cauliflowerpl
29.12.18, 17:10
No właśnie, a co tam u Waszych pierwszych miłości?
Rodzina mojej pierwszej miłości "wygrała" w loterii wizowej do USA i wyjechali. Moja mama spotkała kiedyś mamę miłości, ponoć byli bardzo zadowoleni ze zmiany poza najmłodszą córką, która nieszczególnie zaaklimatyzowała się wówczas w nowej szkole.
I tylem go widziałam. Na szczęście już się zdążyłam odkochać do owego momentu.
Ładny był, takie miał włoski kręcone i buźkę cherubinka.