Dodaj do ulubionych

Fartuch, fartuszek...

10.12.18, 21:34
Używacie ? Ja nie, w związku z tym nie posiadam tegoż w domu. Córka (6 klasa) dziś na technice dekorowała pierniczki i częścią składową oceny był fakt posiadania fartuszka. Na 24 osoby w klasie fartuch przyniosła 1. Pomijając zasadność obniżenia oceny ( o smaku czy urodzie pierniczka nie decyduje, czy był dekorowany przez ubranego w fartuszek ucznia) zastanawiam się w ilu domach fartuszki są używane.
Obserwuj wątek
    • jematkajakichmalo Re: Fartuch, fartuszek... 10.12.18, 21:48
      W naszym. Maz uzywa i corka, ja nie.Corka ma takie specjalne ubranie kucharskie, z dlugim, rekawem na guziki. Fartuszek zwykly tez ma. Maz ma chyba ze 2 fartuchy i moja mama swoj zostawila (jak przyjezdza to go uzywa.
    • mid.week Re: Fartuch, fartuszek... 10.12.18, 21:54
      Kiedyś potrzebowałam na przedstawienie szkolne i wycielam z prześcieradła. Więc mam. Gdzieś jest...
    • milka_milka Re: Fartuch, fartuszek... 10.12.18, 21:55
      Posiadam i używam, mam chyba ze trzy.
    • mama_kotula Re: Fartuch, fartuszek... 10.12.18, 21:57
      Posiadam, mam kilka, w tym jeden dla dziecka - nosi na zajęcia kulinarne w szkole. I czapki kucharskie też mamy wink.

      Posiadanie fartuszka jako część skłądowa oceny jest imho bez sensu, jeśli szkoła fartuszków nie zapewnia.
      • aankaa Re: Fartuch, fartuszek... 10.12.18, 22:13
        kiedyś wink najpierw szyło się fartuszki a dopiero później były zajęcia "kulinarne"
        • pola731 Re: Fartuch, fartuszek... 10.12.18, 22:19
          Masz rację 😀 , pamiętam szycie fartuszka na zpt.
          • mama_kotula Re: Fartuch, fartuszek... 11.12.18, 18:43
            Czemu "kulinarne" piszesz w cudzysłowie? Nasza szkoła prowadzi normalne cotygodniowe zajęcia w kuchni. Dzieciaki smażą naleśniki, robią gulasze, zupy, zapiekanki rozmaite, pieką ciasta; teraz na warsztacie są świąteczne potrawy.

            W sumie może podsunę pomysł szycia fartuszków pani prowadzącej zajecia z robót ręcznych - na razie szydełkują ozdoby choinkowe.
    • hosta_73 Re: Fartuch, fartuszek... 10.12.18, 22:12
      Mam dwa, których nie używam. A powinnam, bo lubię się popaprać
    • tojamarusia Re: Fartuch, fartuszek... 10.12.18, 22:19
      Mam 4 fartuszki, z czego 2 to takie duże i długie fartuchy szefa kuchni😁 i tych właśnie używam najczęściej. A ponieważ często jestem upaprana to i używam.
      • pola731 Re: Fartuch, fartuszek... 10.12.18, 22:27
        Całkiem dużo gotuję, w zasadzie nie zdarza mi się poplamić czy upaprać. Jedyne, czego pilnuję i przestrzegam twardo przy gotowaniu czy pieczeniu to wyszorowanie rąk i gładkie związanie włosów ( plus zebranie rolką ewentualnych z ubrania ). Już nie dorobię się fartuszka, chyba że w wersji sypialnianej.
    • heca7 Re: Fartuch, fartuszek... 10.12.18, 22:28
      Nie mam. Tego moja matka i teściowa nie mogły zrozumieć wink Jak robię w kuchni coś strasznie, ekstremalnie brudzącego to biorę ścierkę lnianą i sobie ją z przodu zakładam na chwilę. Fartuch jest mi zbędny.
    • mikams75 Re: Fartuch, fartuszek... 10.12.18, 22:34
      mam nawet kilka, kiedys uzywalam ale jakos mi sie odwidzialo i teraz leza.
      • czarna_kita Re: Fartuch, fartuszek... 10.12.18, 22:41
        Mam i używam. Szkoda mi ubrania jak coś smażę ( np. wątróbka czy ryba). Dzieci też mają. Mój mąż z racji pracy używa fartuch na codzień.
    • andaba Re: Fartuch, fartuszek... 10.12.18, 22:40
      Posiadam, używam.
      Moja mama nic bez fartucha nie zrobi, nawet szklanki nie umyje, fartuch wisi za troczki na drzwiach kuchni i jest wkładany w progu smile
    • gaga-sie Re: Fartuch, fartuszek... 10.12.18, 22:51
      Mam ze 4, dwóch używam-jeden długi, biały, jak w Master chefie, drugi kupiłam sobie w Toskanii, ma z przodu doszyty ręczniczek kuchenny, bardzo przydatne w trakcie gotowania.
    • berdebul Re: Fartuch, fartuszek... 10.12.18, 23:05
      Tak. Wiosną w kurczaczki, latem w kwiaty, zimą i jesienią w mikolaje. wink Uwielbiam fartuszki.
    • bei Re: Fartuch, fartuszek... 10.12.18, 23:37
      Mam kilka, używam rzadko, nie brudzę ubrań w kuchni.
    • aaa-aaa-pl Re: Fartuch, fartuszek... 10.12.18, 23:42
      Kiedyś kupiłam- syn potrzebował do szkoły.
    • tt-tka Re: Fartuch, fartuszek... 10.12.18, 23:47
      Mam dwa, dostalam w prezencie. Do gotowania nie uzywam, czasem dla zartu wkladam.
    • anika772 Re: Fartuch, fartuszek... 11.12.18, 06:53
      Mam i używam.
      Tego typu:
      www.ceneo.pl/23617192
    • kosmos_pierzasty Re: Fartuch, fartuszek... 11.12.18, 07:51
      Używam.
    • al_sahra Re: Fartuch, fartuszek... 11.12.18, 09:40
      Mojemu znajomemu żona kupiła taki

      https://dtuoscf35xuyg.cloudfront.net/7918-large_default/michelangelo-s-david-apron.jpg
    • lilia.z.doliny Re: Fartuch, fartuszek... 11.12.18, 09:43
      mam, uzywam. sluczny, szary w krateczke. fajnue sie czuje, jak e ferworze kuchennym jestem odpowuednio odziana smile
    • daniela34 Re: Fartuch, fartuszek... 11.12.18, 09:54
      Mam, używam tylko wtedy, kiedy mam mieć gości i jestem już odświętnie ubrana a muszę jeszcze coś podać, dokończyć, nalać... kiedy gotuję i piekę nie używam, bo nie lubię, mam wrażenie, że krępuje mi ruchy. Najbardziej praktyczny fartuch jaki miałam to był fartuch uszyty przez mamę jako element stroju niderlandzkiego na dzień wiedzy o krajach UE w liceum - długi, biały, obszerny, służył mi potem przez wiele lat w kuchni.
    • viridiana73 Re: Fartuch, fartuszek... 11.12.18, 10:01
      Oczywiście. Mamy trzy fartuchy, każdy może się przyodziać. Ja w ogóle nie umiem gotować bez, mimo że w domu noszę "robocze" dżinsy, ale jestem oflejem i wolę się zabezpieczyć.
    • same-old_mona Re: Fartuch, fartuszek... 11.12.18, 10:06
      Mam fartuch kuchenny profesjonalny, dwa fartuszki fikuśne i długą zapaskę z dawnej pracy. Najczęściej używam zapaski.
    • aqua48 Re: Fartuch, fartuszek... 11.12.18, 16:12
      Mam, używam. Nie wyobrażam sobie niektórych prac w kuchni bez tego szczegółu kuchennej garderoby, ale może to dlatego, że ja nie posiadam "domowych ciuchów".
    • beataj1 Re: Fartuch, fartuszek... 11.12.18, 16:16
      Mam, prawie nie używam.
      Mam jeden fikuśny fartuszek, który mi został z czasów gdy byłam kelnerką.
      I dwa w których można by zarżnąć i oprawić świnie. Nie używam a powinnam, bo zawsze się w kuchni uświnię.
    • cauliflowerpl Re: Fartuch, fartuszek... 11.12.18, 16:43
      Mam, nie używam. Gotuję w "domowym" ubraniu. Na szczęście mieszkam sama więc nikt mi nie robi zdjęć i nie pokazuje trenerowi tańca, w związku z czym opinia publiczna może dalej żyć w przekonaniu, że gotuję w szyfonowej sukni. I fartuszku.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka