Dodaj do ulubionych

W temacie mycia dzieci

12.02.19, 13:12
A ja tak jeszcze w związku z kąpaniem dzieci.
Piszecie że newralgiczne części ciała dzieci ( jak i swoje oczywiście) należy myć i myjecie w większości codziennie, bo częste kąpiele wysuszają skórę ( z tym się zgadzam). Sama mam syna z azs, ale on się myje codziennie w wannie. Zabroniłam brania prysznicu, bo spędzał tam za dużo czasu.
No i teraz moje pytanie: jak myć tyłki i buzie bez wchodzenia do wanny? Bo skoro już w niej jest to myje się cały. Ma lać wannę wody, aby tylko się umyć w niektórych miejscach? A skoro już jest w wannie to i tak woda mu skórę wysuszy.
Ja serio się pytam, bo widzę że ma bardzo suchą skórę, ale jednak chcę żeby mył się codziennie ( ma 11 lat).
To jak to robicie?
Obserwuj wątek
    • mikams75 Re: W temacie mycia dzieci 12.02.19, 14:04
      ty serio pytasz? nie wiesz jak sie myje tylek na stojaco?
      Staje w wannie, polewa sie woda ze sluchawki prysznicowej, namydla, splukuje i gotowe.
      Wersja nieco trudniejsza - z butelki na toalecie - tak sie podmywalo 30 lat temu na zapyzialych kempingach.
      Twarz normalnie rekoma przy umywalce.
      • miqotka Re: W temacie mycia dzieci 12.02.19, 14:06
        Ja wiem jak siebie mam myć, tylko nie wiem czy 11latek jest w stanie tak się umyć ( uściślę: mój 11latek). No i też w sumie serio pytam czy tak dzieci naprawdę same się myją.
        • frey.a86 Re: W temacie mycia dzieci 12.02.19, 14:11
          Serio 11-latek nie jest w stanie ogarnąć jak się myje własny tyłek mając do dyspozycji wannę i słuchawkę prysznica??
          • miqotka Re: W temacie mycia dzieci 12.02.19, 14:19
            Podejrzewam, że byłoby trochę bałaganu na początku. On niestety nie jest ogarniety ruchowo. Jak coś może mu wypaść z ręki to wypadnie uncertain Nad czym ubolewam. Ale to chyba osobny temat.
            • taki-sobie-nick Re: W temacie mycia dzieci 12.02.19, 22:31
              miqotka napisał(a):

              > Podejrzewam, że byłoby trochę bałaganu na początku. On niestety nie jest ogarni
              > ety ruchowo. Jak coś może mu wypaść z ręki to wypadnie uncertain

              To niech się ogarnie. Jak mu wypadnie gąbka do mycia, to tragedii nie będzie.
        • mikams75 Re: W temacie mycia dzieci 12.02.19, 14:16
          ja uczylam 9-latke jak sie odswieza pachy przy umywalce (tak na szybko jak jest w domu miedzy zajeciami), wiec i twoj 11latek pojmie jak mu wytlumaczysz. Aczkolwiek 11 latek to nie wiem czy juz nie powinien jednak myc sie caly.
          Ja wprawdzie corce tlumacze, ze nie musi byc cala w obfitej pianie dzien w dzien, wystarczy jak plynem umyje niektore miejsca, a reszta umyje sie tym co splynie, no ale nie siedze z nia w lazience a po ilosci zuzytych plynow dochodze do wnioskow, ze jednak za duzo wylewa na siebie. I zeby nie bylo - nie zaluje dziecku mydla, tylko skory szkoda.
          • miqotka Re: W temacie mycia dzieci 12.02.19, 14:22
            Mnie też nie ma w czasie kąpieli ( w pracy jestem) i też widzę że płynów ubywa. Może rzeczywiście za późno pomyślałam, że mógłby się tylko przemyć tu i tam.
        • juuuu7 Re: W temacie mycia dzieci 12.02.19, 14:19
          Moj 5latek potrafi sam wziac prysznic...serio 11latek tego nie ogarnia?
          • myq1 Re: W temacie mycia dzieci 12.02.19, 14:23
            Twarz nad umywalką, tyłeczek w bidecie.
          • miqotka Re: W temacie mycia dzieci 12.02.19, 14:29
            Mój brał prysznic od kilku lat. To co innego niż obsługa słuchawki w wannie na stojąco. Nie mówię że to nie do ogarnięcia.
            • juuuu7 Re: W temacie mycia dzieci 12.02.19, 15:16
              Ale co zlego jest we wzieciu prysznica pod prysznicem a nie w wannie?
              Wiadomo ze 5latek myje sie pod naszym nadzorem ale 11latek zdecydowanie moze i powinien robic to sam
              • miqotka Re: W temacie mycia dzieci 12.02.19, 15:28
                Nie ma nic złego. Tylko ja szukałam sposobu na szybkie "podmycie się " ( jak ja nie lubię tego słowa) dziecka.
        • 35wcieniu Re: W temacie mycia dzieci 12.02.19, 15:47
          11 latwm nie umie uzyc prysznica tak zeby sie zmoczyc np tylko od pasa w dol? Ja pierdziele, co to jest? Nowy troll czy co?
          • miqotka Re: W temacie mycia dzieci 12.02.19, 15:54
            Po prostu nigdy się nie mył tylko częściowo. Jakby musiał to pewnie by dał radę. A poza tym każde dziecko jest inne, czemu od razu troll? uncertain
            • 35wcieniu Re: W temacie mycia dzieci 12.02.19, 16:02
              Bo sugestia ze uzycie prysznica przerasta zdrowego nastolatka nie moze byc prawdziwa.
              • miqotka Re: W temacie mycia dzieci 12.02.19, 16:39
                Prysznic potrafi wziąć. Tylko manewrowanie słuchawką plus użycie ręki miałam na myśli. Ale może się mylę i byłoby ok.
            • taki-sobie-nick Re: W temacie mycia dzieci 12.02.19, 22:32
              miqotka napisał(a):

              > Po prostu nigdy się nie mył tylko częściowo.

              Wyzwanie życia przed nim! Oj, nie mogę... tongue_out
      • iwles Re: W temacie mycia dzieci 12.02.19, 14:07

        a pachy?
        piersi ? (szczególnie pod piersiami)
        to też miejsca strategiczne.


        • mikams75 Re: W temacie mycia dzieci 12.02.19, 14:17
          piersi u 11 latka?
          • iwles Re: W temacie mycia dzieci 12.02.19, 14:32

            u 11-12 -letniej dziewczynki? Prawdopodobne.

            No dobra, to powiedz, jak umyć się pod pachami ? I czemu mają służyć takie ekwilibrystyki? Żeby nie zamoczyć pleców i brzucha ?
            • angazetka Re: W temacie mycia dzieci 12.02.19, 14:38
              Stajesz przed umywalką. Odkręcasz wodę. Mydlisz ręce. Myjesz pachy. Spłukujesz. Wycierasz.
            • mikams75 Re: W temacie mycia dzieci 12.02.19, 15:17
              instrukcje juz napisala angazetka;
              a po to, zeby umyc nieswieze pachy bez moczenia calego ciala, jak nie ma ani potrzeby zeby brac prysznic ani czasu.

              piersi 11-12 letnim dziewczykom nie poca sie szczegolnie (o ile sa), pod piersiami tym bardziej. Podejrzewam, ze tyko przy duzych piersiach skora pod piersiami wymaga czestego mycia.
              • madzioreck Re: W temacie mycia dzieci 12.02.19, 22:45
                mikams75 napisała:

                > piersi 11-12 letnim dziewczykom nie poca sie szczegolnie (o ile sa), pod piersi
                > ami tym bardziej. Podejrzewam, ze tyko przy duzych piersiach skora pod piersiam
                > i wymaga czestego mycia.

                Mylisz się.
                • mikams75 Re: W temacie mycia dzieci 13.02.19, 01:15
                  a dokladniej w ktorym miejscu sie myle?
            • taki-sobie-nick Re: W temacie mycia dzieci 12.02.19, 22:33
              iwles napisała:

              >
              > u 11-12 -letniej dziewczynki? Prawdopodobne.
              >
              > No dobra, to powiedz, jak umyć się pod pachami ? I czemu mają służyć takie ekwi
              > librystyki?

              Bo biedak ma AZS.
              • iwles Re: W temacie mycia dzieci 12.02.19, 23:51

                > > No dobra, to powiedz, jak umyć się pod pachami ? I czemu mają służyć taki
                > e ekwi
                > > librystyki?
                >
                > Bo biedak ma AZS.


                Każdy? Chyba nie tylko o takich dzieciach jest ten wątek.
        • angazetka Re: W temacie mycia dzieci 12.02.19, 14:30
          Umywalka?
          • iwles Re: W temacie mycia dzieci 12.02.19, 14:40

            no ale gdzie tu sens ?
            Podmywając strefy intymne dziecko stoi w wannie. Zamoczy więc dodatkowo podbrzusze i nogi.
            Potem ma wyjść z wanny, wytrzeć się. I przy umywalce umyć sie pod pachami ? (nie ma bata, zachlapie choć trochę podłogę) - mokre będą też ręce (przynajmniej ramiona).
            No i dziewczynki powinny umyć okolice piersi (przynajmniej w wieku od ok. 10-11 lat) - więc trochę brzucha zaleje, stojąc przy umywalce.

            To ja się pytam: JAKI jest sens takiego dzielenia ? Nie łatwiej od razu umyć co tam potrzeba, stojąc pod prysznicem ?

            • angazetka Re: W temacie mycia dzieci 12.02.19, 14:43
              Nie no, czasem potrzebujesz umyć tylko daną strefę i to nie jest problem.
              • iwles Re: W temacie mycia dzieci 12.02.19, 14:46

                no ok, czasem.

            • jehanette Re: W temacie mycia dzieci 12.02.19, 14:52
              Właśnie to tez dla mnie trudne do zrozumienia. Odswiezajacy prysznic to 2 minuty...
              • miqotka Re: W temacie mycia dzieci 12.02.19, 15:01
                Ja się potrafię umyć w 2 minuty pod prysznicem, jednak płeć męska to jednak lubi się zrelaksować pod prysznicem. Mam i miałam takich osobników.
              • mikams75 Re: W temacie mycia dzieci 12.02.19, 15:22
                w dwie minuty to ja biore prysznic jak mi sie spieszy, mojemu dzecku zajmuje to minimum pol godziny. Nie ma na to czasu miedzy zajeciami. Wiec jesli spod pach zalatuje potem, nakazuje umycie pach, nalozenie dezodorantu i zmiane koszulki. Proste i szybkie rozwiazanie.
              • angazetka Re: W temacie mycia dzieci 12.02.19, 15:30
                Prysznic plus staranne posmarowanie się wszystkimi stosownymi balsamami? No kwadrans spokojnie (piszę o sobie).
            • mikams75 Re: W temacie mycia dzieci 12.02.19, 15:28
              ale nie ma potrzeby, zeby 10latka podmywala strefy intymne (i piersi??) w ciagu dnia, a pachy owszem moga juz byc w tym wieku mocno nieswieze. Okolice piersi? Wiekszosc w tym wieku jest plaska jak deska.
            • memphis90 Re: W temacie mycia dzieci 12.02.19, 16:03
              >No i dziewczynki powinny umyć okolice piersi
              >cryingprzynajmniej w wieku od ok. 10-11 lat
              Mnie leci 4 dekada, a nie mam potrzeby myć okolic piersi, bo u mnie tam się nie ma co pocic 😂
              • iwles Re: W temacie mycia dzieci 12.02.19, 16:29
                memphis90 napisała:
                > Mnie leci 4 dekada, a nie mam potrzeby myć okolic piersi, bo u mnie tam się nie
                > ma co pocic 😂
                >

                Nie o Tobie ten wątek 😜
                • mikams75 Re: W temacie mycia dzieci 12.02.19, 17:12
                  o dzieciach 10-11 letnich za to, ktorym juz zupelnie nie ma co sie pocic.
                  • iwles Re: W temacie mycia dzieci 12.02.19, 17:29
                    Ok. Nie czytalam tamtego wątku i jako "dziecko" wzielam pod uwage nastolatki (14-15).

                    Ale zresztą, myjemy sie przeciez nie tylko wtedy, gdy sie spocimy i nie tylko w tych miejscach, bo wtedy niektorych czesci nigdy bysmy nie myli (np.uszy). Przeciez skora oddycha na całym ciele a nie tylko tam, gdzie są fałdki.
                    • mikams75 Re: W temacie mycia dzieci 12.02.19, 18:17
                      wyzej piszesz, ze 11latki maja myc piersi.
                      Dyskusja nie jest o tym, zeby nigdy wszystkiego nie myc tylko o sporadycznym myciu poszczegolnych czesci ciala w ciagu dnia, jako dodatek do wieczornego prysznica, wg potrzeby np. ja uznaje, ze moja jeszcze nienastolatka powinna czasem umyc pachy w ciagu dnia.
              • jehanette Re: W temacie mycia dzieci 13.02.19, 09:03
                Ja noszę dobrze dobrany stanik, więc poza upałami też nie mam takiej potrzeby. A w upały to i tak wolę cała wleźć pod prysznic niż myć wybrane części.
      • zuleyka.z.talgaru Re: W temacie mycia dzieci 12.02.19, 17:04
        To jaki problem już się umyć w całości jak się stoi w wannie i tyłek polewa wodą?
        • miqotka Re: W temacie mycia dzieci 12.02.19, 17:09
          Żeby niepotrzebnie wyszuszać skórę azs mydłami.
          • zuleyka.z.talgaru Re: W temacie mycia dzieci 12.02.19, 17:21
            Z tego co pamiętam to można się kąpać w krochmalu albo nadmanganianie i tyż dobrze robi na skórę azs. Przynajmniej tak kąpała moja mama mojego brata.
            • miqotka Re: W temacie mycia dzieci 12.02.19, 17:30
              To chyba raczej mniejsze dzieci. Starsze potrzebują jakiś żeli czy mydeł do usunięcia potu i brudu. Od czasu do czasu moczenie w krochmalu pewnie można zastosować, ale nie do mycia. Też tak moja mama robiła ze mną.
          • kyrelime Re: W temacie mycia dzieci 12.02.19, 21:31
            Mydlić może tylko te miejsca do podmycia. Miejsca intymne, pachy, szyja, stopy. Szybko splukuje i po sprawie. To, że mu przeleci czysta woda po tulowiu nie ma szans wysuszyc skóry w takim stopniu jak teraz codziennie siedzenie w wannie z woda i zapewne płynem. 11-latka nie uczylabym mycia tylko startegicznych miejsc bez ogolnego prysznica. Niedlugo zacznie dorastac i codzienny prysznic bedzie koniecznością.
            • miqotka Re: W temacie mycia dzieci 12.02.19, 23:05
              To chyba jest najsensowniejsza rada. Dziękuję
    • mk1982 Re: W temacie mycia dzieci 12.02.19, 14:28
      Prysznic tak nie wysusza skóry jak odmaczanie w wannie. Nie rozumiem dlaczego chcesz go uczyć mycia w wannie pod bieżącą wodą skoro macie prysznic.
      • miqotka Re: W temacie mycia dzieci 12.02.19, 14:31
        On potrafił stać pod wodą z 15min zanim zaczął się myć. A że mnie nie ma w domu w tym czasie to nie mogę nad tym czuwać.
        • mk1982 Re: W temacie mycia dzieci 12.02.19, 14:33
          W wannie też przecież może stać 15 minut pod prysznicem, tylko bałagan dodatkowy zrobi.
          • miqotka Re: W temacie mycia dzieci 12.02.19, 15:04
            Wątpię, żeby mu się chciało stać ze słuchają tyle czasu (chyba że ją sobie zawiesi) a to już niczym się nie będzie różnić od bycia pod prysznicem. Chyba jednak oddam mu ten prysznic ale jakiś czasomierz zamontuję.
            • ficus_carica Re: W temacie mycia dzieci 12.02.19, 16:55
              miqotka napisał(a):

              > ale jakiś czasomierz zamontuję.

              Kup mu automat wrzutowy. 5 zł 5 minut. Jak nie dorzuci kolejnej piątki, to woda nie poleci.
        • berdebul Re: W temacie mycia dzieci 12.02.19, 15:03
          To kup mu minutnik. Albo klepsydrę z przyssawką. I naucz zakręcania wody. Odkrecasz, moczysz się, zakręcasz, namydlają, odkrecasz i spłukujesz.
          • miqotka Re: W temacie mycia dzieci 12.02.19, 15:06
            Miał kiedyś taką klepsydrę ale nie zdała egzaminu. Nawet nie wiem gdzie jest teraz ale trzeba będzie do tego wrócić z większą systematycznością.
            • szmytka1 Re: W temacie mycia dzieci 12.02.19, 21:17
              A skad wiesz, skoro cie nie ma, ze faktycznie moczybsie w tej wannie, a nie nadal jak dotychczas stoi sobie pod tym prysznicem?
              • miqotka Re: W temacie mycia dzieci 12.02.19, 23:03
                Bo są inni domownicy i wiedzą co się dzieje. I w weekendy jestem
        • juuuu7 Re: W temacie mycia dzieci 12.02.19, 15:18
          No i ? Widac lubi dlugie prysznice😀
          • miqotka Re: W temacie mycia dzieci 12.02.19, 15:23
            Raz że to jakiś tam powiedzmy większy, niepotrzebny koszt, a dwa wysusza skórę.
        • taki-sobie-nick Re: W temacie mycia dzieci 12.02.19, 22:35
          miqotka napisał(a):

          > On potrafił stać pod wodą z 15min zanim zaczął się myć.

          Widać lubił. Woda wysusza? Nawilżyć. Nie ma środków dla azs-owców? Troll.
          • madzioreck Re: W temacie mycia dzieci 12.02.19, 22:51
            taki-sobie-nick napisała:

            > Widać lubił. Woda wysusza? Nawilżyć. Nie ma środków dla azs-owców? Troll.

            jakie Wy czasem durne wnioski wyciągacie... miałaś kiedyś AZS? Pewnie nie, bo wiedziałabyś, że czasem lepiej nie dopuścić do wysuszenia->podrażnienia->swędzenia->ran, niż klajstrować się smarowidłami już po fakcie.
            • miqotka Re: W temacie mycia dzieci 12.02.19, 22:56
              Nie czasem, tylko zawsze lepiej nie dopuścić do wysuszenia.
              • madzioreck Re: W temacie mycia dzieci 13.02.19, 10:49
                miqotka napisał(a):

                > Nie czasem, tylko zawsze lepiej nie dopuścić do wysuszenia.

                Tak byłoby idealnie, ale jednak czasem się umyć w całości tongue_out
                • miqotka Re: W temacie mycia dzieci 13.02.19, 11:01
                  No tak oczywiście. Mój się kąpie do tej pory codziennie. Tylko taka ogólna zasada co do suchości skóry istnieje.
            • taki-sobie-nick Re: W temacie mycia dzieci 12.02.19, 23:06
              ... miałaś kiedyś AZS? Pewnie nie, bo w
              > iedziałabyś

              Ja też o ludziach bez nerwicy myślę, że są durnie, bo JAK MOŻNA podstawowych rzeczy nie wiedzieć! tongue_out

              Informacja ciekawa, wycieczka ad personam głupia.
              • madzioreck Re: W temacie mycia dzieci 13.02.19, 10:48
                No cóż, Ty pierwsza poleciałaś z trollem tylko dlatego, że nie rozumiesz.
          • miqotka Re: W temacie mycia dzieci 12.02.19, 22:54
            Czy jak coś nie jest napisane to znaczy że tego nie ma ?<facepalm >
            Smaruje się 2 razy dziennie, a woda mimo wszystko wysusza.
            • taki-sobie-nick Re: W temacie mycia dzieci 12.02.19, 23:07
              miqotka napisał(a):

              > Czy jak coś nie jest napisane to znaczy że tego nie ma?

              Czy jeśli nie mam w sygnaturce "Nie znam się na AZS", to znaczy, że mam obowiązek się znać?

              Facepalm.
              • miqotka Re: W temacie mycia dzieci 12.02.19, 23:34
                To jak czegoś nie wiesz to zapytaj, a nie zakładasz sobie sama coś z góry oskarżając innych.
    • verydry Re: W temacie mycia dzieci 12.02.19, 15:06
      O fuuuj. Wiesz, ze w Japonii zanim wejdziesz do wanny, bierzesz prysznic, szorując się porządnie?

      Sama robię tak samo. Kąpiel to relaks, a do mycia służy prysznic. Zanim wleze w relaksujące wody wanny, biorę prysznic, najczęściej tez pilling, nakładam maskę na twarz i włosy i wtedy włażę do stojącej wody.

      Myć w wannie to można niemowlę. Mój trzylatek wie, ze kąpiel w pianie to przyjemność, a nie mycie.

      Przecież ta woda w wannie stoi. Podobnie brzydzi mnie sposób mycia naczyń pt. Nalewamy wody z płynem do naczyń do miski / zlewozmywaka i myjemy... bleeeeeh
      • miqotka Re: W temacie mycia dzieci 12.02.19, 15:26
        Mnie by się raczej nie chciało tyle czasu "myć ". A co do mycia naczyń w brudnej wodzie to jestem tego samego zdania.
        • ichi51e Re: W temacie mycia dzieci 12.02.19, 15:44
          czasem nawet myja sie po kilka razy bo jak siedzisz w tej wannie z goraca woda to sie spocisz... wiec myja sie i mocza we wrzatku... myja sie i mocza... myja sie i mocza...
      • memphis90 Re: W temacie mycia dzieci 12.02.19, 16:05
        >Przecież ta woda w wannie stoi
        No i...? To jest fobia.
      • madzioreck Re: W temacie mycia dzieci 12.02.19, 22:50
        verydry napisała:

        > Przecież ta woda w wannie stoi.

        Dziw bierze, jak w takim razie wytrzymujesz ze sobą, zanim weźmiesz ten prysznic i się wyszorujesz. Bo, rozumiesz, w tej wannie nie ma niczego gorszego niż to, co nosiłaś na sobie przed szorowaniem suspicious
        • verydry Re: W temacie mycia dzieci 13.02.19, 08:17
          Ale na codzień to co w tyłku to w gaciach, a w wannie jestem jednością 😁
          • berdebul Re: W temacie mycia dzieci 13.02.19, 18:47
            Leżę. big_grin big_grin
            • verydry Re: W temacie mycia dzieci 13.02.19, 19:04
              🤷‍♀️
    • stephanie.plum sztuka podmywania się 12.02.19, 15:26

      mycie tyłka na stojąco w wannie?
      przenigdy!

      maluchy sadzam na umywalce i podmywam po kupce,
      a starsi są wtajemniczeni, jak to się robi, by dokonać dokładnych ablucji miejsc newralgicznych po defekacji, bez moczenia całych nóg.
      otóż, siada się okrakiem na wannie, mistrzowie potrafią. i używa słuchawki prysznicowej, oraz mydła...
      • miqotka Re: sztuka podmywania się 12.02.19, 15:31
        Ale oni to robią po każdej kupię za przeproszeniem czy w razie wieczornej czy tam porannej kąpieli?
        • stephanie.plum Re: sztuka podmywania się 12.02.19, 15:49
          osobiście robię to po każdej...
          co do innych to nie wiem, ale co wieczór to minimum.
          • miqotka Re: sztuka podmywania się 12.02.19, 16:43
            Serio po każdej siadasz na wannę czy sobie że mnie jaja robisz?Jakoś mi ciężko wyczuć czy to sarkazmwink
            • stephanie.plum Re: sztuka podmywania się 12.02.19, 17:31
              serio. o ile jestem w domu. średnio raz dziennie to się zdarza, więc nic trudnego.

              zupełnie nie dowierzam instytucji papieru toaletowego, a bidetu, cóż, nie mam.

              gdy nie mogę umyć się po tej sprawie, prześladuje mnie lęk, że poczuję "nieznośną lepkość odbytu".
              • petronella Re: sztuka podmywania się 12.02.19, 17:38
                Nieznośna lepkość... piękne😁😁😁
                • stephanie.plum Re: sztuka podmywania się 12.02.19, 17:40
                  prawda?
                  nie moje, ale z lubością powtarzam.
              • boo-boo Re: sztuka podmywania się 12.02.19, 23:28
                Na "nieznośną lepkość odbytu" zafunduj sobie nawilżane chusteczki toaletowe.
          • zuleyka.z.talgaru Re: sztuka podmywania się 12.02.19, 17:05
            A to jaki problem wziąć prysznic? Na wodzie oszczędzasz?
            • piataziuta Re: sztuka podmywania się 12.02.19, 17:11
              big_grin
              właśnie się zdradziłaś z wolną przemianą materii
              jedz mniej cukru i białej mąki, więcej owoców, warzyw, błonnika, pij dużo wody, a przemiana ci się poprawi big_grin


              • zuleyka.z.talgaru Re: sztuka podmywania się 12.02.19, 17:16
                Nie bardzo rozumiem? Stephanie pisze, że wieczorem to minimum - więc jaki problem zamiast się podmywać wziąć prysznic? Elo? A osobiście znam człowieka, który po każdej wizycie w toalecie szoruje się cały - ale to już jest jednak zaburzenie.
                • piataziuta Re: sztuka podmywania się 12.02.19, 17:20
                  Stefka napisała, że podmywa się po każdej kupie. A ty jej na to, czemu zamiast się podmywać, nie bierze prysznica.
                  Wniosek - nie rozumiesz, że można defekować kilka razy dziennie.

                  Albo nie umiesz czytać ze zrozumieniem.
                  • zuleyka.z.talgaru Re: sztuka podmywania się 12.02.19, 17:21
                    Nie, odnosiłam sie do ostatniego zdania.
                    • piataziuta Re: sztuka podmywania się 12.02.19, 17:24
                      odnosiłaś się do Stefki
                      napisałaś:
                      "Na wodzie oszczędzasz?"

                      a Stefka napisała wyraźnie: "osobiście robię to po każdej..."

                      naprawdę nie umiesz czytać, czy próbujesz odwrócić kota ogonem, bo głupio ci że masz wolną przemianę materii? suspicious
                      nie ma się czego wstydzić, wystarczy dietę poprawić i ruchu trochę wprowadzić tongue_out
                      • zuleyka.z.talgaru Re: sztuka podmywania się 12.02.19, 17:28
                        Musisz popracować nad szpilkami bo na razie wbijanie ich Ci nie wychodzi. houk.
                        • piataziuta Re: sztuka podmywania się 12.02.19, 17:33
                          To żadna szpilka, tylko zwykła reakcja obserwatora, na wypisywanie przez kogoś głupot.
            • stephanie.plum Re: sztuka podmywania się 12.02.19, 17:43
              to jest tak.
              prysznic biorę rano i wieczorem.
              a gdy w środku dnia mam dłuższe tudzież grubsze posiedzenie w ubikacji, to po nim się podmywam, nie czekam do wieczornego prysznica.

              a w oszczędzaniu wody nie widzę nic złego...
          • piataziuta Re: sztuka podmywania się 12.02.19, 17:13
            i nie marzysz o bidecie?
            big_grin
            ja marzę big_grin

            • stephanie.plum Re: sztuka podmywania się 12.02.19, 17:35
              e, nie...
              ale o bidetce (czy jak się nazywa taki prysznic podłączany do umywalki w toalecie) już tak, zwłaszcza odkąd przypadł mi zaszczyt podmywania nie tylko siebie i młodego, ale też nestorki rodu...
              • piataziuta Re: sztuka podmywania się 12.02.19, 17:51
                o bidetce to chyba pierwszy raz właśnie słyszę big_grin
                kurde, czego to się można z forum dowiedzieć big_grin
                • stephanie.plum Re: sztuka podmywania się 12.02.19, 18:01
                  to jest mega.
                  siedzisz jak panisko na klozecie, odkręcasz kran w umywalce (wersja dla długoręcznych!), bierzesz ten prysznic ze słuchawką, a on ma taki specjalny przycisk przy rączce, i dopiero jak go naciśniesz, to woda nie leci z kranu do umywalki, tylko do tej słuchawki prysznica-bidetki.

                  przydatne nie tylko przy myciu sempiterny, ale np. przy szorowaniu brudnych rzeczy, typu buciory z błota, nad sedesem...
                  • piataziuta Re: sztuka podmywania się 12.02.19, 18:10
                    ja miałam w starym domu taki kran przy umywalce, że można go było wyciągnąć na dużą długość i wychodził taki wąż, który mógł dosięgnąć ubikacji
                    echh stracone szanse big_grin
                    • 35wcieniu Re: sztuka podmywania się 12.02.19, 19:23
                      I pewnie całe życie myślałaś że o do nalewania wody do wiadra. Beznadziejny przypadek.
                      • piataziuta Re: sztuka podmywania się 12.02.19, 19:43
                        gdybym tylko wcześniej trafiła na ematkę...
                        moje życie byłoby światlejsze!
                • boo-boo Re: sztuka podmywania się 12.02.19, 23:28
                  Fajna rzecz- lepsza niż bidet.
              • kochamruskieileniwe Re: sztuka podmywania się 13.02.19, 09:32
                Stehanie - Ty to powinnaś przejść na wschodni (Indie, Pakistan, Bangladesz) sposób korzystania z toalety, o ile nie masz tej bidetki.
                Tam, nie używają aieru toaletowego. Obok muszli stoi małakonewka/ojemnik z wodą.
                Używa się tej lerej "nieczystej" ręki. To dlatego m.in. ludzie z tamtego kręgu kulturowego nie trzymają jedzenia lewą ręką. Często na stole jej nie trzymają....
                • stephanie.plum Re: sztuka podmywania się 13.02.19, 17:08
                  uch, no dzięki...
      • piataziuta Re: sztuka podmywania się 12.02.19, 17:07
        >a starsi są wtajemniczeni, jak to się robi, by dokonać dokładnych ablucji miejsc newralgicznych po defekacji, bez moczenia >całych nóg.
        >otóż, siada się okrakiem na wannie, mistrzowie potrafią. i używa słuchawki prysznicowej, oraz mydła...

        musisz mieć strasznie długie nogi big_grin
        • piataziuta Re: sztuka podmywania się 12.02.19, 17:29
          krótkonogowcy wersję bez moczenia nóg muszą zastosować inaczej big_grin
          siada się na brzegu wanny, zwiesza się odwłok nisko, a stopami zapiera się o zewnętrzny bok wanny, tak żeby do niej nie wpaść big_grin
          reszta znana większości społeczeństwa: słuchawka+rączka+woda+mydło
          • 35wcieniu Re: sztuka podmywania się 12.02.19, 17:33
            O jezusie, juz widze jak by mnie trzeba bylo po czyms takim reanimować big_grin
          • stephanie.plum Re: sztuka podmywania się 12.02.19, 17:38
            :~)
            nie uzyskujesz optymalnego rozkroku!!!
            • piataziuta Re: sztuka podmywania się 12.02.19, 17:52
              uzyskuję!
              tongue_out
              • stephanie.plum Re: sztuka podmywania się 12.02.19, 18:04
                off top:
                widziałam Twój wąt o wyciszeniu i miałam napisać rozwlekłą wypowiedź, ale ostatnio nie było mnie przy kompie.
                może dziś uda mi się go odgrzebać i napisać?

                generalnie - "muszę, bo się uduszę".
                • piataziuta Re: sztuka podmywania się 12.02.19, 18:11
                  będę sprawdzać forum w takim razie wink
        • stephanie.plum Re: sztuka podmywania się 12.02.19, 17:37
          no co Ty.
          dziewięcioletnią bratanicę nauczyłam, ja robiłam to od dziecka, u nas taka świecka tradycja.
          może trzeba być trochę rozciągniętym, ale na jednym udzie siedzisz, a po drugiej stronie o wannę opierasz się stopą.
          albo małą wannę mam...
          • piataziuta Re: sztuka podmywania się 12.02.19, 18:03
            no ja akurat jestem rozciągnięta na tyle, że szpagat oraz sznurek nie stanowią dla mnie problemu
            jednakże...
            gdybym chciała usiąść na wannę okrakiem - a wanna ma rozmiar taki, że mój dwumetrowy facet może się w niej położyć, to pomimo rozciągnięcia, po prostu wpadłabym do środka big_grin
            ta przeklęta wanna ma też wyższy bok od długości moich nóg, także wychodząc z niej muszę "zeskoczyć" tongue_out

            podpowiedź w postaci oparcia jedną stopą, wiele mi pomogła big_grin
            przy najbliższej okazji 😂 przetestuję
            • stephanie.plum Re: sztuka podmywania się 12.02.19, 18:07
              mamy zdecydowanie różne parametry wanny i faceta...

              nie mówiąc już o umiejętnościach gimnastycznych!
              • piataziuta Re: sztuka podmywania się 12.02.19, 18:12
                nie mówiąc już o umiejętnościach gimnastycznych!

                bez przesady wink
                według forum też jesteś już "hardkorowcem", bo czymże jest kucanie w wannie do siadania na wannie okrakiem big_grin
    • ichi51e Re: W temacie mycia dzieci 12.02.19, 15:41
      wstawiasz do wanny podstawke dziecieca i siadasz (jak jestes hardkorem to zwyczajnie kucaszbig_grin) bierzesz prysznic myjesz paszki i pupe slukujesz. zakrecasz wode. nazywa sie to "mycie pod kranem"
      • piataziuta Re: W temacie mycia dzieci 12.02.19, 17:21
        a co hardkorowego jest w kucaniu? suspicious
        tak z ciekawości...
        • 35wcieniu Re: W temacie mycia dzieci 12.02.19, 17:25
          Też jestem zaintrygowana!
        • ichi51e Re: W temacie mycia dzieci 12.02.19, 17:34
          Nie wszyscy sa w stanie...
          • 35wcieniu Re: W temacie mycia dzieci 12.02.19, 17:44
            KUCNĄĆ nie są w stanie?
            Tzn. rozumiem że są różne choroby i niesprawności, ale zdrowy człowiek chyba kuca bez problemu? (błagam powiedzcie ze nie, podjaram sie wlasnym wygimnastykowaniem big_grin )
            • berdebul Re: W temacie mycia dzieci 12.02.19, 17:59
              W śliskiej wannie? Daj spokoj, szkoda zębów.
            • piataziuta Re: W temacie mycia dzieci 12.02.19, 18:07
              no i widzisz, 35?
              jesteś HARDKOROWCEM big_grin
              to skoro tak, to może jednak skusisz się czasem na jakiś trening? big_grin
              • 35wcieniu Re: W temacie mycia dzieci 12.02.19, 19:16
                No ale sama mi teraz powiedz po co - jak kucnąć umiem, co najwyraźniej znaczy że osiągam rzeczy nieprawdopodobne i to bez wysiłku. Gdybym zaczęła ćwiczyć to nie wiem, sportowy Nobel od ręki! big_grin
                • piataziuta Re: W temacie mycia dzieci 12.02.19, 19:42
                  fakt big_grin
            • ichi51e Re: W temacie mycia dzieci 12.02.19, 19:48
              Rozne sa wanny. Pewnie jestes szczupla i w kwiecie wieku i masz normalna wanne. Moja matka juz by tak sprawnie nie kucala a te podstawki dzieciece sa super wygodne do mycia (m2.ikea.com/pl/pl/p/foersiktig-podium-dzieciece-bialy-zielony-60248418/) do tego z ta podstawka mozna faktycznie umyc tylko pachy i pupe - nie moczac nog jak watkodajka chciala.
              • miqotka Re: W temacie mycia dzieci 12.02.19, 21:04
                Dyskusja rozgorzała, a ja w pracy. Młodemu nakazałam wejść po młodszego kąpieli ( o zgrozo 😁)do wanny i umyć tylko tyłek i pachy. I tak będzie co drugi dzień. Jutro się dowiem jak było. On nie jest aż takim bardzo nieogarem jak niektóre z Was myślą. Po prostu chyba mało w niego wierzęuncertain
                • miqotka Re: W temacie mycia dzieci 12.02.19, 21:05
                  Kucnąć kazałam 😉
                • 35wcieniu Re: W temacie mycia dzieci 12.02.19, 21:36
                  Może i nie jest nieogarem, ale jest nastolatkiem, który nie umie wziąć do ręki słuchawki prysznica, i musi się myć w wannie w wodzie po bracie. Ciekawa sytuacja. Dalej twierdzisz że nie jesteś trollem? big_grin
                  • miqotka Re: W temacie mycia dzieci 12.02.19, 23:00
                    Często się myją razem, to co za różnica, gdy stanie w wodzie po bracie i umyje tyłek. Tak, może to dla Ciebie niepojęte ,ale u nas tak jest czasem. Nie mówię, że za każdym razem. Z kolegi młodszy jest tak przewrazliwiony że do wody po bracie by nie wszedł.
                    Tak tak, jak jest z bratem to na to samo wyjdziewink
                    • 35wcieniu Re: W temacie mycia dzieci 13.02.19, 00:18
                      Wasza sprawa. A oni po tej kąpieli w wannie się nie opłukują z... hm, mydlin?
                      • miqotka Re: W temacie mycia dzieci 13.02.19, 00:37
                        Opłukują się. Taką mam przynajmniej nadziejęwink
                        • 35wcieniu Re: W temacie mycia dzieci 13.02.19, 08:03
                          I opłukać się potrafią, ale wziąć prysznica nie potrafią? Przedziwny przypadek.
                          • miqotka Re: W temacie mycia dzieci 13.02.19, 11:09
                            Ale zauważ, że to tylko mój wymysł że on nie potrafi. Może obleje łazienkę wodą, a może nie. To nie jest problem. Ja tylko pytam czy naprawdę inne dzieci się tylko " podmywają " w ramach wieczornej kąpieli. Do tego się dowiedziałam, że wiele osób się odświeża w ciągu dnia z różnych powodów i różnymi sposobami.
                    • 35wcieniu Re: W temacie mycia dzieci 13.02.19, 08:05
                      Jaki jest cel takich wspólnych kąpieli nastolatka z młodszym bratem? I jaki jest cel mycia się jednego po drugim?
                      I dlaczego nadal się upierasz ze nie jesteś trollem? big_grin
                      • miqotka Re: W temacie mycia dzieci 13.02.19, 11:05
                        Skoro chcą od czasu do czasu razem, to czemu mam zabraniać? Oprócz mycia, jest jeszcze zabawa więc wszystko na plus. Różnica 2 lata, tak w razie czego.
                        A jeden po drugim, bo tak na razie jemu powiedziałam żeby zrobił. Też nikt nie widzi problemu.
                        • 35wcieniu Re: W temacie mycia dzieci 13.02.19, 12:34
                          "A jeden po drugim, bo tak na razie jemu powiedziałam żeby zrobił."
                          Nie pytam czyj był pomysł tylko jaki był cel.
                          • miqotka Re: W temacie mycia dzieci 13.02.19, 17:15
                            Koniec końców nie umył się tak jak mówiłam, bo młody wylał wodę z wanny 😂 Tyle zachodu o nicwink
                            A jaki cel? Pewnie żeby nie lał wody do umycia tyłka, bo w weekend miałam w planie pokazanie co i jak.
                • taki-sobie-nick Re: W temacie mycia dzieci 12.02.19, 23:10
                  On nie jest aż takim bardzo nieogarem jak niektó
                  > re z Was myślą.

                  Głównie to jednak ty zakładasz.
      • jehanette Re: W temacie mycia dzieci 13.02.19, 09:11
        Dalej nie rozumiem, po co robić takie wygibasy! Stanąwszy normalnie, spłukawszy ciało i umywszy mydłem tyłek i pachy zużywam zapewne tyle samo wody, a wygodniej. Rozebrać się i tak trzeba...
    • tol8 Re: W temacie mycia dzieci 12.02.19, 15:43
      Biedne dziecko, żeby w tym wieku matka towarzyszyła nagiemu w łazience...
    • kanga_roo Re: W temacie mycia dzieci 12.02.19, 15:45
      moje dzieci potrafią się podmyć w umywalce. ja zresztą też to potrafię.
      ale ponieważ mają tendencję do "zapominania" o niektórych fragmentach, zalecam szybki prysznic z namydleniem tylko pach i pupy. co i tak skórę wysusza, niestety. dlatego w weekendy często odpuszczam im mycie, pilnuję tylko zębów. to młodsze nastolatki, więc nie śmierdzą smile
      • fredzia098 Re: W temacie mycia dzieci 12.02.19, 17:55
        Zaintrygowałaś mnie. Jak to w umywalce ??? Bardzo proszę o instrukcję. Moja wyobraźnia tego nie ogarnia.
        • stephanie.plum Re: W temacie mycia dzieci 12.02.19, 18:12
          ja też chcę wiedzieć!!!

          oświeć nas...
          • piataziuta Re: W temacie mycia dzieci 12.02.19, 18:17
            i jaaa!
            surprised
            • kanga_roo Re: W temacie mycia dzieci 13.02.19, 07:49
              proszzz, instrukcja mycia podwozia w umywalce:
              nie jest to trudne, ale bezpieczniej uczyć się na umywalkach naszafkowych (taka mamy) niż wiszących. ja "przysiadam" na umywalce bokiem, tak, jakbym po damsku siadała na koniu. tylko że nie siedzę, a stoję jedną noga na podłodze (tak, mam długie nogi i jestem wysoka, a przy wyższych umywalkach staję po prostu na palcach). mydlę co trzeba, spłukuję wodą z kranu (tak samo, jak myję twarz, czyli wodę na rękę i płuczę).
              dzieci najpierw przysiadały na brzegu umywalki tyłem do kranu, z nogami dyndającymi na zewnątrz (trzymane i myte przeze mnie, kiedy były małe), teraz używają łazienkowego stołka. ale ponieważ, jak pisałam, "zapominają" często o myciu podwozia, to gonię pod prysznic i już.
              • 35wcieniu Re: W temacie mycia dzieci 13.02.19, 08:07
                Nie będę tego ani wizualizować ani czytać do końca. Nie wiem jaką masz wysokość tej umywalki, ja bym chyba musiała na nią wskoczyć, a niska nie jestem.
                I bój się boga z propagowaniem tych pomysłów, przeciętna umywalka przy czymś takim może pierdzielnąć aż miło.
                • kanga_roo Re: W temacie mycia dzieci 13.02.19, 09:02
                  nic ne poradzę na to, że nie będziesz czytać ani wizualizować. ale skoro tak, daruj sobie komentarze nt propagowania. zresztą, może nie jesteś niska, tylko masz zwyczajnie krótkie nóżki big_grin bywa.
                • juuuu7 Re: W temacie mycia dzieci 13.02.19, 12:58
                  Mnie ten watek na maxa rozbawil...😁. Mycie podwozia w umywalce...haha.
                  Szczerze to biorac prysznic rano i wieczorem nie mam potrzeby dodatkowo myc pach czy okolic intymnych w ciagu dnia. Jesli jest upal i chce sie odswiezyc po pracy to biore prysznic.
              • miqotka Re: W temacie mycia dzieci 13.02.19, 10:59
                Szczerze mówiąc nie potrafię sobie tego wyobrazić. Musisz być bardzo wysoka, albo umywalkę masz nisko. I do tego umywalka chyba nie może być za duża. Ale tak czy inaczej wydaje mi się, że woda musi spływać po stojacej nodze.
                • chatgris01 Re: W temacie mycia dzieci 13.02.19, 12:29
                  Przecież przed umywalką można się podmyć za pomocą gąbki lub rękawicy kąpielowej frotte, bez żadnych wygibasów i prawie bez chlapania (wypraktykowane na studenckich wycieczkach objazdowych autokarami, gdy nie zawsze był dostęp do kempingu z prysznicami i czasem się myło po kawałku w umywalce w przydrożnych wucetach).
                  • miqotka Re: W temacie mycia dzieci 13.02.19, 17:17
                    O tak, tak też można robić i stosowałam.
                • kanga_roo Re: W temacie mycia dzieci 13.02.19, 12:36
                  ja też tych ewolucji na wannie, które dziewczyny opisują, nie potrafię za bardzo ogarnąć, a one dają radę smile podobnie ja z umywalką, jak się ma wprawę to się człowiek nawet nie ochlapie. no i faktycznie, najwygodniej jak umywalka jest na wysokości bioder, a nie pasa. sprawdziłam w Ikea, szafka pod umywalkę ma 83 cm wysokości, plus umywalka około 8 cm nad szafką, czyli około 90 cm. noszę spodnie 30/34, czyli nogawka ma od kroku długość 86,4, więc noga ma pewnie te 90.
                  • chatgris01 Re: W temacie mycia dzieci 13.02.19, 13:06
                    Aż z ciekawości spróbowałam się "przymierzyć" przy mojej umywalce (nie jestem niska i mam długie nogi), dosięgnę bez problemu, ale to chyba i od umywalki zależy, bo w mojej wyjątkowo niewygodnie. Ona jest niewielka i ma nisko osadzony, krótki kran (głowy też w niej nie dam rady umyć, a miałam taka, że się dawało).
              • berdebul Re: W temacie mycia dzieci 13.02.19, 12:29
                Szacun! Przy kombinacji wzrostu i wysokości umywalki, musiałabym przytaszczyc drabinę. wink Wolę prysznic.
      • qwirkle Re: W temacie mycia dzieci 12.02.19, 23:44
        A stopy?
    • kasiabing Re: W temacie mycia dzieci 12.02.19, 15:53
      Po co sobie i dziecku komplikować życie? Niech weźmie SZYBKI prysznic. Tylko na ematce czytam o myciu tych " strategicznych" miejsc. Ciekawe co dla kogo jest takim miejscem? Skoro ma myć tyłek i twarz to czemu nie może umyć pach, stóp?
      • miqotka Re: W temacie mycia dzieci 12.02.19, 15:57
        Szczerze mówiąc, też dopiero tutaj, przy wątku o myciu dzieci na to wpadłam. Dlatego chciałam się dowiedzieć jak to naprawę wygląda.
        • kasiabing Re: W temacie mycia dzieci 12.02.19, 16:02
          Wszystko jest spoko dopóki chce się umyć jedna część ciała. Ale jak czytam, że dzieciom myje się codziennie " strategiczne" części ciała to śmiać mi się chcę. Wyobrażam sobie to mycie osobno twarzy, pach, tyłka, stóp 😉
          • zuleyka.z.talgaru Re: W temacie mycia dzieci 12.02.19, 17:07
            Nie kumam tego big_grin szybciej wychodzi już prysznic. smile wstawiasz delikwenta, polewasz wodą, namydlasz (albo nie, jaką kto ma filozofię) spłukujesz i cały delikwent czysty i pachnący.
            • mikams75 Re: W temacie mycia dzieci 12.02.19, 17:15
              wstawialas kiedys 10latke pod prysznic i mylas w minute? Gwarantuje ci, ze sie to nie uda big_grin
              • zuleyka.z.talgaru Re: W temacie mycia dzieci 12.02.19, 17:16
                10 latek może sam, nieprawdaż?
                • mikams75 Re: W temacie mycia dzieci 12.02.19, 18:18
                  Moze, ale nie zajmie mu to minuty jak doroslemu.
            • berdebul Re: W temacie mycia dzieci 12.02.19, 17:16
              11-latka wstawiasz, namydlasz i spłukujesz?
              • zuleyka.z.talgaru Re: W temacie mycia dzieci 12.02.19, 17:17
                Pisałam o małych dzieciach. 11-latek myje się sam, chyba, że jest niepełnosprawny.

                Nie wiem, nie kumam, że nie pozwalacie dzieciom na codzienne prysznice. Serio nie potrafię tego zrozumieć. Oszczędność na wodzie? Czy o co chodzi?
                • miqotka Re: W temacie mycia dzieci 12.02.19, 17:27
                  W drugim wątku zrozumiałam to tak , że ciało dziecka nie wymaga codziennego mycia (nie wiem, plecy, ramiona, uda).
                  A mi chodzi o wysuszanie skóry. Oszczędzanie pewnie też gdzieś tam się przewija. Dzieci nie potrafią się umyć energicznie. Mam na myśli bycie pod prysznicem.
                  • 35wcieniu Re: W temacie mycia dzieci 12.02.19, 17:32
                    Potrafią. Twój syn nie potrafi - ok. Ale nie mów że "Dzieci" ogólnie, bo to nieprawda.
                • berdebul Re: W temacie mycia dzieci 12.02.19, 17:38
                  Przeczytaj posty wyżej. wink Pani twierdzi, że 11-latek nie ogarnie mycia tylka i trzymania słuchawki. Zwykły prysznic nie wchodzi w grę, bo stoi długo pod wodą i wysusza mu się skóra (a matki nie ma w domu, żeby przypilnować).
                • mikams75 Re: W temacie mycia dzieci 12.02.19, 18:21
                  napisze o co chodzi u nas - dziecko bierze prysznic codziennie, ale bywa, ze po szkole musi odswiezyc pachy, zmienic koszulke zanim pojdzie na jakies zajecia. Nie umie wziac szybkiego prysznica, na dlugi nie ma czasu i nie ma potrzeby, wystarczy umyc neswieze miejsce.
                  • jehanette Re: W temacie mycia dzieci 13.02.19, 09:14
                    Do odświeżenia tego typu używam prędzej chusteczek nawilżanych niż robię wygibasy nad umywalką
                    • mikams75 Re: W temacie mycia dzieci 13.02.19, 12:22
                      przetestowane i jednak woda + mydlo odswiezaja o wiele lepiej niz nawilzane chusteczki.
                      • chatgris01 Re: W temacie mycia dzieci 13.02.19, 12:32
                        Nie mówiąc o tym, że większość nawilżanych chusteczek zawiera alergeny, parabeny i inne szkodliwe składniki (dermatolodzy i ginekolodzy tutaj je odradzają, jeśli już, to bio bez szkodliwych substancji). I są (jak wszelki nawilżane chusteczki, te do czyszczenia/sprzątania też) baaardzo nieekologiczne.
            • kanga_roo Re: W temacie mycia dzieci 13.02.19, 08:03
              zuleyka.z.talgaru napisała:
              wstawiasz delikwenta, polewasz wodą, namydlasz (albo nie, jaką kto ma filozofię) spłukujesz i cały delikwent czysty i pachnący.

              ale to nie miałaś chyba do czynienia z suchą skórą. ja taka mam i dzieci też. raz, że wygląda się średnio z łuszczącym się naskórkiem na rękach i nogach, dwa, że skóra swędzi jak licho. więc oprócz "polania, namydlenia, spłukania" oraz wytarcia ręcznikiem trzeba doliczyć nasmarowanie całego ciała balsamem itp, odczekanie, aż się wchłonie, i dopiero ubranie. troszkę lepiej jest, kiedy nie używasz detergentów, a zamiast balsamu stosujesz kwas hialuronowy plus olej, ale jednak szybciej (i zdrowiej dla skóry) umyć po kawałku to, co trzeba.
      • ficus_carica Re: W temacie mycia dzieci 12.02.19, 16:59
        kasiabing napisała:

        > Tylko na
        > ematce czytam o myciu tych " strategicznych" miejsc.

        No właśnie. I jeszcze żadna nie zaliczyła do strategicznych miejsc pępka. A tam to dopiero mikrokosmos może się zalęgnąć.
      • mikams75 Re: W temacie mycia dzieci 12.02.19, 17:16
        wlasnie problem w tym, ze przy dziecku slowo "SZYBKI" nie ma racji bytu big_grin
        • zuleyka.z.talgaru Re: W temacie mycia dzieci 12.02.19, 17:19
          A to jakiś wielki problem?
          • mikams75 Re: W temacie mycia dzieci 12.02.19, 18:23
            owszem, wielki jak trzeba za pare minut wyjsc z domu na zajecia.
        • kasiabing Re: W temacie mycia dzieci 12.02.19, 17:32
          To szybciej jest umyć twarz, pachy, tyłek, stopy i pępek OSOBNO ? No weźcie nie przesadzajcie już
          • mikams75 Re: W temacie mycia dzieci 12.02.19, 18:22
            akurat moje dziecko w ciagu dnia nie myje wszystkiego osobno, bo wieczorem bierze prysznic, a czasem ma potrzebe odzwiezenia pach w ciagu dnia.
            • kanga_roo Re: W temacie mycia dzieci 13.02.19, 07:54
              mikams75 napisała:

              akurat moje dziecko w ciagu dnia nie myje wszystkiego osobno, bo wieczorem bierze prysznic, a czasem ma potrzebe odzwiezenia pach w ciagu dnia.

              dokładnie. sama czasem tak robię. podobnie jak zdarza mi się umyć (lub tylko opłukać) w ciągu dnia stopy, albo podwozie. do tego dziewczynka może mieć potrzebę częstego podmywania, kiedy zacznie miesiączkować.
    • fredzia098 Re: W temacie mycia dzieci 12.02.19, 16:51
      Ja nauczyłam tak, że stają jedną nogą przy wannie, a drugą opierają o przeciwległy brzeg, przy ścianie. I wtedy wszystko, w całej okazałości jest rozkraczone nad wanną i można lać prysznicem wink
      • zuleyka.z.talgaru Re: W temacie mycia dzieci 12.02.19, 17:08
        A dlaczego nie weźmiesz po prostu prysznica?
        • 35wcieniu Re: W temacie mycia dzieci 12.02.19, 17:12
          Bo jak rozumiem chce się podmyć, a nie ma bidetu (!), a nie wziąć prysznic.
          • zuleyka.z.talgaru Re: W temacie mycia dzieci 12.02.19, 17:19
            No ale jednak chyba lepiej myć się codziennie niż twierdzić ze się myje podmywając?
            • 35wcieniu Re: W temacie mycia dzieci 12.02.19, 17:22
              Nie sądzę żeby robiła to zamiast.
              Podejrzewam (ale moze fredzia098 doprecyzuje) na podstawie własnych doświadczeń, że myje się / kąpie codziennie, a oprócz tego miewa potrzebę odświeżenia wiadomych okolic.
              • zuleyka.z.talgaru Re: W temacie mycia dzieci 12.02.19, 17:27
                No właśnie w normalnym świecie tak to rozumiem, ale po tym i poprzednim wątku o myciu już nie jestem taka pewna tongue_out
              • fredzia098 Re: W temacie mycia dzieci 12.02.19, 17:57
                Dokładnie tak. Nie mam potrzeby moczyć całych nóg 2-3 razy dziennie.
                • piataziuta Re: W temacie mycia dzieci 12.02.19, 18:16
                  no i proszę, fredzia ma szybką przemianę materii
                  piona fredzia! big_grin

                  zaraz zrobimy statystyki, wypróżniania ematek - założę się, że tego jeszcze nie było big_grin
                  • 35wcieniu Re: W temacie mycia dzieci 12.02.19, 19:20
                    Mogłabym wskazać palcem kto będzie zachwycony, ale zablokowałam sad
      • stephanie.plum Re: W temacie mycia dzieci 12.02.19, 18:13
        właśnie, tylko nie stoi się, a siedzi, opierając na udzie (pod kolanem).
        dzięki temu woda nie leje się po stojącej nodze!
    • zuleyka.z.talgaru Re: W temacie mycia dzieci 12.02.19, 17:22
      bidet towarem deficytowym wychodzi z tego wątku.
      • qwirkle Re: W temacie mycia dzieci 13.02.19, 07:58
        Znaczy: patologia big_grin
    • sineado Re: W temacie mycia dzieci 12.02.19, 18:23
      Moja córka po wizycie w toalecie (grubsza sprawa) myje sobie w wannie tyłek. Wchodzi, kuca i daje rade. A prysznic wieczorem swoją drogą. Trzeba sobie radzić póki bidetu nie ma.
      Mnie się też zdarza takie podmywanie. Jak wpadnę na 5 min do domu, a czuje się nieświeżo, umyje pachy nad umywalką, albo stopy latem, siedząc na brzegu wanny. Co nie znaczy że wieczorem nie myje całego ciała, a jeśli jest czas to w ciągu dnia też wezmę szybki prysznic. To podmywanie tylko jeśli nie ma czasu, a czuje ze tylko miejscowo coś jest nie tak.
      • kkalipso Re: W temacie mycia dzieci 12.02.19, 19:47
        Moja cała rodzina używa chusteczek nawilżonych nie trzeba kucać ni czekać na przedpotopowy bidettongue_out
        • piataziuta Re: W temacie mycia dzieci 12.02.19, 20:09
          chusteczek nawilżonych używam w pracy i wierz mi, TO NIE TO SAMO
          nie ma to jak mydło i woda
        • sineado Re: W temacie mycia dzieci 12.02.19, 22:18
          Chusteczki poza domem, w domu ciepła woda i mydło, żel. Nie mam takiego uczucia odświeżenia po chusteczekach jak po umyciu. A bidet to dlaczego przedpotopowy jest?
    • leyla76 Re: W temacie mycia dzieci 12.02.19, 22:22
      Dzieciaki myją tyłek po wypróżnieniu mokrymi husteczkami. Ja sama robię manewry nad toaleta używając butelki z wodą. Szykuje nam sie remont zamierzam zamontować sedesy z bidetem. Takie 2 w 1. Cos takiego jak np tu
      www.amazon.co.uk/IBAMA-Non-Electric-Mechanical-Attachment-Bidet01-White/dp/B01LPETWVW

      U nas wszyscy sie kapią , powinnam powiedzieć biorą prysznic codziennie. Kapiel w wannie pelnej wody bardzo rzadko. Najczęściej korzysta chyba tylko najmłodszy , 6 cio latek. Ja szczerze mówiąc dzieci zawsze pod prysznicem myłam, nawet jak były bardzo malutkie. Leżały na leżaczkach w wannie, a ja je prysznicem szybciutko splukiwalam. 2 minuty i dziecko czyste.
      • mikams75 Re: W temacie mycia dzieci 13.02.19, 01:17
        odradzam takie cos, mialam okazje korzystac, o wiele wygodniejsza jest bidetka.
    • my_fair_lady Re: W temacie mycia dzieci 13.02.19, 18:32
      Dziewczyny, uwielbiam Was!! Uśmiałam się do łez 😂 Nie doczytałam do końca, zaksztusiłam się humusem.
      Jak kiedyś, x-naście lat temu, kiedy było o “sznurku w tyłku i kożuchu”...
      Classic!! 😉👏

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka