Dodaj do ulubionych

jak przetrwać mobbera?

28.03.19, 13:40
Jestem ofiarą mobbingu od początku czasu kiedy moje szefowa została moją szefową czyli ok 5 lat. Nie jest to nic dramatycznego, ale miło nie jest. Jestem traktowana gorzej niż reszta zespołu. Niestety na moje nieszczęście lubię to co robię, a robić to mogę tylko w tym zespole i w tym miejscu pracy.
Szefowa zamierza odejść na emeryturę Mówiła coś o tegorocznym lecie, ale chyba przedłoży ten okres do jesieni.
I teraz moje pytanie - jak przetrwać? Pytanie to kieruję przede wszystkim do dziewczyn, które były w takiej sytuacji. Mam prośbe o jakies praktyczne rady. Ostatnio moja sytuacja się pogorszyła, jestem traktowana jeszcze gorzej.
Obserwuj wątek
    • ciszej.tam Re: jak przetrwać mobbera? 28.03.19, 13:44
      Jesli wytrzymalas 5 lat to wytrzymasz do jesieni.
      Wspolczuje.
    • mrs.solis Re: jak przetrwać mobbera? 28.03.19, 13:47
      Napisz jak konkretnie jestes mobingowana. Czy jest to cos co mozna nagrac? Czy majac dowody masz do kogo z tym sie zwrocic, czy niestety pani szefowa ma silne plecy. W sumie jak wytrzymalas cale 5 lat nie dasz juz rady do jesieni?
      • fraudes Re: jak przetrwać mobbera? 28.03.19, 14:03
        Bo jadę już na czerwonym. Miałam nadzieję, że zgodnie z zapodiwedziami odejdzie latem, a tu nic z tego - zima (chyba!!!).
        • fraudes Re: jak przetrwać mobbera? 28.03.19, 14:05
          Nie da się tego nagrać. To jest dość inteligentny mobbing. Nie wprost, ale niezwykle celnie.
      • edor67 Re: jak przetrwać mobbera? 28.03.19, 14:52
        Nagranie niestety nie jest dowodem
        • 35wcieniu Re: jak przetrwać mobbera? 28.03.19, 15:46
          sąd może dopuścić
    • ciszej.tam Re: jak przetrwać mobbera? 28.03.19, 13:47
      BTW to jest szefowa wszystkich szefow? Nie da sie wyzej z kims porozmawiac o sytuacji?
      A moze jest opcja na kilka miesiecy przeniesc sie do innego projektu i wrocic jak babsztyl juz zniknie?
      Nie wiem co to za praca, jak zorganizowana, trudno cos wymyslic nie znajac ram w jakich mozesz dzialac.
      Zawsze mozesz isc do psychologa i sprobowac wziasc urlop na depresje spowodowana mobbingiem.
      • fraudes Re: jak przetrwać mobbera? 28.03.19, 14:07
        Nie da się bo struktura skostniała, hierarchiczna i nastawiona na zachowanie status quo. Ale lubię samą robotę.
        • asfiksja Re: jak przetrwać mobbera? 28.03.19, 15:58
          Pewnie uczelnia, co?
          • fraudes Re: jak przetrwać mobbera? 28.03.19, 15:59
            Nie, ale stopień skostnienia podobny
    • hungaria Re: jak przetrwać mobbera? 28.03.19, 13:49
      Wytrzymalas 5 lat, czas do jesieni to przy tym niewiele. Nie mozesz isc na zwolnienie?
      • fraudes Re: jak przetrwać mobbera? 28.03.19, 14:08
        Właśnie jestem, bo jestem chora na zapalenie oskrzeli. Spadła mi odporność strasznie. I z powodu tego zwolnienia też dostało mi się jadem.
    • iwoniaw Re: jak przetrwać mobbera? 28.03.19, 14:06
      1) co się konkretnie dzieje i czy możesz zdobyć na to twarde dowody?
      2) czy masz możliwość wzięcia urlopu zanim jędza odejdzie?
      3) czy ona aby na pewno odejdzie? - jeśli tak, to chyba jest to niezły motywator do odliczania dni; jeśli nie, czas zacząć zbierać wspomniane wyżej twarde dowody i powalczyć
      • fraudes Re: jak przetrwać mobbera? 28.03.19, 14:09
        Jak wspomniałam to bardzo inteligentna przemoc. W białych rękawiczkach.
        • memphis90 Re: jak przetrwać mobbera? 28.03.19, 14:32
          No skoro nie jesteś w stanie na forum dać przykładu tego mobbingu, to i w sądzie nic nie ugrasz. U mnie szef potrafił :
          - robić awantury przy całym zespole
          - grozić "konsekwencjami" za zupełnie neutralne zachowania (np za pomoc w... wyciągnięciu zaklinowanej kartki z drukarki)
          -podwazac publicznie kompetencje
          -nie udzielić urlopu w okresie letnim
          - obciążać zadaniami znacznie poniżej kompetencji
          -obciążać zadaniami znacznie powyżej kompetencji
          -obciążać zadaniami w ogole nie związanymi z umową o pracę albo kompletnie nic nie wnoszacymi, poza zabraniem czasu na zwykłe zadania
          -rozliczać z "wykonania" zadania pierwszego dnia pracy po urlopie, kiedy to w ogóle się dowiadywalas o zadaniu
          - wzywać i kazac się tłumaczyć z wyimaginowanych przewinien (w stylu "no i co mi pani teraz powie, pani doskonale wie, o co chodzi...")
          - tłumaczyć się z "donosow", bo ktoś powiedział, że Ty coś....
          • fraudes Re: jak przetrwać mobbera? 28.03.19, 14:42
            A jeśli powyżej to przykłady to u mnie np. szefowa portafi:
            - tłumaczyć się z "donosow", bo ktoś powiedział, że Ty coś....
            -nie udzielić urlopu mimo wcześniejszego ustalenia ustnego (chodziło o jedne dzień, ale w bardzo ważnym terminie dla mnie, o czym ona wiedziała),
            - obciążać zadaniami znacznie poniżej kompetencji
            -obciążać zadaniami w ogole nie związanymi z umową o pracę albo kompletnie nic nie wnoszacymi, poza zabraniem czasu na zwykłe zadania;
            - kazać siedzieć "w pogotowiu", bo a nuż coś się wydarzy, szczególnie uciążliwe, jak chcesz iśc coś zjeść. W efekcie ja jem kanapki przy biurku, reszta zespołu idzie na lunch,
            - dawanie moich zadań gdzie bardzo się zaangażowałam innym członkom zespołu z komentarzem - powinniśmy byc wymienni. Niestety ta wymienność działa w jedna stronę,
            - komentowanie i obrażanie się za zwolnienia lekarskie (nb. chodzę mało i nieczęsto). Na mojego nastolatka w całej swej matczynej karierze byłam 4 razy na zwolnieniu.
            To tylko przykłady.
            • demodee Re: jak przetrwać mobbera? 28.03.19, 15:15
              > Mam prośbe o jakies praktyczne rady.
              Proszę bardzo:

              > - tłumaczyć się z "donosow", bo ktoś powiedział, że Ty coś....
              Rada: Domagać się konfrontacji z tą osobą, która donosi. Zapytać ją, co dokładnie miała na myśli.

              > -nie udzielić urlopu mimo wcześniejszego ustalenia ustnego (chodziło o jedne dzień, ale w bardzo ważnym terminie dla mnie, o czym ona wiedziała),
              Rada: Nie załatwiać urlopów na gębę, tylko dać wniosek urlopowy do podpisu.

              > - obciążać zadaniami znacznie poniżej kompetencji
              Rada: Polubić. Płacą Ci jak za trudne zadania, a dostajesz łatwe zadania do wykonania. Cud, miód i orzeszki...

              > -obciążać zadaniami w ogole nie związanymi z umową o pracę albo kompletnie nic nie wnoszacymi, poza zabraniem czasu na zwykłe zadania;
              Jeśli nie związane z umową o pracę, to nie musisz chyba umieć ich wykonać? I możesz wykonać źle albo bardzo powoli...

              > - kazać siedzieć "w pogotowiu", bo a nuż coś się wydarzy, szczególnie uciążliwe, jak chcesz iśc coś zjeść. W efekcie ja jem kanapki przy biurku, reszta zespołu idzie na lunch,
              Ale przerwa obiadowa to chyba Ci się jakaś należy kodeksowo? Upomnieć się o nią. Jeśli inni wychodzą, a ty masz trzymać straż, to potem Ty wychodzisz na obiad (nawet lepiej - mniejsza kolejka na stołówce).

              > - komentowanie i obrażanie się za zwolnienia lekarskie (nb. chodzę mało i nieczęsto). Na mojego nastolatka w całej swej matczynej karierze byłam 4 razy na zwolnieniu.
              Czyli 4 razy na kilkanaście lat - to nie mobbing.
              • fraudes Re: jak przetrwać mobbera? 28.03.19, 15:27
                > - obciążać zadaniami znacznie poniżej kompetencji
                Rada: Polubić. Płacą Ci jak za trudne zadania, a dostajesz łatwe zadania do wykonania. Cud, miód i orzeszki...
                kserowanie 1000 stron POJEDYNCZO, bo trzeba porozszywać podwójne dokumenty?
                > - komentowanie i obrażanie się za zwolnienia lekarskie (nb. chodzę mało i nieczęsto). Na mojego nastolatka w całej swej matczynej karierze byłam 4 razy na zwolnieniu.
                Czyli 4 razy na kilkanaście lat - to nie mobbing.
                Nie zrozumiałaś mnie. 4 razy byłam an dziecko. Jak choruję sama lub właśnie na dziecko, to moje zwolnienia sa podstawą do meganiezadowolenia. Choruję klasycznie 2-3 razy w roku. Inni zwolnienie mają okraszone komenatzrem - idż i się wychoruje, dbaj o siebie, może więcej wolnego potrzebujesz.
                Natomiast ja - ZNOWU??? TERAZ??? a to nie jest żadne znowu - 2-3 razy w roku...
                • demodee Re: jak przetrwać mobbera? 28.03.19, 15:43
                  > kserowanie 1000 stron POJEDYNCZO, bo trzeba porozszywać podwójne dokumenty?
                  Wiesz, praca ludzka kosztuje. Widać zarabiasz na godzinę najmniej z całego zespołu, więc dali Ci robotę praktykanta. Tu bym się zastanowiła, czy jednak nie powinnaś zmienić pracy, bez względu na przełożoną. Odejdzie mobberka, przyjdzie nowa osoba, a kserowanie i tak pewnie będą daali Tobie, bo najmniej ze wszystkich zarabiasz...

                  > Choruję klasycznie 2-3 razy w roku.
                  To nie są "nieczęste" zwolnienia. Choć, oczywiście, komentarz przełożonej irytujący. Rada: zmienić robotę. Sytuacja na rynku sprzyja takim ruchom kadrowym.
                  • fraudes Re: jak przetrwać mobbera? 28.03.19, 15:55
                    To są zwolnienia nieczęste. Inne panie biorą L4 - 6-7 razy w roku i dłuższe niż moje 3-5 dni
                    • demodee Re: jak przetrwać mobbera? 28.03.19, 15:59
                      > To są zwolnienia nieczęste. Inne panie biorą L4 - 6-7 razy w roku i dłuższe niż moje 3-5 dni

                      Możesz poprosić kadry o wykonanie zestawienia swoich zwolnień i żeby Ci powiedziały jak wyglądasz na tle całego działu. A potem idź z tym do szefowej.
                      • fraudes Re: jak przetrwać mobbera? 28.03.19, 16:58
                        Nie - rodo
                        • flegma_tyczka Re: jak przetrwać mobbera? 28.03.19, 18:26
                          Ale pamiętasz (mniej więcej chociaż), że Iksińska z działu brała całe 2 tygodnie w styczniu, a w listopadzie tydzień, w lecie 5 dni.
              • memphis90 Re: jak przetrwać mobbera? 28.03.19, 15:40
                >Polubić. Płacą Ci jak za trudne zadania, a >dostajesz łatwe zadania do wykonania. Cud, >miód i orzeszki...
                Sorry, to tak nie działa. Jeśli jesteś osobą na stanowisku, a dostajesz zadania stazysty (np kserowanie), to podważa to Twoje kompetencje, umniejsza rolę w zespole, utrudnia wykonywanie zwyczajowych zadań.

                >Jeśli nie związane z umową o pracę, to nie >musisz chyba umieć ich wykonać? I możesz >wykonać źle albo bardzo powoli...
                Nie, bo jesteś z nich rozliczana.

                >Czyli 4 razy na kilkanaście lat - to nie mobbing
                Oczywiscie, że mobbing, bo to część działań, jakie podejmuje ta szefowa, a nie jednorazowe skomentowanie L4.
                • 35wcieniu Re: jak przetrwać mobbera? 28.03.19, 15:50
                  "Nie, bo jesteś z nich rozliczana."
                  Jakim prawem, jeżeli nie obejmuje ich umowa?
                  • fraudes Re: jak przetrwać mobbera? 28.03.19, 15:55
                    tzw. inne polecenia przełożonego
                    • demodee Re: jak przetrwać mobbera? 28.03.19, 16:01
                      Ale "inne polecenia przełożonego" muszą mieścić się w kompetencjach pracownika. Nie można kazać pracownikowi zrobić tłumaczenia z chińskiego, jeśli pracownik nie zadeklarował znajomości tego języka.
                      • memphis90 Re: jak przetrwać mobbera? 28.03.19, 20:15
                        Ale Ty naprawdę uważasz, ze mobbera to interesuje...? Taki człowiek nie daje Ci zadań, żebyś je wykonała; on daje Ci je po to, żebyś ich nie wykonała i żeby mógł to wytknąć przy wszystkich lub zrobić awanturę. Albo nie dać uznaniowej premii, bo "się pani nie sprawdza".
              • babcia.stefa Re: jak przetrwać mobbera? 28.03.19, 17:15
                > Domagać się konfrontacji z tą osobą, która donosi.

                Życzę powodzenia, jeśli donos wziął się z tzw. systemu oceny 360 stopni. Jeśli nie znasz tego wynalazku, to wyjaśnię: wszyscy oceniają wszystkich z którymi mają w jakikolwiek sposób do czynienia. Anonimowo, w sieci.

                W praktyce realizacja tej idei polega na tym, że ludzie, którzy się lubią, piszą sobie laurki, a ludzie, którzy się nie lubią, wypisują donosy, mniej lub bardziej prawdziwe. Oczywiście na porządku dziennym jest koloryzowanie, ale zdarzało mi się też tłumaczyć z historii, które w ogóle nie miały miejsca. Nic z gatunku: to wyglądało trochę inaczej albo ktoś coś opacznie zrozumiał albo coś się komuś mogło wydawać, ale: nic takiego ani podobnego nigdy się wydarzyło.
                • demodee Re: jak przetrwać mobbera? 28.03.19, 17:39
                  > wszyscy oceniają wszystkich z którymi mają w jakikolwiek sposób do czynienia. Anonimowo, w sieci.

                  To, że anonimowo i w sieci, to nie znaczy, że nie można dokonać konfrontacji. Przykład:

                  - Fraudes, jest pani niestaranna. Dowiedziałem się, że raport ze sprzedaży z regionu północnego wysłany przez panią do centrali zawierał mnóstwo błędów! Obniża to pani ocenę okresową.
                  - Pani dyrektor, ja nie robię raportów z regionu północnego, ja się zajmuję regionem południowym. Itp.
                  • babcia.stefa Re: jak przetrwać mobbera? 29.03.19, 10:02
                    To chętnie się dowiem, co sugerujesz w takim przypadku:

                    W systemie pojawił się zapis, wg którego ktoś anonimowy twierdzi, że powiedziałaś "W przypadku klienta X nie robiłabym w ogóle etapu kontroli jakości N, mimo że klient za niego płaci". Jest to dość brzydka sugestia, że proponujesz robienie klienta w bambuko.

                    Nigdy niczego takiego nie powiedziałaś, ani w prywatnej rozmowie, ani na zebraniach poświęconych projektom klienta X (w tym drugim przypadku zostałby zresztą ślad w protokołach, a co do pierwszego - nie rzucasz takich tekstów, bo nie ma po co).

                    Masz jakieś pomysły poza upieraniem się, że niczego takiego nie powiedziałaś, przez co jest Twoje słowo przeciwko słowu, co gorsza przeciwko słowu anonimowemu, czyli nie można nikogo dopytać, w jakich jakoby okolicznościach albo kiedy to mogło paść?
                    • troompka Re: jak przetrwać mobbera? 29.03.19, 11:22
                      zadne wpisy w systemie nie są anonimowe-logujecie sie z konkretnych komp.jako konkretni użytkownicy. Jezeli jest sytuacja sporna, to mozna zarządać prześledzenia ścieżki. Jak inaczej masz obronic swoje stanowisko?
                      Dla mnie to idiotyczny system oceniania-podobny byl w szkole mojego dziecka, gdzie kilkulatkom kazano wzajemnie sie oceniac i taki Kazio za calego półrocza zapamietał tyle, że Ania mu nie chciała gumki pożyczyc i jest be, za to Franek, który notorycznie wszystkim dokucza, akurat wczoraj pożyczył mi swoje słuchawki więc jest super.
                      • babcia.stefa Re: jak przetrwać mobbera? 29.03.19, 11:58
                        Anonimowość jest warunkiem bezwzględnym działania takiego systemu - po pierwszej aferze z ujawnieniem czyjejś tożsamości ludzie przestaną tam cokolwiek wpisywać poza neutralnymi ogólnikami. Jasne, jak ktoś napisze o trupie w sali konferencyjnej, to deanonimizacja będzie się musiała odbyć, ale przypadek "Iksiński coś tam powiedział o procesie związanym z klientem" to nie jest przypadek dla policji i prokuratora.

                        Oczywiście, że system jest kretyński, także z tego powodu, o którym wspominasz (jeśli ostatnio wydarzyło się coś złego, to zapamiętamy głównie to, a nie cały rok bezproblemowej współpracy), ale on nie służy pozyskiwaniu przydatnych danych i poprawianiu czegokolwiek, tylko gnojeniu ludzi (nigdy nie wiesz, kto na Ciebie doniesie, w związku z czym i czy w ogóle czymkolwiek, co się faktycznie wydarzyło).
                        • troompka Re: jak przetrwać mobbera? 29.03.19, 13:29
                          rozumiem, ale jesli czyjś wpis uderza w Twoje dobre imię to może dla pokazu dobrze byłoby delikwenta wyłapać, aby ludzie mieli świadomośc, że nie tak do końca moga pisać co im do głowy przyjdzie.
                          System, który służy gnojeniu ludzi trza wytepic smile
                          • babcia.stefa Re: jak przetrwać mobbera? 29.03.19, 13:56
                            No chyba jednak nie - nikomu nie zależy na wyjaśnianiu spraw i ustaleniu, jak naprawdę było. Pyta się obwinianego. Obwiniany mówi, że nic takiego nie miało miejsca. Osoba wywiadująca mówi "aha" i wpisuje w podsumowaniu, że wg wywiadowanego nic takiego się wydarzyło.

                            System wprowadzono właśnie po to, żeby gnoić ludzi, możesz sobie najwyżej go potępić zwolnieniem się.
                • flegma_tyczka Re: jak przetrwać mobbera? 28.03.19, 18:23
                  Ohydne. Niech zgadnę? Korporacja?
                  • babcia.stefa Re: jak przetrwać mobbera? 29.03.19, 10:23
                    Ohydne, a przede wszystkim kompletnie bezsensowne. Dostajesz mnóstwo bezwartościowych danych, które tylko zaciemniają obraz.

                    No chyba, że ktoś uważa za wartościową informację, że ktoś w firmie nie lubi Iksińskiego, ale podejrzewam, że w odpowiednio dużej firmie dla dowolnej osoby znajdzie się ktoś, kto jej nie lubi. No i jakie niby zastosowanie miałaby mieć taka informacja? A firma musi przeznaczać masę czasu i energii na przetwarzanie tych informacji (czas zarówno mój, jak i osoby, która ze mną o tym rozmawiała, jest zasadniczo czasem zmarnowanym).
            • demodee Re: jak przetrwać mobbera? 28.03.19, 15:57
              > > -obciążać zadaniami w ogole nie związanymi z umową o pracę albo kompletnie nic nie wnoszacymi, poza zabraniem czasu na zwykłe zadania;

              Czy chodzi o to, że jesteś np. kierownikiem budowy, a przełożona każe Ci sadzić kwiatki przed wejściem do budynku?
              • fraudes Re: jak przetrwać mobbera? 28.03.19, 15:59
                coś w stylu smile
                • flegma_tyczka Re: jak przetrwać mobbera? 28.03.19, 18:24
                  Odpowiadasz: "To nie należy do moich obowiązków. Teraz kończę raport etc. (to za co jesteś odpowiedzialna)."
                  • memphis90 Re: jak przetrwać mobbera? 28.03.19, 20:18
                    Pffff, życzę powodzenia z takim tekstem big_grin
                    • flegma_tyczka Re: jak przetrwać mobbera? 29.03.19, 11:01
                      I co? Dostanie naganę za niewywiązanie się z mycia okien czy sadzenia bratków? Pora na nowo ustanowić swoje granice.
              • memphis90 Re: jak przetrwać mobbera? 28.03.19, 20:18
                > > -obciążać zadaniami w ogole nie związanymi z umową o pracę albo kompletnie nic nie wnoszacymi, poza zabraniem >czasu na zwykłe zadania;
                U nas na przykład chodziło o to, żeby na 3-6 m-cy wstecz sprawdzić w systemie komputerowym wszystkich pacjentów czy mieli wypełniony przez lekarza prowadzącego jeden konkretny dokument...
    • lauren6 Re: jak przetrwać mobbera? 28.03.19, 14:12
      Znajdź w ciążę i idź na L4.
      Weź L4 od psychiatry na podreperowanie zdrowia psychicznego.
      Na zwolnieniu poszukaj innej pracy. Uzależnienie swojego zdrowia psychicznego od widzimisię pani, która może, ale wcale nie musi, przejść w tym roku na emeryturę, jest mega naiwne. Poza tym nie masz pewności czy jej następcą nie będzie Cię mobbował skoro w tym zespole już masz rolę kozła ofiarnego.
      • fraudes Re: jak przetrwać mobbera? 28.03.19, 14:15
        Cenna uwaga o koźle, nigdy na to nie patrzyłam z tej strony.
      • flegma_tyczka Re: jak przetrwać mobbera? 29.03.19, 19:48
        Skoro pisze, że nie jest już najmłodsza to raczej w ciążę już nie zajdzie.
    • flegma_tyczka Re: jak przetrwać mobbera? 28.03.19, 14:19
      Nie możesz zapytać wprost o co jej chodzi? Czemu Cię nie lubi? Jakie konkretne zastrzeżenia ma do Twojej pracy?
      • fraudes Re: jak przetrwać mobbera? 28.03.19, 14:54
        ależ lubi big_grin
        i jest supersprawiedliwa wink
        • moadek Re: jak przetrwać mobbera? 29.03.19, 08:32
          Oj jakbyś o moim szefie mówiła . Ale pociesze. Zwolnienie na 2 dni . Pierwszy raz od dwóch lat . Przy trójce dzieci. Awantura . Także kochaj szefa swego bo możesz mieć gorszego sad
          • fraudes Re: jak przetrwać mobbera? 29.03.19, 08:35
            Marne to pocieszenie,że może być gorzej.
    • black.emma Re: jak przetrwać mobbera? 28.03.19, 14:21
      Obawiam się, że się nie da... Możesz zrujnować sobie zdrowie. W dodatku wcale nie jest pewne, że mobberka odejdzie do jesieni. A nawet jakby, to przez ostatnie miesiące najprawdopodobniej się jeszcze bardziej uaktywni. Nie lepiej szukać nowej pracy?
      • fraudes Re: jak przetrwać mobbera? 28.03.19, 14:45
        Nie da sie, branza mocno specyficzna, od dawna jestem w jednym miejscu, stąd jestem nieatrakcyjna dla rekruterów. No i pesel. A poza tym, a moze przede wszystkim lubię tą pracę, stąd i jej nie zmieniałam...
        • flegma_tyczka Re: jak przetrwać mobbera? 28.03.19, 14:54
          A czy współpracownicy widzą ten mobbing? Masz ich wsparcie? Lubią przełożoną?
          • fraudes Re: jak przetrwać mobbera? 28.03.19, 14:55
            Dziewczyna, która widziała - odeszła. Reszta należy do grupy faworyzowanej. To mały zespół.
            • flegma_tyczka Re: jak przetrwać mobbera? 28.03.19, 15:01
              Czy jest jakiś punkt wspólny, który posiadają pracownice z grupy faworyzowanej, którego Ty nie posiadasz? Np. wszystkie oprócz Ciebie są z polecenia, wszystkie mają lub nie mają dzieci albo wszystkie są mało atrakcyjne?
              • fraudes Re: jak przetrwać mobbera? 28.03.19, 15:06
                są starsze
                mamy... hmmm.... inny światopogląd, panie sa .... głębkowierzące
                • flegma_tyczka Re: jak przetrwać mobbera? 28.03.19, 15:08
                  Tu zatem tkwi źródło niechęci mobberki - jesteś młodsza i w dodatku niewierząca.
                  • fraudes Re: jak przetrwać mobbera? 28.03.19, 15:28
                    nawet nie to; jestem w jakiśtam sposób wierząca, ale nie TAK
                • demodee Re: jak przetrwać mobbera? 28.03.19, 15:18
                  > mamy... hmmm.... inny światopogląd,

                  Ale to nie jest dobry trop, bo skąd niby reszta załogi ma wiedzieć, jaki fraudes ma światopogląd? Wdaje się w dyskusje światopoglądowe w robocie?
            • hosta_73 Re: jak przetrwać mobbera? 28.03.19, 18:05
              Jesli to maly to tym bardziej takie traktowanie rzuca sie w oczy. Tylko jedna dziewczyna zauważyła, ze jesteś źle, niesprawiedliwie traktowana??? No proszę cię... Zastanów się bo wygląda na to, że robisz za ofiarę, jak juz ktos stwierdził. Przyjdzie nowy szef, rzuci stos papierów na biurko z pytaniem, "która pani mogłaby to zeskanować?" A ktoś powie "to może Fraudes? Ona zawsze szefowej skanowala". I znowu masz przekichane.
              Jest jeszcze opcja, że przesadzasz lub jesteś przewrażliwiona. Nie piszę tego złośliwie, nie zrozum mnie źle.
              • fraudes Re: jak przetrwać mobbera? 28.03.19, 21:06
                Zastanawiałam sie nad przerważliwieniem i klasycznie wypierałam problem, aż do przyjścia tej dziewczyny, która odeszła, a która otworzyła mi półprzymknięte na problem oczy.
                • hosta_73 Re: jak przetrwać mobbera? 28.03.19, 21:56
                  Ok, rozumiem. A nie zastanowiło cię dlaczego tylko ta jedna dziewczyna to zauważyła? Reszta zachowuje się jakby było wszystko ok? Nikt z tobą nie poruszał tego tematu? Być może reszcie zespołu jest to na rękę... Jeśli tak, to niezłe z nich świnie.
                  Współczuję ...
                  • fraudes Re: jak przetrwać mobbera? 29.03.19, 07:13
                    Reszcie zdecydowanie jest na rękę...Reszta korzysta i finansowo i przywilejowo.
                  • berber_rock Re: jak przetrwać mobbera? 29.03.19, 09:10
                    hosta_73 napisał(a):

                    > Ok, rozumiem. A nie zastanowiło cię dlaczego tylko ta jedna dziewczyna to zauwa
                    > żyła? Reszta zachowuje się jakby było wszystko ok? Nikt z tobą nie poruszał te
                    > go tematu? Być może reszcie zespołu jest to na rękę... Jeśli tak, to niezłe z
                    > nich świnie.
                    > Współczuję ...

                    Reszcie zespolu ZAWSZE jest na reke. To nie ma nic wspolnego ze swinstwem. Tak dzialaja gupy ludzkie, w ktorych pojawia sie jakis benefit, o ktory mozna walczyc. Nie wiem, co nim jest w tym konkretnym przypadku. Moze po prostu swiety spokoj i lepsze traktowanie.
                    >
          • berber_rock Re: jak przetrwać mobbera? 29.03.19, 09:07
            Wspolpracownicy NIGDY nie stana po stronie mobbowanego. Forget.
        • lauren6 Re: jak przetrwać mobbera? 28.03.19, 15:07
          "Nie da się "

          A próbowałaś? Chodziłaś na rozmowy? Wysylalaś CV?
          • fraudes Re: jak przetrwać mobbera? 28.03.19, 15:30
            tak
            wąska branża - wcześniej dziecko i wiek reprodukcyjny mogło być punktem ujemnym, teraz pesel i....niezmienianie roboty przez tyle lat
    • mary_lu Re: jak przetrwać mobbera? 28.03.19, 14:27
      Wiej stamtąd. Też kiedyś głupio trzymałam się roboty, w której byłam mobbingowana - ile to ja miałam teorii, powodów, terminow do których muszę koniecznie doczekać... a to mechanizmy powiązane z mobbingiem ryły mi głowę. Lepiej robić coś, czego się nie lubi, niż być w środowisku, które niszczy Ciebie.
      • simply_z Re: jak przetrwać mobbera? 28.03.19, 14:59
        zgadzam sie. zmarnowalam tak kilka lat, nigdy wiecej.
        • flegma_tyczka Re: jak przetrwać mobbera? 28.03.19, 15:03
          Dlatego tak wyżywasz się na ludziach tworzą kilkanaście jednorazowych nicków by prześladować nielubianych?
          • simply_z Re: jak przetrwać mobbera? 28.03.19, 15:06
            kto?
        • qwirkle Re: jak przetrwać mobbera? 28.03.19, 15:11
          simply_z napisała:

          > zgadzam sie. zmarnowalam tak kilka lat, nigdy wiecej.

          Miałam tak jak mary i simple.
          Jeszcze czasem mi sie czkawką odbija jak przypomni mi się szefowa i jej pomysły...
    • kermicia Re: jak przetrwać mobbera? 28.03.19, 15:11
      Miałam tak w jednej z pierwszych prac. Szefem był facet, który powinien być od 10 lat (!!!) na emeryturze, ale dobrze mu się rządziło i zarabiało, więc tak przesuwał termin odejścia. Byliśmy w zespole tylko we dwoje (reszta zewnętrzna), więc nawet nie miałam świadków na jego zachowanie w naszym gabinecie. Ja w końcu odeszłam, a on sobie zatrudnił znajomą prawie w swoim wieku, haha. Z tego co wiem, do tej pory tam razem radośnie pracują, a gość jest po 80-tce wink))
      • aqua48 Re: jak przetrwać mobbera? 28.03.19, 15:43
        Też miałam podobnie. Mobbing którego nie da się udowodnić. Odeszłam. Moje zdrowie psychiczne ważniejsze niż praca.
    • memphis90 Re: jak przetrwać mobbera? 28.03.19, 15:48
      U mnie pomogła wizja końca pracy. Widziałam, że za kilka miesięcy odchodzę, że nie zostanę tam nawet, gdyby o to błagali. Doskonale pamiętam dzień, w którym sama dla siebie podjęłam taką decyzję, że nie zamierzam przedłużać umowy. I od tego momentu miałam wdupiemanie. Szef zagroził "konsekwencjami"? Powiedzialam "dobrze, proszę wyciągać". Szef grozil urlopem w listopadzie? "OK, w listopadzie jest już śnieg w Zakopanem, pojedzie się na narty". Szef pytal o jakies zupełnie nieistotne dane, które normalnie sprawdza się w komputerze, kiedy są potrzebne- z kamienną miną podawałam dowolną liczbę. Nagle okazało się, że nie ma mi już czym zagrozić. Moze u Ciebie się to również sprawdzi... Ja tak czy inaczej żałuję, że zgodziłam się na 2 lata mobbingu, zamiast uciekać z tego pierdolnika, kiedy był na to czas.
      • alpepe Re: jak przetrwać mobbera? 28.03.19, 15:58
        dobre z tą liczbą.
        • memphis90 Re: jak przetrwać mobbera? 28.03.19, 20:22
          No, ale kilka razy dostałam po d...pie zanim mnie kolega oświecił, że on sam wymyśla odpowiedzi i że powinnam robić to samo big_grin
    • lot_w_kosmos Re: jak przetrwać mobbera? 28.03.19, 17:08
      Masz z górki.
      Wytrzymasz.
      W pracy pracuj, unikaj spotkan z wariatką. Po pracy zapominaj, luzuj, zajmuj się czym innym.
      Masz maksymalnie pół roku z babą, co to jest wobec tego ile przetrwałam.
      • lot_w_kosmos Re: jak przetrwać mobbera? 28.03.19, 20:23
        Matko, jakaś bzdura mi wyszła...
        Powinno byc: co jest pestką, wobec, tego, ile przetrwałaś.
    • leanne_paul_piper Re: jak przetrwać mobbera? 28.03.19, 18:32
      Moja szefowa też ma zapędy mobberskie i był taki czas, kiedy zwróciła się przeciwko mnie.
      Jak przetrwałam? Bardzo się pilnowałam, aby nie popełnić błędu, bo ewidentnie szukała na mnie haka, czepiała się dosłownie wszystkiego. Generalnie starałam się mieć jak najmniej kontaktu z nią, nigdy o nic nie prosiłam, nie przychodziłam w żadnej sprawie. Na pewno tez pomogło, że zmieniłyśmy miejsca, bo kilka miesięcy siedziałyśmy vis a vis i to był koszmar.

      U mnie się poprawiło, kiedy rzuciłam papierami. Nagle się okazało, że jestem niezastąpiona i o mnie walczy. Pomogło też parę otwartych rozmów, chociaż był czas, że chodziłam na spotkania z dyktafonem w majtkach.
      Nadal mnie niespecjalnie lubi, bo mi zazdrości stylu życia, ale potrafimy teraz pokojowo koegzystować. Nawet mnie awansowała z własnej inicjatywy i dała podwyżkę.
    • sasha_m Re: jak przetrwać mobbera? 28.03.19, 20:04
      Nie licz na to, że pójdzie na emeryturę. Emerytury nie mogą się doczekać ci z niższych szczebli, ci z wyższych niekoniecznie. Znam takich, którym odejście zajęło kilka lat.
      Przemyśl sobie, czy lubiana praca jest ważniejsza od zdrowia psychicznego. Jak będziesz psychicznym wrakiem, to i ta praca, już bez szefowej, przestanie cieszyć, bo będzie się źle kojarzyć. Wychodzenie z tego może zająć lata. Już masz słabą odporność, być może ze stresu. Warto?
      Piszesz o skostniałych układach, ale nawet i one ożywiają się na sam dźwięk słowa mobbing. Pracodawcy się tego boją jak ognia. Może spróbuj napomknąć mimochodem? Ale żeby to zadziałało, trzeba wprost użyć tego magicznego słowa MOBBING.
      Tylko nie wiem, czy gra nie jest warta świeczki...
      • znowu.to.samo Re: jak przetrwać mobbera? 29.03.19, 08:18
        A co kiedy ona jednak nie odejdzie??? Jednak zacznij się rozglądać za czymś innym
    • princesswhitewolf Re: jak przetrwać mobbera? 28.03.19, 22:17
      podziwiam ze ci sie chce. Ja w zyyyciu bym nie siedziala w robocie gdzie mnie mobbuja. Zaczelabyms szukac nowej pracy intensywnie, a nastepnie tuz przed odejsciem poszlabym do HR z dowodami ( oj nagrywalabym i zbieralabym) aby wykazac mobbing,

      jesli to mobbing a ty nie przesadzasz
      • afro.ninja Re: jak przetrwać mobbera? 29.03.19, 08:49
        Hello, tu Polska. Jak ona mieszka w malym, średnim miescie, a jej praca tu urzad miasta, skarbowka, albo sprawy biurowe wiekszej firmy, nie ma zbyt wiele szans na znalezienie podobnej pracy. Musi sobie wmawiac, ze pracę lubi, chociaż wiadomo, ze pracy nie zmieni z powodu braku podobnych etatów.
        • fraudes Re: jak przetrwać mobbera? 29.03.19, 09:29
          coś w tym stylu - nie ma szans na znalezienie czegoś podobnego, ale naprawdę lubię rodzaj pracy smile
          • princesswhitewolf Re: jak przetrwać mobbera? 29.03.19, 09:46
            Jakby to byl jednak prawdziwy mobbing to musialabys byc masochistka by tam siedziec. Mobbing to niszczenie psychiki, to rany na cale zycie jesli jest kontynulowany cale lata. Trzeba byc specyficznym czlowiekiem by na to pojsc. Ludzie sie przeprowadzaja, szukaja pracy w okolicznych miastach, zmieniaja zawod...

      • berber_rock Re: jak przetrwać mobbera? 29.03.19, 09:12
        princesswhitewolf napisała:

        > podziwiam ze ci sie chce. Ja w zyyyciu bym nie siedziala w robocie gdzie mnie m
        > obbuja. Zaczelabyms szukac nowej pracy intensywnie, a nastepnie tuz przed odej
        > sciem poszlabym do HR z dowodami ( oj nagrywalabym i zbieralabym) aby wykazac m
        > obbing,
        _ A HRy by uprzejmie sie usmiechnely i zyczyly Ci successful career i another place smile
        _ O naiwnosci!
        • princesswhitewolf Re: jak przetrwać mobbera? 29.03.19, 09:42
          w ogole przeczytalas co napisalam berber? bo odnosze wrazenie ze niewiele zrozumialas. Napisalam wyraznie ze z dowodzikami bym poszla majac juz inna oferte w kieszeni. Mam 20 lat pracy w rozmaitych firmach i jedna z rzeczy ktora w zyciu dobrze opanowalam to bycie otwartym jak lew i przebieglym jak waz. Daleko mi do naiwnej
          • berber_rock Re: jak przetrwać mobbera? 29.03.19, 11:27
            Tak, przeczytalam. I dlatego pokusilam sie o komentarz.
            Bo zupelnie nie rozumiem w jakim celu bys tam poszla z tymi dowodami.
            Po 20 latach pracy w rozmaitych firmach nie przekonalas sie jeszcze, ze HRy Twoje dowoy malo obchodza?
            To sa tez ludzie jak my wszyscy - i chce miec mniej pracy niz wiecej. Dlatego ich pierwszy odruch to bedzie schowac Twoje dowody gleboko w szafie.
            • princesswhitewolf Re: jak przetrwać mobbera? 29.03.19, 13:24
              >Po 20 latach pracy w rozmaitych firmach nie przekonalas sie jeszcze, ze HRy Twoje dowoy malo obchodza?

              W UK kazda firma powazniejsza ma ISO-9001 i HRowiec ma okreslone procesy ktore go obowiazuja. Jest cos takiego jak GRIEVANCE PROCESS. Opisany jest w Occupational Handbook tutaj, ktory otrzymuje sie na poczatku po przyjsciu do pracy i jest dostepny do zaladowania. Zazalenie nie jest siadaniem i pogaducha przy kawie z Hrka ale powaznym procesem. Mozna przyprowadzic kogos ze zwiazkow zawodowych a warto sie wczesniej zapisac w takim przypadku.
              Dokladne investigation jest zawsze robione a jesli dowody sa niepodwazalne to w zaleznosci od wagi problemu albo bull dostaje dyscyplinarke albo upomnienie.


              Zakladam, ze nie ma mowy o pracy w Garazu Pana Janusza, a w Polsce procesy HR sa takie same jak na calym swiecie.
              • berber_rock Re: jak przetrwać mobbera? 29.03.19, 15:35
                Princess. Wszystko fajnie - wierze.
                BTW ja tez nie pracuje w Polsce. I teoretycznie tez takie procedury mamy. I teroretycznie jest to miejsce pracy zatrudniajace kilka tysiecy ludzi, gdzie nalezaloby sie spodziewac, ze takie procedury sa nie tylko na papierze.

                Tylko wiesz ... kurcze. Do otwierania i ciagniecia takich procedur, bedac pracownikiem, trzeba miec twarda doope.
                I mowie Ci to ja, ktora rok temu stala przed takim dylematem: walczyc z gosciem za pomoca zwiazkow czy odejsc mimo ze robota mi sie podoba.
                No i zgadnij co wybralam.
            • princesswhitewolf Re: jak przetrwać mobbera? 29.03.19, 13:30
              Czytam ze w Polsce jak najbardziej istnieje Kodeks Pracy.
              Tak sie postepuje w przypadku mobbingu=>
              gratka.pl/regiopraca/portal/porady/prawa-pracownika/co-zrobic-gdy-jestes-ofiara-mobbingu

              Jak mowilam, jesli jest to faktyczny mobbing i ma sie twarde dowody to szukalabym nowej pracy a sprawe otworzyla majac nowa w reku.
    • berber_rock Re: jak przetrwać mobbera? 29.03.19, 09:03
      Nie wiem, co to za praca, wiec czesc moich rad moze byc nieadekwatna.

      Najpierw czego NIE ROBIC:

      NIE isc do HR i nie skladac oficjalnych skarg. To NIC nie da. HR pracuja dla hierarchii, nie dla Ciebie. Nie sa psychologiem ani psychiatra. Maja jedno zadanie: zapewnic, aby hierarchia nie miala problemow z zespolem. Idac do nich ze skarga nie robisz nic innego jak informujesz "hej, jestem problemem hierarchii".

      NIE pokazywac, na czym Ci w tej pracy zalezy (chcociaz obawiam sie ze to za pozno). Przyklad: zalezy Ci na otrzymaniu urlopu wtedy kiedy Tobie pasuje, a nie szefowej. Nie mow jej o tym, bo tym samym dajesz bron do reki.

      NIE liczyc na kolegow, ze stana po Twojej stronie. Nigdy nie spotkalam sie aby cos takiego zrobili. Wrecz przeciwnie, od kozla ofiarnego wszyscy beda sie odsuwac, bo z problemami nikt nie chce miec do czynienia i beda sie cieszyc, ze to nie oni sa problemem. A zatem zbieranie dowodow jest troche strata czasu, bo nawet jak je zaprezentujesz, nikt ich nie potwierdzi.

      A teraz co MOZNA ZROBIC:

      Z pewnoscia sa jakies zadania, w ktorych ta pani na Ciebie liczy, cokolwiek. Na Twoja opinie, obecnosc w danym dniu w pracy. Pokaz, ze sie cenisz. Zniknij akurat wtedy, kiedy Cie potrzebuje. I miej fun z obserwacji, co sie dzieje.

      I recepta, ktora zawsze dziala na mobberow: z pewnoscia w organizacji jest osoba, ktorej ta pani sie boi albo z opinia ktorej sie liczy. No w koncu ona chyba tez komus podlega a nie jest sobie sterem, zeglarzem etc. Zakumplowac sie z ta osoba. Wymyslec jakies wspolne projekty albo zadania. W ten sposob zeby bylo widoczne, ze ty sie z ta konkretna osoba lepiej rozumiesz niz z szefowa. Gwarantuje, ze zachowanie pani sie zmieni.
      Moze jedynie byc tak (mialam kiedys takiego szefa), ze to zachowanie zmieni sie tymczasowo i takie akcje bedziesz musiala powtarzac. Troche jest o meczace, bo musisz po prostu regularnie traktowac pania pradem, aby ustawiala sie na tym toroisku, na ktorym Ty chcesz ja widziec, ale na takich niestety sposobu nie ma.

      A generalnie moje prywatn zdanie jest takie, ze skoro wytrzymalas tam 5 lat, to mobbing raczej to nie jest. I tlumaczenie "ja lubia moja robote" nic tu nie zmienia.
      • fraudes Re: jak przetrwać mobbera? 29.03.19, 09:36
        To jest taki rodzaj mobbingu, który nie spowoduje u mnie, że któregoś dnia wyskoczę z okna, ale uwierz mi, bardzo uwiera i jest czasem przyczyna bezsennych nocy. I chcę to jakoś przetrwać. Dzięki za praktyczne rady - wdrożę je, szczególnie z tym, żeby nie pokazywać na czym mi zależy. Niestety już trochę wiadomo na czym mi zależy.
        Wytrzymałam 5 lat, bo najpierw została szefową na zastępstw. Pomyślałam "rok rok nie wyrok", potem "dwa lata jak dla brata". A dalej to już z górki. Potem jakaś wizja reorganizacji firmy z nadzieją na to, że panią zmiecie. Teraz pespektywa emerytury, zaczynam się zastanawiać, czy nie popadam w recydywę. smile
        • berber_rock Re: jak przetrwać mobbera? 29.03.19, 11:32
          fraudes napisała:

          > To jest taki rodzaj mobbingu, który nie spowoduje u mnie, że któregoś dnia wys
          > koczę z okna, ale uwierz mi, bardzo uwiera i jest czasem przyczyna bezsennych n
          > ocy. I chcę to jakoś przetrwać. Dzięki za praktyczne rady - wdrożę je, szczegól
          > nie z tym, żeby nie pokazywać na czym mi zależy. Niestety już trochę wiadomo na
          > czym mi zależy.

          _ A poniewaz wiadomo, to raczej czasu nie cofniesz. Spoko, ja tez popelnilam ten blad i wlasciwie juz na interview o prace bylam bardzo szczera i powiedzialam, jakie mam ambicje (slynne: "A gdzie sie pani widzi za 2 lata"), a potem gosc mial juz narzedzie w reku. Owszem moglam klamac, ale jakos srednio mi to wychodzi i wtedy zaczynam sie platc na interview.
          Ostatecznie, poniewaz wykorzystywal te informacje o, jak mu sie wydawalo, motywowania mnie za pomoca marchewki, prace w koncu zmienilam.

          _ A moge Ci powiedziec, z jesli chodzi o tematyke, to byla to moja wymarzona robota z mozliwosciami jezdenia po calym swiecie, jak sie dobrze zakrecisz. Cos na czym mi zalezalo od 5 lat.

          _ I dlatego nie wierze w Twoj mobbing. Bo jak juz jest sie mobbowanym to jest sie w stanie rzucic w kat marzenie, o ktore sie walczylo kilka lat.

          • fraudes Re: jak przetrwać mobbera? 29.03.19, 11:53
            Wiesz, punkt wiedzenia zależy od punktu siedzenia. Moja praca ma plusy: robię to co lubię, nieźle jest płatna mimo, że zarabiam najgorzej w całym zespole. Niestety nieźle jest płatna tylko w tym miejscu gdzie pracuję. Zmiana miejsca pracy, nawet gdyby jakimś cudem mi się udała (pesel i rodzaj pracy są na nie) oznacza spadek zarobków o ok 50%. A poniewaz pisałam że nie jest to mobbing skrajny - stąd moje pytanie jak go przetrwać, jakie są w tej sferze strategie. I bardzo Ci dziękuję za informacje.
            • simply_z Re: jak przetrwać mobbera? 29.03.19, 12:02
              Ignorowac po prostu, odzywac sie tylko sluzbowo, ewentualnie delikatnie podbuntowac reszte zespolu-tak, zeby wiedzieli z kim maja do czynienia. Jesli zaczyna swoje idiotyczne uwagi, patrzec z troska i odpowiadac w sposob sugerujacy, ze osoba mobingujaca ma cos z glowa. Poza praca uprawiac jakis sport, cos co rozladuje napiecie, oddawac sie hobby, ktore wzmocni nasze poczucie wartosci. Otaczac sie sympatycznymi ludzmi.
              • fraudes Re: jak przetrwać mobbera? 29.03.19, 12:29
                Dzięki smile
    • quelquechose Re: jak przetrwać mobbera? 29.03.19, 12:06
      Zacznę od tego, że kiedyś dawno temu też miałąm sytuację, w której mnie "mobbowano". Tworzy się wówczas jakby taka równoległa rzeczywistość, gdzie na wszystko patrzy się pod kątem tego mobbera - więc różne emocje wiodą: gniew, strach lub smutek (lub mieszanka wink). Strach powoduje pewną taką paranoję, na temat zdazreń, które niekoniecznie mają miejsce w świecie rzeczywistym (tylko w naszym równologłym), gniew może się długo ukrywać i kumulować. a wybuchnąć w nieoczekiwanym momencie, smutek przejść w depresję. Tworzy się poczucie izolacji i barku kontroli. Mnie oczy otworzyła szczera rozmowa ze współpracownikami - okazało się, że nie jestem osamotniona w w tej sytuacji. Nabrałam dystansu do tej osoby i przestałam szukać winy w sobie. Pech jest taki, że mobberzy często wyczuwają osoby wrażliwe, o obniżonym poczuciu wartości, które nie będą się przeciwstawiać, a raczej zaczną obwiniać siebie. Często osoby bardziej kompetentne, które mogą stworzyć zagrożenie zawodowo.

      Doradzić mogę zadbanie o siebie i włąsne emocje - np. zatrzymuj wszelkie myśli, które mogą nakręcić sytuację i powodować więcej emocjonalnej zawieruchy. Łap się na tym, że przewidujesz kolejny krok tej osoby, zastanawiasz się, co mysłi, co zrobi - przejmij kontrolę nad własnym światem wewnętrzym. Zadbaj o sibie fizycznie (sport, zdrowe jezenie), miej kontakt z przyjaciółmi - jeśli się da znajdź współsprzymierzeńca w pracy. Zrób wszystko, żeby nie czuć się ofiarą. Czytam właśnie książkę na temat jak stres i wyparte emocje kumulją się w ciele i przeistaczają w różne choroby typu rak, MS, autoimmunologiczne zarazy wink - nie warto! zadbaj o siebie już teraz (ja też się staram, nie jest łątwo powiedzieć nie, ale trzeba).

      Na koniec dodam, że poczucie humoru i dystans nadają przeżyciu inny wymiar - jak się tylko da tongue_out

      Ogólnie doardzałabym zmianę pracy, ale jeśli ta pani ma odejść na pewno, to można jakoś przeżyć. Może warto jednak się rozglądać, w razie czego. Powodzenia!
      • fraudes Re: jak przetrwać mobbera? 29.03.19, 12:31
        Dzięki smile
      • berber_rock Re: jak przetrwać mobbera? 29.03.19, 15:54
        quelquechose napisała:

        Mnie oczy otworzyła szczera rozmowa ze współpracownikami - okazało się
        > , że nie jestem osamotniona w w tej sytuacji. Nabrałam dystansu do tej osoby i
        > przestałam szukać winy w sobie.

        _ Ja nigdy nie szukalam winy w sobie. Natomiast powiem szczerze, ze w tej sytuacji mialas szczescie, ze ludzie w ogole chcieli o sytuacji rozmawiac, bo to byl moment, kiedy sie przekonalas, ze to nie jest Twoj znieksztalcony obraz swiata, tylko to dzieje sie naprawde.
        _ Niestety mobbing to czesto taki "elephant in the room" - wszystcy wiedza, ze sie odbywa, ale nikt o tym nie mowi. Czemu? Bo ludzie z reguly ciesza sie, ze nie padlo akurat na nich. Panika na pokladzie ma miejsce jedynie w momentach, kedy mobbowany odchodzi w kncu z pracy, wtdy wszyscy obserwuja sytuacji i patrza na kogo padnie nastepnym razem. jak juz na kogos padlo, to gra zaczyna sie od nowa.

        Pech jest taki, że mobberzy często wyczuwają os
        > oby wrażliwe, o obniżonym poczuciu wartości, które nie będą się przeciwstawiać,
        > a raczej zaczną obwiniać siebie.
        _ Ale osoby mobbowane rzadko obwiniaja siebie. Wiedza, ze sa zle traktowane, ale z reguly przyczyny tego traktowania przypisuja czynnikom niezaleznym od siebie np. powyzsza watkodajka ktora jest osoba nieco mniej wierzaca niz reszta, czy tez slynne zachowania dyskryminacyjne wobec kobiet nazywane "szklanym sufitem".
        _ Z moich obserwacji wynika, ze mobbing bardzo czesto nasila sie wlasnie dlatego, ze dotyka osob z duza pewnoscia siebie i czesto probujacych stawiac mu bariere. I im bardziej stawiaja, tym dokliwsza jest ta armata z ktorej mobber strzela: aha! pani Iksinska poradzila sobie z tak trudnym zadaniem? OK - zobaczymy jak zareaguje, gdy nie podpisze jej urlopu.

        Często osoby bardziej kompetentne, które mogą
        > stworzyć zagrożenie zawodowo.
        _ Z tym sie zgodze w 100%.
        _ Plus mobberami czesto bywaja szefowie narcystyczni, ktorzy takie wlasnie osoby postrzegaja jako zagrozenie.

        • quelquechose Re: jak przetrwać mobbera? 29.03.19, 16:16
          Zapewne mogą być różne scenariusze - to oczywiście spostrzeżenia z mojego życia, autorka też wydawała mi się raczej nie do końca pewna siebie (do stopnia, że osoba z zewnątrz musiała jej uświadomić skalę problemu). Kompetetni, ale wrażliwi, bojący się konfrontacji to był mój typ - no ale monoplu na prawdę nie mam wink

          Rzeczywiście bardzo się cieszyłam, że moje współpracownice okazały się bardzo empatyczne i w podobnej sytuacji. Często dzieje się tak, jak mówisz - trudno zacząć rozmowe, bo ludzie są współwinni. Mimo wszystko myślę, że warto szuka sojuszników, bo ludziom może nie być dobrze w tej sytuacji i kiedy problem wyjdzie z cienia, może okazać się, że staną po twojej stronie (zwłaszcza jak w przypadku autorki, kiedy szefowa jest na wylocie). Wymaga to jednak wysiłku i odwagi, żeby wyjść z takiego zaklętego koła.

          Szefowie narcystyczni w tym polu przodują, tu jesteśmy zbieżne.
    • moltomek Re: jak przetrwać mobbera? 02.04.19, 01:39
      Próbowałaś skorzystać z terapii? 5 lat to jednak trochę czasu jest. Ale może masz wsparcie w bliskich poza pracą i w pracy i to Ci pomaga chociaż troszkę.

      Może to Cię zainteresuje, tu są poradniki dla ofiar mobbingu:

      www.ksiegarniaprzemiana.pl/pl/c/MOBBING/25

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka