ze mężczyźni uważają szaloną randkę z żoną, wieloletnią zwłaszcza, że coś niemożliwego. Zwłaszcza gdy wymaga to szczypty fantazji, szaleństwa, kasy, spontaniczności czy jakiegoś wysiłku. Otóż mój mąż chciał się zwolnic trójce z pracy bo przyjechać do mnie na jeden wieczór z innego kraju, w którym akurat przybywał. Ja bylam, jak pamietacie, tez sluzbowo za granicą

Gdy wspomniał dlaczego wychodzi wcześniej tamtejszy szef pokazał mu znak cudzyslowu palcami śmiejąc się: tak jasne X jedz na to spotkanie z "żoną". I nie był to Polak, ale kiedyś z podobną reakcją spotkal się, w swoim polskim biurze innej firmy więc samcza reakcja uniwersalna. Pytanie do facetów głównie: czy naprawdę tylko do kochanki faceci się urwaja z pracy aby pojechać do innego kraju zjeść kolacjęz kobieta, przespać się i bladym świtem wyjechać by rano stawić się w pracy? 😆