Dodaj do ulubionych

Co byscie zrobily?

03.03.19, 01:13
Pani ktora pracuje u mnie od lat prowadzi moj dom ale tez jest mi blizsza niz moja matka. To ona byla przy mnie gdy nie wstawalam z lozka itd. Od wielu tygodni jest chora , zwolnienie lekarskie. Pani jest starsza osoba wiec od jakiegos czasu juz np. Nie sprzatala do tego przychodza inne osoby ale robila wiele rzeczy takich bardziej osobistych dotyczacych naszych ubran, zakupy no cala ta mniej meczaca strone . Przestajemy sobie radzic bez niej. Ona wie ze my na nia czekamy ale nie wiemy ile to jeszcze bedzie trwac. Pomyslalam zeby na ten czas kogos zatrudnic. Mam pewne opory ale nie to jest naistotniejsze. Halina jest mi bliska i ja sie boje ze ona pomysli . " wymienili mnie na mlodszy model" a tego nie chce. Nie chce zeby pomyslala ze ma oddac auto, telefon i ja jej juz nie chce. Podjechalybyscie pogadac wytlumaczyc i zapewnic ze ma gdzie wrocic? Zapytac czy sie zgadza? Czy czekaly nadal liczac ze jednak lada chwila bedzie mogla wrocic. Choroba nie jakas smiertelna ani przewlekla. Bez smiechow prosze bo to jest bardzo dobra cudowna kochana osoba i ani jej wiek a nic jej nie skresla.
Obserwuj wątek
    • mrs.solis Re: Co byscie zrobily? 03.03.19, 01:23
      Moze poprostu odwiedz ja spytaj jak sie czuje i dowiedz czy czegos nie potrzebuje. Powiedz jej , ze czekacie na nia do czasu az wydobrzeje, i zeby sie nie martwila ta kwestia.
    • vre-sna Re: Co byscie zrobily? 03.03.19, 01:29
      Jolu
      Níe wierzę w ani jedno słowo.
      Cóż, musisz sama rozwiązać dylemat.
      Dziewczyno, daj już spokój.
      • jola-kotka Re: Co byscie zrobily? 03.03.19, 02:02
        Ale kogo to obchodzi czy ty wierzysz czy nie. Twoja sprawa. Sa tu dziewczyny co mi pomoga a takie jak ty to ja od dawna zlewam.
      • hukop Re: Co byscie zrobily? 03.03.19, 04:42
        vre-sna napisała:

        > Jolu
        > Níe wierzę w ani jedno słowo.
        > Cóż, musisz sama rozwiązać dylemat.
        > Dziewczyno, daj już spokój.

        A co? Zazdrościsz, że ma panią do sprzątania? Czy co?
    • milamala Re: Co byscie zrobily? 03.03.19, 01:55
      Bosze Jolka, dobrze ty sie czujesz? Zreszta po co pytam, przeciez to widac.
      • jola-kotka Re: Co byscie zrobily? 03.03.19, 02:03
        Bardzo dobrze❤️
    • danaide Re: Co byscie zrobily? 03.03.19, 02:13
      To pytania retoryczne? I ty chcesz doradzać karoli?
      • jola-kotka Re: Co byscie zrobily? 03.03.19, 02:17
        Chyba z tego co tam pisalam to niewiele zrozumialas.
        • milamala Re: Co byscie zrobily? 03.03.19, 02:46
          jola-kotka napisała:

          > Chyba z tego co tam pisalam to niewiele zrozumialas.

          Jolcia bo czlowiek sie boi ciebie zrozumiec. Jak ty nie pracujac zawodowo, nie majac dzieci (z zalozeniem, ze nie jestes sparalizowana na wozku inwalidzkim) nie ogarniasz swoich ubran i zakupow. Ubran nie ogarniasz? A co tu jest do ogarniecia?
          • jola-kotka Re: Co byscie zrobily? 03.03.19, 03:33
            Tutaj ostatnio ogolnie jest malo zrozumienia bo wiekszosc fajnych dziewczyn juz tu nie ma. Co cie to obchodzi co jest do ogarniecia. Jest pytanie i na nie prosilam o odpowiedz.
          • hukop [...] 03.03.19, 04:50
            Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu.
            • minniemouse Re: Co byscie zrobily? 03.03.19, 06:02
              ((( Jolu strasznie mi przykro )))
              ja myślę ze skoro dla ciebie pani znaczy coś wiecej niz tylko pomoc - to tak sie zachowuj.
              zachowaniem ale i slowami daj jej to do zrozumienia. odwiedzaj czesto, podczas wizyt zapewniaj ze sprzątanie nie jest tak wazne jak ona, jak jej obecnosc, jej osoba i to jest dla ciebie najwazniejsze.
              Tak to ujmij, tak powiedz zeby wiedziala ze nade wszystko nie straci u ciebie miejsca,
              a robic moze tyle ile wydola bez problemu, i bez obaw o cokolwiek.
              bo na pewno nie chcialaby tez byc bezuzyteczna. jednoczesnie moze faktycznie sie martwi ze za darmo trzymac jej nie zechcesz czy co..
              moze powiedz ze jak wroci to bedzie miala (ona, nie ty) mloda dziewczyne do pomocy bo ty nie chcesz - nie zgdzasz sie - zeby sie przemeczala. (po prostu powiedz jej ze ja kochasz. bo czy to nieprawda? smile )
              ale od niej zależy czy zostanie, i ew. kto to bedzie bo ona sie na tym zna wiec wybierze sobie taka pomoc jaka uzna za dobra. zeby czula sie kompetentna takze w innych, nowych sprawach
              itd. itd
              powodzenia Jolu i zycze zdrowia pani Halince 💜

              Minnie
          • sumire Re: Co byscie zrobily? 03.03.19, 09:07
            Jolcia nie ma siły piesków na spacer wyprowadzać, trudno się dziwić, że kwestia samodzielnego wyprania skarpetek ją przerasta.
        • danaide Re: Co byscie zrobily? 03.03.19, 10:42
          Dylematu nie kumam. Jak pracująca dla Ciebie osoba jest Ci bliska, to w trudnej sytuacji traktujesz ją jak bliską. "Romę" sobie obejrzyj.
          No chyba, że całe życie schodzi Ci na gierkach i nie potrafisz z ludźmi o ich problemach, swoich problemach i sposobach na ich rozwiązanie rozmawiać.
    • al_sahra Re: Co byscie zrobily? 03.03.19, 07:21
      Kolejna porcja marzeń o ”bogatym życiu” w wykonaniu uzależnionej od forum konfabulantki.
      • tol8 Re: Co byscie zrobily? 03.03.19, 10:13
        Zazdrość niektórych forumek jest żenująca
        • lot_w_kosmos Re: Co byscie zrobily? 03.03.19, 10:34
          😂
        • al_sahra Re: Co byscie zrobily? 03.03.19, 15:36
          tol8 napisała:

          > Zazdrość niektórych forumek jest żenująca

          Tak, ja na pewno zazdroszczę Joli męża, który bierze ją na kolanka, firmy, która przynosi zyski bez żadnego wkładu pracy z jej strony, pięknego domu z garderobą pełną obuwia, którego nie powstydziłaby się Imelda Marcos i wiernej pani Halinki.

          Mniej więcej tak samo, jak Tobie zazdroszczę mieszkania, wakacji i kota syberyjskiego.

          smile
          • snakelilith Re: Co byscie zrobily? 04.03.19, 01:02
            big_grin
    • edu-amanda Re: Co byscie zrobily? 03.03.19, 10:23
      Doskonale Cię rozumiem, Droga i Szanowna Koleżanko z tego forum. Miałam bardzo podobną sytuację. Pracowała u nas w rezydencji starsza Pani, która była wierna i oddana. Płaciliśmy jej 3 średnie krajowe, do tego miała darmowe miejsce zamieszkania (wybudowaliśmy jej oddzielny dom, na naszej 6-hektarowej posiadłości) oraz wyżywienie. Pewnego dnia przyniosła mi plik pieniędzy, mówiąc "Pani Amando. Jest Pani najlepszą osobą na świecie, chciałabym mieć taką córkę jak Pani. Praca dla Pani to dla mnie spełnienie marzeń. Proszę pozwolić, żebym to ja Pani płaciła za możliwość dalszej pracy dla Pani". Dla okazania większego szacunku wręczyła mi transkrypt swojej mowy, żebym wiedziała, że tam, gdzie zwraca się o mnie ("Pani") zawsze jest to pisane wielką literą. Nie zgodziłam się, ale za jej podejście, dałam jej podwyżkę i zatrudniłam jej asystentkę osobistą. O czym to ja pisałam... A racja, i pewnego dnia, ta Pani rozchorowała się na katar. Zafundowałam jej 4-miesięczne prywatne sanatorium w Alpach. I mam dylemat. Zatrudnić kogoś na jej miejsce? Nie chcę, żeby pomyślała, że wymieniam ją na młodszy model? Co robić, jak żyć? Mam wrażenie Jolu, że tylko Ty mnie możesz zrozumieć.
      PS Jakiej porcelany używasz do podwieczorka?
      • 35wcieniu Re: Co byscie zrobily? 03.03.19, 10:28
        "PS Jakiej porcelany używasz do podwieczorka?"

        Durne pytanie, chyba oczywiste że w ręcznie malowane wrąbki.
        • thea19 Re: Co byscie zrobily? 05.03.19, 13:00
          złotą farbką czy platynową?
      • antyideal Re: Co byscie zrobily? 03.03.19, 10:41
        smilesmilesmilesmile
      • manon.lescaut4 Re: Co byscie zrobily? 03.03.19, 12:52
        Nowy trollnicku, już Cię lubię! Pisz więcejsmile
      • al_sahra Re: Co byscie zrobily? 03.03.19, 15:37
        Cudne smile.
      • mikams75 Re: Co byscie zrobily? 03.03.19, 16:40
        niektore z was sa swietne w identyfikowaniu, wiec zdradzcie, ktora to ma taka fantazje i lekkie pioro?
        • milva24 Re: Co byscie zrobily? 03.03.19, 22:00
          Kiedyś była taka bella_maruda zdaje się (ta od kilkulatków na obozie przetrwania), mnie to wygląda podobnie.
    • bei Re: Co byscie zrobily? 03.03.19, 10:28
      Jeśli jest Ci bliska, to nie zostawiłaś jej samej w chorobie? Jeśli utrzymujesz z nią kontakt, to powinna wiedzieć o tym, ze brakuje Ci jej nie tylko emocjonalnie, ale i zauważasz, ze nie ma kto wykonywać jej obowiązków. Dopytaj panią, jak medycy widzą jej powrót do zdrowia, jak ona czuje się, poinformuj wówczas, na jaki czas chcesz zatrudnić kogoś ne jej miejsce.
      Można jeszcze inaczej- osobom, które przychodzą do sprzątania zlecić kolejne obowiązki, po to są aneksacje w umowie.
    • berdebul Re: Co byscie zrobily? 03.03.19, 12:26
      Podjechać, pogadać, dowiedzieć się czy ona nie potrzebuje zakupow. Ma kogoś bliskiego, kto się nią zajmuje?
      Do czasu wyzdrowienia można aneksować umowy innych osob, albo szukać kogoś nowego na zastępstwo z opcją zmiany obowiązków jak wroci pani Halina.
    • beneficia Re: Co byscie zrobily? 03.03.19, 14:39
      Odwiedź ją z jakimś prezentem i się wszystkiego dowiesz z pierwszej ręki.
      Tak z ciekawości - co pani nie robi z tymi waszymi ubraniami? Pierze, prasuje? Czego niby nie ogarniacie?
      • aankaa Re: Co byscie zrobily? 03.03.19, 15:54
        układa bieliznę kolorami ? smile
        • bei Re: Co byscie zrobily? 03.03.19, 22:20
          Kolorami - ja tez układam. Ale mam w sobie dwie natury- pedantki i balaganiary. Co sobie jedna natura poukłada, to jak druga dorwie się to rozwali, podobnie z innymi parami cech charakteru😊
          Np- domator i podróżnik. Albo oszczędna i rozrzutna natura- co jedna naciuła to druga wyda😊
      • snakelilith Re: Co byscie zrobily? 04.03.19, 01:05
        Oczywiście, że pierze i prasuje. Jola nie potrafi obsłużyć pralki i nigdy w życiu nic nie uprasowała. To jej własne słowa. Ale pewnie mnie wytną, bo jola staję się drugą taką, której imienia nie wolno wypowiadać, a przynajmniej nie wolno przytaczać tego, co o sobie pisały.
      • piekna_remedios4 Re: Co byscie zrobily? 05.03.19, 11:21
        może je zmiękcza po zakupie, nosząc na sobie przez pierwsze dni. Wiesz - Jola kupuje spodnie, ale są ciut sztywne, to Halinka zakłada je na ramiona (bo za wąskie na nogi) i tak łazi w nich cały dzień, żeby pani mogła ubrać już mięciutkie i "złamane" (jak chusty do noszenia dzieci)
        Poza tym, co wy tu proponujecie, państwo nie jeżdżą na wizyty do służby, państwo się zamartwiają zdalnie.
        • 21mada Re: Co byscie zrobily? 06.03.19, 16:35
          >może je zmiękcza po zakupie, nosząc na sobie przez pierwsze dni. Wiesz - Jola kupuje spodnie, ale są ciut sztywne, to Halinka zakłada je na ramiona (bo za wąskie na nogi) i tak łazi w nich cały dzień, żeby pani mogła ubrać już mięciutkie
          😂 Siiiiikam!
          • double-facepalm Re: Co byscie zrobily? 06.03.19, 16:59
            Tak samo rozbija niewygodne buty jolciatka.
            (Skojarzyło mi się z takim obrazkowym porównaniem Meghan i Elżbiety 2, tej drugiej buty rozchadza sluzba)
    • rosa-fira Re: Co byscie zrobily? 03.03.19, 16:52
      Co oznacza „robienie rzeczy bardziej osobistych dotyczących Waszych ubrań”?
      • krisdevalnor Re: Co byscie zrobily? 03.03.19, 18:32
        rosa-fira napisał(a):

        > Co oznacza „robienie rzeczy bardziej osobistych dotyczących Waszych ubrań”?
        Brudne gacie recznie pierze...
      • 3-mamuska Re: Co byscie zrobily? 04.03.19, 17:47
        rosa-fira napisał(a):

        > Co oznacza „robienie rzeczy bardziej osobistych dotyczących Waszych ubrań”?


        No pewnie asystuje Joli przy ubieraniu i wyciąga z szuflady stanik majtki jaki jola potrzebuje, zapina, układa na łóżku spodnie bluzki u resztę.

        Kolezanka opowiadała ,ze gdy wpadła im policja do domu (na tym adresie mieszkał chłopak który został zamordowany, jego listy dalej tam przychodziły) to pani policjantka tak jej wszystko wybierała.
        I przynosiła pod nos. Pytała co potrzebuje i przyniosła.
        Ostatecznie wypuszczono ja i jej partnera do domu.
        Wiec moze tak pani Halinka biega od szafy do łóżka.
    • jola-kotka Re: Co byscie zrobily? 03.03.19, 17:34
      Dziekuje za rady tym wszystkim normalnym tak zrobie.
      • paula.anna Re: Co byscie zrobily? 03.03.19, 17:43
        Jaka szkoda, że pani Halinka nie pomaga ci w pisaniu, na przykład dodając przecinki i takie tam...
        • al_sahra Re: Co byscie zrobily? 03.03.19, 18:07
          paula.anna napisała:

          > Jaka szkoda, że pani Halinka nie pomaga ci w pisaniu, na przykład dodając przec
          > inki i takie tam...

          I w związku z tym nie wiemy, co Jola zrobi tym wszystkim normalnym...
          • double-facepalm Re: Co byscie zrobily? 03.03.19, 21:49
            Brzmi jak grozba
          • piekna_remedios4 Re: Co byscie zrobily? 05.03.19, 11:16
            "tak zrobie" pisze Jolka, przejeżdżając palcem wskazującym w poprzek szyi.
            • double-facepalm Re: Co byscie zrobily? 06.03.19, 17:00
              Dlatego pisałam o tej groźbie 😉
    • lidek0 Re: Co byscie zrobily? 03.03.19, 18:00
      Gdyby na prawdę była Ci bliska nie pisałabyś nic na forum tylko ją odwiedziła i szczerze porozmawiała. Ktoś podobno Ci bliski od wielu tygodni jest chory a Ty koncentrujesz się na tym, że masz problem z zakupami /zupełnie odrealniony jak dla mnie/?
      • jola-kotka Re: Co byscie zrobily? 03.03.19, 21:49
        Ta pani nie mieszka sama a z corka i jej rodzina . Niezapraszana do nikogo nie jezdze. Ona jest mi bliska i ja dzwonie do niej codziennie ale sa tematy ktore nielatwo sie porusza i tyle przynajmniej ja tak mam.
    • mrs.solis Re: Co byscie zrobily? 03.03.19, 18:42
      Wiesz co Jolka , musze to powiedziec, ale chyba bardziej wierze w realne istnienie katji vel gazeta niz ciebie.
      • jola-kotka Re: Co byscie zrobily? 03.03.19, 21:51
        Ale mnie to nie interesuja dla mnie zycie wielu osob o ktorych slysze czytam tez jest bardzo dziwne bo ja takich nie znam i ansolutnie nic z tego nie wynika.
    • agonyaunt Re: Co byscie zrobily? 03.03.19, 18:53
      A tymczasem Halinka na zwolnieniu łapie oddech od męczących państwa i zastanawia się jak dociągnąć do emerytury bez wracania do skrobania drasek z cudzych gaci...
      • jola-kotka Re: Co byscie zrobily? 03.03.19, 21:52
        Halinka dawno ma emeryture😀
        • agonyaunt Re: Co byscie zrobily? 03.03.19, 22:14
          To dajże w końcu Halince spokój. Serio wydzwaniasz do niej codziennie zawracać jej tyłek swoimi problemami, pomimo tego, że jest na zwolnieniu? Przecież to zwykły mobbing.
          • jola-kotka Re: Co byscie zrobily? 04.03.19, 00:05
            Mno akurat to nie ja dzwonie do niej smile a przewaznie ona do mnie.
            • al_sahra Re: Co byscie zrobily? 04.03.19, 00:56
              Jolu, pilnuj się bardziej, bo narracja Ci się rozjeżdża.

              jola-kotka 03.03.19, 21:49
              > Ona jest mi bliska i ja dzwonie do niej codziennie

              jola-kotka 04.03.19, 00:05
              > akurat to nie ja dzwonie do niej  a przewaznie ona do mnie.
              • jola-kotka Re: Co byscie zrobily? 04.03.19, 02:03
                Chodzilo o to ze rozmawiamy ze soba codziennie ja dzwonie zadziej ale to nie ma znaczenia chodzi o ten konkretny temat o nic wiecej
    • rosa-fira Re: Co byscie zrobily? 03.03.19, 19:23
      Jola, czy mogłabyś opisać swój dzień? Co robisz? Wstajesz o 12tej, bierzesz prysznic, układasz włosy, malujesz się, doklejasz rzęsy, pijesz drinka, palisz papierosa i co dalej? Czytasz, spotykasz się z kimś, masz jakieś hobby, uprawiasz sport? Niezłośliwie pytam.
      • jola-kotka Re: Co byscie zrobily? 03.03.19, 21:44
        Hehe . Wstaje pije kawe, pale papierosa. Dzwonie do meza. Ubieram sie, maluje. Wypuszczam psy jestem z nimi na zewnatrz bo samych ich nie zostawiam. Jem sniadanie. Ogarniam jakies meile itp. Jade w zaleznosci od nia do jakiegos sklepu, kolezanki , kosmetyczki, fryzjera czy na paznokcie, albo jakas kolezanka przyjezdza do mnie. Codziennie jem obiad z mezem. Wracam do domu i tu mi zostaje niewiele czasu bo psy kolejny raz a potem trzy razy w tygodniu mam terapie dwa razy w tugodniu warsztaty zdrowego odzywiania. Wraca moj maz i tu to juz tez czesto zalezy od niego co robimy. I wcale nie czuje ze ja mam za duzo czasu.
        • 3-mamuska Re: Co byscie zrobily? 04.03.19, 17:50
          Po co komuś warsztaty o zdrowym odżywianiu jak sam nie gotuje?
          Serio pytam?
        • yennefer.00 Re: Co byscie zrobily? 05.03.19, 15:52
          Terapia 3 razy w tygodniu, jaasnee. I ten terapeuta zaleca, żebyś nie wychodziła z domu, dobrze pamiętam?
    • gumijagody Re: Co byscie zrobily? 03.03.19, 21:53
      Jadę do niej zabierając dziecko umierającej kuzynki, żeby nie siedziało z patojcem, po drodze wpadam do Witkaca po piżamkę dla chorej😉
      • milva24 Re: Co byscie zrobily? 03.03.19, 22:01
        A gdzie troska o brata?
        • snakelilith Re: Co byscie zrobily? 04.03.19, 01:10
          A w drodze powrotnej załatwia kartony do przeprowadzki do Hiszpanii. big_grin
      • jola-kotka Re: Co byscie zrobily? 04.03.19, 00:10
        Jesli juz pajacu to Vitkaca i ja akurat nie moge po drodze do niego wpasc
        • gumijagody Re: Co byscie zrobily? 04.03.19, 03:37
          My, Warszafka, mamy swoją gwarę, witkac to witkac, a nie Vitcac jakiś tam Krakowiaków (proszę zachować stosowny dystans). Jak się czuje kuzynka?0
          • gumijagody Re: Co byscie zrobily? 04.03.19, 03:41
            Poza tym lato się zbliża, a dziewczyny czekają na markowe okulary, które miałas wyrzucić. Pogubiłam adresy?
            • gumijagody Re: Co byscie zrobily? 04.03.19, 03:42
              Pogubiłaś
              • jola-kotka Re: Co byscie zrobily? 05.03.19, 16:36
                Nikt mi adresow nie dawal nikomu na forum okularow nie obiecalam.
                • double-facepalm Re: Co byscie zrobily? 06.03.19, 16:24
                  Tak samo jak nie obiecałas paczki na swieta.
    • 3-mamuska Re: Co byscie zrobily? 04.03.19, 17:39
      Zapytać pani co planuje jak się czuje czy chce wrócić czy chce odejść już na emeryturę. I czy ma kogoś kto mogły do czasu jej decyzji/powrotu zastąpić ja.
    • kosheen4 Re: Co byscie zrobily? 04.03.19, 18:03
      ej Jola, a siostra ci się już zawinęła, czy jeszcze dycha?
    • piekna_remedios4 Re: Co byscie zrobily? 05.03.19, 11:23
      "Nie chce zeby pomyslala ze ma oddac auto, telefon i ja jej juz nie chce. "

      ten fragment mnie najbardziej urzekł w całej historii.
      • al_sahra Re: Co byscie zrobily? 05.03.19, 14:59
        piekna_remedios4 napisał(a):

        > "Nie chce zeby pomyslala ze ma oddac auto, telefon i ja jej juz nie chce. "
        >
        > ten fragment mnie najbardziej urzekł w całej historii.

        Mnie urzeka wiele elementów w opowieściach Joli, ale z drugiej strony one są niepokojące i mam podejrzenia, że to nie są po prostu fantazje nudzącej się nastolatki. Wyczuwam za tym wszystkim jakąś tęsknotę, a nawet desperację. Takie natrętne marzenia o zamożnym życiu, opiekuńczym mężu, bezpieczeństwie - mogą sygnalizować bardzo smutną rzeczywistość.
        • jola-kotka Re: Co byscie zrobily? 05.03.19, 16:33
          😀😀😀🤣
    • raczek-nieboraczek Re: Co byscie zrobily? 05.03.19, 11:42
      skoro sama nie ogarniasz codzienności to weź tego kogoś do pomocy

      jak nie, to starsza pani po powrocie będzie miała do przerobienia stertę prania, prasowania, stosy naczyń, centymetry kurzu i błoto z całego przedwiośnia w wiatrołapie
      okna, zakupy i dekoracje wiosenne
    • aqua48 Re: Co byscie zrobily? 05.03.19, 16:21
      jola-kotka napisała:

      > Podjechalybyscie pogadac wytlumaczyc i zapewnic ze ma gdzie wrocic? Zapytac cz
      > y sie zgadza?

      No oczywiście. I zapewniłabym, że przynajmniej raz na tydzień będę dzwonić z pytaniem co u niej słychać i czy nie potrzebuje jakiejś niewielkiej pomocy.
      • jola-kotka Re: Co byscie zrobily? 05.03.19, 16:34
        👍

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka