Czeka mnie potężna przeprowadzka za jakiś miesiąc - będę się przenosić dokładnie 599km dalej
Muszę zaplanowac przeprowadzkę, obrośliśmy przedmiotami, dziećmi i roślinami.
Macie jakieś sprawdzone tipy?
Część rzeczy oddam na zerowastowych grupach, ale i tak sporo zostanie.
Mebli nie mamy dużo (tzn

trzy łóżka, duży stół i sześć regałów na książki, kilka półek, wielki fotel i kilka mniejszych, dwa materace, komoda z przewijakiem - nie ma szaf, szafek etc).
Mam sporo kwiatów, w tym dużych, wolałabym, żeby mocno nie ucierpiały bo je bardzo lubię.
Do pierdół co się lepiej sprawdza? Kartony czy pudła plastikowe z ikea (można je później chyba jakoś w domu wykorzystać do przechowywania i dlatego o nich myślę).
Jakieś pomysły na kilkaset książek? Przeczytałam, że najlepiej w walizkach na kółkach, ale musiałabym tych walizek mieć z 30

Do dużych kartonów słabo, bo o ile nowy dom jest na płaskim to tu musimy znieść wszystko z 4 piętra bez windy

I jak ogarnąć czy zamawiać busa czy tira? Mimo jakiejś tam wyobraźni przestrzennej to mam wrażenie, że bus to na kilka razy pójdzie

Muszę zacząć mocno wcześnie bo mam niemowlę w domu i po kilka h dziennie na to, żeby ogarniać

I próbuję nie wpadać w histerię, panikę i dygot wątpi, ale im to realniejsze tym straszniej.