hanusinamama
07.02.19, 13:35
Ktos ma doswiadczenia? Do grupy mojej córki (zerówka) przyszedl chłopiec. Rodzice zmienili mu przedszkole, wczesniej 3 lata był w przedszkolu Montesori. Rozmawiałam z mamą starszy o 2 lata brat nie radzi sobie w szkole. Nie umie siedziec w ławce nawet 10 minut, nie skupia sie przeszkadza. Był na diagnozie ale nic mu nie jest w sensje zaburzen. W przedszkolu przez 4 lata robił dosłownie co chciał. Nie było "siadamy na zytanie" albo "teraz bedziemy malować, lepic, kolorować, pisać". Nie ejst nauczony ze trzeba przez okreslony czas wykonywać okresloną czynnośc. Mama przerazona na szybko młodszego przeniosła do zwykłego przedszkola. I fakt prawie 7 latek nie jest w stanie wysiedziec 5 minut podczas czytania. Robiłam z dziecmi w grupie doswiadczenia. Proste i krótkie (dostosowane do wieku), chłopiec w tym czasie 3 razy wyszedł z sali (bo chciał pokopac piłke na sali gimnastycznej), wyrzucił klocki ( bo chciał układać). Nauczycielki mówią ze nie rozumie ze cała grupa coś robi. Czy to jedno przedszkole tak działa czy wszystkie są nastawione na "robie co chce"? Dodam ze znam 2 dzieciaków po przedszkolach i szkołach Montessori, jeden chłopak ledwo zdał mature, drugi miał poprawke, całe LO ciagneli ogony ale nie wiem ile to efekt szkoły a ile predyspozycje dzieciaków (oboje rodzice maja wyzsze wykztłacenie, jeden to profesor drugi dr). Temat lekki do dyskuzji nie do jatki. Nie atakuje tez tego typu nauczania, jak pisałam znam pojedyncze przypadki.