Dodaj do ulubionych

Komunia. Poszłybyście?

    • yva-na Re: Komunia. Poszłybyście? 08.05.19, 21:46
      Nie bądź małostkowa, człowiek naprawdę zyskuje gdy potrafi się trochę wznieść ponad podziały a to są włąsnie takie momenty, które zostają w pamięci na lata.
      • smiechupara Re: Komunia. Poszłybyście? 08.05.19, 21:57
        Nie poszłabym.
        • ponis1990 Re: Komunia. Poszłybyście? 09.05.19, 17:52
          Na lata? Mąz niech idzie, ona ma spotkanie z przyjaciółką. Super zaproszenie na ostatnia chwilę. Jakby była ważna, to wiedizałaby co najmniej dwa miechy przed ( ja tak zaprosiłam teraz chrzestnych syna - kontakty też mamy luźne, ale wszyscy goście dostali zaproszenia w lutym/marcu).
    • sirella Re: Komunia. Poszłybyście? 08.05.19, 22:14
      Kompletnie nie wiem po co chcesz się wpychać w gościnę do ludzi których nie znosisz.
      Twój mąz wygląda na gruboskórnego, więc spokojnie może sam odfajkować obowiązek chrzestnego bez ciebie, ty tam tylko się do robienia fochów nadajesz.
      i jeszcze uwaga - nie musiałaś się dawniej wyrywać nieproszona z prezentami i teraz rekompensując sobie własną nadgorliwość "czuć się urażona że dziecka nie poznałaś" (sic!) , to chrzesśnica męża a nie twoja, jak ci było wstyd że chłopina się zupełnie nie interesował chrześnicą i za niego prezenty robiłaś to już nie jest wina tamtych.
      Dziwne że tak surowo osądzasz niekontaktową rodzinę męża a nie widzisz, że twój mąż jest toczka w toczkę taki sam i ma na podtrzymywanie kontaktów wywalone.
      • yenna_m Re: Komunia. Poszłybyście? 08.05.19, 22:19
        Ale oczywiscie, ze jest taki sam.
        Nie mam wątpliwości.
    • mid.week Re: Komunia. Poszłybyście? 08.05.19, 22:15
      ojp jaki elaborat....
      nie chcę - nie idę, chcę - idę. Co tu rozkminiać?
      • yenna_m Re: Komunia. Poszłybyście? 08.05.19, 22:25
        mid.week napisała:

        > ojp jaki elaborat....
        > nie chcę - nie idę, chcę - idę. Co tu rozkminiać?

        Kupiłam cudne poczucie winy.
        Stąd rozkminka.
        Niestety wszystko we mnie krzyczy, ze nie chcę tam byç.
        Ale z drugiej strony...

        Pogiete to wszystko, heh.
        • sirella Re: Komunia. Poszłybyście? 08.05.19, 22:32
          Byłaś ty kiedy na jakiej terapii żeby się ogarnąć? masz związek przemocowy czy co? bo tak się zachowujesz jakbyś miała.
          • yenna_m Re: Komunia. Poszłybyście? 08.05.19, 22:43
            Raczej uwazam na to, co piszę bo nie chcę gownoburzy a potrzebuję ogarnąć problem wink (za dlugo tu jestem aby nie wiedzieć, jakie postawienie sprawy spowoduje nawalankę wink ).

            I zalezy mi na rzeczywistym rozkminieniu tego problemu, przemysleniu sprawy a nie na awanturze na forum.
            Bo sprawa mnie jednak uwiera.
            A w ktorą stronę się nie obrócę, to widzę minusy danego wyboru.

            A że jadę po facecie?
            Wściekla jestem na niego i skupiam sie w tym stanie ducha tylko na wadach dziadygi wink

            Za parę dni zapewne będzie mieć też jakieś zalety wink
            • sirella Re: Komunia. Poszłybyście? 08.05.19, 22:50
              a ja nie widzę żebyś jechała po facecie, sugeruję tylko że masz jakieś chore relacje we własnym domu a twój rozstrój emocjonalny wokoło tego tematu jest nadmiarowy i chyba to czubek dużo grubszych problemów.
              Zajmij się sednem z dobrym terapeutą. Życia szkoda na wieczne szarpanie.
              • yenna_m Re: Komunia. Poszłybyście? 08.05.19, 22:54
                Wiesz, to jest jednak pewien skandal towarzyski, gdy żona chrzestnego nie zjawia się na uroczystości wink
                Może to rożnica pokoleń, ale tak to widzę wink
                • sirella Re: Komunia. Poszłybyście? 08.05.19, 23:01
                  no właśnie, ty z tego robisz skandal towarzyski, a wszyscy pozostali skwitują "yena nie przyjechała? aha, no tak, coś jej wypadło. To wolisz kawę czy herbatę? " .
                  strasznie chciałabyś dla nich być ważna i istotna. A ludzie większość spraw traktują co z oczu to z serca, ewentualnie baba z wozu koniom lżej.
                  • wenecja8 Re: Komunia. Poszłybyście? 09.05.19, 13:40
                    sirella napisała:

                    > no właśnie, ty z tego robisz skandal towarzyski, a wszyscy pozostali skwitują "
                    > yena nie przyjechała? aha, no tak, coś jej wypadło. To wolisz kawę czy herbatę
                    > ? " .
                    > strasznie chciałabyś dla nich być ważna i istotna. A ludzie większość spraw
                    > traktują co z oczu to z serca, ewentualnie baba z wozu koniom lżej.

                    Zdaje się że ona w smsie napisała dlaczego nie przyjdzie, nie wiem czy sięgnęła po argument braku odwiedzin chrześnicy albo bombonierkę, ale niewątpliwie skandal jakiś tam będzie. Mąż zdaje się nie wie że jedzie świecić za nią oczami po jej "uczciwej acz niedyplomatycznej" odmowie.
                    • yenna_m Re: Komunia. Poszłybyście? 09.05.19, 14:56
                      Mąż wie. Zostal poinformowany ze szczegolami.
                      Nie lubię niejasnych sytuacji.
                      • wenecja8 Re: Komunia. Poszłybyście? 09.05.19, 15:25
                        yenna_m napisała:

                        > Mąż wie. Zostal poinformowany ze szczegolami.
                        > Nie lubię niejasnych sytuacji.

                        Napisałaś że mu jutro powiesz. Wersja się zmienia smile
                        • yenna_m Re: Komunia. Poszłybyście? 09.05.19, 15:51
                          A teraz popatrz na godzinę wpisu z "jutro" big_grin
                          6 minut po północy.
                          O matulu big_grin
                          Poziom spadł. Chodzilo mi o to, że spać najpierw pójdę a potem powiem.
                          Powiedziałam dziś o 7.30 big_grin
                • mid.week Re: Komunia. Poszłybyście? 09.05.19, 09:07
                  Yenna w dzisiejszych czasach skandal towarzyski to jest wtedy jak prześpisz się ze szwagierką i postanowisz prowadzić z nią tęczowe życie (a`propos tęczy uważam, że tęczowa matka boska to najlepszy prezent na komunie u ateistów). Brak obecności na jakimś spotkaniu rodzinnym, osoby średnio kochanej przez rodzinę, większość ma - mówiąc kolokwialnie - w pompie. Owszem, zdąży się ktoś kto będzie z tego robił aferę, bo afery lubi i robi je ze wszystkiego. Szkoda czasu, energii, nerwów, myśli w głowie na takie pierdoły. Nie skupiaj się aż tak na tym co ktoś pomyśli, powie, poczuje. To twoje życie, jedyne jakie masz (chyba ze reinkarnujesz) nie marnuj go na osoby których nawet nie lubisz i które nie lubią ciebie. Trzymaj się i nie daj się!
                  • yenna_m Re: Komunia. Poszłybyście? 09.05.19, 09:11
                    Kocham Cię, wiesz? smile
                    Dzięki!
              • yenna_m Re: Komunia. Poszłybyście? 08.05.19, 22:56
                Nie będzie mi się chciało.
                Autorka nie przepada za cudzymi dziećmi wink
                Kota im mogę popilnować wink
            • pade Re: Komunia. Poszłybyście? 08.05.19, 23:08
              Nie widzę jeżdżenia po facecie.
              Ale czytając wątek pomyślałam sobie, że Ty chyba wyłącznie ze względu na niego zastanawiasz się czy pojechać na tę komunię.
              • yenna_m Re: Komunia. Poszłybyście? 08.05.19, 23:18
                Nie. Cynicznie podchodzac do sprawy - zastanawiam się, na co powinnam postawić. Na świety spokój i nie generowanie konfliktu (bo chlop mi to wypomni pierdyliard razy) czy też olać sprawę, i po prostu nie pchać się tam, gdzie czuję się jak piate kolo u wozu.

                O dziwo - mąż siostrzenicy męża tez sie zle czuje w tej rodzinie (ma ostrą kosę ze szwagierką i na pogrzebie milczał jak... hmmm.. grób). Partner młodszej corki szwagierki to samo. Milczał albo młodzi po prostu wychodzili pod byle pretekstem, żeby nie siedzieć ze wszystkimi.

                • lauren6 Re: Komunia. Poszłybyście? 09.05.19, 08:24
                  No ale to nie Ty generujesz konflikt tylko oni zapraszając Was za późno.

                  Masz gościa z Warszawy, bilety na pociąg kupione, wszystko umówione - sorry, nie odwołasz tego. To nie jest żadna wymówka tylko podstawy kultury osobistej, że zaproszonego gościa nie wystawia się do wiatru.

                  Jeśli rodzina tego nie pojmuje i będą strzelać fochy to znaczy, że są debilami i nie warto się przejmować ich opinią.
                  • yenna_m Re: Komunia. Poszłybyście? 09.05.19, 08:29
                    Też miałam takie wrażenie.
                    Omowilam sprawę z inną przyjaciółķą, porozkladalyśmy sytuację na czynniki pierwsze. Ona ma fajne spojrzenie na świat, bo stara się na sprawę patrzeć z każdej strony "konfliktu".
                    Też by nie poszła i byla bardzo zdziwiona, że zaproszenie na ostatnią chwilę.

                    Foch będzie. Postanowiłam to zignorować.
                    • cruella_demon Re: Komunia. Poszłybyście? 09.05.19, 17:39
                      >
                      > Foch będzie.

                      No i co z tego? I tak już wiesz, ze w kryzysie nie masz co na nich liczyć. Gdyby nie twój mąż, kontaktu by w ogóle nie było.
                  • ponis1990 Re: Komunia. Poszłybyście? 09.05.19, 17:56
                    dokładnie zaproszenie na tydzień przed na komunię to gruby nietakt i też czułabym się jak zapchajdziura za talerzyk.
        • bi_scotti Re: Komunia. Poszłybyście? 08.05.19, 22:34
          Skoro masz classic guilt trip to zrob tak: na kosciolkowe party idzie maz, bo to jego chrzesnica ale jako prezent "daje" dziewczynce dzien z Wami w jakims super-duper fantastic miejscu typu park z rollercoasters czy shopping spree, czy cokolwiek tam moze te dziewczynke autentycznie (!!!) ucieszyc - tu juz od Ciebie zalezy jak zrobisz homework zeby sie dowiedziec czym Mlodej zrobic frajde. Rodzina sie dowiaduje, ze zaproszenie dotarlo za pozno - masz goscia z daleka wiec jestes busy ale maz w podskokach idzie i following spotkanie/dzien z chrzesnica umawia. Tym sposobem bedziesz miala pewnosc, ze przyjemnosc zrobilas tej konkretnej chrzesnicy (9latka faktycznie niewinna zadnym rodzinnym nonsensom) a jednoczesnie nie musialas inwestowac we fryzjera, niewygodne buty i nie stracilas kilku godzin w niesympatycznym towarzystwie. Relax i nie grzesz (nieuzasadnionym poczuciem wiiny!!!) wiecej big_grin Cheers.
          • yva-na Re: Komunia. Poszłybyście? 08.05.19, 22:39
            10/10
          • sirella Re: Komunia. Poszłybyście? 08.05.19, 22:54
            o, fajny pomysł, o ile autorce się chce zająć kiedyś tym dzieckiem w ramach tego prezentu, bo mąż pewnie nie będzie wiedział co z dzieciakiem robić i o czym gadać.
    • zurekgirl Re: Komunia. Poszłybyście? 08.05.19, 22:29
      Jesli by mnie maz prosil uprzejmie, zebym mu towarzyszyla w tej waznej dla niego i jego chrzesnicy uroczystosci, to jutro po pracy poszlabym na zakupy i nabyla mozliwie wyjsciowe buty, w ktorych dalabym rade przetrwac dzien (wiem o co chodzi z klopotliwymi stopami, moje buty to tez zestaw od adidasow po trekkingowe i jakies polortopedyczne wymysly typu birkenstock, eleganckie mam baleriny na wyzszej podeszwie, bo da sie w nie wlozyc wkladki). Do tego spodnie typu cygaretki i biala koszula plus jakies korale i jest ok. Do fryzjera przed komunia? Zbedne. Poszlabym, ucieszyla podniebienie obiadem, popatrzyla na ludzi, byla obecna-nieobecna. Dla mnie druga strona medalu to to spotkanie z przyjaciolka, wiec rozumiem, ze wolalabys z nia cokolwiek niz z nimi przyjecie.
    • stephanie.plum Re: Komunia. Poszłybyście? 08.05.19, 23:14
      jeśli komunia jest Komunią, to czy się na uroczystości pojawisz, czy nie, ma naprawdę niewielkie znaczenie.

      jeśli natomiast jest tylko pretekstem do rodzinnej gali, cóż, masz pole do popisu, bo wtedy faktycznie najważniejsze, kto zachował się z klasą, kto olał, a kto uznał za pretekst, żeby odpłacić pięknym za nadobne...

      nie idź, tak czy owak.
      • yenna_m Re: Komunia. Poszłybyście? 08.05.19, 23:26
        Dzięki. Wlasnie uzmyslowilas mi, że jest mi doskonale obojetne, czy moje zachowanie zostanie odebrane jako placenie pieknym za nadobne.
        Po takich komentach przypomina mi się, że noszenie wlepki na czole z napisem " Caritas" jest jak noszenie na plecach kartki z napisem "kopjij mnie".
        Ani na jedno, ani na drugie nie mam ochoty.

        A rzeczywiscie, moja obecnosc jest bez znaczenia. Chrzestny bedzie, koperta (zapewne gruba) się pojawi.

        Dzieki za pomoc!
        • solejrolia Re: Komunia. Poszłybyście? 08.05.19, 23:30
          Tak, najważniejszy, ze chrzestny będzie. Z kopertą. Imprezę będzie można uznać za udaną.
          wink

          Baw się dobrze na spotkaniu z przyjaciółką. smile
    • novembre Re: Komunia. Poszłybyście? 08.05.19, 23:23
      Poszłabym, ale tylko dla dziecka, żeby miało oboje chrzestnych na komunii. Ewentualnie po torcie bym się zmyła i poszła na spotkanie z przyjaciółką.
      • chatgris01 Re: Komunia. Poszłybyście? 08.05.19, 23:26
        Ale przecież autorka nie jest chrzestną.
      • yenna_m Re: Komunia. Poszłybyście? 08.05.19, 23:26
        Ale ja nie jestem chrzestną. Mąż jest i on będzie.
    • solejrolia Re: Komunia. Poszłybyście? 08.05.19, 23:26
      Przeczytałam cały wątek, i nie, nie poszłabym.
      Po co? Dla towarzystwa męża? Żeby spotkać osoby z rodziny męża, których wcale spotykać nie chcę, nic mnie z nimi nie łączy, a wręcz przeciwnie, i jeszcze miałabym potem to spotkanie odchorować? BEZ SENSU.
      Nie, absolutnie nie uczestniczyłabym w czyms takim.
    • bulzemba Re: Komunia. Poszłybyście? 09.05.19, 09:16
      Zaproszenie na ostatnią chwilę to jawna obelga. Weź to uświadom mężowi. (Jeśli to ten typ co myślę najlepiej go w tej chwili wyśmiać że sie doić daje, że jego dziecko dostało bombonierkę z biedronki ale on musi się pokazać że portfel ma).
      • yenna_m Re: Komunia. Poszłybyście? 09.05.19, 09:27
        Impregnowany na obśmianie.
        To ten typ. Daje się doić. I nie przegadasz.
    • lelija05 Re: Komunia. Poszłybyście? 09.05.19, 10:24
      Żeby nie było, że do złego namawiam! Ale. Od jakiegoś czasu, czyli od kiedy poczułam, że latka lecą i w sumie, to już bliżej niż dalej, mam totalnie wywalone, co kto sobie o mnie pomyśli. I tak, wole spędzać czas z osobami, które lubię i które lubią mnie, życie bo tak wypada i tak się należy, może sprawdza się w młodszym wieku. Skoro mąż chce jechać - niech jedzie, tu nawet nie chodzi o to, że jest chrzestnym, przecież przymusu nie ma, by brać we wszystkim udział, ale skoro chce jechać, a ty nie, to sprawa jest jasna. Jakbyś była młodą siksą, mogłabyś dla beki wziąć udział w takim spędzie, posiedzieć, poobserwować, potem byłoby co opowiadać. Ale teraz? Bez sensu, przyjeżdża dawno niewidziana koleżanka, nad czym to się zastanawiać...Ale jeśli już mowa o tym co należy i co wypada, to zaproszenie na komunię wysyła się parę miesięcy wcześniej, tu mam temat przerobiony. Aha, na fochy nie zwracaj uwagi, to tak jak z dziećmi, minie.
      • gajmal Re: Komunia. Poszłybyście? 09.05.19, 11:31
        Twój Mąż w Kościele podczas Chrztu Świętego stał się Ojcem tego dziecka. Trudno mi sobie wyobrazić, że nie będzie go na takiej Uroczystości. A Ty obiecywałaś swojemu Mężowi podczas ślubu, że będziesz z nim szła przez życie. W związku z tym nie rozumiem czemu, z powodu swojego egoizmu, nie chcesz być z mężem w czasie tego spotkania? Przecież jako dobra żona powinnaś byś z mężem - również w sytuacjach, które są może niezręczne dla Was. A potem powinniście się zastanowić jak naprawić kontakty z Chrześniaczką (bo to jest rola dorosłych, a nie dziecka). Szkoda, że liczysz się tylko Ty, a uczucie męża nie mają dla Ciebie żadnego znaczenia. Nawet nie porozmawiałaś z nim (z tego co piszesz) o tym.
        • yenna_m Re: Komunia. Poszłybyście? 09.05.19, 11:37
          Ale wspolne przechodzenie zycia nie oznacza godzenia się na poniewieranie.

          Sorry, są granice.

          Nie kupuję tego, inaczej patrzę na malzenstwo.

          Maz to nie rodzina, nie mudi byc na cale zycie wink
        • aerra Re: Komunia. Poszłybyście? 09.05.19, 12:57
          A te wielkie litery to ci się mnożą tak bez opamiętania, bo...?
          • memphis90 Re: Komunia. Poszłybyście? 09.05.19, 20:36
            Bo Kościół gumek zabrania.
        • ponis1990 Re: Komunia. Poszłybyście? 09.05.19, 18:04
          a skoro to taka WIELKA UROCZYSTOŚĆ to nie łaska było o niej prędzje informować? Jak coś jest ważne to się o tym informuje prędzej, gada o tym, marudzi, żeby każdy mógł mieć wolne w ten dzień. Jak ise informuje o czymś na tydzień przed, trzeba się liczyć z odmową - i jak to świadczy o traktowaniu gosci -albo ze jednak nie traktuję poważnie uroczystości, albo gości ( bo ja mam SWOJE PLANY TO MASZ BYĆ ZA TYDZIEN, GUZIK MNIE OBCHODZI ZE MOZESZ MIEĆ ZAPCHANY GRAFIK) GRRR
          • yenna_m Re: Komunia. Poszłybyście? 09.05.19, 18:17
            Zasady sv dotyczace komunii mowia jasno - gości zaprasza się na miesiąc przed. Ja bym nawet machneła ręką i zaakceptowalabym 2-tygodniowe wyprzedzenie.

            Jeśli to jest wielka uroczystość dziecka a gość jest ważny to nie zaprasza się go 7 dni przed, a na 4 dni przed komunią nie potwierdza się w drodze smsa czy goście przybędą (w dodatku nie u chrzestnego a u jego źony).

            Szczególnie, gdy gość jest starszy o 1 pokolenie.
            • 3-mamuska Re: Komunia. Poszłybyście? 09.05.19, 22:59
              yenna_m napisała:

              > Zasady sv dotyczace komunii mowia jasno - gości zaprasza się na miesiąc przed.
              > Ja bym nawet machneła ręką i zaakceptowalabym 2-tygodniowe wyprzedzenie.
              >
              > Jeśli to jest wielka uroczystość dziecka a gość jest ważny to nie zaprasza się
              > go 7 dni przed, a na 4 dni przed komunią nie potwierdza się w drodze smsa czy g
              > oście przybędą (w dodatku nie u chrzestnego a u jego źony).
              >
              > Szczególnie, gdy gość jest starszy o 1 pokolenie.


              I tak byś nie machnęła ręka na 2 tygodnie, bo przyjaciółka bo obce dziecko, bo cię olali i twój dziecko i noga cię boli wcześniejsze zaproszenie nie uleczyło by twojej nogi.
              • inka754 Re: Komunia. Poszłybyście? 10.05.19, 07:18
                Wg twoich standardów powinna iść, wręczyć wypasiony prezent i jeszcze całować rodziców dziecka po rękach, że raczyli sobie o niej w końcu przypomnieć. Bo to przecież, panie kochany taaaaakie wyróżnienie.
    • kiijaneczka Re: Komunia. Poszłybyście? 09.05.19, 11:40
      Nie patrząc na wszystko nie poszłabym głównie dlatego, że na takie 'wydarzenia' wypada zaprosić z większym wyprzedzeniem, bo ktoś może mieć swoje plany właśnie i tym bym to uargumentowała bez wchodzenia w większe szczegóły.
    • tt-tka Re: Komunia. Poszłybyście? 09.05.19, 15:36
      Sprawa juz zdecydowana, powiadomienie o nieobecnosci Yenny wyslane, a kolejnych rozkmin na kilkadziesiat czy wiecej wpisow...
      • yenna_m Re: Komunia. Poszłybyście? 09.05.19, 15:52
        Temat budzi emocje smile
    • memphis90 Re: Komunia. Poszłybyście? 09.05.19, 16:15
      1. Nie wysyłałam "oficjalnych zaproszeń" na komunie, to niewielka rodzinna impreza i zapraszalam osobiście /telefonicznie
      2. Naprawdę - na komunie trzeba nowej kiecy, butów, fryzjera...? Ja jako matka solenizantki nie kupowałam nowych ciuchów ani nie biegałam do fryzjera czy kosmetyczki, więc nie jest to obligatoryjne.
      3. W zasadzie to chrzestny powinien interesować się chrzesniakiem, a nie czekać, aż mu dziecko doprowadzą na widzenie.

      Nie chcesz, nie idź. Nie szukaj wymowek. Mąż jako chrzestny, który niezbyt interesuje się chrzesniaczką, sam musi podjąć decyzję.
      • yenna_m Re: Komunia. Poszłybyście? 09.05.19, 16:34
        Czy dzwoniłaś poinformowac o terminie komunii 7 dni przed imprezą?
      • yenna_m Re: Komunia. Poszłybyście? 09.05.19, 17:04
        Acha. Musialahym kupić coś nowego.
        Od pewnego czasu biorę leki, ktore mają wplyw na rozmiar ubrania.
        Niestety - na co dzień chodzę na sportowo i naprawdę potrzebuję coś wyjściowego.

        Przyjmuję założenie, że na komunię nie wypada iść ubranym na czarno. Bo na czarno - jak cię mogę, coś skompletuję.

        Pantofle ostatni raz na nogach mialam z 5 lat temu.
        Nie muszę nosić - nie kupuję.
        • cruella_demon Re: Komunia. Poszłybyście? 09.05.19, 17:42
          > Przyjmuję założenie, że na komunię nie wypada iść ubranym na czarno.

          Poważnie? Pierwsze słyszę.
        • memphis90 Re: Komunia. Poszłybyście? 09.05.19, 20:39
          Tak, można być na czarno. Tak, można mieć pantofle sprzed 5 sezonów.
      • inka754 Re: Komunia. Poszłybyście? 10.05.19, 07:23
        Osobiście znam dzieci i dorosłych, którzy interesują się swoimi rodzicami chrzestnymi. Po prostu twoje zasady są inne niż moje. Na komunię wypada ubrać się stosownie do okazji, z szacunku do dziecka, które do komunii przystępuję i samemu dla siebie, żeby dobrze się czuć. Rozumiem, że tobie może nie zależeć na wyglądzie, mnie np. zależy i chciałabym widzieć o komunii min. miesiąc wcześniej.
    • escott Re: Komunia. Poszłybyście? 09.05.19, 19:11
      Ale po co miałabyś iść na komunię, skoro i jesteś niewierząca i nie znasz dziecka? W życiu bym nie poszła.
      • scarlett74 Re: Komunia. Poszłybyście? 09.05.19, 19:58
        Yenna, szukasz potwierdzenia podjętej już decyzji ...😉? Wiesz przecież że to forum jest odpowiednio ukierunkowane.
        Jednak, abstrahując od charakteru imprezy,fajnie jakbyś poszła, albo coś przekazała od siebie-czyli od starszej ciotki 😛. I nie chodzi o przysłowiową kopertę, ale jakieś wspólne wyjście, książkę z dedykacją od ciebie, śmiesznego aniołka, kolczyki . Miałam taką Ciocię ( nie chrzestną ), od której dostawałam takie prezenty od Niej specjalnie dla Mnie. I wtedy czułam się wyjątkowa...😊
        • yenna_m Re: Komunia. Poszłybyście? 09.05.19, 19:59
          To jest dobry pomysł. To da się zrobić.
          • scarlett74 Re: Komunia. Poszłybyście? 09.05.19, 20:08
            Fajna jesteś😊
            Wiesz, może kiedyś mnie było tylu rzeczy , co teraz.Ale pamięć o Ciotce przez pryzmat jej stosunku do mnie został . I to nie była nawet najbliższa Ciotka.
            Że tak spytam, czemu młodzi nie wybrali na chrzestnych ludzi w swoim wieku, tylko w wieku swoich rodziców?
            • yenna_m Re: Komunia. Poszłybyście? 09.05.19, 20:12
              Nie mam pojecia.
              W rodzinie było sporo mlodych ludzi, ktorzy mogliby zostać chrzestnymi.
              • 3-mamuska Re: Komunia. Poszłybyście? 09.05.19, 23:05
                yenna_m napisała:

                > Nie mam pojecia.
                > W rodzinie było sporo mlodych ludzi, ktorzy mogliby zostać chrzestnymi.

                Może myśleli ze jesteście dojrzali.
                • yenna_m Re: Komunia. Poszłybyście? 09.05.19, 23:27
                  Nie sądzę. Raczej oceniali nas finansowo lepiej, niż jest w rzeczywistości wink
                  Nie zauważylam, aby na pogrzebie tesciowej ktokolwiek z tej szacownej rodziny przystąpił do komunii. Było kilka dni, by przystąpić do spowiedzi. Zatem po prostu chodzi o tradycję.

                  Weż już nie zachwycaj się swoim religijnym fanatyzmem. Nie każdy wierzy w te mitologię i ma chęć na odprawianie katolickich rytuałów.
                  Czasami te rytualy są odprawiane dla ludzi a nie dla jakiegokowiiek boga. Bo tradycja. I weź to na klatę.

                  Niestety - to nie moja filozofia. Ja kosciola unikam i z racji bycia źoną chrzestnego nie mam zamiaru dac się schrystianizować. I proszę, uszanuj moj swiatopogląd jak ja nie atakuję cię za to, ze co niedziela uczestniczysz w rytualach religijnych, ktore wydają mi się dziwne. Pomimo tego, że instytucja, w której się te rytualy odprawia, jest totalnie skompromitowana i nie radzi sobie z seksualnością kaplanów i pedofilią.

                  I zanim mnie zaczniesz oceniać, ocen prawdziwych zbrodniarzy i zawalcz o oczyszczenie swojego kosciola.

                  Widzisz źdźbło w moim oku (zalecę klasykiem), tymczasem z calym lasem masz problem w oku twojego koscioła.

                  I odpuść już z tą religijną egzaltacją.
                  • scarlett74 Re: Komunia. Poszłybyście? 10.05.19, 16:46
                    Być może masz rację, że wzięli was pod kątem wypaśnych prezentów😉, może matka , a siostra męża to im podpowiedziała.
                    Bądź ponad te rodzinne niesnaski , przekaż drobiazg od siebie dla komunistki i miło spędź czas z koleżanką...I nie rozkimuj już więcej, bo masz rację, każdy ma prawo wyboru swojego światopoglądu i należy to uszanować. I oczywiście, działa to w obydwie strony.Tylko nie zawsze o tym się pamięta...😒
                • inka754 Re: Komunia. Poszłybyście? 10.05.19, 07:25
                  Raczej tak jak ty patrzyli przez pryzmat prezentów.
            • arwena_11 Re: Komunia. Poszłybyście? 09.05.19, 20:26
              Talka byla ciocia mojego taty. Nie miała własnych wnuków, byłam jedyna w najmłodszym pokoleniu. Wspominam ją bardzo ciepło. Nie miała dużo pieniędzy, ale zawsze dodawałam od niej ptasie mleczko. W czasach kiedy był to rarytas. Nigdy nie przyznałam się że nie znoszę ptasiego mleczka, bo wiem jak się starała je dla mnie zdobyć. Teraz zawsze jak widzę ptasie mleczko to myślę o niej. Miała prawie 90 lat jak zmarła, a jej śmierć mnie zaskoczyła., bo była taka pełna życia.
    • yenna_m Re: Komunia. Poszłybyście? 09.05.19, 20:27
      Epilog.
      Mąż wrocił z pracy, jakoś przetrawił tę informację.
      Zaproponowalam, ze podam dziewczynce jakiś drobiazg od siebie (małe złote kolczyki czy złotą zawieszkę na łańcuszku, albo cos w tym stylu).
      Mezowi spodobal się ten pomysł.
      Scarlet, dzięki za podpowiedz.
      • inka754 Re: Komunia. Poszłybyście? 10.05.19, 07:26
        No i gitara gra.
    • zabka141 Re: Komunia. Poszłybyście? 10.05.19, 08:51
      Jak ja nie moge zniesc takich problemowych ludzi jak ty. Rownie dobrze oni moga narzekac ze chrzestny sie w ogole dzieckiem nie interesowal. I to raczej jest tak ze chrzestny dba o ten kontakt.
      • yenna_m Re: Komunia. Poszłybyście? 10.05.19, 08:57
        To po co brali takiego chrzestnego? Przeciez wiedzieli, jaki jest. Wszyscy wiedzą, że to ja ogarniam te sprawy a nie mąż.

        Teraz tez telefony z prosbami o potwierdzenie przybycia na komunię do mnie a nie do chrzestnego. Ja z tą rodziną unikam kontaktu od 2013 roku. W 2015 zerwałam kontakt. Mąż kontakty utrzymuje.
        I telefony do mnie? No halo!
        • arwena_11 Re: Komunia. Poszłybyście? 10.05.19, 10:15
          Takich wyborów nie jestem w stanie też zrozumieć. Mój mąż został chrzestnym mając 18 lat, przymuszony "bo dziecku się nie odmawia". Dopóki mieszkał z rodzicami to jego matka za niego załatwiała. Może później też - bo w sumie ja dowiedziałam się o tym że jest chrzestnym - 4 lata po ślubie, jak w drzwiach stanęła mi obca baba z zaproszeniem na komunię. Przy czym mój mąż jest wierzący, praktykujący - ale był zdecydowanie za młody na taką funkcje.
          Podobno była na naszym ślubie - ale że nie mieliśmy wesela tylko obiad dla najbliższych - to nie pamiętałam 3/4 obcych osób.
          Byłam mocno wkurzona na teściową, że bez uzgodnienia z nami podaje nasz adres. Gdyby mój mąż chciał utrzymywać kontakt - to by sam podawał.
          Komunia była dwa tygodnie później. Nie było słowa o żadnym obiedzie czy coś takiego. Na ten dzień byliśmy zaproszeni do przyjaciół na chrzciny ich córki. Zaproszenie mieliśmy od pół roku, miesiąc wcześniej potwierdzałam że będziemy na 100%. Na szczęście msza komunijna była przed mszą chrzcielną - inaczej nie poszlibyśmy.
          Wręczyliśmy kopertę i się zwinęliśmy. Oczywiście była afera, że jak to. No to powiedzieliśmy, że na zaproszeniu nie było słowa o tym, ale i tak mamy inne plany od pół roku na ten dzień. No i usłyszeliśmy "że przecież zaproszenie na obiad po komunii jest oczywiste i nie trzeba pisać" big_grin.
          Kolejne nasze spotkanie odbyło się na pogrzebie teścia osiem lat później. I od tamtej pory zero kontaktów ( nawet teściowa nie ma kontaktu, bo uważa że bratanica teścia przyspieszyła jego śmierć )
          • zabka141 Re: Komunia. Poszłybyście? 10.05.19, 10:31
            Biedny 18letni przymuszony mis.

            Nienawidze takich kwasow w rodzinie jak kreuja niektore kobiety. Tak, wszyscy wiedza ze po komunii jest obiad I naprawde nie trzeba dziecku psuc dnia tym ze bedzie musialo w tej telenoweli w stylu kto przyszedl i wyszedl uczestniczyc.
            • yenna_m Re: Komunia. Poszłybyście? 10.05.19, 10:45
              Pol roky wczesniej mis byl zaproszony na chrzciny.
              W takiej sytuacji sorry - kto pierwszy, ten lepszy.
              Po to jest sv dotyczacy terminów zapraszania gosci aby uniknąć takich zgrzytow.

              Chrzestny byl w kosciele. W czym problem? Tdzeba bylo zsprodic chrzestnego odpowiednio wczesniej. Terminy komunii sa znane rok do przodu.

              Zachodzę w głowę jak to jest? Restaurację rodzice potrafią zabookowac z rocznym wyprzedzeniem. A gosci zapraszają na ostatnią chwilę. Przejaw lekcewazenia czy jak?
              • arwena_11 Re: Komunia. Poszłybyście? 10.05.19, 10:55
                Tam podobno był obiad w domu.

                My jak zapraszaliśmy na komunię, to termin podaliśmy od razu jak się dowiedzieliśmy, z prośbą o zabukowanie sobie tego dnia dla nas. Szczegóły na zaproszeniach podawaliśmy miesiąc wcześniej.

                I tak, mój mąż został przymuszony. Wkopała go w to jego osobista matka, która wmawiała mu, że dziecku się nie odmawia. Był młody i głupi. Na szczęście teraz się nauczył, a jak ma problem bo swojej matce nie umie czasami odmawiać ( teściowa umie manipulować, nie wiem czy celowo czy po prostu taki charakter że robi z siebie ofiarę losu), to się mną zasłania big_grin. Mnie tam to nie przeszkadza.
            • sofia_87 Re: Komunia. Poszłybyście? 10.05.19, 11:01
              Tak, na pewno dziecko miało zepsuty dzień bo wujek, którego by na ulicy nie poznalo nie przyszedł na obiad po komunii.
              smile
              • arwena_11 Re: Komunia. Poszłybyście? 10.05.19, 11:05
                Dokładnie big_grin. Kasę dostało - i było szczęśliwe tongue_out
              • zabka141 Re: Komunia. Poszłybyście? 10.05.19, 12:13
                Nie dlatego, raczej dlatego ze mama, ciocia i babcia caly czas o tym beda dyskutowac w tym dniu.
                • arwena_11 Re: Komunia. Poszłybyście? 10.05.19, 12:23
                  No ale to już ich problem. Zerowy kontakt przez 4 lata - i nagle objawienie na dwa tygodnie przed uroczystością.
                  Skoro matka nie umiała się zachować - to niech wytłumaczy swojemu dziecku, jeżeli taką ma potrzebę, dlaczego wyszło tak a nie inaczej.

                  Inna sprawa, że i tak poszlibyśmy do przyjaciół na chrzciny ich córki. Oni są chrzestnymi naszej córki i są nam zdecydowanie bliżsi.
                • yenna_m Re: Komunia. Poszłybyście? 10.05.19, 12:29
                  To niech dyskutują.
                  To wolny kraj.
                • bulzemba Re: Komunia. Poszłybyście? 10.05.19, 13:29
                  To po raz wtóry zawini matka dziecka a nie chrzestny. Jak nie potrafi się zachować przy stole tylko się wścieka to nie chrzestny daje ciała a ona.
                  • scarlett74 Re: Komunia. Poszłybyście? 10.05.19, 16:39
                    Słoneczko dziś gdzieś za mocno przygrzało...😜
      • chatgris01 Re: Komunia. Poszłybyście? 10.05.19, 08:59
        I uważasz, że to wina autorki, że mąż się nie interesował?
    • rena.k Re: Komunia. Poszłybyście? 10.05.19, 09:38
      Yenna, w skrócie, zgadzam się z Tobą pod każdym względem smile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka