ulau
25.06.19, 22:45
Czy, Waszym zdaniem, pacjent ma prawo przekazać swój termin wizyty innemu znanemu sobie pacjentowi tego samego lekarza (np. mamie, bratu, koleżance z pracy)?
Chodzi mi o sytuację, gdy np.
1. sam z przyczyn obiektywnych nie może skorzystać z danego terminu i proponuje bliskiej osobie wskoczenie na jego miejsce?
2. Zamieniają się swoimi terminami wizyt, bo coś mu wypadło w danym czasie, a na zamianie żadna ze stron nie traci.
3. Zamiana wynika z faktu, że drugi pacjent ma termin odleglejszy, a pilniejszą potrzebę wizyty (np. dla wypisania recepty na niezbędne leki), a pierwszy może spokojnie doczekać do późniejszego terminu.
Czy przychodnia powinna się na takie zmiany zgodzić, czy potraktować jako rezygnację z terminu i wprowadzić na to miejsce osobę z listy oczekujących, a rezygnujący pacjent na koniec kolejki?
Kwestia istotna głównie przy terminach wizyt na które czeka się długie miesiące (np. endokrynolog, okulista) i przeszkodach, które wypadają w zasadzie w ostatniej chwili.