jak mawiala moja babcia gdy czegos nie mozna bylo znalezc. I wlasnie nakryl puder, nowka, odcien dokladnie jak lubie, w zamysle mial byc w torebce, uzylam raz, odlozylam i nie ma, nie ma! Przejzalam torebke wywalajac wszystko (ostatnio uzywam jednej, wiec wlozenie do innej nei wchodzi w gre, za gleboko schowane

), oprozilam szuflade w lazience gdzie mam kolorowke, przetrzepalam polke z zapasami kosmetycznymi w szafce, wszystkie mozliwe koszyczki, pudelka, nocna szafke. Nie ma

Gdybym mogla tak, ot isc do sklepu i kupic, ale nie, czekalam na niego miesiac, z Indii wedrowal.
Gdzie moze byc, ladne bordowe pudeleczko z idealnym pudrem???