same-old_mona
18.12.18, 14:13
Wszystko mi dziś pod górkę idzie...
Rano fryzjerka zadzwoniła, że jest chora więc musi odwołać wizytę. W związku z czym pojadę na święta z włosami niczym wizytówka zaniedbanej kobiety wg. ematki.
Następnie jak podnosiłam córkę z podłogi, złapała w locie otwartą paczkę chipsów leżącą na lodówce, co skutkowało wywaleniem zawartości na podłogę. Potem rozbiłam w drobny mak szklankę w której stał rozmaryn i rozwaliłam butelkę z sosem "samuraj" który z niewiadomych przyczyn wypadł z lodówki i rozp... się po całej podłodze... Najchętniej bym sobie usiadła gdzieś w kąciku, cichutko, żeby już nie prowokować losu, ale niedasię. .. aż się boję co się stanie jak się za obiad zabiorę :p