcze można męczyć, ale imbir tak szczypał w język, że chyba każdy je zostawił. Ten drobiazg raczej nie utkwił w pamięci gości, bo były inne desery, ale nauczyłam się, że czasem warto dopytać o szczegóły.
    • potworia Re: Żarcie 28.10.18, 14:18
      Jedzenie jest ważne. Kiepskie potrafi skutecznie zwarzyć atmosferę. Fajnie ludzie, nakarmieni czymś pysznym stają się jeszcze fajniejsi. Ci towatzysko mniej atrakcyjni wydają się sympatyczniejsi i przychylniej nastawieni do świata.
      Kiedyś gospodarze nie uwzędnili opcji wegetariańskiej, wiedząc że prawie połowa gości to wegetarianie. Było to jakoś przykre i lekceważące. Impreza zdechła przed północą.
    • edelstein Re: Żarcie 28.10.18, 14:42
      W d... mam klimat jak glodna jestem i mysle co by tu zjesc.Raz bylam gosciem na weselu gdzie jedzenie bylo takie sobie i bylo go malo.Szybko sie skonczylo
    • hipinka Re: Żarcie 28.10.18, 14:55
      wyjęłaś mi to z ust
      też dziwię się czytając takie wątki

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka