Dodaj do ulubionych

Przedszkola Montesori

07.02.19, 13:35
Ktos ma doswiadczenia? Do grupy mojej córki (zerówka) przyszedl chłopiec. Rodzice zmienili mu przedszkole, wczesniej 3 lata był w przedszkolu Montesori. Rozmawiałam z mamą starszy o 2 lata brat nie radzi sobie w szkole. Nie umie siedziec w ławce nawet 10 minut, nie skupia sie przeszkadza. Był na diagnozie ale nic mu nie jest w sensje zaburzen. W przedszkolu przez 4 lata robił dosłownie co chciał. Nie było "siadamy na zytanie" albo "teraz bedziemy malować, lepic, kolorować, pisać". Nie ejst nauczony ze trzeba przez okreslony czas wykonywać okresloną czynnośc. Mama przerazona na szybko młodszego przeniosła do zwykłego przedszkola. I fakt prawie 7 latek nie jest w stanie wysiedziec 5 minut podczas czytania. Robiłam z dziecmi w grupie doswiadczenia. Proste i krótkie (dostosowane do wieku), chłopiec w tym czasie 3 razy wyszedł z sali (bo chciał pokopac piłke na sali gimnastycznej), wyrzucił klocki ( bo chciał układać). Nauczycielki mówią ze nie rozumie ze cała grupa coś robi. Czy to jedno przedszkole tak działa czy wszystkie są nastawione na "robie co chce"? Dodam ze znam 2 dzieciaków po przedszkolach i szkołach Montessori, jeden chłopak ledwo zdał mature, drugi miał poprawke, całe LO ciagneli ogony ale nie wiem ile to efekt szkoły a ile predyspozycje dzieciaków (oboje rodzice maja wyzsze wykztłacenie, jeden to profesor drugi dr). Temat lekki do dyskuzji nie do jatki. Nie atakuje tez tego typu nauczania, jak pisałam znam pojedyncze przypadki.
Obserwuj wątek
    • grru Re: Przedszkola Montesori 07.02.19, 13:42
      Jakieś dziwne Montessori w tym przedszkolu, bo akurat w tym nurcie pedagogiki bardzo dużą wagę przywiązuje się do pracy w skupieniu. I do tego, że nie wolno przeszkadzać innym, którzy są skupieni. Poza tym praca z pomocami odbywa się według ścisłych reguł, więc nie ma za bardzo robię co chcę.
      • sfornarina Re: Przedszkola Montesori 07.02.19, 13:47
        Też się dziwię.
        Mój młody spędził 8 miesięcy w Montessori i przestrzeganie zasad oraz praca w skupieniu były mocno podkreślane. Powiedziałabym, że zdziczał teraz kiedy jest w innym przedszkolu, w którym właśnie dzieci mogą robić to, co chcą smile
        • hanusinamama Re: Przedszkola Montesori 07.02.19, 13:47
          To czemu go przepisałas?
          • sfornarina Re: Przedszkola Montesori 07.02.19, 13:54
            Bo mieliśmy 20 kilometrów do tego przedszkola... było w innym kraju niż mieszkamy. Za dużo jazdy samochodem, wielka szkoda środowiska, wielka szkoda dla dzieci taki kawał dnia je w samochodzie trzymać i wielkie marnotrawienie czasu.

            Gdyby nie to, chętnie byśmy go tam zostawili, szczególnie że to przedszkole jest nam bliskie z wielu wielu jeszcze innych powodów.
      • hanusinamama Re: Przedszkola Montesori 07.02.19, 13:47
        Tez dlatego pytam. Mam w domu kilka "zabawek" z nutru Montessori do cwiczen manualnych ale własnie tez skupienia...ale dziec chodzi do zwykłego przedszkola...nie mam własnych doswiadczen.
        • sfornarina Re: Przedszkola Montesori 07.02.19, 13:59
          To nie chodzi o zabawki z "nurtu montessori". Chodzi o niedawanie dzieciom gotowych rozwiązań, o nauczenie ich bliskości z naturą, kreatywności.
          Mój mąż chowany jako dziecko był właśnie z takim zamysłem - do tej pory z zapałem struga w drewnie, wykonuje wiele rzeczy ręcznie, własna siła przełożona jest nad siłę maszyny, kocha naturę; część ram do obrazów mamy przez niego skonstruowanych, wszystkie prezenty są wykonane własnoręcznie, w ogóle bardzo kreatywny z niego człowiek wink
          Idąc do znajomych, którzy właśnie wprowadzili się do nowego domu przynosi im w prezencie sadzonkę najprzedniejszych malin, wiśnię lub krzaczek pomidorów zamiast ciętych kwiatów smile
          • tak_to_nowy_nick Re: Przedszkola Montesori 07.02.19, 15:43
            > wykonuje wiele rzeczy ręcznie, własna siła przełożona jest
            > nad siłę maszyny, kocha naturę
            > Idąc do znajomych, którzy właśnie wprowadzili się do nowego domu przynosi im w
            > prezencie sadzonkę najprzedniejszych malin, wiśnię lub krzaczek pomidorów

            Znaczy się, dziwak?
            Czyli Montessori miesza w głowie aż do dorosłości? sad
            • memphis90 Re: Przedszkola Montesori 07.02.19, 15:57
              Ja bym bardzo chętnie zaprosiła takiego dziwaka do siebie... smile
          • hanusinamama Re: Przedszkola Montesori 07.02.19, 18:55
            Ja pisałam tylko ze mam kilka zabawek. nie pisałam ze metoda opiera sie na zabawkach.
          • bei Re: Przedszkola Montesori 07.02.19, 19:50
            Sfonarina, jesteście bardzo fajną parą😊
      • mamaaspiama Re: Przedszkola Montesori 07.02.19, 22:29
        "Jakieś dziwne Montessori w tym przedszkolu, bo akurat w tym nurcie pedagogiki bardzo dużą wagę przywiązuje się do pracy w skupieniu. I do tego, że nie wolno przeszkadzać innym, którzy są skupieni. "

        Miałam to napisać.
        Problem może tkwić w tym, że placówki stosują nazwę "Montessori", a guzik ma to wspólnego z metodyką.
    • dorotal4 Re: Przedszkola Montesori 07.02.19, 13:47
      Moim zdaniem to wina konkretnego przedszkola i wypaczenia dobrej idei. Montessori można rozumieć tak jak niektórzy rozumieją "bezstresowe wychowanie" jako "niech robi co chce", a to nie o to chodzi.
    • janja11 Re: Przedszkola Montesori 07.02.19, 13:51
      Czyli dzieciaki łażą po przedszkolu jak chcą, panie mają wszystko w nosie i mówią, że to Montessori metoda...
      Szkoda gadać.
      Idea Montessori to zachęcanie do samodzielności i wspieranie, poprzez chwalenie wysiłków dzięki, którym dzieciak doskonali nowe umiejętności (w tym pracę w grupie).
      To, o czym piszesz to jakaś przedszkolna anarchia. Panie, albo nie zrozumiały o co c'mon, albo sobie żarty z rodziców robią.
      • hanusinamama Re: Przedszkola Montesori 07.02.19, 14:00
        NIe. Naprzykład ten chłopczyk nie wiedział na początku jak ma sie bawic zabawkami bo w poprzednim przedszkolu dzieci zby sie bawic na podłodze musiały rozłozyc w konkretny sposob swoj dywanik. I bawyc sie na tym dywaniku. Dzieci tutaj rozkąłdały klocki on stał i pytał gdzie dywanik. Z jednej strony nie ejst nauczony ze np wszyscy siadamy i słuchamy bo przyszła mama Adasia i przeczyta nam historie. A z drugiej ma ulozone w ggłowie ze pewne rzeczy mozna zrobic tylko tak. Bez dywanika zaczał sie bawic dopiero teraz. Albo dzieci układały razem puzle. On im nie pozwolił ich wyjac bo puzle wyjmuje sie pojedynczo. I kazał czekać az po jednym puzlu wyjmie. Dla mnie masa sprzecznosci.
        • janja11 Re: Przedszkola Montesori 07.02.19, 14:10
          Serio? Zabawa tylko na dywaniku? Toż to jakiś eksperyment okrutny był.
          Puzzle, które można tylko pojedynczo wyjmować, to też jakaś wybitno specjalistko musiała wymyślić.
          Powinno się podać na forum nazwę tego "przedszkola". Ku przestrodze.
          • hanusinamama Re: Przedszkola Montesori 07.02.19, 18:57
            Wiesz co jak poczytałam to prawdziwe Montesori tez na tym polega. Tzn jak np sa klocki do zabawy na stoliku to nie mozna sie bawić na podłodze. A te dywaniki to akurat dosc znana metoda w Montesorri nawet znalazłam film instruktazowy jak takowy dywanik sie rozkłada. Film co prawda w jezyku angielskim.
          • taki-sobie-nick Re: Przedszkola Montesori 07.02.19, 22:29
            janja11 napisał(a):

            > Serio? Zabawa tylko na dywaniku?

            E tam, zaraz okrutny. Ale gdzie tu kreatywność?
            • ichi51e Re: Przedszkola Montesori 08.02.19, 09:05
              W monte nie ma kreatywnosci w sensie “robie sobie jak mi serce podpowie)
        • mikams75 Re: Przedszkola Montesori 07.02.19, 14:12
          no ale to podobnie jak w domu - mamy pewne zasady, ktore moga byc poza domem inne i wiadomo, ze dziecko sie tak przyzwyczaja i uznaje, ze tak ma byc i nie ma jeszcze tej elastycznosci, zeby ocenic samodielnie, czy mu en dywanik potrzebny, czy nie.
          Ja akurat nie widze w tym nic dziwnego - mieli dywanik na klocki, tym sposobem klocki nie fruwaly po calej sali, tylko zostawaly na dywaniku, dawalo to dzieckom wyznaczona przestrzen na konkretna zabawe. Dla niego wiec dywanik na klocki byl czyms normalnym ( w wielu domach tez sa np. maty do zabawy klockami), wiec mogl myslec, ze w kazdym przedszkolu jest dywanik na klocki. I w wielu moze byc.
          A usiasc i sluchac to i rodzice nie nauczyli.
          • hanusinamama Re: Przedszkola Montesori 07.02.19, 18:58
            NIe. Kazde dziecko miało swoj dywanik. Zeby sie bawić na podłodze musieli rozłozyc dywanik. I ten dywanik jak tłumaczył rozkąłda sie w określony sposób.
        • ichi51e Re: Przedszkola Montesori 07.02.19, 16:12
          Dziecko raczej zaburzone. Co wy za psychologa macie?
        • grru Re: Przedszkola Montesori 07.02.19, 19:59
          Ale to akurat nic dziwnego. Nie ma znaczenia, czy Montessori czy nie - jak przechodzisz z miejsca o konkretnych zwyczajach do miejsca o innych zwyczajach to musisz się tych nowych nauczyć. Tutaj panie powinny wyjaśnić, że bawić można się wszędzie - dzieci dość szybko łapią, że w różnych miejscach są różne zasady. Po prostu powinny dziecku, które dołącza do grupy przedstawić obowiązujące w grupie reguły.
    • mikams75 Re: Przedszkola Montesori 07.02.19, 14:06
      moje dziecko chodzilo do takiego zlobko-przedszkola z elementami Montessori i owszem, dziecko moglo wybrac, czy moglo odmowic uczestniczenia w zabawie, ale to nie jest rownoznaczne z robieniem co chce, bo jak wszyscy sa w srodku, to dziecko nie bedzie biegac w ogrodzie, bo tak chce. Ale jak dziecko powiedzialo, ze nie chce wycinac, wolu ukladac puzzle, to prosze bardzo, niech uklada puzzle. Zasady byly jasne np. dzieci nie byly zmuszane do drzemek - owszem, kladli sie, sluchali bajki, ale jak dziecko nie zasnelo, to moglo wstac i sie cicho bawic (ksiazeczki, ukladanki itp.).
      Zdecydowana wiekszosc dzieci jednak sama z siebie chetnie brala udzial w proponowanych aktywnosciach. Zasady byly jasno okreslone np. jak nie chce sluchac bajki, to moze sie bawic obok, ale ma nikomu nie przeszkadzac. Wywali klocki, to je musi pozbierac jak mu sie po minucie odwidzi, ze jednak nie chce klockow.
      To konkretne dziecko niezaleznie od metod w przedszkolu, nie wspolpracowaloby nawet w zwyklym przedszkolu, jak podejrzewam.
    • jdylag75 Re: Przedszkola Montesori 07.02.19, 14:06
      Dziwne to, moje młodsze dziecko chodziło do takiego przedszkola i fantastycznie pracowali samodzielnie i nie tylko, mieli bardzo pomysłowe pomoce, byłam zachwycona, w szkole rejonowej nauczyciele 1-3 twierdzą że stamtąd dobrze przygotowane, kumate i samodzielne dzieciaki przychodzą, a sporo ich stamtąd idzie do tej podstawówki bo to drugie najblizsze przedszkole i jedyna szkoła w miejscowosci więc ewentualnie wiadomo by było jeśli przedszkole byłoby słabe.
    • 21mada Re: Przedszkola Montesori 07.02.19, 14:14
      Pytanie co prawie siedmiolatek robi w przedszkolu?
      Co do tamtego przedszkola to zgadzam się - przedszkolaki 3-4 łatki powinny się bawić i robić co chcą a nie na gwizdek rysować albo klaskać w kółku. Co innego 7latki - te powinny umieć się zachować na lekcji. Przecież dziecko dorasta - inne zasady obowiązują młodszych, inne starszych.
      • aerra Re: Przedszkola Montesori 07.02.19, 14:49
        Jak to co robi? W zerówce jest zapewne.
        W tym roku kończy 7 lat i pójdzie do szkoły.
      • hanusinamama Re: Przedszkola Montesori 07.02.19, 19:00
        MOja skonczy 7 w kwietniu i chodzi do zerówki w przedszkolu, nie jest najstarsza. Czesc dzieci jak pojdzie do szkoły we wresniu bedzie miec 7 skonczone, reszta skonczy do grudnia....
    • szeera Re: Przedszkola Montesori 07.02.19, 15:19
      Popatrz na to od drugiej strony - zawsze były i są nadal, dzieci których pierwszy kontakt z instytucją to zerówka. Ogromna większość tych dzieci po krótkim dostosowaniu się do reguł szkoły/przedszkola jest nie do odróżnienia pod względem dyscypliny od dzieci z doświadczeniem przedszkolnym. A każde, nawet najbardziej swobodne przedszkole, ma więcej rygoru niż przeciętna babcia (np. posiłki razem o konkretnej porze, wyjścia i powroty ze dworu, sprzątanie po sobie).

      Z drugiej strony, nawiązując do tego co pisałaś później o puzzlach, większość przedszkoli ma jakieś swoje rytuały i rutyny, ale 6 czy 7 latek już świetnie wie, że one obowiązują w przedszkolu, ale już nie w domu, na koloniach czy w szkolnej zerówce.

      Istnieją przedszkola z całkiem swobodną zabawą (przedszkola leśne, przedszkola Reggio, szerzej wszystkie play-based) i po nich dzieci idą do zwyczajnych szkół. Umiejętności których brak tym braciom to nie są rzeczy których trzeba dziecko uczyć latami w przedszkolu. A piszesz również o problemach szkolnych 9-latka - to jest zdecydowanie przecenianie roli przedszkola.

      A na marginesie, to certyfikowane Montessori (bo tak to każdy może się nazwać Montessori) uchodzą raczej za dość rygorystyczne na poziomie przedszkola i stawiające duży nacisk na zasady.
    • bigzaganiacz Re: Przedszkola Montesori 07.02.19, 15:28
      opiec. Rodzice zmienili mu przedszkole, wczesniej 3 lata był w przedszkolu Montesori

      to chyba Montesori tylko z nazwy
    • ichi51e Re: Przedszkola Montesori 07.02.19, 16:10
      Jakies dziwne te montessori raczej wyglada ze tylko z nazwy. W monte jest taki rygor ze hej przeciez...
      • hanusinamama Re: Przedszkola Montesori 07.02.19, 19:02
        Wiesz ale tutaj był np mozna sie było bawic na podłodze tylko na swoim dywaniku. Albo dzieci układały domino. I ono jest w szafkach przy stolikach, on nie rozumie ze mozna układac tez na podłodze. Bo tam jak cos było obok stolika to tylko na stoliku mozna układać. A za chwile jest czytanie, dzieci siadaja zeby posłuchać a on chce isc w piłke grać. Albo nauczycielka siada z nim bo musi ocene zrobic (dziecko wykonuje zadnaia a nauczyciel musi napisać ocene dla rodzica) a on nie chce i juz.
        • ichi51e Re: Przedszkola Montesori 07.02.19, 19:14
          Ale co chcesz sie dowiedziec? Czy w monte mozna robic co sie chce? Nie
          Czy sa dywaniki? Tak
          Czy mozna sie bawic zabawka niezgodnie z przeznaczeniem? Nie bo w monte nie ma zabawek - sa pomoce do prac
          Raczej po monte dzieci sa skupione i bardzo pedantyczne owszem. Sa tez bardzo wyrobione manualnie maja dobra orientacje matematyczna swietne podstawh do czytanie i pisania.
          Dla notmalnego dzircka nie ma tez problemu z rozdzielniem “tu sa zasady monte a tu sa inne”
          • taki-sobie-nick Re: Przedszkola Montesori 07.02.19, 22:31
            iNie bo w monte nie ma
            > zabawek - sa pomoce do prac

            A jaka jest różnica w przypadku klocków - poza pompatycznym nazewnictwem?
            • katriel Re: Przedszkola Montesori 07.02.19, 23:58
              > A jaka jest różnica w przypadku klocków - poza pompatycznym nazewnictwem?

              Wiesz co, to jest jakoś tak. Masz - dajmy na to - taki zestaw:
              https://encrypted-tbn0.gstatic.com/images?q=tbn:ANd9GcQFCnkGVBhJH7RV5lZ_v4Mcrg4SmlYHkspMq4fnMX3qwIlOE014SQ
              Zauważ: on jest idealnie dopasowany do tego celu, do którego go stworzono: do uczenia dzieci o średnicach i wysokościach walców. Jako zestaw klocków do swobodnej zabawy jest raczej słaby, ale w ostateczności też obleci.

              I teraz masz dziecko, które widzi to coś na półeczce, ładne i kolorowe, więc podchodzi i bierze. W tym momencie podchodzi do dziecka przedszkolanka Montessori i pokazuje, jak tego używać, żeby się nauczyć o wysokościach i średnicach walców. Dziecko słucha i patrzy - i albo naśladuje nauczycielkę (i grzecznie uczy się o walcach), albo olewa prezentację (i np. buduje z walców zamek dla rycerza albo rakietę kosmiczną, przy okazji też trochę się pewnie ucząc o wysokościach i średnicach, ale nie tak dokładnie, jak by się uczyło, gdyby jednak naśladowało).

              A po obiedzie panie wyciągają z zaplecza regularne klocki, na przykład takie:
              https://c.allegroimg.com/s512/016114/466011074a0c8f355b219639fbdc
              One się z kolei słabo nadają do uczenia o walcach, bo jest tylko jedna średnica i dwie wysokości, ale za to można z nich zbudować zamek podobny do zamku. No i żadna pani nie podchodzi, żeby pokazywać, jak się ich używa - można to robić jak się chce.
              • ichi51e Re: Przedszkola Montesori 08.02.19, 09:04
                W monte jest tak ze nie mozesz z tego budowac rakiety. Nalezy wtedy dziecku zwrocic uwage i ma albo robic dobrze albo wcale.
                • ichi51e Re: Przedszkola Montesori 08.02.19, 09:07
                  Tu jest np opis “zabawy” rozowa wieza.
                  uczymyibawimy.pl/2018/02/rozowa-wieza-pomoc-montessori-czesc-i.html
                • katriel Re: Przedszkola Montesori 08.02.19, 14:39
                  Teoretycznie tak. W praktyce jak masz takiego łepka, co grzecznie słucha prezentacji, po czym jak tylko pani się odwróci to łapie i buduje rakietę, to nikt mu nie będzie silą wyrywał pomocy z ręki sto siedemnasty raz, bo by panie musiały przez trzy godziny tylko tym się zajmować. Ja mam dwoje dzieci w Montessori (certyfikowanym, jakby co), na paru obserwacjach już byłam i swoje widziałam.
    • summerland Re: Przedszkola Montesori 07.02.19, 19:45
      Ja sie zetknelam z takim przedszkolem Montesorri, raczej bylo tam wszystko uporzadkowane i dzieci nie nie robily co chcialy- jak ten chlopiec. Ogolnie byly podporzadkowane i grzeczne. Troche mi sie to nie podobalo, ze kazde bawilo sie sam, jedno ukladalo puzzle, drugie jakas inna ukladanke, trzecie czyms innym sie bawilo. Nauczycielka tylko nadzorowala i pilnowala zeby odkladaly zabawki na miejsce i wtedy byla wymiana zabawek czy gier. Bylo wspolne czytanie na dywanie, spacer do parku i jakiej tam zabawy na powietrzu. Ogolnie bylo ok ale cos mi brakowalo, moze takiej wspolnoty i wiekszego zaangazowania nauczycielek. Pamietam jak wtedy pomyslalam sobie, ze wymyslono chyba takie przedszkola zeby nauczycielki za duzo sie nie narobily tylko pilnowaly, a dzieci same, kazde osobno sie bawily.
    • lauren6 Re: Przedszkola Montesori 07.02.19, 21:36
      Obstawiałabym zaburzenia u dziecka + kiepskiego psychologa, który nie umie postawić diagnozy.
    • stwory_z_mchu Re: Przedszkola Montesori 07.02.19, 22:25
      Moja córka chodzi do Montessori. Są dywaniki, są "prace", a nie zabawki. Jest NVP wobec dzieci.
      W domu bawi się bez dywaników, u innych dzieci bawi się bez dywaników, w przedszkolu bawi się z dywanikami.
      Charakterologicznie córa jest mocno nadaktywna - ruch i relacje z innymi ludźmi jest u niej na pierwszym miejscu. W domu nie potrafi bawić się sama, muszę brać udział w każdej prawie jej aktywności - w przedszkolu pracuje sama (w poprzednim przedszkolu nie-montessori córka przynosiła pracę plastyczne wykonane przez panie - tu robi wszystko sama). Przedszkolanki mówią, że potrafi się bardzo długo skupić nad jedną aktywnością.
      Uczą się ciekawych rzeczy - są tygodnie np. o kręgowcach i bezkręgowcach, Arktyce, teraz jest tydzień włoski, gdzie dzieciaki uczą się o kulturze, fladze Włoch, a jutro robią same pizzę.
      Ma przyjaciół w przedszkolu, jest z nimi bardzo zżyta, przy przesortowaniu (wcześniej była w grupie toddlersow, we wrześniu rozdzielili grupę i dołożyli do przedszkolnych mieszanych wiekowo) brano pod uwagę przyjaźnie dzieci. Dzięki temu, że grupy są mieszane córka nawiązuje relacje ze starszymi i młodszymi dziećmi.
      Jest asertywna, ale nie ma problemu, żeby brać udział we wspólnych aktywnościach.
      Myślę, że Montessori przygotuje ja lepiej do funkcjonowania w społeczeństwie niż przedszkole z karami i nagrodami.
      • taki-sobie-nick Re: Przedszkola Montesori 07.02.19, 22:32
        stwory_z_mchu napisała:

        > Moja córka chodzi do Montessori. Są dywaniki, są "prace", a nie zabawki.

        Jw. - co za różnica poza nazwą?


        Jest N
        > VP wobec dzieci.

        Co to?
        • stwory_z_mchu Re: Przedszkola Montesori 07.02.19, 22:52
          Nie ma misiów, Fischer-price'ow, samochodzików - są np. butelki z kolorowymi cieczami do przelewania pipetką, drewniane litery, po których dzieci wodzą palcami ucząc się ich kształtów, szklane kulki, które układa się pęseta na odpowiednich miejscach, domina słowno-obrazkowe, które przedstawiają np. rodzime gatunki ptaków etc. Są odważniki, rzeczy, które trzeba uszeregować wielkością lub ilością elementów.
          A NVC (słownik mi w kom podmienił) to komunikacja bez przemocy. Przykład z naszego przedszkola - kiedy ktoś narusza granicę dziecka (np. inne dziecko je uderzy lub powie coś niemiłego) dzieci mówią "stop! Nie podoba mi się to, nie chce żebyś tak robił/robiła". Kiedy zdarzy się jakaś akcja np. z agresją (niedawno jeden chłopiec obciął z zemsty za coś drugiej dziewczynce włosy) - cała grupa rozmawiała o tym w kręgu. Mówili o tym, co czuła jedną i drugą stroną i jak można w podobnej sytuacji zareagować inaczej.
          W poprzednim przedszkolu za takie coś było karne krzesło.
          • taki-sobie-nick Re: Przedszkola Montesori 07.02.19, 22:57
            . Mówili o tym, co czuła jedna i drugą strona i jak można
            > w podobnej sytuacji zareagować inaczej.

            I jakie były efekty?
            • mikams75 Re: Przedszkola Montesori 07.02.19, 23:17
              calkiem niezle, u nas tez rozmawiali z dziecmi w podobny sposob, aczkolwiek nie na forum, tylko pomiedzy ofiara a agresorem. Wg nie to lepsze jesz niz od razu karanie.
              • taki-sobie-nick Re: Przedszkola Montesori 07.02.19, 23:22
                mikams75 napisała:

                > calkiem niezle, u nas tez rozmawiali z dziecmi w podobny sposob, aczkolwiek nie
                > na forum, tylko pomiedzy ofiara a agresorem. Wg mnie to lepsze jesz niz od razu
                > karanie.

                OK.
              • stwory_z_mchu Re: Przedszkola Montesori 07.02.19, 23:55
                mikams75 napisała:

                > calkiem niezle, u nas tez rozmawiali z dziecmi w podobny sposob, aczkolwiek nie
                > na forum, tylko pomiedzy ofiara a agresorem. Wg nie to lepsze jesz niz od razu
                > karanie.

                U nas przy starciach mniejszego kalibru jest stoliczek, gdzie obie strony siadają i starają się rozwiązać problem.
                Raz była ciekawa sytuacja: córka ma dwie najbliższe przyjaciółki. Raz się o coś pokłóciły i chciały to przegadać przy stoliku, ale są tam tylko dwa krzesła.
                Co zrobiły dziewczyny? Pokłóciły się drugi raz, o to, kto stoi, a kto siedzi smile
                (Ale z opowieści córy wynika,, że wkońcu jakiś się dogadały smile )
                • taki-sobie-nick Re: Przedszkola Montesori 07.02.19, 23:58

                  > U nas przy starciach mniejszego kalibru jest stoliczek, gdzie obie strony siada
                  > ją i starają się rozwiązać problem. (...)

                  Stoliczek nie jest dostosowany do konfliktów wielostronnych. tongue_out

                  Powinniście mieć dodatkowo stoliczek okrągły (tak mi się historycznie skojarzyło). tongue_out
                  • stwory_z_mchu Re: Przedszkola Montesori 08.02.19, 17:10
                    Hehe, rycerze okrągłego kręgu
            • stwory_z_mchu Re: Przedszkola Montesori 07.02.19, 23:50
              Nie słyszałam, żeby coś było dalej nie tak.
              Córka raz.miala epizod agresji wobec innych dzieci, krótko po przeniesieniu ze starego przedszkola (właściwie żłobka) - u niej krąg zadziałał, przez ostatni rok nie było żadnych informacji, żeby kogoś uderzyła. Mi się podoba to, że dodatkowo pani poprosiła nas, aby porozmawiać o sytuacji i o kręgu wieczorem w domu, mogliśmy dodatkowo przepracować temat.
              Z kolei jak inna dziewczynka ja w emocjach ugryzła to też mega analizowała temat - w sumie takie negatywne przeżycie dzięki temu stało się trochę bardziej oswojone.
    • taki-sobie-nick A jak długo ten młodzian 07.02.19, 22:33
      jest w grupie córki?

      ps. dyskusji
    • sortfort Re: Przedszkola Montesori 07.02.19, 23:16
      Montessori bardzo fajnie dzieci rozwinęło, nie było żadnych problemów z socjalizacją do zwykłego przedszkola i szkoły.
    • sortfort Re: Przedszkola Montesori 07.02.19, 23:22
      Tu raczej bym stawiała na problem w tej rodzinie, bo niby nie zauważyli w domu, ze chłopak nie usiedzi na tyłku spokojnie tylko robi co chce natychmiast jak chce? Nie skorygowali wcześniej tych zachowań które przecież w domu też musiał przejawiać i nie zapytali w przedszkolu o co chodzi? Może rodzina dziecko olała i oddała do przedszkola by ktoś inny je wychowywał, albo... coś w tej rodzinie toksycznego kwitnie i dziecko odreagowuje emocjonalnie.

      Zawsze możesz wygoglowac opinie o DANYM przedszkolu i jego pracownikach.
    • sabciasal Re: Przedszkola Montesori 11.02.19, 13:37
      moje córki chodziły do przedszkola montesorri i nie słyszałam o takich problemach u dzieci z Montessori od nikogo.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka