jola-kotka
03.03.19, 01:13
Pani ktora pracuje u mnie od lat prowadzi moj dom ale tez jest mi blizsza niz moja matka. To ona byla przy mnie gdy nie wstawalam z lozka itd. Od wielu tygodni jest chora , zwolnienie lekarskie. Pani jest starsza osoba wiec od jakiegos czasu juz np. Nie sprzatala do tego przychodza inne osoby ale robila wiele rzeczy takich bardziej osobistych dotyczacych naszych ubran, zakupy no cala ta mniej meczaca strone . Przestajemy sobie radzic bez niej. Ona wie ze my na nia czekamy ale nie wiemy ile to jeszcze bedzie trwac. Pomyslalam zeby na ten czas kogos zatrudnic. Mam pewne opory ale nie to jest naistotniejsze. Halina jest mi bliska i ja sie boje ze ona pomysli . " wymienili mnie na mlodszy model" a tego nie chce. Nie chce zeby pomyslala ze ma oddac auto, telefon i ja jej juz nie chce. Podjechalybyscie pogadac wytlumaczyc i zapewnic ze ma gdzie wrocic? Zapytac czy sie zgadza? Czy czekaly nadal liczac ze jednak lada chwila bedzie mogla wrocic. Choroba nie jakas smiertelna ani przewlekla. Bez smiechow prosze bo to jest bardzo dobra cudowna kochana osoba i ani jej wiek a nic jej nie skresla.