Dodaj do ulubionych

zbesztalam dzis obce dziecko

14.01.19, 19:49
I jest mi z tym mocno niekomfortowo choc drugi raz zrobilabym tak samo.
Sytuacja byla taka:
jestesmy na wyjezdzie, w hotelu sala zabaw. W sali zarowno niemowlaki jak i dzieci 10 letnie. Sala spora, zabawek duzo, generalnie dzieci jakos bardzo sobie radzą, obywa sie bez awantur. No i jest chlopiec - na oko z 7 lat. Najpierw widze jak przeszkadza mu m.in. moja czterolatka bo biegala po sali i nie mogl grac w kregle (rzucal pilka prrzez cala sale). Mowie mu na spokojnie ze jakos musza znalezc miejsce kazdy na swoja zabaw b miejsce nie jest z gumy i zeby moze zamiast rozstawiac sie na srodku sali z kreglami przesunal sie pod sciane to dzieci nie beda mu tak bardzo przeszkadzac. Reakcji brak.
Mija z pol godziny. Widze jak roczniak zbliza sie na czworakach do dużej kolejki przy ktorej bawi sie tamten chlopiec. Nagle ten 7 latek MOCNO odpycha tego roczniaka RAZ, a za pare sekund drugi tak ze ten maly po prostu sie przewraca na twarz. Nie wytrzymalam, dopadlam tego 7latka i go zbesztalam glosno i przy wszystkich. Dopiero wtedy pojawil sie jego opiekun i tylko raczyl spytac co sie stalo. No zesz co w mózgu ma takie durne dziecko. Gdzie jakies podstawowe odruchy ze takiego malucha sie nie bije i nie popycha ile sil??
Obserwuj wątek
    • gaskama Re: zbesztalam dzis obce dziecko 14.01.19, 19:55
      A gdzie byl opiekun roczniaka? Nie wyobrazam sobie zostawic roczne dziecko samo w tak duzej sali zabaw ... zreszta w zadnej sali zabaw.
      • vinca Re: zbesztalam dzis obce dziecko 14.01.19, 20:03
        Mama roczniaka byla w sali - siedziala kilka metrów dalej. Nie widziala sytuacji (w sali bylo tez jej drugie dziecko). Dodam, ze w sali byla tez pani animatorka.
        • hanusinamama Re: zbesztalam dzis obce dziecko 14.01.19, 21:47
          NO zeby były 3 animatorki to nie zostawiam w takim miejscu raczkujacego roczniaka samego. Mam go ciągle na oku...a jak nie ejstem w stanie ogranac w takim miejscu 2 dzieci to tam nie idę...serio
        • majaa Re: zbesztalam dzis obce dziecko 16.01.19, 11:36
          Rolą pani animatorki nie jest pilnowanie pełzającego po sali roczniaka. Od tego jest jego matka i to ona powinna od razu interweniować, kiedy jej maluch pakuje się w potencjalnie niebezpieczną sytuację i przeszkadza innym bawiącym się dzieciom. Owszem, siedmiolatek nie powinien mocno odpychać malucha, ale podejrzewam, że po prostu chciał go tylko skutecznie odsunąć, a w tym wieku niekoniecznie ma się aż takie wyczucie. Znamienne, że Twoja czterolatka też mu przeszkadzała, a zamiast jej zwrócić uwagę, żeby pobiegała w innym końcu sali, to od razu doczepiłaś się do niego i zamiast samej zaproponować jakiś kompromis dla swojej córki, to de facto obarczyłaś tym obcego siedmiolatka.
    • ga-ti Re: zbesztalam dzis obce dziecko 14.01.19, 19:55
      Dobrze zrobiłaś.
      Ale przypomniał mi sie wątek, w którym matka pyta, jak reagować na uwagi od pań ze świetlicy i od wychowawcy, bo dziecko jej biega i rzuca klockami. No cóż, panie w szkole to nieogarnięte, leniwe i niedouczone, bo powinny zapanowac nad dzieckiem, zapewnić animacje i zrozumieć, że dziecko tak ma. Tak więc może Ty też powinnaś?
      • milva24 Re: zbesztalam dzis obce dziecko 14.01.19, 19:58
        Siedmiolatek też dziecko a tu ewidentnie zawalił opiekun roczniaka.
        • tsaria Re: zbesztalam dzis obce dziecko 14.01.19, 21:05
          Daj spokój, siedmiolatek to już stosunkowo duże dziecko i takiego malucha nie powinien popychać, bo to dla niego żaden przeciwnik i normalne dziecko w tym wieku o tym wie.
          • milva24 Re: zbesztalam dzis obce dziecko 14.01.19, 21:20
            Chyba, że mu takie maluchy cały czas psuły zabawę czemu ich rodzice się biernie przyglądały i w końcu się dzieciakowi ulało. Choć moja siedmiolatka pewnie raczej przyszłaby do mnie z płaczem ale ona wyjątkowo lubi niemowlaki i małe dzieci.
            • tsaria Re: zbesztalam dzis obce dziecko 14.01.19, 21:37
              Tylko ciekawe czemu ulało się mu akurat do roczniaka...
              • milva24 Re: zbesztalam dzis obce dziecko 14.01.19, 21:40
                Pewnie był enty z kolei.
          • hanusinamama Re: zbesztalam dzis obce dziecko 14.01.19, 21:49
            Ale nadal dziecko i moze sie zachować nieodpowiedzialnie. Nie bede lizyc ze obce dzieci bedą odpowiedzialne wiec pilnuje małych dzieci. A jak nie ejstem w stanie upilnowac w takim miejscu to nie idę....trzeba miec siano zamiast mozgu zeby w takim miejscu puszcza samopas roczne dziecko.
            • nickbezznaczenia Re: zbesztalam dzis obce dziecko 14.01.19, 21:51
              Ale nie o to chodzi w wątku.
            • tsaria Re: zbesztalam dzis obce dziecko 14.01.19, 22:02
              Tak, zgadzam się, że matka roczniaka powinna go pilnować, mieć w zasięgu wzroku
              • tsaria Re: zbesztalam dzis obce dziecko 14.01.19, 22:03
                ucięło mi
                i być w takiej odległości, że w sekundę do dziecka może doskoczyć, aby mu pomóc.
    • milva24 Re: zbesztalam dzis obce dziecko 14.01.19, 19:57
      No dobrze, a gdzie był opiekun tego roczniaka? Bo jednak dzieci w tym wieku to się powinno bardziej pilnować niż siedmiolatka.
    • me-lissa Re: zbesztalam dzis obce dziecko 14.01.19, 20:01
      No właśnie, jakim cudem dzieciak popchnął roczniaka silnie DWA razy a zareagowała tylko obca kobieta? Do meritum: ja kilka razy zbeształam (spokojnie ale stanowczo) obce dzieci próbujące skrzywdzić moje dziecko kiedy było małe albo innego malucha. Reakcja rodziców agresora zawsze taka sama: wzrok wbity w ziemię, milczenie
      • vinca Re: zbesztalam dzis obce dziecko 14.01.19, 20:05
        Mama roczniaka byla w sali ale akurat odwrócona i ja po prostu szybciej dobiegłam.
    • ichi51e Re: zbesztalam dzis obce dziecko 14.01.19, 20:02
      dzieciak dzieciakiem ten opiekun powinien sie w leb stuknac.
    • ciapkiwciapki Re: zbesztalam dzis obce dziecko 14.01.19, 20:04
      wiesz, moje dziecko kiedyś było ulubieńcem wszystkich maluchów. na placu zabaw, w piaskownicy, wszędzie. tylko że to była miłość jednostronna. bawiła się młoda na ślizgawce - już pojawia się jakiś roczniak z rozanielonym opiekunem i "dołączają" do zabawy; idzie gdzie indziej - dziecię pędzi za nią. bawi się takim labiryntem - już ma towarzystwo w postaci młodszego dziecka.
      opiekunowie tych młodszych dzieci jakoś nie mogli pojąc, że starsze dziecko też ma prawo do spokojnej zabawy i nie musi bawić się z młodszymi. raz uciekała przez pół godziny z huśtawki do piaskownicy, z piaskownicy na łączke itd przed ok. dwulatkiem. gdzie ona - tam i on . wreszcie nie wytrzymała i wygoniła go z karuzeli na którą wsiadł zaraz za nią.. i wtedy matka dwulatka zaczęła się na nią drzeć. że co ona sobie wyobraża, że to nie jest jej plac zabaw, że jest aspołeczną gówniarą i nie umie się bawić z dziećmi. i to wszystko zanim wstałam z ławki i podeszłam do babska. babsko pożałowało, że się wydarło na moje dziecko. moje dziecko miało pięć lat wtedy.
      czytając twój opis od razu przypomniałam sobie tamte sytuacje. tu się musi chłopiec odsunąć, bo twoja córka chce biegać, tam roczniak chce się bawić kolejką do której pierwszy podszedł. a jak wcześniej też musiał ustępować bo młodsze dziubdziusie się bawiły - to naprawdę nie dziwi mnie jego reakcja. może warto uczyć dzieci, że nie są pępkami świata, że jak chłopiec gra w kręgle to biegamy obok, że jak starszy chłopiec bawi sie kolejką to pilnujemy naszego roczniaka aby mu nie przeszkadzał. ten siedmiolatek to też dziecko. i też się chciał pobawić.
      • vinca Re: zbesztalam dzis obce dziecko 14.01.19, 20:07
        Ja to rozumiem. I wiem, ze ten 7 latek komfortowo sie w tej sali nie czuł. Mi chodzi bardziej o to jak mozna tak mocno przywalić duzo mlodszemu od siebie maluchowi???
        • ciapkiwciapki Re: zbesztalam dzis obce dziecko 14.01.19, 20:09
          to siedmiolatek. z pięści go walnął na odlew? czy odepchnął?
          zdradzę ci tajemnicę: dla siedmiolatków takie maluchy to najczęściej coś niewiele lepszego od ( i tu się waham, co napisać aby nie urazić) .
          • tsaria Re: zbesztalam dzis obce dziecko 14.01.19, 21:17
            Ja też Ci zdradzę tajemnice, normalnie rozwijające się dziecko w wieku 7 lat wie, że roczniak nie jest dla niego przeciwnikiem, że takiemu maluchowi ani się nie oddaje, ani nie odpycha.
            • ciapkiwciapki Re: zbesztalam dzis obce dziecko 14.01.19, 21:20
              serio??? a ja tu właśnie siedzę w towarzystwie dwóch nauczycielek wczesnoszkolnych i one twierdzą, że takie zachowanie u zdrowego siedmiolatka to norma. oraz że od pilnowania roczniaka jest opiekun, a nie starsze dzieci
              • vinca Re: zbesztalam dzis obce dziecko 14.01.19, 21:26
                Moja 4latka wie że takich maluchów NIE WOLNO bic. Wie i rozumie. 7latek to już zazwyczaj naprawde kumate dziecko, a przynajmniej powinno wiedzieć że słabszych bezwarunkowo się nie bije.
                • milva24 Re: zbesztalam dzis obce dziecko 14.01.19, 21:43
                  vinca napisała:

                  > Moja 4latka wie że takich maluchów NIE WOLNO bic. Wie i rozumie. 7latek to już
                  > zazwyczaj naprawde kumate dziecko, a przynajmniej powinno wiedzieć że słabszych
                  > bezwarunkowo się nie bije.

                  A Twoje dziecko ma młodsze rodzeństwo?
                • arwena_11 Re: zbesztalam dzis obce dziecko 15.01.19, 11:44
                  On go nie uderzył a odepchną.
              • tsaria Re: zbesztalam dzis obce dziecko 14.01.19, 21:29
                Normalna reakcja 7 latka jest odepchnięcie rówieśnika, a nie dziecka tak małego, to zdecydowanie nie jest normalna reakcja 7 latka.
              • me-lissa Re: zbesztalam dzis obce dziecko 14.01.19, 21:36
                Mam (niemal) siedmiolatkę w domu, NIE MA OPCJI żeby uderzyła mniejsze dziecko/psa/kota. Tak, jestem pewna. To nie do pomyslenia
                • ichi51e Re: zbesztalam dzis obce dziecko 14.01.19, 21:42
                  Moje tez by nie uderzylo ale z reka na sercu znam mase 6-7 latkow ktorzy by takich oporow nie mieli. Nie dlatego ze sa jacys specjalnie dzicy tylko moje dziecko jest po prostu ugodowe i opiekuncze.
                  • tsaria Re: zbesztalam dzis obce dziecko 14.01.19, 21:45
                    Moje nie było ani ugodowe ani opiekuńcze, a wiedział że małych dzieci się nie bije, bo są słabsze.
                    • me-lissa Re: zbesztalam dzis obce dziecko 14.01.19, 21:52
                      Moja nie jest ugodowa, ma naturę przywódcy, łatwo się frustruje kiedy coś jest nie po jej myśli. Ale, powtarzam, nigdy w życiu nie odepchnęłaby małego dziecka. Są granice których nie przekroczy a popchnięcie roczniaka tak że ten upadnie jest stanowczo za tą granicą.
                      • czekoladazkremem Re: zbesztalam dzis obce dziecko 15.01.19, 11:57
                        Tiaaaa, wszystkie agresywne dzieci mają "naturę przywódcy". Niech się przyzwyczaja, że w życiu raczej nie wszystko będzie "po jej myśli". Wieczna frustratka.
                        • katja.katja Re: zbesztalam dzis obce dziecko 15.01.19, 12:37
                          Dokładnie. Zwykła terrorystka, ma być po jej myśli albo "nie zostanie kamień na kamieniu". Ile takich osób o ile nie idą za tym wybitne zdolności zostaje faktycznie przywódcami, a ile zwykłymi terrorystami (płci obojga) trzęsącymi (już niestety w wieku dorosłym) całym otoczeniem, prowokującym wieczne konflikty i siejącymi atmosferę nerwowości i postrachu?
                        • me-lissa Re: zbesztalam dzis obce dziecko 15.01.19, 18:51
                          Nie jest i nigdy nie była agresywna. Frustracja objawia się parominutowym smutkiem. Rządzi ale jest popularna, jest np jedynym dzieckiem z dwudziestoparoosobowej grupy w przedszkolu które bylo zaproszone na wszystkie urodziny przez 3,5 roku przedszkola. Często jako jedyna dziewczynka, czasem jako jedyny gość z grupy. I - wracając do tematu wątku- popchnięcie młodszego dziecka w jej wykonaniu to totalna abstrakcja
                      • memphis90 Re: zbesztalam dzis obce dziecko 15.01.19, 15:20
                        Przywódca to raczej nie jest osobą, która wpada we wściekłość, kiedy coś idzie nie po jej myśli... Już prędzej "dyktator". Przywódca to ktoś, za kim inni podążają naturalnie, sami z siebie. Przywódca jest wyczulony na potrzeby innych, a nie zmusza innych, żeby było tak, jak on chce.
                        • me-lissa Re: zbesztalam dzis obce dziecko 15.01.19, 19:07
                          Frustruje się (odchodzi od grupy i uspokaja się gdzieś obok) a nie wscieka. Ostatni atak wściekłości jaki pamiętam miała w okolicy drugich urodzin. Ale wątek nie jest o moim dziecku. Ja tylko napomknęłam że choć nie jest nieśmiałym, cichym dzieckiem - wręcz przeciwnie - nigdy w życiu nie popchnęłaby malucha, nie kopnęła psa, nie ciągała za ogon kota. Ani ona ani żadne znane mi dziecko w tym wieku (a znam ich duuuużo)
                        • sofia_87 Re: zbesztalam dzis obce dziecko 16.01.19, 10:57
                          Jeśli "przywodca" ma kilka lat, to nawet chwilowa wscieklosc można mu jakos wybaczyć smile
              • grru Re: zbesztalam dzis obce dziecko 14.01.19, 21:47
                Widocznie otaczają mnie chore dzieci. Moje przyjaciółki mają już spore dzieciaki, jak się spotykamy to jest ekipa 8 i 7, do tego 4-latek, brat tego 7-letniego. Moja córka ma półtora. Gania za nimi, oni jak mają chęć to się z nią bawią, na przykład ją gonią, a ona piszczy. Albo rzucają jej piłkę, czy coś w tym stylu. Jak mają dosyć to jest tylko: ciociaaa, zabierz ją. Żaden jej nigdy nie uderzył, czterolatek pomaga jej, np coś podaje czy odkręca butelkę z wodą, żeby się napiła.
                • milva24 Re: zbesztalam dzis obce dziecko 14.01.19, 21:49
                  Ale lubią ją i znają więc pewnie są dla niej milsze niż gdyby była obcym dzieckiem psującym zabawę
                  • grru Re: zbesztalam dzis obce dziecko 14.01.19, 21:53
                    Niby tak, ale maluchy zawsze są upierdliwe z perspektywy starszych. Chodzi raczej o to, że mogą się odizolować i np. zamknąć w pokoju, ale nie stosują siły. Choć starsza dwójka miedzy sobą potrafi się poprzepychać.
                    • milva24 Re: zbesztalam dzis obce dziecko 14.01.19, 21:57
                      Moja jeszcze siedmiolatka bardzo lubi maluchy i pewnie roczniaka czy dwulatka też by nie popchnęła ale czteroletnią siostrę nieraz popchnie albo uszczypnie, z resztą ta nie jest jej dlużna.
                    • kocynder Re: zbesztalam dzis obce dziecko 15.01.19, 09:56
                      Może clou leży w tym, że MOGĄ się odizolować? Mogą zawołać "Cioooocia, weź ją!"? A tu ten siedmiolatek licho wie ile razy pouczany prze mamuńcie maluchów a to "przesuń się, bo moja niuniulka tu chce biegać", a to "ustąp bo on młodszy", plus mamunia roczniaka, która NIE REAGUJE, że jej szkrab się pcha i psuje innemu dziecku zabawę... I nie wierze, że matka roczniaka, która ma go na oku przegapiła raczkowanie malca w stronę innego dziecka i DWUKROTNE odepchnięcie go przez starsze dziecko! No, chyba że miała de facto w odwłoku, bo wszak jej maluszek jest taki słodziutki... I spróbuj sobie wyobrazić te "swoje" starszaki, gdybyś na ich "Ciooocia, weź ją!" nie zareagowała, albo zareagowała "Ale ona chce się z wami bawić!"... Ręczysz, ze W KTÓRYMŚ momencie któryś z nich by twojej małej nie odepchnął, nie potrącił? Weź tez pod uwagę warunki: ty mówisz o kilkuosobowej grupce dzieci dobrze się znających i kolegujących a tu jest sytuacja dużo liczniejszego grona dzieci kompletnie sobie obcych...
                      Żeby nie było - nie usprawiedliwiam działań wspomnianego siedmiolatka. Tak, siedmiolatek powinien wiedzieć, że malucha się nie odpycha. Ale... Myślę, że mogę go zrozumieć. Podkreślam - zrozumieć nie znaczy usprawiedliwić! Za to cienia usprawiedliwienia nie widzę dla mamuńci maluszka, która ma w zadku iż jej dzieciak przeszkadza! Ani dla autorki, która pierw poucza, że dzieciak ma się bawić tak czy śmak, bo JEJ córunia chce sobie ganiać, a potem opieprza, bo znów siedmiolatek bawiący się spokojnie komuś przeszkadza...
                      • sofia_87 Re: zbesztalam dzis obce dziecko 16.01.19, 11:00
                        Jeśli chlopiec chaila się bawic w kręgle na srodku sali, to trudno aby dzieci tam nie biegaly.
                        Autorka watku dobrze mu doradzila, aby rozlozyl soje zabawki przy scianie, gdzie ani on nie przeszkadzal nikomu ani mikt jemu
                        • kocynder Re: zbesztalam dzis obce dziecko 16.01.19, 11:15
                          Ok, tylko że NIE WIEMY (bo i autorka tego nie wie!), czy np jak chłopiec się przeniósł pod ścianę to inna mamunia dzieciątka go nie obsobaczyła, że tu właśnie jej maluszek jeździ na rowerku i on ma się wynosić! A w kolejnym kącie - następna mamusia, że tu właśnie jej córcia układa puzzle i ma spadać.... W końcu chłopiec zrezygnował z zabawy na którą miał ochotę (kręgle) i zajął się kolejką czy tam autkami. Na co podłazi mu kolejny maluch i dziecko (tak, zaskoczę cię - siedmiolatek to wciąż jest dziecko!) postanawia samo bronić swoich możliwości zabawy, zanim kolejna mamuśka - harpia się wtrąci...
                          A na marginesie - to mamunia raczkującego roczniaka a nie ów siedmiolatek powinna oberwać cięgi od autorki. Bo raczkujące dziecko nie znajdzie się poza matczynym zasięgiem w kilka sekund - a tu malec nie dość że podraczkował do innego dziecka (zakładam, że ów siedmiolatek nie bawił się w fałdach spódnicy obcej baby - matki roczniaka), miał czas się wmieszać, zostać dwukrotnie popchnięty a mamunia nawet gębusi nie odwróciła w jego stronę...
                          • sofia_87 Re: zbesztalam dzis obce dziecko 16.01.19, 11:20
                            No tego nie wiemy.
                            Niemniej jednak przerwanie zabawy 7 latka nie wyrzadzilo mu krzywdy, to już popchniecie roczniaka przez 7 latka moglo się zle skonczyc.
                            Dobrze ze 7 latek oberwal od autorki, jego zachowanie było niedpopuszczalne, to już wystarczająco duże dziecko aby umiało jakos panować nad emocjami. Powinien jeszcze oberwać opiekun tego 7 latka, gdyż jak widać chlopiec jest zle wychowany.
                            Z tym, ze mama roczniaka tez powinna uslyszec swoje pelna zgoda
                            • kocynder Re: zbesztalam dzis obce dziecko 16.01.19, 11:29
                              Niemniej siedmiolatek to ciągle DZIECKO. Takie samo, jak roczniak. A od autorki powinna pierw oberwać solidnie mamunia roczniaka, że nie pilnuje swojego rozkosznego szkraba! I to JEJ (mamuni) zachowanie było niedopuszczalne - zachowanie siedmiolatka było tylko efektem tego jej zaniedbania! I gdyby mamunia z łaski swojej pilnowała swojego maluszka - to nie byłoby w ogóle sprawy! A siedmiolatek to nie początkujący przestępca i zbrodniarz, bez przesady! Jeśli x takich pieprzniętych mamusiek jak autorka go non - stop przeganiało i pouczało ("Nie baw się tutaj, bo tu moja córeńka biega!", "Wynoś się stąd, bo tu mój synuś się bawi!", "Oddaj te klocki, bo moja córeczka jest młodsza i ona teraz chce się nimi bawić!") to ja go rozumiem!
                              Tak, siedmiolatek powinien już wiedzieć i nie popychać malucha. Ale mogę zrozumieć, ze jeśli zdaniem iluś tam mamuś maluszków powinien stać cicho w kąciku i zrobić miejsce dla ich pociech - to się zbuntował. Źle, głupio, skrupiło się na rocznym malcu. Ale siedmiolatek to tez tylko dziecko! I jeśli na placu zabaw non - stop słyszy tego nie rób, idź tam, zrób to - to każdy by się wkurzył!
                              • sofia_87 Re: zbesztalam dzis obce dziecko 16.01.19, 11:37
                                Tak, ale taki 7 latek już powinien zalapac, ze słabszych się nie bije. To dziecko, zgoda, ale już dziecko szkolne.
                                Co będzie z takiego dziecka, sadysta kopiacy psa czy kota, bo mama kazala mu zjeść warzywa albo nie pozwolila się bawic do pozna?

                                Ani autorki watku ani tego roczniaka nie musi obchodzić ile mamusiek go pouczalo.
                                W kwestii kregli to akurat autorka watku miała racje, i nie dotyczyło to tylko tego ze przeszkadzal w zabawie jej corce. Jeśli zabawa polega na przedzieleniu jednej sali na dwie, z nieprzekraczalna granica, bo chlopiec akurat tam chce się pobawić, to nie jest normlane i przeszkadza KAZDEMU dziecku.


                                W kwestii matki roczniaka - pelna zgoda.

                                Ja jednak winie także 7 latka i jego rodzicow, bo najwyraźniej zle wychowują syna
                                • arwena_11 Re: zbesztalam dzis obce dziecko 16.01.19, 11:47
                                  Akurat jej córka przeszkadzała w zabawie chłopcu. Po sali zabaw nie biega się - bo właśnie są inne dzieci i im się przeszkadza. Autorka wychowywanie powinna zacząć od swojego dziecka
                                  • sofia_87 Re: zbesztalam dzis obce dziecko 16.01.19, 11:51
                                    Akurat chlopiec przeszkadzal z pewnoscia nie tylko corce autorki watku. Chlopiec rozlozyl się ze swoja zabawa na srodku sali, de facto przedzielając sale na dwie, z nieprzekraczalna granica. To on był problemem, a nie biagajaca 4 latka
                                    • kocynder Re: zbesztalam dzis obce dziecko 16.01.19, 12:15
                                      Ale jakoś NIKT inny nie poczuł potrzeby zwracania mu uwagi - tylko właśnie autorka wątku! Napisała wyraźnie, że dzieci się jakoś tam dogadywały - dopiero ona poczuła się w obowiązku pouczyć obce dziecko, ze wadzi jej córuni!I jakoś dla innych dzieci jego zabawa problemem nie była - tylko dla jej córeńki!
                                      Taaaa... Zaraz się okaże, że nie siedmiolatek popchnął przeszkadzającego mu w zabawie roczniaka tylko siedemnastolatek zastrzelił dziecko leżące w wózku! Dawaj dalej! big_grin Już jest sadysta kopiącym psa... Ty czytasz co piszesz?!
                                      Ergo - pierw problemem była ganiająca po sali kilkulatka autorki (której ta nie poczuła się w obowiązku pouczyć, ze po sali nie biegamy, bo można na kogoś wpaść i go potrącić!), a potem mamuśka mająca w zadku swoje raczkujące roczne dziecko.
                                      Ciekawi mnie też co by było gdyby to córunia autorki latając jak wściekła wpadła i rozdeptała takiego raczkującego malca? Czy tez okazałaby się bezmyślną sadystką kopiącą psa? Czy tylko nieuważnym dzieckiem? A przecież czterolatka to już przedszkolak i WIE, ze w grupie można kogoś potrącić! No jak nic, przyszła psychopatka... big_grin
                                      • sofia_87 Re: zbesztalam dzis obce dziecko 16.01.19, 12:34
                                        Może inni rodzice zwracali uwagę na swoje dzieci rownie sumiennie jak matka tego roczniaka albo były to dzieci w wieku i wielkości tego 7 latka, tak ze on nie stanowil dla nich zagrozenia.
                                        Nie wiesz czy dla innych dzieci jego zabawa nie była problemem, może tez ich przeganial, ale go olewali.

                                        Tak, ja czytam to co pisze, a ty czytasz? Skoro zarówno Ty jak i inne podobne tobie mamuśki usprawiedliwiają 7 latka, któremu "się ulalo" i dlatego DWA RAZY popchnal rocznika, to jaki problem dla takiego bachora kopnac psa czy kota jak mu się tez uleje?
                                        W końcu taki był biedny, nie mogl pograc w kręgle przez dlugosc sali, a potem znienacka podchodzil krwiożerczy roczniak. No to się chłopakowi "ulalo".
                                        Jak w szkole dostanie zla ocene, albo o zgrozo pani przesadzi go do lawki z nielubiana koleznka, potem nie strzeli bramki na WF, mama odmowi zakupu gadżetu w drodze ze szkoły, a potem kaze mu jesc warzywa na obiad, to tym bardziej mu się "uleje".
                                        Prosta logika, czyz nie?
                                        Dlaczego sadzisz ze 4 latka biegala jak wsciekala? Nie znam corki autorki watku, ale znane mi z przedszkola syna, 4 latki raczej podskakują w stylu "baletowym"smile niż biegają jak wsciekle.
                                        Kiedy ostatni raz widzialas 4 latke i rocznika? Sadzisz ze dalaby rade go rozdeptać?
                                        Zreszta może w momencie gdy corka autorki watku biegala, to na sai po prostu jeszcze tego roczniaka nie było, pomyslalas o tym?
                                        Ale tak, jakby 4 latka PRZYPADKIEM wpadla na roczniak to bylaby nieuważnym dzieckiem, 7 latek CELOWO popychający maluszka już nieuważnym dzieckiem nie jest.

                                        Po raz kolejny - NIKT nie usprawiedliwia matki roczniaka, ale jej zachowanie nie usprawiedliwia tez zachowania 7 latka wobec maluszka
                                        • kocynder Re: zbesztalam dzis obce dziecko 16.01.19, 12:53
                                          A ja napisałam nie raz, skoro nie umiesz czytać ze zrozumieniem to nie moja wina. Ostatni raz. Siedmiolatek zachował się źle. Co pisałam. Nie powinien był odpychać małego dziecka. Co pisałam. Dotarło? Nie? Przeczytaj jeszcze raz, od początku. Już? Super... To dalej. Nie usprawiedliwiam siedmiolatka - co też pisałam. Ale ROZUMIEM. Zrozumienie nie jest równe usprawiedliwieniu. Zrozumiałaś? Nie? To spróbuj zapoznać się ze znaczeniem słów "zrozumienie" i "usprawiedliwienie". Zapoznałaś? Zrozumiałaś? Fajnie. To dalej. Autorka napisała wyraźnie że dzieci się jakoś dogadywały. Czyli nie, zabawa chłopca w kręgle nie przeszkadzała innym ani nie uniemożliwiała im normalnego korzystania z sali. Poza córką autorki, której przeszkadzała w bieganiu. Tak, znam czterolatki zachowujące się jak dzikusy. Znam też takie, które potrafią się normalnie bawić. Ale nie znam córki autorki wątku i dopuszczam, że może być reprezentantką obu opcji - jednak po roszczeniowej mamuśce mniemam, że raczej tej pierwszej. Ale nie przesądzam. I zaskoczę cię - rozpędzona masywna czterolatka wpadłszy na raczkującego roczniaka tez może mu zrobić krzywdę. I na pewno temuż roczniakowi będzie robiło ogromną różnice, ze nie specjalnie... Nawet gdyby na sali nie było wówczas TEGO roczniaka - i tak córunia watkodawczyni nie powinna po sali biegac - to nie pole czy łąka, a ograniczona powierzchnia, na której jest spora grupa bawiących się dzieci - wszak czterolatka nie będąca upośledzona umysłowo powinna to już wiedzieć, że tak jak w przedszkolu nie ganiamy po sali - tak samo i w sali zabaw! Ale mamunia nie czuła potrzeby upomnieć swoją córeńkę - o nie - to obcy "bachor" (określenie twoje, nie wątkodawczyni!) śmiał jakieś gry uprawiać i przeszkadzać jej córeńce w bieganiu!
                                          Po raz kolejny o ile siedmiolatka nic nie usprawiedliwia, ale są elementy, pozwalające jego postawę zrozumieć, o tyle mamuśka roczniaka ani nie ma usprawiedliwienia ani nic, co pozwalałoby mieć zrozumienie dla jej "wdupiemania" własnego dziecka.
                                          • ichi51e Re: zbesztalam dzis obce dziecko 16.01.19, 13:17
                                            Z pierwszego opisu faktycznie wynika ze corka watkodajki przeszkadzala chlopcu w zabawie wiec watkodajka kazala chlopcu sie przeniesc zamiast zasugerowac corce zeby chlopca zeby chlopca omijala. Do tego watkodajka jest obrazona ze chlopiec nie przeprosil i nie zabral sie natychmiast zeby krolewnie miejsce zrobic tylko “zero reakcji”. I tak miala szczescie moje dziecko by pewnie histerii dostalo (a konto tego ze jest zaburzone i boi sie obcych ludzi) i wyszlaby na wstretna babe ktora dokucza dziecku
                                            • sofia_87 Re: zbesztalam dzis obce dziecko 16.01.19, 13:25
                                              Tak z ciekawości, JAK można ominąć dziecko którego teren zabawy rozciąga się od jednej sciany do drugiej na sali?
                                              Jeśli chlopiec chciał się bawic kręglami i potrzebowal na to całej dlugosci sali, to chyba logiczne ze powinien zajac miejsce na końcu sali. Już jego opiekun powinien mu to zasugerwoac
                                            • katja.katja Re: zbesztalam dzis obce dziecko 16.01.19, 19:33
                                              Skoro jest zaburzone i boi się obcych to po co (teoretycznie) miałabyś go brać do sali zabaw pełnej obcych dzieci w różnym wieku?
                                              • ichi51e Re: zbesztalam dzis obce dziecko 16.01.19, 20:03
                                                Obcych doroslych. Dzieci lubi. Wiec o ile nie napadnie go jakis dorosly wszyscy sa zadowoleni
                                                • katja.katja Re: zbesztalam dzis obce dziecko 16.01.19, 20:23
                                                  Po co jakiś dorosły miałby napadać twoje dziecko? Z reguły to bachory "napadają" na obcych dorosłych, rzadko zdarza się w drugą stronę.
                                                  • ichi51e Re: zbesztalam dzis obce dziecko 16.01.19, 21:36
                                                    Tak o czym swiadczy ten watek. Bardzo czesto zdarzaja sie na kulkach i placach ludzie ktorzy szeryfuja. Tego nie mozesz bo teraz dziunio te chce. Tu nie mozesz bo Mania teraz tu biega. Masz zejac ze zjezdzalni bo teraz tu beda sie maluchy wspinaly. Ludzie chca dobrze (dla swoich dzieci) ale jesli ktos ma ostry nieprzyjemny glos to nie ma bata moje dziecko sie wystraszy smiertelnie.
                                                  • ichi51e Re: zbesztalam dzis obce dziecko 16.01.19, 21:42
                                                    Szczytem byl tatus ktorego dziecko zabralo mojemu pilke na co moje probowalo wyczekac az mu sie znudzi i odda wiec chodzil za swoja pilka az w koncu dzieciak rzucil dzievko sobie podnioslo na co male sie zorientowalo ze stracilo pilke i zaczelo buczec co obudzilo w ojcu instynkt opiekuna i dorosly facet podszedl i wyrwal mojemu dziecku jego wlasna pilke...
                                                  • sofia_87 Re: zbesztalam dzis obce dziecko 16.01.19, 21:52
                                                    Nie rozumiem dlaczego Ty lub Twoje dziecko po prostu nie odebraliscie tej piłki.
                                                  • ichi51e Re: zbesztalam dzis obce dziecko 16.01.19, 22:13
                                                    Bo jest zaburzone i unika konfrontacji. Ma sie cwiczyc w sytuacjach zyciowych wiec nie moge go wyreczac.
                                                  • sofia_87 Re: zbesztalam dzis obce dziecko 16.01.19, 22:17
                                                    A nie byłoby cwiczeniem jakbyś pokazała dziecku jak załatwia się grzecznie takie sprawy, aby potem mogło to powtórzyć?
                                                    Btw jakoś zareagowalas jak tamten tatuś zabrał piłkę Twojemu dziecku?
                                                  • ichi51e Re: zbesztalam dzis obce dziecko 16.01.19, 22:53
                                                    Serio myslisz ze mone dziecko nie wie jak to powinno wygladac big_grin ze go 7 lat w chlewiku trzymalam? big_grin wie ale nie chce sie konfrontowac on to by chcial zwbym przyszla i zalatwila. Niestety musi radzic sobie sam. Jego pomysl to przeczekac i dobra skoro jemu to pasi. Tylko skad mial wiedziec ze obcy facet okaze sie bardziej “asertywny”?
                                                    Jak juz facet mu pilke zabral to niestety bylo za pozno bo zacisnal zeby przyszedl do mnie i sie rozplakal tak bardzo ze pol placu go pocieszalo lacznie z asertywnym ojcem ktory go bardzo przepraszal ze nie wiedzial.
                                          • sofia_87 Re: zbesztalam dzis obce dziecko 16.01.19, 13:22
                                            Kotunie, nie wiem kto Ciebie traktuje tak protekcjonalnie, ale ja tego nie potrzebuje ani nie lubie.
                                            W każdym razie wyrazy wspolczucia, skoro najwyraźniej dla Ciebie to taki standard smile


                                            W kwestii zabawy chłopca i jej wpływu na inne dzieci, to raczej Tobie polecam czytanie ze zrozumieniem:
                                            >>>vinca 14.01.19, 21:19
                                            Czytaj ze zrozumieniem dobry człowieku. Jak dzieciak ustawia kręgle na drugim końcu dużej sali i rzuca do nich piłka z końca przeciwleglego to trudno aby wszyscy mu z drogi schodzili. Przeganial wszystkie dzieci, nie tylko moja córkę. Zresztą to mi nie przeszkadzało bo do nich jeszcze z łapami nie startował (Może za duże i bal sie że oddadza za to roczniakowi przywalil bez skrupułów.<<

                                            Czyli tak, dogadywali się, bo bawiące sie dzieci nie zwracaly uwagi na 7 latka, któremu achcialo się grac w kręgle akurat na srodku sali, bawily się jak chciały, a 7 latek nie startowal z lapkami, bo się bal, ze mu oddadzą.
                                            Prosta logika, szkoda ze dla Ciebie najwyraźniej nieosiagalna smile.

                                            Nie znasz corki autorki watku, ale wiesz ze jest masywna? smile

                                            Fakt, ze wpadniecie specjalne 4 latki czy specjalne popchniecie przez 7 latka może roczniakowi roznicy nie robia, ale jak najbardziej stanowi to roznice w ocenie i odbiorze dziecka-winowajcy

                                            Fakt, corka autorki watku nie powinna biegac po sali, ale jeśli biegala jak znane mi 4 latki, czyli tak "baletowo", to raczej nie stanowila zagrozenia. Skoro była na miejscu animatorka, to najwyraźniej tez tego zagrozenia nie widziala i tez nie zwrocila uwagi.

                                            Po raz kolejny NIC nie usprawiedliwia 7 latka, ani nie pozwala zrozumieć jego przemocy wobec maluszka. To niewychowany bachor, którego postawa być może kiedyś, wobec zwierzat, kobiet i innych mlodzszych dzieci może także wymagac zrozumienia.
                                            Nie wiesz tez czy autorka watku nie zwrocila uwagi corce na jej zabawe albo wiesz, skoro wiesz tez, ze dziewczynka jest "masywna".

                                            Tak, dla mamy roczniaka nie ma zadnego usprawiedliwienia, mam 10 miesieczna corke, wiec kojarze az za dobrze jak ruchliwe i nieprzewidywalne jest takie dziecko, to nie ma tez usprawiedliwienia to, ze oberwala nie ta matka, ale jej syn, najzupełniej w tej kwestii niewinny.

                                            Od 7 latka, dziecka w wieku szkolnym, jak najbardziej można się spodziewać zachowania polegającego na pproszeniu o pomoc rodzica i pozostawienie jemu załatwienia sprawy opieki z matka roczniaka.


                                            • majaa Re: zbesztalam dzis obce dziecko 16.01.19, 13:34
                                              sofia_87 napisał(a):

                                              > Fakt, corka autorki watku nie powinna biegac po sali, ale jeśli biegala jak zna
                                              > ne mi 4 latki, czyli tak "baletowo", to raczej nie stanowila zagrozenia. Skoro
                                              > była na miejscu animatorka, to najwyraźniej tez tego zagrozenia nie widziala i
                                              > tez nie zwrocila uwagi.

                                              Nie zwróciła też uwagi temu 7-latkowi, który grał w kręgle. Inne dzieci też jakoś się z nim dogadywały w kwestii zajmowania sali. Widać nie było to dla nich aż tak kłopotliwe, że od czasu do czasu poturlał piłkę na drugi koniec sali. Bieganie po całej sali na pewno przeszkadza bardziej i jest bardziej niebezpieczne.

                                              • sofia_87 Re: zbesztalam dzis obce dziecko 16.01.19, 15:50
                                                Nie wiemy czy się dogadali, czy po prostu olewali jego protesty i bawili się tam gdzie akurat mieli ochotę, a 7 latek nie startował do nich z łapami bo po prostu wiedział że jest bez szans
                                                • kocynder Re: zbesztalam dzis obce dziecko 16.01.19, 16:42
                                                  Wiemy. Sama autorka w pierwszym poście napisała, że dzieci się jakoś dogadywały - dopóki ona nie uznała za słuszne "bronić" prawa swojej córuni do ganiania - przeganiając bawiącego się chłopca. Dopiero dużo później, kiedy kilka osób ośmieliło się mieć inne zdanie na temat to okazało się, ze wszystkich ów chłopiec terroryzował i nie wyskakiwał z łapami tylko ze strachu.
                                                  • sofia_87 Re: zbesztalam dzis obce dziecko 16.01.19, 16:57
                                                    W zdaniu jakoś się dogadywali jak najbardziej mieści się sytuacja, w której on ich prxeganial, a dzieci go olewaly.
                                                    Nie wiem też co złego w tym, że autorka wątku zasugerowala chłopcu zmianę miejsca, skoro zajął przestrzeń od ściany do ściany, to dla mnie logiczne jest, że powinien umiejscowic się przy ścianie prostopadlej, dla wygody własnej i innych dzieci.
                                                    Dziwne że jego opiekun mu tego nie zasugerowal
                                                  • kocynder Re: zbesztalam dzis obce dziecko 16.01.19, 17:05
                                                    Co nadal nie zmienia faktu, że wątkodawczyni nie uznała tego, za logiczne, a zrobiła to wyłącznie dlatego, że wadził jej córuchnie. Nie byłyśmy na tej sali i nie znamy jej rozkładu, więc i nie wiemy czy np wzdłuż ściany w ogóle dałoby się taką zabawę zorganizować - wystarczy, że jedna ściana jest "wejściowa", często przeszklona, tam odpada, bo ruch, wchodzący i wychodzący. Przy drugiej mogłyby stać stoliki do rysowania i innych zajęć manualnych - odpada jako "pac do gry w kręgle". a w narożniku trzeciej i czwartej "kulkownia" - i już jedynym miejscem gdzie w te kręgle można grac robi się środek sali... Ale to wszak nie ważne - ważne, żeby rozpuszczona czterolatka mogła sobie pobiegać, a siedmiolatek powinien stać w kącie w charakterze wieszaka na parasole, żeby maluchom nie zawadził...
                                                  • sofia_87 Re: zbesztalam dzis obce dziecko 16.01.19, 17:23
                                                    Aha, czterolatka rozpuszczona bo chce sobie pobiegać w sali pełnej dzieci, ale 7 latek zajmujący środek sali, tak aby inni musieli go omijać to już jest absolutnie w porządku.
                                                    Skoro autorka wątku była w tej sali i zasugerowala mu aby się przeniósł, to chyba w tamtej konkretnej sali była taka możliwość
                                            • kocynder Re: zbesztalam dzis obce dziecko 16.01.19, 14:00
                                              Skoro umiesz czytać ze zrozumieniem - to może przestań się zajuszać i spróbuj uskutecznić? Napisałam, że siedmiolatek postąpił źle. Napisałam to nie raz i nie dwa. A do ciebie nadal nie dotarło...
                                              Z pierwszego postu: "Sala spora, zabawek duzo, generalnie dzieci jakos bardzo sobie radzą, obywa sie bez awantur. No i jest chlopiec - na oko z 7 lat. Najpierw widze jak przeszkadza mu m.in. moja czterolatka bo biegala po sali i nie mogl grac w kregle". Sorry, ale z tego nie wynika, że wszyscy mu z drogi schodzili ani że on bał się wyskakiwać z łapami. Nie wynika też, by wątkodawczyni dostrzegła cokolwiek niewłaściwego w bieganiu swojej córuni. Później, gdy nie wszyscy zaczęli bić autorce brawo zaczęła dorzucać kolejne szczegóły, mające "doczernić" bachora - sadystę mordującego z premedytacją roczne dzieciątko. Że pominę już wpis z 15 stycznia (czyli następnego dnia) o treści "Sytuacja z dzis: ta sama sala zabaw, ten sam roczniak ale inny (młodszy bo na oko może 5-6letni) chlopiec któremu ów roczniak wszedł dziś w parade; starszy chłopiec glosno: zabierzcie go stad bo zniszczy mi tor. Tata roczniaka od razu go zabiera przy okazji krótko 6larek opowiada co buduje."... Pominę, bo musiałabym autorkę zabić śmiechem! big_grin Sorry, ale wszystkie dodatkowe "szczegóły" dodawane post factum (oczywiście "przypadkiem" tylko źle świadczące o siedmioletnim dziecku!) uważam za po prostu zmyślane w miarę potrzeb - tak jak i info o "spotkaniu następnego dnia".
                                              Nie znam i nie twierdzę, że MUSI być taka czy śmaka. Ale dopuszczam różne opcje - w przeciwieństwie do ciebie. A oceniając postawę jej mamuni - dopuszczam duże prawdopodobieństwo, ze to rozwydrzony, roszczeniowy bachor, oczekujący, że cała sala będzie jej ustępować, bo ona ma ochotę pobiegać. To że ty znasz tylko czterolatki wynaturzone przez seksistowskie mamusie, które wbijają swoim córeczkom, ze małe księżniczki i baletniczki tylko delikatnie i subtelnie - to nie znaczy, że cały świat tak ma. I tak, znam czterolatki ganiające wcale nie baletowo! Pominę to, ze wystarczy popatrzeć na plac zabaw dowolnego przedszkola - jakoś "baletujące" czterolatki to rzadkość, a biegające wcale nie. Widać mało znasz czterolatek, nie moja wina.
                                              Po raz kolejny (ciekawe za którym razem pojmiesz?) - nic nie usprawiedliwia siedmiolatka odpychającego dziecko. Fakt. Natomiast to, ze ty czegoś nie jesteś w stanie zrozumieć, nie znaczy, że to jest nie do zrozumienia. Siedmiolatek to DZIECKO. Ciągle tylko dziecko. I jeśli porąbane, zapatrzone w swoje niuniusie matki raz, drugi, piąty go opierniczyły, bo ICH niuniuś jest ważniejszy - to mogę zrozumieć jego zachowanie. Nie usprawiedliwić. Nie uznać za słuszne. Ale zrozumieć. To ciągle tylko dziecko, które dopiero uczy się zachowań właściwych. I jeśli dorośli (matki), które z założenia powinny go tychże zachowań właściwych uczyć, uczą, że "skoro ja jestem duża a ty mały to mogę cię zmusić, żebyś mi ustąpił bo JA chcę, żebyś się bawił tam a nie tu!" - no to się nauczył... Nauczył, że skoro większa od niego obca baba może go przeganiać po sali zabaw, bo ma takie widzimisię - to on jest większy i może przegonić roczniaka. Bo ma takie widzimisię. Prosta nauka...
                                              Od siedmiolatka można oczekiwać. A od mamusi roczniaka? Och, ona na pewno akurat na moment się odwróciła... Na moment. I ten "moment" wystarczył by jej raczkujący szkrab odpełzł ładne parę metrów, wdał się w szamotankę ze starszym dzieckiem, obca baba interweniowała... A mamunia nic? Sorry, ale CAŁA TA SYTUACJA to wyłączna wina durnej baby - mającej na stanie roczne dziecko i mającej je w zadku.
                                              • sofia_87 Re: zbesztalam dzis obce dziecko 16.01.19, 16:07
                                                Ależ dotarło, to najwyraźniej do Ciebie nie dotarlo, co napisałam, że nie można bawić się w "zrozumienie" dla takiego dziecka, bo zawsze i wszędzie powinno się tepic odgrywanie frustracji na słabszych.
                                                Tak po prostu, jaśniej się już nie da tego powiedzieć.
                                                Po raz kolejny też piszę, że mama rocznika jest winna, ale oberwal niewinny maluch.
                                                Twoje uwagi o wynaturzonych czterolatkach , poxostawie bez komentarza, szkoda mi się tak znizyc.
                                                Jako mama niemal 3 latka jednak trochę dzieci w tej kategorii wiekowej znamsmile

                                                A jeśli chodzi o agresję w odpowiedzi na frustrację , to ciekawe czy będziesz równie wyrozumiała jak wiele lat starsze dziecko wyladuje swoją frustracje bijąc Twoje?

                                                PS w kwestii mamy rocznika, tak jak najbardziej mogła się na chwilę odwrócić do drugiego dziecka.
                                                Córka koleżanki miała niesamowite przyspieszenie, wystarczyło odwrócić się aby wyjąć coś z wózka, a mała była już daleko. Ciężko jej było na początku się przestawić bo starsza była z promocji i nigdy nie odeszła bez pozwolenia.
                                                • ichi51e Re: zbesztalam dzis obce dziecko 16.01.19, 16:38
                                                  Dzieci ucza sie prze zobserwacje. Najpierw jego przegonil ktos silniejszy potem on kogos...
                                                  • sofia_87 Re: zbesztalam dzis obce dziecko 16.01.19, 16:50
                                                    Ale jego grzecznie poproszono o zmianę miejsca, a nie pobito i odepchnieto. Zresztą zmiana miejsca chyba raczej wyszła my na dobre, w końcu miał przestrzeń tylko dla siebie.
                                                    Jesli chłopiec tak się uczy przez obserwacje , to nie jest zbyt inteligentny
                                                  • ichi51e Re: zbesztalam dzis obce dziecko 16.01.19, 16:59
                                                    To dziecko nie dorosly. Moja kolezanka miala kiedsy obsesje zeby nauczyc dziecko sie dzielic. Nekala go nekala w koncu za ktoryms razem spotykamy sie i chlopiec z wlasnej woli poczestowal moje dziecko jakims chrupkiem czy autko oddal. Super zachwycilismy sie ze tak ladnie sie dzieli matka zadowolona. Ale po dziecku widac bylo ze to byla meka. W 3 minuty pozniej zupelnie bez powodu przywali mojemu z ktorym przed chwila sie podzielil. I nie byl to przypadek.
                                                    Dorosly ma gigantyczna przewage nad dzieckiem zwlaszcza w przestrzeni publicznej. Prawie tak duza jak 7latek nad roczniakiem. Jak watkodajka poprosila nie wiemy na pewno byla zniesmaczona reakcja dziecka (a on nic) wiec jakos specjalnie slowicze to nie bylo. 7 latek jest na tyle kumaty ze moze rozumiec ze z maluchem nie ma co gadac.
                                                  • sofia_87 Re: zbesztalam dzis obce dziecko 16.01.19, 17:17
                                                    Aha, czyli 7 latek jest na tyle kumaty, że wie że z maluchem nie ma co gadac. Czyli trzeba od razu przywalic.
                                                    A potem na forum zdziwienie skąd się biorą agresywne dzieci w klasie i ich zaczadzone mamuśki, które nie widzą nic złego w tym , że ich dziubdzus bije inne dzieci.
                                                    Masz rację, dziecko to nie dorosły, ale 7 latek, o ile nie jest uposledzony, powinien wiedzieć że nie wolno bić nikogo, a już bicie czy popychanie roczniaka to jakiś kosmos.
                                                    Moja córka ma 10 miesięcy, gdyby jakiś 7 letni bachor ja popchnal czy uderzył, to jak sądzę ja zrobiłbym mu dokładnie to samo.
                                                  • ichi51e Re: zbesztalam dzis obce dziecko 16.01.19, 17:19
                                                    Pozyjemy zobaczymy jakie bedzie dojrzale twoje dziecko w wieku 7 lat. I co bedziesz wtedy uwazac o maluvhach ktore mu beda wlazic w droge.
                                                  • sofia_87 Re: zbesztalam dzis obce dziecko 16.01.19, 17:28
                                                    Jak mój syn będzie miał 7 lat, to najprawdopodobniej będzie miał brata lub siostrę w wieku 1-2 lata, tak że zamierzam go nauczyć że maluchow się nie bije oraz ogólnie nie odreagowuje się frustracji na słabszych
                                                  • ichi51e Re: zbesztalam dzis obce dziecko 16.01.19, 18:11
                                                    Nie rozumiesz tu nikt nie kwestionuje ze sie nie bije tylko chodzi o to ze masz inna perspektywe jako matka malucha a inna jako matka 7letniego malucha. Dla matki roczniaka wszystkie starsze dzieci to swiadome istoty tacy mali dorosli. Rodzic 7latka widzi ze 7latek to jeszcze maluch i zwierzak dopiero w procesie wychowania.
                                                  • sofia_87 Re: zbesztalam dzis obce dziecko 16.01.19, 18:33
                                                    Skoro zwierzak to też powinien być pod stałą kontrola gdyż może być niebezpieczny dla otoczenia.
                                                    Tak, mam inną perspektywę, jakby ktoś tak potraktował moja corcie, obojętnie z jakiego powodu, to nie wiem co bym mu zrobiła
                                                  • milva24 Re: zbesztalam dzis obce dziecko 16.01.19, 18:54
                                                    sofia_87 napisał(a):

                                                    > Skoro zwierzak to też powinien być pod stałą kontrola gdyż może być niebezpiecz
                                                    > ny dla otoczenia.
                                                    > Tak, mam inną perspektywę, jakby ktoś tak potraktował moja corcie, obojętnie z
                                                    > jakiego powodu, to nie wiem co bym mu zrobiła

                                                    O, widzisz. Ty, dorosła, nie wiesz co byś zrobiła a dziecku się dziwisz? Dziecku, które może zwyczajnie nie mieć wyczucia i nie być świadomym swojej siły w "starciu " z roczniakiem, który zazwyczaj i bez popchnięcia się chwieje.
                                                  • sofia_87 Re: zbesztalam dzis obce dziecko 16.01.19, 19:43
                                                    Ale ja zrobiłbym to w obronie mojego dziecka, a ten chłopiec popchnal maluszka, który się do niego zbliżył.
                                                    Taak, na pewno nie miał świadomości swojej siły i dlatego "poprawil" w momencie gdy maluszek usiłował wstać
                                                  • katja.katja Re: zbesztalam dzis obce dziecko 16.01.19, 19:47
                                                    Maluszkiem to to dziecko jest dla zakochanych rodziców i innych niektórych dorosłych c..puś.
                                                    Dla 7-latka lub dowolnej osoby (także dorosłej), która nie ma ochoty na interakcję i nie najęła się jako niania do cudzego potomstwa jest zwykłym obrzydłym obs..ranym. bachorem
                                                  • sofia_87 Re: zbesztalam dzis obce dziecko 16.01.19, 20:13
                                                    Cóż, Twoja tezę że ktoś jest wartością tylko dla rodziny jest bardzo ciekawa.
                                                    Czyli z pokorą przyjmiesz "becki" od dowolnej osoby, dla której będziesz tylko nieatrakcyjnym, podstarzalym babolem, który narusza przestrzeń osobista innej osoby.
                                                  • kocynder Re: zbesztalam dzis obce dziecko 16.01.19, 19:59
                                                    Ale nic by temu słodkiemu maluszkowi nie groziło, gdyby jego mamuńcia go z łaski swojej pilnowała. Co jest za trudne do pojęcia? Winną całego zajścia była tylko i wyłącznie durna, egoistyczna mamuśka roczniaka. GDYBY robiła to co do niej należy - czyli pilnowała SWOJEGO dzieciątka - nie doszłoby do jego interakcji z żadnym starszym dzieckiem. Proste?
                                                  • sofia_87 Re: zbesztalam dzis obce dziecko 16.01.19, 20:20
                                                    Nie, nie proste, tam nie było interakcji, maluszek się zbliżył do zdziczalego bachora , niekoniecznie chcąc interakcji, nie mieści Ci się w główce, że ten roczniak nie chciał się dołączyć do zabawy , a po prostu tamtędy przechodził.
                                                    Zgadzam się, że winna jest mama maluszka, ale winny jest też bachor i jego opiekun, jeśli 7 latek nie umie się zachować i stosuje przemoc wobec obcego malucha, to nie powinien być na tamtej sali. Ewentualnie po stała opieka
                                                  • katja.katja Re: zbesztalam dzis obce dziecko 16.01.19, 20:26
                                                    Każdy dorosły - stary czy młody jeżeli dąży uparcie do niechcianej interakcji z drugim dorosłym naraża się na nieprzyjemności, w skrajnych przypadkach także i "bęcki", także pod względem prawnym (stalking jest karalny).
                                                  • sofia_87 Re: zbesztalam dzis obce dziecko 16.01.19, 21:44
                                                    Ale czy pod stalking lub niechciana interakcje popada też przechodzenie obok?
                                                    Bo zdaje się, że to jedyne "przewinienie" maluszka?
                                                    Skoro usprawiedliwiasz popychanie maluszka za to, że przechodził obok, to rozumiem że dajesz prawo do tego aby obcy facet obok którego staniesz przypadkiem bliżej niż powiedzmy 5 m, ma prawo dać Ci "becki" jeśli uzna, że jako podstarzala i nieatrakcyjna nie masz prawa wchodzić z nim w niechciana interakcje .
                                                    Takie wnioski wynikają z Twoich wywodów
                                                    smile
                                                  • ciapkiwciapki Re: zbesztalam dzis obce dziecko 16.01.19, 20:29
                                                    zdziczały bachor???? jesteś psychopatką. weź leki, jak nie masz to szybciutko do lekarza. właśnie takie "mamunie słodkich maluszków" to największa zmora placów zabaw. współczuję starszym dzieciom , które miały/będą miały nieprzyjemność przebywać w jednym miejscu z twoim maluszkiem
                                                  • daniela34 Re: zbesztalam dzis obce dziecko 16.01.19, 21:44
                                                    ciapkiwciapki napisał(a):

                                                    > zdziczały bachor????

                                                    Czy to nasze dziecię tak kwili czy bachor sąsiadów drze mordę?
                                                  • sofia_87 Re: zbesztalam dzis obce dziecko 16.01.19, 21:49
                                                    Raczej Ty się zacznij leczyć skoro nie widzisz nic złego w przemocy wobec roczniaka .
                                                    Nie masz powodu nikomu wspolczuc, mamy oddzielny plac zabaw dla maluchów i starszych dzieci. Moje dzieci mają własne towarzystwo, w swoim wieku.
                                                    Ale jeśli jakiś agresywny bachor by zaatakował moje dziecko, to nie odpowiadam za siebie.
                                                    Mam nadzieję, że moje dziecko nie trafi na zdziczalego bachora, który atakuje bez powodu maluszka
                                                  • milva24 Re: zbesztalam dzis obce dziecko 16.01.19, 21:58

                                                    > Ale jeśli jakiś agresywny bachor by zaatakował moje dziecko, to nie odpowiadam
                                                    > za siebie.

                                                    Czy Ty wiesz co piszesz? I co zrobiłabyś dziecku siedmioletniemu za popchnięcie Twojego niedopilnowanego roczniaka? Rozwiń to, proszę.
                                                  • ciapkiwciapki Re: zbesztalam dzis obce dziecko 16.01.19, 22:07
                                                    ona ma problemy. "zdziczały" " agresywny" " nie odpowiada za siebie"
                                                    lekarz. pilnie. może to trzeba gdzieś zgłosić.
                                                  • sofia_87 Re: zbesztalam dzis obce dziecko 16.01.19, 22:14
                                                    Siebie zgłoś, serio.
                                                    Normalny człowiek jednak nie uznaje za właściwe gdy 7 latek atakuje roczne dziecko.
                                                    Tak, 7 latek popychajacy roczniaka aż ten się przewraca i "poprawiający" popchniecie JEST agresywny.

                                                    Jeśli Ty uznajesz za właściwe aby dziecko 6 lat starsze od Twojego je popychalo, to jesteś niebezpieczna dla siebie i innych, w tym własnego dziecka .
                                                  • ciapkiwciapki Re: zbesztalam dzis obce dziecko 16.01.19, 22:17
                                                    zośka, " atakuje"????? już nie jesteś śmieszna, jesteś żałosna. przykro mi, ale osobami twojego pokroju nie dyskutuję. byłoby to nie uczciwe.
                                                  • sofia_87 Re: zbesztalam dzis obce dziecko 16.01.19, 22:34
                                                    Tak kotus, atakuje , jak inaczej nazwiesz fakt, że 7 latek popchnal roczniaka, a poprawił gdy maluch próbował wstać? To był zwykły atak na bezbronne dziecko.
                                                    Załosna to Ty jesteś z tą historyjka z placu zabaw , Twoja córka uciekala przed dwulatkiem zamiast z Twoja pomocą ustawić granice.
                                                    Tak mi przykro, że jesteś tak sfrustrowana, że nie dostrzegasz krzywdy malucha i totalnego braku wychowania i agresji u chłopaka w wieku sxkolnym

                                                    Ale masz rację, szkoda mojego czasu na dyskusję z frustratka. Oby chociaż Twoje dziecko było normalne
                                                  • vitreous Re: zbesztalam dzis obce dziecko 16.01.19, 22:34
                                                    ciapkiwciapki napisał(a):

                                                    > ona ma problemy. "zdziczały" " agresywny" " nie odpowiada za siebie"
                                                    > lekarz. pilnie. może to trzeba gdzieś zgłosić.

                                                    Zgadzam się z wami. Przerażają mnie taki osoby, tym bardziej, że same twierdzą, że nie potrzebują się leczyć.
                                                    W przytoczonej sytuacji to zawalili dorośli, mianowicie dwie mamuśki, wyżywanie się na dziecku przez autorkę wątku jest kuriozalne.
                                                  • sofia_87 Re: zbesztalam dzis obce dziecko 16.01.19, 22:42
                                                    A mnie przerażają osoby, które nie widzą nic złego w tym, że 7 latek popycha roczniaka.
                                                    Chociaż nie wiem czy takie zaburzenia w ogóle da się leczyć...
                                                  • vitreous Re: zbesztalam dzis obce dziecko 16.01.19, 22:49
                                                    Ciekawe, że nie widzisz nic złego w tym, iż jako 31letnia (choć IQ też nie wykluczam) baba odgrażasz się i wyzywasz siedmioletnie dziecko, któregoo nie widziałaś na oczy.
                                                  • milva24 Re: zbesztalam dzis obce dziecko 16.01.19, 22:59
                                                    Tym bardziej, że dziecka nikt nie legitymował i faktycznie ten "duży, szkolny chłopak" mógł być ze dwa lata młodszy.
                                                  • ichi51e Re: zbesztalam dzis obce dziecko 16.01.19, 23:15
                                                    co jest dosc prawdopodobne w sumie...
                                                  • sofia_87 Re: zbesztalam dzis obce dziecko 16.01.19, 23:08
                                                    Wow, szkoda, że tylko moje "wyzwiska" widzisz w tym wątku, a padło ich sporo i pod adresem ofiary i jego matki oraz autorki wątku i nawet jej córki.
                                                    Nie zauważyłam abym się "odgrazala, stwierdziłam jedynie fakt, że nie darowalabym jakby taka krzywda spotkała moje dziecko.
                                                    IQ to swoje sprawdź, zastanawiając się czy byłabyś równie wyrozumiała jakby kilka lat starszy chłopak na Twoim dziecku odreagowywal swoje frustracje
                                                  • milva24 Re: zbesztalam dzis obce dziecko 16.01.19, 23:17
                                                    sofia_87 napisał(a):


                                                    > Nie zauważyłam abym się "odgrazala, stwierdziłam jedynie fakt, że nie darowala
                                                    > bym jakby taka krzywda spotkała moje dziecko.

                                                    Zapytam jeszcze raz, i co zrobiłabyś w takiej sytuacji?
                                                  • sofia_87 Re: zbesztalam dzis obce dziecko 16.01.19, 23:33
                                                    To co uznalabym za stosowne w danej sytuacji.
                                                  • ichi51e Re: zbesztalam dzis obce dziecko 17.01.19, 09:12
                                                    Ale kopniak czy wrzaski bo staramy to sobie wyobrazic?
                                                  • sofia_87 Re: zbesztalam dzis obce dziecko 17.01.19, 09:19
                                                    A widzisz, ja nie staram się sobie wyobrazac że jakiś obcy bachor atakuje moje dziecko, jak widać to nas rozni
                                                  • milva24 Re: zbesztalam dzis obce dziecko 17.01.19, 09:41
                                                    sofia_87 napisał(a):

                                                    > A widzisz, ja nie staram się sobie wyobrazac że jakiś obcy bachor atakuje moje
                                                    > dziecko, jak widać to nas rozni

                                                    Chyba nie tylko to nas różni. Poziom empatii i agresji również.
                                                  • sofia_87 Re: zbesztalam dzis obce dziecko 17.01.19, 09:57
                                                    Właśnie, muszę przyznać Ci rację, jesteście, Ty oraz forumki majace w tym watku takie samo zdanie, pozbawione empatii skoro nie widzicie krzywdy maluszka i pełne agresji skoro na siłę szukacie usprawiedliwien dla agresora.
                                                    Nie mieści mi się to po prostu w głowie.
                                                    A potem są problemy z takimi pełnymi agresji bachorami, które od pierwszej klasy są problemem dla wszystkich, a inne dzieci boją się chodzić do szkoły.
                                                    Ale cóż, skoro można szukać usprawiedliwienia dla 7 latka popychajacego roczniaka, to jaki problem ze inny 7 latek bije, popycha czy niszczy rzeczy rówieśników.
                                                    Ale cóż, pewnie biedaczek też jest sfrustrowany, skoro można popychac malucha bo smie zbliżyć się do 7 latka, to co można zrobić koledze, które ma lepsze rzeczy czy dostaje lepsze stopnie.

                                                    Wiesz co nas przede wszystkim różni? Ja mam mozg i go używam, Ty najwyraźniej nie.
                                                    Wyrazy współczucia dla rodziny, dla Ciebie i tak już jest za późno
                                                  • milva24 Re: zbesztalam dzis obce dziecko 17.01.19, 10:03
                                                    sofia_87 napisał(a):


                                                    >
                                                    > Wiesz co nas przede wszystkim różni? Ja mam mozg i go używam, Ty najwyraźniej n
                                                    > ie.
                                                    > Wyrazy współczucia dla rodziny, dla Ciebie i tak już jest za późno

                                                    Pisz jeszcze, piękne sobie wystawiasz świadectwo.
                                                  • sofia_87 Re: zbesztalam dzis obce dziecko 17.01.19, 10:08
                                                    Gdybyś miała inne zdanie to bym się zaniepokoila.
                                                    smile
                                                    A tak serio poproś kogoś o pomoc, usprawiedliwianie agresji wobec malucha nie jest normalne, może chociaż Cię troszkę podlecza
                                                  • milva24 Re: zbesztalam dzis obce dziecko 17.01.19, 09:40
                                                    ichi51e napisała:

                                                    > Ale kopniak czy wrzaski bo staramy to sobie wyobrazic?
                                                    >

                                                    Nie odpisze. Wyżej już pytałam cytując fragment jej wypowiedzi i też nie napisała.
                                                  • sofia_87 Re: zbesztalam dzis obce dziecko 17.01.19, 09:58
                                                    Odpisałam, zrobię wszystko aby ochronic moje dziecko, a postępowanie zależy od konkretnej sytuacji
                                                  • milva24 Re: zbesztalam dzis obce dziecko 17.01.19, 10:05
                                                    sofia_87 napisał(a):

                                                    > Odpisałam, zrobię wszystko aby ochronic moje dziecko, a postępowanie zależy od
                                                    > konkretnej sytuacji

                                                    Ale tu masz konkretną sytuację: puściłaś luzem roczniaka w sali pełnej ludzi, kilka lat starsze dziecko celowo je odepchnęło, roczniak się przewrócił. Co robisz?
                                                  • sofia_87 Re: zbesztalam dzis obce dziecko 17.01.19, 10:13
                                                    Nie puszczam roczniaka samego, jeśli idę gdzieś z dwojgiem dzieci, to idzie z nami niania i każda z nas ogarnia jedno.
                                                    Jeśli jakiś bachor probowalby zaatakować moje dziecko, to cała sala by mnie usłyszała, jeśli probowalby rekoczynow, to bym go odepchnela. Proste.
                                                    Nie widzę powodu, aby moje dziecko było krzywdxone bo ktoś nie umie wychowac swojego
                                                  • vitreous Re: zbesztalam dzis obce dziecko 17.01.19, 10:42
                                                    Jesteś niebezpieczna dla otoczenia. Ja współczuję twojemu otoczeniu, poziom agresji i chamstwa jaki Sofio 87 prezentujesz jest niewyobrażalny. Chyba, żeś zwykle trollisko.
                                                  • sofia_87 Re: zbesztalam dzis obce dziecko 17.01.19, 10:59
                                                    Niebezpieczne dla otoczenia to są mamuśki, które na siłę szukaja usprawiedliwienia dla agresji swoich dzieci wobec maluchów.
                                                    Jeśli swoje dzieci tak wychowujesz to mam nadzieję, że nigdy nie spotkają ani mnie ani moich dzieci. Nie znosze towarzystwa takich kreatur
                                                    Szkoda że nie widzisz swojego chamstwa i agresji
                                                  • ciapkiwciapki Re: zbesztalam dzis obce dziecko 17.01.19, 10:43
                                                    zośka wymiatabig_grin
                                                    a poważnie: szkoda jej dziecka, i piszę to bez złośliwości. ktoś, kto ma tak poprzestawiane pod kopułą nie powinien sprawować opieki nad dzieckiem.
                                                    tak sobie pomyślałam: co bym zrobiła, gdyby jakaś obca baba odepchnęła moje dziecko tuż po tym jak moje dziecko odepchnęło jej dziecko ( czeski film). jakkolwiek potrafię zrozumieć siedmiolatka, który odpycha roczniaka - tak dorosła kobieta biorąca odwet na siedmiolatku jest po prostu zaburzona. sprawa skończyłaby się w sądzie.
                                                  • sofia_87 Re: zbesztalam dzis obce dziecko 17.01.19, 10:55
                                                    Może zamiast bawić się w sad, zacznij wychowywać swoje dziecko, tak aby nie odreagowywalo frustracji na maluchach.
                                                    Kto mówi o odwecie, to jest kwestia zapewnienia bezpieczeństwa własnemu dziecku. Bachor z tego wątku w końcu odpychal po raz kolejny maluszka, który próbował wstać .
                                                    O moje dzieci nie musisz się martwić, martw się raczej o swoje
                                                  • arwena_11 Re: zbesztalam dzis obce dziecko 17.01.19, 10:56
                                                    A ty pilnuj swoje dziecko, żeby nikomu nie przeszkadzało.
                                                  • vitreous Re: zbesztalam dzis obce dziecko 17.01.19, 11:32
                                                    Ciapku, rozumiem o czym piszesz. Też uważam, że jest to poważne zaburzenie i szkoda mi dzieci takich ludzi.
                                                    W życiu nie widziałam, by dzieci na placu zabaw biła obca baba i nawet nie umiem sobie tego wyobrazić.
                                                  • sofia_87 Re: zbesztalam dzis obce dziecko 17.01.19, 11:59
                                                    A ja w życiu nie widziałam aby 7 latek atakował maluszka i nawet nie umiem sobie tego wyobrazić.
                                                    Ale najwidoczniej niektóre "baby" tutaj mają tego rodzaju agresorow w domu i niestety nazywają je dziecmi...
                                                  • vitreous Re: zbesztalam dzis obce dziecko 17.01.19, 12:11
                                                    Maluszek to, maluszek tamto. Znajdź sobie porządnego chłopa to może znormalniejeszsmile
                                                  • sofia_87 Re: zbesztalam dzis obce dziecko 17.01.19, 13:34
                                                    Znalazłam, nie martw się, ale jak widać to Tobie tego brakuje.
                                                    Chociaż z tego co widzę, wariatki i desperatki takie jak Ty odstrasza każdego
                                                    Może dla Ciebie roczniak to nie maluszek, ale dla normalnych ludzi jak najbardziej tak
                                                  • kocynder Re: zbesztalam dzis obce dziecko 16.01.19, 22:23
                                                    Proste. NIEPILNOWANY raczkujący maluch podlazł do bawiącego się dziecka. Sorry, ale łżącej autorce słabo wierzę, że za samo podpełznięcie siedmiolatek malucha odepchnął. Po prostu - najpewniej mały szkodnik zaczepił starszego, usiłował zaanektować zabawkę czy coś takiego. Nie usprawiedliwia to odpychania. Ale po prostu nie wierzę, ze zajęty zabawą kilkulatek tak ni z gruszki ni z pietruszki oderwie się od kolejki po to, żeby wdać się w szamotaninę z raczkującym "czymś" - bo dla dziecka szkolnego raczkujący szkrab to jest właśnie "coś", a nie człowiek. smile A że autorka wątku łże aż ziemia jęczy - to sorry...
                                                    I nie - winna jest WYŁĄCZNIE durna mamuśka, która mając w zadku swoje raczkujące maleństwo dopuściła do sytuacji dla tegoż malucha niebezpiecznej. I to ona, jako osoba zwyczajnie nieodpowiedzialna nie powinna być na tamtej sali (ani żadnej innej!). A gdyby nikt jej maluszka nie odpychał specjalnie a wpadła nań ganiająca rozkosznie córunia watkodawczyni? Krzywdę mogło by maleństwo odnieść taką samą jak nie większą - bo rozpędzona dziewuszka ma znacznie większą energię. I kto wówczas byłby winien? Oprócz wątkodawczyni, która nie umie swojego rozwydrzonego bachora nauczyć, ze w salach się nie biega...
                                                  • sofia_87 Re: zbesztalam dzis obce dziecko 16.01.19, 22:37
                                                    Znacznie ważniejsze jest aby rodzice rozwydrzonego 7 letniego bachora nauczyli go , że nie wolno atakować maluchow
                                                  • arwena_11 Re: zbesztalam dzis obce dziecko 17.01.19, 10:59
                                                    Nie, bo nie zaczepiany przez roczniaka "pępek świata", siedmiolatek - nic mu sam z siebie nie zrobi.
                                                    A mamusia ma się zajmować dzieckiem, a nie czytać, siedzieć w telefonie czy plotkować.

                                                    Jak sobie nie radzi z opieką nad dwójką dzieci - to niech nie chodzi do sal zabaw.
                                                  • sofia_87 Re: zbesztalam dzis obce dziecko 17.01.19, 11:02
                                                    Wow, to teraz już wiemy skąd się biorą bachory terroryzujace całą klasę .
                                                    Biedactwa są "zaczepiane" przez inne dzieci
                                                  • kokosowy15 Re: zbesztalam dzis obce dziecko 16.01.19, 20:37
                                                    Gdyby nie przechodzić przez jezdnię kierowca by cie nie rozjechal.. Gdyby nie jeść, nie byłoby zatruć pokarmowych. Gdyby się nie urodzić, nigdy się nie umrze. Taka logika, poszkodowany zawsze winny.
                                                  • milva24 Re: zbesztalam dzis obce dziecko 16.01.19, 18:18
                                                    sofia_87 napisał(a):

                                                    > Jak mój syn będzie miał 7 lat, to najprawdopodobniej będzie miał brata lub sios
                                                    > trę w wieku 1-2 lata, tak że zamierzam go nauczyć że maluchow się nie bije oraz
                                                    > ogólnie nie odreagowuje się frustracji na słabszych


                                                    Jeśli będziesz mu kazała ustępować młodszemu rodzeństwu bo takie malutkie to raczej miłości między rodzeństwem tym nie wzbudzisz. Jeśli ma się więcej niż jedno dziecko to przede wszystkim trzeba zacząć od tego, żeby maluch nie przekraczał granic starszego rodzeństwa. W przypadku roczniaka czy dwulatka całkowity ciężar tego przestrzegania granic spoczywa na rodzicach.
                                                  • sofia_87 Re: zbesztalam dzis obce dziecko 16.01.19, 18:30
                                                    Mamy dwoje dzieci, z różnica wieku 2 lata. Oczywiście że ważne jest aby maluch nie przekraczał granic, ale zamknięcie drzwi pokoju przed maluchem, a odepchniecie go, to jednak spora różnica.
                                                    Miłości pomiędzy rodzeństwem nie będzie tym bardziej, gdy starszak zrobi krzywdę maluchowi
                                                  • milva24 Re: zbesztalam dzis obce dziecko 16.01.19, 18:48
                                                    sofia_87 napisał(a):

                                                    > Mamy dwoje dzieci, z różnica wieku 2 lata. Oczywiście że ważne jest aby maluch
                                                    > nie przekraczał granic, ale zamknięcie drzwi pokoju przed maluchem, a odepchnie
                                                    > cie go, to jednak spora różnica.
                                                    > Miłości pomiędzy rodzeństwem nie będzie tym bardziej, gdy starszak zrobi krzywd
                                                    > ę maluchowi

                                                    Chyba, że niechcący zamknie młodszemu rodzeństwu drzwi na palcach co się u mnie niedawno zdarzyło.
                                                  • black.emma Re: zbesztalam dzis obce dziecko 17.01.19, 10:02
                                                    I słusznie. Szkoda, że nikt tego nie nauczył autorki wątku...
                                                  • ciapkiwciapki Re: zbesztalam dzis obce dziecko 16.01.19, 17:26
                                                    "pobito i odepchnięto"???? co jeszcze wymyślisz?
                                                • kocynder Re: zbesztalam dzis obce dziecko 16.01.19, 16:56
                                                  Tak jasno, że jaśniej się nie da: tego użycia siły i prawa większego - nauczyła go SAMA autorka wątku! Ona jest dorosła, większa i mogła go przepędzić w kąt, żeby zrobić miejsce do ganianek dla swojej córuńci? No to się chłopiec nauczył, że większy i silniejszy może decydować. I jak mu mniejszy i słabszy podlazł - to analogicznie do mamuńci założycielki wątku - pogonił szkodnika. Prawem silniejszego - które to pokazała mu dobitnie mamuńcia zapatrzona w swoją rozbrykaną czterolatkę.
                                                  No to może masz kontakt tylko z jakimiś cyborgami czterolatek - bo te które ja znam - jakoś biegają, wrzeszczą i piszczą - nie tylko "baletując". Znam i takie, które bawią się spokojnie, i to lubią - ale tu wątkodawczyni napisała, że jej córeńka po sali BIEGAŁA. Nie tańczyła, nie "bawiła się w balet". Biegała. I w tym jej mamunia nie zauważyła NIC nie na miejscu - nie, wręcz przeciwnie, trzeba pouczyć obce dziecko bawiące się w zgodzie z regułami sali zabaw, że zajmuje miejsce, w którym jej córunia chce sobie poganiać!
                                                  Rozumiesz różnicę między usprawiedliwieniem, a zrozumieniem? Nadal nie? No to poszukaj sobie słownika i jak zrozumiesz to wróć do dyskusji. I tak, gdyby moje dziecko narzucało innemu swój model zabawy, psuło zabawę innemu itd - to NIE USPRAWIEDLIWIAJĄC - zrozumiałabym, że moje w końcu dostanie po głowie. Z tym, ze ja akurat zabawnie uważam, ze własnego dziecka się pilnuje, a nie je ma. I wychowuje, a nie cieszy oczęta. Oraz zwraca na nie uwagę. Więc nie ma opcji, żeby moje dziecko przez czas dłuższy komuś szkodziło bez reakcji z mojej strony.
                                                  P.S. Jak się ma malucha - to się go po prostu pilnuje i koniec, kropka. Nie ważne, ze "pierwszy egzemplarz" był inny. Czy na chodniku przy ulicy też by tak beztrosko zajęła się drugim dzieckiem mając w tyłku, że maluch np włazi na jezdnię? I uważała, że to wina kierowcy, że potrącił, bo ona tylko na chwilę się odwróciła? Jednak nie? No patrz pani, czyli da się upilnować?! Tylko trzeba chcieć.
                                                  • sofia_87 Re: zbesztalam dzis obce dziecko 16.01.19, 17:34
                                                    Ale czy ktoś mówi, że się nie pilnuje? Ja tylko napisalam, że matka mogła spojrzeć w inną stronę na chwilę.
                                                    No widzisz, a jak się ma 7 latka, to się go wychowuje, bo następnym razem może trafić na kogoś kto mu odda
                            • black.emma Re: zbesztalam dzis obce dziecko 17.01.19, 10:14
                              A autorka wątku nie jest wystarczająco duża, żeby panować nad emocjami? A co z tobą? Ile masz lat, że proponujesz bicie małego dziecka? Ten 7-latek był dużo lepiej wychowany niż wy obie, bo on ODEPCHNĄŁ przeszkadzającego roczniaka, którego mamunia nie uważała za stosowne pilnować, a ty uważasz, że powinien OBERWAĆ.
                              • sofia_87 Re: zbesztalam dzis obce dziecko 17.01.19, 10:29
                                Tak, dobrze wychowany bo odepchnal maluszka. Skąd wiesz, że roczniak mu przeszkadzał, może po prostu przechodził obok.
                                Tak uważam, że powinien oberwac, choć raczej od równego sobie, a faktem jest, że może trafić na malucha, który będzie miał starsze, opiekuncze rodzeństwo
                                • majaa Re: zbesztalam dzis obce dziecko 17.01.19, 12:57
                                  Taa, roczniak przechodził obok... pewnie z tragarzami... Najpierw chłopcu przeszkadzała córka autorki, przez którą nie mógł grać w kręgle, ale to on miał ustąpić i się przenieść, żeby młodsza mogła biegać po całej sali. Za chwilę przeszkadza mu niepilnowany roczniak i znów chłopak zbiera opieprz, że śmie bronić swojego prawa do zabawy i odpycha malucha - może i trochę za mocno, ale robienie z niego w tej sytuacji jakiegoś psychopatycznego niemal agresora nie świadczy o Tobie najlepiej. No a już stwierdzenie, że powinien oberwać to dno dna. Jeśli zdarzy Ci się kiedyś w ten sposób zareagować wobec obcego dziecka, to nie zdziw się, jak Ty też oberwiesz od "raczej równego sobie" jego rodzica. Ale rozumiem, że to nie problem, w końcu sama proponujesz takie rozwiązania.
                                  • sofia_87 Re: zbesztalam dzis obce dziecko 17.01.19, 13:55
                                    Dla sporej części roczników samo chodzenie jest wystarczająca rozrywka, tak że nie muszą szukać innych.
                                    Cóż za zrozumienie dla 7 latka, chlopak rozkłada się z zabawą pośrodku sali, ale inni mają go omijać i nie wolno mu zasugerować aby się przeniósł.
                                    Tak, popychanie roczniaka jest aktem agresji i świadczy o zaburzeniach, agresji i brakach w wychowaniu.
                                    Jeśli na sali byłby starszy brat lub siostra malucha to pewnie by oberwal, mam trzech braci ciotecznych, pamiętam jak starszy bronił mlodsxych.
                                    Mam nadzieję, że moje dzieci nie będą obiektem ataku, jeśli tak, to będę ich bronić , zanim same będą w stanie.
                                    Nie sądzę abym miała oberwac, od 6 rz trenuje sporty walki, także nie strasznie mi idioci, którzy nie umieją wychowac dzieci .
                                    A w kwestii mojej rzekomej "agresji" użyłam "siły" jak dotąd dwa razy, jeszcze w SP, za każdym razem gdy musialam się bronić przed głupimi synusiami matek podobnych do Ciebie. Jeden był znanym w szkole agresorem bijacym i popychajacym inne dzieci, co ciekawe wyłącznie te mniejsze od siebie i bez starszych braci, drugi, na wakacjach , łapać i "gilgotal" dziewczynki.
                                    Oczywiście obie matki domagaly się zrozumienia dla synusiow...
                                    • arwena_11 Re: zbesztalam dzis obce dziecko 17.01.19, 14:45
                                      Rozumiem też, że nie dopuścisz aby twoje dziecko zniszczyło innemu zabawę czy przeszkadzało w niej?
                                      • sofia_87 Re: zbesztalam dzis obce dziecko 17.01.19, 15:07
                                        Nie, mamy dwoje dzieci z małą różnica wieku, więc nigdy nie wychodzę z nimi sama , jak nie ma męża to jest niania , dzieci są pilnowane.
                                        Zresztą syna nie interesują starsze o kilka lat dzieci, on ma silna osobowość, a jako niespełna 3 latek musiałby się podporządkować dziecku nawet dwa czy trzy lata starszemu. W naszym towarzystwie są dzieci w wieku syna i mlodsze.
                                        "Przyjazni" się też z synem naszej niani - studentem i siostra męża.
                                        Im raczej nie zepsuje zabawy smile
                                    • vitreous Re: zbesztalam dzis obce dziecko 17.01.19, 15:05
                                      Zośka iq87 Pisz więcej smile) serio to jest intrygującesmile
                                      • sofia_87 Re: zbesztalam dzis obce dziecko 17.01.19, 15:10
                                        Serio to ja nie mam misji zbawiania świata i panius z problemami osobistymi.
                                        Poczytaj sobie moze książkę dla odmiany
                                        • vitreous Re: zbesztalam dzis obce dziecko 17.01.19, 16:08
                                          Dawno nic dobrego fantasy nie czytałam, więc twoje wypociny spadły mi z nieba smile no piiiiiiszzz wieeeeeceeeeej smile)
                                          • sofia_87 Re: zbesztalam dzis obce dziecko 17.01.19, 16:14
                                            Jedyne co mogę napisać to adres dobrego psychiatry. Mam nadzieję że skorzystasz, choć może być już na to za późno
                                            Asap jak tylko podpytam teściowa smile
                                            • vitreous Re: zbesztalam dzis obce dziecko 17.01.19, 16:16
                                              Żebyś chociaż w swoich żenujących ripostach zabawna lub inteligentna była smile
                                              No cóż, ja dalej czekam na twoje opowieści smile
                                              • sofia_87 Re: zbesztalam dzis obce dziecko 17.01.19, 16:30
                                                Serio, idź się leczyć frustratko.
                                                A inteligencja to Ciebie nawet nasz kot by pokonał.
                                                Nie wiem co trzeba mieć w głowie aby usprawiedliwiać zachowania przemocowe dziecka w wieku szkolnym wobec roczniaka.
                                                Idź się leczyć, a do mnie więcej nie pisz, ja nie znoszę patologii umysłowej
                                                • vitreous Re: zbesztalam dzis obce dziecko 17.01.19, 16:44
                                                  Oj poszło mi w pięty smile)
                                    • majaa Re: zbesztalam dzis obce dziecko 17.01.19, 15:14
                                      Skoro Ty, dorosła kobieta, dopuszczasz, a nawet wręcz uważasz za słuszną agresję dorosłego w stosunku do dziecka, to sama jesteś zaburzona i masz braki w wychowaniu, więc nie czepiaj się 7-latka. Naucz lepiej swoje dzieci, że kij ma zawsze dwa końce i jak będą uporczywie przeszkadzać i dokuczać innym, to raczej nie spotkają się ze zrozumieniem i pobłażliwością.
                                      • sofia_87 Re: zbesztalam dzis obce dziecko 17.01.19, 15:26
                                        Nie agresję, a przywołanie do porządku oraz działania w obronie malucha będącego obiektem agresji.
                                        Mam małe dzieci, są pilnowane, ale jak wynika z lektury tego forum, nie wystarczy aby dziecko nie przeszkadzało i nie dokuczalo aby nie stało się ofiarą agresji. Nie pamiętasz już wątków o szkolnych agresorach?
                                        Nie wspominając już o tym, że jako mama 10 miesięcznej córki, jakoś nie wyobrażam sobie aby dziecko w tym wieku mogło "uporczywie przeszkadzać i dokuczac" innym.
                                        Jak tamten bachor, którego opisała autorka wciąż będzie odreagowywal swoje frustracje na maluchach, to w końcu też dodtanie za swoje, jak widać tym razem został potraktowany z wyjątkową poblazliwoscia
                                        A Ty ZAIM zaczniesz obrażać innych, to zajmij się własnymi deficytami i wlasna osoba, gdyż nikt normalny nie bagatelixuje ani nie okazuje zrozumienia gdy 7 latek atakuje roczne dziecko.
                                        Serio, przebadaj się, to może być objaw powaznej choroby
                                        • arwena_11 Re: zbesztalam dzis obce dziecko 17.01.19, 15:40
                                          Wiesz co, mam dzieci z małą różnicą wieku i doskonale pamiętam jak roczna córka koniecznie chciała bawić się z bratem czy kimś obok i koniecznie tym co trzymał w ręku. Albo uczyła się chodzić i swoimi nieskoordynowanymi ruchami potrafiła rozwalić tory/zamek z piasku czy inną budowlę.
                                          Moim zadaniem było tak się nią zająć, żeby nie miała okazji do takiego przeszkadzania. Byłam przy niej cały czas.
                                        • majaa Re: zbesztalam dzis obce dziecko 17.01.19, 15:51
                                          Aha, Tobie wolno obrażać innych, ale inni już tych samych praw wobec Ciebie nie mają? No to teraz całkiem zrozumiałe, dlaczego tak bronisz punktu widzenia autorki.
                                          Sama się przebadaj, bo sposób, w jaki przedstawiasz tę całą sytuację, to klasyczny objaw paranoi połączonej z agresją słowną.
                                          • sofia_87 Re: zbesztalam dzis obce dziecko 17.01.19, 16:10
                                            Po prostu irytuje i zadziwia mnie Twoj i Tobie podobnych poziom głupoty i ignorancji

                                            Tak prywatnie to nadzieję że będziesz na tym forum aby przeczytać kolejny wątek na temat agresji w szkole.
                                            Może Ci się troszkę w główce rozjasni, choć osobiście w to wątpię. Chyba Twoje dziecko musialoby być ofiarą takiego dziecka, które atakuje młodszych i słabszych abyś zmadrzala
                                            • vitreous Re: zbesztalam dzis obce dziecko 17.01.19, 16:17
                                              sofia_87 napisał(a):

                                              > Po prostu irytuje i zadziwia mnie Twoj i Tobie podobnych poziom głupoty i ignor
                                              > ancji
                                              >
                                              > W innych denerwuje nas to, czego w sobie nie lubimy smile wyszła premier z worka smile
                                              • sofia_87 Re: zbesztalam dzis obce dziecko 17.01.19, 16:32
                                                Ojej frustratka wzięła się za psychologie dla ubogich smile.
                                                • vitreous Re: zbesztalam dzis obce dziecko 17.01.19, 22:09
                                                  sofia_87 napisał(a):

                                                  > Ojej frustratka wzięła się za psychologie dla ubogich smile.

                                                  Wolę być frustratką niż tępa, agresywną dzidą jak ty smile
                                            • majaa Re: zbesztalam dzis obce dziecko 17.01.19, 19:26
                                              sofia_87 napisał(a):

                                              > Po prostu irytuje i zadziwia mnie Twoj i Tobie podobnych poziom głupoty i ignor
                                              > ancji
                                              >

                                              Tiaaa... wszyscy głupi, tylko Ty mądra... Ale jakoś dziwnie umyka Ci istotny fakt, że jeśli ktokolwiek tu popiera agresję, to właśnie Ty sama. Zafiksowałaś się na jakichś swoich urojonych teoriach, histerycznie szafujesz wielkimi słowami i obrażasz wszystkich dookoła. Tymczasem nikt tu nie twierdził, że popychanie małych dzieci jest zachowaniem właściwym, a jedynie zwrócił uwagę także na inne równie istotne aspekty tej historyjki, których z uporem maniaka nie przyjmujesz do wiadomości, bo nie pasują do Twojej wizji świata.
                                              Szkoda dłużej strzępić klawiaturę, bo na racjonalną dyskusję w takiej sytuacji nie ma nawet co liczyć.
                                              • sofia_87 Re: zbesztalam dzis obce dziecko 17.01.19, 19:54
                                                Czyli popychanie malucha jest zle, "ale należy zwrócić uwagę na inne istotne elementy tej historyjki"

                                                Taka logika kojarzy mi się z nieśmiertelnym; "została zgwałcona bo była wzywająco ubrana" albo "była pijana, więc nie było gwałtu". Jeszcze coś w stylu; "mąż bije żonę, ale to jej wina bo ona go denerwuje"

                                                Nie, nie ma żadnych innych aspektów, 7 latek nie powinien bić ani popychac malucha o połowę mniejszego od siebie. Kropka
                                                W celu ochrony malucha KAZDE działania są zasadne. Kropka

                                                Masz rację, nie mam co liczyć na racjonalna dyskusje z kimś kto nie dostrxega prostych faktów

                                                Nieodmiennie mnie bawi zarzucanie agresji komuś kto jasno mówi, że w razie zagrożenia będzie wszelkimi sposobami bronił swoich małych i bezbronnych dzieci, a sxuka się usprawiedliwienia dla agresywnego 7 latka, który nic nie mówił, tylko zachował się agresywnie wobec roczniaka
                                                • kocynder Re: zbesztalam dzis obce dziecko 17.01.19, 20:26
                                                  Głównym i właściwym działaniem byłoby ruszenie przez matkę roczniaka doopy i pilnowanie własnego dzieciątka. Kropka. Mamunia miała bezpieczeństwo własnego dziecka gdzieś. I jest to GŁÓWNY aspekt tej kwestii który pomijasz. I nie, nie ma uzasadnienia dla puszczania bez kontroli raczkującego malucha gdziekolwiek.
                                                  Nie dostrzegasz tego prostego faktu?
                                                  I tak, nazywanie obcego ci dziecka na podstawie jednostronnego opisu przez łgającą, agresywną babę bachorem, przyszłym przestępcą itd - świadczy albo o twoich jakichś problemach emocjonalnych albo o niezrównoważeniu emocjonalnym.
                                                  Nikt w dyskusji nie usprawiedliwiał zachowania siedmiolatka. Przeciwnie, wszyscy uważają, że postąpił źle, niewłaściwie. Nie widziałam ANI JEDNEGO wpisu, który by ocenił, że siedmiolatek zachował się ok! Czego nie doczytałaś... Może cofnij się do IV kasy podstawówki - to etap nauki czytania ze zrozumieniem...
                                                  • sofia_87 Re: zbesztalam dzis obce dziecko 17.01.19, 21:20
                                                    A czy ja twierdzilam że jest inaczej, matka powinna pilnować roczniaka, niemniej jednak jeśli miała pod opieką też drugie dziecko, a maluch był na zamkniętej sali zabaw, to jestem skłonna nie potepiac jej zupełnie, o ile rzeczywiście zajmowała się w tym czasie drugim dzieckiem.
                                                    Ze swojej rady dotyczącej czytania ze zrozumieniem, to możesz sama skorzystać; 7 latek nie ma prawa ani powodu startować z łapami do roczniaka w ŻADNEJ sytuacji .
                                                    A szukanie jakiegokolwiek usprawiedliwienia dla tego typu postępowania "tworzy" agresywne bachory terroryzujace całą klasę.
                                                    Na emamie znajdziesz kilka wątków o tej tematyce
                                                  • kocynder Re: zbesztalam dzis obce dziecko 17.01.19, 21:42
                                                    Jak matka nie ogarnia swojego potomstwa - nie powinna ruszać się z domu z dwójką. Albo zabrać ze sobą męża/nianię. Czemu usprawiedliwiasz tępe babsko, które nie zadbało o bezpieczeństwo SWOJEGO dziecka będącego pod JEJ opieką a potępiasz siedmiolatka, czyli tez MAŁE DZIECKO, które nie zapanowało nad negatywnymi emocjami? Sama masz lat dużo więcej a piszesz tak agresywnie, że ów siedmiolatek przy twoich reakcjach wydaje się być szczytem kultury i opanowania!
                                                    I nie, nie ma usprawiedliwienia dla baby w ŻADNEJ sytuacji, jeśli zaniedbuje opiekę nad swoim dzieckiem! Skoro nie radzi sobie - było się nie starać o drugie dziecko, albo zapewnić sobie pomoc w wystarczającym zakresie.
                                                    Nikt, w tym i ja, nie pisał o USPRAWIEDLIWIENIU zachowania siedmiolatka. A o zrozumieniu! Poszukaj sobie z słoniku znaczenia słów "zrozumienie" i "usprawiedliwienie" - to może załapiesz o co chodzi, bo bez tego trudno...
                                                  • sofia_87 Re: zbesztalam dzis obce dziecko 17.01.19, 22:00
                                                    Cóż, jak widać rodzice 7 latka także go nie ogarniaja.
                                                    Ufam że tak wiele zrozumienia miałabyś także dla dziecka kilka lat starszego od Twojego dziecka jeśli wyladowywaloby na nim swoje frustracje
                                                  • ichi51e Re: zbesztalam dzis obce dziecko 17.01.19, 21:51
                                                    pozyjemy zobaczymy
                                                  • vitreous Re: zbesztalam dzis obce dziecko 17.01.19, 22:03
                                                    sofia_87 napisał(a):

                                                    > 7 latek nie ma prawa ani powodu startować z łapami do roczniaka w ŻADNEJ sytuacji .

                                                    Na szczęście dopuszczasz sytuację gdy 31letnia baba startuje z łapami do 7latka smile



                            • cudko1 Re: zbesztalam dzis obce dziecko 17.01.19, 15:15
                              sofia_87 napisał(a):

                              >> Dobrze ze 7 latek oberwal od autorki, jego zachowanie było niedpopuszczalne, to
                              > już wystarczająco duże dziecko aby umiało jakos panować nad emocjami. Powinien
                              > jeszcze oberwać opiekun tego 7 latka, gdyż jak widać chlopiec jest zle wychowa
                              > ny.
                              > Z tym, ze mama roczniaka tez powinna uslyszec swoje pelna zgoda


                              o ile 7 - latek powinien wiedziec ze mniejszych sie nie bije i nie odpycha, o tyle oczekiwanie ze bedzie umal panowac nad emocjami jest dziwne
                    • arwena_11 Re: zbesztalam dzis obce dziecko 15.01.19, 11:46
                      A gdzie miał się odizolować ten 7 latek i kogo zawołać, jak opiekun roczniaka uznał, że nie musi łazić za swoim dzieckiem
                      • fomica Re: zbesztalam dzis obce dziecko 15.01.19, 11:52
                        A to ten 7-latek był tam sam, że miał kogo zawołać? Mój jak mu przeszkadza ktoś obcy to przybiega do mnie, a nie szuka po sali nieznajomej mamy nieznajomego dziecka... Ale nieee, to za dużo zachodu, najprościej spuścić bęcki raczkującemu roczniakowi, przynajmniej ma się pewność że nie odda smile
                        • fomica Re: zbesztalam dzis obce dziecko 15.01.19, 11:53
                          * że nie miał, sorry
                        • arwena_11 Re: zbesztalam dzis obce dziecko 15.01.19, 13:53
                          Tak 7 latek na takiej sali może być sam - pod opieką animatorek.
                  • kokosowy15 Re: zbesztalam dzis obce dziecko 14.01.19, 22:04
                    W jakim wieku dziecku się przestawia z "walnij go bo ci psuje zabawę" w "nie wolno bić innych"?
                    • milva24 Re: zbesztalam dzis obce dziecko 14.01.19, 22:10
                      Nie przestawia się tzn od razu uczy się, że bić się nie wolno. Co nie zmienia faktu, że między rodzeństwo czasem lepiej nie wchodzić bo na koniec matka jest tą najgorszą.
                    • grru Re: zbesztalam dzis obce dziecko 14.01.19, 22:18
                      W przypadku części ludzi - nigdy.
                • ciapkiwciapki Re: zbesztalam dzis obce dziecko 14.01.19, 21:53
                  a możę jesteś normalna i pilnujesz córki?
                  właśnie: jak mają dosyć to przychodzą i mówią: ciocia , zabierz ją. a teraz wyobraź sobie rodziców z wdupiemam którzy puszczają roczniaka na żywioł. a roczniak jak to roczniak. albo usiądzie i będzie rozkminiał jeden klocek przez dziesięć minut, albo zatruje życie wszystkim dookoła.
                  a dzieci, ciągle małe siedmioletnie dzieci nie mają obowiązku znosić towarzystwa roczniaka.
              • marisol25 Re: zbesztalam dzis obce dziecko 15.01.19, 11:46
                Widać twoje dziecko ma problem z agresja.moja 5.5 latka wywraca oczami jak się do niej doczepia jakiś 2- latek np albo mówi do mnie ,ze chciałaby pobawić się sama ale nikogo nie dotyka ani nie odpycha.sila czy przemoc jest dozwolona wyłącznie w SAMOOBRONIE.jesli ktoś bije ciebie pierwszy-reaguj.ale nie wyrażaj niezadowolenia poprzez agresje.sorry to nie są normalne zachowania u 7-latków .
          • katja.katja Re: zbesztalam dzis obce dziecko 15.01.19, 11:15
            Nie tylko dla 7-latków wink
        • lilia.z.doliny Re: zbesztalam dzis obce dziecko 14.01.19, 20:10
          Mi chodzi bardziej o to jak mozna tak mocno przywalić duzo mlodszemu od siebie maluchowi???

          tak samo, jak wydrzec sie na siedmiolatka
          wkurzenie na maxa po.prostu
          • vinca Re: zbesztalam dzis obce dziecko 14.01.19, 20:13
            wolałabym jednak zeby sie wydarł. Co najwyzej mały by sie przestraszyl. Takim silnym popchnieciem mógł mu zwyczajnie zrobic krzywde.
            • ciapkiwciapki Re: zbesztalam dzis obce dziecko 14.01.19, 20:16
              i tu właśnie powinna być obok matka roczniaka. i to ona jest odpowiedzialna za upadek dziecka.
              swoją drogą, puścić samego roczniaka w sali zabaw to proszenie się o kłopoty. roczniaka to się pilnuje , na sali zabaw chodzi się za nim i patrzy.
            • memphis90 Re: zbesztalam dzis obce dziecko 15.01.19, 15:23
              No ale nie zrobił. A skoro do zdarzenia doszło dwa razy i dzieciak nie pobiegł z bekiem do matki, to krzywda mu się nie stała. Natomiast matka długo musiała być "akurat odwrócona tyłem", skoro chłopcy zdążyli dwa razy się poszturchac.
        • black.emma Re: zbesztalam dzis obce dziecko 15.01.19, 11:05
          A jak można się wydrzeć na dużo młodszego od siebie malucha??? Ty jesteś dorosła a jakoś nie umiałaś się powstrzymać.
          • sofia_87 Re: zbesztalam dzis obce dziecko 16.01.19, 11:03
            Ale ona zrobila to w obronie malego dziecka
            • kocynder Re: zbesztalam dzis obce dziecko 16.01.19, 11:08
              Taaak. Tylko pierw to samo (małe, siedmioletnie, obce) dziecko od niej usłyszało kąśliwie, ze ma się ze swoją zabawą wynosić gdzieś do kąta, abo w TYM miejscu akurat jej Dziubdziulka chce się bawić i jej wadzi...
              Nie bronię siedmiolatka. Nie powinien był odpychać malucha. Ale jeśli raz usłyszał od zapatrzonej w swoją Dziubdziulkę mamuśki że przeszkadza i ma się wynosić, potem od drugiej, trzeciej, to za kolejnym razem - nie czekał po prostu aż kolejna mamunia niuniusia go pogoni a sam podjął obronę "swoich granic". Źle, niewłaściwie. Ale mogę go zrozumieć! Tym bardziej, że widywałam takie zaślepione matki maluszków, które z rozczuleniem patrzyły jak ich szkrabuś rozpieprza zabawę dzieci ciut starszych...
              • sofia_87 Re: zbesztalam dzis obce dziecko 16.01.19, 11:16
                Chyba nie przeczytalas początku watku, auorka zwrocila chłopcu uwagę, gdyż chlopiec praktycznie zajal srodek sali, rozkladajac kręgle po jednej stornie, a rzucając do nich z przeciwległego końca. Tak, ja tez uważam ze tak bawic mogl się tez bliżej sciany.
                A wymaganie od innych dzieci aby szanowaly zabawe chłopca i nie smialy przejść na druga strone sali, bo inaczej będą mu przeszkadzać, jest po prostu chore
            • black.emma Re: zbesztalam dzis obce dziecko 17.01.19, 10:17
              7-latek to dorosły? Autorka wątku od początku wyżywała się na MAŁYM dziecku (tak, 7-latek to jeszcze małe dziecko), a potem ordynarnie przy wszystkich go zbeształa. To, że zawsze sobie znajdzie jakąś wymówkę, wcale nie znaczy, że miała rację. Jakby była dorosłą i dobrze wychowaną osobą, to by dyskretnie zwróciła chłopcu uwagę, a nie wrzeszczała jak dzikuska.
              • nickbezznaczenia Re: zbesztalam dzis obce dziecko 17.01.19, 19:32
                Ktoś tu zdecydowanie przesadza nie jestem to ja.
      • tsaria Re: zbesztalam dzis obce dziecko 14.01.19, 21:10
        a jakby 10 latek/10 latka wygonił z karuzeli twoją córkę to tez byłabyś zadowolona i uważała, że starsze to ma racje?
        • ciapkiwciapki Re: zbesztalam dzis obce dziecko 14.01.19, 21:17
          jakby łaziła za nim przez pół godziny i nie dawała mu sie spokojnie bawić.... a, nie. ja pilnuję dziecka na placu zabaw, nie uważam że moje dziecko to dziubasek i zwyczajnie nie pozwoliłabym na takie zachowanie. widząc, że przez zachowanie mojego dziecka inne dziecko nie może swobodnie korzystać z placu zabaw - zareagowałabym.
          nie wiem, czego nie rozumiesz. młodsze dzieci na ogół lgną do starszych i to ich prawo. starsze dzieci na ogół uwazają młodsze za zło konieczne i to też ich prawo. wymaganie, aby starsze dziecko bawiło się z moim młodszym , bo moje chce i już - jest ... chore.
          ps. jakby za mną po parku przez pół godziny chodził jakiś gość , ja na ławeczkę - on też, ja na silownię -on też, ja zbieram liście a on wyrywa mi z ręki co ładniejsze okazy - czułabym co najmniej dyskomfort.
          • tsaria Re: zbesztalam dzis obce dziecko 14.01.19, 21:32
            Tylko, że twoja córka jakby była ciut bardziej rozgarnięta to podeszłaby do opiekuna dziecka i powiedziała, ze maluch za nią chodzi i nie może się bawić.
            Ja się pytam czy przyklasnęłabyś 10 latkowi który chciałby np. posłuchać muzyki na karuzeli i w tym celu wyrzuciłby twoją córkę z urządzenia?
            • black.emma Re: zbesztalam dzis obce dziecko 17.01.19, 10:18
              10-latka ma zwracać uwagę dorosłym?!? A opiekunowie to co? Nierozgarnięci, ślepi?
        • milva24 Re: zbesztalam dzis obce dziecko 14.01.19, 21:26
          Powiem Ci więcej, w momencie kiedy widziałam, że moje dziecko przeszkadza starszym dzieciom w zabawie sama je zabierałam i zajmowałam czymś innym.
    • nangaparbat3 Re: zbesztalam dzis obce dziecko 14.01.19, 20:15
      Bardzo dobrze zrobiłaś, nie rozumiem w ogóle Twego dyskomfortu.
      Co do opiekunów:
      opiekun roczniaka mógł był wyskoczyć do toalety, zagapić się, wszystko jedno, nie uważam, by nawet pozostawienie dziecka na parę minut w miejscu, gdzie bawią się dzieci pod okiem innych matek, było zbrodnią. Może "opiekun" musiał zmienić podpaskę natychmiast, nie wiemy, nie ma o czym gadać.
      Bardziej zastanawiają mnie rodzice siedmiolatka - chłopiec w tym wieku, który przewraca roczniaka, nie rozwija się normalnie, stanowi zagrożenie dla innych i o ile normalnego siedmiolatka nie powinno się pilnować, kiedy się bawi, to tego konkretnego jak najbardziej tak.
      • leni6 Re: zbesztalam dzis obce dziecko 14.01.19, 20:26
        Zupełnie się nie zgadzam, roczniaka nie wolno spuscic z oka ani na chwilę, za to 7 latek zostaje na takiej sali zwykle sam. Mam akurat roczniaka na stanie i zachowanie tego siedmiolatka nijak nie odbiega od normy która obserwuje dookoła.
        • vinca Re: zbesztalam dzis obce dziecko 14.01.19, 20:47
          Okazało się że opiekun 7latka był w sali. Ale jakby go nie bylo.
        • arwena_11 Re: zbesztalam dzis obce dziecko 15.01.19, 12:00
          Dokładnie. Do tego, z tego co pamiętam - nie było opcji zostawienia samego, dziecka poniżej 3 lat w sali zabaw.
          • janja11 Re: zbesztalam dzis obce dziecko 15.01.19, 12:09
            arwena_11 napisała:

            Do tego, z tego co pamiętam - nie było opcji zostawienia samego, dzi
            > ecka poniżej 3 lat w sali zabaw.

            Może i nie ma takiej opcji -teoretycznie.
            Praktycznie widziałam 2 latka, z którym się ledwo dogadać można było, zostawionego z bratem lat 5.
            Wiem, bo 2 latek zlał się na środku sali i animatorki próbowały ustalić kto się tymi dzieciakami opiekuje.
            Mama poszła sobie na zakupy i zostawiła dzieciaki same.
            • arwena_11 Re: zbesztalam dzis obce dziecko 15.01.19, 13:52
              Skoro opiekunki nie wiedziały gdzie matka - to znaczy że miała na dupie przy tym dwulatku siedzieć. Jakby mu się coś stało - to matka by odpowiadała, bo nikt nie przejął opieki nad dzieckiem.
              • nangaparbat3 Re: zbesztalam dzis obce dziecko 15.01.19, 15:01
                Przecież nie o to chodzi, kto "by odpowiadał", tylko o to, żeby nikomu nie stało się nic złego. Jak widzę, że może się coś przydarzyć, a nie ma nikogo przy dziecku, obserwuję, czy nie trzeba interweniować, aż się upewnię, że opiekun jest i czuwa. Najczęściej jest.
      • milva24 Re: zbesztalam dzis obce dziecko 14.01.19, 21:23
        nangaparbat3 napisała:

        > Bardzo dobrze zrobiłaś, nie rozumiem w ogóle Twego dyskomfortu.
        > Co do opiekunów:
        > opiekun roczniaka mógł był wyskoczyć do toalety, zagapić się, wszystko jedno, n
        > ie uważam, by nawet pozostawienie dziecka na parę minut w miejscu, gdzie bawią
        > się dzieci pod okiem innych matek, było zbrodnią. Może "opiekun" musiał zmienić
        > podpaskę natychmiast, nie wiemy, nie ma o czym gadać.

        Jest o czym gadać bo gdyby dziecku coś się stało to rodzic byłby za to odpowiedzialny. Z takiego malucha w sali pełnej ludzi nie spuszcza się oka!
    • muchy_w_nosie Re: zbesztalam dzis obce dziecko 14.01.19, 20:33
      W salach zabaw dzieci nie czują kontroli, bo ani znajomych nauczycieli ani dzieci.
      Kiedyś ktoś opisywał jak zbierał obce dziecko spod ścianki gdy te upadło i zemdlało. Obsługa jakoś nie zauważyła, to chyba był komentarz do jakiejś sali zabaw we Wrocławiu, na wyraźne darcie paszczy obcej matki obsługa zadzwoniła po właściwą mamę a ta po karetkę.
    • pani_libusza Re: zbesztalam dzis obce dziecko 14.01.19, 20:39
      Grunt ze maluchowi nic się nie stało, dobrze zrobiłaś.
      • nangaparbat3 Re: zbesztalam dzis obce dziecko 15.01.19, 19:43
        pani_libusza napisał(a):

        > Grunt ze maluchowi nic się nie stało, dobrze zrobiłaś.

        Amen.
    • berdebul Re: zbesztalam dzis obce dziecko 14.01.19, 21:09
      A co w mózgu ma dorosła kobieta, która beszta cudze dziecko? Wszystkie zabawy i dzieci były ważniejszej, tylko ten 7-mio latek przeszkadzał? Dziubdziusia biegała przez środek cudzej zabawy, ale to słodko oh oh. uncertain
      • nickbezznaczenia Re: zbesztalam dzis obce dziecko 14.01.19, 21:13
        Dorosła kobieta była jak najbardziej w porządku, natomiast ty coś masz nie tak.
        • berdebul Re: zbesztalam dzis obce dziecko 14.01.19, 21:21
          Uważasz, że darcie się na cudze dzieci jest ok? Miała czas prowadzić obserwacje i liczyć popchnięcia, a nie mogła temu zapobiec?
          • nickbezznaczenia Re: zbesztalam dzis obce dziecko 14.01.19, 21:24
            Tak. Zwrócenie uwagi obcemu dziecku jest jak najbardziej na miejscu.
            PS Autorka pisała o głośnym besztaniu, a nie darciu się.
      • vinca Re: zbesztalam dzis obce dziecko 14.01.19, 21:19
        Czytaj ze zrozumieniem dobry człowieku. Jak dzieciak ustawia kręgle na drugim końcu dużej sali i rzuca do nich piłka z końca przeciwleglego to trudno aby wszyscy mu z drogi schodzili. Przeganial wszystkie dzieci, nie tylko moja córkę. Zresztą to mi nie przeszkadzało bo do nich jeszcze z łapami nie startował (Może za duże i bal sie że oddadzawink za to roczniakowi przywalil bez skrupułów.
        • ciapkiwciapki Re: zbesztalam dzis obce dziecko 14.01.19, 21:22
          przywalił, czy odepchnął gdy roczniak zbliżał się do kolejki którą on sie bawił? bo to jednak różnica.
        • berdebul Re: zbesztalam dzis obce dziecko 14.01.19, 21:23
          A jak miał grać w kręgle? Rzucać z odległości 30 cm?
          Pewnie miał dosyć przerywania zabawy. Suprajs, siedmiolatek to małe dziecko. Ty nie, więc Twojego braku opanowania nic nie tłumaczy.
          • nickbezznaczenia Re: zbesztalam dzis obce dziecko 14.01.19, 21:25
            Po polsku: siurpryza.
          • vinca Re: zbesztalam dzis obce dziecko 14.01.19, 21:29
            To nie jest jego prywatny pokoj. Są inne dzieci I skoro nie potrafi się w takim miejscu odnaleźć to nie powinno go tam być. Całe życie ludzie mają mu z drogi schodzić?
            Inna sprawa że tak sobie myślę że 1 sala dla niemowlaków i 10latkow to jednak pomylka.
            • ciapkiwciapki Re: zbesztalam dzis obce dziecko 14.01.19, 21:32
              właśnie! zgadzam się. i opiekun tego roczniaka powinien o tym pamiętać! to nie prywatny pokój, gdzie roczniak chodzi gdzie chce, rozwala co chce, przeszkadza komu chce. są inne dzieci, i skoro nie potrafi się odnaleźć a opiekun nie potrafi przypilnowac to nie powinno ich tam być
              zgadzam się w całej rozciągłości.
              • tsaria Re: zbesztalam dzis obce dziecko 14.01.19, 21:36
                W tej historii zawinił opiekun malucha, tak taki maluch powinien być pod opieką, ale karygodne też jest zachowanie tego siedmiolatka w stosunku do tak małego dziecka.
                • berdebul Re: zbesztalam dzis obce dziecko 14.01.19, 22:34
                  Trzy karygodne rzeczy:
                  Roczniak bez nadzoru
                  Dziecko bijące inne dziecko
                  Dorosły besztający ostro obce dziecko.
                  • vinca Re: zbesztalam dzis obce dziecko 14.01.19, 23:14
                    Berdebul no ile razy ci pisac trzeba - roczniak na sali był z mamą. Był pod nadzorem! Ona sie odwrócila do drugiego dziecka.
                    Pewnie dlatego czulam sie ze soba zle bo zazwyczaj sie nie wtracam i uwazam, ze w ogole dzieci konflikty powinny zalatwiac miedzy soba. ALE rownolatkowie. Bicie slabszych to jakas porazka no i odruch wzial u mnie górę. I moze dobrze bo malego damskiego boksera nie bylo komu naprostować (choc jego tatus jak sie okazalo siedzial tuz obok).
                    • tsaria Re: zbesztalam dzis obce dziecko 15.01.19, 10:10
                      To chyba za dużo powiedziane z 7 latka damski bokser? chyba się zagalopowałaś i jak wciąż reagujesz tak emocjonalnie to pewnie przesadziłaś z reakcją, tam na miejscu.
                      Chłopiec miał prawo się bawić, upominając go żeby przesunął się pod ścianę, jak bawił się grzecznie było nadużyciem, jego reakcja w stosunku do roczniaka była zła, ale ani ty ani matka roczniaka też nie wykazałyście się w tej konkretnej sytuacji.
                    • arwena_11 Re: zbesztalam dzis obce dziecko 15.01.19, 12:04
                      Jak daleko była mama od roczniaka? Roczniak ma być obok matki. Skoro matka nie umie sobie poradzić z opieką nad dwójką dzieci - może powinna kogoś do pomocy zatrudnić?
          • sofia_87 Re: zbesztalam dzis obce dziecko 16.01.19, 11:12
            Ustawic się przy scianie.
            A jak miały bawic się inne dzieci? Siedziec w "dwóch" osobnych salach aby nie przekroczyć granic wyznaczonych przez chłopca?
      • sofia_87 Re: zbesztalam dzis obce dziecko 16.01.19, 11:09
        Mam pytanie; JAK wyobrazasz sobie uszanowanie zabawy 7 latka, który rozlozyl się na srodku sali, pewnie od jednego jej końca do drugiego? Przeciez to by oznaczalo, ze sale sa de facto dwie, z nieprzekraczalna granica, gdyż akurat 7 latek się tam bawi.
        Corka autorki watku biegala po sali. Jeśli ten chlopiec nie chciał aby mu przeszkadzano mogl się rozlozyc z kręglami przy scianie, autorka watku mu to zresztą dobrze doradzila.
        Tak, ja tez bym zbesztala chłopaka popychającego maluszka
    • tsaria Re: zbesztalam dzis obce dziecko 14.01.19, 21:27
      Przypomniała mi się sytuacja z 1 klasy syna. Mieli wtedy po 6 lat, latają po placu zabaw szkolnym, bawili się w berka, pod okiem rodziców. Na placu zabaw był też chłopiec około 2-2,5 letni i biegał za nimi. Chłopcy się bawią, maluch im nie przeszkadza, od czasu do czasu go odklepują jak siebie. I w końcu maluch podbiega do jednego z chłopców i ten popycha go z całej siły, maluch ląduje na plecach, płacze, podbiega do niego ojciec i go próbuje uspokoić. I co mnie w tej sytuacji zadziwiło, że matka chłopaka który popychał nie drgnie, nie zwróciła mu uwagi, dosłownie nic. Pozostali chłopcy przestają się bawić i przyglądają sytuacji.
      I teraz ci chłopcy mają teraz po 10 lat i widzę jak brak reakcji na złe zachowanie miał wpływ na obecne zachowanie tego chłopca. Matka co rusz chodzi do szkoły, ciągłe uwagi, bójki z innymi dziećmi, żali się teraz na zachowanie syna i jak zaczyna mi być jej żal to przypominam sobie tą sytuacje z placu zabaw i od razu przestaje.
    • bakis1 Re: zbesztalam dzis obce dziecko 14.01.19, 21:39
      Hm.... Roczniak w sali zabaw bez dozoru... Ja nawet przysłowiową podpaskę zmienialabym z roczniakiem pod pachą. Zbesztanie obcego dziecka zdarzyło mi się, ale jak startowało z wyraźnymi rękoczynami do mojego dziecka, w cudze się nie wtracalam, bo po pierwsze nie było jakoś drastycznie, a po drugie w większości przypadków ofiara małoletnia okazywała się być... młodszym rodzeństwem agresora. Nie wiem jak postąpiłabym w sytuacji, której byłaś swiadkiem, ale wkurzyłabym się na matkę, która nie nie jest z roczniakiem. Tak, jestem matką 7 latki.
      • hanusinamama Re: zbesztalam dzis obce dziecko 14.01.19, 21:52
        Dokładnie to samo pomyslałam Jak mozna spuscic tak małe dziecko w takim miejscu i jeszcze liczyc ze inne dzieci bedą nad wiek odpowiedzialne i rozsądne...skoro mamusia roczniaka nie jest.
      • lauren6 Re: zbesztalam dzis obce dziecko 14.01.19, 22:05
        Mama na chwilę się odwróciła. To nie brak dozoru tylko pech.
        • hanusinamama Re: zbesztalam dzis obce dziecko 14.01.19, 22:41
          Nie było powiedziane ze mama nie widziała co sie dzieje bo pilnowała drugiego. A 7latek zachowywał sie jak 7latek. Juz pomijam ze to jemu przeszkadzała córka wątkodajki a nie odwrtonie...
          • ichi51e Re: zbesztalam dzis obce dziecko 14.01.19, 22:49
            Twist to by byl jakby to bylo rodzenstwo...
          • kokosowy15 Re: zbesztalam dzis obce dziecko 14.01.19, 22:50
            Jak ktoś Ci przeszkadza, to go bijesz? Mam nadzieję, że się nie spotkamy.
            • hanusinamama Re: zbesztalam dzis obce dziecko 14.01.19, 23:10
              NIe ale ja mam 35 lat nie 7. I ja moja 7latke za takie zachwoanie bym obsztorcowała...co nie zmienia faktu, ze mozna sie czegos takiego u7latka spodziewać. Oraz 50000 innych rzeczy ktorych sie nie mozna spodziwać a moga sie wydarzyć w takim miejscu i dlatego nie spuszczam mojej 1,5 rocznego dziecka z oka. Nie zrzucam odpowiedzialnosci za jej bezpieczenstwo na innych....tym bardziej na 7latka.
      • klaramara33 Re: zbesztalam dzis obce dziecko 15.01.19, 14:03
        O dokładnie. Gdy moja córka miała roczek na sali zabaw byłam maksymalnie dwa kroki za nią. Do toalety zabierałam ją. Siedmio latek dobrze nie zachował się ale to nie jest jeszcze ktoś dorosły i odpowiedzialny. Może wiedzieć ,że niedobrze jest tak zachowywać się , mimo tego mieć odruch odpychania.
    • tsaria Re: zbesztalam dzis obce dziecko 14.01.19, 21:51
      Ja się z tobą w ogóle zgadzam, tez pamiętam że małe dzieci nie raz psuły mojemu dziecku zabawę, ale nie pamiętam sytuacji żeby mój syn musiał uciekać się do przemocy, czy wyrzucania z jakiś urządzeń tak małych dzieci. To nie są zachowania akceptowalne i warto od małego uczyć dziecko empatii zwłaszcza dla dzieci dużo młodszych i słabszych.
      Mój nie był aniołem, nie raz zdarzało mu się poprzepychać z dziećmi, ale umówmy się że te dzieci były podobnego wzrostu, a nie sięgające do kolan.
      I w momencie kiedy jakies dziecko rozwalało z mozołem budowany zamek przez mojego syna to zwracałam uwagę opiekunowi, żeby lepiej go pilnował.
      • milva24 Re: zbesztalam dzis obce dziecko 14.01.19, 21:53
        A Twoje dziecko ma młodsze rodzeństwo?
        • tsaria Re: zbesztalam dzis obce dziecko 14.01.19, 21:56
          Tak, w wieku 8 lat został starszym bratem, więc ten najgorszy czas piaskownicowo placowy był jedynakiem.
          • milva24 Re: zbesztalam dzis obce dziecko 14.01.19, 22:03
            Czyli spora różnica. Sądzę, że mniejsza może być często przyczyną bójek między rodzeństwem i wtedy opcja "nie bij młodszego" może się w dziecku w tym wieku nie pojawić. Choc moje dzeci już etap największych walk mają za sobą a obcych na szczęście nigdy nie biły.
    • me-lissa Re: zbesztalam dzis obce dziecko 14.01.19, 22:00
      Pełna zgoda, to rola opiekuna malucha żeby: a) nie zostawiać go nawet na sekundę bez nadzoru b) nie dopuszczać do psucia zabawy parę lat starszych ale ciągle małych dzieci. Ale to ciagle nie zmienia faktu że żaden normalny siedmiolatek nie pchnie rocznego malucha tak mocno że ten upadnie. Mam dziecko, na studiach przez rok pracowałam z szescio/siedmiolatkami. Znam jedno dziecko które jest w stanie mocno popchnąć mniejsze. Jest poważnie zaburzone
    • lauren6 Re: zbesztalam dzis obce dziecko 14.01.19, 22:05
      Za celowe popchnięcie raczkujacego malucha należało mu się. Mógł skrzywdzić to maleństwo.
    • kokosowy15 Re: zbesztalam dzis obce dziecko 14.01.19, 22:08
      Idźmy dalej! Jak żona chce, żeby mąż odkurzyl mieszkanie i przeszkadza w czytaniu, to należą się jej becki!
      • milva24 Re: zbesztalam dzis obce dziecko 14.01.19, 22:10
        ?
        • kokosowy15 Re: zbesztalam dzis obce dziecko 14.01.19, 22:28
          Ciapki pisała o beczkach o 21.44. Czasem źle się podpina i nie umiem na to poradzic
    • fomica Re: zbesztalam dzis obce dziecko 14.01.19, 22:10
      Zgadzam się że jeśli 7-latek, duży szkolny chłopak, który wdaje się w rękoczyny z raczkującym maluchem, to coś z tym chłopcem jest nie tego. Taką agresję można zrozumieć u 3-, no może 4-latka, ale wieku 7 lat normalne dzieci doskonale ogarniają te kwestie. Może to jedynak chowany pod kloszem i rodzice nigdy nie nauczyli jak traktować słabszych.
      • milva24 Re: zbesztalam dzis obce dziecko 14.01.19, 22:13
        A może to rodzice tego roczniaka zamierzają go chować pod kloszem i utwierdzać w przekonaniu, że jest pępkiem świata i dlatego dyskretnie "nie zauważają" kiedy się komuś pakuje w zabawę.
        • nickbezznaczenia Re: zbesztalam dzis obce dziecko 14.01.19, 22:19
          Zakładając nawet,że masz rację, nadal siedmiolatek zachowujący się w ten sposób jest dzieckiem co najmniej źle ułożonym.
          • milva24 Re: zbesztalam dzis obce dziecko 14.01.19, 22:26
            Nie przeczę. Ale potrafię sobie wyobrazić, że mógł być doprowadzony do ostateczności przeszkadzającymi maluchami i dlatego odepchnął. Widać ten pierwszy raz bie był na tyle silny jak autorka wątku opisuje skoro za chwilę mały dalej się pchał. I jestem ciekawa czy ta matka roczniaka była cały czas odwrócona czy dyskretnie udawała że nie widzi, że jej dziecko przeszkadza.
            • nickbezznaczenia Re: zbesztalam dzis obce dziecko 14.01.19, 22:29
              A ty znowu o matce!
              Siedmioletnie dziecko nie traktuje tak malucha. Po prostu nie.
              • milva24 Re: zbesztalam dzis obce dziecko 14.01.19, 22:32
                No jednak bo to mi najbardziej nie daje spokoju. Jak można być tak bezrtoskim.
                • nickbezznaczenia Re: zbesztalam dzis obce dziecko 14.01.19, 22:33
                  Ale nie o tym jest wątek.
              • nickbezznaczenia Re: zbesztalam dzis obce dziecko 14.01.19, 22:32
                PS Tam były sekundy między pierwszą a drugą akcją.
                • vinca Re: zbesztalam dzis obce dziecko 14.01.19, 23:07
                  tak, dokladnie. Jedno popchnięcie i jak tylko mały próbowal sie podniesc (pare sekund) - drugie.
        • fomica Re: zbesztalam dzis obce dziecko 14.01.19, 22:23
          Tak tak tak, na pewno rodzice roczniaka specjalnie napuszczają go na starsze dzieci, ach jak sobie pięknie dośpiewałaś big_grin
          Jeśli natomiast chodzi ci o to "Widze jak roczniak zbliza sie na czworakach do dużej kolejki przy ktorej bawi sie tamten chlopiec.", to co, za sam fakt zbliżania się lub przebywania w okolicy należy się łomot? Dzieci które są uczone takiego terytorializmu nie powinny w ogóle pojawiać się w salkach ani na placach zabaw, dla własnego komfortu psychicznego i cudzego bezpieczeństwa.
          • milva24 Re: zbesztalam dzis obce dziecko 14.01.19, 22:28
            A moim zdaniem roczniaki nie powinny być w salach zabaw puszczane "luzem" bo ani to dla nich zdrowe (zarazki, taki maluch dość często jeszcze pcha różne rzeczy do buzi) ani bezpieczne.
            • fomica Re: zbesztalam dzis obce dziecko 14.01.19, 22:32
              Autorka już chyba doprecyzowała opis - mama malucha była obok, odwrócona, nie widziała. Zdarza się, nieuwaga trwa parę sekund, choćby wtedy gdy starsze dziecko zawoła i o coś pyta. Tylko nadal nie łapię w jaki sposób obecność roczniaka (w tym strasznym niehigienicznym miejscu) miałaby usprawiedliwić zachowanie tego chłopaka?
            • arwena_11 Re: zbesztalam dzis obce dziecko 15.01.19, 12:09
              Na wszystkich salach zabaw na jakich byłam z dziećmi, dzieci 1-3 miały osobną salę. Żeby właśnie nie dochodziło do takich akcji.
              • fomica Re: zbesztalam dzis obce dziecko 15.01.19, 12:17
                To chyba w niewielu salach byłaś, bo w większości nie ma żadnych "osobnych sal" dla maluchów, ewentualnie wygospodarowany kącik. Co zresztą niczemu nie zapobiega, bo i tak starszaki się tam pchają, nie ma opcji ich nie wpuścić.
          • kokosowy15 Re: zbesztalam dzis obce dziecko 14.01.19, 22:38
            Jako siedmiolatek odpycha rocznika. Jako pietnastolatek skopie ematke, która potrącił go na ulicy. Jako dwudziesto siedmiolatek?
      • zabka141 Re: zbesztalam dzis obce dziecko 14.01.19, 22:31
        Ja takiej agresji nie moge tez u 3 latkow zrozumiec. Dziecko zle wychowane lub zaburzone i to takie dziecko powinno sie pilnowac, nie roczniaka.
        • milva24 Re: zbesztalam dzis obce dziecko 14.01.19, 22:33
          Nie przesadzaj. W grupie u mojej czterolatki regularnie dochodzi do przepychanek między chłopcami.
          • zabka141 Re: zbesztalam dzis obce dziecko 14.01.19, 23:08
            Miedzy chlopcami w podobnym wieku, a nie 3 latkiem I dzidziusiem!
          • vinca Re: zbesztalam dzis obce dziecko 14.01.19, 23:09
            zakladam, ze 4latki przepychaja sie miedzy czterolatkami jednaksmile
        • same-old_mona Re: zbesztalam dzis obce dziecko 14.01.19, 23:11
          zabka141 napisał(a):

          > i to takie dziecko powinno sie pilnowac, nie roczniaka.
          Roczniaka powinno się pilnować zawsze i wszędzie.
          • fomica Re: zbesztalam dzis obce dziecko 15.01.19, 09:38
            Znowu o tym roczniaku... Jakie znaczenie dla całej sprawy ma wiek tego dziecka? Gdyby miało ono 2, 3, 4 lata i zostało uderzone/ odepchnięte przez starszego kolegę, to wtedy co? Też pomstowanie że "łolaboga, 2, 3, 4, 5 -latka nie wolno spuszczać z oka!"? Każde dziecko może być popchnięte przez starsze, nawet ten 7-latek może kiedyś pechowo trafić na silniejszego 10-latka. Trudno oczekiwać od rodzica że będzie na wszelki wypadek jak kwoka chodził za swoim i bronił przez starszymi.
            • nangaparbat3 Re: zbesztalam dzis obce dziecko 15.01.19, 19:43
              Wiek dziecka ma znaczenie, bo pozwala obwiniać i osądzać rodzica, a dokładniej matkę. "Wykazać", że samej jest się lepszą matką, bo w domyśle jest deklaracja, że się nigdy nie spuściło z oka własnego dziecka. Jak sama widzisz, Twoje wyjaśnienia, że matka była w sali, ale przez moment nie patrzyła na dziecko, pozostają niezauważone.
    • same-old_mona Re: zbesztalam dzis obce dziecko 14.01.19, 22:45
      Brawo za postawę, ale... mam roczną córkę i niè wyobrażam sobie spuścić jej z oczu w jakiejś tam sali zabaw .. taki roczniak przewraca się na twarz bez niczyjej pomocy przecież...
    • vinca Re: zbesztalam dzis obce dziecko 14.01.19, 23:05
      O rety jak sie rozrósł ten wątek. Nie przeczytałam wszystkiego ale już ze mnie trochę zeszło i wniosek mam taki, że zapomniało mi się, ze dzieci to mali dorośli i takze wsrod nich zdarzają się osobniki z niefajnymi zapędami. Szkoda, ze ci co powinni nie temperują takiego gagatka.
    • ofelia1982 Re: zbesztalam dzis obce dziecko 15.01.19, 10:17
      Ja na pewno też bym zarezgowała i zwróciła 7-latkowi uwagę, więc myślę, że dobrze zrobiłaś. ALE...Ja też mam dziecko 7-letnie, które niestety ma "złą" formę reagowania w niektórych sytuacjach i czasem dochodzi do konfliktów. Dużo jest rozmów, wyciągane są konsekwencje. Ale wiesz czego się nauczyłam przez ostatnie lata? KAŻDE DZIECKO MA SWÓJ KAWAŁEK RACJI. Owszem, roczniaka nie można tak odpychać. Ale roczniak też nie powinien być luzem na sali zabaw i beztrosko przerywać zabawę innemu dziecku. Naprawde prawda najczęściej leży pośrodku. Gdyby rodzice to rozumieli, a nie bezkrytycznie brali zawsze tylko stronę dziecka - wiele konfliktów nie byłoby wyeskalowanych...
    • janja11 Re: zbesztalam dzis obce dziecko 15.01.19, 10:24
      Oj, znam takich samozwańczych kierowników sali. Zabawki są jego, może dowolnie zabierać, niszczyć i taranować wszystko i wszystkich na drodze.
      Też kiedyś nie wytrzymałam i nagadałam do słuchu takiemu cwaniakowi.
      • milva24 Re: zbesztalam dzis obce dziecko 15.01.19, 10:44
        Ale tu to raczej autorka wątku bawiła się w "kierownika sali".
        • lauren6 Re: zbesztalam dzis obce dziecko 15.01.19, 11:06
          Autorka słusznie zareagowała na przemoc wobec małego dziecka.
          • milva24 Re: zbesztalam dzis obce dziecko 15.01.19, 11:25
            A wcześniej słusznie ustawiała gdzie ten chłopiec ma się bawić?
            • janja11 Re: zbesztalam dzis obce dziecko 15.01.19, 11:36
              No nie ma opcji, aby jeden dzieciak zaanektował całą salę. Jeśli ma takie potrzeby, to niech mu rodzice odpowiednio zapłacą i całą salę wynajmą.

            • fomica Re: zbesztalam dzis obce dziecko 15.01.19, 11:38
              Trudno powiedzieć czy słusznie, zależy jak dokładnie ta sytuacja wyglądała. Sa takie zabawy które wykonuje się w kąciku, jak klocki czy lalki, a są i takie, które wymagają odpowiednio zorganizowanej przestrzeni, jak gra w piłkę, jazda jakimś jeździkiem czy rowerkiem, kręgle. Jeśli chłopiec rozstawił się z kręglami na środku sali, gdzie przebiegają inne dzieci, walają się zabawki, to tak, słusznie zwróciła uwagę że brakuje miejsca na tę zabawę. Jeśli sala jest pełna to takie gry ruchowe są zwyczajnie niewykonalne, to chyba dość zrozumiałe.
            • vinca Re: zbesztalam dzis obce dziecko 15.01.19, 12:08
              nie ustawiałam - w tamtym momencie jeszcze bylo mi go nawet szkoda, ze tak bez sensu rozlozyl sie na samym srodku bo faktycznie nie mial swobody zabawy. Nie kazalam mu sie przenosic tylko zasugerowałam, ze tam mial by wiecej spokoju i az tak bardzo dzieci by mu nie przeszkadzały.
      • ciapkiwciapki Re: zbesztalam dzis obce dziecko 15.01.19, 12:55
        samozwańczy kierownik sali? a o kim piszesz? bo chyba nie o tym siedmiolatku który: grał sobie w kręgle , grzecznie a mimo to został pouczony przez obcą babę że zabiera za dużo miejsca.
        siedział z boku i bawił się kolejką gdy przesłodki ( w co nie wątpię) roczniak postanowił "pobawić się z nim:
        jeśli działo się tak wcześniej , w co akurat łatwo mi uwierzyć ( czyli: grał sobie w piłkę - odejdź, bo mniejszy dziubdziuś idzie, układał wieżę z klocków - podszedł młodszy dziubdziuś i zrobił przesłodkie "klap" w wieżę, czy jeździł samochodzikiem do którego uczepił się inny mały dziubdziuś) - to ja się nie dziwię jego reakcji. dziwię się tylko rodzicom słodkich dziubdziusiów którzy pozwalają swoim dzieciom być pępkami świata.
        ja tu w opisie nie widzę aby ten okrutny siedmiolatek np: zabierał komuś zabawki, wpie...rzał sie w czyjąś zabawę, łaził za kims i przeszkadzał. raczej wyłania się obraz dziecka które chciało sie spokojnie pobawić ale dzięki niemądrym dorosłym na chceniu się skończyło. a mamunię roczniaka, co to tylko na chwilę się odwraca i nie widzi jak dziecko dostaje bęcki - wysłałabym na drzewo. tylko że ja ( a spędziłam na placach zabaw i sali zabaw dużo czasu) znam takie mamusie. przychodzi taka beztroska królewna , puszcza dzieciaka samopas i ewentualnie drze twarz jak się coś stanie. one zawsze " odwracają się tylko na chwilę" albo akurat zawiązują but. kiedyś tamowałyśmy krew cieknącą z rozbitego nosa dwulatka. dziecko wlazło na drabinki i spadło. mamunia siedziała na ławeczce z nosem w telefonie. a jak już łaskawie podniosła oczęta i zobaczyła że jej dziecko jest otoczone przez dorosłych i głośno płacze, jeeeejjjjku jak ona wrzasnęła. co my robimy i kto przewrócił Sebastianka????
        • fomica Re: zbesztalam dzis obce dziecko 15.01.19, 13:22
          Wow, jaki epicki rozmach big_grin Opowiedz jeszcze kilka szczegółów co dokładnie robił ten przesłodki, niewinny 7-latek, bo jak rozumiem byłaś tam i wszystko widziałaś, i to znacznie więcej widziałaś niż autorka, rzekomy świadek.
          > - to ja się nie dziwię jego reakcji
          I to jest własnie najstraszniejsze w tej historii - 7-latek brutalnie popycha malutkie dziecko, a rodzice "się nie dziwią" i nie widza w tym nic niewłaściwego, może zresztą takie zasady stosują u siebie w domu... Chciałabyś żeby taka reakcja stała się powszechna zasadą - np. ten sam 7-latek przez nieuwagę wbiegnie gdzieś gdzie akurat grają w piłke 10-latkowie, albo w inny sposób wejdzie im w drogę i skończy się dla niego szybkim nokautem?
          • ciapkiwciapki Re: zbesztalam dzis obce dziecko 15.01.19, 13:41
            brutalnie? epicki rozmach? a może po prostu doświadczenie i empatia? dzieci zachowują się różnie. to do dorosłych należy pilnowanie i uczenie prawidłowych zasad społecznych. tymczasem tu najbardziej winna zaistniałej sytuacji jest moim zdaniem nie kto inny a mama roczniaka.
            pytam: co tak karygodne robiło to siedmioletnie dziecko? chciało się w spokoju pobawić? zaiste... a opis autorki wątku, z całym szacunkiem trąci brakiem obiektywizmu. siedmiolatek pchnął roczniaka? i cóż w wątku czytamy: że to durne dziecko, że brutal, że niewychowany. dobrze, że niektóre forumki nie umieściły go już odgórnie w więźniu, bo z takiego brutala jak nic wyrośnie bandyta.
            tymczasem siedmiolatek to małe dziecko. dziecko, które przez durnych dorosłych zostało postawione w niekomfortowej sytuacji. w końcu pękło i odepchęło inne dziecko. inne dziecko, które z racji wieku powinno znajdować się pod stałym nadzorem opiekuna który jest na tyle rozgarnięty że nie spuszcza z dziecka wzroku. a tu piszecie, że siedmiolatek "powinien " inaczej zareagować. a skąd pewność, że nie reagował? skąd pewność że wcześniej nie mówił do roczniaka" idź stąd, nie rusz!" a mamunia roczniaka akurat była odwrócona? skąd pewność, że wcześniej nie bawił się kręglami gdzieś z boku a tam znów komuś przeszkadzał i jakaś kolejna szeryfka sali nie kazała mu iść gdzie indziej? nie wiemy, prawda? natomiast osądzamy nader chętnie.
            powtarzam: z postu startowego wyłania się obraz bawiącego się chłopca, któremu się przeszkadza.
            • ciapkiwciapki Re: zbesztalam dzis obce dziecko 15.01.19, 13:44
              a. nie dalej jak wczoraj czteroletni brat przyjaciela mojego dziecka złapał kamień ze skalniaka i z premedytacją rzucił w kierunku starszaków. bo mu uciekali. zaręczam, że młody bandytą nie jest. został pouczony, ukarany i zamierzamy go wszyscy resocjalizowaćbig_grin
            • fomica Re: zbesztalam dzis obce dziecko 15.01.19, 13:57
              A wiesz, że nie ty jedyna masz jakieś tam doświadczenie na placach zabaw? Naprawde. Każda z nas tam bywa, dziesiątki razy i widuje przeróżne historie. To że raz kiedyś widziałaś jak jakas matka nie upilnowała 2-latka to nie oznacza że to ta sama matka i identyczna sytuacja smile
              > pytam: co tak karygodne robiło to siedmioletnie dziecko?
              No jak co? Wg opisu autorki popchnęło drugie dziecko, i to dużo młodsze, dwa razy pod rząd, drugi raz gdy maluch usiłował się podnieść. To jest takie nic? O_o
              Popychanie młodszych dzieci jest niedopuszczalne, niezależnie od tego co zdarzyło sie wcześniej. O czym tu dyskutować, usprawiedliwiać? Bo on sie zdenerwował i musiał, lol. W regulaminach każdej salki na samej górze jest zakaz popychania, bicia itd., z zastrzeżeniem że za łamanie tej zasady obsługa może wyprosić z salki. Dziecko powinno (tak, powinno! i większość tak ma) mieć wdrukowane że jeśli sobie nie radzi, ktoś mu przeszkadza, to zwraca się o pomoc do dorosłego, a nie startuje z łapami do młodszego i słabszego.
              A co do tych kręgli - jeśli sala jest pełna, dzieci sa wszędzie, to granie w kręgle (czyli zajmowanie sporego kawałka sali przez jedna osobę) jest zwyczajnie niewykonalne. Po prostu tak jest, to niczyja wina, i jakkolwiek bardzo dziecko pragnie akurat tutaj dzisiaj teraz zagrać w kręgle - nie da się, bywa i tak. I tu też rola rodzica żeby to wytłumaczyć.
              • ciapkiwciapki Re: zbesztalam dzis obce dziecko 15.01.19, 14:00
                raczej się nie zrozumiemy.
            • kokosowy15 Re: zbesztalam dzis obce dziecko 15.01.19, 14:19
              Powiedzmy sobie szczerze: na pięciu kolejnych przejściach dla pieszych ktoś wlazi więc na kolejnym kierowca pęka i pieszego rozjezdzaja. Stefan W nie wytrzymał, ze musiał siedzieć w więzieniu, i odstresowal się na imprezie.
              • ciapkiwciapki Re: zbesztalam dzis obce dziecko 15.01.19, 14:27
                a tego to już nawet nie sposób skomentować. dzieci się biją. popychają. podstawiają nogi. z upływem lat uczą się właściwego zachowania pod warunkiem , że ma im kto tą wiedzę przekazać.
                natomiast popchnięcie dziecka porównywać do przejechania pieszego? peron odjechał i tory chwastem zarosły.
                • kokosowy15 Re: zbesztalam dzis obce dziecko 15.01.19, 15:25
                  Cześć mam ma pretensje do poszkodowanego, część do opiekunów, a przecież odruchem powinno być "nie używamy siły do załatwiania jakichkolwiek spraw". Jeżeli usprawiedliwieniem ma być stwierdzenie że ktoś nie wytrzymał i pękł, to od jakiego wieku nie wolno "pekac"? A może wolno zawsze? Może jestwm dziwny, ale nigdy nikogo nie uderzylem (poza treningiem). Zarówno mój jak i moich chlopcow Sensei zobaczył bojke lub przepychanki to skończyły by się treningi.
                • klaramara33 Re: zbesztalam dzis obce dziecko 15.01.19, 15:33
                  Pewnie. Dzieci jeszcze uczą się a reakcja agresją nas agresję potwierdza jedynie zasadność użycia siły. Dziecku ktoś powinien wytłumaczyć a nie drzeć japę. Mamuśka roczniaka kolejna niezbyt mądra.
            • katja.katja Re: zbesztalam dzis obce dziecko 16.01.19, 10:00
              Jak widzę niektóre zachowania roczniaków to mi - dorosłej nierzadko swędzi ręka, a gdybym miała pewność, że nikt nie zobaczy to....
              • grru Re: zbesztalam dzis obce dziecko 16.01.19, 21:02
                Ja tak mam przy wielu dorosłych. Co gorsza nie ma szans, że wyrosną.
        • sofia_87 Re: zbesztalam dzis obce dziecko 16.01.19, 11:29
          Wlasnie chyba niezbyt grzecznie skoro rozstawil się na srodku sali, a poszanowanie innych dzieci dla jego zabawy oznaczałoby ze inne nie mogą przejść z jednej polowy sali na druga
    • antychreza Re: zbesztalam dzis obce dziecko 15.01.19, 16:00
      Kiedyś przepłoszyłam z sali zabaw takiego popychacza. Po tym jak próbował uderzyć mojego wówczas 3-latka metalowym samochodzikiem w głowę. Tylko że nie beształam dziecka, tylko wydarłam się na całą salę "czyje to dziecko". Na to tatuś odkleił się od komórki i zwrócił uwagę na przychówek. Wtedy zbeształam tatusia, tatuś szybko zawinął się z sali. Co dzieciak winny że rodzice go nie wychowują?
      • kokosowy15 Re: zbesztalam dzis obce dziecko 15.01.19, 18:29
        Wirtualna Polska: koleżanki skatowaly trzynastolatke. Chyba nikt na nie nie krzyczał. Przecież to jeszcze dzieci!
    • vinca Re: zbesztalam dzis obce dziecko 15.01.19, 19:51
      Sytuacja z dzis: ta sama sala zabaw, ten sam roczniak ale inny (młodszy bo na oko może 5-6letni) chlopiec któremu ów roczniak wszedł dziś w parade; starszy chłopiec glosno: zabierzcie go stad bo zniszczy mi tor. Tata roczniaka od razu go zabiera przy okazji krótko 6larek opowiada co buduje. Można? Można. Nie trzeba od razu wyskakiwac z lapskami do słabszego.
      • ciapkiwciapki Re: zbesztalam dzis obce dziecko 15.01.19, 20:01
        tata roczniak od razu zabiera dziecko a sześciolatek opowiada co buduje. po czym głaszczą sie wzajemnie po główkach, sześciolatek mówi: w sumie niech się mały ze mną pobawi, roczniak siada grzecznie przy torze i podaje starszemu koledze samochody. a na to wszystko patrzą z góry tatusiowie chłopców . za chwilę przybiegają mamusie i wtedy okazuje się, że chłopcy to bracia blźniacy rozdzieleni tuż po porodzie. ten dziwny przypadek zdarzył się, ponieważ ich matki to siostry syjamskie rozdzielone w wieku 6 lat, przy czym ta starsza miała wtedy rok. tatusiowie radośnie klepią się po plecach, chłopcy radośnie igrają na dywanie. i wtedy wchodzi właściciel hotelu z wielkim tortem i życzeniami dla milionowego gościa którym jest nasza urocza szóstka.

        tak jak wczoraj podejrzewałam Cię o brak obiektywizmu, tak teraz mam dziwną pewność że zwyczajnie kłamiesz.
        • kocynder Re: zbesztalam dzis obce dziecko 15.01.19, 20:26
          Ciapki - przyjedziesz mi czyścić monitor! Oplułam go kawą... big_grin Ale w samo sedno!!! big_grin
      • ichi51e Re: zbesztalam dzis obce dziecko 15.01.19, 20:20
        Trzeba bylo sfilmowac i wyczaic tamtych rodzicow zeby im pokazac ze mozna..,
        • vinca Re: zbesztalam dzis obce dziecko 15.01.19, 20:37
          haha za szybko sie działowink
      • katja.katja Re: zbesztalam dzis obce dziecko 16.01.19, 09:56
        Nieładnie, chłopiec dyskryminuje inne dziecko ze względu na wiek, ciekawe jaka byłaby reakcja gdyby zamiast białego roczniaka był inny czarnoskóry chłopiec albo dziecko z ZD? Gdzie chęć współpracy z innymi? W dodatku chłopiec z góry założył, że roczniak będzie przeszkadzał. Poza tym roczniak ma takie samo prawo być w sali zabaw jak i 6-latek, wyobraźmy sobie odwrotną sytuację - rodzice roczniaka krzyczą do rodziców 6-latka by go zabrali bo w tym miejscu ich dziecko chce się bawić, a 6-latek i jego zabawa "zawadzają", fajnie?
        • ichi51e Re: zbesztalam dzis obce dziecko 16.01.19, 09:57
          Ale nie ma zadnego obowiazku sie z nim bawic czy dzielic zabawkami. Ostatnio dosiadl sie do mnie pijany w sztok facet i drecyl mnie i moje dziecko o kanapke. Tez nie powinnismy dyskryminowac?
          • katja.katja Re: zbesztalam dzis obce dziecko 16.01.19, 10:03
            Sama jesteś zwolenniczką pomocy dla osób z innej kultury, nawet donosiłaś na innych, którzy nie podzielali tego zdania, a gdy przychodzi co do czego i to konkretnie ciebie proszą o pomoc to nagle optyka ci się zmienia "i czemu akurat ja mam pomagać (mam małe dziecko/chomika/rzeżączkę)".
    • nangaparbat3 Re: zbesztalam dzis obce dziecko 15.01.19, 21:00
      • ciapkiwciapki Re: zbesztalam dzis obce dziecko 15.01.19, 21:14
        nawet nie skomentuję... piosnka piękna, ale Ty chyba nic nie zrozumiałaś.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka