• saskia44 Re: Big love 15.08.19, 15:25
      A dlaczego musza zyc dlugo i szczesliwie? Tylko dlatego ze chca ze soba mieszkac? Za wczesnie albo nie, a tym bywa roznie a czarodziejskiej kuli nikt nie ma.
      • ck2 Re: Big love 17.08.19, 13:42
        > A dlaczego musza zyc dlugo i szczesliwie?

        To ty nie wiesz, że najwazniejszym zadaniem zwiazku jest przetrwanie? wink
        Jestes w średnim związku całe życie - dobrze.
        Jestes w fajnym związku, który kończy się po 2/8/15 latach - źle.
    • eliszka25 Re: Big love 15.08.19, 15:37
      Znam, siebie. Poznałam męża na internetowym czacie w październiku. Pierwszy raz spotkaliśmy się w grudniu, gdy przyjechał na święta i wtedy zdecydowaliśmy, że będziemy razem. Na sylwestra pojechałam do niego i podczas tego wyjazdu zdecydowaliśmy, że zamieszkamy razem i kupując w styczniu bilet do domu, kupiłam od razu powrotny. Decyzja była odważna, bo mieszkaliśmy w dwóch różnych krajach. Jesteśmy razem już prawie 18 lat, z czego 16 po ślubie.

      Nie ma jednego przepisu na udany związek. Poza tym, jeśli im jednak nie wyjdzie, to co? Świat się przecież nie zawali. Złamane serce boli tak samo, bez względu na to, ile będą się znali przed zamieszkaniem razem.
      • rosapulchra-0 Re: Big love 16.08.19, 00:15
        No w sumie u mnie z mężem też wyszło nietypowo. On rozstał się ze swoją żoną, a jakieś dwa miesiące później ze mną, a potem się dowiedział, że jego była żona jest w ciąży i jeśli on nie wróci do niej dla dobra dziecka, to ona się tej ciąży pozbędzie. Nie wrócił własnie dla dobra dziecka - tak jej powiedział, a ona dotrzymała słowa i zrobiła wszystko, by w piątym ciąży urodzić martwy płód. Nie pierwszy raz tak postąpiła, tylko w sumie sześć, w czym dokonała trzech aborcji, a trzy ciąże traciła w 7, następną 6 i ostatnią w 5 miesiącu. Za pierwszym razem z zemsty za to, że mąż nie zgodził się zamienić jej komunalnego mieszkania z jego własnościowym na komunalne większe. Za drugim razem, gdy osiągnęła cel i wyszła za niego za mąż, a za trzecim, bo nie chciał do niej wrócić. Rozwód otrzymali po roku, bez orzekania o winie.
        Jesteśmy ze sobą 26 lat, mamy trzy dorosłe córki, każda jest w szczęśliwym związku i życzę im, aby ich związki były długie , szczęśliwie i pełne miłości wzajemnego szacunku.
        • thank_you Re: Big love 16.08.19, 10:35
          Yyy... czy ja dobrze zrozumiałam - Twoj maz uprawiał seks bez zabezpieczenia z kobieta, która 3 razy dokonała aborcji i trzy razy „straciła” ciąże w 5, 6 i 7 (???) miesiącu??
          • arwena_11 Re: Big love 16.08.19, 11:52
            mnie wychodzi, że 6 razy - bo 3 straty i 3 aborcje. Ciekawe skąd Rosa o tym wie. Pani raczej jej się nie zwierzała.

            Nie chciałabym faceta, który tak postępuje z kobietą. Zwłaszcza, że to rozstanie to lekko dziwne. Wyszedł jej z łóżka i poszedł sobie? Bo ta ostatnia ciąża skądś sie wzięła.
            • rosapulchra-0 Re: Big love 16.08.19, 13:02
              Twoje wnioski sa zdecydowanie mylne, ale nie będę dyskutować na ten temat.
          • rosapulchra-0 Re: Big love 16.08.19, 13:07
            Zgadnij co było najskuteczniejszą i dostępną "metodą antykoncepcyjną" jeszcze w latach 80-tych i 90-tych ubiegłego wieku?
            Na temat zachowań jego pierwszej żony i tego, co doprowadziło do rozstania, skutecznego po wielu nieudanych nie będę pisać, bo i tak to zostanie przez niektóre (jak niżej) po swojemu zinterpretowane.
            • chococaffe Re: Big love 16.08.19, 13:10
              prezerwatywy w każdym kiosku
              • chococaffe Re: Big love 16.08.19, 13:16
                Plus , o ile mnie pamięć nie myli, to wtedy do ciąży też był potrzebny mężczyzna.
            • triss_merigold6 Re: Big love 16.08.19, 13:30
              Prezerwatywy?
              • double-facepalm Re: Big love 17.08.19, 17:10
                Widocznie eksia się musiała inseminowac zawartością.
            • 3-mamuska Re: Big love 17.08.19, 16:59
              rosapulchra-0 napisała:

              > Zgadnij co było najskuteczniejszą i dostępną "metodą antykoncepcyjną" jeszcze
              > w latach 80-tych i 90-tych ubiegłego wieku?
              > Na temat zachowań jego pierwszej żony i tego, co doprowadziło do rozstania, sku
              > tecznego po wielu nieudanych nie będę pisać, bo i tak to zostanie przez niektór
              > e (jak niżej) po swojemu zinterpretowane.
              >

              Ta ona to taka wiedźma a mężulek nie miał czym się zabezpieczyć a sex musiał uprawiać nie patrząc na to co ona robi z ciąża. Obrzydliwy facet.
    • milva24 Re: Big love 16.08.19, 01:05
      Znam swój związek. Niedługo stuknie nam 20 lat razem.
    • dziennik-niecodziennik Re: Big love 16.08.19, 10:25
      byle sobie dziecka nie strzelili tak od razu smile całą resztę mozna w razie czego odkrecić, ze slubem włącznie...
    • memphis90 Re: Big love 16.08.19, 12:28
      W sensie po tygodniu spotykania się raz tu raz tu córka oznajmia, że się za miesiąc wyprowadza? No, trochę szybko.

      Ale to dorosła kobieta, więc nie widzę też powodu żeby czekać rok (!!!) na poznanie rodziców. Po roku to już mogą być pięć razy po ślubie. Moja ciotka wyszła za mąż 3 m-ce od zapoznania wujka, od blisko 40 lat są bardzo zgodnym małżeństwem.
      • chococaffe Re: Big love 16.08.19, 12:58
        Dorosłą kobietą jest na przykład zahukana i zakompleksiona osiemnastolatka, która nigdy w życiu nie była w żadnym związku i dwudziestokilkulatka, która była w co najmniej jednym związku, wie czego oczekuje i wie gdzie jest granica "wchodzenia jej na głowę". Dlatego ja jako rodzic pewnie myślałabym o całości sytuacji (chociaż wpływ na nią mogłabym mieć, delikatnie mówiąc, umiarkowany). Podstawowym pytaniem jest to KTO tak naprawdę (nie chodzi mi o dane personalne) wchodzi w taki układ i na jakich warunkach (z kim). Sam "sterylny" fakt ile kto się znał wczesniej niewiele mówi o sytuacji.

        Na pewno miałabym obawy przy takim tempie pierwszego związku.
    • rb_111222333 Re: Big love 16.08.19, 13:18
      Fajne historie, miło je poczytać, jednakże ja kiedyś słyszałam, że takie akcje - szybki ślub, po krótkim czasie bycia razem - cechuje osoby niezrównoważone, bo one nie dadzą rady długo udawać, maskować się,więc starają się jak najszybciej uwiązać do siebie partnera. Dlatego ja bym starała troszkę schłodzić głowę córki, tak żeby nie podejmowała szybko decyzji o ślubie i dziecku, zwłaszcza, że jest młoda i ma czas.
    • enigma81 Re: Big love 16.08.19, 13:42
      Ja i mój mąż.
      Zamieszkałam u niego po 3 m-cach, po kolejnych 9 byłam w ciąży.
      Jesteśmy razem 18 lat, po ślubie prawie 16. Jest super.
    • ortolann Re: Big love 16.08.19, 13:52
      Tak, moi rodzice. Ponoć po pierwszej randce chcieli iść wybierać obrączki.
      Podobno się zdarza taka big love, ale ja tam jestem zdania, że co nagle to po diable. Inna rzecz, że może po prostu tego nie rozumiem, bo mnie się nie przytrafiło.
    • kalina_lin Re: Big love 17.08.19, 18:39
      Po pierwsze, nie big love, tylko wielka miłosć.
      Po drugie owszem, zdarza się, że związek błyskawiczny rozwija się w coś trwałego. Ale również może się błyskawicznie wypalić.
    • milamala Re: Big love 18.08.19, 01:05
      Tak znam takie przypadki. W milosci nie ma czasu, roznie to dziala u roznych ludzi.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka