05.01.19, 23:45
Słucham właśnie trójki i leci jakiś kawałek Elli Fitzgerald, jeżu, co za jazzzzzzzzgot...
Przyznaję (kiedyś ze wstydem, teraz już bez) ze jazz to dla mnie czarna magia, kakofonia i mózg mi od tego tężeje. Nie potrafię ZA NIC znaleźć w tym niczego dla siebie, a ten kawałek Elli wykończył mi uszy tak, że chyba długo dziś nie zasnę. Już wolę Martyniuka, słowo.
Ktoś wyjaśni mi o co chodzi w jazzie?
Obserwuj wątek
    • kosmos_pierzasty Re: Jazzgot 05.01.19, 23:51
      Nie wiem, o co chodzi, ale bardzo lubię.
      • m_incubo Re: Jazzgot 06.01.19, 00:14
        No, nawet.
        Tzn jest mniej przykre niż Ella, zdecydowanie smile
    • snakelilith Re: Jazzgot 05.01.19, 23:55
      Ella to miała akurat aksamitny głos. Ale ignorantów na świecie jest mnóstwo, wiem. Nic odkrywczego więc nie napisałaś/eś.
      • m_incubo Re: Jazzgot 05.01.19, 23:59
        To poświeć jaśniej swym kagankiem, krynico, lub naucz się odpowiadać do rzeczy.
        • snakelilith Re: Jazzgot 06.01.19, 00:08
          A co cię mam oświecać? Urodziłeś się muzycznym ignorantem, bywa. Na to raczej nie ma się wpływu, nie czujesz, to nie czujesz. Jedni mają niebieske oczy, innym słoń nadepnął na ucho. Naprościej sprawdza się to właśnie na podejściu do klasyki i jazzu.
          • m_incubo Re: Jazzgot 06.01.19, 00:24
            Klasykę lubię. Są gatunki, które lubię mniej, np soul, i są takie, których wcale - np.wspomniane disco polo, idąc po linii najmniejszego oporu. Ale gdy usłyszę u kuzynki na weselu, to nie scierpnie mi skóra, przetrwam na spokojnie.
            Od jazzu cierpnie mi wszystko, męczy mnie psychicznie, tak jak ciebie, ach jak wyrobioną muzycznie, zmęczyłby być może jakiś kawałek Sepultury.
            Żadna inna muzyka nie budzi we mnie tak skrajnie negatywnych odczuć, w każdej praktycznie znajdę coś dla sebie, a tu migrena murowana, więc zastanawiam się w czym rzecz.
            Jeśli powiem że nie lubię opery też będę ignorantka od urodzenia? Może zgadnij, lubię czy nie?
            • snakelilith Re: Jazzgot 06.01.19, 00:46
              Widzisz, ja słucham wszystkiego: Bacha, włoską operę, jazz, glam rock i heavy metal. Bez problemów wciągam też Beastie Boys, doceniam twórczość braci Gibb i nie rzygam przy Abbie. Praktycznie nie ma muzyki, w które nie znajdę czegoś interesującego, w latach 90-tych tańczyłam nawet nocami przy techno. Więc Selputrą mnie nie wystraszysz, osobiście wolę jednak Motörhead. Ella Fitzgerald to dla mnie balsam na duszę, więcej emocji budzi jednak boska Billie Holiday.... ..
              • beneficia Re: Jazzgot 06.01.19, 00:56
                Wszystko bardzo świetnie, ale czy jesteś w stanie pisać w tonie mniej wyższościowym?
                Ludzie mają prawo lubić różne rzeczy, incubo nie trawi jazzu, no i? Może nie trafiła na swój gatunek, albo w ogóle jej to nie podchodzi, no i? Czemu czujesz się lepsza?
                • snakelilith Re: Jazzgot 06.01.19, 13:20
                  A gdzie ja jestem lepsza? Bóg, natura, czy coś tam dało mi możliwość czucia muzyki, innie tego nie mają. Fakt. Stwierdzenie. I drażnią mnie strasznie ludzie kokietujący swoją ignorancją piszący o czymś, czego nie czują "jazzzzzzzzgot". Ojej, Selputra jest ok, ale Ella Fitzgerald go drażni.... Śmieszne to tylko i tyle.
                  • beneficia Re: Jazzgot 06.01.19, 16:13
                    Sepultura, jeśli już, więc nie pisz więcej o ignorancji.
                    Incubo nie kokietuje, po prostu pisze, że jej się nie podoba, nie lubi, nie czuje jazzu i tyle. Ty wszystko lubisz? Nie.
                    Na szczęście w muzyce jest tyle kierunków, że każdy znajdzie coś dla siebie.
                    I owszem, "lepszość" bije z Twoich postów, to bardzo nieprzyjemne.
              • gulcia77 Re: Jazzgot 06.01.19, 17:03
                O, ja też wolę Billie niż Ellę.
    • 35wcieniu Re: Jazzgot 06.01.19, 00:04
      Trudno wyjaśnić o co chodzi, niektórzy lubią, inni nie, normalnie. Umiesz wyjaśnić dlaczego gatunek, który lubisz najbardziej jest spoko i o co w nim chodzi? big_grin
      Ja za jazzem też nie przepadam, chociaż jak czasami leci w tle w jakiejś knajpie czy gdzieś, to spoko.
    • danaide Re: Jazzgot 06.01.19, 00:07
      O wolność chodziwink
    • beneficia Re: Jazzgot 06.01.19, 00:16
      Jest milion odmian jazzu. Jedne mają wyraźne melodie i przyjemne dla ucha brzmienie, te z drugiego krańca sprawiają wrażenie totalnego chaosu.
      A nie pamiętasz jakiej piosenki słuchałaś?
      • m_incubo Re: Jazzgot 06.01.19, 00:27
        Stompin' at the savoy?
        • beneficia Re: Jazzgot 06.01.19, 00:48
          To jest (jeśli chodzi o jazz) takie bardziej klasyczne. Ale dla niewprawnego ucha może stwarzać wrażenie bałaganu (ta improwizacja) i może sam dźwięk trąbki Cię drażni. Nic się nie przejmuj, różni ludzie lubią różne rzeczy, np. muzykę renesansową i co? ☺
    • tanebo2.0 Re: Jazzgot 06.01.19, 06:08
      natemat.pl/259649,dlaczego-muzyka-disco-polo-jest-tak-popularna-opowiadaja-naukowcy jazz taki nie jest
    • nickbezznaczenia Re: Jazzgot 06.01.19, 06:39
      Tylko nie jazgot, proszę!
    • lodomeria Re: Jazzgot 06.01.19, 08:52
      Szkoda. Na serio uważam, że jeśli ktoś w miarę wykształcony i obyty woli disco polo od takiego klasycznego jazzu, to coś poszło bardzo nie tak. Więc może nawet współczuję Twoim dzieciom jest na mijescu...

      Ale jeśli Ellę nazywasz jazgotem, to jestem ciekawa, co o takiej współczesnej klasycznej muzyce możesz napisać. Albo o jazzie eksperymentalnym.

      stonasto.pl/
      Tu masz wybraną listę kompozytorów polskich z ostatniego stulecia. W filmikach tłumaczą, opowiadają o swojej muzyce, może akurat czyjś jazgot przypadnie Ci do gustu.
      • maniaczytania Re: Jazzgot 06.01.19, 10:01
        lodomeria napisała:

        > Szkoda. Na serio uważam, że jeśli ktoś w miarę wykształcony i obyty woli disco polo od takiego klasycznego jazzu, to coś poszło bardzo nie tak.

        Bo większość Polaków to analfabeci muzyczni, z winy braku edukacji muzycznej (nie chodzi wcale o szkoły muzyczne). Nad corocznymi badaniami poziomu czytelnictwa niemalże załamują ręce i wznoszą lamenty, a muzykę co niektórzy chcą usuwać ze szkół, uważając za zupełnie niepotrzebną. Co tu dużo gadać zresztą, spora część ludzi nie rozróżnia nawet instrumentów.
        • dziennik-niecodziennik Re: Jazzgot 06.01.19, 12:04
          A moze po prostu tego nie lubi??? A nie ze "Slowacki wielkim poeta byl i nas zachwyca"??? Moze wlasnie po to jest edukacja muzyczna zeby umiec powiedzieć co sie lubi a co nie, a nie powtarzac "taaak, lubie jazz, jest tak wyrafinowany" - podczas gdy z jazzu zna sie raptem tworczosc Fitzgerald albo Armstronga?...
          • 1matka-polka Re: Jazzgot 06.01.19, 12:12
            "A moze po prostu tego nie lubi???"
            No wlasnie, wiekszosc ludzi lubi disco-polo, harlequiny i mydlane opery ale to oczywiscie o niczym nie swiadczy i kazdemu moze sie podobac co innego. Tylko jakos dziwnym trafem wiekszosci podobaja sie disco-polo, harlequiny i mydlane opery. A to ci ciekawostka🙄
    • maaria33 Re: Jazzgot 06.01.19, 10:39
      Ja w ogóle nie wiem "o co chodzi" w muzyce, żadnej. Vonnegut twierdził, że to jedyny dowód na ewentualne istnienie Boga smile
      Ale bardzo lubię (delikatnie mówiąc).

      I moim zdaniem nie warto się na nic zamykać. Jak nie dzisiaj to może jutro coś się zdarzy.
    • 1matka-polka Re: Jazzgot 06.01.19, 10:43
      Chodzi o to, ze sekwencje dzwiekow, ktore sie powtarzaja, sa bardzo dlugie i przecietny odbiorca tego nie rejestruje i wydaje mu sie to kakofoniczne. Nie ma lalala kocham cie, lalala kocham cie, lalala kocham cie, tylko pitu pitu pit pit pirit pirutit pipipit pitu pit pit pit pit, pitu pitu pit pit pirit pirutit pipipit pitu pit pit pit pit, pitu pitu pit pit pirit pirutit pipipit pitu pit pit pit pit...wink
    • nenia1 Re: Jazzgot 06.01.19, 11:27
      Mogę ci tylko powiedzieć, o co chodzi jeśli chodzi o mnie, jazz jest dla mnie bardzo emocjonalny, osobisty, ulotny, jest rozmową, jest wolnością wypowiedzi, jest muzyką, która stymuluje mój mózg, bo niestety szybko się nużę, przy jazzie tak się nie dzieje, jest też muzyką bardzo klimatyczną. Jazzu jest tyle odmian, że chyba każdy znajdzie coś dla siebie, mnie też nie wszystko się podoba, tylko dlatego, że jazz.
      Podoba mi się to w tobie, że potrafisz otwarcie przyznać się do tego, że jazz ci się nie podoba i wolisz Martyniuka. To świadczy o tym, że jesteś otwarta, masz swoje zdanie do powiedzenia i nie lecisz utartym schematem smile Czyli jazz smile

      Zacznij po prostu od bardziej melodyjnych kawałków, wytwórz w domu wieczorem klimat barowy, wklej sobie wina do kieliszka albo zamknij oczy i wsłuchaj się w muzykę:

      www.youtube.com/watch?v=sAMJy-PHzKE

      www.youtube.com/watch?v=8B1oIXGX0Io

      www.youtube.com/watch?v=m7BbXV2khXY

      • 1matka-polka Re: Jazzgot 06.01.19, 11:34
        Az wlaczylam sobie czeskie radio jazz.
      • maaria33 Re: Jazzgot 06.01.19, 12:18
        Podoba mi się to w tobie, że potrafisz otwarcie przyznać się do tego, że jazz ci się nie podoba i wolisz Martyniuka. To świadczy o tym, że jesteś otwarta, masz swoje zdanie do powiedzenia i nie lecisz utartym schematem smile Czyli jazz smile

        Podoba mi się ten komentarz!
        • snakelilith Re: Jazzgot 06.01.19, 13:25
          Autor nie napisał, że jazz mu się nie podoba, a że wybitna jazzowa piosenkarka, słynnąca z wyjątkowego głosu jest jazgotem. Ale prowadzcie sobie dalej ten kącik wzajemnej adoracji. big_grin
          • m_incubo Re: Jazzgot 06.01.19, 15:58
            Autorka owszem napisała, że jazz jej się nie podoba, a wspomniany kawałek zwłaszcza. Poza tym, tak, uważam że Słowacki wielkim poetą był itp.
            Ponawiam prośbę, czytaj co i komu odpisujesz, nawet (głuchy )pień zajarzylby juz dawno czy odpisuje kobiecie czy mężczyźnie.
      • 1matka-polka Re: Jazzgot 06.01.19, 12:22
        "Podoba mi się to w tobie, że potrafisz otwarcie przyznać się do tego, że jazz ci się nie podoba i wolisz Martyniuka."
        Tez mi sie to podoba, bo odczytuje to jako wyraz budzacej sie swiadomosci i samoakceptacji, czyli jestem, jaka jestem, i jest mi z tym dobrze.
      • m_incubo Re: Jazzgot 06.01.19, 15:53
        No nie, nie "wolę " Martyniuka, ale nawet on powoduje u mnie mniejszy dyskomfort niz wspomniany kawałek z postu startowego. Tak jak "wolę " Martyniuka niż skrobanie widelcem po dnie rondla wink
        Tylko z jazzem tak mam, widocznie serio czegoś nie czuję i to prawda co ktoś wcześniej napisał, drażni mnie dźwięk trąbki chyba.
        Za to mój mąż jazz lubi bardzo, więc nie jest tak, że raptem dziś pierwszy raz w zyciu usłyszałam jeden kawałek w radiu i wołam "nie lubię jazzu!"
        Sepulturę dla Snake przywołałam wlasnie po to, żeby zaznaczyć że i tego posłucham, choć rzadko, a szlachetny jazz - ni chu chu.
      • m_incubo Re: Jazzgot 06.01.19, 15:53
        Dzięki smile
    • mrs.solis Re: Jazzgot 06.01.19, 16:42
      Mam dokladnie tak samo. Mysle, ze to wlasnie dzwieki trabki dzialaja mi tak na nerwy, ze nie jestem w stanie normalnie funkcjonowac jak to slysze.
      • maaria33 Re: Jazzgot 06.01.19, 17:05
        Przecież jest jazz bez trąbki smile
        • mrs.solis Re: Jazzgot 06.01.19, 17:10
          Wiem , ze jest , ale jeszcze nigdy w zyciu nie slyszalam zadnego kawalka , ktory by mi sie naprawde spodobal.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka