Mój bidny lapek wyzionął ducha. Muszę kupić nowy. Zamarzył mi się tym razem nie szrociak na promocyjną umowę z firmą od mojego telefonu, tylko Kombajn, co to wszystko na nim pójdzie i w ogóle, jak zechcę zostać mistrzynią esportu (nie planuję, ale kto wie, co przyniesie przyszłość...) to na nim dam radę.
Już upatrzyłam, już forsa gotowa... aż tu nagle patrzę, a on napędu na płyty nie ma! Gorzej - większość tych lepszych nie ma! Co to jest?! Jak można lapki, zwłaszcza lapki do gier, robić bez napędu na płyty?! Dystrybucja cyfrowa to nie jest jeszcze monopol na rynku! <głęboka frustracja>
Więc... ematko, pomóż. Szukam laptopa do gier, najlepiej z procesorem i7 (lub mocniejszy i5), 3100 Mhz częstotliwości minimum, minimum 8 giga RAM (lepiej więcej), ogólnie Wiedźmin 3 ma na nim śmigać na ultra i Cyberpunk 2077 za parę miesięcy też na ultra i, kurde, z NAPĘDEM OPTYCZNYM. Cena do 4100 złotych. Zna któraś ematka taki?
Przeszukałam Ceneo, Komputronika, Świat laptopów i wszystko się rozbija o ten napęd

już nawet zaznaczać im się nie chce często, czy ma, czy nie ma, bo najwyraźniej uznali za oczywiste, że nie ma. A ja w klasykę też lubię pograć