Dodaj do ulubionych

Zewnętrzne oznaki statusu materialnego

03.01.19, 18:28
Taki mam temat. Nie chodzi o zaglądanie komuś w portfel, tylko o zdziwienie, że ludziom takie pokazanie się jest potrzebne, że ważne to co na zewnątrz, co jest marką, co o nich pomyślą.
Byłam opieką na wycieczce szkolnej, rany, jakie niektóre (mniejszość) dzieciaki drogie rzeczy mają! I to raczej nie podróbki. Iphony (choć dobrze czytać nie potrafią), zegarki dzwoniące, buty ecco (oraz kozaczki michael kors), kurtki wolfskin. Niektóre dzieci bardzo świadome marki. Ja wiem, że dla niektórych z was to nic, że w wielkich miastach i za granicą są większe pensje, to i więcej się na dzieci wydaje. Ale tutaj? Dzieci szybko rosną, takie buty są na jeden sezon. Po co zatem niektórzy rodzice to robią?
Teraz dorośli. Koleżanka w trakcie rozwodu, na czynsz brakuje, narzeka, że tak jej ciężko, że alimenty małe, dzieci na ferie nie pojadą, ale macha kluczykami od volvo, które wzięła w leasing. Nosz... ona się śmieje, że przecież starym oplem jeździć nie będzie. I znowu iphone, w abonamencie spłaca.
Mniejsza o markę, ale myślę sobie, czy to prawda, że prawdziwie bogaci ludzie tak się nie obnoszą. I skąd w ludziach taka potrzeba podkreślenia statusu? Pamiętacie forumkę, która chciała majtki po jednym użyciu do kosza wyrzucać, tak by pokazała bogactwo?
Co ty na to ematko?
Tylko błagam, darujcie sobie pisanie, że buty ecco wcale nie są drogie wink
Obserwuj wątek