kokosowy15
06.06.19, 20:40
Miałem kilka godzin temu kolizje. Ja jechałem na rowerze, skrecalem w prawo, na zielony świetle nie na strzałce. Pani jadaca SUVem skrecala również, a że była szybsza to dogonila mnie na zakręcie i zepchnela na krawężnik. Trafiła mnie chyba skreconym kołem w stopę na lewym pedale, i chyba blotnikiem albo drzwiami w biodro - nie wiem dokładnie, bo już lecialem w prawo. Nie powiem, zatrzymała się, popatrzyła, zapytała dlaczego jadę po jezdni dla samochodów. Gdy zobaczyła, że się zbieram z ziemi, wsiada do samochodu i odjechała. Nie mogła od razu uruchomić silnika, więc zapamiętałem numer rej. Jak sądzicie, co mogę i czy powinienem coś z tym zrobić? Nic zlamanego chyba nie mam, ale kostka spuchla jak bania. Przykłada Altacet, moze przejdzie.