Dodaj do ulubionych

Poraża mnie

14.05.19, 21:15
Ignorancja ludzi. Jak można nie wiedzieć gdzie jest Uniwersytet Boloński toz nawet dziecko skojarzy sos boloński z Italia albo ze trzustka wydziela insulinę? Oglądam namiętnie Milionerów i szokuje mnie jak mała wiedzę ogólną może mieć np. pracownik uczelni albo osoba związana z lotnictwem nie wie komu najpierw zakłada się maske tlenowa w samolocie. Żal.
Obserwuj wątek
    • betty_bum Re: Poraża mnie 14.05.19, 21:19
      Słyszałaś kiedyś o stresie? Wielu ludziom odbiera rozum.
    • mika_p Re: Poraża mnie 14.05.19, 21:19
      A ty to nie żegnałaś się z forum jakoś tak w ostatnim tygodniu?
      • bergamotka77 Re: Poraża mnie 14.05.19, 21:25
        A co książkę piszesz? smile Nie zegnalam tylko protestowałam. Ale mądre babki mi unaocznily, ze ucieszylyby się z tego moje psychofanki więc kwitne dalej. Wiele osób z forum lubię i cenie i szkoda mi z kontaktu z nimi rezygnować.
      • triismegistos Re: Poraża mnie 15.05.19, 04:56
        A bo to pierwszy raz?
    • grru Re: Poraża mnie 14.05.19, 21:25
      Jesteś przekonana, że w studiu, w świetle kamer, ze świadomością, że walczysz o kasę i jeszcze możesz się ośmieszyć przed tyloma ludźmi nie padłabyś ofiarą stresu i nie potknęła się na czymś oczywistym? Kolenda-Zaleska opowiadała w jakimś wywiadzie, że kiedyś miała wejście z terenu i wyleciało jej z głowy nazwisko prezydenta. W studiu zorientowali się na szczęście, skąd ta pauza i dostała podpowiedź do słuchawki.
      Mnie zdarzyło się w czasie rozmowy kwalifikacyjnej zapomnieć nazwiska związanego z dziedziną w jakiej się specjalizuję, nazwiska, którego w różnych tekstach używałam wielokrotnie. Podpowiedzieli mi, wiedzieli, że to ze stresu, ale myślałam, że się spalę ze wstydu.
      • sumire Re: Poraża mnie 14.05.19, 21:32
        Ja zapomniałam własnego adresu.
        • bergamotka77 Re: Poraża mnie 14.05.19, 21:36
          Ale gdyby ci podali 4 adresy to wskazaiabys własny czy nie? Co innego gdyby musiała cos szybko policzyć w stresie itp. Ale tu było proste pytanie.
      • cosmetic.wipes Re: Poraża mnie 14.05.19, 21:34
        Moja koleżanka była świadkiem w sądzie. Zapomniała gdzie mieszka.
        • obrus_w_paski Re: Poraża mnie 14.05.19, 21:39
          Haha ja podpisywaniu jakiś notariackich papierów ślubnych podałam adres mojej firmy (?) zamiast mieszkania i jeszcze nie rozumiałam o co mężowi chodzi jak mnie chciał poprawiać.


          cosmetic.wipes napisała:

          > Moja koleżanka była świadkiem w sądzie. Zapomniała gdzie mieszka.
          >
          • bergamotka77 Re: Poraża mnie 14.05.19, 22:09
            *notarialnych
        • a1ma Re: Poraża mnie 14.05.19, 21:51
          Moja znajoma na rozmowie o prace zapomniala WŁASNEGO NAZWISKA. I improwizowała, podała wymyślone big_grin
          • 35wcieniu Re: Poraża mnie 14.05.19, 21:56
            To już lekko niepokojące.
            • a1ma Re: Poraża mnie 14.05.19, 21:58
              Zapomniała na kilka sekund, przypomniało jej się natychmiast jak podała wymyślone. Tylko jak z tego wybrnąć? wink
              • ichi51e Re: Poraża mnie 14.05.19, 22:28
                W pewnym momencie po rpostu bez mrugniecia okiem podajesz to wlasciwe (jak ktos zapyta albo sie bedzie trzeba przedstawic) raczej kazdy pomysli ze pomylil/zapomnial niz ze ktos naklamal jak sie nazywa
                • kosmos_pierzasty Re: Poraża mnie 15.05.19, 07:09
                  Mnie ponad 10 lat po ślubie zdarza się podpisać panieńskim...
      • bergamotka77 Re: Poraża mnie 14.05.19, 21:34
        Ale tu masz odpowiedzi tylko trzeba wybrać - to co innego. Cos by jej zaswitalo gdyby wiedziała - pewnie nigdy o takim uniwerku nie słyszała. I ma męża Włocha...Totalna kompromitacja. I jak nie twierdzić, ze podróże kształcą. Ja osobiście w tej Bolonii byłam. Nie miałabym szans pomylić z Sorbona czy czymkolwiek innym.
      • dziennik-niecodziennik Re: Poraża mnie 14.05.19, 21:36
        Ja zapomnialam roku urodzenia dziecka big_grin
        • obrus_w_paski Re: Poraża mnie 14.05.19, 21:42
          Lepsze to niż zapomnieć ze w ogóle masz dziecko

          dziennik-niecodziennik napisała:

          > Ja zapomnialam roku urodzenia dziecka big_grin
          >
        • rosapulchra-0 Re: Poraża mnie 15.05.19, 05:54
          Wielokrotnie miałam problem z podawaniem prawidłowych dat urodzin dzieci. Myliły mi się.
          • niu13 Re: Poraża mnie 15.05.19, 09:59
            Ja dla odmiany świetnie pamiętam cyfry, ale nazwiska to dla mnie koszmar. Nie ma opcji, żebym podała czyjeś prawidłowe nazwisko.
    • inguszetia_2006 Re: Poraża mnie 14.05.19, 21:35
      Witam
      Stres, ignorancja oraz różnice pokoleniowe/różnice w podstawie programowej. Kiedyś był koleś, który nie potrafił odpowiedzieć na pytanie o Czerwonego Kapturka, że flaszkę niosła do babci, czy jakoś tak. Mogłam coś pokręcić, ale generalnie pytanie było za tysiąc, wiec dla nas łatwizna, a on nieborak dwudziestoletni miał problem.
      Pzdr.
      Ing
    • beneficia Re: Poraża mnie 14.05.19, 21:39
      Ale Ty sama serio NIGDY nie miałaś zaćmienia umysłu? Nigdy, przenigdy?
      • bergamotka77 Re: Poraża mnie 14.05.19, 22:08
        No raczej takiego jak podajecie to nie. Ja raczej odporna na stres jestem. Taki mam zawod.
        • beneficia Re: Poraża mnie 14.05.19, 22:23
          Ale jakiś tam problem miałaś. Więc spasuj.
          Nb. jaki to wyjątkowy masz zawód? W wielu trzeba być odpornym na stres. I pewnie niemało ematek w takich pracuje.
          • ichi51e Re: Poraża mnie 15.05.19, 08:51
            Strzelec wyborowy....0
            • sumire Re: Poraża mnie 15.05.19, 09:10
              Pilot LPR, obstawiam.
            • bergamotka77 Re: Poraża mnie 15.05.19, 09:11
              ichi51e napisała:

              > Strzelec wyborowy....0
              >

              😆😆😆
    • tryggia Re: Poraża mnie 14.05.19, 21:42
      Po insulinie przełaczyłam. Rzadko już, ale jednak czasem łapie mnie straszne loczucie wstydu za kogoś. No i zlapalo. Za trzustkę mnie zlapalo.
      • bergamotka77 Re: Poraża mnie 14.05.19, 22:06
        Mnie też łapie często. Dzwonimy az do siebie z mama albo komentujemy z synem z niedowierzaniem, ze ktoś się na czymś tak prostym wyłożył bo bywają pytania podchwytliwe ale to nie był ten przypadek. Chyba sie zglosze do Milionerow. Będziecie mogly po mnie jeździ albo mi zazdrościć wink Ale nie tak łatwo się dostać.
        • ichi51e Re: Poraża mnie 14.05.19, 22:29
          Podobno nim cie zakwalifikuja robia ci testy zeby wylapac z jakiej dziedziny masz wieksza szanse nietrafic
        • rosapulchra-0 Re: Poraża mnie 15.05.19, 06:01
          Silna potrzeba plotkowania? suspicious
        • kamin Re: Poraża mnie 15.05.19, 09:49
          Dzwonisz do matki, żeby komentować teleturniej???
    • krowa_morska Re: Poraża mnie 14.05.19, 21:46
      Nie wiem jak inni, ale mnie by paraliżował strach, że pytanie jest podejrzanie łatwe, a moja odpowiedź zbyt oczywista i warto dłużej pomyśleć, zanim się człowiek zbłaźni przed całą Polską, że wpadł w głupią pułapkę.
      • minniemouse Re: Poraża mnie 15.05.19, 02:51
        pamieta ktos Aleppo big_grin
    • szarsz Re: Poraża mnie 15.05.19, 04:38
      Mnie przeważnie stres mobilizuje. Umysł jak zyletka, myślę szybko, wyjątkowo ściśle, bezbłędnie. I czasem popełniam takie błędy, że klekajcie narody. Kiedyś pomyliłam numer własnego mieszkania i nie miałam czterech do wyboru, a jeden przed oczami,zły numer napisany własnoręcznie. Patrzyłam na niego i nie widziałam, że jest zły.
      • lucky80 Re: Poraża mnie 15.05.19, 08:41
        czy to nie ty autorko wątku nie wiedziałaś ostatnio kto to jest noworodek? smile tak więc..smile
        Ogólnie przychylam się do większości głosów, że często to stres. Ale akurat geografia to zauważyłam jest piętą achillesową wielu ludzi..
        • bergamotka77 Re: Poraża mnie 15.05.19, 08:54
          Wiedziałam tylko podałam że jest nim dziecko do tygodnia a nie miesiąca. Ale to nie jest wiedza ogólna. Podejrzewam że lekarz mógłby tego nie wiedzieć a ma duża wiedzę o człowieku i jego anatomii.
          • beneficia Re: Poraża mnie 15.05.19, 09:01
            Co ja czytam... 😂
            To jest tekst do sygnaturki.
          • berdebul Re: Poraża mnie 15.05.19, 09:12
            big_grin big_grin Rili? Fazy rozwoju człowieka są omawiane na biologii.
            • bergamotka77 Re: Poraża mnie 15.05.19, 09:35
              Otóż na biologii nie uczą nazewnictwa czyli że noworodek to dziecko do miesiąca a potem niemowlaki albo kim jest pierworodka. Przeciętny człowiek by nie odpowiedział pewnie do kiedy jest się noworodkiem.
              • kamin Re: Poraża mnie 15.05.19, 09:53
                Przeciętna matka która wychowała dwójkę dzieci, bywała z nimi u lekarzy, przeczytała choć jeden tekst o opiece nad małym dzieckiem, nie ma prawa nie wiedzieć do jakiego wieku dziecko możemy nazwać noworodkiem.
                Prędzej mogłabym się zastanawiać nad lokalizacją Bolonii niż nad czymś tak oczywistym.
                • bergamotka77 Re: Poraża mnie 15.05.19, 09:56
                  Nie takie oczywiste skoro sfornarina nmatka dwójki małych dzieci i żona lekarza nie miala pojecia. Poza tym jakie znaczenie na nazewnictwo w tym wypadku? Żadne. To że powiem o trzytygodniowym dziecku niemowlak a nie noworodek niczego nie zmienia.
                  • ichi51e Re: Poraża mnie 15.05.19, 10:07
                    Sfornarina przynajmniej ma na swoje usprawiedliwienie ze od lat mieszka za granica
                    • bergamotka77 Re: Poraża mnie 15.05.19, 10:10
                      No i? Noworodek po niemiecku czy angielsku też o sjmuje maluchy do miesiąca życia. Zakładasz że tylko polskie tak mają? 😅
                      • bergamotka77 Re: Poraża mnie 15.05.19, 10:11
                        *obejmuje
                  • kamin Re: Poraża mnie 15.05.19, 10:09
                    A jakie znaczenie ma lokalizacja Bolonii czy enzymy trzustkowe.
                  • cosmetic.wipes Re: Poraża mnie 15.05.19, 10:11
                    bergamotka77 napisała:

                    > . Poza tym jakie znaczenie na nazewnictwo w tym wypadku? Żadn
                    > e. To że powiem o trzytygodniowym dziecku niemowlak a nie noworodek niczego nie
                    > zmienia.
                    >

                    Wiele zmienia, bo potem prolajfy ci wmówią, że zygota to dziecko.
                    • bergamotka77 Re: Poraża mnie 15.05.19, 10:12
                      cosmetic.wipes napisała:

                      > bergamotka77 napisała:
                      >
                      > > . Poza tym jakie znaczenie na nazewnictwo w tym wypadku? Żadn
                      > > e. To że powiem o trzytygodniowym dziecku niemowlak a nie noworodek nicze
                      > go nie
                      > > zmienia.
                      > >
                      >
                      > Wiele zmienia, bo potem prolajfy ci wmówią, że zygota to dziecko.
                      >
                      >

                      😄
                  • grru Re: Poraża mnie 15.05.19, 10:41
                    Brak świadomości, co wydziela trzustka też nie zmienia niczego w Twoim życiu, prawda? Dla mnie i trzustka, i kwestia noworodka/niemowlęcia jest tak samo oczywista. Zresztą na biologii to jak najbardziej jest, Młoda robiła prezentację o rozwoju i miała slajd o tym. Nie wiem, może to ponad program było, ale tak czy inaczej w klasie o tym mówili.
              • berdebul Re: Poraża mnie 15.05.19, 10:01
                Uczą. Ontogeneza człowieka jest szczegółowo omawiana. Włącznie z różnica między zarodkiem i płodem, oraz fazami typu blastocysta.
          • 35wcieniu Re: Poraża mnie 15.05.19, 09:53
            Lekarz mógłby nie wiedzieć kto to noworodek?
            • bergamotka77 Re: Poraża mnie 15.05.19, 09:58
              Moglby nie wiedziec zw formalnie trzygodniowiec jest jeszcze noworodkiem. O ile nie jest neonatologiem to do czego mu ta nazwa potrzebna? Istotny jest wiek dziecka przy leczeniu a nie nazwa jego etapu życia.
              • rosapulchra-0 Re: Poraża mnie 15.05.19, 10:41
                O Jezu. sciana
              • manon.lescaut4 Re: Poraża mnie 15.05.19, 13:54
                Proszę, kończ wasc wstydu oszczędź! smile Serio, nie lubię i nie chce się kłócić, ale wierze, ze każdy lekarz (!) zna ramy czasowe terminu noworodek i tak, jest to cześć wiedzy ogólnej. Nie wspominając już nawet o wiedzy ogolnej osoby będącej matka...
                Tak ze sama widzisz, ze każdy ma słabe punkty jeśli chodzi o wiedzę. I każdemu może się zdarzyć palnąć głupotę, nawet Tobie, a szukając wykrętów tylko pogarszasz sprawęsmile
    • mirkad Re: Poraża mnie 15.05.19, 08:43
      Dla mnie, nikt nie pobił uczestniczki, która w odpowiedzi na pytanie czym różni się kaftan bezpieczeństwa od zwykłego kaftana, wybrała odpowiedź "kołnierzem".
      • princy-mincy Re: Poraża mnie 15.05.19, 09:26
        A ja pamiętam gościa z edycji MIlionerow w latach ok 2000-2002, który zużył trzy koła ratunkowe na pierwszym pytaniu- którą część ciała gubi jaszczurka w przypadku zagrożenia
        odpowiedzi były kuriozalne- zęby, pazury, łuski i ogon.
    • kura17 Re: Poraża mnie 15.05.19, 08:49
      a mnie "poraza", ze ludzi poraza zawsze brak wiedzy innych tylko w tematach, na ktorych oni sami "sie znaja".
      jak oni nie znaja odpowiedzi, to juz ich brak wiedzy innych nie poraza ...
      • ichi51e Re: Poraża mnie 15.05.19, 08:55
        Mozna by zrobic zabawe forumowa kazdy zadaje banalne pytanie a nastepne osoba ktora zna odpowiedz. Ile bysmy sie wszyscy nauczyli!
        • kura17 Re: Poraża mnie 15.05.19, 09:07
          > Mozna by zrobic zabawe forumowa kazdy zadaje banalne pytanie a nastepne osoba ktora zna
          > odpowiedz. Ile bysmy sie wszyscy nauczyli!

          to bylaby calkiem fajna zabawa, o ile nie przerodzilaby sie w jatke ...
          ja kiedys wyrazilam (spore) zdziwienie, ze wiekszosc forum (kiedys tam) przyznalo sie "z radoscia", ze nie wie, co krazy dookola czego w atomie, byly podane protony i elektrony - zostalam obwolana snobka ...
          • berdebul Re: Poraża mnie 15.05.19, 09:13
            Bo chemia i fizyka są beee, większość to humanistki, o szerokich horyzontach i ogromnej wiedzy ogólnej wink
            • bergamotka77 Re: Poraża mnie 15.05.19, 09:32
              Wiedza ogolna dotyczy tez chemii i fizyki niehumanistko 😁 bywały pytania o liczbe atomową i ludzie tez padali przy nich jak muchy.
              • berdebul Re: Poraża mnie 15.05.19, 09:58
                Jak na razie Ty, jako wonska specjalistka z X kierunkami studiów, matka dwójki dzieci, zachwycająca się Francuzami ich rozległymi horyzontami nie znasz definicji „noworodka”. tongue_out
                • 35wcieniu Re: Poraża mnie 15.05.19, 10:11
                  O ludzie, wielkie mi halo. Do wiedzy ogólnej należy to co bergamotka akurat wie, a to czego nie wie "to nie jest wiedza ogólna". I proste.
                  • ichi51e Re: Poraża mnie 15.05.19, 10:38
                    Anpamietacie watek o teatrze Grotowskiego?
                    • ichi51e Re: Poraża mnie 15.05.19, 10:40
                      forum.gazeta.pl/forum/w,567,156935768,156935768,_Nie_wiesz_kto_to_byl_Grotowski_.html
      • beneficia Re: Poraża mnie 15.05.19, 09:03
        Ano właśnie.
        Nigdy nawet nie otworzyłam Excela, no i?
    • martaesz Re: Poraża mnie 15.05.19, 09:06
      Też tak uważam , ale myślę że to stres tak działa na ludzi. Jedna taka odpowiedziała że rów marianski znajduje się w jeziorze bajkał
    • kochamruskieileniwe Re: Poraża mnie 15.05.19, 09:15
      Kiedyś sama doznałam zaćmienia, które szczególnie mocno wryło mi się w pamięć. Może dlatego, że było to pierwszy raz.
      W poczatkach swojej kariery zawodowej - wiele lat temu wink - pojechałam (pierwszy raz) na dużą międzynarodową konferencję,. Miałam wygłosić referat, oczywiście po angielsku. Przed publicznością złożoną z samych tuzów*z mojej dziedziny, znanych m dotąd z literatury.
      No i podczas referatu, przy objaśnianiu pewnej ilustracji zapomniałam jak jest kwadrat po angielsku. Panika, czarna dziura.
      Spojrzałam (panika w oczach) na prowadzącego sesję Australijczyka, a ten z miłym uśmiechem mi podpowiedział.
      Dla mnie to trwało wieczność. Koleżanka, słuchająca referatu, powiedziała mi, że tego nie było widać, ot króciutka przerwa dla nabrania oddechu. Tak to podobno wyglądało. Ja miałam inne odczucia, do dzisiaj pamiętam smile
      *Ci tuzowie okazali się przemiłymi ludzmi, którzy sami przeżywali stres z powodu wystąpień. Dotyczyło to Francuzów, Belgów, Hiszpanów, Niemców... Wielu angielskojęzycznych zawsze powtarza, że są pełni podziwu dla nieangielskojęzycznych, ze potrafią pisac/wygłaszać referaty/komunikować się w obcym języku. Zazdroszczą nam tego smile

      Od tego czasu jestem bardzo wyrozumiała w kwestiach stresu zwlaszcza przed publicznością.
      • sumire Re: Poraża mnie 15.05.19, 09:19
        Ano właśnie smile
        Mam znajomego prezentera radiowego i kiedyś go prosiłam o radę w kwestii publicznych wystąpień, których serdecznie nienawidzę i nie ma opcji, żebym nie miała pustki w głowie. Ku mojemu zdziwieniu odpowiedź brzmiała "ja mam po prostu wszystko napisane i czytam, inaczej bym się z nerwów wyłożył" smile
        Koleś to robi 20 lat...
        • kochamruskieileniwe Re: Poraża mnie 15.05.19, 09:33
          Ja dosyć często mam tzw publiczne wystąpienia;konferencje, wykłady, seminaria itp. Jednak przed każdym jestem "chora" ze stresu. Ale ja nigdy nie byłam osoba, która lubi skupiać uwagę na sobie. (Np. nigdy nie marzyłam o byciu panną młodą - taką "księzniczką, na której jest tego dnia skupiona uwaga wszystkich. Sama myśl o tym robiło mi się słabo...tak, wiem - to niezbyt typowe wink )
          • bergamotka77 Re: Poraża mnie 15.05.19, 09:41
            Ale wystąpienie publiczne typu wykład to co innego.
            Wiem ze kamery czesto paralizuja ale i tak uwazam ze wiekszosc osob nawet w warunkach bezstresowych nie znalaby odpowiedzi a tu tylko zaznaczasz odp.wuec możesz wydrukować czy metoda selekcji negatywnej coś wytypować. I nie robisz tego na czas nawet.
            • bergamotka77 Re: Poraża mnie 15.05.19, 09:42
              *wydedukowac
            • kochamruskieileniwe Re: Poraża mnie 15.05.19, 10:02
              Nie wiem, kamery potrafią zjeść ze stresu. Wiele lat temu, kolega brał udział w 1 z dziesięciu. Kolega - omnibus. I sam przyznał, że poległ ze stresu przed kamerami. Wyłożył się na banałach. Do dzisiaj wspomina to, jako jeden z największych blamaży życia. (Na szczęście to człowiek z dużym dystansem do siebie).

              Zapwne byś uznała, że w warunkach bezstresowych też nie znał odpowiedzi...suspicious A on je znał. Tyle tylko,że stres go zjadł.
              Ja tam byłabym ostrożna z takimi opiniami. Zwłaszcza, jeżeli spraw dotyczy teleturniejów z dużą publicznością, gdzie stawka jest wysoka.

              • bergamotka77 Re: Poraża mnie 15.05.19, 10:08
                Ale 1 z 10 jest gorszy bo tam liczy sie czas a w Milionerach możesz chwike pomyśleć i masz koła ratunkowe.
          • sumire Re: Poraża mnie 15.05.19, 10:34
            kochamruskieileniwe napisała:

            > Ja dosyć często mam tzw publiczne wystąpienia;konferencje, wykłady, seminaria i
            > tp. Jednak przed każdym jestem "chora" ze stresu.

            Mam tak samo!
            W poprzedniej robocie co miesiąc musieliśmy prezentować nasze dokonania na spotkaniu z całą wierchuszką. Trzydziestu chłopa w garniturach i ja. Nie cierpiałam tego. Raz dosłownie wymiotowałam z nerwów... po czym okazało się, że na moje wystąpienie i tak nie starczy czasu wink

            Ale ja nigdy nie byłam osoba,
            > która lubi skupiać uwagę na sobie. (Np. nigdy nie marzyłam o byciu panną młodą
            > - taką "księzniczką, na której jest tego dnia skupiona uwaga wszystkich. Sama
            > myśl o tym robiło mi się słabo...tak, wiem - to niezbyt typowe wink )

            I tu też się podpisuję. To jest jedna z przyczyn, dla których nigdy nie pociągał mnie ślub smile Generalnie wszelkie sytuacje, w których jestem w centrum uwagi, są dla mnie megastresujące i dlatego dobrze rozumiem ludzi, którym w takich chwilach powija się noga na czymś, co normalnie zrobiliby przez sen...
          • kura17 Re: Poraża mnie 15.05.19, 11:21
            > Ja dosyć często mam tzw publiczne wystąpienia;konferencje, wykłady, seminaria
            > itp. Jednak przed każdym jestem "chora" ze stresu.

            ja tez mam sporo i o ile do sekundy "przed" stres mnie zzera, to jak zaczynam mowic, to juz idzie i stresu nie czuje, a wrecz przyjemnosc. jednak zawsze sie dobrze przygotowuje, cwicze kazde wystapienie kilka razy, bo wiem, ze nerwy potrafia popsuc najlepsza przemowe, a powtorzona wczesniej kilka razy latwiejsza jest do "uratowania".

            kiedys na jednym z moich seminariow siedzial ... laureat nagrody nobla z fizyki LOL.
            i musze przyznac, ze po zaczepil mnie i powiedzial "swietne seminarium" smile
            innym razem mialam wystapienie, ktorego rowniez sluchal moj profesor z uniwersytetu, dzieki ktorego wykladom wybralam moja specjalnosc. w wystapieniu powiedzialam cos na ksztalt, ze "te nowe wyniki sa teraz najdokladniejszymi sztandarowymi przykladami danych procesow i powinny znalez sie (i znajda sie) w kazdej ksiazce w naszej dziedzinie". po tym wystapieniu profesor podszedl do mnie i powiedzial, ze juz skopiowal rysunki z mojego seminarium i dolaczy je do swojego wykladu "tak jak kazalam" smile
            • kochamruskieileniwe Re: Poraża mnie 15.05.19, 11:28
              No bo to tak zazwyczaj bywa... Najgorzej jest do momentu wyjścia przed publiczność i wypowiedzenie pierwszego słowa. Potem już z górki wink Bo zazwyczaj jestem pewna tego co mówię i jestem dobrze przygotowana do ewentualnej dyskusji. Co, oczywiście nie oznacza, że nie jestem w stanie przyjąć argumentów adwersarza!
              • kura17 Re: Poraża mnie 15.05.19, 11:50
                > Bo zazwyczaj jestem pewna tego co mówię i jestem dobrze przygotowana do
                > ewentualnej dyskusji. Co, oczywiście nie oznacza, że nie jestem w stanie przyjąć
                > argumentów adwersarza!

                haha, kazdy tak mowi (o tym przyjmowaniu argumentow)! tongue_out
                nie wiem, jak jest "u Was", ale "u nas" niektore tematy sa _bardzo_ zapalne i czasem czlowiek sie zastanawia, czy nie dojdzie do rekoczynow ... kiedys, gdy prowadzilam sesje na konferencji, to musialam - doslownie - rozdzielic dwoch "powaznych naukowcow", bo wlasnie jeden zaczal szarpac drugiego i krzyczec "w prywatnych mailach przyznales mi racje!" ... strasznie mnie to wtedy zestresowalo - gorzej niz wlasne wystapienia, haha
                • kochamruskieileniwe Re: Poraża mnie 15.05.19, 13:34
                  No nie.Raczej tego u mnie nie ma, choć spotkałam się z jednym "dziwnym". Tyle, że jego uprzedzenia wynikały z uprzedzeń osobistych a jego "argumenty" zostały niemal wykpione przez audytorium. Była to, o tyle trudna sytuacja, że rzecz miała miejsce na obronie doktoratu, facet dał negatywną recenzję. "Winą"doktoranta było to, że oparł swoje badania (dotyczące czego innego) na pewnym schemacie autorstwa osoby, której rzeczony recenzent od lat nienawidził, podważał jego kompetencje.Problem w tym,że robił to nieoficjalnie. Nigdy nie opublikował zadnej polemiki. W przeciwieństwie do tego, który zaproponował ten schemat i który był używany przez innych od lat...
                  Po prostu, facet chciał "upupić" swojego rywala rękami doktoranta. Nie udało się. Sam się ośmieszył. Sprawa odbiła się dość szerokim echem w moim światku. A że swiat mały, doktorant (obronił się we wspniałym stylu) długo jeszcze odberał gratulacje z całego świata smile.
                  Niestety i tacy ludzie bywają.
      • bergamotka77 Re: Poraża mnie 15.05.19, 09:29
        Tuz, tuzy.
    • piataziuta [...] 15.05.19, 09:16
      Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu.
      • rosapulchra-0 Re: Poraża mnie 15.05.19, 10:49
        Ziutka, bardzo dobre podsumowanie!
        Jakże łatwo oceniać z pozycji fotela przed telewizorem i jeszcze się dziwić i naśmiewać, że ktoś nie był w stanie prawidłowo odpowiedzieć.
    • madami Re: Poraża mnie 15.05.19, 12:08
      Jeżeli mówisz o programach telewizyjnych to zwykle zapominanie to efekt stresu akurat tam idą ludzie z dużą wiedzą, mój kolega brał kiedys udział w 1 z 10- wiedzę miał i ma GIGANTYCZNĄ, ba widza to jego pasja nad pasjami, z programu odpadł bardzo szybko, zapomnial języka w gębie bo to mózgowiec a nie showman wink

      Jeżeli natomiast chodzi o wiedze ogólna to faktycznie statystyczny Polak ma jej malutko, mało, malusieńko. Wie jak wypełnić wniosek o 500+ ale nie potrafi nazwać wszystkich własnych organów wewnętrznych, nie wie jak udzielic pierwszej pomocy i jak się liczy procenty oprócz tych we flaszce.
    • szafireczek Re: Poraża mnie 15.05.19, 15:49
      Stres to jedno, ale drugie - to to, że generalnie te programy służą rozrywce, na świecie ludzie idą i się dobrze bawią, a u nas wszystko na serio - dzika rywalizacja, obgadywanie i wyśmiewanie...
      Zwyczajnie - nie mamy w sobie dystansu i zwykłej życzliwości i radości...
    • arabelax Re: Poraża mnie 15.05.19, 20:33
      a ty oczywiście i jak zawsze najmadrzejsza w całej wsi big_grin lekcje z dziubdziusiem odrob lepiej, bo miał zaległości.
    • minniemouse Re: Poraża mnie 16.05.19, 00:17
      bergamotka77 napisała:
      Napisała ziuta milenials, która mialaby problem z odpowiedzią na pytanie w któr
      > ym roku było Powstanie Warszawskie


      ja tez nie pamietam i nie widze powodu dla którego mialabym pamietac cos, co pamietalam wiele lat a potem 40 lat nie potrzebowalam do niczego.
      pewne rzeczy po prostu wylatuja z pamieci jak sie ich nie uzywa bo zapamiętuje sie wciaz nowe. jestem pewna ze jak sie ciebie zapytam w ktorym roku umarl Sitting Bull i kto go zabil to tez nie bedziesz "pamietac" - (po prostu wiedziec) - tylko bedziesz musiala poleciec spytac wujka Gugla.
      a ja sie bede dziwic 'no jak mozna tego nie wiedziec... to taki wielki historyczny moment.

      Minnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka